„Monumentalna prowokacja”: jak amerykańscy i międzynarodowi decydenci celowo prowokowali Putina do wojny

 

Wśród nasycających się relacji medialnych o tragedii pojawiło się powtarzające się twierdzenie, że ta rosyjska inwazja była „niesprowokowana”. Od razu, w swoim pierwszym komunikacie prasowym z 23 lutego, a następnie w swoim orędziu o stanie państwa z 1 marca , Joe Biden nadał ton , używając tego terminu, który był regularnie powtarzany w mediach nawet po sześciu tygodniach wojny.

Jednak, po szczegółowej analizie, ta bajka plasuje się w swojej śmiałości w imponująco skoordynowanych kłamstwach medialnych, że rewelacje z 2020 roku dotyczące laptopa Huntera Bidena były „rosyjską dezinformacją”, że Donald Trump zmówił się z Rosją, aby wygrać wybory w 2016 roku, i że zamieszki w stolicy Stanów Zjednoczonych 6 stycznia 2021 r . były „ zbrojnym powstaniem ” „krajowych terrorystów”.

Przedłużająca się wojna jest zawsze przedmiotem wielkiej troski chrześcijan i obrońców życia na całym świecie, którzy w naturalny sposób starają się zrozumieć kluczowe kwestie w tym konflikcie.

Biorąc pod uwagę realne zagrożenie wojną nuklearną , odkryto również potężną sieć wpływowych polityków i osób sprawujących urzędy, które przez co najmniej 25 lat podejmowały świadome decyzje, aby sprowokować reakcję militarną ze strony Rosji poprzez: rozszerzenie Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO), 2.) ułatwienie brutalnego obalenia demokratycznie wybranego rządu Ukrainy w 2014 roku, 3.) uporczywe ataki militarne na etnicznych Rosjan w Donbasie i wreszcie 4. ) kaskada lekkomyślnych prowokacji dyplomatycznych i wojskowych po instalacji administracji Joe Bidena w 2021 r.

I wiele z tego nie było tajemnicą.

„Zachód prowadzi Ukrainę po ścieżce pierwiosnków, a rezultatem końcowym jest to, że Ukraina zostanie zniszczona”

Od czasu upadku muru berlińskiego i upadku Związku Radzieckiego w latach 1989-1991 wielu ekspertów ds. polityki zagranicznej na Zachodzie pilnie ostrzegało, że ekspansja NATO na wschód była niepotrzebną prowokacją, która nieuchronnie doprowadziłaby do reakcji militarnej ze strony Rosji, ponieważ dziś katastrofalnie przeżywamy na Ukrainie.

Od 5 kwietnia i od inwazji 24 lutego Międzynarodowa Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Migracji (IOM) poinformowała, że ​​ponad 7,1 miliona osób zostało wewnętrznie przesiedlonych w kraju, a 4,3 miliona więcej zostało uchodźcami w krajach takich jak Polska, Rumunia, Słowacja i Węgry na zachodzie i Rosja na wschodzie. Biuro Praw Człowieka ONZ informuje o zgonach 1954 cywilów zarówno we wschodniej, jak i zachodniej części kraju, w tym co najmniej 61 dzieci. Oczywiście widzimy obrazy zbombardowanych i spalonych budynków, a także słyszymy doniesienia o zrujnowanej gospodarce i kryzysie humanitarnym.

Jednak dla wielu bliskich obserwatorów, w tym naukowców, ekspertów ds. polityki zagranicznej, dyplomatów i przywódców wojskowych, wyniki te były w pełni przewidywalne.

W wirusowym klipie wideo z wykładu z 2015 roku dr John Mearsheimer, wybitny profesor nauk politycznych na Uniwersytecie w Chicago, z pewnością przewidział ewentualność obecnej rujnującej wojny. „Właściwie myślę, że to, co się tutaj dzieje, to to, że Zachód prowadzi Ukrainę na ścieżkę pierwiosnkową, a końcowym rezultatem jest to, że Ukraina zostanie zniszczona” – powiedział.

 

 

„I oczywiście Ukraińcy igrają z tym, a Ukraińcy prawie zupełnie nie chcą iść na kompromis z Rosjanami i zamiast tego chcą prowadzić twardą politykę” – powiedział. „Jeśli [nadal to zrobią], końcowy rezultat będzie taki, że ich kraj zostanie zniszczony”.

