GRIGORIJ KLIMOW. „NARÓD BOŻY”. R 10. CO JEST WIĘCEJ - 6 CZY 60 MILIONÓW?

GRIGORIJ KLIMOW. „NARÓD BOŻY”.

Rozdział 10. CO JEST WIĘCEJ - 6 CZY 60 MILIONÓW?

2 marca 1990 roku w gazecie "Litieraturnaja Rossija" opublikowano "List pisarzy Rosji" skierowany do Rady Najwyższej ZSRR, Rady Najwyższej RFSRR i Komitetu Centralnego KPZR. Ten list został podpisany przez 74 radzieckich pisarzy. W tym pisarz Walentin Rasputin, który był członkiem prezydenckiej rady przy M.S. Gorbaczowie. Głównym tematem tego listu była rusofobia.

Załączę teraz niektóre fragmenty z tego listu.

„... W ostatnich latach pod sztandarami deklarowanej "demokratyzacji", budowy "rządów prawa", pod hasłami walki z "faszyzmem i rasizmem", w naszym kraju rozzuchwaliły sie siły destabilizacji społecznej.  Na czoło ideologicznej pierestrojki wysunęły się następcy jawnego rasizmu. Ich schronienie – to wielomilionowe według nakładów centralne periodyki, kanały telewizyjne i radiowe, nadające na cały kraj. Następuje bezprecedensowa w całej historii ludzkości zmasowana nagonka, zniesławianie i prześladowanie przedstawicieli rdzennej ludności kraju ...”.

"... Tendencyjne, pełne narodowej nietolerancji, arogancji i nienawiści publikacje "Ogońka",           "Sowieckiej Kultury", "Komsomolskiej Prawdy", "Przeglądu książek", "Nowin moskiewskich",      "Izwiestii", czasopism "Октябрь" ("Październik"), "Юность" ("Młodość"), "Знамя" („Sztandar”) i innych zmuszają do wyciągnięcia wniosku, że pasierbem obecnej "rewolucyjnej pieriestrojki" jest w pierwszej kolejności naród rosyjski. Ludzie pochodzenia rosyjskiego codziennie bez jakichkolwiek podstaw obiektywnych nazywani są w prasie "faszystami i rasistami" lub ze szczególnie  biologiczną pogardą - dziećmi Szarikowa"...".

"... Regularnemu rasistowskiemu oczernianiu jest poddawana cała historyczna przeszłość Rosji, przedrewolucyjna i postrewolucyjna. Naród rosyjski ogłasza się dziś za naród zbyteczny, głęboko niechciany. "Jest to naród o zniekształconej tożsamości narodowej" – takie wnioski o Rosjanach wyciągają sowieccy działacze polityczni i dziennikarze, chcąc rozczłonkować Rosję, znieść to pojęcie geopolityczne. Nazywają oni Rosję krajem, zamieszkałym przez duchy, kulturę rosyjską - "skradzioną!" Tysiącletnią rosyjską państwowość - "utopią". Dążenie wyprowadzenia Rosjan poza ramy homo sapiens przybrało w oficjalnej prasie formy rasizmu klinicznego i maniakalnego, dla którego, być może, nie ma analogii wśród zapisów na kamiennych tablicach (ros. – скрижалей) wszystkich zażartych mizantropów (nienawidzących ludzi) …”.

"... Wszyscy Rosjanie – to schizofrenicy. Połowa z nich – to sadyści, spragnieni nieograniczonej władzy. Druga połowa – to masochiści, spragnieni bicia i łańcuchów. Podobna typologia Rosjan jest celowo publikowana przez moskiewskich "humanistów" w prasie republik związkowych w celu mobilizacji narodów wszystkich krajów, w tym i słowiańskich, przeciwko braterskiemu narodowi rosyjskiemu. Rusofobia w środkach masowej informacji dzisiaj dogoniła i wyprzedziła zagraniczną, zaoceaniczną (amerykańską) propagandę antyrosyjską. Specjalnością lokalnych krytyków – oszczerców jest zaprzeczanie prawdziwego charakteru ich działalności, negowanie bezspornego faktu sowieckiej rusofobii, nieuznawanie w odniesieniu do siebie cech przestępstwa przeciwko Rosji i narodowi rosyjskiemu ..."

List ten jest dość obszerny, na siedmiu stronach, i podpisany przez, jak już mówiłem, 74 pisarzy rosyjskich. Jest to niezwykle poważny dokument, napisany na bardzo wysokim poziomie i cały jest poświęcony tylko jednemu problemowi - rusofobii.

Chciałbym pomóc tym pisarzom, którzy najwyraźniej cierpią z powodu oszczerstw wobec narodu rosyjskiego, rosyjskiej kultury i którzy po raz pierwszy otwarcie podnieśli głos przeciwko rusofobii, która ogarnęła cały kraj.

Rzecz jest w tym, że ponad 80% mediów w Związku Sowieckim znajduje się w rękach Żydów. Żydzi przejęli praktycznie całą prasę sowiecką, radio i telewizję. Interesująca jest korelacja sił: półtora miliona nakładu okresowych czasopism patriotycznych w języku rosyjskim wobec 65 milionów nakładu patriotycznych wydawnictw rosyjskojęzycznych, które głoszą rusofobię i nieustannie obrażają narodową godność narodu rosyjskiego. Stosunek taki jest zdecydowanie nie do zniesienia i jest niszczący dla Rosji. Oto dlatego rosyjscy pisarze i przystąpili do walki z Żydami,  którzy przejęli prawie całą prasę sowiecką, radio i telewizję.

