Niezliczone są już przypadki skutecznego manipulowania Polakami-katolikami cechującymi się dość powszechną skłonnością do modlitw oraz – niestety – równoczesnego bezkrytycznego podchodzenia do spraw Credo, więc tacy niefrasobliwi modlą się w ramach nierozpoznanego wyznania wiary, a jest to bluźnierstwem. Zbiega się to i z tym, że u Polaków nie ma też żadnej równorzędności czynu do modlitwy.
Nauczenie Kościoła Świętego zawierało zawsze myśl, że człowiek musi, modląc się, równocześnie działać. Wysiłki ludzkie bez modlitwy do Pana Boga nie przynoszą właściwych owoców, a sama modlitwa bez czynu też jest niewiele warta.
Organizatorzy ostatniego spotkania we Włocławku są niewątpliwie takim manipulantami, którzy jadą na naiwności Polaków i ich słabym rozpoznawaniu języka symboliki. Organizatorzy ci już poprzednio — różaniec do granic — zarzekali się żarliwie, że tamten różaniec nie jest skierowany przeciwko nikomu. Taka właśnie politycznie poprawna modlitwa miała uchronić Polskę przed najazdem obcych. Jak to się udało widać dobrze na polskich ulicach, a w Oświęcimiu najlepiej można sobie zdać sprawę z tego problemu – skuteczności tego nihilistycznego różańca.
Gdy oglądamy przekazy medialne z Włocławka to zauważamy, że sprawa wydaje się poważniejsza, bo bardzo wyraźnie chodzi tu o Credo, a nawet o coś więcej. Otóż znakiem naszej wiary nie jest krzyż — dwie deski — ale krzyż z Osobą Zbawiciela. Jak widać na licznych zdjęciach, krzyż we Włocławku nie jest żadnym Krzyżem Chrystusowym, ale symbolem masońskim, luterańskim.
Ojciec masonerii Hiram miał swoją świątynię, która składała się z dwóch komnat – dwie deski są symbolem tej świątyni. Na tego pamiątkę masoneria coraz częściej podrzuca katolikom różne kolaże z takimi motywami. W Niemczech w latach osiemdziesiątych wydrukowano nawet mszał do NOM, gdzie na pierwszej stronie były dwa skrzyżowane prostokąty. Była to oczywista profanacja i po ostrych protestach to wydanie mszału skasowano. Czasy jednak idą do przodu i identyczny, taki masoński, okultystyczny krzyż ustawiono na tym zbiegowisku we Włocławku. Zresztą nie tylko tam, podobne dwie deski zbite na krzyż wzniesiono w innych miejscach w Polsce w czasie tej wspólnej modlitwy.
Nadmieniamy, a co wysoce zasadne, że skrzyżowane deski, choć żydom źle się kojarzą, nie mają żadnego charakteru niekoszerności. Niekoszerny jest Ukrzyżowany, Który zmartwychwstał. To z powodu tej niekoszerności wszystkie seminaria i świątynie w Polsce przyjmujące starszych braci Karola Wojtyły w gościnę muszą zasłaniać Osobę Pana Jezusa Chrystusa, aby nie urazić „wrażliwości religijnej żydów”. Gołe dwie deski rozwiązują ten problem i „bracia żydzi” mogą do woli modlić się wspólnie wraz „katolikami”.

Chrystus jest przeszkodą pojednania i wspólnych modłów, więc został usunięty, sobór dokonał aborcji na Panu Jezusie Chrystusie! Och co za ulga, zabieg był prosty, a jego owoce widać na krzyżu we Włocławku.
Polakom pozostanie tzw. Żwirowisko – z pewnością okrojone na potrzeby rozbudowy żydowskiej pijalni – gdzie z dumą wojowników bijących się o pietruszkę od lat bronią „krzyża papieskiego”, który przecież nie jest „Krzyżem” – bo krzyż katolicki jest „krucyfixem”, czyli z postacią Chrystusa przybitego do krzyża.
Ten zaś na Żwirowisku nie ma postaci Chrystusa, więc może być znakiem masońskim, bo sam znak krzyża geometrycznego jest symbolem Świątyni Hirama. Tak podobnie jak gdańskie krzyże stoczniowe stoją okultystycznie na planie trójkąta – a więc znaku masońskiego, z wersetami ST przetłumaczonymi przez bluźniercę Miłosza.
Konferencja pedofilska – żydy „…w owczej skórze”.(AntiEcclesia)... irama. Tak podobnie jak gdańskie krzyże stoczniowe stoją okultystycznie na planie trójkąta – a wiec znaku masońskiego, z wersetami ST przetłumaczonymi przez bluźniercę Miłosza. A to wszystko nawet nie ...
