Obserwator Zachodni. Psychologiczne i ogólnoteoriosystemowe zagadnienia sporów o Konstytucję i Trybunał Konstytucyjny

Psychologiczne i ogólnoteoriosystemowe zagadnienia sporów o Konstytucję i Trybunał Konstytucyjny 

Mirosław Zabierowski, Maria Kamińska

 

Streszczenie:

Przedstawiamy rozbudowaną analizę współczesnego sporu ustrojowego w Polsce, koncentrującego się głównie wokół funkcjonowania Trybunał Konstytucyjny oraz interpretacji Konstytucji z 1997 roku. Wskazujemy, że konflikt ten wykracza poza kwestie stricte prawne i obejmuje także aspekty społeczne, psychologiczne, bezpieczeństwa państwa oraz relacji obywateli z instytucjami publicznymi.

Część środowisk uważa, że obecny model konstytucyjny nie odpowiada już współczesnym wyzwaniom geopolitycznym i społecznym, ponieważ został ukształtowany w realiach transformacji ustrojowej lat 90. Pojawiają się więc postulaty głębokiej reformy ustrojowej lub uchwalenia nowej konstytucji, inspirowanej m.in. rozwiązaniami amerykańskimi, silniej akcentującymi prawo do samoobrony.

Istotnym wątkiem tekstu jest kwestia bezpieczeństwa i rosnącego poczucia zagrożenia społecznego, szczególnie po 2022 roku oraz w kontekście wojny rosyjsko-ukraińskiej. Opisujemy pojawiające się postulaty liberalizacji dostępu do broni palnej oraz przekonanie części obywateli, że państwo nie zawsze jest w stanie skutecznie zapewnić ochronę. Wskazujemy również na wpływ mediów i komunikacji politycznej na generowanie przez rząd społecznych lęków oraz społeczne przekonanie, że bezpieczeństwo powinno opierać się także na zdolności obywateli do samoorganizacji.

Poruszamy również problem polaryzacji społecznej i proponujemy rozwój interdyscyplinarnej dziedziny nazwanej „psychopolityką”, łączącej psychologię, teorię komunikacji, cybernetykę, nauki o zarządzaniu i teorię konfliktów społecznych. Jej celem miałoby być badanie wpływu emocji, lęku i przekazów medialnych oraz traumy społecznej na decyzje polityczne oraz postawy obywateli.

Druga część analizy skupia się na sporze wokół składu Trybunału Konstytucyjnego i idei tzw. „resetu konstytucyjnego”, polegającego na ponownym wyborze wszystkich sędziów TK przez Sejm. Opisujemy kontrowersje dotyczące procedury ślubowania sędziów oraz spór o rolę Prezydenta RP w procesie ich powoływania. Jedna strona uważa, że prezydent ma obowiązek zaprzysięgać wszystkich wybranych przez Sejm sędziów, druga natomiast podkreśla, że głowa państwa posiada prawo oceny legalności procedury i może odmówić przyjęcia ślubowania w przypadku wątpliwości  konstytucyjnych.

W ostatniej części przywołane zostają poglądy konstytucjonalisty Ryszard Piotrowski, który ostrzega przed pozakonstytucyjnymi próbami rozwiązywania kryzysu wokół TK. Według niego zastępowanie procedur konstytucyjnych działaniami politycznymi może prowadzić do podważenia zasad państwa prawa oraz uzależnienia legalności organów państwa od bieżącego układu politycznego. Jednocześnie podkreślamy, że także w środowisku prawniczym istnieją różne interpretacje kompetencji prezydenta i parlamentu, dlatego potrzebna jest pogłębiona, interdyscyplinarna analiza, a nie jedynie polityczna lub propagandowa narracja.

Słowa kluczowe:

Trybunał Konstytucyjny, Konstytucja, legalizm konstytucyjny, państwo prawa, legitymizacja władzy, komunikacja, psychopolityka, tożsamość zbiorowa, patriotyzm, bezpieczeństwo, trauma społeczna, dualizm legitymizacji a metodologia nauk, filozofia prawa, społeczne reakcje na zagrożenie, psychologia bezpieczeństwa, cybernetyka, neurocybernetyka, psychologia społeczna, teoria negocjacji

I)

1) W Polsce, szczególnie od r. 2025, rozwija się coraz głębszy spór ustrojowy dotyczący zarówno interpretacji Trybunału Konstytucyjnego, jak i samej Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 roku. Debata ta przestaje mieć charakter wyłącznie prawniczy i coraz częściej obejmuje kwestie społeczne, psychologiczne, bezpieczeństwa państwa oraz relacji między obywatelami a instytucjami publicznymi.

