Przez ponad godzinę na Placu Świętego Piotra panował chaos. Kiedy dym zaczął unosić się z tymczasowego komina na dachu Kaplicy Sykstyńskiej w Watykanie o 18:24 w sobotę, wyglądał na biały – tradycyjny kolor sygnalizujący, że tajne konklawe wybrało papieża. Ale czy to możliwe? Mało prawdopodobne – nie w dniu otwarcia największego i najbardziej złożonego zgromadzenia kardynałów elektorów w długim korowodzie wyborów papieskich. Rzeczywiście, gdy zmierzch zaczął spowijać wspaniałe posągi i kolumny kolumnady Berniniego, dym stał się czarniejszy, a następnie szary. Zirytowany spiker Radia Watykańskiego powiedział: „Wciąż nie ma pewności co do koloru dymu”. Tłum na Placu Świętego Piotra wzrósł z 10 000 do 25 000, a następnie do 50 000, w mało prawdopodobnym przypadku, że historia właśnie się wydarzy.
List do Ojca Świętego w sprawie dekretu Dykasterii ds. Nauki Wiary
Treść i charakter listu są gorszące.
Skomlenie psa bitego kijem nigdy nie prowadzi do zaprzestania bicia przez oprawcę, a jedynie wywołuje w nim jeszcze większe sadystyczne upojenie.
Tak samo jest z polskimi politykami czy szeroko pojętym głosem medialnym, którzy skomlą wobec sadystycznych żydów, przekonując, że nie są winni żydowskich krzywd, że nigdy nie zabili żadnego żyda, lecz w czasie np. okupacji karmili go, ukrywali na strychu i wynosili po nim kubeł z nieczystościami. Tak samo jest z rezunami ukraińskimi, którym w nieskończoność wylicza się darmowe dostawy sprzętu wojskowego, finansowanie luksusów na Riwierze oraz utrzymywanie ukraińskiej czerni w Polsce, a ta nie podpala polskich fabryk ani domów mieszkalnych – nie …nie... nigdy!
Nawet hitlerowcy, stojący z kijem ociekającym polską krwią, mają usłyszeć polskie skomlenie i być przepraszani za swoją okupację w Polsce oraz ludobójstwo dokonane na Polakach, ponieważ – jak się twierdzi – nie zasłużyliśmy na taki los.
Podobnie jest i tutaj. Ta niesmaczna pisanina jest grzechem i zaprzeczeniem nauk ewangelicznych. Nasza pomoc żydom w czasie okupacji była zbrodnią, nasza pomoc ukrainie jest zbrodnią, nasze milczenie, wobec tego co się dzieje w Kościele Świętym jest zbrodnią!
Nauki Ewangelii czy św. Tomasza z Akwinu nakazują upominać grzesznika, a nie utwierdzać go w błędach. Prevosta jednak nikt nie upomina, a on jednakże nie popełnia żadnych błędów; to, co robi, jest otwartą świadomą zbrodnią.