„ll Fasclsmo nella vita italiana“ — taki był temat odczytu, jaki wygłosiłem 23-go lutego 1923 roku w „Kollegiutm wykładów naukowych44 w Krakowie.
Odczyt ten ukazał się w tłumaczeniu polakiem w pięciu artykułach wstępnych dziennika „Głos Narodu44: 15, 16, 18, 19 i 21 marca 1923.
Obecnie, na życzenie moich przyjaciół, wychodzi w osobnej książeczce. Celem jej jest, by publiczność polska poznała możliwie najdokładniej historyczną prawdę ó początkach i programie mchu faszystowskiego. Po jej przeczytaniu niech Czytelnik sam osądzi, czy Faszyzm i Bolszewizm to jedno i to samo, jak się głosi jeszcze w Polsce.
Kraków, 26 marca 1928.
Fortunato Giannini. j
|
I. Geneza faszyzmu. Rzućmy wzrokiem na Włochy, na ich stan bezpośrednio po wojnie, kiedy to polityka Nittiego pozwalała socjalizmowi włoskiemu wszczepiać jad w masy zmęczone udrękami i okropnościami wojny, a zrażone do pokoju wersalskiego, słusznie uznanego za największą klęskę dyplomacji włoskiej. Socjalizm włoski, żywiony nienawiścią i złotem rosyjskiemu, nie zajmował się wówczas niczym innym, jak służeniem Leninowi który już ogłosił w Moskwie wybuch maksymahzmu we Włoszech, utworzenie sowietów i czerwonej armii na całym półwyspie. Zachowanie się gabinetów Nittkiego, które pozwały na największą swobodę propagandzie i akcji leninowej, wywołało powoli nieufność w opiekę rządu nad uszanowaniem praw i nad porządkiem publicznym. Nittiańskie znieczulenie moralne podkopało gruntownie cenne wartości duchowe, wyrosłe ze zwycięstwa wojskowego. Pod pretekstem powszechnej pacyfikacji socjalnej udzielił Nititi amnestii dezerterom włoskim, tym dezerterom, których zdrowy roz |
|
6 |
|
sądek opinii i publicznej uznał za najgorszych wrogów narodu. Nitti był tym, który tolerował, by na ulicach i placach żołnierzy i oficerów noszących kokardy narodowe, dekorowanych za męstwo i przelaną krew, insultowano, bito, raniono, zabijano bez poddania sprawców zasłużonej karze. Nitti tolerował, by się Emilia, Romania, Toskana, Marchia, Umbria, Lombardia, Piemont i Puglia stały czerwonemi prowincyami, gdzie komuniści mogli dowoli rabować, niszczyć, bojkotować, podpalać, mordować bez najmniejszej obawy, że rząd siłą prawa ukarze zbrodniarzy. Było niemożliwem, by taki stan rzeczy — wcześniej czy później — nie wywołał reakcyi w kraju. Włosi na ogół obdarzeni silnym zmysłem praktycznym i wielką miłością dla swego kraju, powstali w odpowiedniej chwili przeciw tyranii bolszewickiej. Pość znaczna garstka młodych „arditich) skupiła się już w marcu 1919 koło Benito Mussolini’ego i tworzy pierwszy „Fascio italiano di Com- battimentO'“ (Włoski Związek Walczących). Tymczasem nittiańska polityka zrzekania się i strachu, zemsty i podłości, przygotowywała niechybny powrót do władzy „starego lisa“. Jeśli w innym czasie imię Giołifti’ego oznaczało wybitnego polityka o wielkich zasługach, to dziś powrót jego do władzy nic innego nie oznaczał, jak |
|
MN |
|
*) „Arditi ‘ nazwa żołnierzy, należących do pułków szturmowych. Przyp. tłum. |
|
7 |
|
zwycięstwo tych, którzy wojny nie chcieii, którzy Ig i sio na wszelki sposób sprzeciwiali, którzy złośliwie umniejszali jej zwyc |
|
którzy jej się na wszelki sposób sprzeciwiali, którzy złośliwie umniejszali jej zwycięskie owoce. Za rządów GiolilitPego zdarzyło się zajęcie fabryk metalurgicznych zbrojną ręką robotników, okropny epizod samowoli i gwałtu, który podkopał wszelką wolność i własność prywatną. A kto się temu dziwił i protestował, „sitary lis“ odpowiadał, że nie ma dość służby bezpieczeństwa, że nie chce dopuścić do wielkiego rozlewu krwi. Był to istotnie okres złoty bolszewizmu włoskiego! Organizowano „czerwone gwardye“ i tworzono ich oddziały przed zdumionemi oczyma policyi. Masy robotników metalurgicznych zamknęły się we fabrykach i organizowały na zdobytych pozycjach. W Turynie, mieście najpiękniejszych trądycyi patryotycznych, bandy Lenina urządzały polowania na obywateli nie usposobionych „komunistycznie^ W Bolonii, mieście nauki i spokoju, w auli Rady miejskiej pada ugodzony kulą # bolszewicką adwokat Piętro Giordani, jeden z najlepszych synów Włoch. Zbrodnia ta dała hasło do wielkiego powstania. Jak jeden mąż, na rozkaz dowódcy „Związki włoskie Walczących z furyą lwów rzuciły się na synów Lenina i zatrzymały pochód bolszewizmu więcej niż w stu miastach Włoch. zwycięstwo tytcli, którzy wojny nie chcieli, którzy jej się na wszelki sposób sprzeciwiali, którzy złośliwie umniejszali jej zwycięskie owoce. Za rządów Giolittfego zdarzyło się zajęcie fabryk metalurgicznych zbrojną ręką robotników, okropny epizod samowoli i gwałtu, który podkopał wsezelką wolność i własność prywatną. A kto się temu dziwił i protestował, „Sitary lis44 odpowiadał, że nie ma dość służby bezpieczeństwa, że nie chce dopuścić do wielkiego rozlewu krwi. Był to istotnie okres złoty bolszewizmu włoskiego! Organizowano ..czerwone gwardye44 i tworzono ich oddziały przed zdumionemi oczyma policyi. Masy robotników metalurgicznych zamknęły się we fabrykach i organizowały na zdobytych pozycyach. W Turynie, mieście najpiękniejszych tradycyi patriotycznych, bandy Lenina urządzały polowania na obywateli nie usposobionych ,,komunistycznie11 W Bolonii, mieście nauki i spokoju, w auli Rady miejskiej pada ugodzony kulą bolszewicką adwokat Piętro Giordani, jeden z najlepszych synów Włoch. Zbrodnia ta dala hasło do wielkiego powstania. Jak jeden mąż, na rozkaz dowódcy „Związki włoskie Walczących44 z furyą lwów rzuciły się na synów Lenina i zatrzymały pochód bolszewizmu więcej niz w stu miastach Włoch.
Wtedy to, z wybuchem ofenzywy faszystowskiej, całkiem nowa, nieznana dotąd, fala rewolucji ogarnęła Włochy Oszołomiony z początku naród, zdziwiony i prawie przerażony, wnet porwany został entuzjazmem dla teigo nowego, pełnego siły ruchu patryotycznego. Faszyzm, stawszy się silnym i liczebnym, w bardzo krótkim czasie systematycznie przemocy — przemoc, samou zuoełnie zmienił sytuacve, przeciwstawiając woli — samowolę i niestety zabójstwu — zabójstwo. Ząb za ząb oko za oko — prawo odwetu na wrogach ojczyzny: prawo barbarzyńskie, to prawda, dzikie, nieludzkie, tak, ale czasem konieczne, prawo odwetu wróciło i zapanowało we Włoszech wolą faszyzmu. Bolszewizm włoski poczuł je na własnej skórze. W kilku zaledwie miesiącach faszyzm był w sianie przywrócić status quo antę we wszystkich prawiący ach, sterroryzowanych dotąd przez przyjaciół Lenina. Kilkuset faszystów padło w walce; witeiu młodzieńców, którzy uszli niebezpieczeństw wojny światowej, zginęło w tej smutnej wojnie domowej, ale z krwi tych męczenników nowej idei zrodzili się bohaterowie nowego obowiązku Włosi błogosławili ich czyn konieczny, podczas gdy siocyal-komu-niśoi stali się lękliwi i pełni obawy i nie śmieli się pokazywać na tych samych ulicach i placach, których niedawno krwawymi byli panami. Zaradto dotrze są znane epizody owego smutnego okresu życia
|
|
Włoch, ciągnącego się od kwietnia 1920 do października 1922 r. Dzienniki polskie bardzo pilnie donosiły wówczas wielkiemi czcionkami o „Wojnie domowej we Włoszech41 i o strasznych wypadkach, rozgrywających się na pięknych ulicach Italii. Więc pozostawimy na boku kronikę owego czasu i nim się zagłębimy w on ruch cudowny narodu, przypatrzmy się osobie jego twórcy, wodza faszyzmu włoskiego. |
|
II. Postać Benita Mussoliniego. W biografii każdego wielkiego człowieka zwykło się opowiadać coś takiego z jego dzieciństwa, z czegoby można wnioskować, że przyszła znakomitość była już w zaraniu swego życia „cudownem dzieckiem44, W rozhukanej młodości B. MussolinFego nie znajduję jednak nic nadzwyczajnego. Wiadomo, iż urodził się w r. 1888 z uczciwych rodziców robotników w Predappio (Forli), że od dzieciństwa pomagał ojcu w zawodzie kowala, że bardzo młodo uzyskał dyplom nauczyciela ludowego i że po kilku latach, spędzonych na nauczycielstwie w zapadłej wsi Romanii — wyemigrował do Szwajcarii, ubogi w zasoby, ale bogaty w wiarę, en tuzy aż m i ideały. Obdarzony temperamentem nie znoszącym żadnej niesprawiedliwości ludzkiej, przybywszy do kraju Wilhelma Telia i zetknąwszy się z powszednią rzeczywistością i z dziełami nauk socyalnych i ekonomii, zrozumiał zaraz ca- |
|
(Mn |
|
• • —i ***** • |
|
10 |
|
