ZAGADKA PROTOKÓŁÓW MĘDRCÓW SYJONU CZ.4
CIERNIOWY WIENIEC ROSJI – TOM 6
CZEŚĆ IV
IDEOLOGIA „PROTOKÓŁÓW MĘDRCÓW SYJONU” W HISTORII IZRAELA
Rozdział 47
Duchowe pokrewieństwo Hitlera i Ben-Guriona. Współpraca syjonistycznej organizacji z nazistami. Izraeliccy wodzowie - uczestnicy ludobójstwa narodu żydowskiego.
Izraelickie rasowe czystki. „Obrzezanie wyschniętej i chorej gałęzi”. Mit Holocaustu.
Potworne plany panowania nad światem przez wybrany naród, przedstawione w „Protokółach mędrców Syjonu” struły świadomość nie tylko żydowskich talmudystów, ale też znaczną część działaczy żydowsko-masońskiej cywilizacji Zachodu. Antychrześcijański duch wielu sprawujących rządy elit Zachodniej Europy i USA zrodził straszne ideologiczne monstrum – faszyzm, u podstawy którego leżał ten sam talmudyczny judaizm z paranoiczną ideą „wybraństwa” i rasowej wyższości.
W przeciwieństwie od chrześcijańskiego prawosławnego rozumienia „wybraństwa” jako obowiązku służenia bliźniemu swemu, talmudyczny judaizm i faszyzm przyjmowały „wybraństwo” jako szczególne prawo do panowania nad ludźmi.
Nic dziwnego, że liczne ideologiczne urządzenia faszyzmu stawały się transpozycją starych rasowych idei Talmudu dosłownie powtarzając myśli i zalecenia „Protokółów mędrców Syjonu”. W książkach głównych ideologów Trzeciej Rzeszy, Hitlera „Moja walka” i A. Rosenberga „Mit dwudziestego wieku”, antychrześcijańskie motywy rasowego „wybraństwa” otwarcie odwołują się do idei „Protokółów mędrców Syjonu”.
My – na przykład, deklarował w swojej książce A. Rosenberg – jesteśmy wybrani, my jedyni ludzie. Nasze umysły dysponują oryginalną władzą ducha; umysł pozostałej części świata polega na instynktach i żołądku …
Tak rozgłosimy w prasie niesprawiedliwość cudzych rządów, stworzymy taką do nich niechęć, że narody tysiąckrotnie i szybko zgodzą się na niewolnictwo, które zagwarantują im pokój i porządek, czym poczują się zadowolone się swojej zachwalanej wolności”.
Nic dziwnego, że liczne oświadczenia żydowskich wodzów, co do słowa, zgadzają się z objawieniami ideologów Trzeciej Rzeszy. O tym, w szczególności, świadczy zestawienie podstawowych założeń syjonizmu z ustanowieniami „Men Kampf” A. Hitlera. (przywodzi się z książki: F. Alestin - „Palestyna w pętli syjonizmu. Przestępcy. Ofiary. Świadkowie. Sędziowie. Moskwa, 1988. str. 128-131.)
Porównanie ideologii syjonizmu z ideologią faszyzmu
Ideologia syjonizmu (czcionka normalna)
„Mein Kampf” Adolfa Hitlera (kursywa)
Przez boga wybrany, rozrzucony po całym świecie żydowski naród posiada specjalną misję (Achad Gaam).
My, narodowi socjaliści, stajemy się strażnikami wyższych aryjskich wartości na ziemi. Oto dlaczego na nas spoczywają najwyższe zobowiązania.
Żydzi, niewątpliwie, stanowią najczystszą rasę z wszyscy cywilizowanych narodów świata (Naum Sokołow)
My prowadzimy walkę o zapewnienie istnienia i rozszerzania naszej rasy i naszego narodu … my prowadzimy walkę za to, żeby nasz naród mógł rzeczywiście wykonać tę historyczną misję, którą została mu powierzona przez Stwórcę Wszechświata.
Żydzi posiadają większą przedsiębiorczość i duże zdolności, niż średni Europejczyk, nie mówiąc już o wszystkich tych obojętnych Azjatach albo Afrykanach (Max Nordau).
Grzechy przeciwko krwi i rasie stają się najstraszniejszymi grzechami na tym świecie. Naród, oddający się tym grzechom, skazany … nie uwierzę, żeby te tak nazywane „gnębione narody” (Indie, Egipt), należące do ras niższych, mogły pokonać Anglię. Już choćby z tego powodu nie chcę, żeby mój naród połączył swoje losy z losami „gnębionych narodów”.
Historia nagrodziła nas niezwykłymi etnicznymi i intelektualnymi cechami najwyższej jakości, a to daje nam prawo i obowiązek być światłem dla innych narodów (Bien ‑ Gurion).
Aryjczyk staje się Prometeuszem ludzkości. Jego jasna głowa została obdarowana bożą łaską, zostało mu dane rozżarzyć pierwszy ogień ludzkiego rozumu.
Nasze pożądania i nasze ideały odróżniają się od pożądań i ideałów całego świata. Dlatego my jesteśmy inni.. I uroczyście oświadczam, że to my stoimy powyżej wszystkich narodów świata i ani jeden z nich nie być może porównywany z nami (rabin Gaster).
Spróbujcie usunąć rolę aryjskiej rasy na czasy przyszłe – być może, już za kilka tysiącleci, ziemia znowu zostanie pogrążona w mroku, kultura człowieka zginie i świat opróżni się.
Naród żydowski – to unikatowe historyczne zjawisko. To jest jednoczesne naród, całość religijna, rasa i nosiciel specyficznej cywilizacji. Ani jedna koncepcja w narodzie żydowskim i religii nie jest zdolna dokładnie objaśnić to unikatowe historyczne zjawisko jakim jest naród żydowski … stajemy się światowym narodem, powiązanym przez trwałe więzy z Izraelem stanowiąc niezwykle społeczeństwo w historii ludzkości (Naum Goldman).
Co się tyczy narodu niemieckiego to trzeba powiedzieć, że Niemcy mogą zapewnić swoją przyszłość tylko będąc światowym mocarstwem. My, narodowi socjaliści, powinniśmy pójść jeszcze dalej: prawo do zdobywania nowych ziem zostaje dla nas nie tylko prawem ale też obowiązkiem, bowiem bez rozszerzania swoich terytoriów wielki naród skazany jest na zagładę. W szczególności jeżeli sprawa idzie nie o jakiś tam naród, a o wielki naród niemiecki.
„Dobro” ma zastosowanie dla nadczłowieka, albo do ponad-narodu, który posiada siłę żeby rozszerzyć i uzupełnić swoje życie i który ma wolę stać się panem Wszechświata, nie licząc się z tym, że to może wiele kosztować masy niższych istot i niższych narodów, nie licząc się z nieszczęściami, którym oni mogą wskutek tego zostać poddanymi. Gdyż tylko ci nadludzie i tylko jeden ponadnaród jest kwiatem i celem rodu ludzkiego. Pozostali byli stworzeni tylko po to, żeby służyć temu celowi, żeby służyć jako schody, po których ponad-naród może się wznieść na same szczyty (Achad Gaam).
Oczywiście, nikt nie ustąpi nam ziemi dobrowolnie. Wtedy nabiera mocy prawo do samo-zachowawczości naszego narodu z wszystkimi wypływającymi z tego następstwami. Czego nie można otrzymać bez walki, można otrzymać siłą pięści …
Posiłkując się z jednego i tego samego antychrześcijańskiego, bogoburczego, szatańskiego źródła, tak talmudyczny judaizm (zrodził on masonerię i ciasno jest z nią związany), jak i faszyzm (starający się wykorzystać metody masonerii) były w XX wieku głównymi działającymi siłami zmowy przeciwko ludzkości.
Okultystyczna, szatańska strona faszyzmu, prawie w całości skopiowana z rytuałów tajnych żydowskich i masońskich organizacji, u działaczy Trzeciej Rzeszy przejawiała się w wojującym bogoburstwie i otwartym pokłonie siłom zła (na przykład, działanie organizacji „Anenerbe”). Sprawujące rządy reżymy zachodnich krajów, należące do żydowsko-masońskiej cywilizacji, ze specjalną troskliwością odszukały i uruchomiły Hitlera, z tym żeby wykorzystać go dla ostatecznego zniszczenia chrześcijaństwa prawosławnego i jego głównej opoki – Rosji.
Zadania, które w Rosji w całości nie potrafili wykonać żydowscy bolszewicy, zniszczeni w końcu lat 30-tych wolą Stalina, miały dokończyć faszystowskie hordy. Zachodni politycy, znając szatański charakter faszyzmu z zadowoleniem obserwowali jego ruch na Wschód. Jak przyznał masoński pisarz T. Rawenskroft, „ci, którzy wiedzieli, zachowywali milczenie. Liderzy okultystycznych lóż i tajnych towarzystw, powiązanych wzajemnie z sobą w kształtowaniu polityki światowej na półkuli zachodniej, rozumieli, że oni bynajmniej niczego korzystnego dla siebie nie uzyskają przez ujawnienia szatańskiej natury nazistowskiej partii”. (T. Ravenscroft - The Spears of destiny. Jork Beach. Maine, 1982. str. 110).
Izraeliccy wodzowie świata zachodniego widzieli w przyjściu Hitlera i realizacji jego krwiożerczych planów dogodny przypadek mogący zjednoczyć Żydów w walce o stworzenie żydowskiego państwa na ziemiach, które wtedy należały do Arabów. Jeszcze do końcu XIX wieku w wnętrzu izraelickich politycznych sekt dotrwał krwiożerczy plan, zgodnie z którym znaczna część narodu żydowskiego zostawała zakładnikiem w rękach talmudycznych spiskowców przeciwko ludzkości. Prostym Żydom naznaczono rolę materiału, ofiarnego mięsa w walce syjonistycznych wodzów o władzę nad światem. Na jednym z izraelickich zebrań wprost oświadczono: „Jeżeli plany nasze nie spełnią się drogą finansowego oddziaływania, to powinniśmy popchnąć nasz naród do najbardziej wielkich cierpień, żeby w tym cierpieniu zwarł się w jedną całość”. Jak później oświadczał znany kabalista M. Laitman, „O tyle, o ile nasz naród niezbyt przychylny jest dla wyboru „Drogi Tory“, to twórca popycha nas do przyjęcia tej drogi poprzez cierpienia. Rzuciwszy na nas Katastrofę (Holocaust), zawrócił nas w Eriec‑Israel (Izrael), wręczył nam ją (tę ziemię)”. (M. Laitman - Eriec-Israel należy do ludzi Izraela!”, Alef. 7.3.1996.)
Opierając się na takiej ideologii izraeliccy, syjonistyczni wodzowie postanowili uczynić Hitlera swoim narzędziem w sprawie stworzenia państwa żydowskiego w Palestynie. Niemiecki dziennikarz G. Hene pisał: „Syjoniści przyjęli umocnienie się nazistów w Niemczech nie jak narodową katastrofę, a jak unikatową historyczną możliwość realizacji syjonistycznych zamiarów … Jak tylko syjoniści i narodowi socjaliści umieścili rasę i naród na najwyższym miejscu w skali wszystkich rzeczy, to między nimi nieuchronnie powinna była powstać wspólnota interesów”. (Der Spiegel z 19.12.1996). W 1963 roku w USA był opublikowany „Katalog dokumentów i mikrofilmów dokumentów z Archiwum Ministerstwa Spraw Zagranicznych Niemiec”, z którego wynikało, że doszedłszy do władzy, kierownictwo Trzeciej Rzeszy podjęło wprost rozmowy ze syjonistami (R.M.Brodski, J. A. Schulmeister - „Syjonizm”, Lwów, 1976. str. 82-121. Dalej fakty współpracy faszystów i syjonistów, z wykluczeniem osobno wykazanych, przedstawiane są w tym wydaniu).
Żydowski działacz społeczny A. Lilieital w swojej, wydanej w USA, książce „Odwrotna strona medalu” zaznaczał, że „W pierwszych miesiącach istnienia hitlerowskiego reżimu syjoniści byli jedynymi przedstawicielami Żydów, którzy mieli do czynienia z niemieckimi władzami. I wykorzystali swoją sytuację, żeby dyskredytować przeciwników syjonistów i Żydów, którzy opowiadali się za asymilacją. W wyniku rozmów osiągnięto porozumieniem między Agencją Żydowską a nazistowskimi władzami, które obiecały syjonistom udzielanie pomocy w emigracji. Tej pomocy skutecznie udzielały Gestapo i SS”.
Z inicjatywy jednego z kierowników Agencji Żydowskiej H. Arlozaroffa w 1933 roku w Berlinie ustanowiony zostaje plan przeniesienia Żydów z Niemiec do Palestyny. Powstają Biura Palestyńskie „Kierien gajesod” i „Kierien gasmiet le Izrajel” tworzone przez syjonistyczne trusty dla kolonizacji Palestyny, w których pracował jeden z przyszłych twórców państwa Izrael Lewi Eszkol.
Syjonistycznym emisariuszom zapewniono możliwość jeżdżenia po Niemczech i zabierać ze wspólnotach żydowskich młodych mężczyzn i młode kobiet dla odprawy do Palestyny. W Berlinie i zarządach innych dużych miast w Niemczech są organizowane „obozy wychowania na nowo”, w których młodzi Żydzi przechodzili przez syjonistyczne „szkolenie” i przygotowywali się do wykorzystania nabytych umiejętności w syjonistycznym osiedlaniu Palestyny. Szczególną uwagę syjonistyczni emisariusze nadawali poszukiwaniu i wywozowi do Palestyny bogatych Żydów.
Pod egidą Göringa razem z syjonistycznym kierownictwem w Niemczech opracowany jest program rozwiązania żydowskiego problemu, który otrzymuje nazwę „plan Schachta”. Ten plan został opracowany w czasie pertraktacji prezydenta niemieckiego banku Schachta z wybitnym kierownikiem syjonistycznym, dyrektorem Banku Angielskiego, M. Normanem. „Plan Schachta przewidywał dzielenie Żydów na pracujących i na niepracujących, klasyfikację żydowskich elementów według ich osobistych zdolności miano ustalać już na miejscach emigracji”. Sześćset tysięcy niemieckich Żydów podzielono na trzy kategorie: 1) około 150 tys. ekonomicznie zdolnych do działania, którzy wyemigrują do Palestyny wg. ustalonego i ściśle określonego planu, z rozdzieleniem emigrujących na lata i miesiące; 2) ekonomicznie biernych, bezpośrednio zależących od Żydów pierwszej kategorii (tj. ich żony i dzieci), którzy powinny emigrować w miarę jak ich żywiciele będą mogli zapewnić im byt w miejscach nowego osiedlania; 3) starych ludzi i niezdolnych do emigracji, którzy zostają w Niemczech. Ta kategoria Żydów, zgodnie z tajną umową syjonistów z faszystami, miała podlegać wyniszczeniu.
Współpraca nazistów i syjonistów została uwieczniona przez specjalny medal, wybity z polecenia Goebbelsa po pobycie kierownika żydowskiego oddziału SS w Palestynie. Na jednej stronie medalu była odbita swastyka, a na drugiej – sześciokątna gwiazda. Hitler zakazał działania wszystkim organizacjom żydowskim i żydowskim organom prasowym, ale nie objął zakazem « „Syjonistyczny Związek Niemiec”, który został przekształcony w „Imperialny Związek Żydów w Niemczech”. Z wszystkich żydowskich gazet swe wydania kontynuowała tylko syjonistyczna „Jüdische Rundschau“.
Wyjeżdżający Żydzi z Niemiec do Palestyny, pod kierunkiem syjonistów, wnosili swe pieniądze na specjalny rachunek w dwóch bankach niemieckich. Za te sumy do Palestyny, a następnie i do innych krajów Bliskiego i Środkowego Wschodu eksportowane były niemieckie towary. Część tych pieniędzy udzielana była przybywającym z Niemiec do Palestyny imigrantom z Niemiec, a około 50% przywłaszczali sobie naziści. (Biała książka. Nowe fakty, świadectwa, dokumenty. Moskwa, 1985. str.. 125-126.) Tylko w ciągu pięciu lat, od 1933 do 1938 roku, syjoniści przepompowali do Palestyny ponad 40 mln. dolarów. (około 60% wszystkich inwestycji w Palestynę). (Biała książka. Nowe fakty, świadectwa, dokumenty. Moskwa 1985. str. 125).
Między Niemcami a Palestyną kursował pasażerski liniowiec „Tel-Awiw” (nazwa została napisana hebrajskimi literami), na maszcie którego powiewała flaga ze swastyką, a kapitanem był stary członek nazistowskiej partii Leydig. (Biała książka. Nowe fakty, świadectwa, dokumenty. Moskwa, 1985, str. 126). Jak oświadczył wspomniany przeze mnie G. Hene, to „w czasie pogromu Żydów, noszącego znaną nazwę „Kryształowa noc“, do Reichu Adolfa Hitlera przybyli dwaj przedstawiciele Mossadu – Pino Gincburg i Mosze Awerbach … polecili przyśpieszyć syjonistyczny program wychowania na nowo Żydów, tych którzy życzyli sobie wyjechać do Palestyny …
Niemieckie transporty Mossadu, przemieszczające Żydów nie mogły pokazywać kierunku przemieszczania na Palestynę jako miejsca przeznaczenia – i to było nieoficjalnym warunkiem niemieckiego wywiadu”.
W marcu 1939 roku P. Gincburg przygotował swój pierwszy kontyngent emigrantów. „Ten kontyngent liczył 280 przesiedleńców – świadczy Hene – i kraj przeznaczenia w rozkazie władz Rzeszy był określony jako Meksyk. Tych 280 ludzi połączono w Wiedniu z grupą zorganizowaną przez Mosze Awerbacha i zaokrętowano w Jugosłowiańskim porcie Suszak na okręt „Colorado“, a opodal wyspy Korfu przeniesiono ich na statek „Otranto“ … i tym statkiem zostali dostarczeni do Palestyny … Czym ostrzejsze było reagowanie na takie fakty władz angielskich, tym większa była pomoc (syjonistom) przygotowywana przez sztab-kwatermistrza Heydricha. W miesiące letnie dał Gincburg pozwolenie kierowania statków do Emden i do Hamburga dlatego, żeby przeprowadzać wyprowadzkę Żydów z Niemiec jak najłatwiejszą drogą”. (Der Spiegel z 19.12.1966.)
W maju 1944 roku syjonistyczni działacze bez wahania zgodzili się dostawić niemieckiemu dowództwu frontu wschodniego 10 tys. samochodów ciężarowych w zamian na obietnicę uwolnienia osób o pochodzeniu żydowskim, znajdujących się już w niemieckich obozach, w celu ich odprawy do Palestyny. Jednak wielkie i szybkie zwycięstwa Rosjan zmusiły syjonistów do odstąpienia od tej karygodnej transakcji. (J. i D. Kimche - The secret roads. London, 1955. str. 13.)
Syjoniści wszelkimi sposobami przeszkadzali emigracji Żydów do innych krajów świata, starając się kierować ich tylko do Palestyny, tym samym świadomie skazując część Żydów na ciężkie warunki istnienia i zagładę. Przed drugą światową wojną rządy USA i Anglii planowały stworzyć schronienie dla 500 tys. europejskich Żydów. Jednak ich propozycje napotkały opór ze strony syjonistycznych wodzów, starających się wykorzystać wojnę do realizacji swoich planów. Prezydent USA F. Roosevelt z przykrością zaznaczył, że ten plan (emigracji Żydów do USA. - dodał Oleg Płatonow) nie można wcielić w życie. Tego nie dopuszczą wpływowi liderzy wspólnot żydowskich w USA … Syjoniści rozumieją, że właśnie teraz najwygodniej kierować bilety na Palestynę”. To też zaznaczał i wybitny angielski działacz tego czasu Z. Shenfeld: „U nas była zgoda na udzielenie schronienia i pomocy dla Żydów, którym groził faszyzm, ale to napotkało opór syjonistów, którzy uznawali tylko jedną formę pomocy – wysłanie wszystkich Żydów do Palestyny”.
Dla żydowskich wodzów naród żydowski był tylko materiałem stosowanym przy wykonywaniu ich potwornych planów. Całkowicie świadomie przewidywali przeprowadzenie częściowego wyniszczenie narodu żydowskiego planując i realizując „obcięcie chorych i wyschniętych gałęzi”. Hitler i Trzecia Rzesza stali się swojego rodzaju narzędziem we wcielaniu w życie żydowskiego talmudycznego programu. Szczególnie cynicznie plan żydowskich wodzów wyraził przyszły pierwszy prezydent Izraela, głowa międzynarodowej syjonistycznej organizacji, Chaim Weizman. Na zapytanie Brytyjskiej Komisji Królewskiej o możliwości przeniesienia 6 milionów zachodnioeuropejskich Żydów do Palestyny odpowiedział: „Nie, nie ma. Starzy odejdą … oni są pyłem, ekonomicznym i moralnym pyłem wielkiego świata … zostanie tylko gałąź”. (Cyt. z J. Iwanow - Utwory wybrane str. 89.) Takie same stanowisko przyjął i inny najwybitniejszy wódz judaizmu – Ben-Gurion, milcząco obserwujący zaplanowane wytępienie narodu żydowskiego, urzeczywistniane przez hitlerowskie potwory.
Historyczne dokumenty dostarczają nam niezbite świadectwa karygodnej współpracy żydowskich przywódców z działaczami Trzeciej Rzeszy Niemieckiej.
Przytaczam trzy zeznania świadków, będących Żydami, opublikowane w „Białej księdze”. (Biała książka. Z. 126-129, 134-137.)
- l. Bondariewski:
W lata drugiej wojny światowej na terytorium Palestyny działało kilka syjonistycznych wojennych i wojenno-terrorystycznych organizacji. Przedstawiciele głównej z nich – „Hagany” ustalili kontakt z Eichmannem i innymi członkami SS jeszcze w 1937 roku.
Inna organizacja – „Irgun cwai leumi” („Narodowa Organizacja Wojskowa”), kierownikami której w latach drugiej wojny światowej byli Abram Sztern, Menachem Begin i Icchak Izertinski (znany dzisiaj jako Icchak Szamir), poczęła wykazywać zainteresowanie do wojskowych związków z nazistami w środku lata 1940 roku. Zwolennicy orientacji na „oś faszystowską” na czele ze Szternem, późniejszym naczelnikiem osławionej grupy terrorystycznej zwanej „bandą Szterna” , która oddzieliła się od „Irguna”, skierowali jesienią 1940 roku propozycję do włoskich faszystów o współpracę, zalecając jak najszybsze wejście faszystowskiego wojska do Palestyny.
