Nauki o zarządzaniu a metodologia nauk i psychologia rewolucji
Life, Men and Minds
T1
Zarządzanie nauką, wiedzą, historią, dydaktyką.
- Posłowie, jako wyznawcy prawa nie słuchają prawa. Słowo ogólne o faktach. Ogólność kontra szczegół oraz słoń a sprawa polska.
We współczesnym świecie do najbardziej istotnych problemów należy zarządzanie społeczeństwami, państwami, także w skali międzynarodowej, zarządzanie rozwojem, często utożsamianym z … wojnami.
Rozwój wymaga połączenia ognia z wodą, centralizmu z antycentralizmem, tzw. hierarchii i współpracy. Centralizacja nauki jest chorobą. Biurokratyzacja nauki - jak jakaś akademia pruska. Lwów się rozwinął, bo nie było warszawki, Lwów pozostał suwerenną stroną lustracji dorobku naukowego. Czechosłowacja tę równowagowość samodzielności i współpracy u siebie zaburzyła. Mało kto wie, że Piłsudski wystąpił do Benesza z propozycją współpracy, a ten odpowiedział, że oni sami sobie poradzą z Niemcami. I Czechosłowacja przestała istnieć. Ani Legutko, ani Krasnodębski ten równowagi jeszcze nie rozumieją, tak jak przecież Anglia. Być może, warto popatrzeć i tak, że I W. Św. wywołali Amerykanie, aby pozbawić właśnie Anglię prymatu, a II W. Św.? - byłaby wtedy dogrywką, aby dokończyć dzieło zniszczenia Anglii. Podobnie Amerykanie wykreowali ZSRR, po to, aby ZSRR zniszczył państwa kolonialne, jak Anglię, Francję, Hiszpanię, Holandię i inne, i ZSRR to zlecenie kapitału wykonał. W r. 1989 Stany przyszły na gotowe. ChRL, która miała zdaniem profesora Modzelewskiego upaść w rok od okrągłego stołu (powtarzano to miliony razy w r. 1989-1991; to pokazuje skalę wadliwości naszego rozumienia świata), nadeszły teraz ma gotowe. Metodami kapitalistycznymi załatwili kapitalizm zachodni.
Z punktu widzenia społeczeństwa, które obserwuje błędy, uchyby, nagłe skoki itd., metodologia zarządzania jest niedostatecznie rozwinięta i jest ona związana z historią najnowszą, z faktami (jak w mediach PO/PSL’ 2010: „zastrzelić i wypatroszyć” - prof. Roszkowski. Tak zastrzelono Marka Rosiaka w biurze posła Wojciechowskiego, ale przecież to „PO mówiła, że nienawiść zaowocowała morderstwem” [1]), ale często zarządzanie okazuje swoje interdyscyplinarne oblicze i wymaga uwzględnienia perspektywy z zakresu nauk fizykalnych, ogólnej teorii systemów, cybernetyki, neurocybernetyki, ogólnej teorii rozwoju (ewolucji).
Obserwujemy na przykład, w r. 2020, zmagania posła G. Brauna z zarządzeniem noszenia masek (to tylko przykład). Zarządzenie noszenia masek zostało podważone przez badania naukowe. Stwierdzono. Że one nie chronią. Niech na nowoczesnej sali będzie kilkaset osób, jedna przy drugiej. W salach takich często nie ma okien, chociaż w dużej części są szklane. Widziano hole, które nie mają okien i których nikt nie wietrzy metodą przeciągów. Wywietrzniki dają tyle co nic, a zresztą nikt ich nie myje. Po dwóch tygodniach z kilkuset studentów 17 idzie do leczenia. Wszyscy, wszyscy zgodnie z zarządzeniem mieli maski, ale przecież dalej musieli oddychać. Czym? – aerozolem. Maski nikogo nie zabezpieczyły. Więc fakty biologiczne, wyniki badań, czyli meritum, dla większości posłów się nie liczą i wyraźnie widać jak z prawa zrobiono (zrobiło się) bezprawie.
Wydaje się zarządzenie, które przymusza ludzi do zakrywania twarzy. Karze się tych, których przyłapano na złamaniu takiego zarządzenia, mówiąc, że takie jest prawo, że tego wymaga bezpieczeństwo. A naddatkowa śmierć 150 tys. Polaków II 2020 – V 2021, spowodowana zablokowaniem leków, przychodni to już nie należy do bezpieczeństwa? A kiedy ktoś podaje ekspertyzę prawną odnośnie do tego zarządzenia, że ono (takie zarządzenie jest bezprawne), to wtedy posłowie mówią, że ekspertyza prawna nie jest wyrocznią. W rozumieniu Kornela Morawieckiego prawo nie jest wyrocznią, prawda jest nią. Prawda czyli co? - Suma badań. Badania nie potwierdzają, aby zamordniki cokolwiek pomagały, zwłaszcza w zamkniętych pomieszczeniach, gdyż oddychać trzeba, nawet w zamkniętych. Trzeba nimi odpowiednio zarządzać, trzeba je wietrzyć, ustanawiać etaty dla służb wietrzenia.
Posłowie, jako wyznawcy prawa (i słudzy firm, które zarabiają na „szczepieniu” i całej pandemii), nie słuchają prawa, nawet tych ekspertyz podawanych przez konstytucjonalistów. (Widać to było miliony razy, np. komisja poselska ds ukarania posła Brauna za niezakrywanie twarzy nieustannie narusza prawo, a zresztą, na imprezach, ci sami posłowie są bez masek).
Dostrzegają to historycy. Historycy wskazują, że historia najnowsza jest wielkim wyzwaniem dla humanistyki, mianowicie – a to już wskazuje prof. W. Roszkowski: „Historia najnowsza jest trudniejsza niż historia starsza i dotyczy nie tylko polityki zagranicznej, ale również sposobów rządzenia”. [2] Trzeba korzystać nie tylko z tajnych dokumentów Wojskowego Biura Historycznego, ale z mediów. I tak zjawia się miejsce na refleksję metodologiczną, a w tym cytuję prof. Roszkowskiego): „nikogo nie oskarżam o zdradę stanu”, ale okres rządów PO i PSL to była „jedna wielka zdrada”. „Stąd tytuł mojej książki: Kierunek Targowica”.
A teraz coś już naprawdę ode mnie, bez pomocy prof. Roszkowskiego i innych historyków :-).
Uogólniam to tak: Fakty są poprzedzane przez przesłanki [3], konkretne zdania wymagają dobrej znajomości setek książek. W pewnej gazecie rocznie można znaleźć 2 tysiące artykułów wymierzonych w cywilizację JPII/JPS - Jana Pawła II, Jerzego Popiełuszki (JP), kapelana Solidarności (S).[4] Z analizy wykładów historyka prof. Andrzeja Nowaka, z tego co mówi o Gazecie Wyborczej, wynika, że Polska jest krajem osaczonym, nawet historia jest nieprawdziwie rozumiana i że Polacy mają jakby zadanie domowe do odrobienia, zwłaszcza w historii, na „zaliczenie” rozumienia nieustannie od rozbiorów wykrzywianej rzeczywistości.
Polska jest w stanie konieczności zbiorowego upewniania się, że naród dzień w dzień myśli, uczy się trudnego przedmiotu historii.
Trzeba czytać, słuchać, są cykle wykładów historycznych, zastanawiać się. „Przystanek Historia – telewizja IPN”. Albo „Tajemnice Bezpieki” – inny cykl IPN. Mamy cykl IPNtv - "Z filmoteki bezpieki". Okazuje się, że jednak historia, historia prawdziwa, prawda, w analizie sama się zjawia, nie daje się wytrącić mózg społeczny hen, gdzieś na manowce, niezależnie od tego, czy w takich audycjach występuje historyk czy dyplomata, czy inny świadek o takich lub innych tzw. przekonaniach i mogą to być wykłady kogoś z PZPR, SLD, SdRP, SB, UD, AWS, PZL, po PiS i Konfederację. [5]
Badania neurologiczne pokazują, że słowo, język rozwija mózg, natomiast obrazki wpływają w sposób degenerujący, obniżają inteligencję kolejnych pokoleń, dlatego szkodliwa jest w komunikacji inwazja, od r. 1989, znaczków (zastępowanie języka serduszkami itp.), komiksów, przykładanie wagi do mowy ciała, różne metody obrazkowe, które dezaktywizują mózg odpowiedzialny za analizy. Roszkowski: „Z punktu widzenia historii nie da się uciec od tego, że od 10/04/10 [i] PO/PSL mają już swojego prezydenta. Media publiczne przejęte, a prywatne sekundują rządowi. Minister Sikorski wraz z ministrem Ławrowem dokonał odprawy posłów polskich. To był błąd krymski polskiej dyplomacji.[6]” Prof. Roszkowski nie jest zwolennikiem nauczania przez patrzenie, wzmacnianie mózgowych ośrodków optycznych, zastępowanie notowania i realizowania analizy w głowie. – Głównie mową ciała, patrzeniem na obrazki. Rozwój neurologiczny polega głównie na pisaniu, kaligrafowaniu. Nie wiadomo dlaczego tak jest, sądzi się w antropologii, że jest to skutek uwolnienia ręki oraz przeskoku, polegającego na zerwaniu z ciągiem ewolucyjnym, z powinowactwem ze stepem, na porzuceniu mózgu gadziego.
