|
Trump przenosi bombowce „zdolne do przenoszenia broni nuklearnej” w zasięg umożliwiający uderzenie Iranu
Ostatnie raporty i zdjęcia satelitarne wskazują na znaczną rozbudowę amerykańskich zasobów wojskowych w Diego Garcia, strategicznej bazie na Oceanie Indyjskim. Pentagon rozmieścił siedem bombowców stealth B-2 Spirit (zdolnych do przenoszenia ładunków nuklearnych), liczne samoloty transportowe C-17, dziesięć tankowców KC-135, okręt podwodny z pociskami balistycznymi klasy Ohio i dwie grupy lotniskowców w miejscach, w których mogą zostać użyte w prewencyjnym ataku na Iran. Bezprecedensowa rozbudowa zbiega się z ostatnimi groźbami prezydenta Donalda Trumpa dotyczącymi irańskiego programu wzbogacania uranu. W piątek Trump przekazał Iranowi kolejne złowieszcze ostrzeżenie podczas briefingu w Białym Domu. Powiedział:
Wzrost liczby ostrzeżeń wraz z rozmieszczeniem bombowców B-2 wywołał poruszenie wśród analityków, z których wielu uważa obecnie, że Trump planuje zaatakować irańskie obiekty nuklearne za pomocą bomb „niskoenergetycznych” do niszczenia bunkrów, które mają na celu penetrację i zniszczenie podziemnych, ufortyfikowanych obiektów. Gdyby doszło do takiej akcji, Iran byłby zmuszony do przeprowadzenia masowych ataków odwetowych na bazy USA i Izraela, zasoby marynarki wojennej, krytyczną infrastrukturę i obiekty naftowe na całym Bliskim Wschodzie. A gdyby te ataki były w stanie wyrządzić znaczne szkody celom USA lub Izraela, moglibyśmy być świadkami szybkiej eskalacji wojny nuklearnej, scenariusza, który wydaje się teraz bardziej prawdopodobny niż kiedykolwiek wcześniej. Oto fragment wywiadu z byłym inspektorem ds. broni Scottem Ritterem:
Warto zauważyć, że administracja Trumpa jest na skraju rozpoczęcia wojny z krajem, który nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych, ani nie zagraża interesom USA w regionie. Jedynym przestępstwem Iranu jest to, że zajmuje kawałek nieruchomości w regionie, w którym Izrael jest zdecydowany być dominującą potęgą. Oznacza to, że potencjał militarny Iranu musi zostać znacznie zmniejszony przez ulubionego pitbulla Izraela, Stany Zjednoczone. W tym celu bogaci syjoniści wypełnili kasy kampanii Trumpa podczas ostatnich wyborów prezydenckich, wiedząc, że ogromna popularność Trumpa będzie przydatna w promowaniu izraelskiego programu. Głównym celem tego programu zawsze było unicestwienie potencjału militarnego Iranu, aby Izrael mógł wyłonić się jako regionalny hegemon bez sprzeciwu . Trump po prostu odgrywa rolę, do której został wybrany. Oto więcej od Rittera:
Dlatego Ritter jest tak zaniepokojony. On naprawdę wierzy, że Trump planuje prewencyjny atak na irańskie obiekty nuklearne, co uruchomiłoby domino i wywołało wojnę nuklearną. Wydaje mi się to uzasadnionym zmartwieniem, ale, co zaskakujące, analiza Rittera wywołała burzę wśród wielu jego zwolenników online, którzy (z dnia na dzień) stali się jednymi z jego najbardziej zaciekłych krytyków. Oto krótki fragment posta Sony Thang@nxt888, który został szeroko rozpowszechniony na X:
Ogólnym celem tej krytyki jest milczący sprzeciw wobec wszelkich działań Iranu zmierzających do kompromisu (lub negocjacji) z administracją Trumpa. Jest to powszechnie postrzegane jako „ustępstwo” wobec imperium zła. (co w wielu aspektach jest prawdą). Warto zauważyć, że Iran nie narusza obecnie Traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT) ani nie naruszał go w przeszłości. W rzeczywistości Iran chętnie zastosował się do licznych dodatkowych protokołów i środków budowy zaufania (które nigdy nie zostały narzucone żadnemu innemu krajowi), wszystkie mające na celu rozwianie obaw, że potajemnie rozwija broń jądrową . Ale jak niedawno potwierdziła Tulsi Gabbard, a przed nią były dyrektor CIA William Burns ; Iran nie posiada broni nuklearnej, nie buduje broni nuklearnej i nie złamał porozumień w ramach NPT. Cała sprawa jest kłamliwą konfekcją sfabrykowaną przez potężnych syjonistów i ich medialnych współpracowników, którzy chcą zniszczyć Iran, aby Izrael stał się dominującą potęgą na Bliskim Wschodzie. Warto również zwrócić uwagę na nieuczciwy sposób przedstawienia tego kryzysu Amerykanom. Społeczeństwo zostało przekonane, że Trump próbuje zapobiec rozprzestrzenianiu broni jądrowej, podczas gdy w rzeczywistości administracja żąda, aby Iran porzucił również swój program rakiet balistycznych. 