Sztern, niezadowolony z powolności Włochów, podjął próbę powzięcia daleko idącego polityczno-wojskowego porozumienie z nazistami, którzy późną jesienią 1940 roku stworzyli, przy pomocy Abwehry, duże centrum polityczno-wojskowe „Organizacja Wojskowa Bliski Wschód” z sztab-kwaterą w Ankarze i odgałęzieniami w Bejrucie i Damaszku. W styczniu 1941 roku do Bejrutu, w celu werbunku agentury do tej organizacji, przybył z Berlina oficer Abwehry R. Rozen i kierownik bliskowschodniego oddziału nazistowskiego MSZ-etu Otton von Gentig. To ten właśnie Gentig, który jeszcze w lata pierwszej wojny światowej razem z Nidermaierem stał na czele dużej szpiegowskiej misji w Kabulu i którego związki z syjonistami były dobrze znane. Jak zaznacza w swoich „Pamiętnikach wojennych” generał de Gaulle, pojawienie się Rozena, a szczególnie Gentiga w Bejrucie przyciągnęło uwagę sojuszników.
Oto zdumiewający dokument, zatytułowany „Propozycja `Irgun cwai leumi` w sprawie rozwiązania problemu żydowskiego w Europie i udziału tej organizacji w wojnie po stronie Niemiec”. Kopia tego dokumentu została znaleziona po wojnie w archiwach niemieckiej ambasady w Ankarze, w zasobach wojskowo-morskiego attaché, stojącego na czele stworzonej przez admirała Canara „Organizacji Wojskowej Bliski Wschód”.
O ile syjonistyczna propaganda robiła próbę poddania pod wątpliwość autentyczność tego dokumentu, to chciałbym podkreślić, co o nim wzmiankuje w swoich pamiętnikach „Moje życie - delegacja służbowa” hitlerowski dyplomata Otton von Gentig.
Zwrócimy się bezpośrednio do dokumentu: „Narodowa organizacja wojskowa (tj. Irgun). Organizacji tej dobrze znana była dobra wola rządu Rzeszy Niemieckiej i jego władz wobec działań syjonistycznego ruchu wewnątrz Niemiec i do syjonistycznych planów emigracji Żydów z Niemiec. Dokument ten mówi, że:
„Ustalenie nowego porządku w Europie zgodnie z jego niemiecką koncepcją i realizacją oryginalnych narodowych marzeń narodu żydowskiego w tym względzie, w którym ich ucieleśnia sobą Narodowa Organizacja Wojskowa, mogą odpowiadać ogólnym interesom obu stron.
Stworzenie państwa żydowskiego na ogólnie narodowej podstawie, związanego z Rzeszą Niemiecką odpowiednią umową, odpowiadałoby interesom utrzymania i umocnienia przyszłej niemieckiej siłowej pozycji na Bliskim Wschodzie. Wychodząc z tych przesłanek … Narodowa Organizacja Wojskowa w Palestynie wyraża gotowość wzięcia aktywnego udziału w wojnie po stronie Niemiec”.
Dalej wynikały konkretne propozycje o werbunku i odpowiednim przygotowywaniu żydowskich żołnierskich do formowanych oddziałach żydowskich w okupowanej przez Niemców Europie.
Trudno zachować spokój w czasie lektury tego dokumentu. Przecież był to styczeń 1941 roku. Już został opracowany przez sztab hitlerowski i zatwierdzony przez Führera bandycki plan napadu na Związek Radziecki – osławiony plan „Barbarossa”. Hitler i Himmler przystąpili wtedy do realizacji jednego z najstraszniejszych i krwawych przestępstw w historii ludzkości – planu „ostatecznego rozwiązania” żydowskiego problemu.
Już ginęli ludzie w getcie i w obozach koncentracyjnych, ginęły masowo rozstrzeliwane ogniem z broni automatycznej żydowskie kobiety i dzieci, okupowane kraje Europy przeżywały jeden z najbardziej tragicznych okresów swej historii.
I oto w tym właśnie czasie ulubieniec Begina, Abram Sztern, wysławia hitlerowski nowy porządek w Europie, proponuje Hitlerowi zawarcie sojuszu wojskowego i obiecuje pomoc w postaci uformowania żydowskich oddziałów wojskowych formułowanych na terenach krajów Bliskiego Wschodu, będących w przyszłości pod okupacją niemiecką.
Sztern, jego plany i idee nie uległy zapomnieniu w Izraelu i w naszych dniach. Kiedy Begin wyznaczył Szamira ministrem spraw zagranicznych w swoim gabinecie, jednocześnie kazał wypuścić znaczek z portretem Szterna.
Hitlerowcy nie odpowiedzieli na propozycję wojskowej współpracy ze strony „Irguna”, gdyż w 1941 roku już taka pomoc nie była im potrzebna.
Ale Begin, stojący w 1943 roku na czele „Irgun” i Szamir, stojący się na czele LECHI, kontynuowali urzeczywistnianie swojej wojenno-terrorystycznej polityki w Palestynie, bez względu na to, że to obiektywnie osłabiało sojuszników antyhitlerowskiej koalicji, a zatem, było na rękę nazistom. W sierpniu 1944 roku z rozkazu Begina został wysadzony w Jerozolimie hotel „Król Dawid”. W wyniku wybuchu zostało zabitych 91 ludzi, 45 było rannych, w tej liczbie kobiety i dzieci. W listopadzie 1944 roku z rozkazu Szamira był zabity w Kairze lord Moyne – brytyjski minister-rezydent na Bliskim Wschodzie. Ten akt terrorystyczny wzbudził entuzjazm w ojczyźnie nazistów, o czym wymownie świadczy ujawniony z archiwum gestapo tajny dokument, kopię którego trzymam w rękach. To informacyjny okólnik szefa policji i SD z numerem UP w - 2 - WN 29 / 43 g - N 32.
Tak w ciągu ostatnich 50 lat na Bliskim Wschodzie osobliwie splatają się historia i współczesność, faszyzm i syjonizm.
- A. Schulmeister:
Wina syjonistycznych działaczy – sługusów nazistów – wobec ofiar faszystowskiego ludobójstwa przejawiła się i w tym, że wzywali oni do uległości, do współpracy z hitlerowskim reżimem, osłabiając tym samym jednolity front walki z faszyzmem. Syjoniści, stanąwszy na czele stworzonych przez nazistów narzędzi ludobójstwa w postaci „Judenratów”, brali bezpośredni udział w doborze ofiar przeznaczanych do uśmiercenia. Syjonistyczni działacze, mający te same poglądy i próbując uratować je, przeobrazili się w agentów Gestapo. To oni mają na swoim sumieniu tysiące mordowanych przez hitlerowców Żydów.
Dysponuję archiwalnymi dokumentami, ujawniającymi działanie syjonistów w Lwowie. W miejscowym Judenracie rej wiedli znani syjonistyczni działacze. Pierwszym przewodniczącym tego komitetu był członek komitetu wykonawczego okręgowej syjonistycznej organizacji w Galicji (Zachodnia Ukraina) Josif Parnas, jego zmienił jeden z kierowników tej organizacji, Adolf Rotfeld. Trzecim przewodniczącym Judenratu był inny członek komitetu wykonawczego syjonistycznej organizacji w Galicji – Henrich Landesborg.
10 listopada 1941 roku Adolf Rotfield donosił nazistowskiemu gubernatorowi, że Judenrat przystąpił do stworzenia lwowskiego getta i „dołoży wszystkich sił, żeby wywiązać się z tego zadania”.
25 listopada 1941 roku Rotfield już zawiadamiał, że „uwolnienie (od Żydów. - dodał Oleg Płatonow) dzielnic I i V wykonano w ustalonym terminie”.
Po koncentracji lwowskich Żydów w getcie Judenrat brał aktywny udział w ich deportacji. Pierwsza duża akcja została przeprowadzona w marcu 1942 roku kiedy to Judenrat wysłał na śmierć 15 tysięcy Żydów.
Zachowały się świadectwa i o drugim etapie akcji. Oto pewne z ich.
25 marca 1942 roku VI komenda ukraińskiej policji meldowała: „W akcji brało udział 22-ch policjantów ukraińskich, 12 policjantów niemieckich, 40-tu z żydowskiej służby porządkowej … dostarczono na miejsce zbiórki na ul. Zamarstynowskiej 160 ludzi”.
W ten sam dzień postąpiło doniesienie z I komendy ukraińskiej policji o tym, że w akcji odprawy Żydów na śmierć brało udział: „szucpolicjantów – 10, policjantów ukraińskich – 20, z żydowskiej służby porządkowej – 40. Do szkoły przy ulicy Sobieskiego dostarczono 512 Żydów”.
Jak znane jest z doniesienia kierownika ukraińskiej policji Lwowa, majora Ritułaja, do dowództwa niemieckiej policji, to: 25 marca 1942 roku przez ukraińskich i żydowskich policjantów wysłano w obozów zagłady 2254 ludzi z narodu żydowskiego. Gazety, wydawane przez Judenraty, przedstawiały faszystowskie ludobójstwo jako „troskę” o wychowanie na nowo narodu żydowskiego. Oszukując podle więźniów getta, syjoniści pozbawiali ich woli oporu, pomagali zabójcom.
1 kwietnia 1942 r. syjonistyczna gazeta, wydawana wtedy w Lwowie, z niebywałym cynizmem pisała, że dzięki „wychowaniu przez pracę” w faszystowskich obozach koncentracyjnych dojdzie do „odrodzenie narodu żydowskiego”.
S.L. Ziws:
Oto dokumenty, potwierdzające wprost współpracę syjonistycznych organizacji z Gestapo. Chcę zwrócić uwagę przede wszystkim na dwa z nich. Pierwszy stanowi sprawozdanie o kontaktach urzędników Gestapo z wydelegowanym z Palestyny do Berlina pełnomocnikiem dywersyjno - zwiadowczej organizacji syjonistów „Hagana” F. Polkesem.
Przy okazji mówienia o „Hagana”, powiem, że w kierownictwie tej organizacji w tym czasie znajdował się Lewi Eszkoł (Uczeń - Eszkoł), który z takim oddaniem pracował przez trzy lata w „Biurze Palestyńskim” w Berlinie, że później został pierwszym ministrem Izraela i na tej funkcji przebywał w czasie izraelskiej agresji 1967-go roku.
Według oceny Gestapo, realność współpracy z syjonistami nie była sprzeczna z ideologiczną platformą Gestapo.
W gestapowskim sprawozdaniu szczególnie wyodrębniają się dwa wątki, ideowo zbliżające syjonistów z nazistami: po pierwsze – to krańcowo narodowy szowinizm, po drugie – szczery antykomunizm. Te dwie wspólne tendencje wystarczały dla zawarcia brudnej i cynicznej transakcji o współpracy.
Drugi dokument – szczegółowy maszynowy tekst sprawozdania o podróży A. Eichmanna i G. Hagena do Palestyny dla pogłębienia związków z przedstawicielem „Hagany” Polkesem.
Oba dokumenty są do dyspozycji antysyjonistycznego komitetu.
Sprawozdanie o podróży Eichmanna i Hagena do Palestyny podaje liczne szczegóły związane z pogłębieniem „roboczych kontaktów” ze syjonistami w czasie przyjazdu A. Eichmanna i jego kolegi G. Hagena w październiku 1937 roku do Palestyny (pod pozorem dokonania przez nich wizyty dziennikarskiej). 2 października Eichmann i Hagen przybyli na pokładzie motorowca „Romania” do Hajfy. 10 i 11 października Eichmann prowadził pertraktacje z F. Polkesom w Kairze, miejsce spotkania – kawiarnia „Groppi”.
W gestapowskim sprawozdaniu zawarte są, w szczególności, wypowiedzi Połkiesa: „Żydowskie nacjonalistyczne koła niezmiernie są zadowolone z radykalnej polityki Niemiec”.
Należy zwrócić uwagę na jeden charakterystyczny szczegół w gestapowskim sprawozdaniu. Sprawa dotyczy tego, że Eichmann i Hagen z Polkesem ustalili, iż zgodnie z umową Połkies obiecał im jak najwcześniejsze dostarczanie informacji zwiadowczych.
Przedstawiciel syjonistycznej organizacji, uzyskując pomoc od Niemców (nazistów w tekście) dla planów stworzenia syjonistycznego państwa, wśród innych ustaleń, zobowiązywał się także do dostarczania dowolnych informacji o działaniach organizacji żydowskich w różnych krajach, wymierzonych przeciwko Niemcom (nazistom w tekście).
Syjonistyczna służba specjalna „Hagana” organizowała wybuch niszczący statek pasażerski „Patria”, przedstawiwszy go jak akt zespołowego samobójstwa Żydów, którym angielskie władze nie pozwoliły zejść ze statku w Palestynie.
Jak pisze wybitny badacz syjonizmu J. Iwanow, „oprócz szeregu niewyjaśnionych przyczyn realizacji tego bestialskiego aktu, jedna była jawna: zanim zniszczono statek „Patria” z jego pasażerami, syjoniści rozpuścili legendę o bezprecedensowym przypadku masowego samobójstwa tych, którzy „przedłożyli śmierć przed rozstaniem z ojczyzną”. Zagłada ludzi i rozszerzanie tej legendy, za sprawą syjonistycznych liderów, powinny powszechnie umocnić „duch syjonizmu, pobudzić światową opinię publiczną przeciwko Anglikom a zatem, sprzyjać likwidacji brytyjskiego prawa o ograniczeniu wjazdu do Palestynę, o co do tego czasu aktywnie starały się określone koła finansowe USA. (J. Iwanow – Utwory zebrane, str. 95)
„Kto spowodował wybuch (na „Patrii “. – dodał Oleg Płatonow) nigdy nie zostało formalnie ustalone – pisali John i Dawid Kimszy – ale dla nikogo nie było tajemnicą, że zorganizowała go „Hagana“ … W Palestynie i poza nią jednak – podkreślali owi autorzy – legenda o tym, że sami emigranci wysadzili okręt, szeroko została rozpowszechniona” . (J. i D. Kimche – Dzieła, cytat str. 54.)
Izraeliccy wodzowie nie żałowali życia Żydów. W wyniku polityki organizacji syjonistycznej zginęły setki tysięcy Żydów. Za przykład służy od 500 tysięcy do 1 miliona (według różnych ocen) Żydów, którzy zginęli w czasie drugiej wojny światowej; więcej niż połowa tej liczby ofiar stała się ofiarami karygodnej umowy żydowskich wodzów z nazistami. Jak później przyznali się kierownicy syjonizmu, „gdyby nasz główny cel polegał na tym, żeby przeszkodzić w likwidacji Żydów i gdybyśmy weszli w kontakt z partyzanckimi ugrupowaniami, to uratowalibyśmy licznych” (J. Liwne); „Kiedy mnie spytali, czy daję „Karien chajeszod “ (syjonistyczny fundusz) pieniądze na schronienie Żydów w krajach wygnania, powiedziałem nie! I teraz znowu powiem nie ma na to pieniędzy” (H. Landau). („Maariv” z 24.4.1966, wydawany w Izraelu.)
Ludobójstwo narodu żydowskiego, na czele którego obok z Hitlerem stali H. Weizman, Ben- Gurion i inni izraeliccy wodzowie, świadczyło o tym, że nazistów i syjonistów łączyła ogólna ideologia „Protokółów mędrców Syjonu”, czyniąca każdy naród obiektem wrogich ludziom manipulacji i potwornych rasowych czystek. I Hitler i Bien-Gurion byli duchowymi braćmi, którzy zamieniali swoje narody w materiał do realizacji majaczeniowych idei wybraństwa.
Winni zagładzie setek tysięcy Żydów żydowscy wodzowie niemniej jednak osiągnęli swoje. Liczebność narodu żydowskiego Palestyny wzrosła z 238 tys. w 1933-cim roku do 404 tys. w 1936-tym i do 600 tys. w 1947-ym roku. (G. Hurewitz - The Struggle for Palestine, New York, 1950. str. 27; Syjonizm … str. 117).
Po wojnie izraeliccy wodzowie zdecydowali się na potworne oszustwo. Oświadczyli całemu światu, że w drugi wojnie światowej zginęło 6 mln. Żydów. Przy tym, że większa część z nich, według falsyfikatorów, została spalona w komorach gazowych. To całkowicie niedorzeczne kłamstwo rzucało wezwanie zdrowemu rozsądkowi i oczywistym faktom. W latach 1933-1945 w strefie niemieckiej okupacji znajdowało się w sumie nie więcej jak 3 milionów Żydów. (R. Harwood - Six million lost and found. / Historical Review Press, 1977. str. 28.) tym nie mniej to nie przeszkodziło izraelickim falsyfikatorom oświadczać, że tylko w Oświęcimiu zginęło 4 mln. Żydów. (u wejścia do obozu w Oświęcimiu syjoniści ustawili tablicę, na której napis wskazywał , że to tu „zniszczono” 4 milionów Żydów. Później, zrozumiawszy niedorzeczność i nieprawdopodobieństwo tej cyfry falsyfikatorzy zastąpili ją inną, wskazując na 1 milion Żydów, co także jest wielokrotnie przesadne).
Przesadzona jest dziesięciokrotnie liczba tak nazywanych „ofiar Holocaustu”. Liczba 6 milionów jest płodem żydowsko-talmudycznego mitotwórstwa. „Magiczna cyfra” 6 milionów zamordowanych została wymyślona przez żydowskich wodzów zaraz po pierwszej wojnie światowej. 31 października 1919 roku w gazecie „Amerykańscy Żydzi” mówi się o wyniszczeniu „sześciu milionów żydowskich mężczyzn, kobiet i dzieci”. Jak pisze historyk J. Graf: „Gdzie i jak ten „Holocaust” dochodził do skutku, z bezsensownej pisaniny tej gazety zorientować się nie można, ale liczba 6 milionów wymieniona jest siedem razy. A gdzie znajduje się odpowiedź, dlaczego tak niezbędna była ta cyfra? Oto ona wzięta jest ze starożytności, to święta liczba, zapożyczona z Talmudu, przez pomylonych umysłowo polityków”. (J. Graf - Mit o Holokauście. Prawda o losie Żydów w drugi wojnie światowej. Moskwa, 1996. str. 102.)
Najwidoczniej cyfra 6 milionów, sama przez siebie, nosiła dla żydowskich talmudystów religijnie rytualny charakter. Nie na próżno jeden z żydowskich wodzów, Naum Goldman, później prezydent Światowego Kongresu Żydowskiego, w maju 1942 roku na przyjęciu w hotelu „Baltimore” w Nowym Jorku, oświadczył, że z 8 (!) milionów. Żydów, znajdujących się w sferze niemieckiego panowania, przy życiu zostało od 2 do 3 milionów Żydów. (M. Gilbert - Auschwitz und Allierteu, München, 1982. str. 398.) Nie mająca jakiegokolwiek uzasadnienia ta fantastyczna cyfra podana przez Goldmana została punktem orientacyjnym dla stworzenia mitu o „sześciu milionach”.
Wśród mitów XX wieku, stworzonych przez żydowskich wodzów, mit o Holokauście wdrażany jest w masową świadomość ze szczególną wytrwałością. Celem tego jest przedstawianie sprawy w ten sposób, jak gdyby właśnie naród żydowski ucierpiał więcej od innych narodów i dlatego pozostałe narody zobowiązane są do poczuwania się do winy, wyrażania swego żalu i powinny wynagrodzić materialne straty, które ponieśli w wojnie Żydzi. W końcowym wyniku mit o Holokauście, to przestępstwo wobec chrześcijaństwa, wobec ludzkości, wobec Rosji i wreszcie, wobec samego narodu żydowskiego. W samej sprawie, twórcy tego mitu bluźnierczo oświadczają, że Holokaust jest zaprzeczeniem Chrystusa, gdyż „trud i cierpienia Chrystusa są nieporównywalne” z cierpieniami Żydów w drugiej wojnie światowej. W takim przypadku „Chrystus jest kłamcą i nie od niego przyjdzie zbawienie”. Zbawienie przyjedzie od żydostwa, stającego się dzięki Holokaustowi jakby zespołowym mesjaszem. Mit o Holokauście obraża ludzkość, gdyż przedstawia naród żydowski jako główną ofiarę drugiej wojny światowej, chociaż w rzeczywistości Żydzi doznali cierpień nie większych, a nawet zupełnie mniejszych od licznych innych narodów wciągniętych w niszczycielską wojnę, którą wywołał kolejny wyraziciel imperialnych idei zachodniej, żydowsko-masońskiej cywilizacji, maniak i człowiek nienawidzący ludzkości (i nie tylko Żydów) – Adolf Hitler. Ludzkość zapłaciła za tę wojnę 55 milionami ofiar, wśród których prawdziwa, a nie mityczna liczba sześciomilionowa ofiar z narodu żydowskiego była przynajmniej dziesięciokrotnie mniejsza.
Oczywiście, że i ta liczba jest bardzo duża i wywołuje u nas głębokie współczucie. Jednak, czy można mówić o szczególnie wielkiej liczbie ofiar spośród narodu żydowskiego, kiedy w tych 55 milionach ofiar jest nie mniej jak 27 milionów wymordowanych mężczyzn i kobiet, dzieci i starych ludzi spośród narodu rosyjskiego (włączając w to Małorusów i Białorusinów). Właśnie Rosjanie, a nie jakikolwiek inny naród, wypili największą czaszę cierpienia w czasie drugiej wojny światowej i uratowali całą ludzkość od „nowego porządku światowego”, który i dzisiaj próbują krzewić obecni spadkobiercy Hitlera – amerykańscy prezydenci i ich koledzy w Izraelu. Twórcy mitu o Holokauście stukrotne pomniejszają liczbę ofiar z narodu rosyjskiego. Tak bowiem „Encyklopedii Holokaustu” komunikuje, że w niemieckich obozach jakoby zabito 3 miliony Żydów, a także „dziesiątki tysięcy Cyganów i sowieckich jeńców wojennych”. Chociaż w rzeczywistości liczba tylko sowieckich jeńców wojennych (przytłaczającą większość ich stanowili Rosjanie), zmarłych lub zabitych w niemieckich obozach koncentracyjnych do 1944 roku, stanowi nie mniej jak 3,3 miliona osób.
Mit o Holokauście obraża pamięć milionów Rosjan, padłych ofiarą „nowego światowego porządku” Ani na jednej stronie „Encyklopedii Holokaustu” nie ma wzmianki o dziesiątkach milionów ofiar ludobójstwa narodu rosyjskiego, dokonanego pod kierunkiem żydowskich wodzów w pierwsze dwa dziesięciolecia po 1917 roku. Nie na pożytek, w końcowym wyniku, służy mit o Holokauście i Żydom. Oto dlaczego wśród tych, którzy na Zachodzie dyskredytują kłamstwo Holokaustu niemało jest Żydów, którzy rozumieją, że ten mit staje się przyczyną nowego zaostrzenia stosunków między narodami, przykładem czego są wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Na fali mitu o Holokauście jakby w rozliczenie za „specjalne cierpienia narodu żydowskiego”, wbrew woli mieszkańców Palestyny, bezprawnie powstało państwo Izrael, stające się stałym zarzewiem napięć i wojny na Bliskim Wschodzie, przynoszącej cierpienia i zagładę milionom Arabów.
