Prof. Mirosław Zabierowski. O potrzebie zmiany kapitalizmu jako systemu społeczno-ekonomicznego

Szanowna Redakcjo,

załączam do druku mój wykład z r. 1988 w Politechice Wroclawskiej, dostosowany do r. 2026. Proszę podać mój mejl, może powstanie patriotyczny holding zdolny do łączenia się. Wszystkim w.w. dziękuję za zainteresowanie zmianą systemu.

Mirosław Zabierowski, tel.696117615

O potrzebie zmiany kapitalizmu jako systemu społeczno-ekonomicznego

Mirosław Zabierowski

prof., dr hab.

Politechnika Wrocławska

Istnieje zagadnienie godnościowe: jaki system społeczny ekonomiczny jest godny ludzkiej inteligencji? Czy kapitalizm? W dekadzie lat 1980 – 89 naród polski (w istocie łacińska cywilizacja w najlepszej postaci) wynalazł i rozwinął system społ.ekon. JPII/JPS (kontra esbecjonizm) na bazie polskich encyklik i homilii, w tym J. Popiełuszki (JP), kapelana S. Dziś, po 37 latach od narzucenia kapitalizmu (6 II 1989) ludzie się budzą i się zastanawiają, czy nastanie lepszy system społ-polit. Jest już paru pedagogów, nawet profesorów, którzy analizują okradanie na bitkojnach. (Oby dochodzenie cos dało, Przyjaciele kwantyfikacji kopernikańskiej dla każdego).

Otóż chcę tu powiedzieć, że systemów społ. polit. jest S. – To duża liczba. Twierdzę, tylko na skutek psychologicznych defektów zachowujemy się jak niewolnicy jednego systemu, kapitalistycznego, tezy, że zarządzanie musi być zarządzaniem przez kapitał. To absolutny nonsens. Sposobów zarządzania jest mnóstwo,  S.

S = suma n nad k, gdzie k przebiega n, n=1,2,3.... itd. Możemy nawet podać 10 tuzinów systemów.

Przykładowo n=4:  {logicy, Leibnize, odkrywcy, katolicy}. Kombinacje zbioru {A, B, C, D} dla k = 1, 2, 3, 4:

Dla k = 1: A, B, C, D, 4 kombinacje;

Dla k = 2: AB, AC, AD, BC, BD, CD - 6 kombinacji.

Dla k = 3: ABC, ABD, ACD, BCD - 4 trójki rządzące.

Dla k = 4: ABCD - 1 sposób rządzenia.

S= 4 + 6 + 4 + 1 = 15 systemów społeczno-politycznych.

Liczba wszystkich systemów dla n = 4 i k = 1,2,3,4 wynosi 15.

Mogą rządzić np. takie warstwy grupy jak {logicy, Leibnize, odkrywcy, katolicy, PZPR, SB, WSW, prawnicy, kapitał (kapitaliści), psycholodzy, matematycy, fizycy, poloniści, pielęgniarki}. 14 grup. Najpierw k przebiega pojedynczo, jak w nawiasach {....}. No to już mamy 14 systemów społ. polit.  Na pewno inaczej będą rządzić Leibnize albo logicy, albo poloniści itd. niż kapitał.

Potem k parami, potem k trójkami, ..., potem szóstkami itd.

Obserwujemy, od 6 II 89, ekstremalne ograniczenie umysłowe, że tylko ma rządzić kapitalizm, chcemy z powodu naszych wad psychologicznych, aby rządził kapitał. To chcenie jest wdzięcznym przedmiotem badań Katedry Psychopolityki.

- Kapitalizm jest taki, jaki jest, to widać po 5,10,15,20,25,30,35,37 latach ... - Jest ostro depopulacyjny, redukujący adekwatnie naliczane PKB do poziomu lat 40. Dlaczego ludzie tego nie widzą? Odp.: A czy ludzie widzą 250 tys. śmierci od wiosny 2020 do lata 2021 z powodu zablokowania leczenia, pod dyktando Ursuli von C19 der mRNA de Robalen?

