Papież Franciszek spotkał się potajemnie z dyrektorem generalnym firmy Pfizer przed wprowadzeniem obowiązku szczepień w Watykanie

Ten art. sam w sobie, może być manipulacją, bo "odnowa" Kościoła ma odbyć się do spółki z żydami, w kierunku żydowskim. To mam być projekt judeochrześcijaństwa. Tu tli się taka sugestia.

Prawda jednak jest taka, że problemy w Kościele są proporcjonalnie związane z narastającą obecnością żydów w życiu Kościoła, jest to proces, który narzucono Kościołowi w V-VI wieku. Nie można zatem leczyć choroby, potęgując te warunki, które tę chorobę wywołały.

Każdy obecny plan ratunkowy musi oznaczać odcięcie żydów tak od Kościoła, jak i narodów katolickich.

 

Żyd to śmierć. Żadnej „pomocy” od niego.

 

Red. Gazeta Warszawska

 

+

 
Papież Franciszek dwukrotnie spotkał się potajemnie z dyrektorem generalnym Pfizer Albertem Bourla w 2021 roku, zanim wprowadził obowiązek szczepień w Watykanie: to wybuchowe informacje zebrane ze źródeł wewnętrznych przez National Catholic Register, amerykański serwis informacyjny. W pełni docenimy fakt, że papież, który przyjął imię św. Franciszka z Asyżu, apostoła ubóstwa, posuwa się nawet do bycia dyrektorem generalnym firmy, która podczas pandemii zarobiła miliardy. A nawet, że został lobbystą przemysłu szczepionkowego, wyjaśniając, że szczepienie przeciwko COVID-owi było „aktem miłości”. Publikacja tych informacji pomimo strachu inspirowanego przez papieża jezuitę ujawnia, że ​​Kościół jest w przededniu

Według źródeł watykańskich, które zwierzyły się Krajowemu Rejestratorowi Katolickiemu , Ojciec Święty dwukrotnie spotkał się w Watykanie z dyrektorem generalnym firmy Pfizer Albertem Bourlą, chociaż konkretne szczegóły tych spotkań, które miały miejsce w 2021 roku, nie są znane.

W przeciwieństwie do większości prywatnych audiencji papieża, spotkania te nie były ogłaszane przez biuro prasowe Stolicy Apostolskiej, które nie odpowiadało na wielokrotne prośby o potwierdzenie tych spotkań.

Rzecznik firmy Pfizer powiedział: „Nie możemy ani potwierdzić, ani zaprzeczyć, ponieważ zgodnie z naszą polityką ruchy naszych kierownictwa są uważane za poufne”.

Spotkania Alberta Bourli z papieżem nie byłyby pierwszym tak tajnym spotkaniem papieskim w ostatnich latach. W listopadzie 2019 roku   papież przyjął prywatnie Melindę Gates. Spotkanie, dobrze znane w Watykanie, nigdy nie zostało oficjalnie uznane.

W maju zeszłego roku Bourla wziął udział w internetowej konferencji poświęconej zdrowiu w Watykanie zatytułowanej „Zjednoczcie się, aby zapobiec i zjednoczcie się, aby leczyć”, gdzie wraz z innymi uczestnikami chwalił szczepienie w walce z COVID-19. 

Zaszczepienie się przeciwko COVID, akt miłości?

 

Poświęć trochę czasu na wysłuchanie tego fragmentu Alberta Bourli we francuskiej telewizji. Wyjaśnia, że ​​jedynym sposobem przezwyciężenia strachu przed wstrzyknięciem szczepionki jest „miłość” (sic!). Dla niego szczepienie ma wartość nie tylko indywidualną, ale także społeczną: należy to zrobić dla naszych bliskich i reszty społeczeństwa. 

czy to ci coś przypomina? Papież Franciszek powiedział latem 2021 r.: „Szczepienie to prosty, ale głęboki sposób na promocję dobra wspólnego i troskę o siebie nawzajem, zwłaszcza o najsłabszych. Modlę się do Boga, aby każdy mógł przynieść swoje małe ziarenko piasku, swój mały gest miłości”

Nie sposób powiedzieć, który z dwóch mężczyzn miał największy wpływ na drugiego. Ale jest jasne, że papież, który przyjął imię „biednych z Asyżu”, jest w zmowie z dyrektorem generalnym firmy farmaceutycznej, która zarobiła miliardy na szczepionkach przeciwko COVID. Firma reprezentująca ekscesy współczesnego kapitalizmu, które Papież lubi też krytykować. 