Przeanalizujmy ten problem z punktu widzenia Wyższej Socjologii. Co to jest rusofobia? Rusofobia – to mizantropia, nienawiść do człowieka, czyli jest to choroba psychiczna. Aby zrozumieć rusofobię, o której mowa jest w tym liście, trzeba dobrze znać choroby psychiczne, z którymi rosyjscy pisarze, którzy opublikowali ten list, są naturalnie niewystarczająco zaznajomieni.  Trzeba  wiedzieć, że jedną z najczęstszych chorób psychicznych – jest mania wielkości, która zrodziła  Żydowski Talmud, gdzie o Gojach wprost się mówi, że są zwierzętami z ludzką twarzą. Praktycznie to samo powtarzają dziś sowieccy Żydzi, którzy przejęli prasę sowiecką. Jednak manii wielkości zwykle towarzyszy mania prześladowcza. To jakby bliźniacy syjamscy.  

* - To dlatego oni tak krzyczeli o ogólno-rosyjskim pogromie, niby zaplanowanym na 5 maja. Przecież niczego nie było - wszystko było wytworem chorej wyobraźni.

- O to chodzi. Jeśli megalomania rodzi rusofobię, to mania prześladowcza rodzi wieczne i niekończące się histeryczne wołania o antysemityzmie. Źródłem wołań o antysemityzmie jest mania prześladowcza.

* - Ale przypisują oni tę manię narodowi rosyjskiemu.

- O to chodzi. Zrzucają z chorej głowy na zdrową. Oprócz megalomanii i manii prześladowczej istnieje jeszcze cały szereg innych chorób psychicznych. Jak w kalejdoskopie. Nawet psychiatrzy są zdezorientowani: gdzie jest schizofrenia, gdzie jest paranoja, a gdzie jest schizofrenia paranoidalna. Według profesora Lombroso, włoskiego Żyda, u Żydów jest 6 razy więcej chorób psychicznych niż u nie-Żydów. W Niemczech natomiast obłąkanych Żydów było 8 razy więcej... W całej Europie najwięcej obłąkanych Żydów było w Niemczech. Oto dlatego prawdopodobnie ćwierć-Żyd Hitler doszedł do władzy właśnie w Niemczech.

A co dzieje się w Ameryce? Według statystyk amerykańskich w Ameryce 20% populacji jest chorych psychicznie, tj. co piąty Amerykanin. Dobrze.  A ile to będzie wynosiło wśród Żydów? 20% x 6 = 120%. Oznacza to, że Żydzi mają więcej chorób psychicznych niż samych Żydów. Jeden z moich znajomych, Żyd, słusznie tak i powiedział, że żydostwo – to nie jest nacja, ani naród, że żydostwo – to choroba. Jeśli w Ameryce 20% ludności – to chorzy psychicznie, to przy populacji wynoszącej 250 milionów ludzi chorych psychicznie będzie około 50 milionów. Natomiast w domach dla obłąkanych siedzi tylko pół miliona, czyli jeden ze stu.

* - Grigoriju Piotrowiczu, ale pozostali 99 z każdej setki pacjentów psychicznie chorych na pewno nie będą pracować jako dozorcy lub tragarze. Wejdą oni na stanowiska redaktorów gazet, pracowników Ministerstwa Edukacji, Ministerstwa Kultury.

- I o to chodzi. Im wyższa jest inteligencja danej grupy społecznej, tym więcej jest chorób psychicznych. Jakby to nie brzmiało paradoksalnie, ale choroby psychiczne nie przeszkadzają człowiekowi w najmniejszym stopniu zostać redaktorem naczelnym. Co więcej, w naszym zepsutym wieku, nawet w pewnym stopniu te choroby pomagają mu zająć to stanowisko. Choroba psychiczna zwykle zaczyna się od obłędu moralnego. U człowieka zaczyna się rozwijać patologiczna arogancja, a to jest niezbędna cecha, aby wznosić się po szczeblach kariery.

Jednym z objawów degeneracji jest również agresywność, która z reguły wiąże się z homoseksualizmem typu aktywnego. Omówiliśmy to szczegółowo na naszych poprzednich wykładach. Tak więc jedną z form agresywności jest patologiczna arogancja, a to, powtarzam, bardzo pomaga w awansie.

* - Grigoriju Piotrowiczu, okazuje się więc, że najwyższe szczeble władzy – to jest schronienie degeneratów wszelkiego rodzaju i odcieni.

- Niestety, degeneracja idzie ze szczytów społeczeństwa. Zostało to odnotowane jeszcze w Biblii, gdzie wyraźnie stwierdzono, że diabeł jest księciem tego świata, bogiem tego wieku, a jednocześnie księciem ciemności. Gdzie pod pojęciem diabła rozumiana była degeneracja, składającą się z chorób psychicznych i perwersji seksualnych.

Niedawno widziałem w telewizji przemówienie członka Biura Politycznego Jakowlewa, który w tym „Liście pisarzy Rosji” jest wprost nazywany głównym rusofobem i który powsadzał innych rusofobów na fotele redaktorów naczelnych gazet i czasopism. A więc, u tego Jakowlewa, nawet z twarzy, z wyglądu zewnętrznego widać tę patologiczną bezczelność. Noszą ją jak maskę. Patologiczna arogancja, agresywność, homoseksualizm, Kompleks Władzy, Kompleks Wodza. Wszystko to są ogniwa jednego łańcuszka. Przypomnijcie Nietzschego i jego "Wolę władzy".