Kapitalizm jest taki, jaki  jest - od zadekretowania 6 II 1989, od okrągłego stołu. Niektórzy liczą go od 22 grudnia 1988, od wprowadzenia przedwojennego Kodeksu Handlowego, a inni od kapitalistycznej reformy rządu Rakowskiego i min. Wilczka, która spowodowała inflację, a tę zaś "gasił" Balcerowicz - rzecz jasna metodą wydziedziczenia robotników z ich własności i z grup towarzyskich oraz z ich umniejętności. A kto by tam nad nimi płakał. Chojna Duch? Trenkner Wasilewska, Tatiana Czerwińska? Kamela Sowińska? Kościński? Czy szef Katolickiej Poradni Rodzinnej, min. Skarbu Emil Wąsacz, zapłakał nad milionami rodzin?

A czy jest jakiś inny kapitalizm, o którym mówią od r. 1989 adoratorzy „z chaosu porządek”, kompulsywni obrońcy kapitalizmu? Bądźmy uprzejmi i mówmy tak, jak oni chcą: Jasne, jest inny kapitalizm niż ten od r. 1989,  jak "przekonują" nas od r. 1989 miłośnicy kapitalizmu, ludzie zahipnotyzowani niemieckim średniowiecznym językiem cesarzowania, słudzy symulowania zmitologizowanego Cesarstwa Rzymskiego Instrumentalnego Narodu Niemieckiego: Istnieje cesarstwo i reszta. Cesarstwem jest łol strit, CIA, tysięczne odnogi pentagonalizmu, te elgiebetyzmy,  Marcuse (przecież to szkoła prawicy) - że istnieje więcej płci niż dwie. Tęczowizmy obalą Witelona teorię tęczy. Oczywiście. A czym jest reszta? - Reszta to teren, partykularz, nice. Więc to dlatego kobiety nie chcą mieć dzieci.

Obrońcy kapitalizmu po 3,5,6,10,15,20,25,30,35 itd. latach i po 37 latach też, będą go bronili do końca.- Polski.

To ci ograniczeni miłośnicy na każdą krytykę kapitalizmu od r. 6 II 1989 odpowiadają: "no, ale to nie jest kapitalizm", albo: "a czy to jest kapitalizm?” Albo „uratuje nas wolny rynek”. Słyszałem te odpowiedzi – patriotów - dziesiątki razy.  Bądźmy uprzejmi dla tych zahipnotyzowanych patriotów. 

Niech ci obrońcy kapitalizmu mają rację już kolejny 38. rok (6 II 2026 minęło 37 lat kapitalizmu). Rozumiemy zatem, że oni mają tę cudowną rację, iż na Marsie jest prawdziwy kapitalizm. A może w innej galaktyce? - Do której dolecimy - za miliardy lat. Wyślemy statek kosmiczny z grupką kobiet i mężczyzn, wyposażonych w instrumenty naprawy endogamii. To już w analizie psychologicznej jest jasne. I oni walczą już 37 lat o ten prawdziwy wolny rynek, o  mityczny kapitalizm, a teraz od 6 II 2026 będą walczyć 38 rok, a potem 39 rok itd. Oni liczą na podróż za lasami za górami galaktyk, gdzie napotkają kapitalizm, zasadę, że silniejsi wykupują słabszych, średni – drobnicę, a wielkoryby – rekiny biznesu. A gdy zabraknie firm do przechwytywania, to znajdą inne sposoby zyskiwania, np. przez wstrzykiwanie mRNA.

Tymczasem wg popiełuszkizmu, czyli systemu dekady lat 1980 - 89, systemu kontra esbecjonizm, żyjemy tu na Ziemi, nawet nie na Księżycu, a co dopiero na Marsie, nie mówiąc o innych galaktykach. Dlatego po stokroć cenniejsza jest teza, że miłość do kapitalizmu ma związek z dyspozycjami psychicznymi, natomiast  - uwaga - systemów społeczno-politycznych jest S.  S=suma n nad k, dla k=1,…,n. S= 2^n – 1. Co oznacza ta suma S? Jaki jest jej sens? - To liczba wszystkich podzbiorów niepustych danego zbioru. Bo: Każdy element (forma rządzenia) może być wybrany albo niewybrany . To daje ( 2^n ) wszystkich kombinacji, łącznie z pustą – nikogo nie chcemy w zarządzaniu. Dlaczego 2^n? - Bo dla każdego elementu istnieją dokładnie dwie możliwości: jest w rządzie albo nie jest w rządzie. Co suma S oznacza w praktyce? - Liczba wszystkich możliwych wyborów elementów warstw społecznych do zarządzania, oprócz braku, oprócz wyboru pustego.

