Papież Franciszek zezwala na błogosławieństwa parom tej samej płci, zmieniając wytyczne Watykanu
Wytyczne potężnej Dykasterii ds. Nauki Wiary, wydane po rozpatrzeniu i zatwierdzeniu przez papieża, w dużej mierze uchylają orzeczenie z 2021 r. i rozszerzają w sprawie znacznie krótszego oświadczenia poparcia dla takich błogosławieństw wydanego przez Franciszka we wrześniu w odpowiedzi na pytania zadawane przez duchownych konserwatywnych.
dokument wydany w poniedziałek stwierdza, że błogosławieństwa par tej samej płci nie powinny sugerować nawet elementów małżeństwa sakramentalnego — w tym tradycyjnych szat ślubnych — czy nawet ceremonie formalnie uznające związki osób tej samej płci. Zawiera jednak wytyczne dotyczące udzielania błogosławieństw osobom pozostającym w związkach osób tej samej płci i wyraźnie zezwala „wyświęconym szafarzom” na przeprowadzanie takich błogosławieństw, prosząc jednocześnie księży, aby na podstawie własnego „roztropnego i ojcowskiego rozeznania” zdecydowali, kiedy jest to właściwe.< /span>
Watykan oznajmił, że pary znajdujące się w „sytuacjach nieregularnych” oraz „pary tej samej płci” mogą otrzymać błogosławieństwa kapłańskie, aby te „relacje międzyludzkie dojrzewały i wzrastały w wierności Ewangelii”.
„Kościół swoją niestrudzoną mądrością i matczyną troską przyjmuje wszystkich, którzy z pokornym sercem zbliżają się do Boga, towarzysząc im duchowymi pomocami, które pozwalają każdemu zrozumieć i w pełni urzeczywistnić wolę Bożą w swoim życiu” – oznajmił Watykan.
Dokument odbiega od oświadczenia Watykanu z 2021 r., które potwierdziło zakaz błogosławienia związków osób tej samej płci, nazywając je „nawet w najmniejszym stopniu analogicznymi do Boży plan dla małżeństwa i rodziny”. Orzeczenie to rozwiało wówczas nadzieje homoseksualnych katolików i zdawało się wskazywać granice reformistycznych zamierzeń Franciszka.
Ale od tego czasu Franciszek jedynie łagodnie upominał księży w Europie Zachodniej, którzy odważyli się przeciwstawić zakazowi. Usunął także konserwatywnych urzędników uznawanych za architektów decyzji z 2021 r. i mianował innego Argentyńczyka i sojusznika, kardynała Víctora Manuela Fernándeza, na szefa ministerstwa odpowiedzialnego za doktrynę Watykanu. Fernández podpisał poniedziałkowy dekret.
„Nowa deklaracja Watykanu to ogromny krok naprzód w posłudze Kościoła na rzecz osób LGBTQ” – powiedział wielebny James Martin, amerykański ksiądz, który służy społeczności LGBTQ+ i został wybrany na delegata przez Franciszka. „Zawiera wytyczne, ale wiele z nich pozostawia ministrowi. Ale jest to prezent dla katolików LGBTQ, a sam dokument jest błogosławieństwem”.
Światowy Kościół katolicki, liczący 1,3 miliarda wyznawców, jest głęboko podzielony w kwestii homoseksualizmu. Liberalni księża niemieccy, belgijscy i szwajcarscy od lat udzielają błogosławieństw osobom tej samej płci, co wywołało potępienie ze strony konserwatywnych głosów katolickich w Stanach Zjednoczonych, podczas gdy niektórzy biskupi katoliccy w Afryce odmówili sprzeciwu wobec ustawodawstwa nakładającego karę śmierci za akty homoseksualne.
Poniedziałkowe orzeczenie, deklaracja zatytułowana „Fiducia supplicans”, ponownie pokazała, jak Franciszek stał się mniej ostrożny i bardziej skłonny do wystąpienia przeciwko swoim konserwatywnym krytykom na późniejszym etapie swojego pontyfikatu. W tym roku potępił „silną reakcyjną postawę” wśród amerykańskich konserwatywnych katolików; usunął jednego krytyka, biskupa Teksasu Josepha Stricklanda; i pozbawił innego, amerykańskiego kardynała Raymonda Burke’a, jego tradycyjnych przywilejów.
Franciszek zaczął otwierać drzwi dla społeczności gejowskiej wkrótce po tym, jak został papieżem, deklarując: „Kim jestem, żeby osądzać?” na pytanie o księżach gejach. Zaprosił do Watykanu zwolenników LGBTQ+, poparł krajowe przepisy dotyczące związków partnerskich osób tej samej płci i wezwał przywódców kościelnych, aby powitali katolików homoseksualnych.