* - Grigoriju Piotrowiczu, a na co liczą ci pisarze, kiedy wysyłają list protestacyjny do najwyższych szczebli władzy? Czy nie wydaje się to Panu nieco naiwne?

- I dzięki Bogu! Dzięki Bogu, że próbują oni coś zrobić. Poddawać się nie można. Na końcu tego "Listu" jest już bezpośrednie żądanie przekazania rosyjskiej prasy z rąk rusofobów w ręce rosyjskie.

* - Tak. Ale do tego potrzebna będzie nowa Inkwizycja.

- Pod różnymi nazwami Inkwizycja zawsze będzie potrzebna. Bez tego, każde państwo wkrótce zostanie zajęte przez ludzi, opętanych Kompleksem władzy. Czyli diabelstwem, wstrętnymi ludźmi.  

Innym degeneracyjnym kompleksem jest Kompleks Skąpego Rycerza. W książce "Przestępca seksualny i jego przestępstwa" amerykański Żyd Benjamin Karpman, główny psychiatra głównego zakładu psychiatrycznego w Waszyngtonie, dobrze opisuje ten kompleks. Tam też opisuje jeszcze inny kompleks - Kompleks Dobroczynności (Filantropii). Jeśli Mania wielkości przeciwna jest manii prześladowczej, to dokładnie tak samo Kompleksowi Skąpego Rycerza jest przeciwny Kompleks Dobroczynności.

* - To jest interesujące. Kiedyś odpoczywałem w rosyjskiej wiosce i usłyszałem następujące przysłowie: dobry człowiek cudzego nie weźmie, ale i swego nie odda. Oznacza to, że wszystko powinno znajdować się w rozsądnych granicach. Wychodzi na to, że komuniści – to altruiści, wszyscy ci „pawki – korczaginy”, czyli ludzie, którzy WSZYSTKO swoje rozdają, są także swego rodzaju ludźmi chorymi psychicznie.

- Tak. Pamiętacie w Ewangelii, kiedy do Jezusa podszedł bogacz i zapytał go - jak mam znaleźć życie wieczne? Chrystus wpierw mu powiedział - zachowuj wszystkie przykazania Boże i tylko wtedy, gdy tamten odpowiedział – ja je wszystkie przestrzegam, to dodał jeszcze jedno, drugie wymaganie - rozdaj całe swoje bogactwo biednym ludziom i idź za mną.

Wielu ludzi zapomina o pierwszym wymaganiu Chrystusa - najpierw należy nauczyć się żyć według Bożych Przykazań, ale natychmiast przechodzą do drugiego wymagania – rozdaj cały swój majątek ... I wpadają w pułapkę, zastawioną przez diabła.

Chodzi tu o to, że bez zabicia w sobie dumy, gniewu, zarozumiałości, zazdrości, potępiania innych itd. i itp. człowiek od razu zabiera się za łatwiejszą sprawę – rozdanie swego majątku. I wychodzi tylko grzech. Bez izolującej warstwy osobistego dobrobytu, przepełnionego szalejącymi pasjami, człowiek wkrótce zaczyna nienawidzić "niewdzięczne społeczeństwo" i przygnieciony przez biedę  może stracić wiarę w Boga, a nawet popełnić samobójstwo ...

* - Lub kiedy za tę sprawę zabiera się człowiek, który ma rodzinę. Tutaj w ogóle wychodzi sama podłość - zabrać wszystko swoim dzieciom, braciom i siostrom, bezsilnym starym rodzicom po to, aby się zbawić samemu ... Ojcowie Cerkwi tak robili, czekali na śmierć swoich rodziców i dopiero potem, po rozdaniu wszystkiego, szli do monasterów (klasztorów).

- Tak, tak, tak. Podam Panu jeszcze jeden przykład. Teoria bez potwierdzenia przez przykłady jest słabo przyswajalna. Słyszał Pan prawdopodobnie o muzeum sztuki współczesnej na 5. Avenue?

* - Tak, ale to bardzo chore miejsce. Tam - Muzeum Guggenheima.

- Tak, tak, tak. To muzeum sztuki współczesnej. Dokładniej – to muzeum chorej sztuki degeneracyjnej. Sam Guggenheim był Żydem, który zarobił duże pieniądze w przemyśle wydobywczym rudy i został milionerem. Jego potomkowie – to absolutne wyrodki. Dlatego te wszystkie miliony, które on zbierał przez całe życie, zaczął rozdawać na cele dobroczynne. Ale jaką  była ta dobroczynność? To była dobroczynność zdegenerowana. Tak powstało Muzeum Guggenheima. A jakie jest to muzeum? To muzeum sztuki zdegenerowanej.  

A więc, rosyjscy pisarze narzekają na rusofobię i piszą wprost, że rusofobska  prasa, radio i telewizja przedstawiają Rosjan w zniekształcony, zły sposób. We współczesnym rosyjskim języku jest bardzo dobry wyraz: przesunięcie fazowe. To znaczy, na normalną falę w charakterze człowieka jakby się nakładała druga fala, fala degeneracyjnej osobowości. Dlatego człowiek może pracować jako redaktor naczelny i jednocześnie być osobą nienormalną psychicznie.