Papież mówi o inkluzywnym kapitalizmie; ale w tym przypadku współpracuje z przedstawicielem kapitalizmu kumoterskiego, jednego z najbardziej straconych przedsiębiorstw na świecie. Gdzie byłyby zyski firmy Pfizer bez publicznych pieniędzy przeznaczonych na finansowanie badań, a następnie zakup szczepionek? 

Jak nie być głęboko zakłopotanym faktem, że papieżowi udało się dwukrotnie przyjąć prezesa Pfizera, a potem wybrać tę firmę do szczepień w Watykanie ? Szczepienia są obowiązkowe!  

Jak wytłumaczyć, że papież, który twierdzi, że walczy o bardziej sprawiedliwy porządek, akceptuje małą grę kapitalizmu kumoterskiego, w której istniejące narkotyki (które przeszły do ​​domeny publicznej) zostały odrzucone na rzecz nowego produktu, wyprodukowanego zbyt szybko i sprzedanego bardzo drogi? Jak rozumieć, że papież z encykliki Laudato Si tak mało uwagi przywiązuje do szkód spowodowanych skutkami ubocznymi szczepionki. A może ekologia człowieka jest nieistotna? 

Oczywiście, jako człowiek władzy, François przestał mówić o „miłości”, kiedy wspomniał o szczepieniach w swoim przemówieniu powitalnym do ambasadorów w 2022 roku. Czuje, że sytuacja się zmienia i jest zadowolony z rozmowy o rozsądnym wyborze w oczekiwaniu na inne leki. Ale to nie może rozwiać nieprzyjemnego wrażenia, że ​​Papież służy jako religijna gwarancja dla międzynarodowego zarządzania . 

Kościół potrzebuje „Ojca Eliasza”

Jeśli nigdy jej nie czytałeś , zanurz się w niezwykłej powieści Michaela D. O'Briena , Ojciec Elihjah .. Bohaterem jest karmelita, którym był David Schäfer, ocalały z Holokaustu, który obiecał zostać premierem Izraela; ale porzucił wszystko, aby się nawrócić i przyjąć religię. Papież będący mieszanką Jana Pawła II i Benedykta XVI prosi księdza Eliasza, aby poszedł i duchowo skonfrontował się z „Prezydentem Federacji Państw Europejskich”, który trzymał obaj (proroczo, gdy powstawała powieść pod koniec lat 90.) Mario Draghiego i Emmanuela Macrona. Ten prezydent Europy, która stała się federalną, jest niezwykle popularny, ponieważ działa w imię religii miłości, której przeznaczeniem jest stać się religią światową. A ojciec Eliasz musi iść i stawić mu czoła, ponieważ mężczyzna naciska na Stolicę Apostolską, aby przyłączyła się do nowego synkretyzmu. 

Ten centralny fragment powieściowej trylogii, rozpoczętej w okupowanej Warszawie, a kończącej się w Jerozolimie, ma tchnienie powieści Chestertona czy CS Lewisa . 

Różnica między powieścią a dzisiejszą rzeczywistością polega na tym, że Franciszek uważa się za wystarczająco silnego, by nie potrzebować „Ojca Eliasza”. Uważa, że ​​może ocierać się o ludzi rządzących światem bez narażania Kościoła. Częściowo akompaniuje ambientowemu synkretyzmowi i angażuje się w „Dom Abrahama” w Abu Zabi lub bawi się ideą „amazońskiej” wersji chrześcijaństwa . François opisuje szczepienia jako „akt miłości” i aprobuje cenzurę w sieciach społecznościowych. Zawarł pakt z komunistycznymi Chinami , ryzykując poświęcenie podziemnego Kościoła chińskiego. I przestrzega „Globalnego Paktu na rzecz Edukacji”poprzez wprowadzenie do Akademii Nauk ekonomisty tak kontrowersyjnego jak Jeffrey Sachs , byłego neoliberała nawróconego na ekologię i którego naczelną zasadą zawsze było nieskazitelne przywiązanie do najbardziej radykalnego maltuzjanizmu. 

Przeciek dotyczący wywiadów z Albertem Bourlą jest znakiem, że Stolica Apostolska zaczyna uważać sposób postępowania obecnego Papieża za bezproduktywny. Z pewnością jest to przerażające ; ale mówi się, że jest chory ; i rozpoczęły się wielkie manewry dla jego sukcesji . 

Pewne jest to, że odnowa, której Kościół będzie potrzebował, znajduje się bardziej w powieściach Michaela D. O'Briena niż w niebezpiecznych związkach papieża Franciszka z możnymi tego świata, od Alberta Bourli do Billa Gatesa. 

 

https://lecourrierdesstrateges.fr/2022/01/17/le-pape-francois-a-rencontre-deux-fois-albert-bourla-le-pdg-de-pfizer/