łą doniosłość walk obywatelskich i problemów społecznych. Złożywszy doktorat filozofii (z literatur romańskich), został redaktorem gazetki rewolucyjnej. w której z całym zapałem walczył dla doktryny Marksa, wskutek czego młody Mussolini wnet został wydalony z kraju, jako niepożądany gość, przez władze szwajcarskie. Wróciwszy do ojczyzny, że zwykłą sobie zaciętością kontynuował kampanię dziennikarską. Kierowana przez niego „Walka klas14 (La lotta di classe) była dla spokojnych obywateli czerwonej podówczas Forli podburzającem pismem: z trójnoga tego chłostał każdego po trochę: przyjaciół i przeciwników, liberałów i republikanów, socjalistów i rewolucjonistów, językiem szorstkim, przypominając szkołę Ćarducci’ego. Ks. Tomasz Nediani, pozostający już wtedy w zażyłej przyjaźni z Mussolinim, daje nam zajmujący szkic o nim w „Corriete d4ltalia“ (z 6 grudnia 1922). Przypomina, jak to Mussolini chodził do L a n t e r n y (nędzny sklepik z książkami w Forli), by przeglądnąć tam dzienniki i do kawiarni Piolanti, zwanej „pod barką44 (della Barchetta), gdzie przy osobnym stoliku całe spędzał wieczory aż do późnej nocy z niewielu przyjaciółmi, jak malarz Marchini, hrąbia ('ignani i kilku innych, o wszystkiem dyskutując. Pisze dalej ks. Nediani: „Słowa jego były, głębokie i jasne. Bez szkół i nauczycieli, sam się ży- |
|
11 |
|
wił, prawie kontrabandą, szeroką i eklektyczną kulturą, lubując się w Biblii za jej styl i słowa emfatyczne i obrazowe. Czytał niezliczone książki, asymiłując szybko, błyskawicznie. Mózg jego był wulkanem wiecznie czynnym: myśmy go zwali „maszyną pod ciśnieniem44 (la macchina sotto pressiome), z której nie tylko wybuchały inwektywy złośne, ale i wesoły humor i zdrowy śmiech roimagnolski. Serdeczne dyskusye z przyjacielem Settimio Damerinim często były podlewane miejscowem winem „SangŁovese“. Pił mało, przy tem był wesołym i jowialnym; często mawiał, iż mózg wymaga od czasu do czasu mental-fosforu. Działo się to wtedy, gdy odłożywszy na bok srogą minę rewolucyonisty, zapuszczał się z uśmiechem w mało poważną krytykę o sprawach i ludziach z Forli, szczególnie o owych „czerwonych44, których nigdy za wiele nie było w cieniu piękniej dzwonnicy S. Mercuriaie. W bibliotece gminnej spotykałem go codziennie rano, zagłębionego w studiach nad pracą, którą wtedy przygotowywał o „Janie Hussie44, później wydaną...
Nie było kwesty i, która by go nie zajmowała i którą by się nie zajmował i nie wypowiedział swego zdania; można się było z nim nie godzić, ale zawsze musiano podziwiać głębię kultury niepowszedniej i subtelną przenikliwość psychologiczną. Były w nim przebłyski geniuszu, które oświetla- |
|
12 |
|
ły i piliły. Wtedy już występowała u nie go nienawiść i to zacięta do masonerii; stać się ona miała punktem jego działania na kongresach w Reggio i Anconie, gdzie zwyciężył, doprowadzając di uchwały aut-aut: „albo rezygnacją z socjalizmu, albo wystąpienie z tnasomeryi44. — Najsilniejszy i najostrzejszy jednak przełom duchowy7, Mussjłinfego datuje się od jesioni 1914 r„ t. z-n, wtedy, gdy jedna część Włochów — i to prawdziwie wybrana — oświadczyła się za wojną po stronie emitent y, a druga, składająca się z socjalistów i giolittianów. była jej otwarcie przeciwną. Mussolini intuicyjnie przeczuł położenie historyczne Włoch, jeśliby się uwolniły zwycięską wojną od trój przymierza, znoszonego przez długi czas, ale absolutnie znienawidzonego przez naród i w rzeczywistości stawiającego obydwie strony w fałszywem położeniu. Mussolini redagował wówczas „Avanti!“ — najpoczytniejszy dziennik socjalistyczny. Zrzeka się wszelkich urzędów, które zajmował w party! i ogłasza się gorącym „inteiwencyonistą44. Naturalnie nie brakło takich, którzy mu zarzucali zdradę: ale wnet zobaczono, jak zaczęło się do niego garnąć wszystko co najlepszej jak dawni „Towarzysze44 razem z Giovannim Giolittim stali się przedmiotem obelg i prześladowań ze strony patryotycznej ludności Włoch. . v Benito Mussolini zakłada w Medyolanie- nowy dziennik „II popolo dTtalia44, który |
|
13 |
|
dzięki mistrzowskim artykułom i gorącemu patryotyzmowi zyskuje sobie natychmiast symjpatyę Włochów i rozszerza się na całym półwyspie. 24 maja 1915 — pamiętna data! — zgłasza się Mussolini jako ochotnik przeciw Aushryi i odchodzi w pole, by spełnić obowiązek obywatela i żołnierza w pierwszej linii bojowej. Ranny wraca do Medyolanu i zaczyna walkę na łamach swego dzienni" ka przeciwko ,,disfattistomu i nie chcącym iść na front. |