Mearsheimer jest najbardziej znany z tego, że jest współautorem wpływowego artykułu naukowego, który stał się bestsellerem New York Timesa, zatytułowanym The Israel Lobby and US Foreign Policy (ze Stephenem M. Waltem, 2007). Profesorowie argumentowali , że bardzo skuteczne wysiłki „luźnej koalicji osób i organizacji proizraelskich” były siłą napędową amerykańskiej polityki zagranicznej, przyjmując „dziesiątki bezwarunkowego poparcia USA dla Izraela” jako swój centralny element, ze szkodliwymi skutkami dla autentycznych interesów oba narody.

 Skupiając swoją uwagę na obecnej tragedii na Ukrainie w wywiadzie dla New Yorkera na początku marca , były absolwent West Point i pracownik Council on Foreign Relations nawiązał do trzydziestoletniej historii w tej kwestii, argumentując, że „Zachód, a zwłaszcza Stany Zjednoczone , jest w głównej mierze odpowiedzialny za tę katastrofę” i nie jest osamotniony w tym osądzie, przewidując tę ​​tragedię.

Początkowe rundy ekspansji NATO, „głęboki błąd strategiczny”

Jack F. Matlock, który był ambasadorem USA w Związku Radzieckim za rządów Reagana i Busha (1987-1991), zajmował miejsce w pierwszym rzędzie, gdy opadła żelazna kurtyna. Przypomniał w eseju z 14 lutego , jak w 1990 r. „[prezydent ZSRR Michaił] Gorbaczow został zapewniony, choć nie w oficjalnym traktacie, że jeśli zjednoczonym Niemcom pozwoli się pozostać w NATO, nie nastąpi przeniesienie jurysdykcji NATO do na wschód, „ani ani jednego cala”.

Kiedy w 1997 r., pomimo tego zapewnienia, USA i tak rozważały rozszerzenie NATO, Matlock zeznał przed Senatem USA, że ta polityka byłaby „błędna” i jeśli zostanie przyjęta, „może przejść do historii jako najgłębszy błąd strategiczny popełniony od czasu koniec zimnej wojny. Daleka od poprawy bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych, ich sojuszników i narodów, które chcą przystąpić do Sojuszu, może sprzyjać łańcuchowi wydarzeń, które mogą stworzyć najpoważniejsze zagrożenie bezpieczeństwa dla tego narodu od czasu upadku Związku Radzieckiego”.

Pomimo wysiłków byłego ambasadora, administracja Clintona powitała Polskę, Czechy i Węgry w Sojuszu w 1998 roku. ostra dezaprobata. „[Prezydent Rosji Borys] Jelcyn i jego rodacy byli zdecydowanie przeciwni rozszerzeniu, widząc w nim strategię wykorzystania ich słabości i przesunięcia linii podziału Europy na wschód, pozostawiając ich w izolacji”.

Nieżyjący już George Kennan, którego uważa się za głównego orędownika amerykańskiej polityki powstrzymywania Związku Radzieckiego , odpowiedział na ten ruch w 1998 r. i stwierdził: „Myślę, że to początek nowej zimnej wojny. Myślę, że Rosjanie będą stopniowo reagować dość niekorzystnie i wpłynie to na ich politykę. Myślę, że to tragiczny błąd. Nie było żadnego powodu. Nikt nikomu nie groził”.

„Szczególnie niepokoiły mnie odniesienia do Rosji jako kraju, który marzy o ataku na Europę Zachodnią” – wyjaśnił Kennan. „Oczywiście będzie zła reakcja ze strony Rosji, a wtedy [ekspreserzy NATO] powiedzą, że zawsze mówiliśmy wam, że tacy są Rosjanie – ale to jest po prostu złe”.

Kontynuując swoją ekspansję w kwietniu 2004 r., NATO powitało Słowenię, Słowację, Litwę, Łotwę, Estonię, Rumunię i Bułgarię, które obejmowały nie tylko trzy państwa byłego Układu Warszawskiego, ale trzy państwa bałtyckie na granicy samej Rosji, które były również regionami dawne imperium w czasach carskich.