Historyk Roszkowski nie może się nadziwić, dlaczego naród polski dał się tak długo oszukiwać PO/PSL. Wyjaśniam to słynnemu historykowi w formie kontynuacji problematu.
Mózg wie sam, że trzeba nieustannie przetwarzać informacje, nieustannie, ponieważ pewne zdania są zrozumiałe dopiero po zrozumieniu pewnych przesłanek i które same się składają z pewnych przesłanek, które też się składają z pewnych przesłanek … Informacja wrze. Można powiedzieć:
Poznanie dedukcyjne wrze, ma nieskończoną strukturę dociekania, nawet, gdy z technokratycznego punktu widzenia sprawy są oczywiste. I taka jest natura wojtyłowskiej (JPII) rewolucji, rewolucji dekady Solidarności (S) 1980-89, której sercem był Jerzy Popiełuszko (JP). Z punktu widzenia PZPR, SB, WSW, Informacji Wojskowej, czyli filii KGB, GRU, wszystko było oczywiste: wszystko było tylko technokratyczne...
Tymczasem przeciwko tej rzeczywistości – rzekomo „odtąd dotąd”, jak to w służbach - powstało Państwo Podziemne JPII/JPS, wielkiej epoki 1980-89, które wymknęło się z rąk technokratów, ludzi pospolitych, z technokratycznego sposobu zarządzania. Technokratyczny sposób zarządzania ma coś z autyzmu[7], z tego ograniczonego sposobu widzenia świata jako przedmiotu władzy, a nie poznania. Bliżej bizantynizmu, dalej od cywilizacji łacińskiej.
+++
Za autyka uważa się Stalina, który w seminarium był bardzo zdolnym uczniem, stąd jego odwracanie się od rzeczywistości, owa lekkość w tym braku sumienia Pentagon uważa się, że autykiem jest Putin. Autyzm – to diagnostycznie bardzo trudny zespół - u siebie ogłosiła, w wielu komentarzach o swoim życiu, autorka „Ontologii socjalizmu”, prof. J. Staniszkis. Z życia i listów Einsteina, oraz całokształtu wypowiedzi jego rodziców, wynika, że to nie Einstein był autykiem, ale jego żona, która na fizykę wstąpiła jeszcze w XIX w., dlatego nie wspominała o zniknięciu (zamordowaniu?) córki. Często autyzm przejawia się rygoryzmem prawnym, konkretyzmem technicznym, inżynieryjnym technokratyzmem, ale autykiem nie był profesor K. Rudnicki (współ-autor „Astronomii gwiazdowej”), Andrzej Zięba (autor rewolucji krakowskiej w astrofizyce pozagalaktycznej).
+++
To co już tu napisałem, to bym to nawet wzmocnił i powiedział tak: Trzeba nieustannie przetwarzać informacje, ponieważ każde (a nie pewne, takie lub inne, wybrane) zdanie jest zrozumiałe dopiero po zrozumieniu wszystkich (a nie pewnych, takich lub innych wybranych) przesłanek, które się składają ze wszystkich (a nie pewnych, sobie wybranych) przesłanek, które też się składają ze wszystkich (nie pewnych) … Powiedziałbym tak, gdybym wierzył w istnienie prawdy absolutnej. Tak jest zbudowana woda – woda wrze w temperaturze stu stopni i dalsze podgrzewanie tylko napełnia pomieszczenie parą i nie podwyższa jej temperatury. Nie można przyspieszyć ugotowania zupy przez mniemanie, że podgrzewając „na pełny gaz” zwiększy się temperaturę. Prawo, ustawa winny wyrażać prawdę, a więc respektować dobro i piękno (warunek prawdy), tzw. wartości (które to słowo bez całej teorii nic nie wyraża). - Ius est ars bono et aequi (prawo jest sztuką dobra i sprawiedliwości). Lex iniusta non est lex - prawo niesprawiedliwe (bez dobra i piękna) nie jest prawem.
- Pedagogika
Jest taki obszar w pedagogice „rozumiejący wgląd w wychowanie” [8]. Czyli jest wychowanie, jest padagogizowanie, ale jeszcze, oprócz tego, jest rozumiejący wgląd w wychowanie, w czynności pedagogiczne. Inni pedagodzy mogą tego nie rozumieć. I tak jest. Mówią na pozór tym samym językiem, ale jednak to nie jest ten język. Można porównać prace pedagogów i prace H. Kopca.
Inny przykład:
IPNtv - Taśmy z Magdalenki. Na zlecenie Biura Edukacji Publicznej IPN, scenariusz prof. Antoniego Dudka, film dokumentalny pod tytułem „Taśmy z Magdalenki”. W materiale filmowym zostały wykorzystane nagrania z rozmów władz państwowych PRL z przedstawicielami NSZZ „Solidarność”, odbywające się w wilii przy ul. Zawrat oraz w ośrodku konferencyjnym MSW w Magdalence – archiwalia te znajdują się w zbiorach BUiAD IPN. Przed filmem rozmowa dra Andrzeja Zawistowskiego z prof. dr. hab. Antonim Dudkiem [9] na temat filmu: Taśmy z Magdalenki oraz materiałów esbeckich rozmów w ośrodku konferencyjnym w Magdalence. Może podajmy inne gotowe odnośniki. [ii]
- Kwestia patriotyzmu
Patriotyzm wymaga rozumienia wydarzeń, którymi żyje kraj. Można się w życiu nie odzywać ze strachu, czy innego powodu, ale nie można umywać ręce od wszystkiego, co generuje naszą historię i celowo nic nie wiedzieć, celowo nie poznawać ducha historii.
W zadaniu patriotyzmu wybieramy sobie sami rozumienie okresu zdarzenia z historii. Może być jakiś okres na youtube – Andrzej Nowak. Pamiętam, jak pewni socjo-historycy, czy raczej (o zgrozo) humaniści z Torunia („Pamięć Historii”) wyśmiewali wykłady Andrzeja Nowaka, wykłady na youtube, bo niby to populizm, a liczy się – dodam w domyśle – standard nadawany nam zza małej wody.
- Wypowiedzi byłego prezydenta RP
W szkole uczą, że na lekcjach historii uczymy się o tym, „co było”. Nie jest to prawda, a tak rozumuje kandydat na prezydenta, Aleksander Kwaśniewski, następca Lecha Wałęsy. [10] Było minęło. A może nie minęło? - To bardzo płytkie podejście do historii, ale odpowiada ono przyziemnym charakterom. Niesłychane, że można tak spłycić rzeczywistość. - Jest widoczne, że wypowiedzi i charakter są ze sobą powiązane, bo przecież bardziej pospolicie mówić jak Kwaśniewski się nie da.
W rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Wykład z historii np. średniowiecza ma znaczenie dla historii współczesnej, dla właśnie tej współczesnej historii, a więc nie tylko dla jakichś zamkniętych fragmentów. - Wykład z historii, nierzadko o znaczeniu analityczno-syntetycznym, kształtuje ludzki mózg i psychikę. Wykład z historii jest w istocie wykładem panoramicznym, rozwijającym rozumowanie i człowieka i całego kolektywu. To jest potrzebne w sytuacji kraju osmyczonego, jak pokazuje prof. A. Nowak.
- Niedokonanie języka
Rozpoznajemy jakiś temat, ale trzeba jednak wiedzieć, że historia jest całością i znajomość całości implikuje zupełnie inne rozumienie słów i wyrażeń, niż byśmy przypuszczali. Całość, która się zjawia po latach namysłu, implikuje inne rozumienie, aniżeli to, które nam towarzyszy w języku w sklepie, na ulicy.
Innymi słowy: Historia jest bogatsza niż język, czyli całe nasze wyobrażenia ukształtowane przez język codzienny. Historia jest zwykle niewyrażalna w języku biurowym, dlatego trzeba wiele wiele wykładów, wiele godzin się namilczeć, przeżyć to. [11]
- Ring bokserski w języku narzuconym w okrągłym stole, w języku PiS i PO
Przykład zastosowania języka codziennego, który nie nadaje się do poznania historii narodu: 28 XI 2020 policjant psiknął gazem posłance Barbarze Nowackiej (córce posłanki Jarugi-Nowackiej). Szef klubu Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki: „A po co tam chodziła? Pewnie, że ma prawo. Ale brać udział w awanturach ulicznych, to niekoniecznie jest zadanie dla posłów”.
To jest konflikt, jaki wytworzył pewien wadliwy system. Posłanka Nowacka nie walczy z wadliwym systemem. Posłanka Nowacka walczy z PiS – o siebie, o swoją partię.