|
Nadchodzi Caporetto, klęska oręża narodowego, z której soeyalizm włoski nie może wyjść bez wzięcia na siebie dużej części odpowiedzialności. Olbrzymia ta katastrofa zamiast przybić MuswlinPego, raczej umocniła go na tej prostej drodze, którą obrał i która miała doprowadzić ostatecznie do zwycięstwa. Przeciw zbrodniczemu szaleństwu, przeciw manii rozkładu i negacji wojny, przeciwko naturalnemu brakowi otuchy, grzmi, podnieca i podpiera. MussormPemu należy się bezsprzecznie wielkie uznanie za to, że w smutnej godzinie klęski i zwątpienia potrafił dodać bodźca nieufnym i nadziei w przyszłość ojczyzny i w ostateczne zwycięstwo. Trzeba także przyznać Mussolini’emu zasługę, że znalazł się wśród tych niewielu Włochów. którzy mieli jasne pojęcie nie tylko o wojnie, ale też o tern, co po wojnie przyjdzie. Intuieyą wprost genialną, przeczuł, że |
|
14 |
|
siły antynarodowe popełnią sabotaż pokoju, jak przedtem sabotowały wojnę. Odważnie chciał temu zapobiec i do wszystkich Włochów, którzy nie zapomnieli jeszcze dni Gorycyi, Bainsizzy i Vittorio Veneto, wydał gorący apel, wzywający do odrodzenia hartu ducha i serca. I oto zaczyna się tworzenie Faseiów! Burżuazya przyjmowała z otwartą nieufnością nowych chorążych odrodzenia obywatelskiego, a przeciwnicy wyśmiewali rodzący się prąd. Ale nieugięta wola Mussoliniego przełamania wszelkich trudności i opozycji zatryumfowała nad atakami socyali komunistów, nad nieprzyjaźnią NittPego i uprzedzeniami opinii publicznej, która powoli zaczęła się nawracać, widząc, iż w przeciągu roku powstało 250 „związków*1 (od 23 marca 1910 do 24 maja 1919). Na wiosnę 1921 r. zdarza się fakt nieoczekiwany. rozgałęzienie się faszyzmu na wsi. Wybory do parlamentu z 16 maja, które dały 35 posłów zapisanych do ,,związków*' i następująca po nich praca parlamentarna. wprowadzają coraz bardziej nowy ton prąd na widownię życia narodowego. Z tego powodu kongres, który się odbył w Rzymie w listopadzie tegoż roku — sławny z powodu zajść, którym dał początek i imponujący wielką ilością uczestników — uchwalił prawie że jednogłośnie przemianę ruchu w stronnictwo. Nazwa przybrana brzmiała: „Partito naizionale fasciśta** (Stronnictwo narodowe faszystowskie). |
|
15 |
|
Siedzibę główną przeniesiono z Medyołaf nu do Rzymu. IIL Program Stronnictwa Faszystowskiego. Podstawy nowego stronnictwa dadzą się ująć w następujący sposób: 1) „Narodowe Stronnictwo Faszystowskie podporządkuje swoje stanowisko wobec poszczególnych instytucji politycznych interesom moralnym i materialnym narodu, pojmowanego zarówno w swej dzisiejszej rzeczywistości, jak i w rozwoju historycznem. 2) „Narodowe Stronnictwo Faszystówskie“ pragnie, by powaga państwa została przywróconą, to znaczy, by państwo nie przyglądało się bezczynnie i obojętnie rozwojowi sił, grożących materialnie i duchowo jego istnieniu i jego instytucjom, ale by było gorliwym stróżem, obrońcą i krzewicielem tradycji narodowych, poczucia i woli narodowej. 3) Państwo powinno starać się o rozwój Narodu, popierając wszelkie dzieła, dążące do postępu etycznego, ekonomicznego, intelektualnego, fizjologicznego całości narodowej. 4) Wolność obywatelska musi znaleźć podwójną granicę: nie może naruszać wolności innych osób prawnych i suwerennego prawa narodu do życia i rozwoju. 5) Włochy muszą utwierdzić prawo w jej kompletnej jedności historycznej i geogra- |
|
16 |
|
fieznej. nawet tam, gdzie jeszcze ona nie nad Morzem Śródziemnej. Muszą umocnić |
|
Organizacja: „Narodowe Stronnictwo |
|
jest organizmem: a) politycznym, b) ekonomicznym, c) walki. W dziedzinie polityki przyjmują bez sekciarstwa każdego, kto szczerze pisze się na |
|
jego zasady i poddaje się dyscyplinie partyjnej. |
|
Na polu ekonomicznym popiera powstawanie korporacji zawodowych, czy to czysto faszystowskich. Czy to autonomicznych, byle kierowały się nie tylko formalnie, ale i rzeczywiście zasadą, że naród stoi ponad wszystkimi klasami społecznemu W dziedzinie organizacji walki „Narodowe Stronnictwo Faszystowskie44 tworzy milicję ochotniczą, która jest na usługach państwa narodowego, a zarazem ta milicja jest siłą żywotną, która ucieleśnia ideę faszystowską i która ją broni. Wobec takiego jasnego, szlachetnego i idealnego programu, wszystkie inne stronnictwa zostały wstrząśnięte i zmniejszone. Przejście Rubikonu ze strony dawnych „Czerwonych towarzyszy44 zdarza się w for- |
