B. Nowak dla „Naszego Dziennika”: To, co powiedziała B. Nowacka, jest wyrazem tchórzostwa i zaślepienia. Ta pani nie wyobraża sobie, że Polacy potrafią organizować się w obronie religii i w obronie polskości na różne sposoby

>6 września 2024 18:47/w Informacje, Polska
Radio Maryja

Cel lewicy jest jeden: zbudować nowego człowieka. Tak jak kiedyś był pomysł na stworzenie homo sovieticus, tak teraz jest koncepcja nowego człowieka „ideologii lgbt” – powiedziała Barbarą Nowak, radna Prawa i Sprawiedliwości, była małopolska kurator oświaty, w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

„Nasz Dziennik”: W poniedziałek w Mielcu odbył się protest rodziców i dziadków przeciwko niebezpiecznym planom i działaniom minister edukacji. Jak liczna była ta manifestacja?

Barbara Nowak: Poniedziałkowy protest w Mielcu odebrałam z zachwytem. Według moich szacunków przyszło około tysiąca osób. Było też dużo babć i dziadków, którzy przyszli po to, aby upomnieć się o prawa swoich wnuków. Mówili, że reprezentują rodziców, którzy musieli być w tym czasie w pracy. Przyszli na protest pomimo upału, stali tak długo, na ile pozwoliły im siły. Była również spora grupa rodziców i było trochę młodych ludzi, m.in. oni przygotowali baner z napisem: „Nowacka do ławki”. To wszystko sprawiało niesamowicie budującą atmosferę.

Jakie były główne postulaty protestujących?

Przede wszystkim obrona religii w szkołach i sprzeciw wobec deprawacji. Ci, którzy przyszli na protest, nie wyrażają zgody na genderowe plany minister Barbary Nowackiej. Absolutnie nie zgadzają się na to, żeby lekcje religii były usuwane ze szkół. Największy baner zawierał hasło: „My chcemy Boga w książce, w szkole!”. To najlepiej wyraża intencje manifestujących w Mielcu. Na proteście, który odbywał się w bardzo spokojnej atmosferze, było wiele biało-czerwonych flag. To z kolei wyraz przywiązania do naszej narodowej tożsamości i świadomość tego, że nie wolno oddzielić edukacji od historii. W nasze dzieje trwale wpisana jest wiara katolicka. To było piękne spotkanie ludzi zdeterminowanych, aby dalej bronić polskiej szkoły przed demoralizacją i bezbożną rewolucją.

Jak na protest zareagowała minister edukacji?

Stanęliśmy przed wejściem głównym szkoły, bo uważaliśmy, że trzeba tu oficjalnie panią minister przywitać. Tymczasem jej służby bardzo się wystraszyły i podjechały do szkoły bocznym wejściem po to, aby uniknąć spotkania z ludźmi, którzy mają inne zdanie niż to, które prezentuje minister Nowacka. Odmówiliśmy Różaniec, w całości prowadzony przez głównego organizatora. Następnie przeszliśmy jak najbliżej hali, gdzie minister Nowacka miała swoje wystąpienia, i skandowaliśmy w jej kierunku, że dla nas, Polaków, najważniejsze przesłanie to: Bóg, Honor i Ojczyzna. Odśpiewaliśmy „My chcemy Boga” oraz hymn Polski. Były różnego rodzaju wystąpienia, z których mocno wybrzmiewało to, że Polacy życzą sobie polskiej szkoły, która uczy i wychowuje. Nie pozwolimy na to, żeby deprawować dzieci, żeby usuwać fundamenty moralne ze szkoły.

Minister edukacji w brutalny sposób zaatakowała i dyskredytowała założyciela i dyrektora Radia Maryja o. dr. Tadeusza Rydzyka CSsR, zarzucając mu w sposób skandaliczny i kłamliwy, że „następują próby upolitycznienia szkoły przez różnego rodzaju organizacje pana Rydzyka, część Episkopatu”.