Najbardziej choroby psychiczne widoczne są w malarstwie. Wśród malarzy są one bardzo często. Jest to szczególnie widoczne przy przedstawianiu zniekształconych ludzkich twarzy. Najlepszym przykładem są dzieła Picassa. Z Picassa, degeneraci sztuki, zrobili geniusza modernizmu. W rzeczywistości był to wyraźnie psychicznie chory człowiek. Hiszpański pół-Żyd. Mieszkał w Paryżu. Ludzkie twarze u niego - to rozdwojone karykatury. To samo było u Van Gogha, który, nawiasem mówiąc, zmarł w zakładzie dla obłąkanych.

Kiedy taka rozdwojona osoba trafia na fotel naczelnego redaktora, wówczas podobne zniekształcenie będzie i w druku i jako wynik tej choroby psychicznej - rusofobia.

* - Mówił już Pan, że bardzo łatwo jest ich odróżnić po sposobie, w jaki wyśpiewują o szlachetności złodzieja, uczciwości prostytutki. Z takich szczegółów można już wywnioskować, że ci pracownicy sztuki są moralnie opętanymi ludźmi, a to już jest pierwszym etapem choroby psychicznej.

- Tak, tak, tak.

* - Na przykład u Lwa Nikołajewicza Tołstoja w „Zmartwychwstaniu” opisana jest uczciwa prostytutka, która zamiast pracy w pralni wolała pracować w burdelu. W „Annie Kareninie” opisana jest świecka kur.., która nie mogła usiedzieć w domu z dzieckiem i mężem, a której ciągle się chciało, aby połaskotać swoją...

- Tak, tak, tak. Te wszystkie wyrodki, ci wszyscy zwyrodnialcy wyższego, średniego i niższego rzędu - wszyscy oni opisują bierdiajewskie dobre zło i złe dobro. Proszę wziąć pod uwagę co najmniej ulubione przezwisko, nadane przez tych degeneratów wszystkim Rosjanom - "dzieci Szarikowa". Wzięli oni to z powieści Bułhakowa "Psie serce". Dziś na scenach Rosji bardzo licznie grane są sztuki, w których Rosjanie są przedstawiani na podobieństwo Szarikowa, który miał psie serce. Z wyrodkami żydowskimi niby wszystko wydaje się być jasne, jednak dlaczego nasi rodzimi rosyjskie wyrodki szczekają na swój naród? Takich ja nazywam - psami Akademika Pawłowa. Żydzi już z ławki uniwersyteckiej wypracowali u nich doprowadzony do automatyzmu psi nawyk chwytania za gardło każdego, kto pozwala sobie wątpić w świętość degeneracyjnych ikon Chagalla, Brodskiego, Picassa, itd. itp. A imię ich - Legion ...

I oto ciekawa paralela. W średniowieczu, w czasach Inkwizycji, istniały prawa, w których wyraźnie się stwierdzało, że kopulacja z Żydem lub Żydówką równa się kopulacji z psami. Winnych tego grzechu palono na stosie.

Fuj, powie uniwersytecki, z wypranym mózgiem, humanista. Cóż to za czysto chrześcijańskie okrucieństwo ... Jeśli jednak otworzą Państwo hebrajski Stary Testament w Biblii i spojrzą na prawa Mojżesza, to tam dosłownie napisane jest to samo. Ludzie, winni w sodomii i zoofilii, podlegali zabiciu. Tak jest w Księdze Powtórzonego Prawa. Ten problem jest bardzo nieprzyjemny i obrzydliwy, ale spotykałem go nawet wśród ludzi, których znałem.

Tak więc, gdy Żydzi w sowieckiej prasie nazywają wszystkich Rosjan "dziećmi Szarikowa", to oni, jak zwykle, walą wszystko z chorej głowy na zdrową. Wszyscy ci 74-ch rosyjskich pisarzy pisze wprost, że idzie nieokiełznana, niezdrowa i patologiczna rusofobia, ale złapać diabła za ogon nie potrafią .

Przecież, aby walczyć z rusofobią, trzeba dobrze znać Wyższą Socjologię, problemy chorób psychicznych. Trzeba dobrze rozumieć, jak buduje się ta degeneracyjna piramida. A buduje się ona dość prosto - Żydzi kiedyś znaleźli w składzie kandydatów na członków Komitetu Centralnego jakiegoś wyrodka, który do samej śmierci będzie służył ich interesom. Załóżmy, że będzie to pół-Żyd lub rosyjski degenerat żonaty z Żydówką, w każdym bądź razie będzie on "jednym z naszych". Wtedy Żydzi zaczynają go popychać. I oto wepchnęli go do grona członków Biura Politycznego i on oddaje całą prasę w ich ręce, tj. usadawia w krzesłach redakcyjnych dobrze zamaskowanych Żydów z rosyjskimi nazwiskami. A ci redaktorzy będą kontynuować budowę piramidy degeneracyjnej. Zwykle odbywa się to w dwóch pierścieniach. Pierwszy pierścień - to Żydzi, a drugi pierścień - to miejscowi degeneraci – pederaści.  

Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się być w porządku. Redaktorzy - z dobrymi rosyjskimi nazwiskami, a także w redakcjach - jest wielu Rosjan. Przyglądając się jednak bliżej, zauważymy, że redaktorami i szefami działów będą ukryci Żydzi, przy czym starzy członkowie partii, zasłużeni ludzie. Z patrycznego punktu widzenia wszystko wydaje się być w porządku, ale w rzeczywistości będzie to prawdziwa banda (ros. – kodło) degeneratów. I w rezultacie - najpierw ukryta, a potem – jawna rusofobia. Ale z reguły zawsze będzie tworzony drugi pierścień. Degeneraci – pederaści z drugiego pierścienia z jednej strony będą chwytać za gardło każdego niżej stojącego człowieka, który się odważy odkryć tajemnice tej zdegenerowanej komórki, a z drugiej strony będą się rzucać  pod czołgi przy wszelkich próbach władz wyższych, próbujących zgnieść te wężowe gniazda. To właśnie oni będą chronić żydowskich kierowników podczas czystek, będą brać całą winę na sobie i, jeśli będzie trzeba, to pójdą na fałszerstwo, zabójstwo lub samobójstwo ... I wszystko szyte-kryte...

* - Grigoriju Piotrowiczu, jak to się stało, że również po czystkach stalinowskich 80% rosyjskiej prasy, radia i telewizji znów znalazło się w rękach Żydów?

- Znany filozof Kierkegaard, ojciec egzystencjalizmu, tj. degeneracji w sztuce, a szczególnie w literaturze, dał nam piękną definicję: "Od czasu wynalezienia prasy drukarskiej diabeł zamieszkał w farbie drukarskiej." Wyższa Socjologia wyjaśnia nam – w prasie z reguły pracują inteligentni ludzie, a wśród inteligencji degeneratów jest już ponad połowę. Przy braku Inkwizycji lub 13-go Wydziału wkrótce zostaną oni zorganizowani przez bardziej doświadczonych degeneratów żydowskich w potężne struktury degeneracyjne.

Tylko nieustanny nadzór normalnych instytucji państwowych – Cerkwi, Inkwizycji, Synodu, Komisji Komitetu Centralnego – nazywajcie jak chcecie, będzie w stanie oprzeć się próbom Żydów przejęcia tych ważnych instytucji.

* - Grigoriju Piotrowiczu, ale tam też będą degeneraci. Normalni ludzie i tam będą w mniejszości. Jak będą walczyć z żydowskimi atakami?

- Zadał Pan bardzo dobre pytanie. Rzecz w tym, że klasa degeneratów nie jest jednorodna. Degeneraci bywają dobrzy, źli i obrzydliwi.  

DOBRZY degeneraci zawsze byli i będą naszymi przyjaciółmi i sojusznikami. W rządzie oni zawsze będą walczyć ze wstrętnymi degeneratami, tak jak policjanci stale walczą z elementami przestępczymi.

ŹLI degeneraci w rządzie - będą udawać, że nic się nie dzieje. Nie będą nawet próbowali zatrzymać wstrętnych degeneratów podczas ich ataków na klasę normalnych ludzi.

WSTRĘTNI degeneraci zwykle rozpoczynają od ataku na DOBRYCH degeneratów, ponieważ  DOBRZY degeneraci, jak system obronny organizmu, mogą szybko rozpoznać i zneutralizować WSTRĘTNYCH degeneratów. Po stłumieniu DOBRYCH degeneratów w rządzie – WSTRĘTNI  degeneraci natychmiast rozpoczynają na pełną skalę wojnę z klasą normalnych ludzi.

W filozofii marksistowsko-leninowskiej proces ten nazwano prawem o jedności i walce przeciwieństw, jako motorem - dżwignią postępu historycznego. Tysiąc lat przed nimi Rzymianie sformułowali to prawo następująco: SIMILIA SIMILIBUS CURANTUR, tj. PODOBNE POZNAJE SIĘ PRZEZ PODOBNE.

Jak więc, w jaki sposób ustalić, czy istnieją DOBRZY degeneraci w rządzie? W ten sam sposób, jak ustalamy, czy mamy kota pod łóżkiem. Wypuszczamy myszkę w pokoju, a kot, jeśli jest, wyskoczy, aby złapać naszą mysz.

Jak rząd reaguje na ruch o prawa pederastów?
Jak rząd reaguje na karę śmierci na degeneratów - przestępców?
Jak rząd chroni interesy klasy normalnych pracowników?
Jak rząd chroni interesy pasożytniczej klasy degeneratów?

Proste pytania. Proste odpowiedzi. Prosty test.

Ta sama metodyka może być zastosowana do każdej innej struktury: nauki, sztuki, wojska, prasy, telewizji ...

Ten test da Państwu jasny obraz tego, jakie działy w organizacji są w pełni zajęte przez WSTRĘTNYCH degeneratów, jakie znajdują się w stanie stagnacji pod przewodnictwem ZŁYCH degeneratów i jakie są pod kontrolą DOBRYCH degeneratów, którzy energicznie walczą, ratując i zachowując siebie, a jednocześnie całą klasę normalnych ludzi pracy przed gwałtownymi atakami WSTRĘTNYCH degeneratów.  

Często mnie pytają – a czy mogą być normalni ludzie u władzy? Moja odpowiedź na to pytanie: teoretycznie - TAK. Ale w praktyce, jeśli normalna osoba dojdzie do władzy, to ona tam długo się nie utrzyma. Żyć z wilkami - jak wilki wyć.

Oto z Państwem rozmawiamy - rusofobia, rusofobia ... A czy istnieje amerykanofobia?