Rozdział 48
Ideologia „Protokółów mędrców Syjonu” w historii państwa Izrael. Ludobójstwo arabskiego narodu. Masowe zabójstwa kobiet i dzieci. Izraelickie bandyckie ugrupowania „Hagana”, „Irgun” i „Sztern”. Wygnanie Arabów z rodzinnych miejsc. Rasizm. Państwowy terroryzm. Faszystowski charakter państwa żydowskiego. Kryminalny skład sprawującej rządy elity Izraela.
Powstanie i utwierdzenie państwa Izrael – to historia potwornych przestępstw żydowskich wodzów wobec ludzkości i narodu żydowskiego. Rabini bluźnierczo umacniają, że stworzenie Izraela to odpowiedź Boga na Holokaust. Opierając się na micie o Holokauście, żydowscy talmudyści starają się uświęcić imieniem Boga kryminalny, terrorystyczny, rasistowski charakter izraelskiego reżimu. Zaplamieni krwią setek tysięcy Żydów żydowscy wodzowie z maniakalnym uporem starają się stworzyć państwową organizację, na terytorium której 99% Żydów już nie przybywało prawie dwa tysiące lat. Więcej, jako etniczna wspólnota obecni Żydzi nie mieli niczego wspólnego z mieszkańcami historycznej Judei w pierwszym wieku chrześcijaństwa.
Pretensje izraelickich wodzów do Palestyny opierają się na dawno rozwianych mitach, starotestamentowego podania o „wybranym narodzie”, dla którego jest przygotowana „ziemia obiecana”. Jednak właśnie w tej części Syn Boży Jezus Chrystus swoim Nowym Testamentem przejrzał Stary Testament i pozbawił Żydów wybraństwa. (szczegóły – patrz moja książka „Tajemnica bezprawia”).
Dzisiaj żydowski mit o „narodzie wybranym” i „ziemi obiecanej” zaprzeczany jest nawet przez badaczy żydowskich. Jeden z najbardziej znanych żydowskich pisarzy i uczonych XX wieku, A. Koestler w książce „Trzynaste plemię” udowadnia, że dzisiejsi Żydzi nigdy nie żyli w starej Palestynie, a okazują się być potomkami Chazarów, którzy przeszli na w judaizm 800 lat po Narodzeniu Chrystusa. Tacy Żydzi, w jego ocenie, zestawiają 82% światowego żydostwa. Koestler uważa, że oni nie posiadają prawa do pretendowania do „ziemi obiecanej”. Do takich samych wniosków dochodzi inny żydowski badacz, B. Friedman. Przekonywająco wykazał, dlaczego przytłaczająca większość współczesnych Żydów nie może być zaliczono do biblijnego „narodu wybranego”. Jak i Koestler, pisze on, że doszedł do wniosku, iż obecni Żydzi – wychodźcy z rejonów południowych Rosji (byłej Chazarii) nie są prawdziwymi Żydami. (patrz A. Koestler - The thirteenth tribe. New York, 1994; B. Friedman - Facts are facts. New York, 1995.)
Nawet nazwę „Izrael” izraeliccy wodzowie skradli ludziom, który jeszcze w X wieku a.Ch.n.. odmówili koegzystencji z żydowskim plemieniem. Izrael wtedy był silnym i zwartym krajem, łączącym 10 plemion, nie będących Żydami. Judea była w tym związku niewielkim kraikiem na południe. Encyklopedia żydowska pisze, że „Józef i i Juda należą do różnych z dziada pradziada linii”, dodając, że Żydzi „według wszelkiego prawdopodobieństwa, nie byli plemieniem izraelskim”. W Brytyjskiej encyklopedii zaznaczone jest, że żydostwo utworzyło się o wiele później, jak Izraelczycy zlali się z innymi narodami, tak że o stosunkach wzajemnych tych dwóch narodów rzec można, że „Izraelczycy nie byli Żydami”. (cytowane za D. Read – Utwory wybrane str. 11).
Zresztą, żydowscy liderzy doskonale rozumieli bezzasadność swoich pretensji do Palestyny. Nie na próżno oni, a przede wszystkim założyciel syjonizmu T. Hertzl, gotowi byli zaakceptować do budownictwa państwa żydowskiego każde proponowane im terytorium. W różnym czasie były to Uganda, Argentyna, Madagaskar.
Dążąc do stworzenia państwa żydowskiego widzieli w nim przyszłe narzędzie wpływu na żydostwo, narzędzie do jego kierowania. We współczesnych warunkach, żeby połączyć żydostwo w ideą realizacji żydowsko-talmudycznych planów, potrzebne było stworzenie nowych form jego organizacji i podporządkowywania sprawującym rządy w tej organizacji, a także jej izolacji i przeciwstawiania innym ludziom. Stare formy władzy żydowskiej w postaci getta i kahałów pod koniec XIX wieku straciły swoją polityczną samowystarczalność. Setki tysięcy prostych Żydów stopniowo odchodziły spod władzy żydowskich talmudystów i zaczynały integrować się z cywilizację chrześcijańską, a część nie w zakłamany sposób przyjmowała chrześcijaństwo.
Żydowskim wodzom groziło pozostanie generałami bez wojska. Majaczeniowe idee „wybraństwa” i „prawa do panowania nad światem” bez oparcia na współplemieńców traciły wszelki sens, tym bardziej, że pod wpływem rozwoju religijnego reformatorstwa w pewnym stopniu waliło się wrogie ludziom i rasistowskie jądro talmudycznego judaizmu.
Żeby siebie uratować, izraeliccy wodzowie i bliska im część żydowskiej elity przedsiębrali stanowcze kroki w kierunku stworzenia państwa żydowskiego. Jeszcze w końcu XIX wieku żydowskie pretensje do Palestyny, zaludnionej Arabami w stosunku do których żyjący tam Żydzi stanowili w sumie kilka procentów, były jednocześnie i utopią i niebywałą bezczelnością. Jednak za wszystkim tym ukrywały się ścisłe obliczenia i dokładnie opracowany program.
Jeszcze w 1903 roku jeden z kierowników światowego żydostwa – Max Nordau, wyliczył wszystkie etapy stworzenia przyszłości państwa Izrael:
„Pozwólcie mi powiedzieć kilka słów i pokazać wam szczeble drabiny, którymi zacznie się wprowadzać naszą sprawę coraz wyżej i wyżej: Hertzl, kongres syjonistyczny, angielska propozycja Ugandy, przyszła wojna światowa i pokojowa konferencja, na której za pomocą Anglii zostanie stworzona niezależna żydowska Palestyna”. (cytowane za D. Read – Utwory wybrane, str. 203).
Wszystko, co powiedział Nordau, już się spełniło. Przed 11 laty do początku pierwszej wojny światowej ten izraelicki działacz przepowiedział wydarzenia, które potoczyły się według jego prognoz. Oczywiście, to nie wynikało tak po prostu ze zbieżności wypadków, lecz dokładnie opracowanym planem, za którym stali żydowscy liderzy. Pierwsza wojna światowa (wzajemne starcie chrześcijańskich narodów), zniszczyła trzy chrześcijańskie monarchie – Rosję, Niemcy, Austro-Węgry, a została ona zaplanowana przez ideologów żydowskich na długo przed jej wybuchem.
Główną ofiarą izraelickich wodzów zostali arabscy mieszkańcy Palestyny i sąsiadujących z nią krajów. Do utwierdzenia władzy żydowskich wodzów zostało zabitych i zamęczony miliony Arabów, a ich ziemie i mienie bezprawnie przywłaszczone. Faszystowskie metody zasiedlenia Palestyny przez Żydów wstrząsnęły światem nie w mniejszym stopniu, niż bestialskie rozprawy hitlerowców nad Rosjanami w drugiej wojnie światowej.
Izraelskie państwo powstawało na ideologii „Protokółów mędrców Syjonu”. Żydowscy wodzowie posłużyli się najpotworniejszymi środkami i metodami walki – masowym terrorem w stosunku do nie-Żydów, zabójstwami politycznych przeciwników, zastraszaniem, szantażem, przekupstwem. Pierwszym etapem izraelickiej wojny przeciwko arabskim mieszkańcom Palestyny był, dokonany przez bankierów żydowskich, skup za bezcen dużej ilości ziemi i zasiedlenie jej Żydami, pochodzącymi głównie z Rosji. Ci ostatni najczęściej należeli do rewolucyjnych bandyckich ugrupowań z lat 1905-1907 (a i z późniejszych lat 1917-1920), wielu z ich rząd rosyjski poszukiwał za dokonanie ciężkich przestępstw (zabójstwa, ograbienia, wymuszenia). Oczywiście, to właśnie z tego kontyngentu syjonistyczni liderzy tworzyli ugrupowania bandyckie dla prowadzenia terroru wobec arabskiej ludności. Bandy żydowskich terrorystów posługiwały się tymi samymi metodami, co i przeciwko Rosjanom w Rosji, tj. stosując napady na arabskie rodziny z wymordowaniem wszystkich co do jednego, innych Arabów pod groźbą śmierci zmuszano porzucać Palestynę. Swoje ugrupowania bandyckie żydowscy terroryści obłudnie nazywali „oddziałami samoobrony”.
Plany izraelickich wodzów przewidywały nie tylko „opanowanie” terytorium Palestyny, ale też Syrii, Libanu i Iranu, wchodzących w skład imperium osmańskiego. „Dopóki święte ziemie Izraela znajdują się w granicach imperium tureckiego – zawiadomiła w 1909 roku izraelicka gazeta „Aurora “ (Stambuł), to do stworzenia niezależnego syjonistycznego państwa na Bliskim Wschodzie Żydzi powinni uzyskiwać jak najwyższą pozycję w Turcji”. Wykorzystując przekupstwo i zastraszanie syjoniści uczynili swoją kukiełką wielkiego wezyra Chakky-paszę zmusiwszy go do wydania pozwolenia na wolny wjazd do Turcji nieograniczonej liczby Żydów z Rosji i Rumunii.
Izraeliccy konspiratorzy dążą do podziału tureckiego państwa. (Na samym początku XX wieku sułtan Abduł Chamid II odpowiedział odmownie na propozycję T. Hertzla umorzenia wszystkich długów sułtana, jeżeli ten da pozwolenie na kupowanie palestyńskich i libańskich ziem przez Żydów. Sułtan odpowiedział Hertzlowi zjadliwym listem, w którym oświadczał, że Żydzi będą mogli dostać Palestynę tylko w przypadku, gdy imperium osmańskie podzielą i zniszczą (F. Alestii – Utwory zebrane, str. 6-7). Tak zwani „młodoturcy” (masońska partia Turcji) zostają tubą realizacji interesów żydostwa. W czas pierwszej wojny światowej syjoniści występują jako główni inicjatorzy okupacji Palestyny przez angielskie wojska.
W rządach Anglii, Francji, USA powstaje żydowskie lobby, szczodrze finansowane przez żydowskich bankierów. Z jego pomocą syjoniści werbują zwolenników wśród wysoko postawionych gojów, chętnych do poparcia żydowskich wodzów w sprawie stworzenia państwa żydowskiego w Palestynie.
Izraelickie lobby w Anglii było szczególnie liczne i wpływowe. W chwili zakończenia pierwszej wojny światowej obejmowało takie największe polityczne figury, jak David Lloyd George i A.Balfour. Oni obaj w różnych latach byli premierami Anglii i faktycznie przez cały czas znajdowali się w rękach żydowskiego kapitału. W listopadzie 1917 roku tworzą oni tak zwaną „Deklarację Balfoura”. Nie była ta deklaracja dokumentem urzędowym, lecz stanowiła osobisty list ministra spraw zagranicznych Balfoura do żydowskiego bankierowa Lionela Waltera Rothschilda. W liście, w szczególności, mówiło się, że „rząd jej wysokości życzliwie odnosi się do idei instytucji w Palestynie narodowego ogniska dla narodu żydowskiego i dołoży wszystkich starań, żeby ułatwić osiągnięcie tego celu”.
Właściwie, do niczego nie zobowiązujący list Balfoura syjonistyczna propaganda zamienia w swojego rodu dokument urzędowy, rozpatrując go jak państwowe zobowiązanie Anglii w sprawie stworzenia państwa żydowskiego.
Wykorzystując wszelkie możliwe wpływy żydowscy wodzowie uzyskują w 1918 roku okupację Palestyny przez wojska angielskie i ustalenia tam okupacyjnego antyarabskiego reżimu. Pod naciskiem syjonistów Najwyższa Rada Sojusznicza Antanta (składający się prawie w całości z masonów) podejmuje decyzję o przekazywaniu pod władzę Wielkiej Brytanii terytorium Palestyny. I jeszcze więcej, to wbrew prawu międzynarodowemu i zdrowemu rozsądkowi, w tekst pokojowej umowy włącza się lipcową „Deklarację Balfoura”. I tym sposobem ten bezprawny dokument (osobisty list) zdobywa prawne międzynarodowo uznanie.
Żydowskie ugrupowania bandyckie w Palestynie faktycznie zostały zalegalizowane. Rozzuchwaleni syjoniści, z zawodowym przestępcą na czele W. Żabotyńskim, zaczęli otwarcie prześladować i zabijać Arabów. Żeby terroryzować rdzenną ludność Palestyny, Żydzi niszczyli całe osiedla, a próby Arabów opierania się ogłaszali Żydzi powstaniami i pod tego pretekstem jeszcze bardziej wzmacniali terror przeciwko Arabom. Żydowscy wodzowie zaprzeczali samo prawo Arabów do życia na ziemi swoich przodków, gdyż na miejsce wchodzi „najwyższa” żydowska rasa, pożyteczniejsza dla świata niż Arabowie. W całości powtarzając faszystowską rasową teorię, G. Sajdbotiem oświadczył: „Fałszywą demokratyczną albo liberalną zasadą staje się sytuacja, która stwierdza, iż skoro dany naród zajmuje to albo inne terytorium, to terytorium to należy do niego na wszystkie czasy … Można zajmować to albo inne terytorium tylko wtedy, kiedy wchodzący na to terytorium ten albo inny naród przynosi korzyść całemu światu, a ogólnie rzecz biorąc, to w przeciwnym przypadku naród traci moralne lub polityczne usprawiedliwienie swojego pobytu tam, gdzie on się znajduje. Nie ma także u tej albo innej rasy absolutnego prawa do przesądzania swojej przyszłości ze szkodą dla przyszłości innej rasy, która jest zdolna dać światu o wiele więcej”. (H. Sidebotham - British imperial interest in Palestine. London. Garden city press ltd, 1957. str. 11-12).
Według rasistowskiej logiki syjonistów, wynikającej z nauki Talmudu, „naczelna rasa żydowska” wskutek swojej wyższości nad innymi posiada niezaprzeczalne „prawa” do każdych terytoriów, a wszyscy, którzy przeczą temu „prawu” powinni być zniszczeni. „Palestyna – oświadczał przywódca żydowskich ugrupowań bandyckich, mason W. Żabotyński, powinna należeć do Żydów. Stosowanie odpowiednich metod w celu stworzenia narodowego państwa żydowskiego będzie pojawiać się obowiązkowym i zawsze aktualnym elementem naszej polityki. Arabowie wiedzą już teraz, co my musimy z nimi zrobić i czego od nich wymagamy. Niezbędne jest tworzenie sytuacji „dokonanych faktów” i wyjaśniać Arabom, że oni powinni opuścić nasze terytorium i wynieść się na pustynię”. (cytowane za J. Iwanow – Utwory zebrane, str. 114).
Tworząc cały czas nowe i nowe żydowskie ugrupowania bandyckie, W. Żabotyński podobnie jak Hitler, w walce o „życiowy obszar” wzywał do totalnej militaryzacji młodzieży. „Nasz program –oświadczał ten żydowski izraelicki Führer – to oba brzegi rzeki Jordan. Metodą – masowa kolonizacja. Decyzja problemu finansowego – narodowy dług … a więc, żądanie chwili polega na prowadzeniu nowej politycznej kampanii i militaryzacji żydowskiej młodzieży». Organizowana przez Żabotyńskiego militaryzacja żydowskiej młodzieży okaleczyła życie i świadomość wielu tysięcy Żydów zamieniwszy ich na zawodowych przestępców, gwałcicieli i zabójców, niezdolnych do normalnych ludzkich uczuć i ludzkich stosunków z sąsiadami.
Do roku 1933-go żydowska ludność w Palestynie wzrosła do 238 tysięcy, a w 1936-ym - do 404 tysięcy (G. Hurewitz - The Struggle for Palestine, str. 27). W odpowiednim stopniu zmniejszała się liczba arabskich mieszkańców Palestyny; ich udział w ogólnej liczebności ludności Palestyny zmniejszył się z 97% w końcu XIX wieku do prawie 40% w 1947 roku. W raporcie Angielskiej Komisji Królewskiej wykazano, że do roku 1930-tego 29,4% arabskich rodzin zostało pozbawione ziemi. W 1936 roku zarejestrowanym 3271 doniesień od rodzin arabskich o gwałtem wydzieranych im ziemi przez izraelickich okupantów. (J. Iwanow – Utwory wybrane, str. 104.) W latach 1930 - 1940 żydowskie ugrupowania bandyckie zabijały nie tylko Arabów ale też i Anglików. Izraeliccy wodzowie stojący na czele tych ugrupowań bandyckich nie chcieli godzić się z tym, że brytyjska administracja próbowała chociażby w niewielkim stopniu złagodzić okrutną samowolę Żydów w Palestynie.
Żydowscy bandyci wzmocnili swój terror przeciwko Anglikom w samym szczycie drugiej wojny światowej, tym samym dostarczając pomocy Niemcom. Żydowscy terroryści zabili setki angielski żołnierzy, oficerów i urzędników. W sierpniu 1944 roku z rozkazu dowódcy bandyckiego ugrupowania „Sztern”, przyszłego premiera Izraela M. Begina, w Jerozolimie został był wysadzony hotel „Carem Dawid”. Begin później pisał w swoich wspomnieniach, że zostało wtedy zabitych i rannych przynajmniej 200 ludzi. (Menachem Begin - The Revolt. Story of the Irgun. Tel-Aviv, 1964, str. 18). Jesienią tegoż roku strzałem w plecy żydowski bojownik z bandy „Sztern” zabił angielskiego ministra-rezydenta lorda Moyne, który ośmielił się oświadczyć, ze istnieje potrzeba poważnej walki z żydowskimi bandami terroryzującymi całą Palestynę,
Po drugiej wojnie światowej w Palestynie rozkręca się jeszcze straszniejsza siła przemocy. Żydowscy przybysze ogłaszają siebie pełnymi gospodarzami kraju i nalegają na natychmiastowe stworzenie państwa żydowskiego jako „sprawiedliwej kompensacji” za odniesione „specjalne” „cierpienia narodu żydowskiego w minionej wojnie”.
Nieustannie eksploatując fałszywy mit o Holokauście żydowscy wodzowie domagają się od ONZ usankcjonowania żydowskiej okupacji arabskich ziem i natychmiastowego stworzenia państwa żydowskiego w granicach, które oni sami sobie zaprowadzili.. W wielu krajach zaczęto organizować kampanię propagandową. Zaktywizowano syjonistyczne lobby w wielkich mocarstwach, od których zależało podjęcie tej decyzji. Mężowie stanu, nie podzielający pozycji syjonistów, byli poddawani prześladowaniom i oszczerczym pomówieniom. Ministra obrony USA Johna Forrestala, kategorycznie sprzeciwiającego się tworzeniu państwa Izrael, żydowskie środki masowego przekazu zniszczyły w najpodlejszy sposób, oszczerczo oskarżając go o wszystkie możliwe grzechy: „on był pozbawionym rozumu pomyleńcem, był tchórzem, nie wstawił się za swoją żoną przy napadzie rabusiów, składał fałszywe dane przy spłacie podatków”. Później jeden z przyjaciół Johna Forrestala powiadomił, że „minister został doprowadzony tymi prześladowaniami do takiego stanu, że jego bliscy byli mocno zaniepokojeni o jego życie. Kilka tygodni później wyskoczył z okna drapacza chmur, pozostawiając na stole przepisane z greckiej tragedii wiersze, kończące się słowami: „Gorze, gorze! Taki będzie płacz …“ . [D. Read – Utwory wybrane, str. 470. Według danych L. Kaya, to nie było samobójstwo, Forrestal został wyrzucony z okna przez izraelickich terrorystów (L. Kej - Światowa zmowa, New York, 1975, str. 71)].
29 listopada 1947 roku większością w 2/3 głosów (w tej liczbie ZSRR i USA) zgromadzenie ogólne ONZ przyjęło decyzję o zniesieniu mandatu Anglii na Palestynę. Jej terytorium rozdzielało się na dwa samodzielnych państwa: arabskie i żydowskie. Arabskie państwo powinno dostać ziemie w 11,1 tys. kw. km (42%), a żydowskie - 14,1 tys. kw. km (56%). Miasta Jerozolima i Betlejem razem z przylegającymi do nich rejonami, wyodrębniały się w specjalną administracyjną jednostkę i uzyskiwali międzynarodowy status. Ludność Palestyny było surowo określona według składu narodowego, przewidywało się pobyt w arabskim państwie 725 tys. Arabów i 10 tys. Żydów, a w żydowskim - 498 tys. Żydów i 407 tys. Arabów. W międzynarodowym mieście Jerozolimie miało być 105 tys. Arabów i 100 tys. Żydów. (G.S Nikitin - Państwo Izrael. Moskwa, 1968, str. 53-54). Przewidywano także powrót arabskich uchodźców, wypędzonych przez Żydów ze swoich rodzinnych miejsc.
Izraeliccy zaś wodzowie postanowili działać bez zezwolenia na swój sposób korygując postanowienie ONZ. Nie czekając na oficjalne ustanowienie państw arabskiego i żydowskiego, oni w maju 1948 roku sami ogłaszają powstanie państwa Izrael na korzystnych dla siebie warunkach i natychmiast zaczynają niewypowiedzianą wojnę przeciwko Arabom. (Zawczasu wojnę tę przygotowano. Z USA, Anglii, Francji syjoniści dostali najbardziej nowoczesną broń, technikę wojenną i ekwipunek, a także instruktorów). Izraelickie wojenne ugrupowania, jądrem których stały się bandy, utworzone jeszcze w latach 1920-1930, typu „Irgun” albo „Sztern”, przeważnie prowadziły wojnę partyzancką urzeczywistniając totalne zniszczenie osiedli arabskich, masową rzeź Arabów nie oszczędzającą kobiet i dzieci.
W wyniku tego na początku 1949 roku Izrael prawie podwoił swoje terytorium bezprawnie zagarnąwszy dużą część ziemi (koło 7 tys. kw. km), na której powinno powstać państwo arabskie, a także Jerozolimę o statusie międzynarodowym.
W całym kraju jeździły tysiące łazików (dżipów), podarowanych Izraelowi przez amerykański rząd, w których siedzieli dobrze uzbrojeni żydowscy izraeliccy kaci urzeczywistniający masowy terror wobec arabskiej ludności. I tak wymordowano wielu mieszkańców arabskich osiedli.
