Kevin Barrett. Czy Amerykanie poprą „wojnę z Iranem dla Izraela”? Gdy cena benzyny osiągnie 10 dolarów za galon

Panie Kevin Barrett…możemy iść na wojnę. Czy uważa pan, że obywatele USA, populacja USA, są gotowi poświęcić wielu swoich synów i córek, by raz jeszcze pójść na wojnę i umrzeć za reżim izraelski?

Nie, i myślę, że to ogromny błąd w kalkulacji ze strony syjonistycznego elementu w amerykańskiej administracji, a także Kongresu. Wydaje się, że wyobrażają sobie, że w jakiś sposób mogą zdobyć wystarczające poparcie społeczne dla wojny, aby móc wiarygodnie zagrozić Iranowi. I myślę, że tak nie jest. Żadna z dwóch stron amerykańskiego schizmy czerwonych kontra niebieskich nie jest w najmniejszym stopniu zainteresowana kolejną wielką wojną dla Izraela. Oczywiste jest, że niebieska strona, czyli Demokraci, którzy sprzeciwiają się Trumpowi, nie będą podążać za pawianem w Białym Domu, jakby był jakimś wielkim przywódcą. Widzimy teraz ogromny ruch powstający przeciwko „królowi Trumpowi”, ruch „nie chcemy króla”. I widzimy, że Kalifornia jest bliska chęci odłączenia się od unii, zamiast pozwolić Trumpowi wysłać wojska federalne, aby zajęły Kalifornię i zrobiły, co chcą z imigrantami.

Więc Stany Zjednoczone są na skraju rozpadu. Być może są tacy w syjonistycznych kręgach administracji Trumpa, którzy wyobrażają sobie, że Trump mógłby w jakiś sposób odegrać rolę macho, nieustraszonego przywódcy i spróbować zjednoczyć kraj w wielkiej wojnie. Ale myślę, że prawdopodobnie stanowią mniejszość w administracji. Większość poparcia dla Trumpa pochodzi od ludzi, którzy widzą te wojny dla Izraela, którzy mają ich dość, którzy nie chcą więcej przegranych wojen, takich jak katastrofy w Iraku i Afganistanie pod rządami neokonserwatystów.

Więc żadna ze stron nie jest zainteresowana taką wojną i nie ma możliwości, aby jakiekolwiek zainteresowanie lub zaangażowanie w taką wojnę mogło kiedykolwiek zostać utrzymane. Nigdy nawet nie ruszy z miejsca. Ale nawet gdyby udało im się wywołać jakąś histerię, gdyby niektórzy Amerykanie, wielu Amerykanów, nagle zginęli na bliskowschodnich bazach wojskowych, myślę, że ten efekt zgromadzenia wokół flagi trwałby około pięciu sekund.

Więc USA nie są przygotowane na żadną poważną wojnę. Niestety Izraelczycy są. I to oni próbują wciągnąć USA w kolejną katastrofalną wojnę dla Izraela, która z pewnością zostałaby przegrana i prawdopodobnie byłaby ostatnim gwoździem do trumny imperium USA.

Izraelczycy już kosztowali Amerykanów 8 bilionów dolarów w wojnach 11 września, po tym jak Izrael wysadził World Trade Center 11 września 2001 r. i fałszywie obwinił muzułmanów, wciągając Stany Zjednoczone w serię wojen, których jedynym beneficjentem było państwo Izrael. I wielu Amerykanów już to przejrzało, w tym wielu zwolenników Trumpa. Więc pomysł, że Izrael ujdzie na sucho z wykończeniem amerykańskiego imperium, wciągając je w kolejną wielką wojnę, jest naprawdę nie do przyjęcia.

Więc nie sądzę, żeby to Amerykanie lub Izraelczycy trzymali karty tutaj. To Iran trzyma karty. A za Iranem Rosja i Chiny, które są naprawdę numerem jeden, numerem dwa i numerem jeden na świecie, odpowiednio.