|
|
|
mie bardziej niż rzucającej się w oczy. — Prośby o przyjęcie do „Stronnictwa Faszytowskiegou wpływają w ogromnej ilości. Nawet „Stronnictwo Katolickieu („Partito popolare“) najzdrowiej i najlepiej zorganizowane w kraju, najliczniejsze i najpotężniejsze po socyalistycznera, wobec szczerości i szlachetności takiego programu rozumie, iż będzie musiało brać udział w pracy odrodzenia socjalnego i dłoń podać przyjazną braciom. „Stronnictwo Narodoweu („Partito Na- ziońaliistaa), które prawie się zmieszało i zlało z młodym ruchem faszystowskim, teraz widzi się prawie samotnym i odosobnionym. Albowiem, podczas gdy nacjonalizm działa wyłącznie w zakresie jednego narodu. Stronnictwo Faszystowskie swoje zamysły duchowe i idealne na całą ludzkość przenosi. Jakkolwiek nacjonalizm chwali się najszlachetniejszymi sentymentami, to jednak marzy wszędzie i często 0 fantastycznych i niemożliwych hegemoniach. Faszyzm natomiast rozumie, świadom rzeczywistości historycznej, lub lepiej, brutalnej rzeczywistości położenia światowego, że w aktualnych warunkach międzynarodowych Włochom potrzebny jest jedynie: porządek, praca i spokój! W dezorientacji polityczno-socjalnej 1 duchowej, w jakiej się znajduje Europa, wobec katastrofalnej rzeczywistości bolszewizm i socjalizmu maksymalistycznego, |
|
18 |
|
program Stronnictwa Faszystowskiego wydaje się promieniem jasnego nieba po burzy. Faszyzm pragnie, by w Europie, gdzie miliony ludzi tej samej prawie cywilizacji cierpią, by na tej starej ziemi, gdzie istnienie obecnie wymaga wysiłku i męki — wyrosło społeczeństwo lepsze, które by zespoliwszy sumę energii robotników europejskich, było w stanie zorganizować swą. wolę i aspiracie dążące ku lepszej przyszłości. Wówczas świat pracy, w zakresie poszczególnych narodów, będzie jednym społeczeństwem ludzikiem, — wielicką i prawdziwą Ligą Narodów. Faszyzm pragnie, by Włochy, które dzięki swym synom stały się wielkie i lepsze, jak poprzednio, wzięły na siebie, jako godny spadkobierca Rzymu, historyczne zadanie prowadzenia świata do wyniosłych celów w przymierzał ścisle z narodami O' wysoko posuniętej cywilizacji i posiadającymi wielkie zdolności politycznie. Albowiem faszyzm ze swym programem teoretycznym jest równocześnie patriotycznym i międzynarodowym, uznaje, że z sytuacji geograficznej i przeszłości historycznej Włoch wypływa kategorycznie posłannictwo geniuszu włoskiego, który jest wiecznym i powszechnym. Ale takiego posłannictwa nie wystarcza uznawać, musi się je odczuwać, więc obowiązkiem faszyzmu jest starać się, aby naród stał się godnym tego posłannictwa. Koniecznością się staje, aby stronnictwo faszystowskie objęło rządy, |
|
władzę, ażeby urzeczywistnić swój program odbudowy społecznej, ekonomicznej i duchowej Włoch. IV. Dojście do władzy Mussoliniego. Z końcem września zeszłego roku w Rzymie, przy ul. Montedoro 28, w lokalu Syndykatu Kooperatyw, Dyrekcja „Stronnictwa faszystowskiego' powierza Mussoliniemu mandat akcyi politycznej i wojskowej* zmierzającej do zdobycia władzy. Planem w głównych zarysach, naszkicowanym przez samego Mussoliniego, dzieli się tenże jedynie z sekretarzem generalnym „związków", posłem Michałem Rianchim. W pierwszych dniach października mianuje Mussolini Najwyższy Kwadrumwirat z nieograniczonymi prawami politycznymi i wojskowymi. Rozum wodza faszyzmu w całej pełni okazał się w utrzymaniu tajemnicy planu akcji nawet wobec najbardziej oddanych faszyzmowi. O „Marszu na Rzym" mówiło się już od dość dawna, ale powiedzenie to zjawiło się raczej jako życzenie, niż postanowienie. Jeden i drugi poseł, czy minister trzymając się kurczowo władzy, niepokoił się „marszem na Rzym", o którym już na całym mówiono półwyspie. Okrzyk „na Rzym" — stał się ulubionym okrzykiem czarnych koszulek (faszyści jako mundur nosili czarną koszulę) i nie brakło polityków, przyjaciół |
|
20 |
|