Tak,oczywiście, że jest. Nienawiść do ludzi – to zjawisko międzynarodowe. Żydzi opluwają wszystkie narody, które miały nieszczęście ich przygarnąć. Rzecz w tym, że myśmy już do tego przyzwyczaili się i nie widzimy, nie zauważamy tego. Proszę zobaczyć, co się dzieje z amerykańską telewizją. Przecież to brud, paskudztwo - nieprawdopodobne. Czasem próbuję znaleźć coś dobrego i przeglądam wszystkie kanały. Z reguły nie ma nic do wyboru – nieustannie walki, seks, sadyzm. Ameryka jest pokazana w całkowicie krzywym lustrze. Przecież w Ameryce jest dużo dobrego. Na przykład bardzo podoba mi się magazyn „National Geographic”. Dobra i humanitarna rzecz. W Ameryce jest wiele innych dobrych rzeczy. Ale w telewizji pokazują nam tylko negatywne, ujemne rzeczy. Całą patologię. I kto jest za to winien? Sprawa jest taka, że podobnie jak w Związku Sowieckim, cała amerykańska telewizja znalazła się w rękach Żydów. Ameryka i Amerykanie, podobnie jak w Związku Sowieckim - Rosja i Rosjanie, są pokazywani całemu światu w krzywym zwierciadle żydowskiego światopoglądu, przez pryzmat żydowskiej zdegenerowanej duszy. Wszystko to są zjawiska tego samego rodzaju.  

* - A co powinni robić rosyjscy pisarze, którzy się zbuntowali przeciwko rusofobii?

- Trzeba robić, co następuje. Trzeba stale podkreślać, że władza sowiecka od chwili jej ustanowienia była władzą żydowską. Przeanalizowaliśmy już spisy sowieckiego rządu,  opublikowane przez A. Dikiego w jego książce. U wszystkich uczciwych ludzi ten fakt nie może już budzić wątpliwości. To, że Lenin był pół-Żydem po matce, a zgodnie z izraelskimi przepisami rabinicznymi, jest uważany za pełnego Żyda, o tym wie już wielu. Ale o Stalinie, o tym, że Stalin był kaukaskim pół-Żydem, niewiele osób. Chociaż bezpośrednio po śmierci Stalina, w oficjalnym czasopiśmie żydowskiej masonerii B'nai-Brith – „B'nai B'rith Mesinger” sami Żydzi napisali wprost, że Stalin był Żydem. A B'nai-Brith jest centrum żydowskiej masonerii i zna te rzeczy.

Wszyscy rosyjscy pisarze powinni podkreślać każdego dnia, ciągle powtarzać, że wszystkie przestępstwa władzy sowieckiej, wszystkie przestępstwa Lenina-Stalina-Trockiego wiążą się z ich zgniłą (zepsutą) żydowską krwią. W Rosji już piszą wprost, że Stalin był paranoikiem. Ale skąd się wzięła paranoja Stalina? Z jego żydowskich korzeni, ponieważ żydowska krew daje 6 razy więcej szans na odziedziczenie choroby psychicznej.

Trzeba nieustannie wyjaśniać, że "rosyjska" rewolucja i sowiecka władza były w rzeczywistości prawdziwym ludobójstwem Żydów przeciwko narodowi rosyjskiemu. O tym powinni pisać rosyjscy pisarze, aby naród rosyjski miał dobre pojęcie o tych rzeczach. Informacja ta byłaby szczególnie przydatna w dzisiejszych czasach jawności (гласности) i pieriestrojki (pol. -  restrukturyzacji).

* - Grigoriju Piotrowiczu, a ile według Pana w Związku Sowieckim jest tych rusofobów? Ile w Związku jest osób z domieszką krwi żydowskiej?

- Ile Pan pyta? Oficjalnie uważa się, że dziś w Rosji pozostało mniej niż dwa miliony Żydów. Profesor Uniwersytetu Columbia A. Janow, sowiecki Żyd z 3 emigracji i, nawiasem mówiąc, znany  rusofob, pomoże nam w tej sprawie. Został nawet wspomniany w książce "Rusofobia" przez Akademika Szafarewicza. Nie tak dawno temu profesor Janow w „Nowym Słowie Rosyjskim” z 14 marca 1990 roku twierdził, że w Związku Radzieckim jest nie 2 miliony Żydów, ale 25 milionów, jeśli liczyć pół-Żydów i członków ich rodzin i nazywa ich "полтинниками" (pol. – pół-rublami),  natomiast w narodzie trafnie zostali oni nazwani "прожидью" (pol. – z domieszką krwi żydowskiej).  Jest to bardzo ważne wyznanie autorytatywnego Żyda. Tak więc, zgodnie z profesorem A. Janowem, osób z krwią żydowską w Związku Sowieckim będzie 25-2 = 23 miliony!

Jaki jest stosunek wzajemny między 2 milionami Żydów i 23 milionami osób z domieszką krwi żydowskiej lub jak je nazywają – krypto-Żydami? Kto z nich jest lepszy, a kto gorszy?

Według statystyk doktora Kinsey’a, 4% otwartych szczerych homosiów nie stanowi takiego zagrożenia, takiego społecznego zła, jak 33% pół-homosiów, choćby dlatego, że pół-homosiów jest 10 razy więcej. Podobnie uważam, że 2 miliony jawnych Żydów są mniejszym złem, niż te 23 miliony ludzi z domieszką krwi żydowskiej. Proszę zwróć uwagę na ten zbieg okoliczności - ludzi z domieszką krwi żydowskiej będzie również 10 razy więcej niż uczciwych, jawnych Żydów. Do tego większość tych osób z domieszką krwi żydowskiej będzie nosić rosyjskie nazwiska (Red: Primakow-Kirszblat, Kirijenko-Israitiel, Żirinowski-Edelstein).