Ten ring jest związany ze stylem myślenia potocznego, jest pochodną konkretyzmu – tego, jak rozumują prawnicy. Od r. 1989 nie ma niezbędnej pracy humanistów nad językiem. Wycofanie wniosku o sądową rejestrację jakiegoś ugrupowania – przykładowo SPP (wikipedia, Stonoga 20 X 2020) - nie oznacza jeszcze, że partii nie ma, wszak w działalności opozycyjnej istniały różne partie, czy ośrodki opozycyjne i dlatego sprowadzenie partii do tego, co jest zarejestrowane jest nadużyciem w warunkach języka polskiego, jako komunikacji bytowej zjawisk społecznych.
Taka protestancka konkretystyczna tendencja, jako konwencja językowa jest nieodpowiednia dla określania wydarzeń, zachodzących w polskiej cywilizacji. Taka konwencja jest myląca i kastrująca polską rzeczywistość społeczną, rozumianą, jako odrębny rodzaj cywilizacji.
Wikipedia: „w tworzenie SPP zaangażował się m.in. poseł Jarosław Gromadzki. Partia zostałą zarejestrowana we wrześniu, a do wyborów parlamentarnych przystąpiła jako KWW Zbigniewa Stonogi (rejestrując listy w części okręgów wyborczych), nie odnosząc sukcesu. Z dniem 1 listopada 2015 SPP przestała istnieć.” Czy rzeczywiście wolno napisać „przestała istnieć” - tylko dlatego, że jakieś czynniki formalne nie zostały spełnione? Partia może być kilkuosobowa, a jej istnienie w wielu przypadkach jest traktowane jako realne, wobec tego nie powinno się uzależniać istnienia jakiejś partii (unii, związku, sojuszu, konfederacji, inicjatywy, platformy itd.), czy grupy stylu myślowego od rejestru przez organy. Jan Paweł II był sam jeden jak palec, nawet sekretarz go nie rozumiał. Widać, że sekretarz nie potrafi nawet jednym zdaniem rozwinąć myśli wojtyłowskiej.
I tak, nadal istnieje Kongres Polski Suwerennej skoro żyją, ci, którzy wnieśli wkład. Mają dorobek. Nadal istnieją Mazurowcy itd. Istniało mnóstwo kół opozycyjnych. - To oni decydują o istnieniu. Nikt inny, żadne rejestry sądowe i należy tylko ich o to pytać, a nie sędziów. Czy rozwiązanie WSI kończy działanie, czy członkowie tej organizacji nie istnieją i nie działają i czy nie widać ich działania po 3, 5, 10, 15 latach? Więc samo wykreślenie z ewidencji jeszcze niczego nie oznacza.
Cywilizacja polska, od strony ontologicznej, nie jest nominalistycznym protestantyzmem. - Oni (twórcy) mówią, czy dalej ten wkład myślowy wnoszą, czy już nie, albo to widać z wypowiedzi, ale tylko uczestników, udziałowców, współtwórców, a nie urzędników.
Wikipedia: „Pomimo posiadania zarzutów kryminalnych, Zbigniew Stonoga wspomagał policję w działaniach śledczych. W 2016 doprowadził do aresztowania pedofilów. Prowadził również działalność charytatywną, w ramach której m.in. zorganizował koncert charytatywny w 2017, w Poznaniu, by pomóc choremu w śpiączce, zorganizował w grudniu 2016 zbiórkę pieniędzy dla niepełnosprawnego mieszkańca Zabrza, a także zorganizował zbiórkę pieniędzy dla chorej na raka”.
Z punktu widzenia humanistyki powstaje pytanie, czy w warunkach zwiększenia w III RP tysiące razy manka z PRL (które można mierzyć depopulacją, wstrzymywaną wyprzedawaniem dóbr), w r. 1989 rzędu 20 mld - i po uwzględnieniu strat z profitów na skutek zniszczenia środków produkcji - wolno napisać o kimś „pomimo posiadania zarzutów kryminalnych” i czy nie jest to konkretyzm nie na miejscu. Takie sprawy (konkretyzmu nie na miejscu, kwantyfikacji kopernikańskiej i przed-kopernikańskiej) badał Zakład Fizyki Teoretycznej i Kosmologii, w którym pracował marszałek senior K. Morawiecki, którego pracę doktorską oceniam jako ten właśnie poziom myślenia abstrakcyjnego, którego nie opanowała (nie tylko ona) 25-letnia minister, Wanda Buk, która sto razy podwyższyła normy promieniowania, a więc o 10 000 %. Jest lato 2020. Po co jednak szyje się od 15 VI 2020 setki kaftanów bezpieczeństwa? Czego się spodziewano, jaki wariant brano pod uwagę?
W świetle możliwych przestępstw takich, jak stukrotny wzrost (w III RP) manka (PRL), wywołanie chorób u milionów obywateli, to jednak brakuje jakiejś równowagi w Wikipedii: Stonoga „W r. 2020 został prawomocnie skazany na 8 tys. zł grzywny i 10 tys. zł nawiązki na rzecz Orkiestry Świątecznej Pomocy za pomówienie Jarosława Gwizdaka i Sadu Rejonowego Katowice”. Lepiej jest troszczyć się o równowagę, czyli humanistykę, niż wszystko załatwiać kaftanami bezpieczeństwa.
Innymi słowy, przypadek Stonogi jest dowodem trwania wielkiego konfliktu między cywilizacją polską a narzuconą prawicową konkretystyczną protestancko-podobną cywilizacją sow.gen. Cz. Kiszczaka, WSW, Kwaśniewskiego, Millera, Cimoszewicza, SdRP, SLD, UW, KLD, AWS, ZChN, SKL, UPR, AWSP, PO, KO i stu innych sztuczek złodziejskich. Stonoga jest hipostazą tego napięcia, politycznego konfliktu między cywilizacją polską a protestancką, między cywilizacją kopernikańską a luterańską. - To Luter wymyślał cywilizacji polskiej, narodowi polskiemu, od najgłupszych za to humanistyczne dzieło M. Kopernika „De revolutionibus orbium coelestium”. Do dzisiaj Zachód nie jest w stanie zrozumieć projektu humanistycznego De revolutionibus, czego dowodem jest usunięcie przez Encyklopedię PWN 1996 (która jest plagiatem Encyklopedii PWN 1974) wszelkich wzmianek o humanistycznym projekcie i znaczeniu De revolutionibus z Encyklopedii PWN 1974.
- Dlaczego są dwie partie. PiS i PO.
7a) Jan Paweł II powiedział, że w III RP nie ma wolności słowa. W efekcie tego, że nie ma wolności słowa są dwie partie PiS i przeciwnicy. 7b) Projekt III RP nie został praktycznie przygotowany i to jest wytwór prezydentów po okrągłym stole - TW Wolskiego, TW Bolka, TW Alka. 7c) Nie był dyskutowany ze środowiskiem na temat szczegółów, ani tzw. ogółów. Cały „pakiet wolnościowy” był ukierunkowany na ochronę tylko osób negatywnie nastawionych do dobrostanu rodzin, na ochronę osób o poglądach konserwatywnych, tzn. wyznających etos majątków – majątków rozumianych w sensie antywojtyłowskim, antypopiełuszkowym, antywyszyńskowym, w konsekwencji bezrobocia, bezdomności i nawet redukcji PKB o 90 % likwidacji należnych narodowi profitów z produkcji. Tu trzeba patrzeć tak, jak na ustaloną liczebność wojska na początku XVIII wieku, która była konsekwencja przyjętego języka przez konfederację (obóz) króla i konfederacje (obozy) poszczególnych właścicieli latyfundiów magnackich, którzy uzależniali od siebie szlachtę średnią, a ta szlachtę biedną. Prusy miały 6 razy mniej ludności niż Polska, armię 150-tysięczną, Rosja – 250-300-tysięczną. Ten nowy narzucony Polsce język dobrze odzwierciedla język (język to styl myślenia) deputowanych - wygenerował on Sejm, który 1 II 1717 odrodził armie polską i ustalił 24 tysięcy porcji żołnierskich. Od razu oficerowie przejęli połowę porcji żołnierskich, czyli Polska (Rzeczpospolita Obojga Narodów) miała armię 10-12 razy mniejszą od armii … pruskiej. Prusy zorientowały się, że przecież olbrzymi obszar od morza do morza wymagał armii przynajmniej takiej, jaką dysponowały Prusy, wobec tego powstała w Prusach myśl (ale w Polsce też, np. w domach kosmopolitycznych, niepatriotycznych, czysto wykonawczych [12], albo np. w domu Potockich [13], Radziwiłłów [14]), żeby tak przekierować stosunki polsko-rosyjskie, aby użyć Rosję jako narzędzie rozbioru Rzeczpospolitej.
Pakiet wolnościowy – taki istnieje, PiS, PO o tym nie wiedzą, myślą inaczej, wedle języka pseudowolnościowego z sachsowskiego systemu języka okrągłego stołu - powinien być skierowany do wszystkich przeciwników, a nie do spekulantów. To oczywiste.
