Dobry przykład żydoukraińca, który nie ma nic w głowie, jak jedynie wojowanie.
Ani mu w głowie własna praworządność, gospodarka czy ludzkie warunki dla społeczeństwa. Nawet własne wojsko jako suwerenne „ukraińskie” nie jest mu potrzebne. Ważne, aby za amerykańskie diengi zabijać, palić, a nawet uprawiać ludożerstwo. Wyraźne ślady żyda i hajdamaki.
Bardzo dobry przykład na podobne bydło polskich „ekspertów ds. wschodnich”: od uzbrojenia, polityki czy podobne.
Jeśli — na czas — nie powbijamy ich na pal, to oni sprowadzą na Polskę wojnę nuklearną i spalą cały kraj.
To on, Arestovich pisze te intelektualne wyrafinowane spontaniczne mowy Żeleńskiego, to wyraźnie widać. Wystąpienia te spowodowały negatywną opinię na Zachodzie, a mogą mieć dobre przyjęcie wśród polskiego motłochu, gotowego zawsze umrzeć w cudzym interesie.
Red. Gazeta Warszawska