Więc jeśli to się przerodzi w totalną wojnę, będzie to ostatnia wojna, która całkowicie obali amerykańskie imperium. Ale nie sądzę, żeby tak było. Nie sądzę, żeby Amerykanie byli aż tak głupi.

Okej, miejmy nadzieję, że masz rację. Poczekajmy. Podsumuję naszym widzom, o czym rozmawiamy. Jeśli dopiero do nas dołączyłeś, oglądasz relację Press TV z niedawnej rezolucji IAEA przeciwko Iranowi, która została właśnie przyjęta przez Radę Gubernatorów IAEA. Podamy wam kilka aktualizacji na temat tej niedawnej historii. Podamy wam kilka aktualizacji na temat tej niedawnej historii. Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Organizacja Energii Atomowej Iranu we wspólnym oświadczeniu potępiły rezolucję i stwierdziły, że Iran zawsze dotrzymywał swoich zobowiązań. W oświadczeniu stwierdzono, że raport IAEA wielokrotnie to potwierdzał. W oświadczeniu stwierdzono również, że kraje zachodnie podważają wiarygodność IAEA dla własnych celów politycznych. Stwierdzono również, że rezolucja jest jednostronna i nie ma żadnej podstawy technicznej ani prawnej. W czwartek organ nadzorujący energię jądrową ONZ zatwierdził rezolucję oskarżając Iran o nieprzestrzeganie zaleceń agencji. Twierdzono w niej, że Teheran nie współpracował w pełni z agencją. Rezolucja została złożona we wtorek przez Stany Zjednoczone i E3, czyli Francję, Wielką Brytanię i Niemcy. Omawiamy ją wspólnie z kilkoma naszymi analitykami, którzy do nas dołączyli.

Wróćmy do Dhaki, gdzie dołączy do nas Greg Seaman. Greg, chcę przyjrzeć się aspektom tego, a mianowicie temu, że IAEA, w większości, służy celowi bycia organem nadzorującym kwestie nuklearne. A jeśli jesteś organem nadzorującym kwestie nuklearne, oznacza to, że musisz być neutralny, przynajmniej tak nam powiedziano. Jednak w oświadczeniu, które mieliśmy, nie ma żadnej neutralności. Chcę przyjrzeć się temu, co się działo, ponieważ IAEA wie z doświadczenia, że ​​jeśli wydasz rezolucję antyirańską, Iran zazwyczaj odpowiada, ograniczając możliwość IAEA do inspekcji lub zwiększając liczbę wirówek. Więc jakiemu celowi służy ta nowa rezolucja? Co próbują nią osiągnąć?

Izrael musi uzyskać wsparcie USA w każdej wojnie z Iranem, ponieważ Izrael nie ma wystarczających możliwości i zdolności militarnych. Może dokonać ludobójstwa na nieuzbrojonych cywilach, ale siła militarna wielkości Iranu jest wykluczona. Tak więc dochodzi do punktu, że wojna jest polityką w inny sposób. I tak, jeśli na to spojrzymy, to jest, myślę, początek... podstawy, aby próbować usprawiedliwić i zalegalizować wojnę. Tak jak zrobili to z Irakiem i tak jak zrobili to z kłamstwami o Libii, o Syrii, a jeśli spojrzymy jeszcze wcześniej na Jugosławię, kłamstwa i te fałszywe potępienia zawsze następują.

Tak więc to jest polityka, która ma ułatwiać wojnę. A jedynym sposobem na ułatwienie wojny jest uznanie jej za uzasadnioną i prawowitą. I jak powiedział wcześniej twój mówca, amerykański gentleman, amerykańska opinia publiczna nie będzie z tego zadowolona, ​​ponieważ właśnie wyszli z 20-letnich, jak to nazywali, niekończących się wojen, które kosztowały dużo krwi, dużo skarbów i nic.