- Wolność badań. Mózg społeczny historii najnowszej
III RP od początku wybudowano na kapitalistycznym etosie walki o byt, nie na ochronie wolności wypowiedzi, ale na jawnym pogwałceniu wolności wypowiedzi, wobec tego mózg społeczny to zapamiętał, nie jako konkrety, ale jako dyspozycję. Wolność badań na uczelniach zapowiedział w styczniu 2020 ówczesny minister nauki i szkolnictwa wyższego (Jarosław Gowin [iii]). Czy resort nauki korzysta dziś (XI 2020) również z koncepcji wypracowanych wówczas? Pytanie retoryczne… Wiemy jak jest.
Minister: „Czerpaliśmy ze wszystkich tych pomysłów, które w przeszłości były zgłaszane. Mamy /.../ jakieś odwrócone myślenie na temat wolności i autonomii. Nie ma autonomii uczelni bez autonomii profesorów. A autonomia profesorów uczelni jest wprost uzależniona od tego, czy oni mają wolność wyrażania swoich argumentów, swoich tez popartych argumentami, czy mają wolność przedstawiania swojego punktu widzenia, światopoglądu – do czego uprawnia ich wprost konstytucja. Każdy, także naukowcy, ma prawo do prezentowania swojego światopoglądu filozoficznego, religijnego, także w życiu publicznym. Tego niekiedy brakuje na naszych uczelniach. Widzimy i słyszymy, że można organizować konferencje lewicowo-liberalne, lewackie; ale zdarza się, że władze uczelni nie zgadzają się – bo są jakieś protesty – na konferencje konserwatywne, pro-life, chrześcijańskie. Albo kiedy słyszymy o dwudziestu kilku postępowaniach dyscyplinarnych wobec tylko i wyłącznie profesorów, którzy wyrażają swój światopogląd konserwatywny czy chrześcijański. A więc mamy do czynienia z wolnością, czy z absolutną dominacją światopoglądu lewicowo-liberalnego i zakazem głoszenia konserwatywnego? To z wolnością nie ma nic wspólnego”.
- W reakcji na słowa ministra stanęła Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP), a minister odpowiedział KRASP, że ustawodawcą jest jednak sejm, a nie KRASP.
Wskazał, że KRASP nie rozpoznał kompleksów w zarządzaniu w humanistyce i w naukach społecznych wobec Zachodu. „W Polsce mamy naprawdę na wysokim poziomie nauki społeczne i humanistyczne, które w wielu przypadkach zdecydowanie przewyższają jakością oraz osiągnięciami ośrodki zagraniczne. Tymczasem do tej pory mieliśmy coś, co moglibyśmy nazwać zakompleksieniem w stosunku właśnie do ośrodków zagranicznych.”
- Co należy popularyzować?
Nie trzeba popularyzować, w sensie spłycania. Trzeba popularyzować zaś spisywanie wykładów uprzednio wysłuchanych, ponieważ wtedy uczymy się tym samym myślenia, bo musimy się skupić, wewnętrznie przez samo czytanie – musimy dostosować wewnętrzną inteligencję do wydarzeń; i wtedy mózg się rozwija. (Szczególnie ważne w dobie spektrum niecierpliwości sortu chorób typu ADHD).
Musimy wysilić się, a także uczymy się opanowania, zwłaszcza wobec tych, którzy mają się za historyków i atakują własny kraj z powodu praktykowania języka rąbanego, pospolitego, o ograniczonym słownictwie i ograniczonym rozumieniu i wczuwaniu się. W historii jest potrzebna wyższa inteligencja, już Leibniz zauważył, że doświadczenia fizyczne, empiria, fizyka Newtona wskazują na istnienie ducha, a tego na pierwszy rzut oka nie widać w fizyce. Tymczasem fizyka pozwala dostrzec tego ducha, to czego humaniści nie mają, nie dostrzegają, a ich studia są przedstawiane tak, jak się naucza materialistów.
Człowiek – jak to mówił prof. Andrzej Zięba, ten od rewolucji krakowskiej lat 70. w astrofizyce - idzie sobie ulicą i chodzi o to, że ciągle można dodawać do rozumienia jakieś skojarzenie z np. wydarzeniem w przeszłości, które może być nawet z II W. Św., z okresu panowania Piastów czy Jagiellonów. Uczymy się wtedy myśleć całościowo, a nie segmentacyjnie, nie od słupka do słupka i koniec. Rozwijamy w sobie mózg zwany potencjałem ludzkim, który jest przeciwny do mózgu w antropologii zwanym mózgiem gadzim albo stroną małpią.
- Wszystko jest polityczne, dlatego uczymy się obiektywizmu
Jeżeli nie popularyzujemy, tylko spisujemy sam jakiś wybrany wykład historyczny, to go nie upraszczamy. Uczymy się patrzeć chłodnym okiem, nie gorączkujemy się. Wiemy, że wszystko jest polityczne, dlatego uczymy się obiektywizmu, patrzenia nie przez pryzmat subiektywizmu. Są różne wydarzenia i poglądy. Nie trzeba mieć wtedy żadnych preferencji odnośnie do wyboru wykładu. Wykład historyczny, o historii może zawierać różne perspektywy. Na temat historii Polski na youtube mamy tuziny referatów Lecha Kowalskiego, historyka wojskowości. W tak pomyślanym zadaniu edukacji narodowej chodzi o zatrzymanie się nad słowem, zwrócenie uwagi przez usłyszenie, zapisanie zdania, a także rozwijanie myślenia przez analogię.
- Wskazówki do uczenia się historii
Z tych wszystkich nauk, stylów myślenia, musimy w naszych głowach usuwać graficzne znaczki, graficzne uśmieszki itd., to, co nie jest językiem, co nie jest analitycznym komentarzem. Nie robimy żartów, jakichś skrótów - liczą się tylko argumenty, tylko pełne zdania. Tak powinno się uczyć dzieci. Dzięki zapisanym pełnym zdaniom uczymy się mówić pełnymi zdaniami, poznajemy naród, atmosferę, emocje ludzkie, uczucia ludzi, ich język itd.
Spisując wykład uczymy się sposobu rozumowania Polaków, ich bolączek, uczymy się cierpliwości, merytoryczności, spokoju. Historia rozwija najbardziej zaawansowane części mózgu odpowiadające za komunikację, tzn. rozwija język, czyli nowe zdania, frazy, nieznane w życiu potocznym, rozwija akapity, połączenia słów i zdań w całość. Zamiast postawienia znaczka „buzia uśmiechnięta”.
- Jak historia nie jest książką telefoniczną
Historia nie jest książką telefoniczną, tzn. nie jest katalogiem słów, zdań, dat, osób. Historia nie jest spisem części, asortymentu w magazynie. W historii, zamiast gestykulowania mamy język. Język jest ważniejszy od obrazków, fotografii, rysunków itd. - mamy język, po to, aby go rozwijać. Czymże jest obrazek, skoro mamy właściwie tylko rozumienie. Obrazki, litografie itd. to tylko podstawa historii. W historii chodzi o coś innego niż sądzi archiwista, magazynier.
Historia to tylko i aż zdania, nad którymi musimy się skupić, często z trudem, z głębokim namilczeniem się. Skoro historia to zdania, i skoro, wobec tego, z konieczności musimy się skupić i uruchomić mózg taki, aby po latach zjawił się ten umysł, który Leibniz nazywał duchem, to historia człowieka humanizuje, uwzniośla.
Leibniz uważał, że w fizyce jest duch, czyli to, co dziś (niektórzy) fizycy nazywają fizyką stawania się, a co – na poziomie teorii fizyki, czyli metodologii nauk - jest przeciwne w stosunku do tego, o czym i jak się o fizyce uczymy, i co jest jawnie przeciwne temu, co o fizyce myślimy i jakie mamy o fizyce wyobrażenia, a co zatem możemy nazwać - w stosunku do nauki fizyki - anty-fizyką.
(Rozmawiałem o tym jeszcze 10 III 2019 ze zmarłym 30 IX Marszałkiem, fizykiem, dr-em K. Morawieckim. Powiedział mi, że napisze coś o Leibnizu. W kwietniu napisał, że trzeba kultywować dobro i dodał jedno zdanie złożone z jednego słowa. Tym słowem było: Leibniz).
- Przykład z XIV wieku
Nie umiemy w krótkich zdaniach, choć się staramy, wyrazić ten moment za Kazimierza III (Wielkiego) zjawienia się kresów w 1340 r., nie była to zemsta, retorsja za zamordowanie krewniaka na Rusi, chociaż tak jest to rozumiane zwykle na Zachodzie, czy takie są możliwości języka Zachodu, ale nie umiemy powiedzieć, co to było. Tego się nie da powiedzieć łopatologicznie, bez tego przetrawienia, przeżycia.
Nie istnieje język, który to by wyjaśnił - ten stosunek między Polską a Rusią.
To jest tak trudne, jak rozumienie szczepionek, tych kontra Covid. Wszystkie szczepionki na COVID są typową bronią biologiczną. Świadczą o tym następujące elementy:
Pfizer Biontech.