Rosyjska odpowiedź: ekspansja „poważna prowokacja”, „bezpośrednie wyzwanie dla rosyjskich interesów”

Chociaż Mearsheimer wyjaśnia, że ​​Rosjanie „od połowy lat 90. wyraźnie dawali do zrozumienia, że ​​są zdecydowanie przeciwni ekspansji NATO”, w tym momencie „byli zbyt słabi, by coś z tym zrobić”. Nawet dzisiaj Rosja ma nieco ponad 146 milionów mieszkańców, a produkt narodowy brutto niższy niż Włochy. Po drugie, zaangażowane państwa albo nie znajdowały się na ich granicy, albo były małymi państwami bałtyckimi, a zatem „Rosjanie chcieli z tym żyć”.

W przemówieniu wygłoszonym w marcu 2007 roku na monachijskiej Konferencji Polityki Bezpieczeństwa, rosyjski prezydent Władimir Putin wyraził niezadowolenie swojego narodu z ekspansji Sojuszu, skarżąc się, że „NATO umieściło swoje siły frontu na naszych granicach”, a polityka ta „stanowi poważną prowokację, która ogranicza poziom wzajemnego zaufania. I mamy prawo zapytać: przeciwko komu ta ekspansja jest przeznaczona? A co się stało z zapewnieniami naszych zachodnich partnerów po rozwiązaniu Układu Warszawskiego?”

Temu dyplomatycznemu, ale jasnemu językowi kontrastowała bezpośrednia wewnętrzna szczerość w notatce wysłanej przez ambasadora USA w Federacji Rosyjskiej w 2008 r., Williama Burnsa, do jego szefowej sekretarz stanu Condoleezzy Rice. Burns, który obecnie pełni funkcję dyrektora Centralnej Agencji Wywiadowczej USA, napisał wówczas:

Wejście Ukrainy do NATO jest najjaśniejszym ze wszystkich czerwonych linii dla rosyjskiej elity (nie tylko Putina). W ponad dwuipółletnich rozmowach z kluczowymi rosyjskimi graczami, od kastetów w ciemnych zakamarkach Kremla po najostrzejszych liberalnych krytyków Putina, nie znalazłem jeszcze nikogo, kto postrzegałby Ukrainę w NATO jako coś innego niż bezpośrednie wyzwanie do interesów rosyjskich. 

Ten szeroki i stanowczy sentyment rosyjskich elit został dodatkowo potwierdzony przez ujawniony w lutym 2008 r. amerykański depesz dyplomatyczny, który potwierdza jasne zrozumienie przez Departament Stanu, że proponowanie, dążenie do członkostwa Ukrainy lub wspieranie go w NATO było prawdopodobnym (i teraz proroczym) scenariuszem wojny: 

Względy polityki strategicznej również leżą u podstaw silnego sprzeciwu wobec członkostwa w NATO dla Ukrainy i Gruzji. Na Ukrainie są to obawy, że kwestia może potencjalnie podzielić kraj na dwie części, prowadząc do przemocy, a nawet, jak twierdzą niektórzy, wojny domowej, co zmusiłoby Rosję do podjęcia decyzji o interwencji.

Szczyt NATO w Bukareszcie 2008: „monumentalna prowokacja” neokonserwatystów „lekkomyślnie ignorujących” rosyjskie „żywotne interesy narodowe”

Według Mearsheimera wielkie kłopoty zaczęły się dwa miesiące później na szczycie NATO w Bukareszcie w Rumunii, kiedy USA, ignorując takie ostrzeżenia, jak powyższe, lobbowały innych członków, w wyniku czego Sojusz zawarł w swojej deklaracji końcowej następujące oświadczenie: „NATO wita z zadowoleniem Euroatlantyckie aspiracje Ukrainy i Gruzji do członkostwa w NATO. Uzgodniliśmy dzisiaj, że te kraje staną się członkami NATO”.

Oficerem wywiadu narodowego USA dla Rosji i Eurazji w tym czasie była Fiona Hill. Niedawno opowiedziała, w styczniowym artykule , jak jako „część zespołu informującego pana Busha” ona i jej koledzy „ostrzegali go, że Putin będzie postrzegał kroki mające na celu zbliżenie Ukrainy i Gruzji do NATO jako prowokacyjny ruch, który prawdopodobnie sprowokować wyprzedzające rosyjskie działania wojskowe. Ale ostatecznie nasze ostrzeżenia nie zostały uwzględnione”.