Zakres tego powitania stał się kwestią budzącą największe podziały podczas październikowego spotkania w Watykanie na temat kierunku wiary. W sformułowaniu raportu końcowego nie zastosowano inkluzywnego języka wymyślonego przez papieża i odmówiono nawet powtórzenia terminu LGBTQ+. Podczas tego spotkania konserwatywni biskupi z Polski, Węgier, Nigerii, Etiopii, Australii i innych krajów kategorycznie odrzucili błogosławieństwa dla osób tej samej płci, twierdząc, że tolerują one „grzech” i są równoznaczne z „kolonialnym” narzuceniem przez liberalnych mieszkańców Europy Zachodniej.
Niektórzy konserwatyści zauważyli w poniedziałek, że chociaż dokument był odbierany jako powszechna akceptacja błogosławieństw osób tej samej płci, nowe wytyczne nadal nie tolerują najbardziej kontrowersyjnych praktyk w krajach takich jak Niemcy, gdzie niektórzy księża katoliccy nadzorowali ceremonie przypominające małżeństwa w tym samym celu. -pary seksualne. W dokumencie wyraźnie zauważono, że „tego błogosławieństwa nigdy nie należy udzielać w czasie ceremonii zawarcia związku cywilnego ani nawet w związku z nimi. Nie można tego też uczynić przy użyciu żadnego ubioru, gestów czy słów właściwych weselu”.
Jednak Martin i inni zinterpretowali ten tekst jako stałe pozwolenie na odprawianie takich nabożeństw w kościołach katolickich, o ile zostały one sformułowane w sposób unikający odniesień do katolickiego sakramentu lub rytuału liturgicznego.
Konserwatywni katolicy wyrazili oburzenie. Prawicowy katolicki portal LifeSite News określił tę decyzję jako „sprzeczną z niezmiennym katolickim nauczaniem, że Kościół nie może błogosławić grzesznych związków”. Oficjalne nauczanie Kościoła katolickiego w dalszym ciągu opisuje homoseksualizm jako „wewnętrznie nieuporządkowany”.
„Ten dokument jest skandaliczny i błędny z jednego podstawowego powodu: nie błogosławi się osoby, która chce zmienić swoje życie, ale pary, która obiektywnie żyje w grzechu i nie ma zamiaru się z niego wydostać” – stwierdziła. Roberto de Mattei, prezes konserwatywnej katolickiej Fundacji Lepanto. „Myślę, że ten dokument głównie dostarczy amunicję najbardziej radykalnym spośród przeciwników Franciszka… mniejszości przekonanej, że słowa i gesty papieża Franciszka są równoznaczne z herezją”.
W znaczący sposób deklaracja jednak po prostu rozwinęła nauczanie Franciszka wydane już we wrześniu, kiedy Watykan upublicznił oficjalną odpowiedź papieża skierowaną do konserwatywnych duchownych, w tym Burke’a, którzy żądali wyjaśnienia stanowiska Kościoła w sprawie osób tej samej płci błogosławieństwa. W odpowiedzi z 25 września Franciszek napisał, że istnieją „sytuacje”, które mogą być „nie do przyjęcia z moralnego punktu widzenia”, ale w których ksiądz może ocenić, indywidualnie dla każdego przypadku, czy można udzielić błogosławieństw – pod warunkiem, że takie błogosławieństwa są trzymane oddzielnie od sakramentu małżeństwa.
„Nie możemy być sędziami, którzy tylko zaprzeczają, odpychają i wykluczają” – napisał Franciszek. „W związku z tym roztropność duszpasterska musi właściwie rozeznać, czy istnieją formy błogosławieństwa, o które prosi jedna lub kilka osób, a które nie przekazują błędnej idei małżeństwa. Ponieważ gdy ktoś szuka błogosławieństwa, prosi Boga o pomoc”.
Innocenzo Pontillo, gejowski działacz katolicki we Florencji będący w związku osób tej samej płci, stwierdził, że poniedziałkowa decyzja jest już dawno spóźniona – jednocześnie uznając podwójny sygnał, jaki zdawał się wysyłać Watykan, dokładając wszelkich starań, aby oddzielić te błogosławieństwa od sakramentu małżeństwa .
„Nie było żadnego doktrynalnego uzasadnienia, aby tego nie robić, ponieważ w Kościele katolickim błogosławi się także czołgi, samochody, traktory, a nawet sól” – stwierdził. „Błogosławieństwo oznacza jedynie życzenie wszystkiego, co najlepsze. Jednak bolesne jest to, że nadal czują się zmuszeni powtarzać: Pamiętaj, to nie małżeństwo! Słuchaj, już to wiemy.
https://www.washingtonpost.com/world/2023/12/18/same-sex-unions-vatican-pope/