31 grudnia 1947 roku izraeliccy bandyci wysadzili dom w zamachu bombowym w kwartale zamieszkałym przez arabskich robotników w Jafie. 4 stycznia 1948 roku wybuch bomby zburzył sztab generalny Arabskiego Komitetu Narodowego. O świcie 8 kwietnia 1948 roku bandyci ugrupowania „Irgun” i „Sztern” okrążyli wieś Dejr-Jassin w pobliżu Jerozolimy i rozpoczęli krwawą rzeź. Członek międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża, Szwajcar George Boschu, tak opisuje tę rozprawę: „Ludzie „Irguna”, uzbrojeni w automaty i noże, okupowali małe osiedle Dejr-Jassin w pobliżu Jerozolimy, mieszkańcy której w ilości 400 ludzi byli bez broni i żyli w zupełnym pokoju z otaczającymi ich Żydami. Poprzez głośniki wydano tym ludziom rozkaz poddania się w ciągu kwadransa. Kilku ludzi wyszło ze wsi natychmiast i ich przerzucili na terytorium państw arabskich. Pozostała ludność – mężczyźni, kobiety, dzieci – wszyscy byli z zimną krwią wymordowani. Z oblicza ziemi były także starte arabskie zamieszkałe osiedla Wadi-Dioz, Pardies-Aba, Lawam i Korao-Tobias”. [z „Kiedy znikają miraże. Syjonizm: praktyka ciemnych spraw”, Moskwa, 1987, str. 26-27. Później, występując w Tel-Awiwie w czasie kampanii wyborczej, jeden z organizatorów masowych mordów, przestępca wojenny M. Begin, otwarcie przechwalał się swoimi krwawymi „zasługami”: „Innym wkładem Irguna w powszechną sprawę był Dejr-Jassin zmuszający Arabów do opuszczenia kraju i uwalniający miejsce dla nowych przybyszów. Bez Dejr-Jassin i w jego następstwie wygnanie Arabów, obecny rząd nie mógłby odebrać w kraju i dziesiątej części imigrantów” (D. Read – Utwory wybrane, str. 487)]
23 kwietnia 1948 roku żydowskie bandy napadły na port Jafa i zaczęli ostrzeliwać rejony miasta zamieszkałe przez Arabów. Tej akcji towarzyszyły przekazywane przez głośniki groźby z ultymatywnym wymogiem stawianym mieszkańcom, by porzucili swoje domy i uciekli do innych państw arabskich.
Ratując swoje życie, 900 tysięcy mieszkańców Palestyny uciekło do innych krajów arabskich. Ponad 70% arabskiej ludności zostało wypędzone ze swoich ziem i stało się bezdomnymi. (G.S. Nikitin – Utwory wybrane, str. 58). Oto tylko pewne fakty:
- 5 listopada 1948 roku ludność wsi Irkit w Zachodniej Galilei zostało wywiezione z Izraela sposobem siłowym.
- 15 listopada 1948 roku ludność wsi Kfar Wiraam została siłą wypędzona .
- 4 lutego 1949 roku większość ludności wsi Kfar Anan gwałtem wypędzono za kordon. Mieszkania wypędzonych zostały zburzone przez wojsko.
- 28 lutego 1949 roku 700 arabskich uchodźców z innych wsi aresztowano na wsi Kfar Jasir i gwałtem przepędzono za kordon. („On the situation of the Arabs in Israel”, CPI. Tel- Aviv, 1966. September). Próbował zatrzymać falę potwornych izraelickich okrucieństw przeciwko Arabom przedstawiciel ONZ, hrabia Folkie Bernadott, który poświęcił siebie sprawie „łagodzenia ludzkich cierpień na świecie”. Jego najważniejszą troską był los arabskiej ludności wypędzonej po pogromie w Dejr-Jassr z rodzinnych miejsc i skupiających się koło granic Izraela. Negocjator pokojowy, zapoznawszy się jesienią 1948 roku ze stanem spraw w Palestynie, polecił przywrócić tam sprawiedliwość: 1) granice Izraela powinny zostać przywrócone do pozycji wyjściowej, zgodnie z rekomendacjami ONZ z listopada 1947 roku. Rejony, zdobyte przez Żydów, powinni zostać zwrócone Arabom a ONZ powinna zapewnić nietykalność tych granic; 2) Jerozolima powinna być miastem o statusie międzynarodowym, jak to przewidywały rekomendacje ONZ; 3) ONZ powinien „utwierdzić i zapewnić” prawo arabskich uchodźców do powrotu na rodzinne miejsca.
Za te sprawiedliwe propozycje, wysłane przez niego do ONZ, hrabia Bernadott był bestialsko zabity przez żydowskich terrorystów z bandy „Sztern”, na której czele stał przyszły premier Izraela Menachem Begin. Z Begina rozkazu hrabiego Bernadotta zatrzymano na drodze do Jerozolimy. Z dżipa, zagradzającego drogę hrabiemu, wyskoczyło trzech żydowskich bandytów i seriami z automatów zabili negocjatora pokojowego.
Jak wyjaśniło się prawie po 50 latach, to zabójstwu hrabiego Bernadotta sprzyjał pierwszy sekretarz generalny ONZ Trygve Lie, będący agentem izraelskiej służby specjalnej i regularnie przekazujący izraelickim kierownikom tajne międzynarodowe dokumenty, dotyczące Bliskiego Wschodu. Sekretarz generalny-szpieg, otrzymawszy raport Bernadotta, natychmiast przekazał go izraelskiej stronie, a ta podjęła postanowienie by zlikwidować negocjatora pokojowego nie dawszy mu możliwości zapoznania światowej społeczności z swoimi wnioskami w sprawach Palestyny. („Izwiestia” z dnia 5.10.1996. W książce norweskiego dziennikarza O. Tweita pt. „Wszyscy dla Izraela”, opublikowane w 1996 roku, znajdują się dane z Archiwum Izraela i świadectwo byłego ministra spraw zagranicznych Izraela Abba Ebana, potwierdzające fakt werbunku sekretarza generalnego ONZ Trygve, jak też i jego tajnej współpracy z izraelską służbą specjalną. Trygve Lie zwyczajnie i po prostu radził Izraelowi „wyprowadzić Bernadotta z gry”).
Od 1948 roku w Izraelu ustalił się krwawy przestępczy reżim. Działanie jego, samo w sobie, zgadzało się z rasistowskim duchem „Protokółów mędrców Syjonu”. Żeby stworzyć swoje państwo, żydowscy wodzowie zabili czy też wypędzili z ziem ojczystych nie mniej jak 1,5 mln. Arabów. Co przedstawia, że na każdego sprowadzonego obywatela Izraela wypadło dwóch zabitych lub wypędzonych Arabów. Taka była początkowa cena państwa Izrael.
W swojej wewnętrznej treści Izrael powstawał i rozwijał się jak państwo faszystowskiego typu. Do faszyzmu zbliża Izrael nie tylko rasizm i państwowy terroryzm, ale też cechy składu osobowego górnej warstwy elit sprawujących władzę. Skład ten kształtował się głównie z przestępców, terrorystów, podwójnych-potrójnych agentów różnych służb specjalnych. Górny eszelon izraelskiej elity zaczął powstawać jeszcze w latach 1920-1930 z wychodźców z Rosji z karygodną przeszłością. X. Weizman, W. Żabotyński, D. Ben-Gurion, P. Rutenberg i szereg innych najwybitniejszych działaczy syjonizmu należeli do krwawego rewolucyjnego podziemia i byli winni zabójstw wielu Rosjan. Na przykład, mason P. Rutenberg (1878-1942), eserowski terrorysta, zabójca G. Gapona i szeregu innych osób, w latach 1929 i 1940 zajmował stanowisko przewodniczącego „Komitetu Narodowego” („Waad Leumi”) – syjonistycznego rządu osiedli żydowskich w Palestynie i był organizatorem izraelickich band terrorystycznych. Jeszcze bardziej przerażającym człowiekiem był pierwszy premier Izraela D. Ben-Gurion. Ten „izraelski bohater”, sławny z krwawych „wyczynów” w Rosji, łączył działanie terrorysty i organizatora izraelickich bandyckich ugrupowań z służbą w obcych wywiadach. W Specjalnym Archiwum ZSRR udało mi się znaleźć dossier z francuskiego wywiadu, który rozpatrywał Ben-Guriona i P. Rutienberga jak obcych agentów na Bliskim Wschodzie. (Specjalne archiwum. F. 7, op. 1, d. 2006, l. 440.) Inne bożyszcze syjonistów, W. Żabotyński, odpowiedzialny za ogromną ilość zabójstw spokojnych mieszkańców, organizował cały szereg terrorystycznych organizacji, i wśród nich jedną z najokrutniejszych w historii światowego terroryzmu – „Irgun Cwan Leumi”, wychował kilka pokoleń terrorystów i najemnych zabójców w rodzaju Menachema Begina i Icchaka Szamira. Dwaj ostatni w różnym czasie stali na czele tajnej terrorystycznej organizacji „Sztern” („Gwiazda”), która dokonała morderstw tysięcy ludzi, i wśród nich lorda Moyne, hrabiego Bernadotte, a także wielu przywódców organizacji arabskich.
Rozdział 49
Duch „Protokółów mędrców Syjonu” w wychowaniu izraelskiej młodzieży. Nauka rasizmu i nienawiści. Masowe zabójstwa Arabów. Intensyfikacja terroru. Wyparcie ludności miejscowej. Zaborcze wojny Izraela. Agresor powiększa swoje terytorium pięciokrotnie.
Dążenie do zamienienia Izraela w centrum światowej kontroli.
„Powstanie Izraela nie będzie końcem naszej walki – oświadczył pierwszy premier izraelskiego rządu i przestępca wojenny Ben-Gurion – dzisiaj myśmy ją tylko zaczęli”. I wskazał najbliższe zadania po utworzeniu Izraela w postaci zagarniania arabskich ziem „od Nilu do Eufratu”, (cytowane za: A.Z Romanienko „O klasowej istocie syjonizmu”. Londyn, 1986, str. 127-128) i stworzeniu państwa żydowskiego w granicach starotestamentowego Izraela. To oznaczało, że izraeliccy wodzowie stawiali zagadnienie faktycznej likwidacji, drogą wojenno-terrorystyczną takich arabskich państw, jak Irak, Syria, Jordania, Liban, Egipt.
Izraeliccy wodzowie wzywali swoich współplemieńców do dokonywania masowych zabójstw obywateli sąsiednich państw i zagarnianiu ich terytoriów. „Wy, Izraelici, nie możecie mieć współczucia kiedy zabijacie swoich wrogów podobnie jak Hitler – oświadczał w 1958 roku wojskowy przestępca i przyszły premier Izraela Menachem Begin – nie powinniście współczuć im dopóty, aż nie zniszczymy tak zwanej arabskiej kultury, na gruzach której zbudujemy swoją własną cywilizację”. „Skierować nasze spojrzenie na północ – deklarował ten sam M. Begin – i widać urodzajne niziny Syrii i Libanu … na wschodzie rozciągnęły się bogate doliny Eufratu i Tygrysa … i ropa naftowa Iraku, na zachodzie – kraj Egipcjan. Nie będziemy mieć możliwości dalszego rozwoju dopóki nie uregulujemy naszych terytorialnych problemów z pozycji siły i zmusimy Arabów do pełnego posłuszeństwa”. (T. Walichnowski - „Od Jefratu aż do Nilu”, Kontynenty. 1968. N2).
Z maniakalną wytrwałością izraeliccy wodzowie od samego dzieciństwa wzbudzają w młodych ludziach majaczeniowe idee zagarniania arabskich ziem, uczą ich okrucieństwa, bezlitosnego postępowania i umiejętności zabijania. Wszędzie w izraelskich szkołach ustawione są tablice z cytatem: „Oto wasza ziemia, synowie Izraela …”, a każdy uczeń, studiujący Stary Testament, zna zakończenie tej frazy: „... od rzeki Egipskiej do wielkiej rzeki, rzeki Eufrat”. Tak każdemu uczniowi wbijają do umysłu ideę „wielkiego Izraela”.
Znany wojenny przestępca, a późniejszy premier Izraela Ben-Gurion, tak pouczał żydowską młodzież: „Mapa Izraela nie stanie się mapą naszego kraju. Mamy inną mapę, którą wy, studenci i młodzież z żydowskich szkół, powinniście wcielać w życie. Izraelski naród powinien poszerzyć swoje terytorium od Eufratu do Nilu” (Cyt. z: J. Iwanow – Utwory wybrane, str. 113-114.).
Rasizmu i nienawiści do ludzi uczą w izraelskich szkołach już od pierwszych klas. Studiowanie Talmudu prowadzone jest przez osiem lat w wymiarze półtora tysiąca godzin lekcyjnych. Rabini, którzy instruują uczniów w nauce Talmudu nie ukrywają swoich rasistowskich i wrogich ludziom poglądów. Charakterystycznym przykładem kierownika jesziwy (szkoła żydowska) w palestyńskim mieście Nabłusie na zachodnim brzegu Jordanu jest rabin Icchak Ginzburg.
Ten opiekun młodzieży w wywiadzie dla nowojorskiego tygodnika „Jewish Week” szczerze oświadczał: „Jeżeli tonie dwóch, Żyd i nie-Żyd, to Tora głosi, że jako pierwszego trzeba ratować Żyda. Jeżeli każda komórka ciała Żyda zawiera boskość i jest cząstką Boga, to i każda nić jego DNA także jest częścią Boga. Tak więc, w DNA Żydów jest coś szczególnego”. (Te i dalsze cytaty rabina I. Ginzburga znajdują się też w żydowskim tygodniku wydawanym w języku rosyjskim „Przy okazji” z 30.04.1996). Rabin spokojnie rozważa, że „Jeżeli Żydowi potrzebna jest wątroba, to czy można, dla jego ratunku, zabrać wątrobę przypadkowo przechodzącemu nie-Żydowi? Tora, prawdopodobnie, pozwoliłaby na to”. „Życie Żyda, to nieskończona wartość – wyjaśnia Ischak Ginzburg – w niej niezmiernie więcej jest świętego i unikatowego, niż w życiu nie-Żyda”. Rabin jest zdecydowany na to, że Żydzi są narodem nosicieli niebieskiego zlecenia dla ludzi, a pozostałe narody, to jego odbiorcy.
Rabin gorąco aprobuje czyn izraelickiego potwora Barucha Goldschteina, który, wyznając przykładne poglądy, w lutym 1994 roku zabił z broni automatycznej 29 Palestyńczyków, modlących się w meczecie Hebronu. Ginzburg nazywa jego „Żydem, oddającym swe życie za swój naród”, a w niedawno napisanej książce o Goldschteinie rabin określa jego czyn jako „akt męstwa, źródłem którego była niebiańska łaska”.
W 1989 roku tenże rabin stał na czele bandyckiej wyprawy uczniów z jego jesziwy na terytorium palestyńskich Arabów. Pogromiarze prześlizgnęli się przez wojskowe patrole, wdarli się do palestyńskiej wsi i dokonali tam pogromu zabiwszy 13-to letnią Palestynkę. Występując przed sądem, na procesie zabójcy dziewczynki, rabin Ginzburg powiedział „prosto i jasno: „Naród Izraela powinien podnieść się i publicznie oświadczyć, że Żyd i goj, wybacz o Boże, nie jest to jedno i to samo”. A dodał jeszcze: „Żyda, zabijającego nie-Żyda, nie można uważać za zabójcę. On nie narusza szóstego przykazania, głoszącego `nie zabijaj`, gdyż ono odnosi się tylko do zabójstwa Żyda przez Żyda”.
Zabójstwo Arabów żydowski bandyta, rabin Ginzburg, nazywa „micwą” – sprawą dogadzającą Bogu.
Owoce żydowskiej nauki rasizmu i nienawiści przejawiają się wszędzie. „Czy widzisz, że Arab zawsze pozostaje Arabem – oświadczył korespondentowi izraelskiej gazety „Od Nowa“ 15-to letni żydowski wyrostek – kiedy Arab widzi karabin, to on zaraz rzuca się ucieczki. Gdyby nie ONZ, to Kanał Sueski dawno byłby w naszych rękach. My byśmy ich wszystkich wycięli. Ale to nas nie ominie”. (A. Żeromski - Na zachód od Jordanu. Warszawa, 1965, str. 236).
W środku lat 60-tych amerykański uczony G. Tamarin rozdał izraelskim uczniom 1066 kwestionariuszy (563 chłopcom i 503 dziewczynkom). Uczniowie mieli odpowiedzieć na pytania, dotykające biblijnej książki Jezusa Nawina, którą oni studiują od 4-tej do 8-mej klasy:
„Czy są dobrze znane tobie następujące fragmenty z książki Jezusa Nawina: „Naród zawołał, i zatrąbili trąbkami. Jak tylko usłyszał naród głos trąby, zawołał naród donośnym głosem, i zwalił się mur miasta do swojej podstawy, i naród wtargnął w miasto, każdy od swojej strony, i zdobyli miasto. I zniszczyli wszystko, cokolwiek było w mieście, i mężów i kobiety, i młodych i starych, i woły i owce i osły, wszystko zniszczyli mieczem (6, 19 - 20). W ten sam dzień wziął Jezus miasto Maked i poraził go mieczem i króla jego, i zniszczył ich i wszystko co oddychało i co znajdowało się w mieście; nikogo nie oszczędził, nikt nie ocalał; i postąpił z królem Makedu tak , jak postąpił z królem Jerycha. I poszedł Jezus i wszyscy Izraelczycy z nim z Makedy do Ulewe, i walczył przeciwko Liwnie; i wydał Pan i ją i króla jej w ręce Izraela, i zniszczył Jezus mieczem i wszystko co oddychało, co znajdowało się w niej: nikogo nie oszczędził w niej, nikt nie ocalał; i postąpił z królem Liwny tak , jak postąpił z królem Jerycha” (10, 28 - 30).
Odpowiedz, proszę, na dwa pytania:
Czy uważasz, że Jezus Nawin i Izraelczycy postąpili poprawnie? Czy może ich działania były nieprawidłowe? Wytłumacz, dlaczego u ciebie właśnie jest taka opinia.
Dopuśćmy, że izraelskie wojsko zdobyło w czasie wojny arabską wieś. Czy dobrze, albo czy jest niedobrze postąpić z mieszkańcami tej wsi tak, jak Jezus postąpił z ludźmi Jerycha. Wytłumacz dlaczego jest taka lub inna, twoja opinia”.
„Ludobójstwo, które urzeczywistniał Nawin, - nie jest jedynym przykład podobnego rodzaju w Biblii – pisał G. Tamarin – wybrałem go po prostu dlatego, że książka Jezusa Nawina zajmuje specjalne miejsce w izraelskim systemie oświaty”. („New Outlook”, Tel-Aviv. 1966, January, str. 49-58; cyt. za: J. Iwanow – Utwory wybrane, str. 39-40).
Oto niektóre odpowiedzi na zadane pytania. Uczeń ze szkoły z miasta Szarona pisał: „Cel wojny polegał na tym, żeby podbić kraj dla Izraelczyków. Dlatego Izraelczycy postępowali dobrze, zdobywając miasta i zabijając ich ludność. Niepożądanym jest, żeby w Izraelu był obcy element. Ludzie odmiennych religii mogliby wywierać niepotrzebny wpływ na Izraelczyków”. Dziewczynka z kibuca Meuczad pisała: „Jezus Nawin postąpił dobrze zabiwszy wszystkich ludzi w Jerychu, ponieważ było dla niego niezbędnym, by podbić cały kraj i on nie miał czasu zajmować się jeńcami”.
Takich odpowiedzi otrzymano od 66 do 95%, w zależności od konkretnej szkoły, kibuca albo miasta. („New Outlook”, Tel-Aviv, 1966,. January, str. 49-58; cytowane za J. Iwanow – Utwory wybrane, str. 39-40).
Na pytanie, czy w naszych czasach może być zlikwidowana cała ludność zdobytej arabskiej wsi, 30% uczniów odpowiedzieli kategorycznie:
„Tak!”
Uczeń 7-mej klasy pisze: „Uważam, że wszystko było zrobione poprawnie, ponieważ chcieliśmy upokorzyć naszych wrogów i poszerzyć nasze granice, tak i zabijalibyśmy Arabów jak Jezus Nawin i Izraelczycy”. Uczeń 8-mej klasy pisze: „Według mojej opinii, w arabskiej wsi nasze wojsko powinno postępować tak, jak Jezus Nawin, ponieważ Arabowie, to nasi wrogowie”. („New Outlook”, Tel-Aviv, 1966, January. str. 49-58; cyt. za: J. Iwanow – Utwory wybrane, str. 39-40).
Dzisiaj Izrael faktycznie staje się jedynym państwem w świecie otwarcie wyznającym faszystowską ideologię „Protokółów mędrców Syjonu”. Wszystkie prawa obywatelskie posiadają tylko Izraelici, pozostali ludzie, żyjący w Izraelu, są uważani za istoty drugiego gatunku, nie mają prawa do pełnienia służby państwowej, nie mają prawa głosowania w wyborach tak biernego jak i czynnego. „Ideał”, o który walczył Hitler i którego tak i nie potrafił osiągnąć, w praktyce Izraela znalazł rzeczywiste dokonanie. W 1970 roku izraelski parlament przyjął prawo, które głosi, że za Żyda jest uważany tylko ten, kto zrodził się z żydowskiej matki i wyznaje żydowską wiarę. Główny rabinat zabronił rejestrować dzieci, rodzące się w małżeństwach mieszanych. Prawo zabrania Żydowi zmieniać swoją wiarę. Nieposłusznych tym zarządzeniom pozbawiają praw obywatelskich i poddają okrutnemu religijnemu prześladowaniu, które nierzadko kończy się śmiercią.
Od chwili powstania Izraela izraeliccy wodzowie ogłosili strefami zamkniętymi terytoria zamieszkałe przez Arabów. Zgodnie z izraelskim prawem bezterminowy areszt, bez sądu i śledztwa, może być nałożony na każdego Araba. Dla ruchu Arabów w kraju wprowadzono specjalne przepusty, ograniczające liczbę miejsc, które może odwiedzić Arab.
Wyparcie Arabów z Palestyny stało się długoterminową polityką Izraela. Jeszcze pierwszy minister „oświaty” Izraela, były terrorysta Dinur szczerze oświadczył: „W naszym kraju jest miejscem tylko dla Żydów. Oświadczyliśmy Arabom: „Posuńcie się“, a jeśli oni nie zgodzą się na to, to siłą zmusimy ich do ścieśnienia się. Będziemy nimi wstrząsać, kopać nogami w plecy, ale zmusimy do ścieśnienia się”. Wtórował mu szef Zarządu Kadr Izraelskiej Armii, generał S. Gauguin: „Dla mnie niezmiernie jest ważne, żeby izraelski naród żył przez wieki niezależnie od tego, czy będą istnieć inne narody albo ich nie będzie”. („Kiedy znikają miraże …” str. 27-28).
