"Morderstwo, do którego doszło..."
Nie było to żadne morderstwo, ale zabójstwo, likwidacja. Mordercy nie można zamordować, a złodzieja okraść!
Polskie ptasie móżdżki — „Morderstwo, do którego doszło..." — słabo kontrolują swoje myśli czy słowa, np. uciemiężeni — przez terror UE — chłopscy związkowcy bełkoczą żałośnie, że oni nie chcą występować z tego żydowskiego bydlęctwa w Brukseli, ale proszą o to, aby ich wysłuchać! Proszą, aby żydówka U. von der Leyen ich wysłuchała! To takie same czarnuchy, jak te w RPA, lub te w PiS, które także chcą sprawiedliwości, równych praw ze strony Brukseli. I będzie dobrze.
...
Waluś dał się podpuścić prowokatorom po "białej stronie" i dokonał zamachu, który był ustawiony — szyty grubymi nićmi — na likwidację Hanni'ego, jak i łatwe wskazanie sprawcy i schwytanie go.
Chodziło o przyspieszenie upadku RPA jako kraju rządzonego przez ludzi, a oddanie go w ręce czarnuchów. I tak się stało.
RPA ludzi, jako państwo względnie duże i możne, było trudne do okradzenia przez żydów, dlatego zostało odebrane ludziom, a oddane czarnuchom, bo ci genetycznie nie są zdolni do porządku i lepszych form organizacji.
Trzeba wiedzieć, że cała ANC była w rękach czarnych oraz żydów. Według szwedzkich dziennikarzy, kontrolujących tamte wydarzenia na bieżąco — wszyscy „biali” członkowie ANC byli wyłącznie żydami.
Ci biali w RPA — premier de Klerk — są najczęściej protestantami, czyli „żydami z wieprzowiną”. Takim nie można nigdy ufać, bo są przewrotni tak jak żydzi, a niebezpieczniejsi, bo genetycznie inteligentniejsi od żydów.
Ta prowokacja zamachu dokonanego przez Walusia była prawdopodobnie zorganizowana przez Mossad, a „biali”, którzy wyprowadzili Walusia i go zdradzili, musieli być żydami lub protestantami.
Całe to „pokojowe” przekazanie władzy w RPA przez ówczesnego premiera de Klerk'a było także zwykłą żydowską ustawką, de Klerk, bez żadnych skrupułów, zdradził białą ludność w RPA, a za co żydzi dali mu pokojową Nagrodę Nobla.
To pokojowe przekazanie władzy czarnuchom obwarowane było bełkotem o zapewnieniu praw ludziom. Rezultaty znamy, obecnie resztki białych mieszka w gettach, a farmerzy, którzy siłą rzeczy muszą funkcjonować w otwartej przestani rolnej, są mordowani, rabowani i gwałceni masowo przez hordy czarnuchów. A nikt tym się nie przejmuje, bo to nie jest ani rasizm, ani antysemityzm.
Red. Gazeta Warszawska
+
Janusz Waluś, zabójca Chrisa Haniego - jednego z liderów ruchu komunistycznego, który zwalczał apartheid w RPA - został deportowany do Polski. Walusiowi został odnowiony paszport i jako obywatelowi polskiemu udzielono mu niezbędnej pomocy przy powrocie do kraju - przekazał rzecznik MSZ Paweł Wroński.
Władze Republiki Południowej Afryki poinformowały wcześniej, że Janusz Waluś, zabójca Chrisa Haniego - jednego z liderów ruchu komunistycznego - zostanie deportowany do Polski. Minister spraw wewnętrznych Leon Schreiber oświadczył, że deportację 71-letniego Walusia finansuje Polska, a następuje ona w dniu, w którym kończy się wymierzona mu kara.
Rzecznik MSZ potwierdził PAP, że służby konsularne udzieliły Walusiowi pomocy w powrocie do kraju, a resort był w tej sprawie "w kontakcie z partnerami z RPA". Został mu odnowiony paszport ze względu na to, że jego paszport był już nieważny i zapewniona mu zostanie niezbędna pomoc dla powrotu do kraju - powiedział Wroński.
Zaznaczył, że polskie MSZ podejmuje "wszystkie te zgodne z prawem działania, które wypełnia wobec każdego obywatela polskiego". Pan Janusz Waluś w 2017 roku zrezygnował z obywatelstwa RPA i obecnie ma wyłącznie obywatelstwo polskie. W związku z tym konsulat RP otacza go opieką taką, jaką otacza się obywatela polskiego - dodał rzecznik.
Wroński podkreślił, że wszystkie działania z polskiej strony odbywają się zgodnie z rutyną przewidzianą dla tego rodzaju przypadków.
O zakresie i sposobie tej pomocy nie informuję, ponieważ zwykle nie informujemy o tym w przypadku innych obywateli polskich - powiedział. Dodał, że "każdy obywatel, który nie ma środków i możliwości powrotu do kraju otrzymuje pomoc". To nie jest pomoc bezzwrotna, to jest pomoc przewidziana prawem w takim zakresie w jakim obywatelowi możemy pomóc - powiedział rzecznik MSZ.
71-letni obecnie Waluś, polski imigrant, powiązany z ugrupowaniami opowiadającymi się za utrzymaniem apartheidu, 10 kwietnia 1993 r. zastrzelił Chrisa Haniego, jednego z liderów Południowoafrykańskiej Partii Komunistycznej, a zarazem działacza zbrojnego skrzydła Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC).
Morderstwo, do którego doszło podczas pierwszych rozmów o zniesieniu polityki segregacji rasowej między prezydentem Willemem de Klerkiem a liderem ANC Nelsonem Mandelą, zaostrzyło napięcia rasowe i sprowokowało gwałtowne zamieszki.
Początkowo Waluś został skazany na karę śmierci, później zamienioną na dożywocie. W 2016 roku sąd zgodził się na przedterminowe zwolnienie go, ale decyzja ta została rok później uchylona przez sąd apelacyjny po odwołaniu złożonym przez resort sprawiedliwości. W 2017 roku Waluś zrzekł się obywatelstwa południowoafrykańskiego i starał się o przeniesienie do więzienia w Polsce, gdzie chciał odbyć resztę kary, jednak sąd zdecydował, że polski imigrant będzie kontynuować odbywanie kary więzienia w Południowej Afryce.
W 2022 r. Trybunał Konstytucyjny RPA nakazał przedterminowe zwolnienie Walusia. W listopadzie 2022 r. sędzia Raymond Zondo, prezes Trybunału Konstytucyjnego RPA, poinformował, że nakazano warunkowe zwolnienie Walusia.
Decyzja o zwolnieniu warunkowym Walusia wywołała w RPA oburzenie. W protestach przeciwko wypuszczeniu go z więzienia uczestniczyło ponad 1000 osób.
https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-janusz-walus-wrocil-do-polski-z-rpa-deportacja-po-latach,nId,7871003#crp_state=1