W swojej tezie o izraelskim lobby Mearsheimer i Walt zidentyfikowali znaczący wpływ neokonserwatystów w ówczesnej administracji Busha jako nie tylko centralny kontyngent „luźnej afiliacji” lobby, ale jako odgrywający decydującą rolę w ich pobudzaniu Kongres USA i jego medialni sojusznicy zmuszają USA do inwazji na Irak w 2003 roku.

Ci najlepiej sprzedający się autorzy wyjaśnili, że chociaż rdzeń tej sieci „składa się z amerykańskich Żydów”, takich jak eksperci William Kristol i Robert Kagan, nie wszyscy Żydzi lub organizacje żydowskie są zgodne z jej stanowiskami, priorytetami lub celami. Ponadto do neokonserwatystów należy także wielu ludzi, którzy nie są Żydami, takich jak John Bolton, George Will, Bill Bennet i wiceprezes administracji Busha Dick Cheney.

Według emerytowanego kongresmena i byłego kandydata na prezydenta Rona Paula, neokonserwatyści są ideologicznymi spadkobiercami wczesnego bolszewickiego terrorysty Lwa Trockiego , który wierzy w „permanentną rewolucję, zarówno gwałtowną, jak i intelektualną”, w rozwój amerykańskiego imperium poprzez „twardą politykę” i że „kłamstwo jest konieczne, aby państwo przetrwało”. Popierają także agresywny „imperializm” w celu wymuszenia „postępowego” programu na inne narody i „wykorzystywanie amerykańskiej potęgi do wymuszenia” realizacji tych celów.

Dziennikarz, autor, a także były kandydat na prezydenta, Pat Buchanan, zademonstrował , jak sieć tych „neokonów” była architektami inwazji na Irak za pomocą wielu podstępnych środków, w tym tworzenia i rozpowszechniania fałszywych raportów wywiadowczych o przetrzymywanej broni masowego rażenia i ukryte przez irackiego prezydenta Saddama Husajna.

Być może jako przykład wykorzystania twardej polityki do sprowokowania ewentualnej gwałtownej reakcji ze strony Rosji, i pomimo wielu ostrzeżeń, delegacja USA w Bukareszcie naciskała na innych opornych członków NATO, aby zaakceptowali ewentualność przystąpienia Ukrainy i Gruzji do Sojuszu.

„To była kompromisowa formuła mająca rozwiać obawy naszych europejskich sojuszników” – wyjaśnił Hill. Wiązało się to z „wyraźną obietnicą przystąpienia do bloku, ale bez konkretnego harmonogramu członkostwa”.

Jak przypomniał Mearsheimer , wiceminister spraw zagranicznych Rosji powiedział wówczas: „Członkostwo Gruzji i Ukrainy w sojuszu jest ogromnym błędem strategicznym, który będzie miał najpoważniejsze konsekwencje dla bezpieczeństwa ogólnoeuropejskiego”, podczas gdy sam Putin nazwał to „bezpośrednim zagrożeniem” dla Rosji .

Demonstrując swoją powagę wobec tego zagrożenia, Rosja odpowiedziała militarnie na prowokację Gruzinów w sierpniu tego roku. Ta wojna była konsekwencją Deklaracji Bukareszteńskiej, argumentował Mearsheimer.

„Gruzini myśleli, że my [Stany Zjednoczone] wysyłamy im sygnał, że mogą złościć się na Rosjan, a my poprzemy ich, ponieważ zamierzają stać się częścią NATO. To nie tak się stało” – powiedział. Zamiast tego „Rosjanie zaatakowali Gruzinów, a Gruzja jest dzisiaj w poważnych tarapatach, ponieważ myślała, że ​​może stać się częścią NATO”.

Robert Gates, który służył jako sekretarz obrony USA w administracjach George'a W. Busha i Baracka Obamy, napisał w swoich pamiętnikach z 2014 roku: „Tak szybkie posunięcie się do rozszerzenia NATO było błędem”, a „próba włączenia Gruzji i Ukrainy do NATO była błędem”. naprawdę przesadna i wyjątkowo monumentalna prowokacja”. Taka polityka, przekonywał, była przypadkiem „lekkomyślnego ignorowania tego, co Rosjanie uważali za swoje żywotne interesy narodowe”.