Charakterystyczne, że ołtarz we Włocławku był ustawiony centralnie, centralnie rozsiedli się liczni celebranci, ale ten krzyż stał mocno z boku - jak niewygodny gość na weselisku. Tej antykatolickiej symbolice dorównuje bardzo szpetna monstrancja noszona na jakimś kiju, która — patrząc z daleka — może się kojarzyć z odciętą głową wroga wbitą na oszczep wojenny. Patrząc z bliska, monstrancja cechuje się obrzydliwością ornamentyki hebrajskiej.

Do tego dwuznacznego widowiska należy dodać fioletowo-niebieskie oświetlenie ogólne zebranych tam wiernych. Kolory te są częścią arsenału kabalistyki u żydów.

Patrząc na te ujęcia zbiorowe, z lotu ptaka, jak i zbliżenia twarzy, spotykamy się ze scenerią spotkań w świetle księżyca.

W takim oświetleniu zbierają się czarownice przylatujące do lasu na miotłach czy rabini, którzy na cmentarzu, przy grobie cadyka modlą się do Yaweha o śmierć dla wroga. Modlitwa ta jest stuprocentowo skuteczna, czasem tylko trzeba ją powtórzyć, ale wtedy jest już pewniakiem.
O dziwo! 14 września – fioletowy dzień modlitwy obok krzyża zbiegł się z dniem - nocą - pełni księżyca.
Polska „pod Krzyżem”? Absolutnie nie, to co widzieliśmy, to Polska obok krzyża, a i bez Krzyża.
Sceny z Włocławka, to już nie tylko apostazja, ale widoczny kształt nowej wiary.
Red. Gazeta Warszawska
15 09 2019
==================
Polska pod Krzyżem
Niedziela, 15 września 2019
Ponad 60 tysięcy osób wzięło udział w centralnym wydarzeniu spotkania ewangelizacyjnego „Polska pod
Krzyżem”, jakim była Msza św. pod przewodnictwem biskupa włocławskiego Wiesława Meringa.
Organizatorem akcji jest diecezja włocławska oraz fundacja Solo Dios Basta. To kontynuacja wcześniejszych
inicjatyw, takich jak „Wielka Pokuta” czy „Różaniec do granic”.
Pierwsi pielgrzymi pojawili się w sektorach już po godzinie 7 rano. Zebranych powitali ks. prał. Sławomir
Deręgowski z Włocławka. - Jesteśmy tu po to, żeby powiedzieć tobie Panie Jezu, że jesteśmy gotowi oddać
tobie wszystko, poświęcić całe nasze życie. Stajemy pod krzyżem, żeby poświęcić się tobie, Jezu. Wiemy, że
Bóg przygotował dla nas wielkie rzeczy, wielkie rzeczy dla Polski, tylko musimy wyrazić mu naszą
gotowość tu, pod Krzyżem – powiedział Maciej Bodasiński z fundacji Solo Dios Basta.
Przed godz. 11 rozpoczęła się pierwsza część spotkania obejmująca zawiązanie wspólnoty i modlitwę
różańcową z rozważaniem tajemnic bolesnych. Następnie jeden z organizatorów spotkania - Lech Dokowicz,
wygłosi konferencję „Odrzucenie Krzyża i walka duchowa we współczesnym świecie”.
W swoim wystąpieniu nawiązał m.in. do kryzysu, jaki przeżywa Kościół w związku z czynami pedofilskimi.
- Trzeba to wypalić, ale trzeba też zrozumieć, ze zły duch chce oddzielić ludzi od kapłanów, to jest wojna
przeciw kapłanom, bo jak ludzie odwrócą się od kapłanów, to nie ma sakramentów. Dlatego musimy otoczyć
modlitwą kapłanów, stanąć przy nich. To jest zadanie dla nas świeckich – apelował Dokowicz.
Organizator "Polski pod Krzyżem" mówił też o ochronie życia. - Pojechaliśmy do Holandii i chcieliśmy
rozmawiać z lekarzami, którzy zabijają ludzi starszych. Naszym celem był tzw. ojciec chrzestny eutanazji.
Pracował na oddziale noworodków, jak rodziło się chore dziecko, sam podejmował decyzję o jego życiu lub
śmierci. Okazało się, że w domu tego człowieka odbywały się satanistyczne rytuały, cały dom pełen był
satanistycznych obrazów. On do końca nie zrozumiał, kim jesteśmy, wypowiedział zdania, dzięki którym
wielu zrozumiało czym jest eutanazja. To jest ciemność, to jest coś, co sprawia, że w momencie odchodzenia
ze świata, gdy człowiek mógłby odjąć decyzję o powrocie do Boga, nie daje się na to szansy – wyjaśniał
prelegent.