W przeważającej części będą to produkty mieszanych małżeństw, związków Szatana i Antychrysta. Ponieważ w małżeństwa mieszane z Żydami z reguły wstępują degeneraci z otoczenia.

* - Tak więc o tym o powinni pisać rosyjscy pisarze.

- Właśnie. Profesor Janow przejęzyczył się i ujawnił wielką tajemnicę. W pierwszym cyklu wykładów - "Protokoły Sowieckich Mędrców" również obliczałem, ilu będzie takich ludzi z domieszką krwi żydowskiej. Naliczyłem 17 milionów. Tak więc moje oceny, jak widać, są zaniżone i raczej konserwatywne. Jakbym żałował Żydów i udzielał im 20% zniżki ... Powtarzam - moje obliczenia nie były zawyżone.  

Oto gdzie tkwi to społeczne zło, które 74 pisarzy nazywa rusofobią. Oto nad czym powinni popracować ci wszyscy rosyjscy pisarze. Przecież wystarczy tylko poważnie zająć się problemem degeneracji w mediach, jak natychmiast zmieni się cała sytuacja. Na degeneratów jawne dyskusje o prawach Wyższej Socjologii wywierają magiczny efekt. Głupcy zaczynają szczekać, a tym samym zdradzają się ku ogólnemu ośmieszeniu, a którzy są mądrzejsi – to natychmiast podwijają ogon i chowają się w kącie.

Hitler w swoim "Politycznym Testamencie" powiedział o Żydach, że są oni "trucicielami wszystkich narodów świata". Sam był ćwierć-Żydem i znał to wszystko na własnej skórze. Zresztą  przed śmiercią z reguły ludzie nie kłamią. Więc w jaki sposób powstaje to zatrucie? Tak, za pomocą mieszanych małżeństw. Za pomocą mieszanych małżeństw na degeneratach z otaczającego środowiska 2 milionów Żydów i stają się 23 milionami "półrublówek" (ros.- "полтинников") profesora A. Janowa, tj. osób z domieszką krwi żydowskiej.  

Podam konkretny przykład. Byłem żonaty 24 lata. Po tym czasie moja żona oszalała i uciekła. I dopiero wtedy, cofając się w czasie, dowiedziałem się, że jej ojciec był pół-Żydem i na wpół zwariowanym  schizofrenikiem. A ona była ćwierć-Żydówką i starannie to ukrywała. W wyniku tego wszystkiego na starość zostałem sam, bez żony i bez dzieci. A teraz pomnóżcie to wszystko przez 23 miliony ...

* - Oznacza to, że w momencie zawierania małżeństwa, równolegle z testem na kiłę, konieczne jest wprowadzenie obowiązkowego testu na degenerację, tj. na żydostwo. I ostrzegać obie strony o tym, jakie mogą być konsekwencje.

- Tak. Dokładnie to powinno się robić. Kiedy moja żona najwyraźniej traciła zmysły, powiedziałem jej z lekkim wyrzutem: "Alla, będąc członkiem takiej zdegenerowanej rodziny, nie powinnaś była wychodzić za mnie". Odpowiedziała mi: "Griszeńka, ja wtedy o tym nie wiedziałam". Myślę, że kłamała. Wszystko doskonale wiedziała. Ale to jest mój, by tak rzec, odosobniony, prywatny przypadek. Pomnóżcie to przez 23 miliony, a wtedy zrozumiecie ogrom tego problemu.

Ten temat jest złożony i poplątany, ale jednocześnie jest także rodzajem żyły złota dla pisarzy i dziennikarzy. Rosyjscy pisarze i dziennikarze powinni uważnie zbadać problem małżeństw mieszanych, problem żydowskich żon. W końcu przecież prawie wszyscy przywódcy w Związku Sowieckim byli żonaci z Żydówkami.

* - Grigoriju Piotrowiczu, mogą nam zaprzeczyć: "Więc co z tego, że żona jest Żydówką?  Przecież on jest Rosjaninem?"

- Rzecz jest w tym, że świadomie z Żydówkami żenią się tylko bio-negatywni ludzie: lub homoseksualiści lub uprawiający minetę (ros. – минетчики). Oni biologicznie po prostu przyciągają się nawzajem.

Niedawno dowiedziałem się, że Sergo Ordżonikidze, komisarz ludowy przemysłu ciężkiego i bliski przyjaciel Stalina, był Gruzinem, żonatym z Żydówką. I jego brat był także żonaty z Żydówką.  Mieli więc problem w rodzinie. Sergo Ordżonikidze kończy życie przez samobójstwo. Zastrzelił się. Tragedia. Zagadka. Oto jakiś uparty rosyjski dziennikarz lub pisarz i powinien się zająć tym tematem. Żadnego antysemityzmu, po prostu tylko przeprowadzić gruntowne badanie socjologiczne.

Cóż, powiedzą mi, Ordżonikidze - to lata trzydzieste. To nie jest aktualne. Dobrze. Dam wam przykład z dni dzisiejszych. Dziś w Związku Sowieckim Borys Jelcyn osiąga niemalże drugie miejsce w popularności za Gorbaczowem. I znowu - jest żonaty z Żydówką. Niektórzy mogą zaprzeczyć: "Ależ to wszystko są plotki. To znowu jacyś antysemici wymyślili". Nic podobnego. Zostało to opublikowane w czasopiśmie "Młoda gwardia" w listopadzie 1989 oku, str. 229. Na Zachodzie jest to od dawna znane, dlatego podnoszą wokół niego życzliwe zamieszanie, intensywnie go reklamując.