2) Część obywateli uważa, że obecny model konstytucyjny wyczerpał swój potencjał integracyjny i nie odpowiada już na współczesne wyzwania cywilizacyjne oraz geopolityczne. Krytycy obowiązującej konstytucji argumentują, że jej rozwiązania instytucjonalne były tworzone w realiach transformacji ustrojowej lat 90., czyli przejścia od socjalizmu (a właściwie dekady popiełuszkizmu kontra esbecjonizm) do systemu z chaosu porządek (rynkowego, kapitalistycznego), pod silnym wpływem – powiedzmy - kompromisów politycznych zawieranych po okresie PRL.

W debacie publicznej pojawiają się opinie, że konstrukcja Trybunału Konstytucyjnego oraz części mechanizmów ustrojowych stanowi kontynuację modelu państwa odziedziczonego – jak mówią warstwy bardziej patriotyczne - po poprzednim systemie politycznym, choć teza ta ma charakter publicystyczny i pozostaje przedmiotem sporów historycznych oraz konstytucyjnych. Po poprzednim systemie, ale którym, skoro obok esbecjonizmu rozwijała się dekada popiełuszkizmu (1980- 89)?

2) Jednocześnie rośnie liczba środowisk postulujących głęboką reformę ustrojową, a nawet uchwalenie nowej konstytucji. Zwolennicy takich zmian często odwołują się do modeli silniej akcentujących prawa obywatelskie oraz autonomię jednostki, wskazując między innymi na rozwiązania obecne w systemie konstytucyjnym Stany Zjednoczone, zwłaszcza dotyczące prawa do posiadania broni czy ograniczania ingerencji państwa w życie obywateli. Jednocześnie daje się zauważyć społeczna grupa przeciwników argumentu o „przestarzałości” Konstytucji z r. 1997 -zwracają oni uwagę, że wiek aktu prawnego sam w sobie nie przesądza o jego jakości lub funkcjonalności; przykładem może być konstytucja amerykańska, obowiązująca od XVIII wieku, reinterpretowana przez sądy i praktykę ustrojową.

3) Istotnym elementem współczesnej debaty stała się także kwestia bezpieczeństwa. Część obywateli wskazuje na wzrost poczucia zagrożenia wynikający z przestępczości pospolitej. Przestępczość ta wzrosła po r. 1989, a potem jeszcze bardziej po r. 2022. Wskazują na wzrost przestępczości po r. 2022, jak i z napiętej sytuacji międzynarodowej najpierw po roku 2014, a potem po roku 2022.

W przestrzeni publicznej coraz częściej pojawiają się postulaty rozszerzenia prawa do posiadania broni palnej, szczególnie w kontekście ochrony życia, mienia oraz tzw. miru domowego. Zwolennicy liberalizacji przepisów argumentują, że państwo nie zawsze jest w stanie zapewnić obywatelom jakąkolwiek – a co dopiero natychmiastową, jak w PRL - ochronę, dlatego społeczeństwo powinno dysponować większymi możliwościami samoobrony.

4) W debacie tej widoczny jest również wpływ komunikacji politycznej oraz przekazów medialnych związanych z bezpieczeństwem międzynarodowym. Od czasu konfliktu rosyjsko-ukraińskiego,  wzrostu napięć we wschodniej Europie, przedstawiciele władz państwowych, eksperci oraz media wielokrotnie ostrzegali przed potencjalnym zagrożeniem ze strony Rosja. Tego rodzaju narracje wpływają na społeczne poczucie niepewności i wzmacniają przekonanie części obywateli, że bezpieczeństwo narodowe powinno opierać się nie tylko na instytucjach państwowych, ale również na zdolności obywateli do samoorganizacji i obrony.