- 24 stycznia 1950 roku wojskowe jednostki Izraela siłą wypędziły za kordon ludność arabskiej wsi Gabsija
- 7 lipca 1950 roku około 2 tys. Arabów, tworzących ludność miasta Madżdał Aszkiełon, gwałtem zostało wydalone z kraju
- w dniach od 1 do 10 lutego 1951 roku ludność 13 niedużych arabskich wsi w Uadi Aara gwałtem zostało wypędzone za kordon
- 17 listopada 1951 roku wieś Ał-Bouneszat została zburzona przez jednostki wojska Izraela, a jej ludność wypędzone za kordon
- we wrześniu 1953 roku ludność wsi Umysł-Eł-Faraż została wypędzona za kordon, a zabudowania wsi zniszczone
- 29 października 1956 roku wymordowano mężczyzn, kobiety i dzieci we wsi Kfar Kasim
- w październiku 1956 roku izraeliccy wodzowie Izraela przy wsparciu USA dokonali wojennej agresji przeciwko Egiptowi, przy tym była okupowana południowa część Półwyspu Synajskiego i zostało zabitych wiele tysięcy Arabów.
Izrael nie ukrywał swojej wojennej i wywiadowczej współpracy z USA. Na przebiegu 10 lat, korzystając ze wsparcia USA, izraelskie siły zbrojne powiększały swoją potęgę. Na skutek nieodpłatnych amerykańskich dostaw najnowszej broni i ekwipunku wojennego potencjał Izraela wzrósł wielokrotnie. W czerwcu 1967 roku, korzystając ze swojej wojennej przewagi, Izrael urzeczywistnił jeszcze jeden wiarołomny napad na swoich sąsiadów. Tym razem ofiarami agresora zostali naraz cztery kraje arabskie – Egipt, Syria, Jordania i Irak. Izraeliccy wodzowie wydali rozkaz bombardowania arabskich miast i lotnisk. Zginęły tysiące spokojnych mieszkańców.
Tylko od 1967 roku do czerwca 1969 roku izraeliccy okupanci zburzyli i bezprawnie zagrabili 6728 domów arabskich, zabili 5 tysięcy Arabów, 16 tys. było rannych, wtrąconych do więzień albo zaginionych bez wieści.
Korzystając ze stałej pomocy USA izraeliccy wodzowie kontynuowali wojenno-terrorystyczne działania i przez późniejsze dziesięciolecia. Masowe zabójstwa spokojnych arabskich mieszkańców Palestyny stały się dla Izraelczyków pospolitą sprawą. Najokropniejsze w tym jest to, że w zabójstwach biorą udział nie tylko wojskowi, ale też cywilni Izraelczycy. Zabicie Araba przez wielu Żydów w Izraelu jest uważane za waleczność.
Potworna akcja została dokonana w dniach 16-18 września 1982 roku w obozach palestyńskich uchodźców Sabra i Szatila, rozmieszczonych na przedmieściach Zachodniego Bejrutu. Żydzi urządzili tam krwawą rzeźnię. Setki ludzi zostało rozstrzelanych na polu miejskiego stadionu sportowego, przekształconego w obóz koncentracyjny. Po tej krwawej rozprawie zabójcy bestialsko zgładzili wszystkich mieszkańców, którzy pozostali w domach Sabry i Szatili tj. kobiety, dzieci, starych ludzi. Rozstrzelali nawet niemowlęta.
Agencja France Press rozpowszechniła świadectwo 13-to letniego palestyńskiego chłopca Munira o tym, że w krwawej rozprawie brali udział izraelscy żołnierze. W szczególności chłopiec ten opowiedział:
„Uważaliśmy, że Izraelczycy nie wejdą do obozu, a jeśli i wejdą, to nikogo nie ruszą, przecież w obozie nie zostało ani jednego członka oddziałów oporu. Jednak zaczął się ostrzał obozu i dlatego część mieszkańców ukryła się. Koło szóstej godziny wieczorem wybuchy pocisków ustały, słychać było tylko serie z broni automatycznej. Mniej więcej po godzinie ktoś przebiegł obok ukrycia z krzykiem: „Oni idą i wszystkich zabijają!” Za kilka minut przyszli izraelscy żołnierze. Mężczyzn oddzielili od kobiet i dzieci i tych ustawili pod ścianą i rozstrzelali. Pozostałych odpędzili na odległość około stu metrów i zostawili pod strażą kilku wartowników powiedziawszy: „Poczekajcie, schodzimy na obiad”. Zaraz po obiedzie wrócili i poczęli strzelać … mnie raniło w nogę i to bardzo bolało. Udałem zabitego. Kiedy żołnierze podeszli do rozstrzelanych, jeden popatrzał na mnie i powiedział: „Ten, wydaje się, jeszcze żywy”. Wystrzelili mi w głowę dwa razy z pistoletu. Ale kule minęły: jedna oparzyła mi szczękę, a inna nadpaliła włosy. Kiedy wszyscy poszli, wypełzłem spod trupów, opatrzyłem ranę, wziąłem kij, żeby opierać się i uciekłem z obozu. Po drodze kilka razy zatrzymywali mnie izraelscy żołnierze i chcieli zabić. Ale odpowiadałem nim z libańskim akcentem i podawałem się za Libańczyka. Jeden mi powiedział: „Idź, zrazu Libańczyku. A byłbyś Palestyńczykiem, to byśmy cię skończyli”.
Rzeź zaczęła się w czwartek 16 września. Ale o wszystkich potwornościach tam dokonywanych wiadomo było dopiero w sobotę na ranem, kiedy przestępcy opuścili obozy. „Upuściliśmy im krwi” – chwalił się przed reporterami jeden z zabójców.
Zaczęło się od napadu na szpital Akra. Tu zabili 10 dzieci, trzech lekarzy i pięć egipskich pracownic, zgwałcili i zabili pielęgniarkę i ranili 15 ludzi. Po tym wdarli się do domów zabijając mieszkańców. Liczne budynki zostały wysadzone i przeobrażone w stos ruin. Rankiem w sobotę dziennikarze, dyplomaci i obserwatorzy ONZ przybyli do obozu Szatiła. Mnóstwo trupów, zakrwawionych, oblepionych przez muchy, leżało wśród ruin. Według oświadczenia Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża z Genewy, ich były setki. Wielu zabito strzałami w głowę albo w plecy z bliskiej odległości. Dziecko, mające nie więcej jak trzy lata, zabito strzałem w tył głowy. Niektóre z ofiar miały związane ręce i nogi. Zwłoki leżące po domach i pod ścianami, szczerby po kulach w tynku jasno świadczyły o tym, że większość ofiar ginęła bez oporu. Rzeź trwała 48 godzin. Zabójcy próbowali zatrzeć ślady po swoim przestępstwie. Świadkowie widzieli buldożery, opuszczające obóz Sabra, z czerpakami, wypełnionymi ciałami ludzkimi. Żeby ukryć dowody swej zbrodni izraelskie buldożery grzebały stosy ciał pod gruzami zburzonych budynków i chałup. Część zwłok zgarniały na stosy i spalali. (F. Alestin – Utwory wybrane, str. 16-17).
W 1994 roku izraelici urządzili masowy pogrom w meczecie Hebronu. Przestępcy zabili 150 Arabów i 340 ranili. Zaczął bitwę izraelicki potwór Goldschtein, który zabił osobiście kilkadziesiąt Arabów modlących się w meczecie. Do niego przyłączyli się żydowscy żołnierze i osadnicy. Strzelali do ocalałych, próbujących wydostać się z krwawego piekła. Żołnierze strzelali i do mieszkańców Hebronu przybyłych do meczetu w celu niesienia pomocy przy ewakuacji rannym i zabitych. Żołnierze strzelali do ludzi i koło hebrnońskiego szpitala – tam zabili kilku ludzi, którzy zbiegli się dla oddania krwi dla rannych. Kiedy Palestyńczycy wyszli na wiec protestu i żałoby oraz dla uczczenia pamięci o ofiarach pogromu, żydowscy żołnierze otworzyli ogień i zabili 17-to letniego chłopca. („Prawda” z dnia 11.03.94.).
Izraeliccy osadnicy stale dokonują napadu na bezbronnych Arabów, biją ich i zabijają, dokonują podpaleń domów i maszyn. Izraelska policja nie przyjmuje zawiadomień od Arabów, w ten sposób zmuszając ich do porzucenia miejsc rodzinnych.
Do początku lat 90-tych izraeliccy zaborcy przywłaszczyli koło 40% ziem na zachodnim brzegu rzeki Jordan, co spowodowało, że obszar ziemi znajdujący się w rękach Izraelitów pięciokrotnie przekroczył obszar wyodrębnioną państwu żydowskiemu uchwałą ONZ o podziale Palestyny. („Kiedy znikają miraże …” str. 28).
Potworne przestępstwa, masowe bestialstwa Żydów w Palestynie, otworzyły prawdziwy charakter talmudycznej ideologii, pokazały światu co czeka wszystkich nie-Żydów w razie ustanowienia panowania „wybranego” narodu.
Jest wiele świadectw tego, że plany izraelickich wodzów przekraczają znacznie daleko samo stworzeniami Izraela. Tak, jak już wspomniany A. Liliental, zajmujący przez pewien czas stanowisko przewodniczącego Komisji Energii Atomowej USA, pisał w czasie szczytu izraelickich bestialstw nad Arabami, że przeznaczeniem Żydów jest prowadzić ludzkość do powszechnego braterstwa pod kierownictwem światowego rządu. (L. Kay – Utwory wybrane, str. 77).
„Żydzi – oświadczał przewodniczący Światowego Kongresu Żydowskiego N. Goldman –mogliby dostać Ugandę, Madagaskar i inne miejsca dla powołania swojego państwa ale oni nie chcą niczego innego, tylko chcą Palestyny i to nie dlatego, że wody Morza Martwego mogą przynieść pięć bilionów dolarów przy odparowywaniu metaloidów i przetworzonych na proch metali, i nie dlatego, że podglebie Palestyny zawiera w sobie dwadzieścia razy większe zasoby ropy naftowej, niż razem wzięte rezerwy obu Ameryk, a dlatego, że Palestyna znajduje się na skrzyżowaniu dróg Europy, Azji i Afryki i dlatego, że Palestyna staje się prawdziwym centrum światowej siły politycznej, strategicznym centrum światowej kontroli”. (O. Kulibin – Utwory wybrane, str. 26).
Upojony euforią krwawych zwycięstw nad spokojnymi mieszkańcami Palestyny, Ben-Gurion z wielką pewnością przepowiadał w 1962 roku że „za 25 lat prawdziwy ONZ będzie zasiadać w Jerozolimie, a Sąd Najwyższy nad wszystkimi narodami będzie rozwiązywać sprawy w Świątyni Solomona”. („Look”, 1962. N1. January). Wypowiedział to w warunkach nieustającego terroru Izraelitów przeciwko mieszkańcom Palestyny, kiedy przywódcy USA i Anglii byli zmuszani z przykrością i goryczą stwierdzać, że „następna wojna światowa może zacząć się w każdej chwili i w tym miejscu, gdzie urządziliśmy państwo żydowskie”. (D. Read – Utwory wybrane, str. 197).
Nie myśląc o nadchodzącej światowej katastrofie, w którą wciągają ludzkość izraeliccy wodzowie, oni nie przestają z uporem powtarzać o zbliżającym się panowaniu nad światem Izraela. Izraelicki świat żyje oczekiwaniem mistycznego cudu, to jest budowy trzeciej Świątyni Jerozolimskiej, która ma stać się początkiem światowej sławy Izraela i złożenia mu pokłonu przez inne narody..
W Izraelu, w jednym z kibuców koło Hajfy, w 1997 roku urodziło się „rude ciele”, które, według oceny rabinów, zaspokaja wszystkie warunki dla wniesienia go na ofiarę (Ks. Liczb, 19, 2). Popiół tego cielaka jest niezbędny do rytuału oczyszczenia żydowskich budowniczych Trzeciej Świątyni Jerozolimskiej. To wydarzenie żydowscy talmudyści, rozentuzjazmowani ludobójstwem Arabów, przyjmują jak cud, na który czekali 2000 lat, ale teraz należy czekać jeszcze trzy lata, dopóki cielak nie osiągnie potrzebnego wieku. Tak więc, rytuał zabijania cielaka ofiarnego i początek budowy Świątyni Jerozolimskiej odbędą się w 2000 roku. (Christian Defense League Report. 1997. May.)
Rozdział 50
Sowiecka modyfikacja „Protokółów mędrców Syjonu”. Katechizm Żyda w ZSRR. Współczesna ideologia nienawiści i perfidii.
Od końca lat 50-tych między sowieckimi Żydami z rąk do rąk przechodził ciekawy dokument, przedstawiający swojego rodzaju program działania „świadomych przedstawicieli narodu wybranego” wśród ludności rosyjskiej. Chociaż początkowo ten dokument nie posiadał nazwy, później był znany pod nagłówkiem „Katechizm Żyda w ZSRR”. Całkowicie widocznym było, że ten „Katechizm” staje się uproszczoną, skróconą, skorygowaną z uwzględnieniem sowieckich warunków wersją „Protokółów mędrców Syjonu”. Autor owego „Katechizmu” nie jest znany, ale, najwidoczniej, to szczery Żyd i syjonista, który przeszedł w swoim czasie szkołę żydowskich bolszewików i komsomolców z lat 20-tych (co jest widoczne w zastosowanym słownictwie).
Dokument ten nie wymaga komentarzy i przywodzę go w całości, co zdarza się mi, jako informację do rozmyślania.
KATECHIZM ŻYDA W ZSRR
Żydzi! Kochajcie siebie nawzajem, pomagajcie sobie nawzajem. Nich pomaga przyjaciel przyjacielowi, nawet jeśli nienawidzicie siebie nawzajem!
Nasza siła – w jedności, w niej rękojmia naszego powodzenia, nasz ratunek i rozkwit. Liczne narody zginęły w rozproszeniu dlatego, że nie mieli wyraźnie i jasno sformułowanego programu działania i uczucia ducha zespołowego. My zaś dzięki poczuciu wspólnotowemu przeszliśmy przez wieki i naród nasz zachował się, przymnożył się i wzmocnił się.
Jedność – to cel, a także środek do osiągnięcia celu. W niej jest sens, oto do czego trzeba dążyć. Wszystko pozostałe jest od niej pochodne i ono przyjdzie samo przez się.
Pomagajcie sobie nawzajem, nie bójcie się zasłynąć jako nacjonaliści, nie bójcie się protekcjonizmu – to nasze najważniejsze narzędzie. Nasz nacjonalizm jest międzynarodowy i dlatego jest on wieczny. Do niego otwarte są drzwi dla wszystkich Żydów żyjących wśród wszystkich innych narodowości, Żydów wyznających różne religie, Żydów ze wszystkich partii . Prawdziwy internacjonalizm to tylko jest ten, który więzami krwi powiązany jest z żydostwem, wszystkie pozostałe, to prowokacja i oszustwo. Szerzej przyciągajcie ludzi, bliskich pod względem krwi – tylko oni zapewnią pożądaną przez was biosferę.
Kształtujcie swoje narodowe kadry. Kadry – to święci świętych. Kadry rozwiązują wszystko. Kadry dzisiaj – to nasze jutro. Każde laboratorium, każda katedra, każdy instytut powinni stanąć się kuźnią naszych narodowych kadr.
Przygotowujcie żydowską młodzież odebrać pałeczkę sztafety pokoleń. Niech każde pokolenie nie-Żyda zderza się z naszą głęboko uszeregowaną warstwą obrony. Za każdym razem kiedy ze sceny odchodzi starsze pokolenie, w jego zastępstwie powinna stanąć jeszcze potężniejsza kohorta zawczasu przygotowanych i umocnionych narodowo młodych Żydów. Dla tego niezbędnym jest jak najwcześniejsze wysuwanie na kierownicze stanowiska naszych młodych ludzi dowodząc ich dojrzałości i genialności. Niech nawet nie będą tak dojrzali i genialni, oni dojrzeją na stanowiskach. Kto ma władzę, ten ma rację. Powinniśmy przekazać naszym dzieciom więcej niż przyjęliśmy od ojców, a one zachowawszy i pomnożywszy przyjęte, przekażą to kolei, potomkom. W dziedziczności pokoleń – nasza siła, nasza stabilność, nasza nieśmiertelność.
Świat jest okrutny, w nim nie ma miejsca na filantropię. Każdy naród jest kowalem swojego szczęścia. Nie nasza sprawa troszczyć się o rosyjskie narodowe kadry. Jeżeli oni nie myślą o sobie, dlaczego my powinniśmy myśleć o nich? Nie bierzcie przykładu z Rosjan i Arabów, którzy żyją kontemplacją mając nadzieję, że a nuż uda się . Nie czekajcie na łaskę od natury urodzenia – wziąć, co nam potrzeba to nasze zadanie.
Twórzcie swoje kolektywy i tymi kolektywami wypychajcie nie-Żydów poza struktury władzy. Pamiętajcie: wszystkie wysoko opłacane, wpływowe, zyskowne stanowiska – wszystko to nasz dochód narodowy. Pamiętajcie, że każdy nie-Żyd, gdy tylko dorośnie do naszego poziomu, może zająć miejsce, które mogłoby należeć do każdego z naszych. My tworzymy kolektywy dlatego, żeby goje nie przeszkadzali nam żyć po swojemu. Niech goje próbują tworzyć swoje kolektywy – pewnie im to się nie uda, bowiem oni pokłócą się wcześniej niż zdążą zrobić cośkolwiek, a my pomożemy im w tym.
Rosjanie nie są zdolni do głębokiego myślenia, do analizowania i czynienia głębokich uogólnień. Oni są podobni do świń, które żyją utknąwszy ryjem w ziemi, nawet nie podejrzewając, czym jest niebo. Oni przyjmują wszystkie zjawiska powierzchownie, za konkretnie, oni nie widzą następstwa faktów, ich związków, oni nie są zdolni myśleć, uogólniać i abstrahować. Do nich każdy przypadek jest tylko przypadkiem, nawet gdyby często z nim się spotykali.
Nasza ideologia w zasadzie jest przeciwstawna do ideologii gojów. Oni mówią: „lepiej mniej, a lepiej”. My mówimy: „lepiej więcej i lepiej”. Oni mówią: „lepiej być biednym, ale zdrowym, niż bogatym i chorym”. My mówimy: „lepiej być zdrowym i bogatym, niż biednym i chorym”. Oni mówią: „darować jest tak samo przyjemnie jak i otrzymywać”. My mówimy: „darować, być może, jest przyjemnie, ale otrzymywać jeszcze jest i pożytecznie”. Oni mówią: „czyń według prawa – to twój obowiązek”. My mówimy: „zrób wbrew prawu, a ja tobie się odwdzięczę”. Oni mówią: „zwyciężyć albo umrzeć”. Naszą zaś dewiza jest: „Zwycięstwo dla życia, ale życie jest dla zwycięstwa”. (po co komu zwycięstwo, jeżeli nie ma życia? Gorycz klęski trzeba przeczekać – wszystko przyjdzie do tego, który umie czekać).
Wszystko, co oni znają i umieją, to i my znamy i umiemy. To, co my znamy i czujemy, oni wiedzieć i czuć nie muszą. Wszystko, co oni mają, to ich granica. Wszystko, co my mamy, jest naszym środkiem do osiągania większego. Wszystko, co oni mają dzisiaj, jest naszym w ich czasowym korzystaniu. Zabrać im to, co nam zapisane przez Boga, to jest nasze zadanie.
Rosjanie są uparci, ale oni nie posiadają wystarczającego uporu w osiąganiu celu. Oni są leniwi, dlatego zawsze się śpieszą. Wszystkie problemy próbują oni rozwiązywać naraz. Oni ofiarowują z siebie za mało dla dużego zadania rozwiązującego sprawę zwycięstwa. Ale takie zwycięstwo albo nie przychodzi dla nich całkiem, albo, zwyciężając oni nagle znajdują się przy rozbitym korycie. My stosujemy taktykę małych zwycięstw, chociaż nie mamy nic przeciwko wielkim zwycięstwom. Małe zwycięstwo – to także zwycięstwo!
Rosjanie nie umieją kierować, a także podporządkowywać się. Oni genetycznie są sabotażystami. Rosjanie są zawistni, oni nienawidzą swoich współbraci, kiedy ci wysuwają się na czoło szarej masy. Zapewnijcie im możliwość zniszczenia tych wybijających się osobników, to oni ich z zadowoleniem zniszczą. Bądźcie zawsze arbitrami, stawajcie na pozycji negocjatorów pokojowych, brońcie „nieszczęśliwych”, na których napada tłum, ale tylko na tyle, żeby zasłynąć jako dobrzy i obiektywni. Niewiele potrzeba cierpliwości i to wy zajmiecie miejsce tego, którego przed chwilą rozszarpali. Kiedy dwaj Rosjanie biją się – zyskuje Żyd. Napuszczajcie Rosjan jednego na drugiego, wzbudzajcie i podgrzewajcie w nich zazdrość o siebie nawzajem. Róbcie to zawsze pod osłoną życzliwości, niepostrzeżenie i dyskretnie. Niech oni biją się między sobą, a wy pozostańcie zawsze arbitrami.
Rosjanie nie umieją żyć i nie umieją stawiać przed sobą zadań. Stawiamy przed nimi efemeryczne zadania. A oni niech próbują je rozwiązywać.
Rosjanie nie umieją prosić uważając prośbę za poniżenie, a sami i bez tego są poniżani i biedni. My mówimy: „każde poniżenie jest dobre, jeżeli ono daje korzyść”. Dla osiągnięcia celu można zniżyć się, poniżać się można także z dostojeństwem. Nie ma amoralnych rzeczy, jeżeli one przyczyniają się do umocnienia i rozkwitu naszego narodu. Cel święci środki.
Rosjanie są głupi i grubiańscy. Swoją głupotę i ordynarność oni zwą uczciwością, przyzwoitością i zasadami. Nieumiejętność przystosowywania się i zmieniania swojego zachowania w zależności od sytuacji, nieobecność elastyczności umysłu oni nazywają „być samym sobą”, „zasadniczością”. Goje w ogóle są głupi i grubiańscy na tyle, że nie umieją nawet kłamać. Swoją prymitywność i głupotę oni znowu nazywają uczciwością i przyzwoitością, chociaż z natury swojej oni są fałszywi i zhańbieni. Właściwą sobie prymitywność w czasach starożytnych nazywali – barbarzyństwem, w wiekach średnich – rycerstwem, a później – dżentelmenerią. I z powodu tych próżnych zasad kończyli życie samobójstwem. Niech oni nadal to kontynuują!
Oni są ograniczeni w swoich możliwościach i dlatego stawiają granice wszystkiemu. Zaś my mówimy: „Możliwości człowieka są bezgraniczne, ponieważ on poczyna sobie odpowiednio do okoliczności!”
