Ukraińskie atomówki i broń masowego rażenia

Nauman Sadiq, VT Islamabad

Rosyjskie media twierdziły dziś, że Ukraina jest bliska zbudowania broni nuklearnej opartej na plutonie „brudnej bomby”. Agencje informacyjne TASS, RIA i Interfax zacytowały „przedstawiciela kompetentnego organu” w Rosji, który powiedział, że Ukraina rozwija broń jądrową w zniszczonej elektrowni jądrowej w Czarnobylu niedawno przejętej przez siły rosyjskie.

Tuż przed interwencją wojskową na Ukrainie prezydent Rosji Putin zauważył również w przemówieniu do narodu, że Ukraina wykorzystuje sowiecki know-how do tworzenia własnej broni jądrowej i jest to równoznaczne z przygotowaniem do ataku na Rosję.

Przedstawienie scenariusza końca świata w celu oczernienia obliczonej ofensywy Rosji na Ukrainie w celu zminimalizowania szkód ubocznych, reportaż głównego nurtu skupił się w piątek, 4 marca, na  pożarze, który wybuchł  [1] w Zaporożu, jednej z największych elektrowni jądrowych w Europie, położonej 550 km na południowy wschód. Kijowa. Pożar został ugaszony po zdobyciu elektrowni przez wojska rosyjskie i nie wykryto wycieku promieniowania.

Zakaz podpalenia budynku w rozległym kompleksie jądrowym, a następnie opublikowania w mediach społecznościowych spreparowanych wideoklipów rosyjskich czołgów ostrzeliwujących elektrownię atomową, które zostały szybko zweryfikowane jako „autentyczne” przez korporacyjne media, było wyraźnie brudną robotą tajnej roboty. sabotażyści, którzy doradzali i pomagali nieudolnym ukraińskim siłom bezpieczeństwa, a także brali czynny udział w operacjach bojowych w jednych z najcięższych bitew przeciwko rosyjskim siłom bezpieczeństwa na północ od Kijowa oraz w Charkowie i Donbasie.

Oprócz podpalenia budynku, neonazistowscy dywersanci i zagraniczni najemnicy walczący u boku ukraińskich sił bezpieczeństwa podobno ukradli również duże ilości materiałów rozszczepialnych z elektrowni w Czarnobylu i Zaporożu, zanim reaktory jądrowe zostały przechwycone przez siły rosyjskie, i pracują nad montażem konwencjonalnych materiałów rozszczepialnych materiał do budowy brudnych bomb atomowych w celu zadawania maksymalnych szkód siłom rosyjskim w strefach walki.

Najemnicy z Blackwater, którzy niedawno dołączyli do walki na Ukrainie po uzyskaniu aprobaty amerykańskich agencji bezpieczeństwa narodowego, są szczególnie uzdolnieni w budowaniu brudnych atomówek.

Całkowita liczba głowic nuklearnych na świecie wynosi obecnie około 13 000: Rosja ma 5977; NATO ma 5943, w tym 5428 w USA, 290 we Francji i 225 w Wielkiej Brytanii; Według danych Federacji Amerykańskich Naukowców Chiny mają 350 sztuk, Pakistan 165, Indie 160, Izrael 90, a Korea Północna 20 sztuk broni jądrowej.

Ponadto, zgodnie z  raportem tureckiego parlamentu z października 2017 r.  [2], broń jądrowa należąca do USA została rozmieszczona w pięciu państwach członkowskich NATO, które same nie opracowały programów nuklearnych. „W sześciu bazach lotniczych w Belgii, Niemczech, Włoszech, Holandii i Turcji znajduje się prawie 150 amerykańskich broni jądrowych” – dodał.

Podczas zimnej wojny USA rozmieściły broń jądrową w krajach NATO, w tym w Turcji, w ramach programu wymiany broni jądrowej tej organizacji. Część broni jądrowej umieszczonej w latach 60. nadal znajduje się w Turcji.

Chociaż oficjalnie uznano, że pięciu niejądrowych członków NATO jest gospodarzami amerykańskich bomb atomowych, w rzeczywistości NATO potajemnie rozmieściło strategiczne uzbrojenie również w Europie Wschodniej, a konkretnie w Polsce, Bułgarii i Rumunii, skierowane przeciwko Rosji.

