Krzysztof Cierpisz od dłuższego czasu analizuje to co się wydarzyło 10 kwietnia 2010 roku. Przede wszystkim w efekcie jego analiz już dawno zrozumiałem, że w Smoleńsku musiało dojść do inscenizacji, a Prezydenta i pozostałe 95 ofiar zamordowano gdzie indziej. Z Rafałem Gawrońskim zrealizowaliśmy nawet reportaż.
Eksterytorialność obozu Auschwitz, a może i... miasta Oświęcim?!
Ponieważ ostatnio niektórzy publicyści (prawicowi i niezależni, ma się rozumieć(!); jak np. R. Ziemkiewicz, niezmienny wielbiciel „przyjaciela Polski”, Szewacha Weissa) zaczęli - dopiero po 20 latach! - „odkrywać Amerykę”, w sprawie faktycznej – choć nie de iure - eksterytorialności obozu Auschwitz (a może nawet – samego miasta Oświęcim?), pozwalam sobie przypomnieć fragment mojego felietonu (z maja 2006 r.), poświęconego postępowaniu toruńskiej prokuratury („szczęśliwie” umorzonemu później), ws. rzekomego znieważenia narodu żydowskiego przez red. Michalkiewicza, w jego felietonie - wygłoszonym dn. 29. marca 2006 r. - na antenie Radia Maryja.[Za czasów pierwszej „dobrej zmiany"!] A oto ów fragment mojego felietonu sprzed 13 lat.
Szeptycki został wybrany na to, aby taki naród tworzył, a to w tym celu, aby osłabiać Polskę.
ADMINISTRATOR HISTORIA 10 JULY 2019 HITS: 16
Inż. Krzysztof Cierpisz przysłał mi e-mailem następujący komentarz:
„Moim zdaniem kluczem do zagadki konfliktu polsko-ukraińskiego jest:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Szeptycki
Jeżeli Pan siebie wyobrazi, że on, jako młody chłopak, został przyjęty przez papieża na audiencji, to łatwo sobie Pan wyobrazi całą resztę.
Zamach Warszawski 10 kwietnia 2010r, TU-154M. Informacja o doręczeniu kopii do Prezydenta, Rządu, Sejmu i Ministerstw.
Informacja o doręczeniu kopii do Prezydenta, Rządu, Sejmu i Ministerstw.
Szwecja, Lund. 19.02.13
Laudetur Jesus Christus.
Uprzejmie informuję, że pismem z dnia 13.02.2013 – drogą poczty elektronicznej – zawiadomiłem Prokuratora Generalnego o przestępstwie porwania i zamordowania na terytorium Polski członków Delegacji do Katynia pod przewodnictwem Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w nominalnym dniu odlotu z Okęcia do Smoleńska: 10 kwietnia 2010 roku.
Data dokonania zbrodni nie jest ścisłe znana i przypuszczalnie ofiary były porywane i mordowane partiami w zależności od okoliczności ich porwania lub wystąpienia okoliczności doraźnych. MSZ Litwy nie może wykazać się protokołem dyplomatycznym pożegnania Prezydenta Lecha Kaczyńskiego (08-04-2010), więc zachodzi uzasadnione podejrzenie mówiące, że porwanie – lub jakieś podobne okoliczności przemocy – nastąpiło na terytorium Litwy.
Dziś w TVP „Wołyń” – antypolski film, czego nie chcą dostrzec polscy patrioci
Dość delikatna recenzja tej antypolskiej szmiry nakręconej przez Smarzowskiego. Niby o rzezi wołyńskiej, ale wyszło jak to zwykle w polin: Czysto dobrzy, niewinni, bohaterscy żydzi, dwuznaczni, zagubieni — dobrzy faktycznie — ukraińcy (może nieco zwiedzeni przez jakieś tam niewłaściwe dochodzenie wyrównania krzywd zadanych im przez paliaków), jednoznaczne źli Polacy, a Polki to takie wsiowe kurwy.
Ciekawe, że w licznych organizacjach kresowych nikt chyba nie podjął tego etycznego problemu - obrazu Polaków pokazanych w tym żydowskim krzywym zwierciadle.
Red. Gazeta Warszawska
+
Irracjonalna jest satysfakcja polskich patriotów z filmu „Wołyń”, którzy dostrzegają tylko ukazane w nim zbrodnie Ukraińców, a zdają się nie dostrzegać antypolskiego przesłania tego filmu.
Jedną z cech naszych środowisk patriotycznych jest irracjonalny entuzjazm. Cieszymy się niepomiernie gdy jakiś element zjawiska jest zgodny z naszymi oczekiwaniami, nie zważając na to, że całe zjawisko ma antypolski charakter.