Goje stale pamiętają o granicach, które sobie stawiają, i dlatego ich myślenie zastygło i stwardniało w tych granicach. Oni nie są zdolni wyjść poza te granice. W tym ich nieszczęściu jest nasza przewaga. Mówcie i postępujcie tak, jak tego nie dopuszcza ich moralność, jak tego nie dopuszczają ich pojęcia. Róbcie to, co wydaje się im niemożliwe, nieprawdopodobne. Oni nie uwierzą w to, że wy jesteście zdolni do słów i czynów, na które oni się nie zdobędą.
Mówcie i postępujcie pewnie, natarczywie i agresywnie, zniechęcająco i oszałamiająco. Więcej szumu i słownego bełkotu, to więcej jest niezrozumiałego i pseudonaukowego. Twórzcie teorię, hipotezę, kierunek, szkołę, metody rzeczywiste i nierealne – im bardziej ekstrawaganckie, tym lepiej! Niech nie peszy was, że to co im zalecacie jest nikomu nie potrzebne, niech nie peszy was, że o nich jutro zapomną. Przyjdzie nowy dzień. Przyjdą nowe idee. W tym wyraża się potęga naszego ducha, w tym nasza pewność siebie, w tym nasza wyższość. Niech goje opłacają nasze weksle. Niech łamią głowę w poszukiwaniu racjonalnych ziaren w naszych ideach, niech szukają i znajdują w nich to, czego tam nie ma. Jutro damy nowe pożywienie dla ich prymitywnych mózgów.
Mniejsza z tym, co im mówicie, ważne jak im to mówicie. Wasza pewność siebie zostanie przyjęta jako wasze przekonanie, ambicja – jako wyżyna waszego umysłu, wasz zwyczaj pouczania i poprawiania – jako wasza wyższość. Kręćcie im mózgi, napinajcie nerwy! Przytłaczajcie wolę tych, którzy wam oponują. Kompromitujcie wybiegających przed szereg i krzykaczy, napuszczajcie ambicję tłumu na sceptyków. W rozmowach i publicznych dyskusjach wykorzystajcie retoryczne zwroty, które znajdują się na granicy przyzwoitości. Pytajcie o nazwisko, miejsce pracy, stanowisko tego, który ma wątpliwości i oponującego wam. To, na ogół, szokuje ich i zastrasza i oni zrejterują. Wymagajcie odpowiedzi, a dostawszy ją stwierdzajcie nie analizując jej rzeczowo: „to nie tak, to całkiem nie tak!”
Jeżeli jakikolwiek bądź mędrzec spróbuje zdemaskować was, pozostali nie będą go słuchać i potępią go, a to dlatego, że demaskując was udowodnił im głupotę, a tego tłum nie wybacza.
Jeżeli Rosjanin spróbuje wykazać się, zwrócić na siebie uwagę, stwórzcie w tej chwil jak największy szum dźwiękowych efektów, stukajcie obcasami, stawajcie i chodźcie, skrzypcie krzesłami, śmiejcie się, rozmawiajcie, mruczcie co nie bądź pod nosem, kaszlcie i smarczcie, przerywajcie swoimi wystąpieniami, rozmowami, żartami itp. Twórzcie Rosjanom masę drobnych, drażniących niewygód, których oni zrazu nie rozumieją. Kładźcie swoje przedmioty na ich rzeczy, następujcie nim na nogi, oddychajcie nim w twarz, rozmawiajcie wyzywająco głośno. Niech oni stale czują wasz łokieć pod swoim bokiem. Rosjanie tego długo wytrzymać nie mogą. Unikając skandalów oni oddalą się uwalniając wam miejsce … Za specjalny szyk oni uważają trzasnąć drzwiami i odejść. Zapewnijcie im tę możliwość! Uprzejma bezczelność – oto nasza dewiza!
Oskarżajcie w antysemityzmie tych, którzy próbują was zdemaskować. Naklejajcie im etykietę antysemitów i zobaczycie z jakim zadowoleniem pozostali goje podchwycą tę wersję. W ogóle, to wszyscy Rosjanie są antysemitami, ale jak tylko przylepicie tę etykietę jednemu, on robi się natychmiast bezbronny, gdyż wszyscy pozostali rzucają go nam na ofiarę i niszczą go swoimi rękami. A my dajmy wtedy znak na następną ofiarę.
Grajcie na „bólu serca” u Rosjan. Przedstawiajcie siebie jako biednych i nieszczęśliwych, wywołujcie do siebie litość i sympatię, rozpuszczajcie wieści o narodzie – wiecznym męczenniku, o prześladowaniach w przeszłości i dyskryminacji obecnej. Taktyka „biednego Żyda” sprawdzona jest przez tysiąclecia! Niech Rosjanie mają mniej od nas, to i tak wszyscy oni jednakowo pomogą nam mieć więcej od nich. Rosjanie lubią być dobroczyńcami i opiekunami, każdy żebrak stara się być dobroczyńcą, gdyż to go wywyższa. Wielkoduszność u nich jest większa niż istnieje u nich możliwość jej realizacji. Weźcie od nich to, co tylko oni mogą dać: z parszywej owcy – zdrap choćby kosmyk!
Przeprowadźcie wszystkie zjawiska przez graniastosłup naszych interesów, każde zjawisko powinno być rozpatrywane koniecznie z punktu widzenia szkody albo pożytku, którą ono niesie dla Żydów!
Informujcie siebie nawzajem o wszystkim, co może przynosić nam szkodę albo pożytek. Informacja – to świętość świętych! Pieniądze, kadry i informacja – trzy wieloryby, z których powstaje nasza pomyślność!
Święty obowiązek, obowiązek każdego Żyda – podawać do wiadomości innemu Żydowi wszystko to, co zamierzają robić goje. Dzisiaj pomogłeś mi, jutro pomogę tobie – w tym nasza siła.
Bóg nasz obiecał nam władztwo nad światem, my nim władamy. Nasze zadanie, to utrzymać świat w naszych rękach. Trzymajcie w swoich rękach środki propagandy i informacji: prasę , radio, telewizję, kino. Trzeba nam dalej wnikać w aparat kierowniczy partyjny i państwowy. Naokoło dowolnego zagadnienia kształtujcie opinię publiczną z uwzględnieniem naszych zainteresowań narodowych.
Z każdej drobnostki można zrobić problem, a z każdego problemu – drobnostkę. Ani jednego procesu społecznego nie można puszczać na samoistny przebieg. Jeżeli on nie przynosi nam pożytku, zakładajcie mu hamulce albo wymierzajcie go przeciwko gojom, naszym wrogom. Na czele każdego przedsięwzięcie powinniśmy stawać my, żeby poprowadzić go w potrzebnym dla nas kierunku.
Bądźcie w wszyscy liderami, starajcie się być zawsze pierwszymi! Wychowujcie w sobie charakter kierowniczy co godzina, co chwila, na drobiazgach życia codziennego. Nie ustępujcie nikomu w niczym, starajcie się nie ustępować w drobiazgach choćby tym było miejsce w społecznym transporcie albo w kolejce w sklepie.
W każdym kolektywie bierzcie władzę do swoje ręce i kierujcie nim w naszych interesach. Administracyjną i twórczą część produkcyjnego procesu my powinniśmy wykonywać. Niech goje zapewniają wstępną, materialną i techniczną bazę naszej twórczości. Niech oni pilnują czystości w pomieszczeniach robotników i ochraniają owoce naszych prac. Niech oni będą nie wyżsi nad stróża i sprzątaczki.
Do twórczości w drodze wyjątku można dopuścić gojów nierosyjskiego pochodzenia. Nie dopuszczajcie do tego Rosjan! To zawsze będzie dla nas stratą. I nie bójcie się zasłynąć jako nacjonaliści: złudzenie internacjonalizmu zapewni nam obecność osób z małżeństw mieszanych z domieszką żydowskiej krwi, albo w najgorszym przypadku obecność przedstawicieli mniejszości narodowych. Jeżeli macie wakat – bierzcie tylko Żyda.
Jeżeli nie możecie zrobić tego - likwidujcie stanowisko. Jeżeli nie możecie zrobić ani tego ani innego – bierzcie Azjatę. Jeżeli nie ma takiego, bierzcie Polaka, Ukraińca albo w najgorszym razie Białorusina – oni mają swoje rachunki z Rosjanami. Po niewielkiej obróbce zostaną oni waszymi sojusznikami. Wszyscy oni są antysemitami, ale tylko u siebie, w swojej ojczyźnie. W Rosji będzie dla ich korzystnie być internacjonalistami. Tym sposobem oni zapewnią sobie niezbędną sferę istnienia. Wykorzystajcie te ich chęci.
Nie burzcie otwarcie pomników Rosjan z dawnych czasów, ale też nie przywracajcie ich. Przejdą lata i pomniki same zawalą się. A chuligani i „amatorzy dawnych czasów” porozciągają z nich cegiełka po cegiełce. Udawajcie, że nie zauważacie tego, będąc zajęci decyzjami w dużych narodowo-gospodarczych zadaniach. Naród bez historii jest jak dziecko bez rodziców i z niego można ulepić wszystko, co niezbędne, włożyć w niego swój światopogląd, swój obraz myśli.
Takim sposobem mogą być pozbawieni cech indywidualności całe narody; najpierw oni tracą swoją historię i tradycję, a następnie kształtujemy ich na swój obraz i podobieństwo.
Trzymajcie pod nieustanną kontrolą każdy krok wpływowych i myślących perspektywicznie Rosjan. Nie dawajcie im przejść na emeryturę i łączyć się. Nie dopuszczajcie by oni między sobą nawiązywali nawet krótką bezpośrednią łączność, ich kontakty powinny być z nami i przez nas. To dla nas informacja, to jest nasz wpływ. Nie pozwalajcie nim omawiać żadnego zagadnienia bez nas. Tam, gdzie spotka się dwóch Rosjan, powinien być z nimi chociażby jeden Żyd, bądźcie wszechobecni!
Jeżeli nie uda się zablokować i „wysuszyć” młodych i perspektywicznie myślących Rosjan, róbcie ich kierownikami. Wciągajcie ich w swoje towarzystwo, twórzcie naokoło ich gęsty pierścień żydowskiego otoczenia, pozbawiajcie ich kontaktów i znajomości oprócz was. Zmuszajcie ich pobierać się z żydowskimi kobietami i tylko po takim ożenku otwierajcie im „zieloną drogę”. Nie bójcie się, ich wszystkie dzieci będą naszymi, czyj by byczek ani skakał, telenocka będzie nasza.
Pomagając takim Rosjanom, wnosicie wkład w sprawę naszej wspólnoty żydowskiej. Od teraz ich płaca – nasz dochód narodowy. Dla swoich dzieci oni stracą swoje „prawa obywatelskie”, uczucia i umysł – w każdym razie, nie mogą być antysemitami. Współżycie z żydowską kobietą – to jeden z sposobów wciągnięcia utalentowanych Rosjan w sferę naszego wpływu i naszych interesów.
Bierzcie sobie za żony piękne i zdrowe kobiety rosyjskie, niech one przyniosą nam zdrowe potomstwo, niech one poprawiają nasz gatunek. A więc, każdemu perspektywicznie myślącemu Rosjaninowi trzeba podsunąć żydowską przyjaciółkę albo przyjaciela. Jeżeli każdy Rosjanin pociągnie za sobą chociażby jednego Żyda wszyscy zostaniemy urządzeni.
Dawajcie im łapówki, dawajcie prezenty, pójcie koniakiem i wódką, a lepiej pędzonym spirytusem. Za prezenciki i napoje wyskokowe oni sprzedadzą wszystko i swoją Rosję także.
I ostatnia rada. Bądźcie czujni, hiszpańska inkwizycja i niemiecki faszyzm nie powinny powtórzyć się. Gaście w zalążku każde próby przeciwstawienia nas społeczeństwu, niszczcie antyżydowskie tendencje w samym początku, w jakiej by postaci one nie powstawały. Faszyzm jest zjawiskiem nieprzypadkowym, on powstaje tam, gdzie nie doceniamy dążenia miejscowego narodu do bycia gospodarzem swojej ziemi. Faszyzm w sposób ukryty dojrzewa we wszystkich narodach. Na nasze szczęście różni ludzie przychodzą do niego w różny czas i pod różnymi nazwami.
Skupujcie, porywajcie i niszczcie, nie dopuszczajcie do nowego wydania dzieł, ujawniających naszą taktykę i strategię, przedstawiających Żydów w niedobrym świecie, narody gojów nie powinni pamiętać i znać faktycznych przyczyn pogromów Żydów i prześladowań. O tych zagadnieniach oni powinni mieć pojęcie tylko z naszych wersji.
Szczególną uwagę zwracajcie na uparcie nieposłusznych, którzy nie chcą pochylić głowy przed naszą wyższością, nie chcą pracować dla nas i przeciwdziałają się naszej praktyce i polityce. Z takich ludzi wcześniej albo później kształtują się antysemici. Nie pozwalajcie urosnąć małym antysemitom na dużych pogromców! Niech oni w zalążku uschną z ich upartą ideą narodowej cnoty. Demaskujcie ich, kompromitujcie ich pod każdym pretekstem, z każdego powodu, naskakujcie na nich wszystkimi dostępnymi środkami. Na razie oni są samotni, nie mogą się oprzeć naszej jedności, przeciwko naszemu naporowi. Niech oni będą tysiące razy prawi w swoich drobiazgach – wszystko jedno – oni są winni, bo przeszkadzają nam..
Rozszerzajcie przeciwko tym uparciuchom kompromitujące plotki, podawajcie ich reputację w wątpliwość – koniec końców zaczną ich obawiać się też ci, którzy ich popierali, którzy dobrze ich znają, którzy mili o nich piękną opinię i ich podtrzymywali. Pozbawiajcie ich związków i kontaktów, pozbawiajcie ich możliwości skuteczniej pracy, podawajcie w wątpliwość racjonalnego wypełniania przez nich pracy na zajmowanych stanowiskach, izolujcie ich, napuszczajcie przeciwko nim tłum, pozbawiajcie ich wpływowych pozycji w społeczeństwie, prowokujcie ich do konfliktów. Poniżajcie ich, ignorujcie ich, obrażajcie ich niesprawiedliwością nagród i kar, a kiedy oni protestują, oskarżajcie ich o nieposłuszeństwo, w naruszenie subordynacji, opryskliwość i kłótliwość.
Wzywajcie ich pod osąd społeczności i administracji, ciągnijcie ich po komitetach partyjnych, na milicję, a jeżeli tylko można – pod sąd.
Jeżeli wy jesteście starsi wiekiem – oskarżajcie ich o naruszeniu zasad szacunku do starszych, jeżeli zaś jesteście z nimi równi wiekiem, to oskarżajcie ich o naruszeniu zasad braterstwa i koniecznie o zasady internacjonalizmu. Wydajność takiego postępowania sprawdzona jest przez wiele pokoleń. Tak postępują wszyscy tak nazywani „wyzyskiwacze”, skłaniani potrzebą trzymania narodów w zależności. Przede wszystkim – oskarżyć. Niech oni się usprawiedliwiają. Ten, kto usprawiedliwia się – już jest w połowie winny!
Jeżeli nadarza się możliwość, podprowadzajcie ich zachowanie pod polityczną platformę, piszcie na nich doniesienia i anonimy, oskarżajcie ich o aspołeczne zachowanie i o ekonomiczny sabotaż. Prowokujcie ich do wystąpienia przeciwko władzy państwowej, a następnie niszczcie za pomocą władzy państwowej.
Prawo do przywilejów i spokojnego życia otrzymuje tylko ten, kto potulnie idzie za nami i razem z nami. Ten, kto chce iść swoimi, niezależnymi drogami, jest potencjalnie niebezpieczny i powinien być pozbawiany wszelkiej pomocy i środków do życia.
Albo nasz porządek, albo pełna dezorganizacja. Tam, gdzie chcą obejść się bez nas, powinien być chaos! Róbcie tak, by nieład trwał dopóty, aż wymęczone goje, wpadłszy w rozpacz, nie poproszą nas byśmy wzięli władzę w swoje ręce i zapewnili im spokojne życie.
Goje powinni pracować pod naszym kierownictwem i przynosić korzyść nam. Ten, kto nie przynosi nam korzyści powinien zostać wypędzonym. Poza naszymi interesami nie ma społecznego pożytku! Ten, kto nie z nami, – ten przeciwko nam! Oko za oko! Ząb za ząb! Tak uczył Mojżesz, tak żyli nasi przodkowie. Tak i my będziemy żyć. Zemsta – święte uczucie, ona kształci charakter, zatwierdza człowieka. Wyrzućcie z siebie poczucie uległości i rezygnacji w stosunku do sprawców uchybień wobec nas. Hasła chrześcijańskiej litości, rezygnacji, uniżoności i samowyrzeczenia pozostawcie głupim gojom – oni godne są właśnie tego.
Wśród gojów głoście, krzewcie chrześcijańskie „cnoty”, sami zaś zostawajcie nieprzejednanymi w duchu i twardymi w postępowaniu. Bądźcie nieprzejednani w stosunku do naszych wrogów! Jeżeli im wybaczycie małą krzywdę dzisiaj, jutro oni wyrządzą wam dużą. Nie przyzwyczajajcie się sami do krzywd, a innym odbierajcie chęć czynienia krzywdy nam.
Niech goje namawiają przyjaciel przyjaciela do ostrożności, umiarkowanego charakteru i elastyczności w stosunku do nas. Niech oni ostrożnie powstrzymują nasz napór. Powinniśmy działać stanowczo i szybko stawiając ich zawsze przed faktami dokonanymi. Niech oni z tego powodu prowadzą długie niepłodne dyskusje, przeciwko naszym metodom oni nie mają broni. Póki oni swą wolą decyzją zrobią jedną sprawę, póki dojdą do sedna sprawy, umówią się i zrobią, to my dokonamy dziesięć ważniejszych spraw. Niech ich opór będzie dla nas niezbędnym bodźcem, ale nie hamulcem. Ich opór jest nam niezbędnym dla podtrzymania ducha bojowego i gotowości, ale do niczego więcej.
Nigdy nie osłabiajcie naporu. Czym twardszy opór gojów, tym znaczniejsze nasze wydatki, tym większe powinny być nasze dochody i nasze nakłady. Nasz dzisiejszy zysk powinien rekompensować możliwe straty w przyszłych pogromach, które od czasu do czasu odbywają się w każdym kraju. Niech goje dzisiaj płacą za to, że gdziekolwiek wezmą część swojego z powrotem.
Zawsze powinniśmy być zawsze gotowi uciec od gniewu i nienawiści gojów, pójść tam, gdzie nas przyjmą z nadzieją ożywienia ekonomiki naszymi kapitałami.
Okresowa zmiana krajów w poszukiwaniu bardziej sprzyjających warunków istnienia stają się częścią naszej strategii. Na tym polega symbol „wiecznego Żyda – Ahaswera, nieustannego optymisty i wiecznego wędrowca.
Ale iść powinniśmy, jeżeli trzeba będzie, nie biedni i chorzy, lecz zdrowi i bogaci. Pieniądze – to nasze nogi.
Przesuwamy swój punkt ciężkości tam, gdzie najpierw przeprowadzone są nasze pieniądze, nasz kapitał.
Wzmocniwszy się materialnie w krajach rozproszenia, zebrawszy od nich swoją daninę, od czasu do czasu mamy zamiar spotkać się na ziemi swoich przodków dlatego, żeby wzmocnić naszego ducha, nasze siły, nasze symbole, naszą wiarę w jedność.
Mamy zamiar dlatego tam się spotkać, żeby znowu rozejść się. I tak po wszystkie wieki.
Rozdział 51
Uchwała zgromadzenia ogólnego ONZ (1975 rok). Syjonizm jak forma rasizmu i rasowej dyskryminacji. Międzynarodowy referat o przestępstwach syjonizmu wobec ludzkości.
Sionskije protokóły – oto przepaść talmudycznej nienawiści do ludzkości.
- F. Szarapow
10 listopada 1975 roku zgromadzenie ogólne ONZ na XXX sesji po wolnej dyskusji przyjęło większością głosów uchwałę, uznająca syjonizm, jak formę rasizmu i rasowej dyskryminacji. Poniżej jest publikowany pełny tekst tej uchwały.
LIKWIDACJA WSZYSTKICH FORM RASOWEJ DYSKRYMINACJI
Zgromadzenie ogólne,
- powołując się na swoją uchwałę 1904 (XVIII) z 20 listopada 1963 roku, w której ogłasza się Deklarację Organizacji Narodów Zjednoczonych o likwidacji wszelkich, wszystkich form dyskryminacji rasowej, a w szczególności na oświadczenie zawarte w niej o tym, że „każda teoria rasowej różnicy albo wyższości pod względem naukowym jest fałszywa, moralnie karygodna, społecznie niesprawiedliwa i niebezpieczna”, i na wyrażony w niej niepokój w związku z „przejawami dyskryminacji rasowej, pomimo wszystko jeszcze mającymi miejsce w pewnych rejonach świata, i która w szeregu przypadków zaprowadzana jest przez rządy oddzielnych krajów drogą ustawową, administracyjną albo przy pomocy innych rozporządzeń”,
- przypominając także, że w swojej rezolucji 3151 G (XXVIII) z 14 grudnia 1973 roku Zgromadzenie Ogólne zganiło wśród innych niecny związek między południowoafrykańskim rasizmem a syjonizmem,
- odnotowując Meksykańską Deklarację 1975 roku o równości kobiet i ich wkładzie w rozwój i pokój, proklamowaną przez Światową Konferencją w ramach Międzynarodowego Roku Kobiet, przebiegającą w Meksyku od 19 czerwca do 2 lipca 1975 roku, w której ogłoszona została zasada, mówiąca, że „międzynarodowa współpraca i pokój wymagają osiągnięcia wyzwolenia narodowego i niepodległości, zniszczenia kolonializmu i neokolonializm, obcej okupacji, syjonizmu, apartheidu i rasowej dyskryminacji we wszyscy jej formach, a także uznania godności każdego z narodów i ich prawa do samookreślenia”,
- odnotowując także uchwałę 77 (XII), przyjętą przez Zgromadzenie przywódców państw i rządów Organizacji Jedności Afrykańskiej na jej dwunastej kolejnej sesji, odbytej w Kampali od 28 lipca do 1 sierpnia 1975 roku, w której mówi się, „że rasistowski reżim w okupowanej Palestynie i rasistowskie reżymy w Zimbabwe i Południowej Afryce posiadają jednakowe imperialistyczne pochodzenie, stawiają sobie jednolite cele, posiadają analogiczną rasistowską strukturę i pojawiają się jako ogranicznie związane ze swoją polityką skierowanej na tłumienia godności i naruszanie zasady nietykalności ludzkiej osobowości”,
- odnotowując także polityczną deklarację i strategię umocnienia międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa, solidarności i pomocy wzajemnej między niezaangażowanymi krajami, przyjętą na konferencji ministrów spraw zagranicznych niezaangażowanych krajów, odbywającej się w Limie od 25 do 30 sierpnia 1975 roku, która w najbardziej stanowczy sposób zganiła syjonizm, jak groźbę dla międzynarodowego pokoju i
- bezpieczeństwa, i wezwała wszystkie kraje do wystąpienia przeciwko tej rasistowskiej i imperialistycznej ideologii,
- postanawia, że syjonizm stanowi formę rasizmu i rasowej dyskryminacji.