O godz. 15 zebrani modlili się Koronką do Miłosierdzia Bożego, następnie rozpoczęła się Eucharystia pod
przewodnictwem biskupa włocławskiego Wiesława Meringa. Koncelebrował ją biskup świdnicki Ignacy
Dec, przewodniczący Rady KEP ds. apostolstwa świeckich.
Organizatorzy wydarzenia zapowiedzieli, że uroczystości towarzyszyć będzie niespodzianka, którą było
odtworzenie nagrania homilii Jana Pawła II wygłoszonej we Włocławku 7 czerwca 1991 r., dokładnie w tym
samym miejscu, w którym odbywało się wydarzenie ewangelizacyjne.
Papież Polak wspomniał w niej postacie polskich świętych, którzy „wpatrując się w serce Jezusa znajdowali
w nim nadludzką moc”. Jan Paweł II przestrzegał przed źle pojmowaną europejskością, chcącą spłycić
człowieka do poziomu instynktów i seksualności, która pozwala zabijać nienarodzone dzieci. „My tą Europę
tworzyliśmy i to z wielkim trudem. Kulturę europejską tworzyli przede wszystkim męczennicy. Taką miarę
europejskości przyjmujemy, pragniemy podjąć i kontynuować, nie pozwolimy sobie zaniżyć tej miary. Świat
potrzebuje Europy odkupionej” – apelował.
Następnie swoją homilię wygłosił bp Mering, który zauważył, że głos papieża prowadzi w kierunku serca
ukrzyżowanego Jezusa. „Bóg zabiega o naszą miłość, wiarę w niego. Zachęca byśmy udali się pod krzyż” –
powiedział hierarcha, podkreślając, że to właśnie na krzyżu rodzi się nowa szansa dla każdego człowieka.
„Krzyż Jezusa prowadzi człowieka do wiary. Widok Jezusowej męki potrafi zmienić ludzkie serce. Rodzi
uznanie winy, prośbę o przebaczenie i zapewnia przebaczenie człowiekowi. Stający pod krzyżem uczą się od
Jezusa wielkodusznego miłosierdzia” – powiedział bp Mering. Hierarcha przypomniał, że jedną z postaci tej
wielkiej miłości jest miłosierdzie. Dodał, że tylko Bóg w swojej miłości umie dawać znacznie więcej niż
człowiek potrzebuje, jednak jako katolicy powinniśmy przynajmniej próbować naśladować w tym swojego
Stwórcę. „Nie umiemy sami tego zrobić, ale z jego pomocą wszystko jest możliwe” – stwierdził.
Biskup przypomniał, że ukrzyżowany Jezus uczy altruizmu, który jest dziś wartością nieznaną i
nielansowaną. „Dziś mówi się nam: baw się, korzystaj z życia, bądź sobą, realizuj siebie. Zauważcie jaka
panuje cisza w kościele, kiedy czytamy fragment o Maryi i Janie stojących pod krzyżem Jezusa. Droga do
zbawienia nie wiedzie przez egoizm. Człowiek realizuje siebie poprzez ofiarowanie się drugiemu
człowiekowi” – podkreślił duchowny.
Biskup włocławski dodał, że Matka Jezusa i św. Jan kierowali się w swoim postępowaniu miłością wobec
Jezusa i to ona przyprowadziła ich na Golgotę. „Właśnie takich kobiet, takich mężczyzn, z odwaga i miłością
stających pod krzyżem Jezusa, potrzebuje Polska, Europa, a nawet świat” powiedział. Krzyż, zdaniem
biskupa, rodzi prawdziwych świadków Ewangelii i jest paradoksalnym znakiem siły chrześcijaństwa.
„Stajemy pod krzyżem żeby odszukać siebie, znaleźć swoje miejsce w życiu, chcemy pokazać światu, że
należymy do Jezusa” – dodał.
„Musimy ratować wartości, o których mówił Jan Paweł II, musimy ratować nasze rodziny, i o to apelował
również papież Franciszek. Musimy mieć odwagę wybierać prawdę, dobro, piękno. Wybierając życie,
zwłaszcza jeszcze nienarodzonego człowieka! Prawda, dobro i życie to królestwo Jezusa” – powiedział bp
Mering. „Twój Syn Boże zwyciężył śmierć niech także i nam pozwoli zwyciężyć małość i dojść do niego w
świętości” – zakończył biskup włocławski.
Przed zakończeniem Mszy św. bp Mering poświęcił przyniesione przez wiernych krzyże, które zawisną w
domach, miejscach nauki i pracy.
