Bergoglio wzywa IT do cenzury w mediach.

"W imię Boga proszę gigantów technologicznych, aby przestali wykorzystywać ludzką słabość, ludzką słabość dla zysku, nie przejmując się szerzeniem mowy nienawiści, uwodzeniem, fałszywymi wiadomościami, teoriami spiskowymi i manipulacjami politycznymi."

....

 

Oprócz masy liberalno-futurystycznego śmiecia, modernistycznych bredni, do których synagoga posoborowa zdążyła nas przyzwyczaić, wzywa Bergoglio do cenzury.

Widocznie to co się obecnie dzieje, w dziedzinie masowych kłamstw i manipulacji, jest synagodze niewystarczające.

 

Red. Gazeta Warszawska

 

+

 

WIDEO PRZESŁANIE OJCA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA
Z OKAZJI IV ŚWIATOWEGO SPOTKANIA RUCHÓW POPULARNYCH
 

Bracia, siostry, drodzy poeci społeczni,

1. Drodzy poeci społeczni!

Tak lubię was nazywać: poetami społecznymi. Jesteście poetami społecznymi, bo macie zdolność i odwagę tworzenia nadziei tam, gdzie wydaje się, że jest tylko marnotrawstwo i wykluczenie. Poezja oznacza kreatywność, a ty tworzysz nadzieję. Swoimi rękami umiesz kształtować godność każdego człowieka, rodzin i całego społeczeństwa, z ziemią, mieszkaniem, pracą, opieką i wspólnotą. Dziękuję, ponieważ twoje oddanie przemawia z autorytetem, który może obalić ciche i często uprzejme zaprzeczenia, którym byłeś poddany lub którym podlega tak wielu naszych braci i sióstr. Ale myśląc o tobie jestem przekonany, że twoje poświęcenie jest przede wszystkim głoszeniem nadziei. Twój widok przypomina mi, że nie jesteśmy skazani na powtarzanie lub budowanie przyszłości opartej na wykluczeniu i nierówności, odrzuceniu lub obojętności; gdzie kultura przywilejów jest siłą niewidzialną i nie do pokonania; i gdzie bycie wykorzystywanym i maltretowanym jest powszechnym sposobem przetrwania. Nie! Wiesz bardzo dobrze, jak to głosić. Dziękuję Ci.

Dziękujemy za film, który właśnie obejrzaliśmy. Przeczytałem refleksje ze spotkania, świadectwa tych, którzy żyli w tych czasach ucisku i udręki, podsumowanie ich pragnień i propozycji. Dziękuję Ci. Dziękuję za włączenie mnie w proces historyczny, przez który przechodzicie, i za dzielenie się ze mną braterskim dialogiem, który stara się widzieć wielkich w małym i małym w wielkim, dialogiem, który rodzi się na peryferiach, dialog, który dociera do Rzymu i w którym wszyscy możemy czuć się zaproszeni i zaangażowani. „Jeśli chcemy się spotkać i pomóc sobie nawzajem, musimy rozmawiać” [1] i ile!

Czułeś, że obecna sytuacja zasługuje na nowe spotkanie. Czułem to samo. Chociaż nigdy nie straciliśmy kontaktu, to chyba już pięć lat, myślę, że od walnego zgromadzenia, czyż nie? Wiele się w tym czasie wydarzyło; wiele się zmieniło. Te zmiany wyznaczają punkty bez powrotu, punkty zwrotne, rozdroża, na których ludzkość musi dokonywać wyborów. Potrzebne są nowe chwile spotkania, rozeznania i wspólnego działania. Każda osoba, każda organizacja, każdy kraj i cały świat musi szukać chwil na refleksję, rozeznanie i wybór, ponieważ powrót do poprzedniego sposobu myślenia byłby naprawdę samobójczy i, jeśli mogę trochę podkreślić, ekobójczy i ludobójczy .

W tych miesiącach wiele rzeczy, które od dawna potępiałeś, stało się całkowicie oczywiste. Pandemia obnażyła nierówności społeczne, które dotykają nasze narody. Nie szukając ani pozwolenia, ani przebaczenia, obnażyła łamiącą serce sytuację tak wielu braci i sióstr, sytuację, której tak wiele mechanizmów postprawdy nie było w stanie ukryć.