5) Zjawiska te pokazują, że współczesne konflikty polityczne i ustrojowe coraz silniej wiążą się z procesami psychologicznymi, społecznymi oraz komunikacyjnymi. W tym kontekście interesująca wydaje się propozycja rozwoju interdyscyplinarnej dziedziny określanej tu mianem „psychopolityki”. Tego rodzaju kierunek badawczy mógłby łączyć elementy psychologii społecznej, psychologii poznawczej, psychologii emocji, teorii komunikacji [1], sterowania i cybernetyki [2], teorii systemów, nauk o zarządzaniu[3], metodologii nauk oraz teorii negocjacji i konfliktów społecznych.

Celem takiej dyscypliny byłoby badanie mechanizmów wpływu emocji, lęku, tożsamości zbiorowej oraz przekazów medialnych na decyzje polityczne i postawy obywatelskie. W dobie rosnącej polaryzacji społecznej analiza psychologicznych podstaw sporów ustrojowych mogłaby stać się ważnym narzędziem zarówno dla nauk społecznych, jak i dla praktyki państwowej, pozwalając lepiej rozumieć procesy radykalizacji nastrojów, kryzysy zaufania do instytucji publicznych oraz dynamikę współczesnych konfliktów ideowych. [4]

II)

1) Trwa polityczny i ustrojowy spór o Trybunał Konstytucyjny. Część środowisk politycznych, w tym Konfederacja, postuluje przeprowadzenie tzw. „resetu konstytucyjnego”, czyli wygaszenie obecnego sporu wokół Trybunał Konstytucyjny poprzez ponowny wybór całego składu sędziowskiego przez Sejm. Zwolennicy tego rozwiązania twierdzą, że tylko całkowite rozpoczęcie procedury od nowa mogłoby odbudować zaufanie do Trybunału i zakończyć wieloletni konflikt dotyczący legalności części nominacji. „Reset konstytucyjny” to wybór wszystkich 15 sędziów TK przez Sejm, gdyż kryzys wokół Trybunału jest zbyt głęboki.

2) Kontrowersje wywołało również zachowanie sędziów Bentkowskiej i Szostka. W opinii krytyków podważyli oni własny autorytet prawniczy, udając się do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego w celu ponownego złożenia ślubowania, mimo że wcześniej zostali już prawidłowo zaprzysiężeni przez Prezydenta RP. Według przeciwników tego działania oznaczało to uznanie, że ślubowanie odebrane przez głowę państwa w obecności konstytucyjnych organów było nieważne, co budzi poważne wątpliwości prawne i polityczne.

3) Krytycy zwracają uwagę na pewną niespójność: jeśli wcześniejsze ślubowanie rzeczywiście miałoby być nieważne, to dlaczego jego „naprawienie” miałoby nastąpić przed marszałkiem Sejmu, który nie posiada konstytucyjnych kompetencji do odbierania przysięgi od sędziów TK? Dodatkowo podnoszony jest argument o niskim poziomie społecznego zaufania do części klasy politycznej, co jeszcze bardziej osłabia powagę całej procedury.

4) Sam proces obejmowania urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego ma charakter dwuetapowy: najpierw wyboru dokonuje Sejm, a następnie konieczne jest zaprzysiężenie przez Prezydenta RP. Zwolennicy bardziej adekwatnej (‘silniejszej’) roli prezydenta podkreślają, że głowa państwa nie jest jedynie „notariuszem” decyzji parlamentu, lecz posiada własne prerogatywy i może odmówić przyjęcia ślubowania w sytuacji budzącej wątpliwości konstytucyjne lub proceduralne.

5) W tym kontekście przywoływana jest także sprawa Krystian Markiewicz, wybranego przez Sejm do TK. Publicznie zadeklarował on rezygnację z funkcji sędziego w Sądzie Okręgowym w Katowicach, jednak – według pojawiających się informacji w mediach – fakt ten nie został jednoznacznie potwierdzony ani przez sam sąd, ani przez Krajowa Rada Sądownictwa. Dla części komentatorów pokazuje to chaos proceduralny i brak pełnej przejrzystości całego procesu.

