Jak nisko upadli katolicy, że tak bezrefleksyjnie pozwalają temu prymitywnemu antychrystowi pleść te globalistyczne brednie.
Wszyscy milczą i udają, że nic się nie dzieje.
Czy nasze chrześcijańskiej dzieci mają jakąś przyszłość w tym świecie, który jest tak przez nas zdradzony?
Red. Gazeta Warszawska
+
Watykan, 28 sierpnia 2024 r. / 11:06
Papież Franciszek powiedział w środę, że ci, którzy świadomie i celowo „odpychają” migrantów, popełniają ciężki grzech.
Odchodząc od głównego tematu audiencji generalnej 28 sierpnia, papież mówił długo o trudnych warunkach, w jakich żyją migranci, którzy próbują przeprawić się przez morze lub pustynię, aby znaleźć schronienie, ale czasem tracą w tej drodze życie.
„Tragedia polega na tym, że wielu, a właściwie większości tych zgonów można było zapobiec” – podkreślił Franciszek w przemówieniu do tysięcy ludzi na placu Świętego Piotra.
„Trzeba jasno powiedzieć: są tacy, którzy systematycznie i wszelkimi możliwymi środkami starają się odstraszyć migrantów” – powiedział. „A to, gdy robi się to świadomie i odpowiedzialnie, jest ciężkim grzechem”.
Na zakończenie przygotowanego wystąpienia papież przypomniał, że widział poruszające zdjęcie żony i dziecka Pato Crepina, które stało się viralem i trafiło do sieci. Zdjęcie to przedstawia śmierć żony i dziecka Pato Crepina na pustyni latem 2023 r. podczas próby przekroczenia granicy z Tunezją w drodze do Europy.
W zeszłym roku władze Tunezji starały się ograniczyć nielegalną imigrację, wywożąc osoby, które przekroczyły granicę, do odległych rejonów na granicach z Libią i Algierią.
Przywódca kraju podpisał również umowę z Unią Europejską o przyznaniu 1 miliarda euro (około 1,1 miliarda dolarów) w celu powstrzymania niezwykle dochodowego interesu w tym regionie, jakim jest przemyt ludzi z Tunezji do Europy przez Morze Śródziemne.
„Wszyscy pamiętamy zdjęcie żony i córki Pato, zmarłych z głodu, pragnienia, na pustyni” – powiedział papież Franciszek. „W czasach satelitów i dronów są migrujący mężczyźni, kobiety i dzieci, których nikt nie musi widzieć. Ukrywają ich. Tylko Bóg ich widzi i słyszy ich krzyk. To okrucieństwo naszej cywilizacji”.
Projekt Missing Migrants Project, prowadzony przez Międzynarodową Organizację ds. Migracji (IOM), odnotowuje, że od 2014 r. około 47 000 osób zginęło lub zaginęło podczas próby migracji w Afryce, Europie i regionie Morza Śródziemnego.
Większość zgonów nastąpiła na skutek utonięcia, zwykle podczas próby przepłynięcia Morza Śródziemnego w niebezpiecznych i przepełnionych statkach.
Podczas środowej audiencji generalnej papież Franciszek wdał się także w spory polityczne dotyczące imigracji i granic.
„Wszyscy możemy się zgodzić co do jednego: migranci nie powinni przebywać na tych morzach i na tych śmiercionośnych pustyniach” – powiedział. „Ale nie poprzez bardziej restrykcyjne prawa, nie poprzez militaryzację granic, nie poprzez odrzucenie osiągniemy ten wynik”.
Według papieża rozwiązaniem jest wydłużenie bezpiecznych i legalnych dróg dostępu dla migrantów, aby ci, którzy uciekają przed wojną, przemocą, prześladowaniami i klęskami żywiołowymi, mogli znaleźć schronienie.
Dodał, że migranci przestaną ryzykować życie, by przekroczyć morze lub pustynię, jeśli będziemy promować „globalne zarządzanie migracją oparte na sprawiedliwości, braterstwie i solidarności”.
W licznych wypowiedziach na temat uchodźców i migrantów papież Franciszek apelował do państw, aby przyjmowały imigrantów tak serdecznie, jak to tylko możliwe, jednocześnie uznając ich prawo do kontrolowania swoich granic i decydowania o tym, ilu migrantów i uchodźców można bezpiecznie zintegrować ze swoimi społeczeństwami.
Paragraf 2241 Katechizmu Kościoła Katolickiego stwierdza również, że „narody zamożniejsze mają obowiązek przyjmować, o ile to możliwe, cudzoziemców poszukujących bezpieczeństwa i środków do życia, których nie mogą znaleźć w kraju ojczystym”.
„Władze polityczne” – kontynuuje Katechizm – „dla dobra wspólnego, za które ponoszą odpowiedzialność, mogą uzależnić korzystanie z prawa do imigracji od różnych warunków prawnych, zwłaszcza poszanowania obowiązków imigrantów względem kraju przyjmującego”.
Podczas środowej audiencji papież Franciszek przypomniał naukę z Księgi Wyjścia: „Nie będziesz uciskał i nie będziesz gnębił przybysza”.
„Sierota, wdowa i przybysz są kwintesencją biednych, których Bóg zawsze broni i prosi o obronę” – podkreślił.
„Jest Psalm, który mówi do Pana: 'Twoja droga była przez morze / Twoja ścieżka przez wielkie wody' (Ps 77:19). A inny mówi, że 'prowadził swój lud przez pustynię / bo Jego stała łaska trwa na wieki' (Ps 136:16)” – zacytował papież.
„Te święte słowa mówią nam, że aby towarzyszyć ludziom w ich drodze do wolności, sam Bóg przemierza morze i pustynię” – powiedział papież Franciszek. „[Bóg] nie pozostaje na dystans, nie; dzieli tragedię migrantów, Bóg jest tam z nimi, z migrantami, cierpi z nimi, z migrantami, płacze i ma nadzieję z nimi, z migrantami”.
Papież powiedział, że chociaż większość z nas nie jest w stanie stanąć na pierwszej linii frontu z odważnymi ludźmi, którzy działając jak dobrzy Samarytanie „robią wszystko, co w ich mocy, aby ratować i ocalić rannych i porzuconych migrantów na szlakach rozpaczliwej nadziei”, to nadal istnieją sposoby, aby pomóc — „przede wszystkim modlitwa”.
„I pytam was: Czy modlicie się za migrantów, za tych, którzy przybywają na nasze ziemie, aby ratować swoje życie?” – powiedział.
Apelował także o współpracę w walce z handlem ludźmi i przestępczymi handlarzami, którzy „bezlitośnie wykorzystują nieszczęście innych” dla pieniędzy.
„Połączmy nasze serca i siły, aby morza i pustynie nie były cmentarzami, ale przestrzeniami, w których Bóg będzie otwierał drogi ku wolności i braterstwu” – powiedział.