Wiele rzeczy, które zwykliśmy uważać za oczywiste, rozpadło się jak domek z kart. Doświadczyliśmy, jak nasz sposób życia może drastycznie zmieniać się z dnia na dzień, uniemożliwiając nam na przykład widywanie się z naszymi krewnymi, kolegami i przyjaciółmi. W wielu krajach zareagowały rządy. Wsłuchiwali się w naukę i potrafili narzucać granice w celu zapewnienia dobra wspólnego, dzięki czemu przynajmniej na chwilę udało im się zahamować tę „gigantyczną maszynę”, która działa niemal automatycznie, w której ludzie i osoby są po prostu trybikami. [2]

Wszyscy cierpieliśmy z powodu zablokowania, ale jak zwykle ty miałeś z tego najgorsze. W dzielnicach bez podstawowej infrastruktury, gdzie mieszka wielu z Was i miliony i miliony ludzi więcej, trudno jest zostać w domu, nie tylko dlatego, że nie ma się wszystkiego, co potrzebne do zapewnienia minimum opieki i ochrony, ale również dlatego, że Twój dom jest sąsiedztwo. Migranci, osoby nieposiadające dokumentów, pracownicy nieformalni bez stałego dochodu byli w wielu przypadkach pozbawieni wszelkiej pomocy państwa i nie mogli wykonywać swoich zwykłych zadań, pogłębiając w ten sposób i tak już dotkliwe ubóstwo. Jednym z przejawów tej kultury obojętności jest to, że ta cierpiąca jedna trzecia naszego świata nie wydaje się być wystarczająco interesująca dla wielkich mediów i decydentów. Pozostaje skulona i ukryta.

Chcę również odnieść się do cichej pandemii, która od lat dotyka dzieci, młodzież i młodzież ze wszystkich klas społecznych; i które, jak sądzę, w tym czasie izolacji rozprzestrzeniły się jeszcze dalej. To stres chronicznego lęku, związanego z różnymi czynnikami, takimi jak hiperłączność, dezorientacja i brak perspektyw na przyszłość, który potęgowany jest brakiem realnego kontaktu z innymi – rodzinami, szkołami, ośrodkami sportowymi, parafiami, ośrodkami dla młodzieży – - i ostatecznie brak realnego kontaktu z przyjaciółmi, bo przyjaźń to forma, w której miłość zawsze odradza się.

Oczywiste jest, że technologia może być narzędziem dobra i rzeczywiście jest narzędziem dobra, które pozwala na dialog taki jak ten i wiele innych, ale nigdy nie zastąpi kontaktu między nami, nigdy nie zastąpi wspólnoty w którym możemy się zakorzenić i która zapewnia, że ​​nasze życie może stać się owocne.

 Niebezpieczny sojusz Rotszylda i Watykanu Franciszka(AntiEcclesia)... cynicznych i biorąc pod uwagę aktorów, najbardziej niebezpiecznych oszustw promowanych od czasu, gdy guru Davos WEF i protegowany Henry Kissinger, Klaus Schwab, zaczęli promować wielki reset światowego ...

A mówiąc o pandemii, przestaliśmy kwestionować plagę kryzysu żywnościowego. Pomimo postępów w biotechnologii miliony ludzi zostały pozbawione żywności, mimo że jest ona dostępna. W tym roku kolejne dwadzieścia milionów ludzi zostało ściągniętych na ekstremalny poziom braku bezpieczeństwa żywnościowego; nasiliła się poważna nędza; a cena żywności gwałtownie wzrosła. Liczby odnoszące się do głodu są przerażające i myślę, że na przykład takie kraje jak Syria, Haiti, Kongo, Senegal, Jemen, Sudan Południowy. Ale głód odczuwa się także w wielu innych biednych krajach świata, a nierzadko także w bogatym świecie. Roczne zgony z głodu mogą przewyższać zgony Covid. [3] Ale to nie jest wiadomością. Nie generuje empatii.

Chcę ci podziękować, ponieważ odczułeś ból innych jako swój własny. Wiesz, jak pokazać oblicze prawdziwego człowieczeństwa, człowieczeństwa, które nie jest zbudowane przez odwrócenie się od cierpienia otaczających Cię ludzi, ale w cierpliwym, zaangażowanym, a często nawet bolesnym uznaniu, że ta druga osoba jest moim bratem lub siostrą ( por. Łk 10, 25-37) i że jego radości i nadzieje, smutki i niepokoje są również moimi (por. Gaudium et spes , nr 1). Ignorować tych, którzy upadli, to ignorować nasze własne człowieczeństwo, które woła w każdym naszym bracie i siostrze.