2400-ne posiedzenie plenarne,
10 listopada 1975 r.
Sprawozdanie Specjalnego Komitetu ONZ z 1 października 1976 r. z dochodzenia w sprawie naruszania praw człowieka w działaniach Izraela w stosunku ludności okupowanych terytoriów (przywodzi się ze skrótami – Oleg Płatonow)
ORGANIZACJA NARODÓW ZJEDNOCZONYCH
ZGROMADZENIE OGÓLNE A/ 31 / 218 1 październik 1976
Trzydziesta pierwsza sesja
Punkt 55 porządku dziennego
Sprawozdanie Specjalnego Komitetu do spraw dochodzenia naruszania praw człowieka w działaniach Izraela w stosunku do ludności okupowanych terytoriów.
Notatka Sekretarza Generalnego.
Sekretarz generalny na honor skierowania do członków Zgromadzenia Ogólnego dokładane sprawozdanie, przedstawione mu przez Specjalny Komitet do spraw dochodzenia naruszania praw człowieka w działaniach Izraela w stosunku do ludności okupowanych terytoriów zgodnie z punktem 11 uchwały 3525 a (XXX) z 15 grudnia 1975 roku.
PISMO TOWARZYSZĄCE
Do
Jego Ekscelencji Kurta Waldheima, Sekretarza Generalnemu Organizacji Narodów Zjednoczonych .
New York, 17 września 1976 roku
Sir,
Zgodnie z uchwałami 3525 a i z (XXX) Zgromadzenia Ogólnego Specjalny Komitet do sprawy dochodzenia naruszania praw człowieka w działaniach Izraela w stosunku do ludności okupowanych terytoriów mam zaszczyt przedstawić dokładane sprawozdanie, przygotowane zgodnie z postanowieniami uchwały Zgromadzenia Ogólnego 2443 (XXIII), 2546 (XXIV), 2727 (XXV), 2851 (XXVI), 3005 (XXVII), 3092 w (XXVIII), 3240 a i z (XXIX) i 3525 a i z (XXX).
Niniejsze sprawozdanie jest ósmym sprawozdaniem, przedstawianym przez Specjalny Komitet, w sprawie sytuacji, powstałej w czerwcu 1967 roku i odtąd nieustannie pogarszającej się. Mimo licznych prób międzynarodowej społeczności, by w sposób polityczny usunąć bliskowschodni problem i zapewnić sprawiedliwy i trwały pokój w tym rejonie i, być może, że z powodu koncentracji tych wysiłków na politycznych aspektach problemu sytuacji Palestyńczyków i innej ludności cywilnej na terytoriach okupowanych w rezultacie działań wojennych w czerwcu 1967 roku, nie poświęca się takiej uwagi problemowi, na który on zasługuje. Tę sytuację, jak się wydaje, można tłumaczyć poczuciem uspokojenia, wywoływanym przypuszczeniem, że sytuacja tej ludności nie jest taka zła, jak można byłoby oczekiwać. Może też to objaśniać pełną niewiedzą faktów i realności życia codziennego, z którymi zderza się ludność, mieszkająca na okupowanych terytoriach, jaki i te setki tysięcy ludzi, którzy mają osobisty stosunek do tego terytoriom, ale którzy są pozbawieni prawa do powrotu do swojej ziemi rodzinnej. Niniejszym sprawozdaniem Komitet Specjalny przedstawia rzeczywistą sytuację istniejącą na tych terytoriach przedkładając wykaz niezbitych wiadomości o wydarzeniach, które miały miejsce od dnia przyjęcia ostatniego referatu Komitetu Specjalnego z 13 października 1975 roku. W rozdziale VI, zatytułowanym „Wnioski”, Komitet Specjalny rozpatruje sytuację powstałą na okupowanych terytoriach w jej historycznej perspektywie próbując przedstawić jej ewolucję w ciągu wszystkich lat od chwili początku okupacji tych terytoriów. Wydarzenia, zaszłe w ciągu rozpatrywanego okresu, dają powód dla poważnego niepokoju. Przemoc i manifestacje przeciwko okupacji stały się codziennym zjawiskiem w okresie od listopada 1975 roku i po lipiec 1976 roku. Czternaście więzień, w których są pozamykali Palestyńczycy i inne osoby z okupowanych terytoriów, są przepełnione i w ostatnich dziewięciu miesiącach doszło przynajmniej do trzech buntów w więzieniach.
W następującym sprawozdaniu po raz pierwszy poświęca się uwagę sytuacji aresztowanych osób. Z samego początku swojej pracy w 1970 roku Komitet Specjalny otrzymuje liczne zawiadomienia o złym traktowaniu aresztantów. Powaga tych oskarżeń i powstających aktualnie problemów z powodu nieobecności potwierdzających dowodów wymagała szczególnej uwagi i ostrożności ze strony Komitetu Specjalnego przy przygotowywaniu tego sprawozdania. W swoich próbach poszerzenia swojej wiedzy o istniejącej sytuacji Komitet Specjalny przedsięwziął wyjątkowy krok zapraszając do wystąpienia w Komitecie Specjalnym izraelskiej prawniczki pani Felicji Langer, która jest regularnie wymieniana jako obrońca Palestyńczyków i innych osób oskarżonych i stawianych przed sądami wojennymi. W ciągu pięciu posiedzeń, w lipcu 1976 roku, Komitet Specjalny wysłuchał odczytu pani Langer o jej pracy i szczegółowo wypytał ją o ustalone według prawa procedury traktowania zatrzymanych osób, a także o stosowanej w tych procedurach praktyce. Komitet Specjalny przedstawił uwadze pani Langer szereg przypadków, wybranych z protokołów Komitetu Specjalnego i mających miejsce w ciągu całego okresu okupacji, dlatego, żeby uzyskać jasne pojęcie o praktyce stosowanej w przebiegu tych wszystkich lat.
W uchwale 3525 z (XXX) Zgromadzenie prosiło Komitet Specjalny о przeprowadzenie badań charakteru, wielkości i wartości uszczerbku, poniesionego przez miasto Quneitra. W rozdziale V swego referatu Specjalny Komitet przedstawia swoje wnioski z tych badań, które są zawarte w dodatku III. Specjalny Komitet jest zadowolony z skrupulatności i ścisłości wyznaczonego dla tego celu eksperta pana Edwarda Grunera, a także z jego zawodowej uczciwości i bezstronności. Grupa kierowana przez pana Grunera mieszkała w mieście Quneitra przez cztery miesiące; w tym czasie sprawdzono wszystkie budynki, które kiedykolwiek były częścią tego miasta. Ich obserwacje, z całą pewnością, nie wywołują wątpliwości.
W swoich końcowych uwagach Specjalny Komitet wyraził ubolewanie, że międzynarodowa społeczność pozwoliła sobie na obojętność wobec losu ludności cywilnej okupowanych terytoriów.
III. MANDAT
- Zgromadzenie ogólne w uchwale 2443 (XXIII), zatytułowanej „Szacunek i realizacja praw człowieka na okupowanych terytoriach”, postanowiła powołać Komitet Specjalny do spraw dochodzenia naruszania prawa człowieka działaniami Izraela wobec ludności terytoriów okupowanych z powołaniem w jego skład przedstawicieli trzech państw członkowskich.
- Mandat Komitetu Specjalnego, jak on jest przedstawiony w powyższej uchwale, polegał na „prześledzeniu działań Izraela w stosunku do ludności okupowanych terytoriów, dotyczących praw człowieka”.
- Objaśniając swój mandat, Komitet Specjalny w swoim pierwszym sprawozdaniu ustalił, że:
- do terytoriów, które powinno rozpatrywać się jak okupowane terytoria, odnoszą się rejony, znajdujące się pod izraelską okupacją, a mianowicie Wzgórza, zachodni brzeg Jordanu (włączając Wschodnią Jerozolimę), sektor Gazy i Półwyspu Synajskiego. Po realizacji egipsko-izraelskiego porozumienia o rozdzieleniu wojsk z 18 stycznia 1974 roku i porozumienia o rozdzieleniu izraelskich i syryjskich wojsk z 31 maja 1974 roku granice rejonów, znajdujących się pod okupacją, zostały zmienione, jak to odznaczono na mapach, dołączonych do tych porozumień;
- do osób, podpadających pod działanie uchwały 2443 (XXIII), a zatem, będących uznanymi za przedmiot dochodzenia Komitetu Specjalnego, odnosi się ludność, zamieszkująca na stałe w rejonach okupowanych w rezultacie działań wojennych w czerwcu 1967 roku i te osoby, które zazwyczaj zamieszkiwały te okupowane rejony i które porzuciły te rejony w rezultacie działań wojennych. Komitet Specjalny jednakże zaznaczył, że uchwała 2443 (XXIII) mówi o „ludności” bez uściślenia jakiejkolwiek oddzielnej grupy ludności z okupowanych terytoriów;
- „prawa człowieka” ludności okupowanych terytoriów składają się z dwóch elementów, a mianowicie tych praw, które Rada Bezpieczeństwa nazywa jako „istotne i niezaprzeczalne prawa człowieka” w swojej uchwale 237 (1967) z 14 czerwca 1967 roku, i z praw, które wynikają z obrony tych praw, które uznaje prawo międzynarodowe w wyjątkowych okolicznościach takich, jak okupacja i w warunkach wojennych obejmujące jeńców wojennych. W zgodności z uchwałą 3005 (XXVII) Zgromadzenia Ogólnego Komitetowi Specjalnemu zostało polecone rozpatrywanie oświadczeń tyczących się eksploatacji i rozgrabienia zasobów na okupowanych terytoriach; rozgrabienia zabytków archeologicznych, jak też rabunków i zniszczeń elementów dziedzictwa kulturowego okupowanych terytoriów i ingerencji w wolność odprawiania obrządków religijnych w miejscach świętych na okupowanych terytoriach.
- WNIOSKI
- We wszystkich sprawozdaniach, począwszy od pierwszego sprawozdania w 1970 roku (A/ 8089, A/ 8389 i Add.1, A/ 8828, A/ 9148 i Add.1, A/ 9817, A/ 10272), Komitet Specjalny oświadczał, że źródła głównego problemu naruszania praw człowieka ludności okupowanych terytoriów, leżą w polityce, prowadzonej przez rząd Izraela i skierowanej na realizację procesu aneksji tych terytoriów. Jak zostało wykazane, ten proces jest wynikiem szeregu prostych albo pokrętnych sposobów realizowanych w praktyce. Najbardziej poważnym z prostych sposobów było stworzenie izraelskich osiedli, zgodnie z wcześniej zaaprobowanymi planami rządu, i przeniesienie się obywateli Izraela do tych osiedli. Informacje, rozpatrywane przez Komitet Specjalny, świadczą tym, że do chwili obecnej na okupowanych terytoriach powstało 61 osiedli. Drugi zwykły sposób postępowania polega w stałej odmowie rządu Izraela uznania prawa do powrotu tym osobom, które uciekły z okupowanych terytoriów w czasie działań wojennych w czerwcu 1967 roku i w rezultacie tych działań. Przykładami środków pośrednich stają się zbytecznie surowe poczynania stosowane przez okupujące mocarstwo dla stłumienia wszelkich manifestacji albo protestów przeciwko okupacji, włączając w to takie represje, jak zniszczenie domów i zakaz eksportu rolniczych produktów. W każdym z swoich sprawozdań Komitet Specjalny przeprowadzał wystarczające i nie do obalenia dowody istnienia takiego postępowania władz okupacyjnych i tego faktu, że to postępowanie władz staje się istotną częścią polityki i praktyki prowadzonych przez rząd Izraela na okupowanych terytoriach. Rząd Izraela kontynuował tę politykę i w szczególności politykę aneksji i zasiedlenia ziem, która jest sprzeczna z duchem i literą czwartej konwencji genewskiej. Komitet Specjalny zwraca uwagę, w szczególności, na pozycję 47 i na konsekwencje wypływające z tej konwencji, o tym, że wojenna okupacja staje się stanem czasowym do czasu ostatecznego pokojowego uregulowania, które przerywa stan wojny.
- Jak ogłosił Komitet Specjalny w swoim drugim sprawozdaniu (A/ 8389), to u podstawy takiej polityki, przeprowadzanej przez Izrael na okupowanych terytoriach, leży tak nazywana „doktryna ojczyzny”, proklamowana przez rząd Izraela i podtrzymana przez decyzję parlamentarnej opozycji. Zgodnie z tą doktryną terytoria, okupowane w wyniku działań wojennych w czerwcu 1967 roku, stają się częścią naturalnych granic państwa Izraela i dlatego w pojęciu prawa międzynarodowego i zgodnie z tą doktryną nie są uważane za terytoria okupowane. Obywatele zamieszkujący te terytoria – Palestyńczycy – zostali pozostawieni na tych terytoriach tylko z łaski. Ta doktryna całkowicie nie wytrzymująca krytyki, nie otrzymała nawet milczącego przyzwolenia w rezolucji Zgromadzenia Ogólnego, zgodnie z którą było utworzone państwo Izrael.
- W punkcie 47 tego też sprawozdania Komitet Specjalny jako dowód istnienia takiej polityki przedstawił fakt stworzenia przez rząd Izraela komitetu pod nazwą „Ministerialny komitet do spraw zasiedlenia okupowanych terytoriów” pod przewodnictwem ministra bez teki pana Israela Galili. Otrzymana w tym czasie informacja potwierdziła ten fakt, że temu właśnie Komitetowi zostało powierzone zadanie realizacji polityki rządu Izraela przy zasiedlaniu okupowanych terytoriów. W 1976 roku niezaprzeczalnie została dowiedziona ta polityka rządu Izraela przez „incydent kaddumski”. Ten incydent nastąpił w rezultacie stworzenia osiedla na zachód od Nabłusa przez grupę izraelskich obywateli, znanej pod nazwą Gusz Jemunim (scharakteryzowana w sprawozdaniu jako grupa polityczno-religijna), bez jakichkolwiek sankcji ze strony rządu. To osiedle powstałe w listopadzie‑grudniu 1975 roku w pobliżu izraelskiego obozu wojennego, wywołało szereg oświadczeń od strony członków rządu, włączając w to premiera Rabina, przedstawiające politykę rządu Izraela w sprawie zasiedlenia okupowanych terytoriów. Osiedle Kadduma było oficjalnie scharakteryzowane jako „bezprawne” i osadnikom zaproponowano alternatywne miejsca na okupowanych terytoriach, jednak oni odmówili porzucenia Kaddum z tej przyczyny, że ich ruch poświęcił się sprawie zasiedlenia „serca Samarii”, tj. północnych części zachodniego brzegu. Do czasu przyjęcia niniejszego sprawozdania osiedle Kaddum znajdowało się w całości jeszcze tam, gdzie je założono.
- Specjalny komitet uważnie obserwował jak dochodziła do skutku ta polityka aneksji i zasiedlenia. W swoim drugim (A/ 8389, punkt 48, str. 28) i czwartym sprawozdaniu (A/ 8828, punkt 91) Komitet Specjalny zaznaczył, że rząd Izraela tłumaczy podejmowane przez siebie sposoby prowadzenia tej polityki względami bezpieczeństwa. W swoim czwartym sprawozdaniu Komitet Specjalny wylicza te sposoby w następującym porządku:
- przesiedlanie osób z okupowanych terytoriów zgodnie z tak zwanymi rozkazami o deportacji, włączając w to specjalistów i miejscowych kierowników, z których niektórzy występowali przed Komitetem Specjalnym
- przesiedlenie kilku tysięcy ludzi z ich mieszkań do innych części okupowanego terytorium, jak to było, na przykład, w wypadku okupacji Jerozolimy i sektora Gazy
- wywłaszczenie z własności, obejmując własność, która należała do osób wysiedlonym ze swoich mieszkań z takich miejsc jak sektor Gazy (rejon Rafiach i Akraba)
- stworzenie izraelskich osiedli na okupowanych terytoriach i przemieszczenie obywateli izraelskich do tych osiedli
- niszczenie mieszkań
- administracyjne aresztowania, w szczególności miejscowych kierowników
- odmowa prawa do powrotu do swoich mieszkań tym osobom, które porzuciły okupowane terytoria w rezultacie działań wojennych w czerwcu 1967 lata, a także deportowanym albo wyrzucanym siłą z miejsc zamieszkania, o czym, w szczególności, świadczy korespondencja w tych sprawach od czerwca do października 1967 roku.
- Uwzględniając ten fakt, że wojenna okupacja trwa już dziesiąty rok, Komitet Specjalny, oprócz przedstawienia analitycznego materiału w punktach 25-315 (wyżej), rozpatrzył dokładnie przyczyny, które mimo przedłużania się okresu okupacji i jej nieuchronnych następstw, przyprowadziły do poważnego pogorszeniu sytuacji na okupowanych terytoriach. Te przyczyny polegają na:
- polityce aneksji i zasiedlenia, przeprowadzanej przez rząd Izraela
- praktyce traktowania zatrzymanych osób i
- oporze ludności cywilnej przeciwko poczynaniom podejmowanym przez rząd w celu realizacji tej polityki.
- W późniejszych punktach Komitet Specjalny analizuje znajdujące się w jego posiadaniu informację według tych trzech punktów.
- Polityka aneksji i zasiedlenia
- Uzyskana przez Komitet Specjalny informacja świadczy o tym, że członkowie rządu Izraela, jak i to robili w ubiegłe lata, kontynuują składanie oświadczeń, potwierdzające rządową politykę aneksji i zasiedlenia. W tych oświadczeniach niejeden raz czynione są odesłania do „zasadniczego prawa” obywateli Izraela do tworzenia osiedli w dowolnych częściach okupowanych terytoriów. Inne oświadczenia oddają zamiar rządu Izraela utrzymania tych rejonów, w których zostały utworzone te osiedla. Tak, premier-minister pan Rabin w kwietniu 1976 roku oświadczył, że „osiedla zostały pobudowane nie dlatego, żeby je znowu burzyć”; pan Allon, minister spraw zagranicznych, w czerwcu 1976 lata oświadczył, że „te osiedla zostały stworzone nie dlatego, żeby je porzucać”. Te oświadczenia nie różnią się od oświadczeń poprzedniego rządu Izraela. W swoim trzecim sprawozdaniu Komitet Specjalny zacytował oświadczenie premier-ministra pani Meier, które podała gazeta „Jeruzalem post” w październiku 1971 roku, że „nasze granice ustalają ludzie, którzy żyją wewnątrz nich. Skoro wycofamy się, to granica cofnie się razem z nami. W tym przypadku powstaje groźba, że ktoś inny ustali granice dla nas” (A/8389/Add.1, punkt 11).
- Oprócz takich oświadczeń, potwierdzających istnienie polityki aneksji i zasiedlenia, inne wiadomości potwierdziły twierdzenia o dalszym ciągu realizacji takiej polityki. Na przykład, informacja, otrzymywana przez Komitet Specjalny, potwierdza fakt opracowania w ciągu tego roku planu dalszego zasiedlenia okupowanych terytoriów i początki jego realizacji. Po ogłoszeniu, przez Agencję Żydowską, w listopadzie 1975 roku zawiadomienia o zakończeniu, w ciągu dwóch lat, planu tworzenia szeregu nowych osiedli, w kwietniu 1976 roku zakomunikowano, że Ministerialny Komitet do spraw zasiedlenia okupowanych terytoriów zaaprobował plan stworzenia w 1976 i 1977 roku 29 osiedli, z których 20 powinno znajdować się na okupowanych terytoriach. Ten plan, który, zgodnie z uzyskanymi wiadomościami, był omawiany na początku maja 1976 roku przez panów: Galili – przewodniczącego Komitetu do spraw zasiedlenia, Rabina – premiera, Ałłonom – ministra spraw zagranicznych i Péreza – ministra obrony, otrzymał ostateczną aprobatę i jego realizację rozpoczęło w czerwcu 1976 roku po uzyskaniu pozwolenia na budowę jednego osiedla w rejonie Kfar Etzion, a drugiego – na rejonie Latrun.
- To potwierdza się dodatkowymi oświadczeniami, złożonymi w grudniu 1975 roku przez pana Ofiera, ministra budownictwa mieszkaniowego, o tym, że od czasu okupacji na okupowanych terytoriach zostało zbudowane 3859 mieszkań. W maju 1976 roku dyrektor generalny Departamentu dla Spraw Zasiedlenia Federacji Syjonistycznej (półoficjalnego organu) pan Admoni ogłosił o tym, że od 1967 roku na okupowanych terytoriach zostało zbudowane 64 punktów zasiedlenia.
- Informacje, otrzymane przez Komitet Specjalny, świadczą o dalszym ciągu stosowania metod zdobywania ziem na okupowanych terytoriach. Te metody można klasyfikować jako zdobywanie , jawne wywłaszczenie i wywłaszczenie z wypłatą rekompensacji. Ziemia, przywłaszczana za pomocą tych metod, znajduje się w tych rejonach, gdzie zostały zbudowane osiedla. W swoim piątym sprawozdaniu Komitet Specjalny podkreślił sytuację prawną w świetle prawa międzynarodowego, tyczącą dysponowania mieniem na terytoriach okupowanych (A/ 9148, rozdział I). Zakupu ziemi dokonują takie półoficjalne organy, jak organizacja „Ziemia Izraela” i Federacja Syjonistyczna. W październiku 1975 roku doszły do Komisji wiadomości o zakupach ziemi na obszarze Nebi Samwil (znajdującym się na północ, bezpośrednio poza granicami Jerozolimy) i na obszarze Kchan el-Achmar, na wschód od Jerozolimy. Niebi Samwił, to arabska wieś, teraz obrócona w ruinę, gdzie zgodnie z planem, zaaprobowanym we wrześniu 1972 roku, zostanie zbudowane 8000 mieszkań (A/ 9148, punkt 59).
