Stefan Molyneux mówi, że jego podróż do Polski sprzedała go na białym nacjonalizmie
Stefan Molyneux told his viewers that a trip to Poland he took last month eased the supposed skepticism he claims to have held about white nationalism and other extremist white identity movements.
Molyneux uploaded an hour-long documentary to YouTube last weekend called “The 100 Year March: A Philosopher in Poland.” During the film, Molyneux speaks with right-wing activists, mingles with fans at a bar, and attends a nationalist march that took place in November. At the end of the film, Molyneux reveals that his trip to Poland dispelled his self-alleged skepticism of white nationalism (if there ever was any, to begin with).
“I’ve always been skeptical of the ideas of white nationalism, of identitarianism and white identity. However, I am an empiricist and I could not help but notice that I could have peaceful, free, easy, civilized and safe discussions in what is essentially an all-white country,” Molyneux said.
He added, “The monoculture that has survived from the Middle Ages through the Renaissance, through the Enlightenment, through the Industrial Revolution, into the 21st Century in Poland is something to be treasured, respected, admired, and protected.”
Molyneux goes on to assert that the global perception of Poland and its rising far-right political scene—that “they’re all Nazis and fascists and xenophobes and white nationalists and so on”—is wrong factually and morally. He declared that Polish people “should be celebrated and honored, not slandered.”
“White guilt is just a horribly profitable vending machine that people pound in order to get resources from largely white male taxpayers and it’s a horrible shakedown and it’s something that should be enormously resisted. And if you doubt as to why it should be resisted, look at Poland,” Molyneux said.
He argues clean streets, civil public spaces, and a lack of political protests (of which there are actually many) are all thanks to the white “monoculture” in Poland.
In the last few years, the international far-right has fetishized Poland, where the extremism they seek to implement in their own countries has gone mainstream.
http://www.rightwingwatch.org/post/stefan-molyneux-says-his-trip-to-poland-sold-him-on-white-nationalism/
Stefan Molyneux powiedział swoim widzom, że wyjazd do Polski, który odbył w zeszłym miesiącu, złagodził rzekomy sceptycyzm, który rzekomo miał do czynienia z białym nacjonalizmem i innymi ekstremistycznymi ruchami białej tożsamości.
Molyneux w lipcowy weekend opublikował godzinny film dokumentalny "The 100 Year March: A Philosopher in Poland." Podczas filmu Molyneux rozmawia z prawicowymi aktywistami, miesza się z fanami w barze i bierze udział w marszu nacjonalistycznym, który miejsce w listopadzie. Pod koniec filmu Molyneux ujawnia, że jego podróż do Polski rozproszyła jego domniemany sceptycyzm wobec białego nacjonalizmu (jeśli kiedykolwiek był, od samego początku).
"Zawsze byłem sceptycznie nastawiony do idei białego nacjonalizmu, tożsamości i białej tożsamości. Jestem jednak empirystą i nie mogłem nie zauważyć, że mogę prowadzić pokojowe, wolne, łatwe, cywilizowane i bezpieczne dyskusje w zasadniczo białym kraju "- powiedział Molyneux.
Dodał: "Monokultura, która przetrwała od średniowiecza przez Renesans, przez Oświecenie, przez rewolucję przemysłową, w XXI wiek w Polsce, jest czymś, co należy cenić, szanować, podziwiać i chronić".
Molyneux twierdzi, że globalne postrzeganie Polski i jej rosnąca skrajnie prawicowa scena polityczna - że "wszyscy oni są nazistami i faszystami, ksenofobami i białymi nacjonalistami itd." - jest niewłaściwa w sensie faktycznym i moralnym. Oświadczył, że Polacy "powinni być świętowani i szanowani, a nie oczerniani".
"Białe poczucie winy to po prostu okropnie opłacalny automat, który ludzie biją, aby zdobyć zasoby od w większości białych podatników, a to okropne trzęsienie ziemi i to coś, na co należy ogromnie się oprzeć. A jeśli wątpisz, dlaczego należy się temu przeciwstawić, spójrz na Polskę - powiedział Molyneux.
Twierdzi, że czyste ulice, publiczne przestrzenie publiczne i brak politycznych protestów (których tak naprawdę jest wiele ) są dzięki białej "monokulturze" w Polsce.
W ciągu ostatnich kilku lat międzynarodowa skrajna prawica fetyszyzowała Polskę, gdzie ekstremizm, który starają się wdrożyć we własnych krajach, przeszedł do głównego nurtu .
By Jared Holt | December 21, 2018 10:46 am





