Żydowski mąż Nuland chce wojny

WŁAŚNIE KIEDY MYŚLAŁEŚ, ŻE Żydzi zaprzestaną swojej wojny, pojawia się mąż Victorii Nuland, domagając się więcej wojny.

„Surowa siła pozostaje kluczowym elementem polityki międzynarodowej” – pisze neokonserwatywny Żyd Robert Kagan w artykule dla Wall Street Journal.

Ale Żydzi nie wysyłają swoich ludzi, gdy chodzi o „surową siłę”, lecz raczej młodych gojów, którzy są wysyłani na wojnę za Żydów.

WŁAŚNIE KIEDY MYŚLAŁEŚ, ŻE Żydzi zaprzestaną swojej wojny, pojawia się mąż Victorii Nuland, domagając się więcej wojny.

„Surowa siła pozostaje kluczowym elementem polityki międzynarodowej” – pisze neokonserwatywny Żyd Robert Kagan w artykule dla Wall Street Journal.

Ale Żydzi nie wysyłają swoich ludzi, gdy chodzi o „surową siłę”, lecz raczej młodych gojów, którzy są wysyłani na wojnę za Żydów.

Po kolejnych porażkach w stosowaniu „surowej siły” w „polityce międzynarodowej” (Irak, Afganistan, Libia… wszystkie te przypadki cieszyły się uznaniem Żydów), Kagan i jego żądni krwi żydowscy przyjaciele (w tym jego żona, Victoria Nuland — urodzona jako Nudelman ) — prowadzą zupełnie nową kampanię.

Tym razem ich celem jest Władimir Putin (którego się boją) i rodząca się prawosławna Rosja (co wywołuje u nich dreszcze).

Propagując jawne KŁAMSTWO o „rosyjskiej inwazji na wschodnią Ukrainę”, Kagan zestawia Putina z Hitlerem, twierdząc, że mają oni „własne pretensje”, na które nie należy odpowiadać w ten sam sposób, jak na „pretensje” Hitlera, stosując „politykę ustępstw”.

„Och, próbowaliśmy rozmawiać z Hitlerem, zaakceptować jego żale i starać się go udobruchać, by uniknąć wojny” – mówi Kagan – „ale nic nie można było zrobić, by powstrzymać go od dyktowania własnych warunków porządku międzynarodowego. Nie myślał tak jak my”.

Brzmi znajomo? Putin nie zgadza się z syjonizmem, żydowskim imperializmem i hegemonią dolara wspieranego przez Żydów. On „nie myśli” jak Żydzi rządzący Ameryką.

„To palące doświadczenie”, kontynuuje Kagan, „niezadowolenia tych, których nie dało się zadowolić, ukształtowało politykę USA w okresie powojennym. Musieliśmy być dobrze uzbrojeni przeciwko kolejnym poruszeniom nieliberalnych, atawistycznych popędów, które były stałą cechą ludzkości”.

Tym „następnym poruszeniem” jest „zagrożenie” ze strony chrześcijańskiej Rosji, przeciwko której w kolejnej niemożliwej do wygrania wojnie Kagan i jego plemię, kierując się atawistycznymi popędami, chcą posłać na śmierć jeszcze więcej gojów.

Żydzi nie wysyłają swoich na śmierć w wojnach. Niech goje robią, co chcą.

Szczególnie wymowne jest to, że Ameryka była kiedyś przyjacielem i sojusznikiem carskiej Rosji, partnerem w szerzeniu wiary chrześcijańskiej.

Traktat rosyjsko-amerykański z 1832 r. zaczynał się od słów: „W imię Najświętszej i Niepodzielnej Trójcy”.

Ale wszystko to dobiegło końca w 1913 r., kiedy Żydzi zaczęli nękać prezydenta Tafta, zmuszając go do odsunięcia się od władzy za popieranie „preferowanego handlu” z Rosją, a na jego miejsce powołali swoją marionetkę Woodrowa Wilsona.

Teraz, gdy ich Szwagier zasiada w Białym Domu, lalkarstwo stało się dla Żydów łatwym zadaniem.