Chrześcijanie i niechrześcijanie, odpowiedzieliście Jezusowi, który w obliczu głodnego tłumu powiedział do swoich uczniów: „Dajcie im sami coś do jedzenia”. A tam, gdzie brakowało, cud rozmnożenia dokonał się ponownie w waszej niestrudzonej walce, aby nikt nie szedł bez chleba (por. Mt 14,13-21). Dziękuję Ci!

Podobnie jak lekarze, pielęgniarki i pracownicy służby zdrowia w okopach opieki zdrowotnej, zajęliście swoje miejsce w okopach zmarginalizowanych dzielnic. Myślę o wielu w cudzysłowie „męczennikach” tej solidarności, o których się od Was nauczyłem. Pan weźmie je pod uwagę. Gdyby wszyscy ci, którzy z miłości zmagali się razem z pandemią, mogli wspólnie marzyć o nowym świecie, jakże inaczej by to wyglądało! Razem śnić.

2. Błogosławieni

Jesteście, jak powiedziałem w liście, który wysłałem wam w zeszłym roku[4], istną niewidzialną armią; jesteście fundamentalną częścią ludzkości, która walczy o życie przeciwko systemowi śmierci. W tym zaangażowaniu widzę Pana, który staje się obecny pośród nas, aby dać nam w darze Swoje Królestwo. Kiedy zaoferował nam normę, według której będziemy sądzeni (por. Mt 25, 31-46), Jezus powiedział nam, że zbawienie polega na opiece nad głodnymi, chorymi, więźniami, obcokrajowcami; krótko mówiąc, w rozpoznaniu Go i służeniu Mu w całej cierpiącej ludzkości. Dlatego pragnę wam powiedzieć: „Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni” ( Mt 5, 6), „Błogosławieni wprowadzający pokój, albowiem oni będą nazwani dziećmi Bożymi” ( Mt 5, 6). Mt5: 9). Chcemy, aby to błogosławieństwo rozszerzyło się, przeniknęło i namaściło każdy zakątek i każdą przestrzeń, w której życie jest zagrożone. Ale zdarza się nam, jako ludziom, jako wspólnotom, rodzinom, a nawet jednostkom, że musimy stawić czoła paraliżującym nas sytuacjom, w których znika horyzont, a oszołomienie, strach, bezsilność i niesprawiedliwość zdają się zawładnąć teraźniejszością. Doświadczamy również oporu wobec zmian, których potrzebujemy i za którymi tęsknimy, wielu form oporu, które są głębokie, zakorzenione poza naszą siłą i decyzjami. Są tym, co Nauka Społeczna Kościoła nazywa strukturami grzechu; oni również jesteśmy wezwani do zmiany i nie możemy ich przeoczyć w chwili, gdy zastanawiamy się, jak postępować. Zmiana osobista jest konieczna, ale konieczne jest również dostosowanie naszych modeli społeczno-gospodarczych tak, aby miały ludzką twarz, ponieważ wiele modeli ją utraciło. I myśląc o tych sytuacjach, swoimi pytaniami robię z siebie szkodnika. I pytam dalej. I proszę wszystkich w imię Boga.

 Watykan: Antychryst Bergoglio zaprasza na konferencję ludobójstwa i zboczeń(Sancta Ecclesia)Kimże są ci liczni goście, osoby czy organizacje? Liczni depopuliści będą mieli nową okazję do propagowania kolejnych argumentów w oparciu o „autorytet” papieża. W Watykanie już chyba nie ma nikogo, ...Created on 16 April 20212.

 Bergoglio promotorem żydo-islamskich mordów na chrześcijanach(AntiEcclesia)"Watykan: Imam Modli się o zwycięstwa nad niewiernymi" + Muzułmańskie wezwania, prośby, modlitwy do Allacha o mordy na chrześcijanach nie mogą pozostać bez odzewu. To, szczególnie kiedy ze strony hierarchii ...