- Szczepionka ma temp. przechowania - 70 stopni Celsjusza. To może świadczyć, że jest to substancja działająca w sposób gwałtowny (szybkie reakcje) w temperaturze powyżej zera. Tak na przykład wybuchają wirusy tzw. syberyjskie, które są w stanie hibernacji w temperaturze od - 50 do -100 Celsjusza. Sztucznie można też wyprodukować taki wirus. One gwałtownie atakują w temperaturze bliskiej zeru lub w temperaturze do 10 stopni powyżej zera. W naturze występują katalizatory i inhibitory, które powodują reakcję w określonych warunkach.
- Drugi składnik to typowy inhibitor i katalizator. Może to służyć np. temu żeby odczyny następowały powoli lub z opóźnieniem, czyli np. za dwa lata. Ludzie sceptyczni przy odpowiedniej propagandzie się przekonają lub nie będą mieli argumentów przeciwnych. Ponadto w przypadku ograniczenia możliwości płodnych populacji to taki spowalniający składnik jest niezbędny. Środki antykoncepcyjne to typowe inhibitory.
CureVac - To jest szczepionka opracowana na bazie syntezy bioorganicznej. Są dostępne opisy szczepionek CureVac z rynku Indyjskiego dotyczących chorobę Polio. Szczepionki opracowane tą metodą do 1990 roku były całkowicie zakazane w WHO. W Polsce w zasadzie do dzisiaj nie można ich stosować. Powodują długotrwałe odczyny negatywne.
Astra Zeneca, Sanofi GSK, Jenssen, Moderna - to szczepionki otrzymywane metodą analogii strukturalnej i syntezy bioorganicznej. Około 0.001 procenta takich wymian przynosi skutki pozytywne w lecznictwie i farmaceutyce. W toksykologii i wirusologii to są to pojedyncze przypadki na miliony reakcji i badań. Reszta to najczęściej trucizny. Jednak w technologii przemysłowej np. produkcji tworzyw sztucznych ma ogromne zastosowanie. Innym zastosowaniem analogii strukturalnej jest produkcja materiałów nowoczesnych pancerzy pojazdów bojowych (kompozyty). W tak szybkim okresie można otrzymać jedynie truciznę. Analogia strukturalna jest podstawą tworzenia broni biologicznej.
Układ odporności na koronawirusa i inne patogeny powstał na innej drodze niż inżynieryjna, jej symulowanie jest niemożliwe, bo nie ma gdzie ulokować tej skali czasu, nie można jej symulować. Mechanizm ewolucyjny działa nieinżynieryjnie, strukturalnie, holistycznie, nie można drogi powtórzyć i sprawdzać. Tym bardziej z punktu widzenia kosmologii, kwantów, filozofii fizyki i filozofii przyrody.
Szczepionki typu mRNA nie są produktami optymalnymi. Istnieje sto leków na C-19. [15] Całkowicie nietoksycznych, np. Nigella sativa (czarnuszka siewna), która leczy C-19. „Lekarz leczy, natura uzdrawia” (Hipokrates), ale rząd od II 2020 postanowił nie leczyć, tylko czekać na eliksir. Podawanie olejku z czarnuszki siewnej leczy C-19 [16].
Szczepionki mogą wywołać chorobę Alzheimera i Parkinsona, a olej z czarnuszki leczy obie te choroby. Olej z czarnuszki szybciej likwiduje wirusowe zakażenie C-19 w połączeniu z Zn. Olej ma działanie przeciwnowotworowe, przeciwdepresyjne. - Leczy astmę, uczulenia, nieżyty nosa, wszelkie zapalenia, zatrucia iperytem siarkowym. Likwiduje wszelkie patogeny. Wzmaga odporność immunologiczną i nie działa tak jak szczepionki (szczeRNA) – nie niszczy odporności naturalnej po 3-5 miesiącach.
Czarnuszka zawiera wiele składników bioaktywnych, takich jak tymochinon, ditymochinon, tymohydrochinon i nigellimina. Działa jak jonofor - umożliwi Zn2+ wnikanie do pneumocytów i likwidację SARSCoV-2. Wyciągi z nasion czarnuszki blokują wnikanie wirusa do pneumocytów, dostarczaja jonofor do zwiększonego wychwytu Zn2 +, a to wzmacnia odpowiedź immunologiczną przeciwko SARS-CoV-2. Hamują też replikację wirusa poprzez blokowanie wirusowego RdRp.
Sposób wprowadzenia tych szczepionek, producenci oraz kraje, które to wprowadzają, upoważniają do postawienia tezy o zachowaniu ostrożności i zrezygnowania z wspierania przez rząd komercyjnych potrzeb firm produkujących szczepionki. Zatem dopiero po szczegółowych badaniach możemy cokolwiek wiedzieć co robić. Rząd ma obowiązek zażądać dokładnego opisu otrzymania (syntezy) szczepionki, przynajmniej tak, jak każdego leku. Nie mówiąc o wynikach badań klinicznych. Od strony teorii broni biologicznej te szczepionki, w systemie zarządzania marketingowego, spełniają wszystkie cechy dobrze skonstruowanej broni biologicznej. Metoda jej wprowadzenia, wspomagana menadżeryzmem, spełnia wszystkie kryteria teorii wojny. (Np. Clausewitz, Fredro i inni). [17]
Trzeba wypowiedzieć prawdziwe zdania: Pojęcia zachodnie, zachodni sposób użycia słów, dobór i sposób łączenia tych słów, nie pomagają w objaśnieniu, czym było przejęcie przez Polskę Rusi i co znaczy tu przejęcie. W języku zachodnim była to inwazja, napad, grabież, zawładnięcie – bo język zachodni jest stworzony do pospolitych prymitywnych opisów. Ktoś, kto dobrze pozna relację w małżeństwie Alberta Einsteina powie, że bardzo to pomaga zrozumieć duchowo relację Polska – kresy 1340; bo trzeba tu tworzyć nowe pojęcia.
- Wielopokoleniowe skutki pedagogiki z r. 1989, pedagogiki wstydu
Wręcz oczywiste jest zdanie historyka Andrzeja Nowaka, że „Niemcy walczyli za Wilhelma II, Rosjanie w interesie Mikołaja II, a Polacy w swoim własnym”. Co by znaczyło to „własnym”? - Własnym, czyli „wielkoskalowym”. - A jednak są głosy, że takie zdanie historyka Andrzeja Nowaka jest granicznie stronnicze, polsko-centryczne, bo przecież Martin Gilbert w „Pierwsza wojna światowa” (zwykle, i za Janem Pawłem II, piszemy I (i nie Pierwsza) Wojna Światowa”, II Wojna Światowa), określa ją jako wojnę narodów, więc Polacy byli marionetkami Piłsudskiego i Dmowskiego. Dobre? - Tak rozumuje kolejne pokolenie, które nie wie o co chodziło w Sierpniu’80.
(Oczywiście istnieje masa dowodów, czy przesłanek, aby tak nie uważać. Na przykład, jeden z miliona: 28 XI 1918 w rocznicę bitwy pod Oliwą, Naczelnik Państwa Józef Piłsudski rozkazał utworzyć Polską Marynarkę Wojenną, jej dowódcą został pułkownik - komandor Bogumił Nowotny. Nie wiem, czy ktokolwiek może powiedzieć, że Piłsudski chciał wykorzystać rocznicę w jakichś celach deprawacyjnych. Krytycy Piłsudskiego nigdy tego nie powiedzieli. I nie była to chyba modna – w okresie pandemii - koincyndencja).
Na tym polega język konkretystyczny, uderzeniowy, segmentujący. Zjadł aligator antylopę, lub nie zjadł. Ktoś powie, i tak mówią!, że nie widzi tu (w tym co powiedział historyk krakowski Andrzej Nowak) argumentów merytorycznych, tylko coś polsko-centrycznego, a te polsko-centryczne wypowiedzi nic nie są warte – powie tak, bo dysponuje prymitywnym językiem. (Język tworzy obraz świata).
- Polacy nie chcieli iść do armii Wilhelma II, Mikołaja II, ani austriackiej, walczyli w swoim własnym imieniu, w sprawie za wolność waszą i naszą, a więc w sprawie iście niesamowitej; ich motywem była cała historia i to, co Leibniz nazwał duchem widocznym w fizyce. Trudne?
- Jakie są wnioski z powyższych punktów 1-14?
Innymi słowy wypowiedzi historyczne stawiają na całość, na pewien holizm. Tymczasem w tradycji zachodniej całość nie ma takiego znaczenia i z tych pozycji atakowane są Armia Krajowa, WiN, Narodowe Siły Zbrojne.
Użytkownicy języka codziennego nie widzą tu (por. p. 14) argumentów merytorycznych, tylko (jak „narzekają”, bo tak się nauczyli pod wpływem telewizji) polskocentryczne, a te w jakimś zredukowaniu do języków (narracji) z państw zachodnich „nic nie są warte”, ponieważ w ich języku codziennym liczy się przemoc, a jeśli jesteś słaby - „to spadaj” (won).