6) Pojawiają się również zarzuty dotyczące działalności sędzi Bentkowskiej, w tym kwestii związanych z zablokowanymi wyrokami. Krytycy twierdzą, że sprawy te negatywnie wpływają na ocenę jej kandydatury oraz wiarygodność instytucji.

7) Obóz prezydencki oraz warstwa bardziej patriotyczna argumentuje natomiast, że Prezydent RP zaprzysiągł tych kandydatów, których wybór uznał za przeprowadzony w sposób transparentny i zgodny z procedurami, natomiast w pozostałych przypadkach konieczne jest dalsze wyjaśnianie wątpliwości prawnych. Spór sprowadza się więc do fundamentalnego pytania konstytucjonalnego: czy prezydent ma obowiązek automatycznie zaprzysięgać każdego sędziego wybranego przez Sejm, ale w ramach transparentności, czy też nawet posiada w tym zakresie pewien margines własnej oceny.

8) Cała dyskusja ma również wymiar światopoglądowy. Część społeczeństwa obawia się, że przyszłe orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mogłyby prowadzić do przyspieszenia zmian kulturowych i obyczajowych, dotyczących m.in. kwestii związanych z tendencją obalania Witelona teorii tęczy, z ideologią tęczowizmów, z redefinicją norm społecznych. Zwolennicy aktywniejszej roli prezydenta podkreślają, że głowa państwa dostrzega te obawy i uwzględnia je w swoich decyzjach politycznych oraz konstytucyjnych.

III)

1) Ryszard Piotrowski [5], konstytucjonalista trudny do jednoznacznego przypisania do jednej strony politycznego sporu, wielokrotnie ostrzegał przed konsekwencjami prób pozakonstytucyjnego rozwiązywania kryzysu wokół Trybunał Konstytucyjny. W jego ocenie działania polegające na „naprawianiu” statusu sędziów poprzez uchwały parlamentarne czy symboliczne ślubowania składane przed marszałkiem Sejmu mogą prowadzić do podważenia podstawowych zasad państwa prawa.

2) Można tu powiedzieć, że procedura obejmowania urzędu sędziego TK została w Konstytucji skonstruowana jako proces dwuetapowy: najpierw następuje wybór przez Sejm, a następnie odebranie ślubowania przez Prezydenta RP. Według tej interpretacji ślubowanie przed prezydentem nie ma charakteru wyłącznie ceremonialnego ani grzecznościowego, lecz stanowi konstytucyjny warunek skutecznego objęcia urzędu. Oznacza to, że sam wybór dokonany przez Sejm nie wystarcza jeszcze do uzyskania pełnego statusu sędziego Trybunału. Kiedyś strona PiS twierdziła, że wystarcza, teraz jest temu przeciwna.

3) Ryszard Piotrowski zwracał również uwagę, że wszelkie próby zastępowania konstytucyjnej procedury rozwiązaniami politycznymi mogą prowadzić do niebezpiecznego precedensu, w którym bieżąca większość parlamentarna zaczyna samodzielnie redefiniować znaczenie przepisów ustawy zasadniczej. W konsekwencji mogłoby to doprowadzić do sytuacji, w której legalność organów państwa zależałaby przede wszystkim od aktualnego układu politycznego, a nie od stabilnych norm konstytucyjnych.

4) Jednocześnie profesor wskazywał, że również sam Sejm nie posiada całkowitej dowolności przy wyborze sędziów TK. Jeżeli procedura wyboru zostaje obciążona istotnymi wadami — takimi jak brak rzeczywiście wolnych miejsc w Trybunale, naruszenie terminów lub inne uchybienia proceduralne — wówczas pojawia się pytanie o skuteczność takiego wyboru. Zwolennicy tej interpretacji argumentują, że w takich okolicznościach Prezydent RP nie musi automatycznie przyjmować ślubowania, ponieważ jego rolą jest również – oprócz własnej analizy - stanie na straży konstytucji i legalności działania organów państwa.