I tak widzieliby to jako przedłużenie tych niekończących się wojen. I bardzo trudno to uzasadnić. To nie oznacza, że ​​USA i siły syjonistyczne pójdą za wolą i pragnieniem opinii publicznej. Zawsze mogą pójść wbrew temu, jak robili to w przeszłości. I tak, mam na myśli, że tak to widzę. To początek drogi do próby uzasadnienia czegoś, czego nie można uzasadnić w normalnych warunkach. Ponieważ, jak powiedziałeś ty i wielu mówców, nadal trwają negocjacje, w których Oman jest mediatorem.

I mam na myśli, że Stany Zjednoczone nie zajmują się już dyplomacją. Prowadzą wojnę ekonomiczną, zastraszają, zmieniają reżimy, ale nie zajmują się dyplomacją.

Kevin, to samo pytanie, które zadałem poprzednim gościom, chcę zobaczyć, czy możesz nam też trochę z tym poradzić, ponieważ wielokrotnie widzieliśmy, że za każdym razem, gdy podejmowane są te antyirańskie rezolucje lub gdy podejmowana jest antyirańska decyzja, Iran również odpowiada, zwiększając swój potencjał nuklearny, zwiększając liczbę wirówek, zyskując większą bazę wiedzy, która popycha go bliżej tego, przed czym próbują go powstrzymać. Jaki jest sens tego całego przepychania się? Dlaczego nie można prowadzić rozsądnych negocjacji na poziomie środka, w których dajesz i bierzesz, a panuje pokój? Jaki jest sens tej powtarzanej antyirańskiej retoryki pochodzącej od Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej lub niektórych innych agencji ONZ, które są odpowiedzialne za nadzór nad energią jądrową?

Prawdziwym źródłem tego wszystkiego jest ludobójcza administracja ekstremistów w Izraelu. Netanjahu poświęcił całą swoją karierę polityczną na wciąganie Stanów Zjednoczonych w kampanię mającą na celu próbę zniszczenia regionu w imieniu Izraela, torując drogę temu, co ekstremiści w Izraelu uważają za ekspansję do, a może nawet poza granice ich tak zwanego biblijnego Wielkiego Izraela, który rozciąga się od Nilu do Eufratu. Ostatecznie, celem ludobójstwa są Egipcjanie, Syryjczycy, Libańczycy, Saudyjczycy, Jordańczycy, a nawet być może niektórzy Turcy.

Więc ta ekstremistyczna administracja w Izraelu ma pewne poparcie zasiane na całym Zachodzie, dzięki żydowskim oligarchom syjonistycznym, którzy dominują na szczytach zachodnich finansów i mediów. I z pewnością nie wszyscy są na tej samej stronie. Niektórzy z tych ludzi nie są fanatykami Wielkiego Izraela. Ale Netanjahu postawił swoje roszczenia i zrobił karierę, współpracując z fanatykami Wielkiego Izraela, takimi jak ci szaleńcy w jego gabinecie. A jego kariera polityczna zależy teraz od ucieczki do przodu w coraz szerszą wojnę w regionie.

A hamulce tego procesu zastosowali realiści w amerykańskim establishmencie polityki zagranicznej. Zatrzymali potencjalną wojnę z Iranem w 2007 r., kiedy ambasador Gwyneth Todd ujawniła, że ​​była częścią wewnętrznych wysiłków Amerykanów, zdrowych Amerykanów, aby powstrzymać plan, który był wspierany przez neokonserwatystę Dicka Cheneya, aby zatopić amerykański statek i zrzucić winę na Iran.

Tak więc dzieje się to już od dłuższego czasu. Netanjahu i jego ludzie całkowicie to popierają. A pytanie, dlaczego bardziej realistyczne głosy, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Europie, najwyraźniej nie potrafią zebrać odwagi, mądrości i siły, by się temu przeciwstawić, prawdopodobnie pozostanie zagadką przez długi czas.

https://www.unz.com/kbarrett/will-americans-support-war-on-iran-for-israel/