„Niewojskowa interwencja” USA na Ukrainie prowadzi do brutalnego obalenia w 2014 r. ich należycie wybranego rządu

Lekceważenie przez amerykańską politykę zagraniczną interesów narodowych Rosji wykraczało poza prowokacyjną retorykę Deklaracji Bukareszteńskiej, a nawet rozszerzanie NATO do granic ich Ojczyzny, ale było kontynuowane poprzez niewojskową interwencję na sąsiedniej Ukrainie za pośrednictwem Departamentu Stanu. ufundował National Endowment for Democracy ( NED ) i jego Agencję Rozwoju Międzynarodowego (USAID).

Według analizy z 2016 r. przeprowadzonej przez byłego oficera CIA Raya McGovern'a, neokonserwatyści stali się „zirytowani”, gdy w sierpniu 2013 r. Vladamir Putin interweniował, by wynegocjować pokojowe rozwiązanie, udaremniając ogromną presję, jaką wywierali na prezydenta Baracka Obamę, aby zarządził ataki wojskowe na Syrię.

Z motywacją służenia regionalnym interesom Izraela , były oficer wywiadu powiedział: „Syria była na liście neokonów „zmiany reżimu” tak długo, jak Irak i miała śledzić inwazję na Irak w 2003 r.”, a zatem ci interwencjoniści „czuli się oszukani ich prawie wojna”.

McGovern, który spędził swoją karierę jako rosyjski specjalista, od czasu do czasu udzielając informacji prezydentom USA, wyjaśnił, że neokoni zareagowali natychmiast na serio, by „zmusić Putina do zapłaty za swoją ingerencję sześć miesięcy później, promując antyrosyjski pucz na Ukrainie”.

Nieżyjący już wielokrotnie nagradzany dziennikarz śledczy Robert Perry wyjaśnił w 2014 roku, w jaki sposób neokonserwatyści, tacy jak prezydent NED Carl Gershman, wraz z „innymi jastrzębimi politykami i ekspertami, wyobrażali sobie wykorzystanie ukraińskiego gambitu jako sposobu na osłabienie Putina w Rosji”.

Niespełna dwa tygodnie po 11 września opublikowanym przez Putina w The New York Times , który zaznaczył, co McGovern nazwał „wysokim [znakiem]” w stosunkach między Rosją a Stanami Zjednoczonymi, Gershman napisał na tych samych stronach felieton, w którym nazwał Ukrainę „ największa nagroda” jako kolejny krok w kierunku obalenia rosyjskiego przywódcy.

Co więcej, Perry poinformował, że „NED sfinansował oszałamiające 65 projektów na Ukrainie”, które zapewniły organizacji „coś, co stanowiło ciemną strukturę polityczną mediów i grup aktywistów, którą można było rozmieścić w celu wywołania niepokojów, gdy rząd ukraiński nie działał. zgodnie z życzeniem”.

Oprócz tych sieci finansowych, USAID sfinansował organizację non-profit Pact Inc., aby prowadzić organizację o nazwie Ukraine National Initiatives to Enhance Reforms (UNITER). Wraz z Międzynarodową Fundacją Odrodzenia George'a Sorosa (IRF), UNITER sfinansował dziesiątki lokalnych organizacji w celu wzmocnienia ich sieci.

W rzeczywistości Soros przez wiele lat wywierał wpływ na byłą republikę sowiecką. Od 1990 roku „przekazał ponad 181 milionów dolarów na wsparcie prawie 17 000 inicjatyw społeczeństwa obywatelskiego na Ukrainie, które zostały zrealizowane przez tysiące aktywistów w całym kraju”.

W grudniu 2013 r., przemawiając na konferencji Fundacji Ukraina, zastępca sekretarza stanu ds. europejskich i euroazjatyckich Victoria Nuland powiedziała słuchaczom, że od czasu uzyskania niepodległości w 1991 r. rząd USA „zainwestował ponad 5 miliardów dolarów, aby pomóc Ukrainie. . . [i] zapewnić bezpieczną i dostatnią demokratyczną Ukrainę”.