23 marca 2025 r. w programie Face the Nation doradca Trumpa Mike Waltz bez ogródek stwierdził, że żądania Trumpa obejmują likwidację irańskiego „strategicznego programu rakietowego”. Jednak irańskie rakiety balistyczne nie naruszają żadnego prawa międzynarodowego ani nie są zakazane na mocy żadnych zobowiązań traktatowych. Trump po prostu nakazuje Iranowi poddanie środków, za pomocą których się broni, lub stawienie czoła działaniom militarnym ze strony USA. Czy to rozsądne żądanie? Nie, to narodowe samobójstwo. I po raz kolejny źródłem tego szaleństwa jest Benjamin Netanjahu, który konsekwentnie namawiał USA do podjęcia silniejszych działań przeciwko irańskim zdolnościom rakietowym. (Agenci Izraela w Kongresie przedstawili ustawę MISSILES Act w lipcu 2023 r. w celu skodyfikowania sankcji USA na irańskie programy rakietowe i dronów, powołując się na bezpieczeństwo Izraela. Jednocześnie kampania „maksymalnej presji” Trumpa obejmowała „podmioty związane z rakietami”... „przypisywane wkładowi Netanjahu”). Krótko mówiąc, Iran jest proszony o dobrowolne rozbrojenie się, aby Izrael mógł zrobić Iranowi to, co obecnie robi Syrii i Libanowi. Dlaczego mieliby to zrobić? Nie zrobią tego. Otworzą komunikację kanałami tylnymi z wysłannikami Trumpa i będą nadal przestrzegać zobowiązań traktatowych, ale ostatecznie Trump wyda rozkaz przeprowadzenia ataków powietrznych na cele nuklearne w Iranie, co będzie sygnałem rozpoczęcia wojny. A to skonfrontuje przestarzałe amerykańskie zapasy broni z najnowocześniejszymi irańskimi systemami rakiet balistycznych, które – jak uważa Will Schryver – ujawnią amerykańską słabość, a nie wzmocnią szeroko rozpowszechnioną mitologię nietykalnej amerykańskiej siły. Powody tego są łatwe do zrozumienia. Po zeszłorocznych atakach rakietowych typu „odwet za odwet” między Izraelem a Iranem pojawiła się fantastyczna narracja, że izraelskie ataki powietrzne na Iran zakończyły się sukcesem, podczas gdy irańskie ataki rakietowe na Izrael nie wyrządziły żadnych znaczących szkód. Ale nic nie mogłoby być dalsze od prawdy. Izraelska kampania powietrzna została ostro odrzucona przez zaawansowane wielowarstwowe systemy obrony powietrznej Iranu, podczas gdy zdecydowana większość irańskich hipersonicznych pocisków balistycznych dalekiego zasięgu przebiła się przez chwalone przez Izrael systemy obrony powietrznej, atakując cele bez przeszkód. W jaki sposób wyciągamy tak niezwykłe wnioski? Sprawdzając udokumentowane relacje z tego, co faktycznie miało miejsce. Na przykład rozważmy tę wczesną relację z ataku Izraela z 26 października autorstwa byłego oficera wywiadu Alastair Crooke:
Pamiętaj, że relacja Crooke’a jest tylko jedną z wielu relacji, które przekazują te same podstawowe fakty i wyciągają te same podstawowe wnioski. A wnioski te, jak stwierdziliśmy wcześniej, są powiązane z „zaawansowanym wielowarstwowym systemem obrony powietrznej Iranu, który może przeciwdziałać każdemu potencjalnemu atakowi Izraela na ojczyznę”. Krótko mówiąc, nie ma dowodów na to, że Izrael lub Stany Zjednoczone mają zdolność skutecznego przełamania irańskiego systemu obrony powietrznej i zniszczenia celów, które muszą unicestwić, aby wygrać wojnę. Co ciekawsze, Izrael najwyraźniej ukrył tę informację przed Trumpem i jego doradcami, którzy bezmyślnie zmierzają w kierunku katastrofy. Nie widziałem niczego, co przekonałoby mnie, że Hegseth, Waltz lub Rubio mają jasne zrozumienie tego, co wydarzyło się w starciach między Izraelem a Iranem. Działają na podstawie teorii, że Izrael mówi im prawdę. ![]() W przeciwieństwie do tego atak Iranu na Izrael był oszałamiającym sukcesem, co oznacza, że ich najnowocześniejsze pociski balistyczne całkowicie ominęły izraelskie systemy obrony powietrznej, uderzając w niektóre z najsilniej bronionych celów na świecie. To jest fragment posta Armchair Warlord:
Choć media głównego nurtu próbowały podkoloryzować irański atak z 1 października (i przedstawić go jako „wielką nic nie znaczącą sprawę”), niektóre główne publikacje rzetelnie odnotowały to, co wydarzyło się 1 października. Pochodzi to z artykułu w Guardian zatytułowanego: Eskalacja konfliktu z Iranem może być ryzykowna: Izrael jest bardziej podatny na ataki, niż się wydaje:
Pomyśl o tym przez chwilę: irańskie rakiety balistyczne trafiły 32 razy bezpośrednio w bazę lotniczą Nevatim, najsilniej bronioną bazę lotniczą na planecie. Irańczycy pokazali, że mogą umieścić swoje rakiety w dowolnym celu w dowolnym miejscu w Izraelu, a Izrael nie ma sposobu, aby ich powstrzymać. Co to wszystko znaczy? Oznacza to, że Izrael wciąga Stany Zjednoczone w wojnę, której nie mogą wygrać i która doprowadzi do katastrofalnego końca amerykańskiego stulecia. |