Kapitalizm pomija wszystkie możliwe grupy, wszystkie możliwe konfiguracje, wszystkie możliwe kombinacje członków społeczeństwa. S to liczba wszystkich możliwych naszych rzeczywistości społecznych, które można zbudować z grup zawodowych danego społeczeństwa, z wyjątkiem świata, w którym nie istnieje nic. Kapitalizm ukrywa wszystkie możliwe kombinacje wyborów w systemie binarnym: tak – nie.

Każdy zbiór zawodów (umiejętności) n-elementowy można traktować jako przestrzeń możliwości zarządzania. Kapitalizm blokuje możliwości. Elementy zbioru to „atomy sensu”, „ podstawowe jakości”. Podzbiory to światy zarządzaniowe możliwe, które powstają przez łączenie jakości. S - liczba podzbiorów jest miarą potencjalności, a nie aktualności bytu, Arystoteles powiedziałby, że kapitalizm ogranicza wszystkie możliwości, które mogą zostać urzeczywistnione z materii jako czystej możności. Wykluczenie zaś pustego zbioru oznacza, że zarządzanie jest zbiorowością, jest wcieleniem umysłu zbiorowego, czyli liczymy tylko te możliwości, w których zarządzaniowa bytowość jako taka się pojawia. 2^n to pełnia możliwych bytowych konfiguracji społecznych; 2^n- 1 to wszystkie formy istnienia, które nie są nicością, na jakie bytowość wcielenia powszechnego może się zaktualizować. W rozumieniu ontologicznym mamy formy i warstwy. Każdy element zbioru { … } to forma pierwotna bytu (Arystoteles) albo monada Leibniza (podstawą wyborów jest monadologia, dlatego nie wolno komisjom wpływać na wyborcę), jakość pierwotna Schelera. Każdy podzbiór to konfiguracja form.

Podzbiory jednoelementowe to byty proste, indywidualne, reprezentują zawody. Dwuelementowe to relacje. Trzy-, cztero-elementowe to struktury, systemy. Zbiór pełny (n elementów) to całość, która przekracza sumę części (holizm). S to liczba wszystkich ontologicznie funkcjonalnych konfiguracji społecznych, które można skonstruować z n pierwotnych elementów rzeczywistości. Bez pustego zbioru, bo nicość ontologicznie nie jest społeczna.

Kapitalizm narusza Cantorowską teorię mocy i struktury zbiorów. W teorii zbiorów zbiór n-elementowy ma moc n, ale jego zbiór potęgowy (zbiór wszystkich podzbiorów) ma moc 2^n, gdyż każdy element może być wybrany albo nie, niesie więc 2 możliwości, a dla n elementów  mamy 2·2·2·… otrzymamy S= (2^n) – 1 . Kapitalizm ukrywa moc zbioru konfiguracji S, jedną z fundamentalnych filozoficznych zasad zarządzania w rozumieniu teorii mnogości, kastruje ludzi z akceptowania mocy zbioru konfiguracji niepustych, czyli takich, które mają treść społeczną. W interpretacji Cantora każdy byt może być ujęty jako punkt w przestrzeni potencjalnych światów, a suma S kombinacji to moc tej przestrzeni, w której jest jakieś istnienie, a nie żadne.

Kapitalizm ogranicza relacyjność, jest zatem anty-relacjonistyczny (anty-Leibnizowski), zaniża moc fizjologiczną społeczną, miarę bogactwa strukturalnego, kastruje pracowników z ich własności, umiejętności na jakie te umiejętności mogą wejść w relacje; ogranicza liczbę wszystkich społecznych światów możliwych zbudowanych z n jakości, ogranicza wymiar potencjalności, który przekracza liniowe dodawanie. Finansizm to redukcja algebry możliwości bytowości rozwoju.

 

Mirosław Zabierowski

odkrywca materii ukrytej oraz struktur im. bł. J. Popiełuszki,

autor setek prac na portalu experientia wroclaw