Ale zamiast zapewnić demokrację w kraju Europy Wschodniej, Nuland — żona neokonserwatywnego eksperta i aktywisty Roberta Kagana — została zdemaskowana jako bezpośrednio działająca na rzecz jej obalenia poprzez ułatwienie zamachu stanu demokratycznie wybranego prezydenta Ukrainy, Wiktora Janukowycza.

Podczas podsłuchowej rozmowy telefonicznej z ambasadorem USA na Ukrainie, Geoffreyem Pyattem, Nuland został przyłapany na dyskutowaniu o tym, jak zmieni się konfiguracja rządu po usunięciu Janukowycza. „Myślę, że to Yats” – powiedziała, odnosząc się do Arsenija Jaceniuka, który został premierem pięć dni po tym, jak były prezydent uciekł do Moskwy 21 lutego 2014 roku.

Pyatt odniósł się również do potrzeby „sprowadzenia kogoś o międzynarodowej osobowości, aby przyszedł tutaj i pomógł położnej w tej sprawie”, wyraźnie wskazując wiodącą rolę USA w zamachu stanu, a Nuland odpowiedział, że wiceprezydent Joe Biden byłby dostępny do pomocy .

Urzędnicy amerykańscy wspierają organizacje neonazistowskie na Ukrainie, kłaniają się po zamachu stanu, Hunter Biden powołany do zarządu Burisma Holdings

Ten zamach stanu, często nazywany „rewolucją Euromajdanu”, rozpoczął się od finansowanych przez Zachód sieci zmobilizowanych prounijnych, antyrosyjskich organizacji obywatelskich, które aktywizowały swoich członków w proteście przeciwko późnemu odrzuceniu przez prezydenta Janukowycza umowy handlowej z UE i decyzji o wzmocnieniu powiązania gospodarcze z Federacją Rosyjską.

Janukowycz argumentował , że transakcja oferowana przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) była „nie do zaakceptowania”, ponieważ wymagałaby „znacznej podwyżki opłat za usługi komunalne”, w tym gazu ziemnego i elektryczności, na obywateli narodu bez wzrostu ich dochody. To dało im znacznie lepszą opcję spoglądania na wschód do Rosji.

W odpowiedzi na wezwania lokalnych organizacji wiele tysięcy ludzi wyszło na ulice. Gdy liczby były wystarczająco wysokie, militaryzacja kampanii rozpoczęła się w grudniu 2013 r. z udziałem organizacji neonazistowskich, które zaatakowały policję, chroniąc jednocześnie budynki rządowe w stolicy.

Jak informowała polityka zagraniczna w 2014 r., ukraińska partia polityczna Swoboda była prawdopodobnie „najbardziej wpływowym ruchem skrajnie prawicowym w Europie”. Została założona w latach 90. jako „Partia Społeczno-Narodowa (nazwa celowo nawiązująca do Partii Narodowo-Socjalistycznej, lepiej znanej jako naziści), której logo to faszystowski  Wolfsangel ”.

Przywódcą Svobody jest Oleh Tiahnybok, który oprócz tego, że Nuland uważał go za rolę w rządzie po zamachu stanu, został również uhonorowany za dzielenie się platformą i uściski z amerykańskimi senatorami Johnem McCainem i Chrisem Murphym na masowym wiecu w Kijowie. Przemawiając do tłumu 13 grudnia, McCain zapewnił demonstrantów: „Wolny świat jest z wami; Ameryka jest z tobą”.

Jeszcze bardziej skrajny jest Prawy Sektor , konfederacja kilku skrajnie prawicowych grup nacjonalistycznych, które odegrały kluczową rolę w doprowadzeniu bojowych mięśni do zamachu stanu i, w końcu, wypędzeniu Janukowycza z urzędu. Byli „pierwszymi, którzy rzucali koktajlami Mołotowa i kamieniami w policję”, palili transportowce wojskowych i montowali barykady okupujące budynki administracyjne.

Odegrali znaczącą rolę w zerwaniu ostatniej godziny porozumienia za pośrednictwem UE, które utrzymałoby wybrany rząd przy władzy, jednocześnie ograniczając autorytet prezydenta. Ich ówczesny przywódca, Dmytro Yarosh, obiecał , że „Prawy Sektor nie złoży broni. Prawy Sektor nie zniesie blokady ani jednego budynku administracyjnego, dopóki nie zostanie spełnione nasze główne żądanie — rezygnacja Janukowycza”.