Proszę wszystkie wielkie laboratoria farmaceutyczne o ujawnienie patentów. Zrób gest ludzkości i pozwól każdemu krajowi, każdemu ludowi, każdemu człowiekowi mieć dostęp do szczepionek. Są kraje, w których zaszczepiono tylko trzy lub cztery procent mieszkańców.
W imię Boga proszę grupy finansowe i międzynarodowe instytucje kredytowe, aby pozwoliły biednym krajom na zaspokojenie „podstawowych potrzeb swoich ludzi” i anulowanie tych długów, które tak często są zaciągane wbrew interesom tych samych narodów.

W imię Boga proszę wielkie przemysły wydobywcze – górnictwo, ropa naftowa, leśnictwo, nieruchomości, agrobiznes – o zaprzestanie niszczenia lasów, terenów podmokłych i gór, o zaprzestanie zanieczyszczania rzek i mórz, o zaprzestanie zatruwania żywności i ludzi.

W imię Boga proszę wielkie korporacje spożywcze, aby przestały narzucać monopolistyczne systemy produkcji i dystrybucji, które zawyżają ceny i w końcu odmawiają chleba głodnym.

W imię Boga proszę producentów i handlarzy bronią, aby całkowicie zaprzestali swojej działalności, ponieważ podsyca to przemoc i wojny, przyczynia się do tych okropnych gier geopolitycznych, które kosztują miliony przesiedlonych istnień ludzkich i miliony zabitych.

W imię Boga proszę gigantów technologicznych, aby przestali wykorzystywać ludzką słabość, ludzką słabość dla zysku, nie przejmując się szerzeniem mowy nienawiści, uwodzeniem, fałszywymi wiadomościami, teoriami spiskowymi i manipulacjami politycznymi.

W imię Boga proszę gigantów telekomunikacyjnych o ułatwienie nauczycielom dostępu do materiałów edukacyjnych i łączności przez Internet, aby biedne dzieci mogły być kształcone nawet w warunkach kwarantanny.

W imię Boga proszę media o zaprzestanie logiki postprawdy, dezinformacji, zniesławiania, oszczerstw i niezdrowego pociągu do brudu i skandalu oraz o przyczynienie się do ludzkiego braterstwa i empatii z tymi, którzy są najbardziej skrzywdzeni.

W imię Boga wzywam potężne kraje do zaprzestania agresji, blokad i jednostronnych sankcji przeciwko jakimkolwiek krajom na świecie. Nie dla neokolonializmu. Konflikty muszą być rozwiązywane na forach wielostronnych, takich jak Organizacja Narodów Zjednoczonych. Widzieliśmy już, jak kończą się jednostronne interwencje, najazdy i okupacje; nawet jeśli są uzasadnione szlachetnymi motywami i pięknymi słowami.

Ten system, ze swoją bezwzględną logiką zysku, wymyka się wszelkiej ludzkiej kontroli. Nadszedł czas, aby zwolnić lokomotywę, lokomotywę niekontrolowaną pędzącą w otchłań. Nadal jest czas.

Razem z ubogimi ziemi pragnę prosić rządy w ogóle, polityków wszystkich partii, aby reprezentowały swój lud i działały na rzecz wspólnego dobra. Chcę ich prosić o odwagę patrzenia na własny naród, patrzenia ludziom w oczy i odwagę, aby wiedzieć, że dobro narodu jest czymś więcej niż konsensusem między stronami (por. Evangelii gaudium, 218). Niech przestaną słuchać wyłącznie elit ekonomicznych, które tak często wypowiadają powierzchowne ideologie, ignorujące prawdziwe dylematy ludzkości. Niech będą sługami ludzi, którzy domagają się ziemi, pracy, mieszkania i dobrego życia. Ten aborygeński dobry styl życia lub buen vivir to nie to samo, co „ la dolce vita” lub „słodka bezczynność”, nie. To jest dobre ludzkie życie, które wprowadza nas w harmonię z całą ludzkością, z całym stworzeniem.

Chciałbym również prosić nas wszystkich przywódców religijnych, abyśmy nigdy nie używali imienia Boga do wszczynania wojen lub przewrotów (por. Dokument o ludzkim braterstwie, 2019). Stańmy przy narodach, robotnikach, pokornych i walczmy razem z nimi, aby integralny rozwój człowieka stał się rzeczywistością. Budujmy mosty miłości, aby głosy peryferii swoim płaczem, ale też śpiewem i radością, nie wzbudzały w reszcie społeczeństwa lęku, ale empatii.