ministerstwa Facty i dzienników (jak „Cor- riere della Serau) wzywających rząd, by wszelkimi środkami przeciwdziałał zamiarom faszyzmu, który się przygotowywał do objęcia władzy. Wszyscy jednak byli pewni, że dążenie to nie urzeczywistni się tak szybko. Pierwszymi, którzy uważali akcję faszystowską za jeszcze niedojrzałą, byli właśnie sami faszyści. „Na Rzym“ wydawało się okrzykiem, podobnym do okrzyku „Do Tryjestuu, który się słyszało podczas demonstracji irredenty za czasów trójprzymierza. Na Rzym, na Rzym! Oto marzenie. Ale kiedy? Ale jak? Kongres w Neapolu miał oznaczyć początek walki. Dnia 24 października gromadzi się w Neapolu ponad 60.000 faszystów. Żywo oczekiwane przemówienie Mussoliniego w teatrze San Carlo było prawdziwym zdarzeniem politycznym, które przeleciało poza granice Neapolu i Włoch. Przemówienie to nie da się streścić: stało się ono czemś świętem w kartach nowej historji Włoch. Wrażenie kongresu było olbrzymie. Faszyzm okazuje się jako jedyna siła żywotna, pełna woli i działania narodu. Marsz na Rzym jest postanowiony. Ale wie o tern tylko Kwadrumwirat. Faszyści wiedzą, że coś się będzie musiało stać, ale nie wiedzą jak i kiedy. „Zdezorientować rząd“ — oto co było •celem tych niewielu, którzy znali plan zdo- |
|
21 |
|
bycia władzy i rząd rzeczywiście był zdezorientowany. Wypadki, które się stały, były niepojęte. Kongres rzeczywiście odbywa się w Neapolu, jakby prolog „Zgromadzenia Narodowego1*, ale podczas gdy tenże trwa w Neapolu i konstytuuje swą pracę, podczas posiedzenia, na którem uchwalono ją przerwać, Mussolini odjeżdża do Mediolanu, gdzie wszystkie siły faszystowskie są zmobilizowane. A w Neapolu pozostało około 100.000 czarnych koszul i robotników, którzy brali udział w zjeździe. Rząd nie wiedział, gdzie zwrócić swą uwagę, czy na Neapol, gdzie trwała dalej praca zgromadzenia, które głosiło, że przerwało swe zebranie, czy na Medyolan, gdzie usadowił się wódz faszyzmu. Druga część planu akcji była: zmusić rząd Facty do dymisji. Z gabinetem w stanie dymisji zdobycie władzy łatwiej dałoby się osiągnąć. W razie gdyby musiano przystąpić do rewolucyi, możnaby ją o wiele łatwiej przeprowadzić podczas kryzysu mi- nistoryalnego. W Rzymie poseł De Vecehi pracuje z posłem Salandrą nad przekonaniem Facty, by podał się do dymisji. Ten jednak nie uważa tego za konieczne i informuje króla o tern, co się dzieje dookoła Rzymu. Również Orlando stara się nakłonić Factę do dymisji i proponuje nowy gabinet z licznym udziałem posłów faszystowskich z wiecznym Giolittim na czele rządu. Fa- |
|
— 22 — i szyści jednak odrzucali wszelkie kombinacye ministerialne. Pragnęli jedynie dymisyi, która nastąpiła faktycznie w piątek 27 października w nocy. Cały gabinet podał się do dymisji. „Dowództwo Wojskowe Faszystów*4 znajdowało się w Perugii; zaczyna się otoczenie Rzymu. Dyspozycje, wydane przez „Dowództwo polityczne*4 w Rzymie i przez „Wojskowe44 w Perugii, zostają wykonane jak najdokładniej. Masy faszystów zaczynają marsz, inne zostają koncentrowane w miastach; wszystko postępuje składnie i przekonuje o bajecznej wprost organizacji tego olbrzymiego mchu, o przewidywaniu i o biegłości kierowników. Nie omieszkano nawet zawiadomić Watykan, że w razie wejścia faszystów do Rzymu, faszyści posłuszni rozkazom, otrzymanym od Mussolini’ego, nie zajmą żadnego kościoła. Tymczasem Facta, jakkolwiek w stanie dymisji, wydał rozkazy celem obrony Rzymu. Za radą niektórych ex-ministrów i pewnego odłamu prasy (jak „Corriere della Sera44), by strzelać do faszystów, Facta, korzystając ze swego prawa i obowiązku utrzymania porządku publicznego zanim dojdzie do utworzenia nowego gabinetu — przygotowuje opór grożącemu oblężeniu Rzymu przez faszystów. W różnych miastach faszyści już zajęli urzędy publiczne. |
|
23 |
|
