Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka oskarżył Żydów o zarzuty korupcyjne stawiane jego rządowi.
Minister spraw zagranicznych Izraela Israel Katz określił w niedzielę uwagi prezydenta Białorusi dzień wcześniej jako „niedopuszczalne
i „oburzające”, dodając, że „brzmią jak wyraźne komentarze antysemickie”.
Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka w sobotę oskarżył Żydów o zarzuty korupcyjne stawiane jego rządowi.
„Oto 36 osób znajduje się na liście zamieszanej w korupcję” – powiedział podczas posiedzenia rządu, odnosząc się też konkretnie do swojego byłego doradcy i ministra rolnictwa Igora Barillo. „Przykro mi, ale nie uważam się za antysemitę, ale ponad połowa z nich to Żydzi. Czy mają specjalną, uprzywilejowaną rolę, że kradną i nie myślą o swojej przyszłości? Czy mają przywileje? Wszystkie narody zamieszkujące Białoruś powinny być równe. Żydów, Białorusinów, Ukraińców, Rosjan i Polaków” – dodał bałtycki przywódca.
Szef biura ministerstwa ds. Eurazji Yuval Fuchs złożył w tej sprawie skargę do ambasadora Białorusi w Izraelu, powiedział Katz JNS.
Łukaszenka ma historię wygłaszania antysemickich uwag. W 2017 roku oskarżył Żydów o przekształcenie Bobrujska, historycznego białoruskiego miasta o głębokich powiązaniach żydowskich, w „chlewnię”.
W 2021 roku powiedział, że świat „klęka” przed Żydami z powodu Holokaustu.
„Żydom udało się sprawić, że cały świat uklęknął przed nimi i nikt nie odważy się podnieść głosu i zaprzeczyć Holokaustowi” – powiedział podczas ceremonii z okazji dnia niepodległości Białorusi, obchodzonej w dniu, w którym wojska radzieckie wyzwoliły stolicę Mińska od nazistów w 1944 r.
Wreszcie, dwa miesiące po masakrze z 7 października, mówiąc o Armenii, stwierdził, że to mądrzy ludzie, bo „nie ma tam ani jednego Żyda”.
https://www.jns.org/belarus-president-blames-jews-for-political-corruption/