Ucząc na lekcjach historii samodzielności dzieci nauczyciel historii powinien powiedzieć tak:
Po prostu trzeba wybrać jakichś profesorów, doktorów, pułkowników, majorów, a skoro różne są preferencje, to można wybrać kogokolwiek z np. PZPR, SB, KGB, WSW (np. dr Lech Kowalski, historyk wojskowości, Marian Charukiewicz, b. oficer SB). Może to być też nawet tylko dziennikarz, np. ktoś z UPR, albo Witold Gadowski – jest sto referatów do wyboru. Albo Cezary Gmyz. Jeśli ktoś chce, może być to Jaruzelski, Monika Jaruzelska [18], Kiszczak, gen. Stalski, Dorota Kania, czy ktokolwiek, kto przedstawia audycję historyczną. Ale można spisać audycję np. z Balcerowiczem, Wałęsą, Krzaklewskim. Także z księdzem – o historii. Mogą to być referaty na przykład prof. Antoniego Dudka, prof. Andrzeja Nowaka i wielu innych - mamy referaty albo na youtube albo innych platformach. Spisujemy tytuł referatu i link, aby można było zidentyfikować. A co najważniejsze spisujemy zdanie po zadaniu z tej audycji, tak jak to jest realizowane w audycji. Jeśli są do prelegenta pytania np. z sali, to też. To uczy myślenia, cierpliwości.
Trzeba powiedzieć: Przez spisanie zdanie po zdaniu referatu na youtube referatu np. prof. Andrzeja Nowaka, tym samym poznajemy historię Polski, ponieważ musimy usłyszeć, zastanowić się nad tym co on powiedział, co usłyszałem. Już tylko samo słuchanie, a potem spisanie uczy. Każdy kto spisuje zdanie po zdaniu z audycji to na pewno musi rzecz rozumieć, bo nie można bezmyślnie coś spisać z referatu.
Nauczyciel, który uczy rozpoznawać słowa, łączyć wydarzenia bliskie i odległe, powinien powiedzieć i tak: Bierzemy dane dotyczące produkcji w Polsce z dowolnego źródła. Spisujemy liczby dotyczące produkcji dowolnego asortymentu w poszczególnych latach przed i po r. 1989.
Zauważmy, że od roku okrągłego stołu 6 II 1989 do II 2022 to 33 lata. Mamy więc ok. 30 liczb (nie kilka liczb) po r. 1989 i 44 liczby sprzed r. 1989, a przynajmniej ok. 30 liczb sprzed r.1989. Niech będzie po 30 liczb - sprzed i po r. 1989. Wtedy możemy zrobić słupki lub wykres z corocznej produkcji dowolnie wybranego asortymentu na osi czasu od ok. r. 1945 do ok. r. 2020. W praktyce mogą to być liczby od ok. r. 1949 – 1952 do np. 2016-2019, to może zależeć od rocznika. Ale po r. 1989 to już powinny być liczby coroczne, nieprawdaż? A niechby 22 liczby z lat 2001/2022 kontra podobna liczba danych sprzed r. 1989 – żeby można było dokonać porównania. Rok 1989 traktujemy jako linię demarkacyjną, oddzielającą dwa zbiory liczb. Nie może to być średnia z dekady lat 1985-1995, bo wtedy znika ta linia demarkacyjna (r.1989). Chodzi nam tylko o liczby (diagram, wykres) corocznej produkcji, aby nie zakryć cezury roku 1989. Mogą być same liczby w ciągu – nawet bez tabelki - o wielkości produkcji dowolnie wybranego asortymentu np. lokomotywy, armaty, czołgi, żeliwo, węgiel, kwas dowolny, ubrania wełniane, lniane czy inne, jedwab, ser, śmietana, mleko, sok śliwkowy, jabłkowy, buty, papier, płyty i maszyny meblarskie, DWT, BRT, szkło. Cokolwiek.
Chyba pouczający byłby wybór chociaż dwóch asortymentów, np. stal i ser. To jakieś minimum minimorum.
Można wybrać więcej niż dwa asortymenty, np. trzy: dźwigi, żyto i ryby.
Albo dla czterech asortymentów: skóry, wełna, mięso świeże, rogacizna. Albo np.7 sztuk: szynka, wędliny, szyby, kable, suwnice, ciężarówki, wagony.
Minimum dwa asortymenty ze zbioru dowolnego. Wskażmy jeszcze np.: samoloty, helikoptery, auta, książki, papier, płyty i maszyny meblarskie, motocykle, rowery, cement, cyna, cynk, ołów, aluminium, olej, masło, smalec, ziemniaki, owies, margaryna, windy, mieszkania, rury, miedź, miedź elektrolityczna, kwas fosforowy, siarkowy, siarkawy, azotowy, drut ocynkowany, seler, por, jabłka, dżemy, prąd elektryczny, ciepło do domów, AGD, RTV, radary, gaz itp. Po pewnym czasie porównanie nie będzie możliwe. Ale te 44 lata przed r. 1989 i kilkadziesiąt lat po r. 1989 pozwala dokonać oceny efektywności systemów i wyciągnąć wnioski na przyszłość, nawet co do modelu gospodarzenia.
[1]Prof. Roszkowski: „Przemysł pogardy PO/PSL do Kaczyńskich zaowocował morderstwem p. Rosiaka i porównuje do zamordowania Narutowicza”. „A teraz dalej mamy – Pawlak i kontrakt gazowy w r. 2010”.
[2]Do nonsensów należą wypowiedzi najmniej zdolnych polskich profesorów, zwykle z zarządzania (bez żadnych odkryć w fizyce, chemii, ogólnej teorii systemów, cybernetyce), że historia najnowsza, którą ukazuje prof. Roszkowski i inni, to publicystyka; por. W. Roszkowski, 9 XII 2019, wykład, youtube, „Kierunek Targowica” - wykład dotyczy humanistyki (teorii) „okresu IV RP”, „PiS’ 2005-2007”, „ośmioletniego okresu PO”, „przyczyn zwycięstwa PiS w wyborach majowych i październikowych 2015”, „zdrady stanu przez PO”, „kwestii zamachu”, „spisku Tuska z Putinem”. „Kierunek Targowica” to: „Tak niedawno [10.04.10], że nikt nie pamięta”. „Moja poprzednia książka dotyczyła okresu do r. 2015, a obecna dotyczy historii nowszej”.
[3]Prof. Wojciech Roszkowski youtube „Kierunek Targowica”, 9 XII 2019: 1) Kontrakt gazowy, 2010-2037. „Pawlak ukrywał ceny zawyżone”, i to „KE, a nie Pawlak !, wymusza mniejszy okres 2010-2022” 2) Jest taki powierzchowny wadliwy pseudo-argument, że Rosjanie nie dokonali zamachu 10 IV 2010, bo po co mieliby to robić, skoro prezydenta Kaczyńskiego i tak by nie wybrano na druga kadencję, ponieważ miał słabe poparcie. To jest przemysł pogardy. Gazeta Wyborcza nazwała to świeżym oddechem.
[4]Cytuję za profesorem z Krakowa - Andrzejem Nowakiem, por. jego wykłady na youtube.
d) IPNtv: Panel dyskusyjny „Postawy ludności II RP pod okupacją” ,
[6]Oprócz prof. Roszkowskiego tym błędem zajmował się b. pracownik Pracowni Teorii Piękna, Twórczości i Rozwoju. „Sikorskiego i Komorowskiego umizgi wobec Rosji doprowadziły nawet do oderwania Donbasu”.
[7]Za autyka uważa się Stalina, stąd jego odwracanie się od rzeczywistości, owa lekkość w tym braku sumienia, Pentagon uważa się, że autykiem jest Putin. Autyzm – to diagnostycznie bardzo trudny zespół - u siebie ogłosiła, w wielu komentarzach o swoim życiu, autorka „Ontologii socjalizmu”, prof. J. Staniszkis. Z życia i listów Einsteina, oraz całokształtu wypowiedzi jego rodziców, wynika, że to nie Einstein był autykiem, ale jego żona, która na fizykę wstąpiła jeszcze w XIX w., dlatego nie wspominała o zniknięciu (zamordowaniu?) córki. Często autyzm przejawia się rygoryzmem prawnym, konkretyzmem technicznym, inżynieryjnym technokratyzmem, ale autykiem nie był profesor K. Rudnicki (współ-autor „Astronomii gwiazdowej”), Andrzej Zięba (autor rewolucji krakowskiej w astrofizyce pozagalaktycznej).
[8]H. Kopiec, „Rozumiejący wgląd w wychowanie”, czytałem w postaci kserokopii.
[10]Nie przykładam wagi do tego, że następcą w roku 2005 był Lech Aleksander, ale pytają i tak: czy nie ma jakichś parametrów ukrytych, czy Bhagavadgita nie ma racji, że nic nie jest przypadkowe; jako ekspert teorii rozwoju, ogólnej teorii systemów – systemów społecznych, historycznych, fizykalnych – za ten rodzaj wizji świata, pewnej filozofii głowy dać nie mogę.
- Prof Andrzej Friszke - wykład w Wawrze.