Po południu 28-go października donoszą dzienniki, że Rząd, znajdujący się w stanie dymisyi, ogłosił stan oblężenia w całych Włoszech, Chwila straszna. Rewolucja więc, która miała mieć przebieg spokojny, bez rozlewu krwi, nie mająca zamiaru tknąć konstytucyi, staćby się miała krwawą i kto wie o jakich następstwach i Ludzie, jak De Yecchi i Mussolini, wierni synowie ojczyzny i króla, mieliby broń podnieść przeciw państwu? Nie! Ten mały człowieczek, którego karykaturę tyle razy widzieliście w pewnych dziennikach ... obcych, ten „mingherlinoa w stroju żołnierza, który widrniej i skromniej niż ordynans przebył cały czas wojny na froncie, nie dając o sobie nawet mówić (jak Wilhelm, cesarz niemiecki), król Włoch, Wiktor Emanuel III zrozumiał, jakie nieszczęście spotkałoby Włochy, gdyby podpisał dekret o stanie oblężenia, przedłożony mu przez ministra Factę. Zrozumiał Wiktor Emanuel, iż tysiące faszystów, okrążających Rzym ze śpiewem na ustach: Su, compagni, in forte schiere marciam verso l´awenire siam falangi audaci e fiere pronti a osare, pronti a ardire były wyrazem najczystszym i najprawdziwszym zwycięskiego narodu. Wiedział, o tem Wiktor Emanuel, że jeśliby ci młodzieńcy |
|
|
|
24 |
|
weszli do Rzymu, musiałby ich powitać, Akt ten zasługuje nie tylko na wzmiankę, Zamiast podpisać nieszczęsny dekret Niezmierny tłum oczekiwał Mussoliniego Cała jego podróż była jednym tryumfem Na każdej stacji wzdłuż linii Medyolam Sarzana—Rzym u rządzono d emonstracye „Proszę o wybaczenie — powiedział do |
|
K U |
|
26 |
|
Mussolini — opowiada kronika owych dni historycznych — przedłożył następnie królowi listę, ułożoną przedtem w Mediolanie, członków nowego rządu, t. j. teraźniejszego gabinetu, prócz zmarłego przed trzema miesiącami Tangory, Król, czytając listę, wypowiedział następujące słowa: „Sympatyczny i sprawiedliwy skład listy nie mógł być szczęśliwszy**, Włochy zostały ocalone. Nareszcie mają Włochy rząd! Walka zaczęta przez Faszyzm, celem dojścia do władzy. szczęśliwie się kończy, wprowadzając do rządu kwiat włoskiej młodzieży, wiosnę włoskiego życia. |
|
Giovinezza, giovinezza, primavera di bellezza, nel „fascismo** e la salvęzza della nostra liberta — |
|
śpiewa hymn faszystów. Zwycięstwo odniesione przez młode siły faszystowskie nowych Włoch nad starem bezsilnem regime zostało potwierdzonem defiladą czarnych koszul przed królem, który miał przy boku obu wodzów zwycięstwa na lądzie i morzu, generała Diaza i admirała Thaon di Revel, zamianowanych w nowym gabinecie ministrami wojny i marynarki. Defilada czarnych koszul przed królem, trwająca przez pięć godzin, była obrazem, który silne wywołał wrażenie szczególnie na posłach zagranicznych, ba- |
|
v |
|
26 |
|
wiących w Rzymie i którzy nie omieszkali donieść swym rządom o wielkiem znaczeniu tej manifestacyi sił i zgody narodowej. Słusznie Butler, rektor Colombia Univer- sity, powiedział na bankiecie 23 stycznia: „Największa nauczka w XX wieku dostała się nam od Włoch, które pokazały, że istnieją formy prawa wiodące do czynów nielegalnych i że istnieje forma nielegalności prowadząca do prawa“. V. Rząd faszystów przy władzy. Benito Mussolini, syn okopów i rewolucyi, pierwsze życzenie skierował, zawładnąwszy władzą, ku uwolnieniu życia polityczno- pariaui en tam ego od form tradycyjnych i zwyczajowych. Parlament włoski nie był dotąd niczem innem, jak akademią czy zebraniem, gdzie każdy starał się pochwalić swą wymową i pokazać swój ubrany w słowa patriotyzm, swą wiedzę polityczną i znajomość położenia. Nie znosząc mów bezużytecznych i lubiąc czyny konkretne, zażądał Mussolini od Izby prawr nieograniczonych i zabrał się natychmiast do działania. W niecałych czterech miesiącach Rząd' faszystowski potrafił przywrócić to wszystko, co rządy parlamentarne zniszczyły, zacząwszy od obrony narodowej, — i zniszczyć to wszystko, co rządy parlamentarne w ostatnich trzydziestu stworzyły latach. |
|
/ |
|
27 |
|
Poczynając od uporządkowania administracji i finansów do organizaoyi wojska , marynarki i lotnictwa, od uporządkowania ministerstw kolonii, handlu i przemysłu, od organizaoyi poczt, kolei, rolnictwa do administracji sądów, placówek konsularnych i handlowych zagranicą, od ujednostajnienia ustawodawstwa w nowych prowincyaeh do na j hardzi ej delikatnych p robiłem ów oświecenia publicznego, do ratyfikacji traktatów międzynarodowych (między tymi przypomnę zawarcie traktatu handlowego i umowy naftowej z Polską) do traktatu zawartego w Rapaillo z „przyjaciółmi** Jugosłowianami i t. d. i t. d., wszystko to przeszło przez ręce nowego rządu 7 szybkością i biegłością