Głos zabrał również biskup świdnicki Ignacy Dec, przewodniczący Rady KEP ds. apostolstwa świeckich.
Podziękował bp. Meringowi za udzielenie gościny temu spotkaniu na włocławskiej ziemi, a wiernym
świeckim za ich przykład apostolstwa. Przypomniał o znaczeniu przyjęcia Krzyża dla chrześcijańskiego
życia, a nawiązując do ostatnich słów Chrystusa z Krzyża – o zbawczych owocach męki i śmierci Jezusa.
Życzył też ojczyźnie przemiany serc Polaków.
Po godzinie 20 na lotnisku w Kruszynie rozpoczęła się plenerowa Droga Krzyżowa – następny punkt akcji
„Polska pod Krzyżem”. Przy kolejnych stacjach przytoczone były świadectwa traumatycznych przeżyć
różnych osób m.in. mężczyzny, opowiadającego o dramatycznym rozwodzie rodziców, kobiety po zdradzie
męża, która „uciekła pod Krzyż, by umieć przebaczyć i odnaleźć siebie”. Przy siódmej stacji przytoczono
doświadczenie tragedii smoleńskiej z 2010 roku. Następnie świadectwo powiedziała kobieta po aborcji i
matka, której córka została zamordowana na tle seksualnym oraz mężczyzna wykorzystany seksualnie przez
księdza.
Przy jedenastej stacji do drzewa krzyża wbite zostały długie gwoździe. Uczynił to wykonawca drewnianego
krzyża – stolarz z Włocławka. Następnie krzyż umieszczono na specjalnie przygotowanym miejscu, w
przeciwległym końcu sektorów dla pielgrzymów. Przy krzyżu postawiono Najświętszy Sakrament.
W tym czasie świadectwo wygłosił chłopak, który zamordował człowieka. Jak wyznał, spojrzenie na krzyż
dało mu siłę do wyznania grzechów, wejścia na drogę modlitwy i karmienia się Słowem Bożym.
Przy dwunastej stacji zaległa cisza rozrywana uderzeniami w gong. Biskup włocławski Wiesław Mering
odmówił modlitwę: „oto my, Polacy, stajemy przed Tobą, by uznać Twoje panowanie, oddać się Twemu
prawu. Uznajemy Twoje panowanie nad Polską i całym naszym narodem rozsianym po całym świecie”.
Duchowny zawierzył całą Ojczyznę Chrystusowi Królowi.
Na zakończenie wierni odśpiewali uroczyste Te Deum – Ciebie Boga wysławiamy.
Uroczystość zamknęła wielogodzinna Adoracja Najświętszego Sakramentu, zakończona niedzielną
Eucharystią o godz. 3 nad ranem.
Posługę pełniły różne formacje wolontariuszy, w tym Rycerze Kolumba i Rycerze św. Jana Pawła II. O
oprawę muzyczną zadbała wspólnota „Miłości Ukrzyżowanej”.
Wyrazy wspólnoty z zebranymi przekazali prezydent RP i premier polskiego rządu.
W ewangelizacyjną inicjatywę włączyło się wielu księży i wiernych w całej Polsce. W Gdańsku na Górze
Gradowej odbyło się nabożeństwo Adoracji Krzyża „Gdańsk pod Krzyżem”, które poprowadził abp Sławoj
Leszek Głódź. Modlitwa w łączności z wiernymi zgromadzonymi we Włocławku odbyła się również na
Jasnej Górze w Kaplicy Matki Bożej. Na niezwykły odzew inicjatywy ewangelizacyjnej „Polska pod
Krzyżem” zwrócił uwagę bp Roman Pindel, który sprawował Mszę św. na Matysce w Beskidzie Żywieckim,
pod gigantycznym krzyżem jubileuszowym.
W inicjatywie Polska pod Krzyżem uczestniczyły oficjalnie diecezje włocławska, szczecińsko – kamieńska,
zielonogórsko – gorzowska, krakowska, ełcka i łomżyńska. Wiele innych, m.in. warmińsko – mazurska,
wrocławska, częstochowska, przemyska, kaliska, toruńska, tarnowska, radomska, zamojsko – lubaczowska,
legnicka, bielsko – żywiecka, gliwicka, siedlecka.
Modlitwa w ramach akcji została zorganizowana w ponad 800 miejscach w całej Polsce a także w Australii,
Kanadzie, Irlandii, Anglii, USA, Belgii, Holandii, Austrii, Kazachstanie. Do organizatorów dotarło również
zgłoszenie z Jerozolimy i Medjugorie.
https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/213069,polska-pod-krzyzem.html