5) Warto jednak dodać, że stanowisko to nie jest całkowicie bezsporne w środowisku prawniczym. Część konstytucjonalistów uważa bowiem, że prezydent powinien pełnić w tej procedurze przede wszystkim funkcję formalną, a odmowa zaprzysiężenia prowadzi do nadmiernego rozszerzenia prerogatyw głowy państwa kosztem parlamentu. Takie stanowisko można nazwać konkretyzmem nie na miejscu. [6] Spór dotyczy więc nie tylko konkretnych osób czy nominacji, ale również fundamentalnego pytania o równowagę władz i zakres kompetencji poszczególnych organów państwa. 

6) Prof. Piotrowski mówi o „siłowym przejmowaniu Trybunału” – tu lepiej wskazać konkretne działania i ich skutki; jego teza, że prezydent „ma obowiązek wetować”, jest interpretacją, a nie literalnym przepisem konstytucji — chcemy tu zaznaczyć, że chodzi o określoną szkołę wykładni prawa. O to, że przed definicjami są teorie. Potrzebna jest tu bardzo trudna dyscyplina - metodologia nauk. Filozofia. Określenie „ślubowania u Marszałka” działa psychologicznie, retorycznie, ale należy wyjaśniać, dlaczego jest wadliwe konstytucyjnie. Ważne, że wśród prawników istnieją odmienne opinie, a to oznacza, że potrzebna jest praca analityczna, a nie propagandowa. Bogata lista komentarzy i opinii, wskazuje, że język codzienny nie jest w stanie tej tematyki uchwycić, że potrzebna jest interdyscyplinarna aparatura naukowa łącząca nauki humanistyczne (różne działy psychologii i pedagogiki), społeczne, ekonomiczne.

Część społeczeństwa chce naprawy Rzeczpospolitej. Przykładowo, Stowarzyszenie Niezłomnych (SN) wystąpiło (2025) z Federacji Stowarzyszeń Represjonowanych (FSR) z powodu akceptacji przez FSR decyzji rządu o przywróceniu świadczeń dla aparatu systemu esbecjonistycznemu kontra Popiełuszkizm (1980 - 1989). Niepodległościowi Niekoncesjonowani Działacze Opozycji Antykomunistycznej (NN DOA) protestują przeciwko zakazowi zajmowania się polityką i uważają, że wszystko jest ze swej patriotycznej natury polityczne i tylko szmer wód Odry jest apolityczny. Podobnie jak NN DOA, tak Stowarzyszenie Niezłomni (SN) „nigdy nie było, nie jest i nigdy nie będzie apolityczne, zawsze będzie sprzeciwiać się i protestować wobec łamaniu w naszej Ojczyźnie Konstytucji i podstawowych praw obywatelskich. Zawsze sprzeciwiać się będziemy przywracaniu w Polsce praktyk rządzenia rodem z najbardziej ponurych lat dyktatury komunistycznej”, „zastępowaniu ustaw uchwałami sejmowymi”, „zakłamywaniu historii oraz zawłaszczaniu instytucji kultury, historii i dziedzictwa narodowego.”

 

 

[1] M. Zabierowski, „Kulturowe i społeczne uwarunkowania komunikacji”, Akademia Wojsk Lądowych, Wrocław 2012.

[2] M. Zabierowski, „Pedagogika a ekonomia – cybernetyka, modelowanie i idealizowanie”, Wrocław 2016.

[3] M. Zabierowski, „Pedagogika a zarządzanie”, Wrocław 2013; „Analiza Kształtowania wizerunku w psychologii i zarządzaniu”, Wrocław 2014, t. 1; t. 2, 2015