I tak upieram się w moim nagabywaniu. Konieczna jest wspólna konfrontacja z populistycznymi dyskursami nietolerancji, ksenofobii i aporofobii, czyli nienawiści do biednych. Jak wszystko, co prowadzi nas do obojętności, merytokracji i indywidualizmu, te narracje służą jedynie do dzielenia naszych narodów, podkopywania i unieważniania naszych zdolności poetyckich, zdolności do wspólnego marzenia.

3. Śnijmy razem!

Siostry i bracia, śnijmy razem. A zatem, kiedy o to wszystko proszę z wami i was, chcę dodać kilka refleksji na temat przyszłości, o której musimy marzyć i budować. Chociaż mówię refleksje, może powinienem powiedzieć sny, ponieważ w tej chwili nasze mózgi i ręce nie wystarczają, potrzebujemy także naszych serc i naszej wyobraźni; musimy marzyć, aby nie cofać się. Musimy wykorzystać tę wysublimowaną ludzką zdolność, jaką jest wyobraźnia, to miejsce, w którym inteligencja, intuicja, doświadczenie i pamięć historyczna spotykają się, by tworzyć, komponować, ryzykować i ryzykować. Śnijmy razem, bo to właśnie marzenia o wolności i równości, sprawiedliwości i godności, marzenia o braterstwie poprawiły świat. I jestem przekonany, że kiedy przejrzymy te sny, znajdziemy dla nas wszystkich marzenie Boga,

Śnijmy razem, śnijmy między sobą, śnijmy z innymi. Wiedzcie, że jesteście wezwani do uczestniczenia w wielkich procesach zmian, jak powiedziałem wam w Boliwii: „przyszłość ludzkości jest w dużej mierze w waszych rękach, dzięki waszej zdolności do organizowania i realizowania twórczych alternatyw”. W Twoich rękach.

Ale takie rzeczy są nieosiągalne, powiedzą niektórzy. Tak. A jednak mogą nas poruszyć, mogą nas postawić na naszej drodze. I właśnie w tym tkwi cała twoja siła, cała twoja wartość. Ponieważ jesteś w stanie wyjść poza krótkowzroczne samousprawiedliwienia i ludzkie konwencje, które nie dają nic poza usprawiedliwianiem rzeczy takimi, jakie są. Śnić. Śnijcie razem. Nie poddawaj się rezygnacji twardzieli i przegranych. Tango wyraża się tak dobrze: „Idź, a potem idź dalej! Spotkamy się w piekle, bo to czeka!Nie, nie, nie poddawaj się, proszę. Sny są zawsze niebezpieczne dla tych, którzy bronią status quo, ponieważ podważają paraliż, jaki chcą narzucić egoizm silnych i konformizm słabych. Jest tu coś z niepodpisanego, ale podświadomego paktu, prawda? Egoizm silnych z konformizmem słabych. To nie może tak działać. Marzenia przekraczają narzucone nam wąskie granice i sugerują nam możliwe nowe światy. I nie mówię o niegodziwych fantazjach, które mylą dobre życie z dobrą zabawą, która jest niczym innym jak spędzaniem czasu na wypełnienie pustki sensu i pozostawanie w ten sposób na łasce dominującej na świecie ideologii. Nie, nie o to chodzi. Ale marzyć o tym dobrym życiu w harmonii z całą ludzkością i stworzeniem.

Ale jakie jest jedno z największych niebezpieczeństw, przed którymi stoimy dzisiaj? W ciągu mojego życia – nie jestem nastolatkiem, wiem, mam pewne doświadczenie – nauczyłam się, że z kryzysu nigdy nie wychodzi się tak samo. Nie wyjdziemy z tego kryzysu pandemicznego tak samo. Wyjdzie lepiej czy wyjdzie gorzej, ale: tak samo jak byliśmy wcześniej? Nie. Nigdy nie wyjdziemy tacy sami. A dzisiaj razem, zawsze razem, musimy zmierzyć się z pytaniem: „Jak wyjdziemy z tego kryzysu? Lepsze lub gorsze?" Oczywiście chcemy wyjść lepiej, ale żeby to zrobić, musimy zerwać więzy tego, co łatwe i posłuszną akceptację, że „innej drogi nie ma”, że „to jedyny możliwy system”. Taka rezygnacja niszczy „nas” i zastępuje izolację „każdego człowieka dla siebie”. A więc musimy marzyć. Martwi mnie, że dopóki jesteśmy sparaliżowani, „Są już projekty przywracania tej samej struktury społeczno-gospodarczej, którą mieliśmy wcześniej”, bo tak jest łatwiej. Wybierzmy trudną drogę. Wyjdźmy lepiej.