|
Trump Moves 'Nuclear Capable' Bombers to Within Striking Distance of Iran
Recent reports and satellite imagery indicate a significant buildup of US military assets at Diego Garcia, a strategic base in the Indian Ocean. The Pentagon has deployed seven B-2 Spirit stealth bombers (capable of carrying nuclear payloads) numerous C-17 transport planes, ten KC-135 refueling tankers, an Ohio-class ballistic missile submarine, and two carrier groups to locations where they can be used in a preemptive attack on Iran. The unprecedented buildup coincides with recent threats by President Donald Trump regarding Iran’s nuclear enrichment program. On Friday, Trump delivered another ominous warning to Iran during a briefing at the White House. He said:
The increase in warnings along with the deployment of B-2 bombers has caused a stir among analysts, many of who now believe that Trump is planning to target Iran’s nuclear facilities with “low yield” nuclear bunker buster bombs that are designed to penetrate and destroy underground, fortified facilities. If that action were to take place, Iran would be forced to launch massive retaliatory attacks on US and Israeli bases, naval assets, critical infrastructure and oil facilities across the Middle East. And, if those attacks were able to inflict significant damage on US or Israeli targets, then we could see a rapid escalation to a nuclear war, a scenario that seems more likely now than ever before. This is an excerpt from an interview with former weapons inspector Scott Ritter:
It’s worth noting, that the Trump administration is on the verge of launching a war on a country that poses no national security threat to the United States, nor does it threaten US interests in the region. Iran’s only crime is that it occupies a piece of real estate in a region where Israel is determined to be the dominant power. That means Iran’s military capability must be significantly diminished by Israel’s favorite pit-bull, the United States. To that end, wealthy Zionists filled Trump’s campaign coffers during the last presidential election knowing that Trump’s vast popularity would be useful in advancing the Israeli agenda. The primary goal of that agenda has always been the obliteration of Iran’s military capability so that Israel can emerge as the as the regional hegemon unopposed. Trump is merely playing the role for which he was chosen. Here’s more from Ritter:
This is why Ritter is so worried. He seriously believes that Trump is planning to preemptively attack Iran’s nuclear sites which would set the dominoes in motion triggering a nuclear war. To me, this seems like a reasonable concern, but, surprisingly, Ritter’s analysis has ignited a firestorm among a number of his supporters online who have (overnight) turned into some of his most vicious critics. Here’s a short clip from a post by Sony Thang@nxt888 that has been widely circulated on X:
The overall thrust of these critiques is a tacit objection to any move by Iran to compromise (or negotiate) with the Trump administration. This is generally perceived as “caving in” to the evil empire. (which, in many respects, is true.) It’s worth noting, that Iran is not currently in violation of The Treaty on the Non-Proliferation of Nuclear Weapons (NPT) nor has it been in the past. In fact, Iran has willingly complied with numerous additional protocols and confidence building measures (that were never imposed on any other country) all aimed at allaying fears that it was secretly developing nuclear weapons. But as Tulsi Gabbard confirmed recently, and former CIA Director William Burns before her; Iran does not have nukes, is not building nukes, and has not broken its agreements under the NPT. The whole matter is a mendacious confection concocted by powerful Zionists and their media collaborators who want to destroy Iran in order for Israel to become the dominant power in the Middle East. It’s also worth noting the dishonest way this crisis has been presented to the American people. The public has been led to believe that Trump is trying to prevent nuclear proliferation when, in fact, the administration is demanding that Iran abandon its ballistic missile program as well. On