Inna grupa bojowników obiecała „poprowadzić zbrojny atak, gdyby Janukowycz nie ogłosił swojej rezygnacji do godziny 10.00 czasu lokalnego w sobotę [22 lutego]”. Prawidłowo wybrany prezydent narodu wyjechał tego samego dnia do Rosji i został rzekomo usunięty ze stanowiska ustawą parlamentu w dniu 22 grudnia w sposób wykraczający poza konstytucyjne wymogi impeachmentu.

Po zamachu stanu amerykańscy dyplomaci zaczęli składać wizyty na Ukrainie, w tym dyrektor CIA John Brennen, który przybył w drugim tygodniu kwietnia, aby zapewnić coś, co było powszechnie postrzegane jako „okrążenie zwycięstwa” i dorozumiane przyznanie, że CIA odegrała rolę w wypchnięciu Prezydent Ukrainy, według Lee Smitha z The Epoch Times .

W następnym tygodniu przybył również wiceprezydent USA Joe Biden, a w następnym miesiącu jego syn Hunter Biden został powołany do zarządu ukraińskiej firmy energetycznej Burisma Holdings, gdzie otrzymał ponad 83 000 dolarów miesięcznie za honor jego obecności.

Z emigracji w Moskwie Wiktor Janukowycz potwierdził , że jest „prawowitym przywódcą państwa ukraińskiego, wybranym na podstawie swobodnego wyrażania woli obywateli Ukrainy”, a później oskarżył establishment polityki zagranicznej USA o „tworzenie i pogłębianie konfliktu”. w swoim narodzie. „Czy ambasador Ukrainy może przyjść do protestujących w Ferguson [MO] i rozdawać pączki i oskarżać funkcjonariuszy policji? Uważam, że jest to nie do przyjęcia również w żadnym kraju europejskim, więc dlaczego tak potraktowano Ukrainę?” ( 45:22 )

Wkrótce po zakończeniu zamachu stanu Soros – którego jednoczesne poparcie dla radykalnie lewicowych prokuratorów w USA i organizacji terrorystycznych Black Lives Matter w 2020 r. siały spustoszenie – pojawił się w CNN, przypisując sobie pewne zasługi za brutalne obalenie należycie wybranego rządu na Ukrainie.

„Założyłem fundację na Ukrainie, zanim Ukraina stała się niezależna od Rosji” – powiedział. „Fundacja funkcjonuje od tego czasu i odegrała ważną rolę w wydarzeniach teraz” ( 43:33 ).

Z niemałą ironią, McCain również ogłosił masowemu tłumowi protestujących w grudniu: „Chcemy … chcemy wyjaśnić Rosji i Władimirowi Putinowi, że ingerencja w sprawy Ukrainy jest nie do zaakceptowania przez Stany Zjednoczone”.

Zamiast prowadzić politykę „pojednania”, neokoni i ich neonazistowscy sojusznicy sieją „ziarna wojny domowej”

Były sekretarz stanu USA (1973-1977) Henry Kissinger zareagował na te wydarzenia dorozumianym besztaniem Departamentu Stanu, pisząc w artykule w Washington Post z 6 marca 2014 r., że „mądra polityka USA wobec Ukrainy” będzie „dążyć do pojednania, a nie dominacja frakcji”, w tym „sposób na współpracę obu części kraju [ukraińskiej i rosyjskiej]”.

Stwierdził, że „Ukraina nie powinna przystępować do NATO”, ale „powinna dążyć do stanowiska porównywalnego do Finlandii”, w tym „zaciekłych niepodległości”, współpracy z Zachodem, przy jednoczesnym ostrożnym unikaniu „instytucjonalnej wrogości wobec Rosji”.

Niestety, ze względu na skupioną determinację neokonserwatystów i ich neonazistowskich sojuszników, ziarna wojny domowej zostały agresywnie zasiane między ukraińskojęzyczną frakcją na zachodzie a rosyjskojęzyczną na południu i wschodzie.