We Fratelli tutti użyłem przypowieści o miłosiernym Samarytaninie jako możliwie najjaśniejszej ewangelicznej prezentacji tego zamierzonego wyboru. Znajomy powiedział mi, że postać Dobrego Samarytanina kojarzy się z pewnym przemysłem kulturalnym z półgłówkiem. To zniekształcenie prowokuje depresyjny hedonizm, który ma zneutralizować transformacyjną moc, jaką posiadają ludzie, zwłaszcza młodzi.

Czy wiesz, co przychodzi mi teraz na myśl, kiedy razem z ruchami ludowymi myślę o Miłosiernym Samarytaninie? Czy wiesz, co przychodzi ci na myśl? Protesty w sprawie śmierci George'a Floyda. Jasne jest, że tego typu reakcja przeciwko niesprawiedliwości społecznej, rasowej lub macho może być manipulowana lub wykorzystywana przez polityczne machinacje czy cokolwiek, ale najważniejsze jest to, że w proteście przeciwko tej śmierci był Kolektywny Samarytanin, który nie jest głupcem! Ruch ten nie przeszedł po drugiej stronie drogi, gdy dostrzegł uszczerbek dla godności człowieka spowodowany nadużyciem władzy. Ruchy ludowe to nie tylko poeci społeczni, ale także zbiorowi Samarytanie.

W tych procesach jest wielu młodych ludzi, którzy czują nadzieję, ale jest też wielu innych młodych ludzi smutnych, którzy być może, żeby coś poczuć na tym świecie, muszą uciekać się do tanich pociech, jakie daje system konsumpcyjny i narkotyczny. A inni, niestety, inni decydują się na całkowite opuszczenie systemu. Statystyki dotyczące samobójstw wśród młodzieży nie są publikowane w całości. To, co robisz, jest bardzo ważne, ale ważne jest również, aby udało ci się przekazać obecnym i przyszłym pokoleniom to samo, co rozpala twoje serca. W tym masz podwójne zadanie lub odpowiedzialność. Jak dobry Samarytanin, aby z uwagą opiekować się wszystkimi, którzy znajdują się na drodze, a jednocześnie sprawić, by przyłączyło się do nich wielu innych: zasługują na to ubodzy i uciskani na ziemi, a nasz wspólny dom tego wymaga nas.

Chcę zaoferować kilka wskazówek. Społeczna nauka Kościoła nie zawiera wszystkich odpowiedzi, ale zawiera pewne zasady, które na tej drodze mogą pomóc skonkretyzować odpowiedzi, zasady przydatne zarówno chrześcijanom, jak i niechrześcijanom. Czasami zaskakuje mnie, że za każdym razem, gdy mówię o tych zasadach, niektórzy ludzie są zdziwieni, a następnie Ojciec Święty zostaje oznaczony serią epitetów, których używa się, aby sprowadzić jakąkolwiek refleksję do jedynie dyskredytujących przymiotników. Nie złości mnie, zasmuca. Jest częścią spisku postprawdy, który ma na celu unieważnienie wszelkich humanistycznych poszukiwań alternatywy dla kapitalistycznej globalizacji, jest częścią kultury odrzucenia i jest częścią paradygmatu technokratycznego.

Zasady, które przedstawiłem, są wypróbowane, ludzkie, chrześcijańskie i są zebrane w Kompendium opracowanym przez ówczesną Papieską Radę ds. Sprawiedliwości i Pokoju[5]. Jest to mały podręcznik Społecznej Nauki Kościoła. A czasami, kiedy Papieże, czy to ja sam, czy Benedykt, czy Jan Paweł II coś powie, są ludzie, którzy się zastanawiają: „Skąd on to wziął?” Jest to tradycyjna nauka Kościoła. Jest w tym dużo ignorancji. Zasady, które wyjaśniam, znajdują się w tym Kompendium na zlecenie św. Jana Pawła II. Polecam ją przeczytać Tobie i wszystkim przywódcom społecznym, związkowym, religijnym, politycznym i biznesowym.