March 23, 2025, on Face the Nation, Trump advisor Mike Waltz stated bluntly that Trump’s demands include the dismantling of Iran’s “strategic missile program”. But Iran’s ballistic missiles do not violate any international law nor are they banned under any treaty obligation. Trump is simply ordering Iran to surrender the means by which it defends itself or face military action by the US. Is that a reasonable demand? No, it is national suicide. And, once again, the origin of this insanity is Benjamin Netanyahu who has consistently urged the U.S. to take stronger action against Iran’s missile capabilities. (Israel’s agents in Congress introduced the MISSILES Act in July 2023 to codify U.S. sanctions on Iran’s missile and drone programs, citing Israel’s security. At the same time, Trump’s “maximum pressure” campaign has included “missile-related entities”…”credited to Netanyahu’s input.”) In short, Iran is being asked to willingly disarm itself so Israel can do to Iran what it is currently doing to Syria and Lebanon. Why would they do that? They won’t. They will open back-channel communications with Trump’s envoys and continue to comply with their treaty obligations but eventually Trump will order air-strikes on nuclear targets in Iran signaling the beginning of the war. And that will pit America’s out-of-date weapons cache up-against Iran’s state-of-the-art ballistic missile systems that will—as Will Schryver opines—expose American weakness, not reinforce the widespread mythology of untouchable American strength. The reasons for this are easy to understand. Following last year’s tit-for-tat missile attacks between Israel and Iran, a fantastical narrative emerged that Israeli air strikes on Iran were successful while Iranian missile attacks on Israel failed to do any significant damage. But nothing could be further from the truth. Israel’s air campaign was sharply rebuffed by Iran’s advanced multi-layered air defense systems while the vast majority of Iran’s long-range hypersonic ballistic missiles cut-through Israeli vaunted air defense systems striking targets without interference. How do we draw these unusual conclusions? By checking the documented accounts of what actually took place. For example, consider this early account of Israel’s October 26 attack by former intelligence officer Alastair Crooke:
Keep in mind, Crooke’s account is just one of many accounts that relay the same basic facts and the draw the same basic conclusions. And those conclusions, as we stated earlier, are linked to “Iran’s advanced multi-layered air defense system that can counter any potential Israeli attack on the homeland.” In short, there is no evidence that either Israel or the United States have the ability to effectively penetrate Iran’s air defense system and destroy the targets they need to obliterate to win the war. What’s more interesting is the fact that Israel has apparently kept this information from Trump and his advisors who are stumbling blindly into a disaster. I have seen nothing that would convince me that Hegseth, Waltz or Rubio have a clear understanding of what transpired in the clashes between Israel and Iran. They are operating on the theory that Israel is telling them the truth. In contrast, Iran’s attack on Israel was a rousing success, which is to say, that their cutting-edge ballistic missiles completely eluded Israel’s air-defense systems hitting some of the most heavily defended targets in the world. This is from a post by the Armchair Warlord:
And, although the MSM has tried to sugarcoat Iran’s October 1 attack, (and make it look like a ‘big nothingburger’) some of the mainstream publications have accurately recorded what took place on October 1. This is from an article at the Guardian titled: Escalation with Iran could be risky: Israel is more vulnerable than it seems:
Think about that for a minute: Iranian ballistic missiles landed 32 direct hits on the Nevatim airbase, the most heavily defended airbase on the planet. The Iranians have shown that they can put their missiles on any target in any location in Israel and Israel has no way to stop them. What does it all mean? It means that Israel is luring the United States into a war that it cannot win and that will bring the American Century to a catastrophic end. |
https://www.unz.com/mwhitney/trump-moves-nuclear-capable-bombers-to-within-striking-distance-of-iran/