To, co powiedziała Barbara Nowacka, jest po prostu wyrazem tchórzostwa i zaślepienia. Ta pani sobie nie wyobraża, że Polacy potrafią organizować się w obronie religii i w obronie polskości na różne sposoby. Tak bardzo nienawidzi założyciela Radia Maryja i Telewizji Trwam, że próbuje zbudować przekaz, że o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR jest osamotniony, jeśli chodzi o obronę nauczania religii w szkołach. Minister edukacji nie może najwidoczniej uwierzyć, że tak jak dyrektor Radia Maryja myślą miliony Polaków, którzy chcą swoje poglądy głośno wyrażać. Jest nas bardzo dużo i mamy zamiar upomnieć się o szacunek do Narodu i naszej wiary. Będziemy to czynić razem z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR i każdy osobno, ponieważ kochamy Polskę i nie pozwolimy się podzielić i dyskredytować tych, którzy chcą jak najlepiej dla Polski i polskiej szkoły.

Przed nami nowy rok szkolny, niestety, pod znakiem ideologicznej rewolucji. Dramatyczne i szkodliwe uszczuplanie podstawy programowej, wycinanie z kanonu lektur szkolnych najważniejszych utworów i książek, tzw. edukacja zdrowotna, edukacja obywatelska, likwidacja HiT – to tylko niektóre z pomysłów obecnego kierownictwa resortu edukacji.

Cel lewicy jest jeden: zbudować nowego człowieka. Tak jak kiedyś był pomysł na stworzenie homo sovieticus, tak teraz jest koncepcja nowego człowieka „ideologii lgbt”. To nie może być człowiek mądry, człowiek, który ma wiedzę, człowiek, który potrafi logicznie i samodzielnie myśleć. Świadomi tego lewacy realizują bardzo konsekwentnie swój plan. To jest bardzo przemyślany, przebiegły koncept. Oni wiedzą, że aby ogłupić społeczeństwo, potrzeba planu, który będzie realizowany przez kolejne lata, a zacząć trzeba od najmłodszych. Tak jak kiedyś mówił komunista Antonio Gramsci. Obecnie ideolodzy nie tracą czasu, rozpoczęli realizację swoich założeń od samego początku, od momentu, kiedy Donald Tusk przekazał kierowanie ministerstwem edukacji Barbarze Nowackiej. Ona z kolei natychmiast wzięła się do pracy razem z ekipą ludzi o takich samych poglądach. Pierwsze, od czego rozpoczęto walkę o „nowego człowieka”, to usunięcie moralnych fundamentów kształcenia młodych Polaków, czyli uderzenie w lekcje religii. Oni nie spoczną, dopóki religia nie zostanie wyrzucona ze szkoły. Jestem tego pewna, tu nie ma mowy o żadnych konsultacjach. Na drugi rzut poszły polskość i patriotyzm. Uczniowie mają być pozbawieni rzetelnych informacji, wiedzy na temat naszej historii, naszych bohaterów, wszystkiego, co budowało naszą tożsamość.

Nie wolno im odczuwać dumy z tego, że są Polakami.

Patrzę na to wszystko z ogromnym niepokojem. Okrojenie podstawy programowej ma na celu wprowadzenie chaosu do młodych umysłów. Dzieci i młodzież odcina się od usystematyzowanej wiedzy, dostają tylko oderwane od siebie i z szerszego kontekstu informacje, które nie pozwolą im na ukształtowanie spójnej wizji świata. To, co widzimy, to pierwszy etap. Ten rok ma być rokiem przygotowawczym do bardziej radykalnych zmian. Najważniejsi mają być w szkole, w myśl obecnej minister, nie nauczyciele, ale psycholodzy, terapeuci, bo dla niej najważniejszy jest „dobrostan” uczniów. Jest to jednak pojęcie, termin, który odnosi się do zwierząt, a nie do ludzi, jest on pozbawiony pierwiastka duchowego. Widzimy zatem, że ten nowy rok szkolny będzie czasem uderzenia w szkołę, w dzieci. Jako rodzice starajmy się w obliczu tych zagrożeń dbać o nasze dzieci, pielęgnować w nich to, co najpiękniejsze, przekazywać im wiarę i zasady moralne. Spędzajmy z nimi jak najwięcej czasu w sposób wartościowy, pokazujmy piękno naszej Ojczyzny, przyrody, historii i kultury. Nie traćmy cennego czasu.

Paulina Gajkowska/„Nasz Dziennik”

 drukuj
https://www.radiomaryja.pl/informacje/b-nowak-dla-naszego-dziennika-to-co-powiedziala-b-nowacka-jest-wyrazem-tchorzostwa-i-zaslepienia-ta-pani-nie-wyobraza-sobie-ze-polacy-potrafia-organizowac-sie-w-obronie-religi/