W rozdziale czwartym tego dokumentu znajdujemy takie zasady, jak preferencyjna opcja na rzecz ubogich, powszechne przeznaczenie dóbr, solidarność, pomocniczość, uczestnictwo i dobro wspólne. W ten sposób Dobra Nowina Ewangelii przybiera konkretną formę na poziomie społecznym i kulturowym. I zasmuca mnie, że niektórzy członkowie Kościoła irytują się, gdy wspominamy te wskazówki, które należą do pełnej tradycji Kościoła. Ale Papież nie może przestać wspominać o tym nauczaniu, nawet jeśli często irytuje ono ludzi, ponieważ stawką nie jest Papież, ale Ewangelia.

A zatem w tym kontekście chciałbym pokrótce powtórzyć niektóre zasady, na których opieramy się, aby realizować naszą misję. Wymienię dwa lub trzy, nie więcej. Jedną z nich jest zasada solidarności. Solidarność nie tylko jako cnota moralna, ale także jako zasada społeczna: zasada, która ma na celu skonfrontowanie niesprawiedliwych systemów w celu budowania kultury solidarności, która wyraża, jak mówi Kompendium dosłownie, „mocną i wytrwałą determinację zaangażowania się w dobro wspólne”[6].

Inną zasadą jest stymulowanie i promowanie uczestnictwa i subsydiarności między ruchami i między narodami, które są w stanie udaremnić każdy autorytarny sposób myślenia, każdy wymuszony kolektywizm lub jakikolwiek stanocentryczny sposób myślenia. Dobro wspólne nie może być wykorzystywane jako wymówka do tłumienia prywatnej inicjatywy, tożsamości lokalnej czy projektów społecznych. Dlatego zasady te promują gospodarkę i politykę, które uznają rolę ruchów ludowych, „rodziny, grup, stowarzyszeń, lokalnych rzeczywistości terytorialnych; krótko mówiąc, dla tego zbioru wyrazów ekonomicznych, społecznych, kulturalnych, sportowych, rekreacyjnych, zawodowych i politycznych, którym ludzie spontanicznie ożywiają i które umożliwiają im osiągnięcie skutecznego rozwoju społecznego”[7].

Jak widzicie, drodzy bracia, drogie siostry, są to wyważone i dobrze ugruntowane zasady Społecznej Nauki Kościoła. Wierzę, że dzięki tym dwóm zasadom możemy zrobić kolejny krok od snu do działania. Bo nadszedł czas na działanie.

4. Czas na działanie

Często słyszę: „Ojcze, zgadzamy się, ale w rzeczywistości, co musimy zrobić?” Nie znam odpowiedzi, więc musimy razem marzyć i razem to znaleźć. Istnieją jednak pewne konkretne środki, które mogą pozwolić na istotne zmiany. Środki te są obecne w waszych dokumentach, w waszych przemówieniach i bardzo je uwzględniłem; Zastanawiałem się nad nimi i konsultowałem ze specjalistami. Na poprzednich spotkaniach rozmawialiśmy o integracji miejskiej, rolnictwie rodzinnym i gospodarce popularnej. Musimy dalej pracować razem, aby je urzeczywistnić, a teraz dodam jeszcze dwa: uniwersalną płacę i skrócenie dnia pracy.

Dochód podstawowy (UBI) lub wynagrodzenie, aby każdy na świecie miał dostęp do najbardziej podstawowych potrzeb życiowych. Walka o humanitarną dystrybucję tych zasobów jest słuszna, a rządy muszą ustanowić systemy podatkowe i redystrybucyjne, tak aby bogactwo jednej części społeczeństwa było dzielone sprawiedliwie, ale bez nakładania ciężaru nie do udźwignięcia, zwłaszcza na klasę średnią . Generalnie, kiedy pojawiają się konflikty w tej sprawie, najbardziej cierpi klasa średnia. Nie zapominajmy, że dzisiejsze ogromne fortuny są owocem pracy, badań naukowych i innowacji technicznych tysięcy mężczyzn i kobiet na przestrzeni pokoleń.