wprost niewiarygodną. ' Ale to, co spokojny obywatel przede- wszystkiemu chwalić musi, to porządek publiczny, który, powiedziałbym, cudem rząd Miissolinfego potrafił przywrócić krajowi, tak. że np. „Tribuna**, jeden <z najpoważniejszych dzienników włoskich — i to wcale nie faszystowski, dnia 18 lutego pisze: „Włochy mogą się dziś pochwalić tern, że są jednem z państw na j organiczni e j skonsolidowanych na wewnątrz. I jeśli dziś istnieje jakaś mani fes tacy a woli narodu, to ta, by rządowi w jego pracy usunąć z drogi wszelkie przeszkody. Państwo, w którem rządzi stronnictwo faszystów, potwierdziło na nowo znaczenie pierwszego artykułu konstytucyi włoskiej |
|
- 28 -
(Religią państwa jest religia katolicka, wszystkie inne są tolerowane), nakazało przywrócić w szkołach krucyfiks, chce wolności nauczania, wydaje odezwę do szkół prywatnych, ażeby razem z Państwem współzawodniczyły w wykluwaniu narodowem; obiecuje wprowadzić zarządzenia co do wolności stowarzyszania się i majątku zakonów religijnych; czyni się mścicielem publicznej moralności, walcząc przeciwko jaskiniom gry i pornografii. Zerwanie zupełne mostów pomiędzy faszytzmem a wolnomularstwem jest wypadkiem historycznym pierwszorzędnego znaczenia. W rzeczywistości pierwszy raz zdarza się, że stronnictwo stojące u steru rządów ma odwagę zerwać ciemną zasłonę duszącą i ściskającą masone*H, pierwszy raz zdarza się, że połączone stronnictwa, stojące u stera rządów ośmielają się rzucić wyzwanie nieprzejednane starej ciemnej sekcie, która ma macki wyciągnięte we wszystkich urządzeniach państwowych i była przyzwyczajona aż do wczoraj narzucać wszystkim poprzednim rządom rodzaj zwierzchnictwa. Odważny rozkaz, nakazujący każdemu z faszystów wystąpić z masonerii, pokazał, że faszyzm, stronnictwo młodzieży i odrodzenia, ma taką wielką siłę, że może wynieść się ponad masonerię, stawiając czoło z zupełną pewnością siebie wszelkim niebezpieczeństwom zaburzeń wewnętrzny eh, Próba zwycięsko przebyta pod |
|
' |
|
29 |
|
✓ |
|
znakiem wspaniałej siły, karności nieugiętej i przyszłości wielkiej i pewnej. Nowe życie zaczyna się we Włoszech. Incipit vita nova! W calem ubiegłem stuleciu ruch umysłowy i polityczny we Włoszech był za gwożdżę ny „nieśmiertetnemi zasadami rewolucyi francuskiej, demokratyczną ewangelią ludu suwerennego, głosowania powszechnego, wolności indywidualnej, materyalizmu historycznego i przejścia stopniowego władzy w ręce ludu. Była ogłoszona wolność pojedynczych osobników, a przecież każdy musi się poświęcać dla ogółu narodowego. Było powiedziane, że wszyscy ludzie są równi, a przecież pomiędzy człowiekiem genialnym a umysłowo nie rozwiniętym istnieje różnica prawie ta sama, jak pomiędzy tym ostatnim
a małpą. Pospólstwo było oszukiwane opowieściami o braterstwie, podczas gdy zaprzeczano początkom prawdziwego braterstwa, głoszonego przez Chrystusa. Incipit vita nova! Faszyzm podjął bieg życia z przeciwnej strony, burząc kult licizby i stawiając na nowo ponad tłumy hierarchię i niezbędną arystokiracyę, które są koniecznością życia i wynikiem wrodzone] nierówności ludzi. Oświadczenie niemożności połączenia faszyzmu z masoneryą oprócz wielkiego znaczenia teoretycznego ma także znaczenie polityczne, ponieważ było wielkim krokiem |
|
ii |
|
1 ^ 1 |
|
I |
|
# |
|
— 30 |
|
na drodze zbliżenia się pomiędzy Faszyzmem, Nacjonalizmem i Katolicyzmem włoskim. Incipit vita nova! Rosyjski maksymalizm zgrzyta teraz zębami i wypowiada otwarcie wojnę faszyzmowi włoskiemu, ale liczne aresztowania, W związku z tem stoi unifikacja korpusów bezpieczeństwa i stworzenie milicji dla Nie można było pozwolić, by w państwie działania poza legalnością. Aktem genianym. odważnemu cięciem, faszystowski |
|
|
|
dzy tymi dwoma wielkimi nowoczesnymi prądami. Zadanie Benita Mimolinieflo jeszcze się nie skończyło.
W faszyzmie spoczywają losy Włoch — a może i całej Europy. |
https://en.wikipedia.org/wiki/Giovinezza
Lyrics[edit]
1919 Lyrics[edit]
|
|
1924 Tekst piosenki [ edytuj ]
|
1924 Lyrics[edit]
|
|
The lines "E per Benito Mussolini / Eja eja alalà / E per la nostra Patria bella / Eja eja alalà" do not appear in some recorded and published versions of the song.






