14-latek postrzelony w trakcie policyjnego pościgu
14-latek został postrzelony podczas policyjnego pościgu Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem Za kierownicą samochodu, który nie zatrzymał się do kontroli, siedział 16-latek
14-letni pasażer został postrzelony przez policję podczas pościgu w Starej Kuźnicy w Wielkopolsce. Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem - podaje RMF FM. Samochodem jechało pięciu chłopaków w wieku od 14 do 16 lat. Kierowcą był 16-latek.
Policja chciała zatrzymać auto, którym miał jechać pijany kierowca. Samochód nie zatrzymał się do kontroli, dlatego funkcjonariusze ruszyli w pościg.
Kierowca ominął policyjną blokadę i próbował zepchnąć radiowóz. Jak się później okazało, za kierownicą siedział 16-latek. Prawdopodobnie zabrał kluczyki do samochodu swoim rodzicom, którzy nie mieli pojęcia, że to zrobił.
Ranny podczas akcji 14-latek przebywa obecnie w szpitalu.
========
- Super User
- 2 years 11 months ago
- Odsłony: 1824
-
Przez kilkanaście kilometrów policjanci ścigali srebrnego opla vectrę, który nie zatrzymał się do kontroli.
W trakcie jazdy kierowca chciał zepchnąć radiowóz na bok drogi, wtedy policjanci oddali strzały. Ranny został 14-letni pasażer. Czterech jego nastoletnich kolegów wyszło z tego bez szwanku.
Wszystko zaczęło się dość niewinnie w sobotę, ok godz. 21 w Ostrzeszowie. Dyżurny tamtejszej komendy dostał informację, że po mieście jeździ opel, za kierownicą którego siedzi prawdopodobnie osoba nietrzeźwa. Patrole przyjęły zgłoszenie i zaczęły rozglądać się za samochodem. Nastolatkowie w aucie - Po niedługim czasie pojazd został namierzony. Policjanci chcieli zatrzymać kierowcę, ale ten zaczął uciekać.
Pościg trwał prawie 20 kilometrów na terenie powiatu ostrzeszowskiego. Inne patrole zostały poinformowane, ustawiono blokadę na drodze, jednak została ona ominięta. Dalej ścigany samochód poruszał się między różnymi okolicznymi miejscowościami - informuje Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji. Ucieczka, strzały, amfetamina. Policyjny pościg w centrum miasta Wymusił... czytaj dalej » Tuż obok miejscowości Stara Kuźnica radiowóz zrównał się z oplem w celu jego zatrzymania. Wtedy kierowca uderzył w radiowóz, chcąc zepchnąć policjantów z drogi. Wówczas padły strzały. - Jeden z policjantów strzelał z broni służbowej. Podziałało, bo opel się zatrzymał. Okazało się, że samochodem jechało 5 kilkunastoletnich chłopaków w wieku od 14 do 16 lat.
Kierowcą był 16-latek. 14-letni pasażer został postrzelony. Policjanci udzielili mu pomocy i wezwali pogotowie, które przewiozło go do szpitala - kontynuuje Borowiak. "Strzelali, przestali, później znowu" Chłopak dostał w odcinek lędźwiowy pleców. Przeszedł już operację, jest w dobrym stanie.
W szpitalu był reporter TVN24, któremu 14-latek opowiedział jak zdarzenie wyglądało z jego perspektywy. - Jak jeździliśmy, zaczęła nas gonić policja. My zaczęliśmy uciekać. (...) Walnęliśmy w ścianę, ale uciekaliśmy dalej jakieś pięć kilometrów. Wyskoczył drugi radiowóz żebyśmy nie mogli przejechać. Przejechaliśmy jeszcze trochę i zaczęli strzelać. Strzelali trochę, przestali, później znowu zaczęli strzelać. No i ja dostałem, to się od razu zatrzymaliśmy - wytłumaczył. (http://www.tvn24.pl)
http://www.gazetawarszawska.net/judaizm-islam/4949-zydopolicja-strzela-do-polskich-dzieci-14-lat