Inną możliwością jest skrócenie dnia pracy: dochód minimalny to jedna, skrócenie dnia pracy to kolejna możliwość, którą należy poważnie rozważyć. W XIX wieku robotnicy pracowali dwanaście, czternaście, szesnaście godzin dziennie. Kiedy osiągnęli ośmiogodzinny dzień pracy, nic się nie zawaliło, wbrew przewidywaniom niektórych sektorów. Tak więc, nalegam, „praca krócej godzin, aby więcej osób miało dostęp do rynku pracy, jest czymś, co musimy zbadać w trybie pilnym”. Nie może być tylu ludzi przytłoczonych przepracowaniem i tylu innych przytłoczonych brakiem pracy.

Uważam, że te środki są konieczne, ale oczywiście niewystarczające. Nie rozwiązują podstawowego problemu ani nie gwarantują dostępu do ziemi, mieszkań i pracy w takiej ilości i jakości, na jaką zasługują bezrolni rolnicy, rodziny bez bezpiecznego schronienia i niestabilni pracownicy. Nie rozwiążą też ogromnych wyzwań środowiskowych, przed którymi stoimy. Ale chciałem o nich wspomnieć, ponieważ są to możliwe środki i wskazują nam właściwy kierunek.

Dobrze wiedzieć, że nie jesteśmy w tym sami. Organizacja Narodów Zjednoczonych próbowała ustalić pewne cele poprzez tak zwane Cele Zrównoważonego Rozwoju (SDGs), ale niestety nie są one dobrze znane naszym narodom i na peryferiach; co przypomina nam o znaczeniu dzielenia się i angażowania wszystkich w to wspólne poszukiwanie.

Siostry i Bracia, jestem przekonany, że „świat można wyraźniej widzieć z peryferii”. Musimy słuchać peryferii, otwierać im drzwi i pozwolić im uczestniczyć. Cierpienie świata jest lepiej rozumiane wraz z cierpiącymi. Z mojego doświadczenia, kiedy ludzie, mężczyźni i kobiety, we własnym ciele cierpieli niesprawiedliwość, nierówność, nadużycia władzy, deprywacje i ksenofobię – z mojego doświadczenia widzę, że znacznie lepiej rozumieją to, czego doświadczają inni i są w stanie to pomóż im realistycznie otworzyć ścieżki nadziei. Jak ważne jest, aby Twój głos był słyszany, reprezentowany we wszystkich miejscach, w których podejmowane są decyzje. Zaoferuj swój głos w duchu współpracy; mówić z moralną pewnością, co należy zrobić. Staraj się, aby Twój głos był słyszany; ale proszę, w tych miejscach, nie daj się ograniczać lub zepsuć. Te dwa słowa są pełne znaczenia, ale nie będę o nich teraz mówił.

Potwierdźmy zobowiązanie, jakie podjęliśmy w Boliwii: oddanie gospodarki na służbę ludziom w celu budowania trwałego pokoju opartego na sprawiedliwości społecznej i trosce o nasz Wspólny Dom. Kontynuuj promowanie swojego programu dotyczącego ziemi, pracy i mieszkalnictwa. Kontynuuj wspólne marzenia. I dziękuję, dziękuję bardzo, dziękuję, że pozwoliłaś mi śnić z tobą.

Prośmy Boga, aby wylał Swoje błogosławieństwa na nasze sny. Nie traćmy nadziei. Pamiętajmy o obietnicy, jaką Jezus złożył swoim uczniom: „Zawsze będę z wami” i pamiętając o niej w tym momencie mojego życia, chcę wam powiedzieć, że także będę z wami. Ważną rzeczą jest uświadomienie sobie, że On jest z tobą. Dziękuję Ci.

__________________

[1] Fratelli tutti , 198.

[2] Por. Sollicitudo rei socialis , 22.

[3] OXFAM, Wirus głodu mnoży się , 9.7.2021, na podstawie Global Report on Food Crises (GRFC) Światowego Programu Żywnościowego Organizacji Narodów Zjednoczonych, 2021.

[4] List do Ruchów Ludowych, 12.4.2020.

[5] Dykasteria ds. Integralnego Rozwoju Człowieka, Kompendium Nauki Społecznej Kościoła , 2004.

[6] Kompendium Nauki Społecznej Kościoła , 193 .

[7] Kompendium Nauki Społecznej Kościoła , 185 .

 

https://www.vatican.va/content/francesco/en/messages/pont-messages/2021/documents/20211016-videomessaggio-movimentipopolari.html


Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location