[12]Nakierowanych na życie „światowe”, a więc z zasady egoistyczne, zabawowe, typowe dla osobowości autystycznych, hedonistycznych, egocentrycznych; na życie ciasne, pozbawione myślenia geopolityczno-narodowego.
[13]Fryderyk II nie mógł wyjść z podziwu, że „można w aż tak łajdacki sposób proponować rozbiory” – chodzi o propozycję rozbioru Polski za wzmocnienie domu Potockich.
[14]Nieprzypadkowo w języku po r. 1989 krytykowano Sienkiewicza za jego patriotyczne książki.
[15]Wbrew twierdzeniom A. Gwiazdy.
[16]https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34407441/ ; Clinictrials.gov (https://clinicaltrials.gov/ct2/show/NCT04401202) ; https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/13880209.2021.1931353 ; https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2210803320300531?via%3Dihub ; https://psnlin.pl/print.php?arg1=artykuly,nigella-sativa-czarnuszka-siewna-w-leczeniu-covid-19-otwarte-randomizowane-kontrolowane-badanie-klin,21,139
[17]Wg grupy Kosmos-Logos’ 2020. Kosmos-Logos pracował też jako wydział wschodni SW.
[18]31 sierpnia 1982 Solidarność prawdziwa (nie w cudzysłowie) zorganizowała w kilkudziesięciu miastach manifestacje, w których wzięło udział ponad 100 tysięcy osób. W Lubinie ZOMO zastrzeliło trzy osoby. Byli to Michał Adamowicz (28 lat, dwoje dzieci zostało bez ojca), Mieczysław Poźniak (26 lat) i Andrzej Trajkowski (32 lata). Kilkadziesiąt osób odniosło rany.
[i]Na „rewelacje” w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem patrzę inaczej niż dziennikarze. Więc zacytuję owe rzekome „afery”: Macierewicz ("Taśmy Macierewicza". Ujawniamy, jak Macierewicz złamał słowo dane rodzinom i je beształ (msn.com) ) przejmuje inicjatywę: - W sposób oczywisty nie ma takiego sposoby, żeby zagwarantować, że nie będzie błędnego przecinka [w "raporcie technicznym"]. Żeby zagwarantować, że nie będzie jakiejś ułomności. Na to metody nie ma w żadnym istniejącym gdziekolwiek raporcie. Jest coś innego: czy podstawowe tezy i podstawowy materiał dowodowy jest prawdziwy, czy nie. I jest też kwestia, czy chcemy, aby ta sprawa została postawiona publicznie i rozwikłana, czy też chcemy, żeby ją zakopano, jak zakopano bardzo wiele innych spraw na świecie. Macierewicz: - Nie ma takiej możliwości, póki ja jestem przewodniczącym tej komisji, żeby ktoś z niej był wyrzucony. Poza sprawą jedną, która miała zupełnie inny charakter i nie była związana z żadnymi różnicami merytorycznymi. Za to na pewno nikt nie będzie z komisji wyrzucony - nie ma co do tego cienia wątpliwości. Ostatecznie decyduje minister obrony narodowej, więc tutaj przewodniczący komisji ma ograniczony [wpływ]. Może być tak, że minister coś zdecyduje poza przewodniczącym - tak może być. Ale ja takiej decyzji nie zaaprobuję. Nie ma takiego problemu. Różnice bywają duże, bywają bardzo duże - co do meritum. One oczywiście są także ustrukturalizowane czasami ambicjonalnie - to naturalne. (…) Bywają uwikłane w ambicjonalne zachowania, ale to jest inna materia.” Burza w szklance wody, obliczona przez sprytne wywiadownie. Ma to związek z edukacją, z cała nauką w Polsce, z punktozą. M. Gabryel tego nie rozumie.
[ii]Może wskażę na inne możliwości, ale w takiej postaci, aby można było szybko znaleźć ten materiał w internecie:
1) Tajemnice Bezpieki - „SB vs. Tajny Zarząd NZS UW – wpadka pułtuska" (Piotr Woyciechowski; Centrum Edukacyjne IPN Przystanek Historia; Jolanta Chankowska – prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu; adwokat Adam Ambroziak – działacz NZS; radca prawny Krzysztof Milewski – działacz NZS; radca prawny Marek Kowalczyk – członek Tajnego Zarządu NZS; adwokat Witold Przytocki – członek Tajnego Zarządu NZS Uniwersytetu Warszawskiego; Jan Szczerba - działacz NZS
2) Ukadrowienie agentury SB i WSW: studium przypadków - cykl Tajemnice bezpieki;
IPNtvPL 91,2 tys. subskrypcji; „Przystanek Historia” Centrum Edukacyjne IPN im. Janusza Kurtyki;
3) IPN tv: Czy wywiad cywilny PRL został przejęty przez amerykańskie służby specjalne”; 91,2 tys. subskrypcji Z cyklu „Tajemnice bezpieki” Centrum Edukacyjne IPN „Przystanek Historia” . Cykl „Tajemnice bezpieki”. Studium niejawnych kontaktów i ustaleń pomiędzy kierownictwami CIA i Departamentu I SB w latach 1989–1990. dr Witold Bagieński, dr Tomasz Kozłowski
4) Tajemnice wywiadu - FOZZ, Zalew i Żelazo, czyli afery PRL-u
5) IPNtv - "Z filmoteki bezpieki" odc. 18 - "Powrót kpt Kaczmark
6) "Bić Polaków ile wlezie" - Operacja Polska NKWD | Zapomniana zagłada 111 tysięcy Polaków
7) Rzeczpospolita 1918-1919 – państwo utworzone czy odrodzone
8) Ministerstwo Spraw Zagranicznych PRL (Przystanek Historia IPN - 16.12.2019)
9) Proceder eliminacji przeciwników politycznych władz Kremla - cykl Tajemnice bezpieki
10) Komunistyczny wywiad wojskowy kontra Solidarność Walcząca - cykl Tajemnice bezpieki
11) PRZYSTANEK HISTORIA CENTRUM EDUKACYJNE IPN IM. JANUSZA KURTYKI
Niepodległościowe siatki wywiadowcze po II wojnie światowej” – cykl „Tajemnice wywiadu
Takich referatów jest ze sto…
IPNtv: Czy wywiad cywilny PRL został przejęty przez amerykańskie służby specjalne
12) IPNtv: Debata "W cieniu paktu Ribbentrop – Mołotow;
13) IPNtv: Historycy o historii najnowszej (1939–1989) - panel 1 ; ; cz. 2.
14) IPNtv Konferencje: Dyskusja panelowa – Jałta: mit i rzeczywistość
15) IPN TV - Konfrontacje Antoniego Dudka z Jerzym Eislerem (21.05.2014)
16) IPN TV - Konfrontacje Antoniego Dudka z Piotrem Gontarczykiem (13.11.2013)
17) IPN TV - Konfrontacje Antoniego Dudka z Grzegorzem Motyką (11.12.2013)
18) IPNtv: Historia z Piotrem Skwiecińskim - Stan wojenny
19) IPNtv - Z filmoteki bezpieki odc. 50 - „Hans”/Laser
20) IPNtv: Historia z Piotrem Skwiecińskim - Lech Wałęsa
21) PNtv "Z filmoteki bezpieki" odc. 67 - Działalność CIA w PR
22) IPNtv - Z filmoteki bezpieki odc. 38 - Zwierzenia Lecha Wałęsy
23) PN TV - „Z filmoteki bezpieki” odc. 2 - „Beatrice
24) PN TV - „Z filmoteki bezpieki” odc. 3 - „Oficer wywiadu
25) Urząd Ochrony Państwa 1990-1995: slużba specjalna Polski niepodległej czy kontynuacja SB.
26) IPNtv Szczecin: W kierunku wojny. Polityka zagraniczna II Rzeczypospolitej - panel dyskusyjny
27) Ntv Szczecin: Debata historyczna - Zamach majowy 1926
Ntv Szczecin: Debata - O kształt granic II Rzeczypospolite
28) PNtv: Rok 1939 w dzienniku Hansa Franka
29) Sławomir Petelicki: Genealogia, sowieckie korzenie i życie skrywane (Przystanek Historia IPN
30) Cenckiewicz, Bagieński, Gadowski: Zbiór zastrzeżony IPN - nadzieje, oczekiwania i szanse
31) IPNtv - Konfrontacje Antoniego Dudka z Dariuszem Gawinem (16.04.2014
32) IPNtv: Jak zginął ksiądz Jerzy
IPNtv "Z filmoteki bezpieki" odc. 71 - Zabójstwo ks. Jerzego Popiełuszk
Płk Piotr Wroński - Zabójcy księdza Jerzego (Klub Ronina 17.10.2016
33) Piotr Wroński: "Czas nielegałów czyli służby specjalne w Polsce" (Młodzi dla Polski 6.12.2016
Dyskusja wokół książki Michała Ostapiuka „Komendant »Bury«" – IPNtv
34) Generał Tadeusz Rozwadowski kontra Marszałek Józef Piłsudski Mocny wykład Henryka Nicponia -
35) ARMIA ANDERSA w ZSRS 1941–1942. Niespełnione braterstwo broni z Armią Czerwoną [DYSKUSJA O KSIĄŻCE -
Aż ciśnie się tu na usta, że do Armii Andersa garnęły się dzieciaki. Podawano fałszywe daty urodzenia. Tak było ciągle, już od r. 1917, np. do 1 Korpusu Polskiego pragnął wstąpił Witold Pilecki – niespełna siedemnastoletni, urodzony w Ołońcu w Karelii nad jez. Ładoga. Chodzi nam tu o to, że w r. 1987-1989 ci żołnierze z Anglii powinni wrócić ze swoimi umiejętnościami. Ważne jest tu to, że strajki z r. 1988, z Mazowieckim, Wałęsą itd. były absolutną komedią wyprodukowaną nie tyle przez SB, ile przez WSW. Wszystko było już po kryjomu, przed narodem, przygotowane, a 6 II 89 to przedstawienie przygotowane dla ludzi, aby ich oszukać.