To była główna przesłanka, dla której Kreml stanowczo sprzeciwiał się włączeniu Ukrainy, znajdującej się na jej zachodniej flance, do NATO i żądał pisemnych zapewnień przeciwko ekspansji transatlantyckiego sojuszu wojskowego na wschód zagrażającej bezpieczeństwu regionalnemu Rosji.

Bezpieczeństwo pięćdziesięciu amerykańskich bomb wodorowych B-61 rozmieszczonych w bazie lotniczej Incirlik w Turcji stało się przedmiotem poważnych obaw podczas udaremnionego w lipcu 2016 roku zamachu stanu przeciwko rządowi Erdogana, po tym jak dowódca bazy lotniczej Incirlik, generał Bekir Ercan Van, wraz z dziewięcioma innymi funkcjonariusze zostali aresztowani za wspieranie zamachu; Zabroniono wchodzenia i wychodzenia z bazy, odłączono zasilanie, a poziom zagrożenia bezpieczeństwa został podniesiony do najwyższego stanu alarmowego, jak wynika z  raportu  [3] autorstwa Erica Schlossera dla „New Yorkera”.

Administracja Bidena zatwierdziła 24 lutego dodatkowe  7000 żołnierzy amerykańskich  [4] do rozmieszczenia w Niemczech, co zwiększa całkowitą liczbę sił amerykańskich wysłanych do Europy do 12 000 w tym miesiącu, wliczając w to oddziały wcześniej rozmieszczone w Polsce, Bułgarii i Rumunii.

W samej Polsce amerykański zasięg wojskowy przekracza obecnie 10 000 żołnierzy, ponieważ większość z 12 000 żołnierzy wysłanych do Europy w zeszłym miesiącu udała się do Polski, aby dołączyć do 4 000 żołnierzy amerykańskich już tam stacjonujących. Naród wschodnioeuropejski znany ze wspierania nazistów podczas II wojny światowej i dokonywania masakry trzech milionów Żydów, po raz kolejny stał się ośrodkiem tajnych działań wojennych i zapewniania śmiertelnej pomocy wojskowej ukraińskim siłom bezpieczeństwa i sojuszniczym milicjom neonazistowskim.

Nie byłoby zaskoczeniem, gdyby po podbiciu Ukrainy Rosja zdecydowała się na kolejną inwazję na Polskę. Według  raportu Politico  [5], Biały Dom rozważał trójstronną umowę z Polską, aby sprowadzić na Ukrainę myśliwce MiG z czasów sowieckich w zamian za dostarczenie Polsce przez USA F-16, pomimo surowych ostrzeżeń Kremla, że ​​jakiekolwiek państwo usiłujące narzucić Ukrainie strefę zakazu lotów byłoby traktowane jako strona wojująca.

Stany Zjednoczone wypłaciły już 240 milionów dolarów z 350 milionów dolarów pomocy wojskowej zatwierdzonej niedawno przez Bidena, głównie na zakup pocisków ziemia-powietrze i przeciwpancernych oszczepów, choć nie zabrakłoby środków na przekształcenie Ukrainy w jeden z najbardziej zmilitaryzowanych krajów na planetę po interwencji militarnej rywala z Nowej Zimnej Wojny, ponieważ administracja Bidena ogłosiła już znacznie większy pakiet pomocy „humanitarnej” i wojskowej o wartości 10 miliardów dolarów, z zastrzeżeniem przyszłej zgody Kongresu USA, a bogaci klienci z Europy Zachodniej chętnie wnieśliby swój wkład kolejne miliardy, aby ukarać występki Rosji w Europie Wschodniej.

Rosyjski minister spraw zagranicznych  Siergiej Ławrow powiedział RT  [6] w czwartek, 3 marca: „Istnieją informacje, że najemnicy z Kosowa, Albanii oraz Bośni i Hercegowiny są rekrutowani do transportu do Donbasu i innych krajów w celu destabilizacji Rosji. Sprawdzamy to. To jest blisko oficjalnego przyznania, że ​​oprócz neonazistów i zagranicznych najemników, islamscy dżihadyści z Bałkanów walczą także w wojnie zastępczej na Ukrainie.