- W ubiegłych latach w tych regionach już była wykupywana ziemia. Komitet Specjalny w swoim drugim sprawozdaniu powoływał się na oświadczenie przedstawiciela Żydowskiego Funduszu Narodowego, wygłoszone w kwietniu 1971 roku, o tym, że ten fundusz kupował ziemie w tym rejonie i w rejonach Jerozolimy i Kfar Etzion (na południowy wschód od Jerozolimy) w przebiegu ubiegłych dwóch lat. Kchan el-Achmar rozmieszczona jest przy drodze Jerozolima – Jerycho, lecz decyzja o założeniu izraelskiego osiedlania (znanego pod nazwą Maale-Chadumin) została podjęta przez rząd Izraela w listopadzie 1974 roku. W swoim ostatnim sprawozdaniu Komitet Specjalny podał szczegóły utworzenia tego osiedla, które założone było na zagarniętym odcinku ziemi o powierzchni kilku tysięcy dunamów (jeden dunam = 1/4 akra = 1000 metrów kwadratowych). Obszar ten nieco wcześniej został ogłoszony przez izraelskie wojsko „rejonem zamkniętym” (A/ 10272, punkt 78). W styczniu 1976 roku izraelska prasa zawiadomiła o „przygotowywaniu” jeszcze następnych 650 dunamów ziemi pod zasiedlenia i o pozwoleniu na stworzenie czterech „dużych przedsiębiorstw”. W listopadzie 1975 roku izraelska prasa znów zawiadomiła o wywłaszczeniu ziemi na obszarze Kfar Etzion, znajdującej się między trzema osiedlami. W styczniu 1976 roku zakomunikowała prasa o wywłaszczeniu ziemi w Rafate, znajdującym się bezpośrednio na południe od Ramallacha i na północ od Jerozolimy. A marcu 1976 roku w tym rejonie Żydowski Fundusz Narodowy (jeszcze jedna półoficjalna organizacja) dokonał transakcji zakupu ziemi za „dziesiątków milionów izraelskich funtów”.
- Zgodnie z informacją, otrzymywaną przez Komitet Specjalny, w rejonie Gazy trwa wywłaszczenie ziem. W południowej części obszaru Gazy ten proces przechodzi równolegle z wyprowadzką dotychczasowych mieszkańców. Specjalny Komitet po raz pierwszy zawiadomił o procesie aneksji i zasiedleniu tego rejonu w swoim drugim sprawozdaniu w 1971 roku, podając, że w tym czasie kilka tysięcy dotychczasowych tamtejszych mieszkańców wypędzono z trzech dużych obozów uchodźców w rejonie Gazy i Rafalch (A/ 8389, punkt 48). W swoich późniejszych sprawozdaniach (A/8389/Add.1, punkty 17 - 20; A/ 8828, punkty 42 - 45; A/ 10272, punkty 41 - 45) Komitet Specjalny podał wiadomości o kolejnej realizacji takich poczynań i informację, która zaczęła być znana w październiku 1972 roku, o szczegółowym planie, przedstawionym z rozkazu Ministerstwa Obrony, odnoszącym się do utworzenia miasta i o decyzji zbudowania w tym rejonie „rejonowego centrum”, przyjętym w grudniu tegoż roku po dyskusji w rządzie (A/ 9148, punkt 68). Zgodnie z informacją, otrzymywaną przez Komitet Specjalny, proces wygnania mieszkańców rejonu Rafach trwa. W grudniu 1975 roku pan Toledano, doradca premiera do spraw po arabskich , wspomniał o zaproponowanym miejscowym mieszkańcom „kompleksowym rozwiązaniu”, o odmowie uznania pretensji, zgłaszanych przez dotychczasowych mieszkańców, do posiadania ziemi, pretensji, które rząd Izraela uważa za bezpodstawne. Jednak w marcu 1976 roku 22 beduińskie rodziny odmówiły przyjęcia oferowanych im pieniędzy za ziemię i samowolnie rozsiadły się na jednej z dojazdowych dróg do Jamitu, izraelskiego osiedla w tym rejonie.
- Informacja, będąca w rozpatrywaniu przez Komitetu Specjalny, świadczy o ciągu dalszym procesu aneksji okupowanej części Jerozolimy. W swoim drugim sprawozdaniu (A/ 8389, punkt 48 d, str. 38) Komitet Specjalny zawiadamiał o szczegółach opublikowanego w marcu 1971 roku „planie generalnym” budowy pomieszczeń mieszkalnych w okupowanej Jerozolimie, zaproponowanego przez pana Szarefa, będącego w tym czasie Ministrem Budownictwa Mieszkaniowego. W tym czasie też ogłoszono, że budownictwo mieszkań będzie dochodziło do skutku na wywłaszczanych ziemiach, które wówczas należały do Arabów w od 74% do 80%. Zgodnie z oświadczeniem pana Kolleka, mera Jerozolimy, do tego czasu z Jerozolimy usunięto 4000 Arabów (A/ 8389, punkt 48 h). W październiku 1975 roku do żydowskiego kwartału okupowanej Jerozolimy przeniosło się 160 rodzin żydowskich, a liczono, że do 1977 roku przeniesie się jeszcze 400 rodzin z przewidywanej ogólnej ilości 700 rodzin. W tym samym czasie zakomunikowano o planach stworzenia trzech dużych osiedli i 10 nowych osiedli podmiejskich poza granicami miasta Jerozolimy na terytorium okupowanym w 1967 roku. Zgodnie z projektem Ministerstwa Budownictwa Mieszkaniowego, te osiedla powinny przyjąć, ogólnie rzecz biorąc, około 9000 mieszkańców, oprócz osiedla podmiejskiego w pobliżu Bejt Dżałła poza granicami Jerozolimy, liczącego 200 willi i znajdującego się na południe od miasta. W grudniu 1975 roku Minister Budownictwa Mieszkaniowego, poruszając sprawę Jerozolimy, oświadczył, że zasiedlenie Jerozolimy i jej okolic przez Żydów stawało się „zagadnieniem najpilniejszej uwagi”. Mówiono też o tym, że on zgłosił, że ten proces będzie dochodził do skutku w miarę usuwania arabskich mieszkańców Jerozolimy. 26 grudnia 1975 roku gazeta „Jeruzalem post” zawiadomiła o oświadczeniu pana Piellega, przedstawiciela Towarzystwa Przebudowy Żydowskiego Kwartału, wygłoszonym przez niego na konferencji prasowej, o tym, że „podstawowe czynniki, powstrzymujące tempo prac, polegały na tym, że wszystkie place budowy trzeba było od samego początku poddać sprawdzeniu archeologom, a także przeprowadzić pertraktacje z arabskimi mieszkańcami kwartału w sprawie rekompensat za ich ewakuację. Dzisiaj w kwartale mieszka tylko 20 arabskich rodzin i jest jeszcze około 70 sklepów należących do Arabów. W ciągu ostatnich ośmiu lat zostało ewakuowanych mniej więcej 6000 arabskich mieszkańców. Urzędnicy Towarzystwa mówią, że dosłownie w każdym przypadku otrzymali oni rekompensatę, wystarczającą na wymianę swoich prymitywnych mieszkań w tym kwartale na duże i bardziej współczesne mieszkania poza granicami miasta. Z 600 rodzin żydowskich, które będą mieszkać w przebudowywanym kwartale już 200 tam zamieszkało. Jeszcze sto rodzin wprowadzi się w następnym roku, a pozostałe 300 rodzin – w latach 1977-1978”.
- W uzupełnieniu do powyżej wymienionych Komitet Specjalny otrzymał dodatkową informację, która świadczy o dalszym rozbudowywaniu już wcześniej stworzonych osiedli. Na przykład, wiadomo jest, że Ofra – osiedle na zachodnim brzegu, „bezprawnie” pobudowane w czerwcu 1975 roku i później „usankcjonowane” przez rząd (porównaj A/ 10272, punkt 86), w listopadzie 1975 roku zostało rozbudowane z postawieniem domów o konstrukcji z elementów prefabrykowanych. Drogi dojazdowe i wszelkie służby przygotowano już wcześniej. W analogiczny sposób rozbudowano osiedle Nachał (paramilitarnego typu pod nazwą Gitit) w północno‑wschodniej części Zachodniego Brzegu, rozmieszczone w pobliżu wsi Akraba, a w roku 1976 zostało ono przekształcone w osiedle cywilne stałego typu. Zgodnie z jeszcze inną informacją, otrzymana przez Komitet Specjalny, trwa rozszerzanie izraelskiego osiedlania w Hebronie, znanego pod nazwą Kiriat-Arba. Osiedle to, stworzone w 1968 roku, było przedmiotem skargi rządu Jordanii (A/ 7103 ‑ S/ 8609) (porównaj A/ 8389, punkt 48 a (VIII) i A/8389/Add.1, punkt 12 je), stało się osiedlem „stałym” w 1971 roku, kiedy to „osadnicy”, wcześniej zamieszkujący izraelskie koszary wojskowe w Hebronie, zostali przeprowadzeni, w liczbie 50-ciu rodzin, na „stałe” miejsce zamieszkania. Zgodnie z wiadomościami, w styczniu 1976 roku w tym osiedlu zamieszkiwało 250 rodzin, łącznie 1500 osób, a 750 pomieszczeń mieszkalnych znajdowało się w trakcie budowy. Zakończenie utworzenia 975 pomieszczeń mieszkalnych planowano na koniec 1976 roku. W maju 1976 roku zawiadamiano o obecności w tym osiedlu 2000 izraelskich obywateli, i owi mieszkańcy „żądali stworzenia planu generalnego swojego osiedla z przydzieleniem działek ziemi o dużej powierzchni”. Komitet Specjalny odnotował wiadomość, podaną przez jedna z izraelskich gazet z 19 maja 1976 roku, w której mówiło się, że Arabowie, popierani przez Organizacją Wyzwolenia Palestyny, prowadzą „bezprawną” budowę mieszkań w rejonach przeznaczonych dla rozwoju Kiriat-Arba, zamierzając tym przeszkadzać w jego rozszerzaniu … „.
- W regionie Wzgórz Golan, gdzie, zgodnie z wiadomościami, do grudnia 1975 roku zostało stworzone 18 osiedli, zauważono zaistnienie dalszego ciągu realizacji planów zaaprobowanych w latach wcześniejszych. W tym też miesiącu oficjalnie ogłoszono o stworzeniu czterech osiedli na Wzgórzach Golan. Zgodnie z oświadczeniem Ministra Budownictwa Mieszkaniowego pana Ofera, wygłoszonym w grudniu 1975 roku, od 1967 roku na Wzgórzach Golan zostało zbudowane 1547 mieszkań. Zawiadamiano o stworzeniu nowego osiedlania w Mazraat Quneitra w grudniu 1975 roku i jeszcze jednego osiedlania – pod nazwą Maale Gamła – w styczniu 1976 roku. W innym osiedlu, Katzarin, w maju 1976 roku doszło do budowy 200 pomieszczeń mieszkalnych, do których, jak powiadomiono, planowano na lato 1977 roku przybycie osadników.
- Trwało stworzenie nowych osiedli na Półwyspie Synajskim i tam w grudniu 1975 roku doszło do skutku otwarcie osiedla Cham Charuwit. Zgodnie z wiadomością, w 1976 roku odnotowano szerokie rozbudowanie izraelskiego osiedla w Charme el-Szejk pod nazwą Ofir i na 1977 rok planowano przybycie tam 500 rodzin.
- We wszystkich swoich sprawozdaniach Komitet Specjalny wzmiankował o zniszczeniu wsi w Latrun Saliente i stworzeniu w tym rejonie izraelskich osiedleń.
- Analizując otrzymywaną informację Komitet Specjalny przyjął do wiadomości informację świadczącą o okrucieństwie polityki aneksji i zasiedlenia. W 1969 roku Ibrahim Mustafa Ibrahim, mer Emmaus, występując w specjalnej grupie roboczej ekspertów Komisji w zakresie praw człowieka, stworzonej zgodnie z decyzją 6 (XXV) Komisji, opowiedział o wydarzeniach, które zaszły we wtorek 6 czerwca 1967 roku, kiedy o godzinie trzeciej na ranem izraelskie wojska weszły do Emmaus, zabrali mieszkańcom wszelkie ich mienie, zmusili wszystkich mieszkańców do zebrania się i opuszczenia wsi. Wystąpienie mera zawiera szczegółowy i mroczny obraz potworności wojny i tragedii mieszkańców Emmaus, Jału i Bejt-Nuba, którzy stali się bezdomnymi uchodźcami.
- Ostrym kontrastem do opowiadania pana Ibrahima z roku 1969 stała się wiadomość, pojawiająca się 14 kwietnia 1976 roku w gazecie „Jeruzalem post”, z opisem nowego parku pod nazwą „Park Kanadyjski”, który powstał na miejscu wsi Jału, Emmaus i Deir Ajub. (ten park został opisany przez majora Cooperem i panią D. Cooper, którzy odwiedzili ten park w lutym 1976 roku i którzy występowali przed Komitetem Specjalnym w czerwcu 1976 roku.) (A/AC. 145 / RT. 73 i 74.) Gazeta „Jeruzalem post” jawnie zapomina o tragedii narodu Emmaus, Jału i Bejt-Nuba, kiedy pisze o tym, że „Park Kanadyjski … to najnowszy, artystycznie opracowany i najpopularniejszy park kraju … rozmieszczony na ziemiach wcześniej zajętych przez trzy wsie arabskie – Jału, Imwas (Emmaus) i Deir Ajub; te pierwsze dwie wsie były zniszczone w wojnie sześciodniowej … były one w należyty sposób ewakuowane i zniesione (Deir Ajub została porzucona w 1948 roku)” i dalej ta gazeta pisze o tym, że „1500 dawnych ogrodów, opuszczonych przez mieszkańców wsi, stało się podstawowym rejonem dla organizacji obozów „Gadny“ i innych młodzieżowych grup. Pozostała trzecia część parku została przyłączona do religijnej spółdzielczej gospodarki (Ezra) Mewo Goron…”.
- W swoich sprawozdaniach Komitet Specjalny wykazał, że polityka aneksji i zasiedlenia przejawia się nie tylko w sposobach skierowanych na wywłaszczenie mienia i stworzenie osiedli żydowskich. W okresie okupacji stosowano i inne sposoby mające na celu zmuszenie dotychczas zamieszkującą tam ludność do wyjazdu z okupowanych terytoriów, jednocześnie odmawiając prawa do powrotu tym, którzy uciekli albo porzucił swoje domy w 1967 roku.
- Traktowanie aresztowanych osób
- Komitet Specjalny zaproponował pani Felicji Langer wystąpienie przed Komitetem dla przedstawienia swoich wrażeń z traktowania osób podejrzewanych, albo oskarżanych, o naruszenie trybu bezpieczeństwa. W swoim długim i szczegółowym świadectwie (A/AC. 145 / RT. 77 - 81) pani Langer opowiedziała o procedurze i praktyce stosowanej przez władze okupacyjne w stawianiu i przyciąganiu przed trybunał wojskowy Palestyńczyków i innych osób. W punktach 76-136 rozdział IV, znajduje się analiza świadectwa pani Langer. Świadectwa pani Langer są głównie opisem tych sytuacji, przy których treść prawa znacznie różni się od jego stosowania. W ograniczonej mierze prawo pozostawia osobom aresztowanym i znajdującym się pod strażą prawo do obrony, jednak w rzeczywistości te gwarancje anulowane są przez osoby odpowiedzialne. Pani Langer przedstawiła szereg przypadków, które miały miejsce regularnie od czasu rozpoczęcia okupacji, kiedy praktyka rozchodziła się z ogólnie uznanymi procedurami ze szkodą dla aresztowanych.
- Pani Langer opisała system sądów działający na okupowanych terytoriach i urzeczywistniane przez nich prawa. Jak zostało wspomniane w punkcie przez 83 (wyżej), sądy wojenne na okupowanych terytoriach stosują Uchwały o Obronie (stanie wyjątkowym) z 1945 roku i różne odezwy i rozkazy, wydane przez rząd wojskowy, zawierające instrukcję o zachowaniu bezpieczeństwa. Takie metody, jakie stosowano zgodnie z Uchwałą o Obronie (stanie wyjątkowym), jak, na przykład, zniszczenie domostw osób podejrzewanych i ich wygnanie, są po prostu zabronione przez czwartą Konwencję Genewską. Komitet Specjalny już miał możliwość w swoim pierwszym sprawozdaniu (A/ 8089, punkty 57‑60) wypowiedzieć się o stosowaniu tych Uchwał. W tym sprawozdaniu Komitet Specjalny zaznaczył, że rząd Izraela stosuje te Uchwały na Zachodnim Brzegu na tej podstawie, były one częścią prawa Jordanii w czerwcu 1967 roku. Specjalny Komitet zaznaczył, że rząd Jordanii oprotestował to twierdzenie i oświadczył, że te Uchwały były anulowane przez późniejsze prawodawstwo i ogłoszone przed 1967 rokiem. W swoich świadectwach pani Langer wspomniała ten fakt, że zagadnienie nie stosowalności tych Uchwał zostało poddane ocenie Sądowi Wojennemu na Zachodnim Brzegu w pierwszych dniach okupacji i że to ten sąd postanowił, iż te Uchwały ukazują się być przydatnymi.
- W swoim pierwszym sprawozdaniu Komitet Specjalny przyjął do wiadomości te dowody i oświadczył, że bez względu na stosowanie tych metod niezbędne jest przestudiowanie pytania o ich rzeczywistej prawomocności. Komitet Specjalny zaznaczył, że cel Uchwał z 1945 roku polegał w podtrzymaniu porządku w warunkach stanu wyjątkowego wprowadzonego w Palestynie, która w tym czasie znajdowała się pod brytyjskim mandatem. Terytoria, okupowane przez Izrael w rezultacie działań wojennych w czerwcu 1967 roku, podpadają pod działanie Konwencji Genewskiej z 1949 roku o obronie ludności cywilnej w czasie wojny. Ta konwencja ma zastosowanie na okupowanych terytoriach o tyle, o ile sytuacja na tych terytoriach staje się okupacją wojenną.
- Specjalny Komitet zaznaczył, że te Uchwały o Obronie (stanie wyjątkowym) 1945 roku nie mogą być rozpatrywane i nie mogą być wprowadzane na terytoriach okupowanych jako zgodnie z założeniami Konwencji Genewskiej, ponieważ niezależnie od tego, czy stanowią one część prawa jordańskiego, czyż też nie, to one ustanawiają sytuację, która jest sprzeczna z pewnymi zasadami prawa humanistycznego. Te zasady są prawie ogólnie przyjętymi i one ustanowione są prawem międzynarodowym i nawet obejmowane są konstytucjami większości państw tyle o ile Uchwały o Obronie (stanie wyjątkowym) z 1945 roku:
- dopuszczają dowolne, długotrwałe zatrzymanie osób bez przedstawiania im oskarżeń, jak też bez stawiania ich przed sądem
- nie pozostawiają osobom, włączając i zatrzymanych w aresztach, dostępu do ich prawnie przypisanych sądów, zastępując ich pseudoprawnymi albo administracyjnymi organami, które nie mają proceduralnych gwarancji, przewidzianych przez Konwencję Genewską i Powszechną Deklarację Praw Człowieka
- nie pozwalają na udostępnienie odpowiedniej pomocy prawnej zatrzymanym osobom
- dopuszczają dowolną deportację osób
- dopuszczają zniszczenie mienia jako dyscyplinarnego sposobu oddziaływania niezależnie od tego, czy właściciel tego mienia jest winny, czy też jest bez winy; Uchwały te mogą pod tym względem być uważane za nieważne i każde działanie, przedsięwzięte z jakiegokolwiek ich nieważnych ustanowień, okazują się jako ultra vires.
- Oprócz tego, Komitet Specjalny utrzymuje się przy tej opinii, że dowolne prawo staje się nieważnym, jeżeli takie prawo narusza ustanowienia Konwencji Genewskiej. To odnosi się do dowolnej sytuacji, czy istnieje ono w Uchwałach o Obronie (stanie wyjątkowym) z 1945 roku, albo w Instrukcji o Bezpieczeństwie ogłaszanej przez izraelskie siły obrony w każdym okupowanym rejonie, albo w jakiejkolwiek innej formie ustawodawczego lub administracyjnego aktu odnoszącego się do okupowanych terytoriów. Wyjątki, zrobione w czwartej Konwencji Genewskiej ze względów bezpieczeństwa, surowo ograniczają się do tej Konwencji. Komitet Specjalny nie zadowala to, że większość z przedstawianych mu sytuacji usprawiedliwiana jest względami bezpieczeństwa.
- 9 sierpnia 1976 roku Komitet Specjalny zapytał o zdanie rządu Jordanii w sprawie o stosowaniu Uchwał o Obronie (stanie wyjątkowym) z 1945 roku. Do czasu sporządzenia niniejszego sprawozdania rząd Jordanii jeszcze nie przedstawił swojej opinii w tej sprawie.
- W swoich świadectwach pani Langer powołała się na pewne przypadki okrutnego traktowania aresztowanych i opowiedziała o różnych przypadkach, kiedy aresztowani w okresie przebywania pod strażą, najwyraźniej byli okrutne traktowani … a zatrzymane w aresztach i więzieniach osoby nie mogą korzystać z obrony, która zapewnia im czwarta Konwencja Genewska i odpowiednie międzynarodowe humanistyczne prawo. To odnosi się tak do ogólnych warunków, jak i do konkretnych przypadków. <…>
- Dochodzenia Komitetu Specjalnego obejmują już okres siedmiu lat. Obecne sprawozdanie jest ósmym sprawozdaniem rozpatrywanym przez Ogólne Zgromadzenie. Komitet Specjalny od samego początku swego istnienia przy realizacji swojego mandatu napotykał przeszkody tworzone przez rząd Izraela, którego obstrukcyjne postępowanie, niestety, dostawało pomoc i zachętę od zadziwiającej liczby państw – członków Organizacji Narodów Zjednoczonych, oświadczających o swoim stałym zainteresowaniu prawami człowieka. Jednak przedstawia się to w ogólnym ogłaszaniu tego zainteresowania ograniczającym się do pytania o jakoby mające miejsce naruszenia praw człowieka podpadających pod wewnętrzną jurysdykcję państw. Taką sytuację należy wyraźnie odróżniać od znacznie poważniejszej sytuacji narodu znajdującego się w warunkach obcej wojennej okupacji, którego obronę praw przewiduje Czwarta Konwencja Genewska z 1949 roku. Sytuacja ludności zamieszkującej terytoria okupowane przez Izrael w rezultacie działań wojennych z czerwca 1967 roku, odnosi się właśnie do tej kategorii …
- Przez pewne kręgi dochodzenia prowadzone przez Komitet Specjalny były krytykowane jako propagandowe przedsięwzięcia, urzeczywistniane przez wrogą dla Izraela grupę. Jeżeli tę krytykę uznać za sprawiedliwą, to nie będzie możliwości dla prowadzenia jakiegokolwiek dochodzenia zgodnie z Czwartą Konwencja Genewską z 1949 roku …
- Komitet Specjalny wyraża swój żal z tego powodu, że został zmuszony do zrobienia tych uwag, jednak nie miał innej alternatywy, oprócz poddania się tej krytyce i milczącej zgody na wyrażanie wątpliwości co do obiektywności Komitetu. Ta ostatnie alternatywa bierności nie może być jedyną odpowiedzią na zarzuty wysunięte przeciwko Komitetowi w poważnych oświadczeniach przez rząd Izraela. Komitet Specjalny powinien także wyjaśnić, że jego mandat surowo ogranicza się do dochodzenia polityki i praktyki naruszeń praw człowieka ludności okupowanych terytoriów i nie rozciąga się na oświadczenia o naruszeniach praw człowieka w innych miejscach.
https://wolna-polska.pl/wiadomosci/oleg-platonow-zagadki-protokolow-medrcow-syjonu-calosc-2018-05