[4] W psychologii i socjologii trzeba czytać media społecznościowe. Prawa do posiadania broni domaga się warstwa bardziej patriotyczna. Istnieją już prace psychologiczne, że warstwa bardziej patriotyczna niż średnie zainteresowanie, to także osoby o wybitnej inteligencji emocjonalnej (IE), która jest u nich powiązana z inteligencją poznawczą (IP) i często były prześladowane przez tzw. „komunę”, czyli aparat SB (esbecjonizm). Wspomnijmy tu tylko kręgi Niepodległościowych Niekoncesjonowanych Działaczy Opozycji Antykomunistycznej (NN DOA). O wzroście przestępczości świadczą dane statystyczne, koreluje z nimi poczucie wzrostu zagrożenia ludności polskiej. Ludzie mówią o TK, jako „testamencie Kiszczaka”, często „wylewają dziecko z kąpielą” - politologowie straszą wojną, więc „ludzie chcą karabinów”, ale nie analizują problemów społecznych dotyczących prawa do broni. Spór o Konstytucję i o Trybunał Konstytucyjny z natury rzeczy mniej obchodzi osoby o mniejszej IE+IP, osób, które się „urządziły” w systemie redukcji PKB Polski. Budzi się warstwa ludności, bardziej patriotycznej, może nawet o większej inteligencji emocjonalnej (IE) i poznawczej (IP), a przede wszystkim jest warstwa dbająca o godność człowieka (NN DOA) w kontekście faktycznego adekwatnego (wyrażenie pedagogiczno-poznawcze Jana Pawła II) PKB Polski. Osoby już wielu warstw zastanawiają się nad zmianą Konstytucji. Wtórują im ludzie w mediach społecznościowych, poirytowani wzrostem przestępstw, nie tylko podpaleń, zresztą zapowiadanych w mediach (nawet na zasadach gróźb). Powtarzają oni w mediach społecznościowych, że Konstytucja z 1997 to jest relikt komunizmu, sprzed lat, a TK to – jak mówią – „testament Kiszczaka”, uchwalony na początku lat 80. Powstaje psychologiczny pęd do wymiany Konstytucji z r. 1997, w której będą zapisy na wzór Konstytucji USA, ale nie ma tu zbyt obszernych analiz merytorycznych multidyscyplinarnych i głównie przytaczany jest argument wiekowy (rok 1997). Ludzie już wprost piszą, że chcą prawa powszechnego posiadania broni, w celu obrony życia; faktycznie najpierw od roku 1989 wzrosła liczba zabójstw, napadów, gwałtów, a potem jeszcze bardziej - od r. 2022. Dane te nie są eksponowane, ale można łatwo porównać okresy 5, 10, 20-letnie przed i po r. 1989. Pojawiają się głosy, że Polskę uratować może tylko wojsko (np. J. Korwin – Mikke). Ludzie chcą prawa do obrony Ojczyzny, skoro zmalał poziom bezpieczeństwa, jak to przedstawiają same władze – chodzi o ponure przepowiednie serwowane w mediach przez rządy (od r. 2014, a bardziej od r. 2022), że Rosja ‘za chwilę na nas ruszy’, że – w opinii milionów zapewnień politologów i politolożek - ‘Rosja już już rusza’. Ludzie żyją w napięciu, nawet w rozpaczy, chcą broni, skoro to druga strona, czyli rządowa, zapewniała od marca 2022, że Rosja chce dojść do granicy na Bugu, gdyż spod tejże granicy chce zorganizować (już to niemal zorganizowała, tak wynika z tych wielomilionowych oświadczeń w mediach) inwazję na Polskę, a nawet – zdaniem mediów - na Europę. Jak mówi przysłowie „każdy kij dwa końce ma”. Skoro Ojczyzna w potrzebie, to ludzie chcą strzelać, mieć karabiny w domu, dla nich Konstytucja bez powszechnego dostępu do broni to jakaś macocha. Jeszcze w marcu i maju 2026 w mediach ukazywały się rozliczne oświadczenia o grożącym Polsce niebezpieczeństwie ze strony Rosji. I tak jest od r. 2014, a jeszcze bardziej od r. 2022.

- Te wszystkie elementy wskazują, że niezbędne jest otwarcie katedry psychopolityki, o której mowa. Od psychologii po neurocybernetykę, teorię cywilizacji, ogólną teorię systemów, metodologię nauk - humanistycznych i przyrodniczych, w tym technicznych, o zarządzaniu.

[5] Prof. Ryszard Piotrowski wielokrotnie ostrzegał, że próby siłowego przejmowania Trybunału uchwałami czy 'ślubowaniami u Marszałka' to droga do prawnego bezprawia, że ślubowanie przed Prezydentem to nie jest 'uprzejmość', tylko wymóg konstytucyjny, bez którego sędzią się nie jest, a jeśli Sejm wybiera sędziów z błędami proceduralnymi (złamanie terminów, brak wakatów), to Prezydent nie tylko może, ale ma obowiązek wetować.

[6] Portal experientia wroclaw