Oprócz dostarczenia Ukrainie śmiercionośnej technologii dronów wojennych i zamknięcia cieśniny Bosfor dla okrętów wojennych, skutecznie blokując rosyjską flotę czarnomorską i odcinając ją od floty śródziemnomorskiej, turecki prezydent Erdogan podobno przedstawił także zaprawionych w boju bojowników Syrii, w tym dżihadystów ISIS. Konflikt na Ukrainie.

Podczas oficjalnej wizyty neoosmańskiego sułtana na Ukrainie w zeszłym miesiącu po eskalacji działań wojennych z Rosją, sprzedaż i współprodukcja tureckich dronów dla ukraińskich sił bezpieczeństwa była publicznie omawiana przez dwie delegacje, ale w tajnych negocjacjach między urzędnikami bezpieczeństwa Turcji i na Ukrainę Ankara zobowiązała się również do wysłania syryjskich najemników na Ukrainę.

Kilka kontyngentów syryjskich grup bojowników wyjechało już na Ukrainę i brało udział w jednych z najcięższych walk z rosyjskimi siłami bezpieczeństwa na północ od Kijowa oraz pod Charkowem i Donbasem, a reszta była w drodze, według poinformowanych źródeł.

Jednym z głównych powodów, dla których rosyjski korpus pancerny stracił tak wiele czołgów i transporterów opancerzonych podczas dziesięciodniowej ofensywy, jest to, że syryjscy najemnicy są szczególnie wyszkoleni w posługiwaniu się bronią przeciwpancerną Javelin – którą w ciągu dekady Syrii nazwali „pogromcą Assada”. długi konflikt – ponieważ zostali przeszkoleni w używaniu amerykańskiej amunicji przeciwpancernej TOW przez tureckich funkcjonariuszy bezpieczeństwa podczas operacji CIA Timber Sycamore i programów Pentagonu o wartości 500 milionów dolarów na szkolenie i wyposażenie w celu zapewnienia szkolenia partyzanckiego i broni śmiercionośnej dla rebeliantów walczących z Rząd Syrii w obozach szkoleniowych zlokalizowanych w regionach przygranicznych Turcji i Jordanii.

Oprócz przeprowadzenia kilku najazdów wojskowych na północną Syrię i nielegalnej okupacji północno-zachodnich enklaw Idlib i Afrin oraz kilku strategicznych obszarów na wschód od Eufratu, Erdogan wysłał także tysiące syryjskich dżihadystów, drony i sprzęt wojskowy, aby wesprzeć rząd Trypolisu przeciwko kampanii wojskowej wschodniego libijskiego watażki Khalifa Haftara w zachodniej Libii trwający od kwietnia 2019 r. do czerwca 2020 r. Po pokonaniu sił Haftara w Trypolisie tureccy pełnomocnicy skierowali swój cel na Syrtę, ale od tego czasu rozpoczął się proces pokojowy z udziałem międzynarodowych mediatorów.

Podobnie podczas konfliktu w Górskim Karabachu między Armenią a Azerbejdżanem, który trwał od września do listopada 2020 r., ambasador Armenii w Moskwie twierdził, że Turcja wysłała do Azerbejdżanu tysiące bojowników z północnej Syrii. Armenia oskarżyła również, że tureccy eksperci wojskowi walczyli u boku Azerbejdżanu w Górskim Karabachu oraz że Turcja dostarczyła drony i samoloty bojowe.

Militarystyczna polityka Turcji polegająca na wprowadzaniu syryjskich najemników do wojny na Ukrainie jest wynikiem długotrwałego sporu między dwoma siłaczami, Erdoganem i Putinem, którzy wcześniej skrzyżowali miecze, udzielając wsparcia militarnego przeciwnym frakcjom bojowników w Syrii, Libii i Górskim Karabachu.

Oprócz wywoływania nagród pieniężnych, islamscy dżihadyści mają również ideologiczne powody, by walczyć z siłami rosyjskimi na Ukrainie, ponieważ wcześniej zostały one uderzone przez siły rosyjskie w Czeczenii, byłej Jugosławii, a ostatnio w Syrii. W ten sposób mają rachunki do rozliczenia z Rosją na Ukrainie.