“Ukraina” i “ukraiński”
“Ukraina” i “ukraiński”
kilka uwag na temat terminologii
Wiele interesujących informacji na temat pierwotnego znaczenia terminuukraina można znaleźć w pracy prof. Henryka Paszkiewicza pt. “Początki Rusi”. Jak pisze prof. Paszkiewicz, często niektórzy historycy, opisując wydarzenia dotyczące okresu IX-XIV wieku nieustannie używają terminu “Ukraina” dla oznaczenia rozległego terytorium południowo-wschodniej Europy, a ludność tego kraju nazywają narodem ukraińskim. Co więcej badacze ci twierdzą, że Ukraina jako nazwa kraju ma za sobą starą tradycję, gdyż pojawia ona przykładowo w źródłach z XII wieku. Tymczasem rzuca się w oczy fakt, iż wśród tysięcy zapisek kronikarskich omawianej epoki, pochodzących od “Ukraińców”, słowo ukraina pojawia się zaledwie kilka razy. Do tego wszystkiego w tych kilku przypadkach nie znajduje potwierdzenia teza o istnieniu “Ukrainy” jako imienia pewnego, ściśle określonego terytorium.
Ochrona Prezydenta Kaczyńskiego.
Ochrona Prezydenta Kaczyńskiego.
Ochrona Prezydenta Kaczyńskiego.
http://www.prezydent.pl/bip/zamowienia-publiczne/page,22.html
Nie interesują nas w tym momencie zamówienia z czasów Bronka Bula tylko te z czasów Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. A konkretniej z ostatnich miesiecy jego prezydentury.
Nie interesują nas także zamówienia na dostawę papieru, komputerów, nowych samochodów czy usług pralniczych, które można tam znaleźć.
Interesują nas natomiast następujące zamówienia:
Jedwabne: Zapamiętać te twarze - nadejdzie godzina rozliczeń!
SLD - i jego ścierwa - myśli, że jest wiecznie bezkarny.
Red. Gazeta Warszawska
Marsz narodowców we Wrocławiu rozwiązany.
Marsz narodowców w rocznicę rzezi wołyńskiej we Wrocławiu został rozwiązany - taką decyzję po dwukrotnym ostrzeżeniu organizatorów, podjęli miejscy obserwatorzy. Decyzję podjęto ze względu na wielokrotne nawoływanie do nienawiści wobec Ukraińców.
Podczas marszu narodowców doszło do ataków słownych. Urzędników musiała otoczyć policja. Ponad stu uczestników zgromadzenia nie zastosowało się do poleceń policji o rozejściu się. Marsz organizowali były ksiądz Jacek Międlar i jeden z liderów środowiska pseudokibiców Roman Zieliński.
Wody Polskie przejmą zarząd nad drogami wodnymi o szczególnym znaczeniu transportowym
Wody Polskie przejmą uprawnienia właścicielskie Skarbu Państwa nad śródlądowymi drogami wodnymi o szczególnym znaczeniu transportowym – wynika z projektu noweli Prawa wodnego, który we wtorek poparł rząd.
Jak wyjaśniło CIR, oznaczać to będzie, że Wody Polskie takie uprawnienia przejmą od ministra ds. żeglugi śródlądowej.
Projekt noweli przewiduje ponadto, że w pozwoleniach wodnoprawnych maksymalna ilość pobieranej wody oraz wprowadzanych ścieków będzie określana w metrach sześciennych na sekundę.
Pierwszy polski papież?
„Pośród niesnasków/ Pan Bóg uderza/ W ogromny dzwon/. Dla słowiańskiego oto Papieża/ Otwarty tron …” Wszyscy pamiętamy te słowa. O kim jednak one mówią? Pojawienie się kogo wieszczył Juliusz Słowacki w 1848 roku? Karola Wojtyły? A może jego poprzednika sprzed ponad siedemdziesięciu lat? Wybrany został wtedy Giuseppe Sarto, Pius X (1835-1914), ogłoszony świętym w 1954 roku.
W 1903 roku, gdy na niego padła większość głosów na konklawe, świat nie był jednak gotów na papieża, który pochodził z kraju, którego nie ma na mapach. Jego pochodzenie zostało starannie zatuszowane. Dopiero kilkadziesiąt lat później czymś do przyjęcia, a wręcz czymś normalnym stał się wybór, kolejno, Polaka, Niemca, Argentyńczyka… – taką wersję wydarzeń coraz częściej spotkać można wśród ludzi zajmujących się bliżej historią Kościoła. Tym bardziej, że Pius X to nie był ktoś, kto tylko przemknął się przez dzieje Kościoła; przeszedł on do historii jako ten, który wydał bezwzględną walkę najbardziej niebezpiecznej herezji, modernizmowi. Dziś jest z kolei kimś chyba najbardziej zapomnianym.