36) Krytyczna ocena Piłsudskiego i sanacji - ocena faktów - Henryk Nicpoń
37) 7.10.1918" - prawdziwy Dzień Niepodległości - Henryk Nicpoń
38) IPNtv: Tajemnice Wywiadu - Tajemnice gen. Włodzimierza Zagórskiego.
39) Wykłady na temat Józefa Mackiewicza
IPNtv: Dyskusja o Józefie Mackiewiczu w 35. rocznicę śmierci pisarz
40) Wykłady na temat członków PZPR. Towarzysze z betonu. Dogmatyzm w PZPR 1980-1990
41) Wykłady na temat Brygady Świętokrzyskiej
IPNtv: Tajemnice bezpieki - „Spory o Brygadę Świętokrzyską NSZ – wczoraj i dziś
42) watykan ukarał kard. Gulbinowicza! Czy LAWENDOWA MAFIA zostanie rozerwana? | ks. Isakowicz-Zaleski ;
43) Debata w Parlamencie Europejskim w Strasburgu nt. sytuacji w Polsce
44) Pytania do M. Morawieckiego i odpowiedź premiera w PE - CAŁOŚĆ (04.07.2018)
45) Dyskusja o Urzędzie Ochrony Państwa - cykl Tajemnice bezpiek
. Dobrze, że są audycje IPN na temat AK, ale z powodu reżimu zabrakło tysiące świadectw. Oto dotychczas (XII 2021) nie znana charakterystyka jakże skromnego żołnierza AK. Wiesław Chrostowski ur. 1941 zm. 19 XI 2021.
Syn żołnierza Oddziału II SG, po wojnie działacza PSL Mikołajczyka. Rodzice Chrostowskiego - w konspiracji. Działał w harcerstwie. Jego drużynowym i komendantem szczepu był Zdzisław Lazarowicz. Działał w strukturach utworzonych po II Wojnie Światowej przez Oddział II ZWZ AK. W latach 1976 – 1990 wspólnie z Jerzym Hańckowiakiem, Józefem Pacem, Jacentym Lipińskim i profesorem Romualdem Nowickim skonstruowali urządzenia podsłuchowe do mieszkań operacyjnych sowieckich służb specjalnych GRU i KGB. Były to mieszkania we Wrocławiu, przy ul. Grunwaldzkiej, w którym realizowano operację „ukrywania” znanego działacza i biznesmena. oraz mieszkania przy ul. Koszarowej i Legnickiej. Na tej podstawie ustalono wiele osób współpracujących z KGB i GRU.
W 1978 roku wspólnie z Janem Pawłowskim skonstruowali urządzenie podsłuchowe, które zostało zainstalowane w mieszkaniu konspiracyjnym KGB w Warszawie. W tym mieszkaniu spotykali się ze swoimi oficerami prowadzącymi inni działacze. Informacja potwierdzająca pochodzi od Józefa Kuropieski – weterana wojny 1920 roku, oficera Oddziału II SG i ZWZ AK, od 1946 roku, na rozkaz przełożonych, oficera LWP.
W 1982 roku wspólnie z Jacentym Lipińskim i Janem Pawłowskim skonstruowali urządzenie podsłuchowe, montowane na psie przewodniku niewidomego Andrzeja Bartyńskiego (byłego żołnierza AK), który podsłuchiwał w ten sposób rozmowy pracowników wrocławskich uczelni wyższych z oficerami prowadzącymi służb specjalnych PRL oraz rezydentur służb sowieckich.
Wspólnie z wcześniej wymienionymi budował nadajniki dla Radia Solidarności Walczącej.
Był działaczem Konfederacji Polski Niepodległej oraz Solidarności Walczącej. Działał w strukturach zajmujących kontrwywiadem tych organizacji oraz techniki operacyjnej, gdzie jako elektronik i pracownik ZE Elwro, budował różne urządzenia wykorzystywane w działalności konspiracyjnej i opozycyjnej. Współpracował w czasach konspiracji i po 1990 roku utrzymywał kontakty towarzyskie z następującymi osobami:
Jerzy Hańćkowiak, Józef Pac, Romuald Nowicki, Jacenty Lipiński, Natalia Skinder, Julia Lach, Maciej Ruszczyński, Maciej Gnysiewicz, Zbigniew Eckchard, Ryszard Kożuch.
Współpracował i utrzymywał kontakty z byłymi żołnierzami Armii Krajowej w osobach:
Andrzeja Bartyńskiego, Jana Anyżewskiego, Elżbiety Dziębowskiej „Dewajtis” i Alicji Fabian.
Wielokrotnie występował w obronie Leszka Moczulskiego, twierdząc, że oskarżenie go o współpracę z SB jest manipulacją i daleko idącym draństwem, które ma na celu przykrycie prawdziwych tajnych współpracowników.
Przez całe życie uważał, że jego działalność nie była niczym wielkim i nie ubiegał się o zaszczyty oraz ordery. Jak to określał „ja tylko konstruowałem różne elektroniczne drobiazgi”. (Za „pro memoria” Patryka Ogonowskiego, 19 XI 2021).
[iii]2021. Kariera Gowina była sztuczna, ot z loży obserwacyjnej. 2021. Depresja może być ucieczką od odpowiedzialności. Od „Więzi” po szkoły, tischneryzm, PO, PIS. To myśmy zainwestowali, a tu co? Miał być PiS wysadzony w powietrze, a tu nic, więc człowiek wędruje do psychiatry, zamiast być szefem PO, a tu mówią płać rachunki zaległe. Narcyzm jest miną, po której się stąpa. Jeśli się jedzie do USA dla samego złotego TVN, to dla Amerykanów jest to tylko doniesienie na Kaczyńskiego. No dobrze mówią, gość nasz składa ładny donosik na rząd, czyli nie szanuje własnej racji stanu? Oni tak nie rozumują, tylko bardziej wykonawczo. Mówi lud, że źle, narzeka, że to badziewie. Z tego badziewia on jest najmniej niebezpieczny. Jako człowiek się nie sprawdził. Taki fizyk, astrofizyk jak Eugeniusz Szumiejko inaczej postępował. Kornel Morawiecki, fizyk. Oczywiście, żandarmeria, w kraju osmyczonym katarzyństwem, podejmuje pewne działania klasy skw, ale to nie jest skw ani agencja wywiadu. Normalna bezpieka z kajdankami. Lepszy jednak rydz niż nic. 2021. Rzecznik TSUE – opowiada, że KE działa w granicach prawa, ale … nie podał już paragrafów. Model kanclerski? - nie ma posiedzenia rady ministrów. Na posiedzeniach rządu minister rozwoju może być przegłosowany przez ministra zdrowia i lasów. Liczy się bardziej struktura niż meritum. Wiktor Orban zmienił konstytucję i tam rządzi jak władca. Polski ustrój jest chory, jest to pewien kompromis Kiszczaka i Kwaśniewskiego z tzw. puławianami. Ale natolińczyków też tu nie ma. Bez konstytucji nic się nie zrobi. Jak we Francji jedynym wyjściem był generał. Uchwalili konstytucje V Republiki. Tak samo Dyrektoriat poddał się Napoleonowi. Baras podpisał czeki na swój majątek. Jak się wybroni to odda mu weksle. Polityka dziś? Umawiamy się i to ... łamiemy. Mieliśmy umowy i złamano w 1939. Demokracja? Król był uzależniony od szlachty, od rozpoznawania przywilejów szlacheckich, stąd Konstytucja 3 Maja. W trybie przewrotu. Nauka? - Jest ustawa, która wprowadziła punktozę, czyli instrumentalne traktowanie nauki. PIS po r. 2015 wygrywał wybory, ale większość słabiutka. Czy minister Czarnek ogarnia te trudne przestrzenie? Nieustannie trwa - na maksymalnie wysokim poziomie - walka wyborcza o władzę, żeby … mieć parę głosów, tzw. większość sejmową. To skutek układu resortowego. Walka o czasopisma? - to IV obsada. Czasopisma są rozgrywane na poziomie paragrafów prawnych. SKW nie umie srawdzić redaktorów, z kim mieli kontakty...