O tym, że Borys Jelcyn był żonaty z Żydówką, było także opublikowane w paryskim magazynie „Paris Match”, 6 kwietnia 1989 roku. A Żydzi, masoni i żydo – masoni wiedzą, co to jest. Oni  doskonale wiedzą, że Borys Jelcyn jest nienormalny, że jest on z "naszych". A więc pomożemy mu,  zrobimy mu reklamę. A potem on to nam odpracuje. Będzie na naszym haczyku. Oczywiście, od dawna podejmowali niezbędne kroki w tym kierunku i on będzie ich kreaturą. Nie możecie w to wątpić. On już obecnie gra, niestety, kiepską rolę.

A rosyjscy dziennikarze i pisarze nie mogą właściwie wykorzystywać tych informacji. Prawdopodobnie dlatego, że nie znają Wyższej Socjologii. A szkoda.

Właśnie dlatego o tym wszystkim teraz mówimy, aby jakoś pomóc rosyjskim pisarzom, wszystkim Rosjanom. Co robić? Co robić, aby walczyć z rusofobią i żeby naród rosyjski ponownie zajął należne mu miejsce w historii?

Chodzi o to, że sam W. I. Lenin był pierwszym rusofobem. Właśnie wtedy opracowano politykę narodową z wyraźnym ukierunkowaniem na korzyść mniejszości narodowych, ze szkodą dla narodu rosyjskiego.

* - Według danych profesora Janowa, obecnie w Rosji jest 25 (23 + 2) milionów osób bio-negatywnych. Janow proponuje, aby wysłać ich wszystkich do Izraela. Ale nawet jeśli wyrzucać ich po 1 milionie rocznie, zajmie to całych 25 lat ...

- A dlaczego sam Janow nie jedzie do Izraela? Dlaczego siedzi w Ameryce? Spróbujcie zadać mu takie pytanie, a on natychmiast podniesie wycie: "Antysemityzm!"

* - Tak więc, przez co najmniej następne 25 lat będziemy musieli żyć i, że tak powiem, koegzystować pokojowo z tymi bio-negatywnymi ludźmi. Ale oni nadal zatruwają otaczające środowisko, tj. poślubiają i zdrowych i zdegenerowanych ludzi ze środowiska. Trzeba pilnie ostrzec zdrową część społeczeństwa, pilnie zapewnić ludziom niezbędną minimalną wiedzę o prawach Wyższej Socjologii.

- Tak. Wyższą Socjologię należałoby wprowadzić do programu starszych klas szkoły średniej. Wtedy zdrowa połowa populacji, po zapoznaniu się z problemami chorej połowy populacji, sama dojdzie do jakiegoś wniosku. Rozsądnym byłoby zacząć od powstrzymania się od kontaktów z Żydami nie tylko w sferze seksualnej, ale także biznesowej. Oto teraz rozpoczyna się okres formowania nowych stosunków gospodarczych w Rosji. Przypomnijcie o Kompleksie Skąpego Rycerza, który tworzy bankierów i milionerów. Bez wiedzy o prawach Wyższej Socjologii z takich oto chorych ludzi może wyłonić się nowa finansowa elita. Takich ludzi trzeba będzie ograniczać, poddawać kontroli, nie pozwalać, aby usiedli nam na karku.

W walce rosyjskich pisarzy przeciwko rusofobom przydałoby się również rozwinąć temat strat, poniesionych przez naród rosyjski podczas tego żydowskiego jarzma. I jak to robić, powinniśmy się nauczyć od samych Żydów. Od dziesięcioleci Żydzi krzyczą o 6 milionach, rzekomo zniszczonych przez Hitlera. Konieczne jest wykazanie, że mizantropia (nienawiść do ludzi) w Niemczech była również zasadzona przez ludzi z domieszką krwi żydowskiej. Żydzi za to obwiniają naród niemiecki i cały świat, a wszystko to było przecież kompleksem autodestrukcji, samozniszczenia.  Dlatego nie zaszkodziłoby pisarzom rosyjskim, aby dobrze rozwinąć i ten temat.

A oto jeszcze jeden temat do opracowania. Pół-Żyd Sołżenicyn krzyczy na cały świat, że 70 lat sowieckiej władzy kosztowało naród rosyjski 60 milionów istnień ludzkich. Ale po napisaniu wielu tomów na ten temat, jakoś nie zauważył, kto jest winien tego wszystkiego. Co robić? Musimy pomóc współbratu po piórze. Czy więc rosyjscy pisarze i dziennikarze pomogą Aleksandrowi Isajiczowi, aby się dowiedział, kto jest winien temu wszystkiemu? I równocześnie w tym samym czasie sami się zorientują - co jednak jest więcej - 6 milionów czy 60 milionów?

 

 

 

 

 

Źródło:

 

Григорий Климов. Божий Народ

Глава 10. ЧТО БОЛЬШЕ – 6 ИЛИ 60 МИЛЛИОНОВ?

https://libking.ru/books/sci-/sci-politics/406928-grigoriy-klimov-bozhiy-narod.html (całość)

http://g-klimov.info/klimov-bn/Bn10.htm

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

6.2.2019 r.