Kiedy Rosja rozmieściła swoje siły i sprzęt wojskowy w celu wsparcia rządu syryjskiego we wrześniu 2015 r., dżihadystyczni pełnomocnicy Waszyngtonu i jego regionalni klienci byli bliscy wbicia klina między Damaszkiem a sercem alawitów nadbrzeżnej Latakii, co mogło doprowadzić do rychły upadek rządu Baszara al-Assada.

Z pomocą rosyjskich sił powietrznych rząd syryjski odebrał rebeliantom większość terytorium Syrii, z wyjątkiem Idlib na północnym zachodzie okupowanego przez bojowników wspieranych przez Turcję oraz Deir al-Zor i tereny zajęte przez Kurdów na wschodzie. zadając upokarzającą porażkę Waszyngtonowi i jego regionalnym sojusznikom.

Sztuczne rozróżnienie między dżihadystami ISIS a tak zwanymi „umiarkowanymi bojownikami” w wojnie zastępczej w Syrii było bardziej iluzoryczne niż rzeczywiste. Po wyzwoleniu kontrolowanych przez ISIS terytoriów w Mosulu i Anbar w Iraku oraz Raqqa i Deir al-Zor w Syrii w 2017 r. oraz trwających do 2019 r. operacjach rozliczeniowych na granicy iracko-syryjskiej, resztki grupy bojowników znajdują się na biegnij, a reszta już wstąpiła w szeregi Hayat Tahrir al-Sham (HTS), kierowanej przez budzącą grozę syryjską franczyzę Al-Nusra Front Al-Kaidy.

Hayat Tahrir al-Sham (HTS), dowodzony przez emira Abu Muhammada al-Jolaniego z Frontu al-Nusra, kontroluje większość terytorium w północno-zachodniej prowincji Syrii Idlib za milczącą zgodą tureckich sił bezpieczeństwa, które utworzyły liczne placówki wojskowe w spornej Syrii enklawa granicząca z Turcją.

Zarówno samozwańczy kalifowie ISIS, al-Baghdadi, który zginął w październiku 2019 roku, jak i jego następca al-Qurayshi, który został wyeliminowany w nalocie 3 lutego, ukrywali się w syryjskim Idlib z błogosławieństwem przywódców al-Nusra i Tureckie siły bezpieczeństwa, które szkoliły i uzbrajały niezliczone grupy dżihadystów podczas trwającej dekadę wojny zastępczej w Syrii, i zostały uczynione kozłem ofiarnym przez neoosmańskiego sułtana, by wydobyć z Waszyngtonu geostrategiczne ustępstwa.

Podobno kontyngenty syryjskich najemników, którzy przybyli na Ukrainę, by walczyć z rosyjskimi siłami bezpieczeństwa, obejmują znaczną liczbę bojowników ISIS, ponieważ są oni najbardziej zahartowani w boju i kierujący się ideologią oraz znani są z przeprowadzania zamachów samobójczych i ataków VBIED jako broni z wyboru , zadając maksymalne straty przeciwnikom.

O autorze:   Nauman Sadiq jest analitykiem geopolitycznym i bezpieczeństwa narodowego z Islamabadu, który koncentruje się na sprawach geostrategicznych i wojnie hybrydowej w regionach Af-Pak i na Bliskim Wschodzie. Jego obszary specjalizacji obejmują neokolonializm, kompleks militarno-przemysłowy i petroimperializm. Jest stałym współautorem starannie opracowanych raportów śledczych dla alternatywnych mediów.


Cytaty:

[1] Siły rosyjskie przejmują ogromną ukraińską elektrownię atomową, pożar ugaszony

[2] USA mają 150 sztuk broni jądrowej w pięciu krajach NATO

[3] Bomby H w Turcji autorstwa Erica Schlossera

[4] Dodatkowe 7000 żołnierzy amerykańskich do wysłania do Niemiec

[5] Biały Dom waży umowę z Polską na dostawę myśliwców na Ukrainę

[6] Dżihadyści z Bałkanów walczą na Ukrainie, Ławrow

 

 

https://www.veteranstoday.com/2022/03/06/ukraines-dirty-nukes-and-weapons-of-mass-destruction/


Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location