Janukowycz i wielu jego zwolenników zostało zmuszonych do ucieczki, gdy ukraińska twarda prawica przejęła kontrolę nad ich parlamentem. Ponadto „Guardian ” doniósł , że „posłowie z południowej i wschodniej [rosyjskojęzycznej] Ukrainy byli nieobecni [uczestniczyli w]… wcześniej zaplanowanym kongresie polityków regionalnych w Charkowie, gdzie miał być również prezydent”.

W tym momencie Perry opowiedział , jak partie opozycyjne rzuciły się na tę sytuację i „zaczęły uchwalać drakońskie nowe prawa… gdy neonazistowskie bandyci patrolowali scenę”, w tym niekonstytucyjne obalenie Janukowycza i zmianę konstytucji, zapewniając zamachowi stanu przebranie działającej demokracji parlamentarnej.

Z Charkowa przywódcy prowincji rosyjskojęzycznych przyjęli rezolucję kwestionującą działania podejmowane w Kijowie, stwierdzając, że „takie okoliczności budzą wątpliwości co do ich… legitymacji i legalności”.

„Centralne organy państwowe są sparaliżowane. Do czasu przywrócenia porządku konstytucyjnego i praworządności… zdecydowaliśmy się wziąć odpowiedzialność za ochronę porządku konstytucyjnego, legalności, praw obywateli i ich bezpieczeństwa na naszych terytoriach” – napisali.

Z wygnania w Moskwie Janukowycz oświadczył , że „wszystko, co dzieje się teraz w Radzie Najwyższej [parlamencie] Ukrainy, nie ma legalnego charakteru”, a „ludzie południowo-wschodniej Ukrainy i Krymu nie akceptują bezprawia i de facto bezprawia w kraju, gdy ministrów wybiera tłum na placu”.

Krym powrócił do rosyjskiej ojczyzny w wyniku bezkrwawej aneksji i koślawego referendum

Bezpośrednim skutkiem zamachu stanu były secesje władz kijowskich na południowym półwyspie Krym oraz we wschodnich regionach Doniecka i Ługańska.

28 lutego 2014 r., za jednogłośną aprobatą rosyjskiego Senatu, Władimir Putin zainicjował bezkrwawą aneksję Krymu, gdzie od ponad dwóch stuleci w Sewastopolu ukrywała się rosyjska Flota Czarnomorska. Półwysep był częścią Rosji od 1784 roku, kiedy Katarzyna Wielka ogłosiła go prowincją. W 1954 r., kiedy zarówno Rosja, jak i Ukraina były częścią Związku Radzieckiego, Nikita Chruszczow, sam Ukrainiec, przeniósł półwysep na Ukrainę bez jakichkolwiek konsultacji z ludnością, w większości rosyjską.

Wraz z lokalnymi władzami szybko zorganizowano referendum w sprawie secesji, które miało się odbyć 16 marca. nakazu prowadzenia wszelkich rządowych interesów w języku ukraińskim, co zraża jedną trzecią całej populacji i 60 procent Krymów mówiących po rosyjsku.

Oficjalne wyniki głosowania wykazały 83% frekwencji, a 97% wyborców zdecydowało się na oderwanie się od Ukrainy ponowne dołączenie do rosyjskiej ojczyzny .

Chociaż niektórzy podejrzewali, że armia rosyjska stosuje nieczystą grę lub zastraszanie, kwestionując te wyniki, Gallup przeprowadził w kwietniu 2014 r. badanie populacji półwyspu i stwierdził, że 93,6% etnicznych Rosjan i 68,4% etnicznych Ukraińców wierzy, że wyniki referendum dokładnie odzwierciedlają wola narodu krymskiego. W przeciwieństwie do tego, tylko 1,7% etnicznych Rosjan i 14,5% etnicznych Ukraińców mieszkających na Krymie uważało, że wyniki referendum nie odzwierciedlają dokładnie poglądów ludzi.

LPR i DPR ogłaszają niepodległość wywołując wojnę, ta „rosyjskojęzyczna populacja” jest nieustannie „bombardowana przez rząd w Kijowie”

We wschodnich prowincjach Ługańsk i Donieck w Donbasie na granicy z Rosją sondaże wykazały , że trzy czwarte ankietowanych odrzuciło zamach stanu w Kijowie, podczas gdy 70–90 proc. mieszkańców jako główny język wskazało rosyjski, a nie ukraiński.

Odmawiając uznania prawowitości nowego rządu, który wprowadzał w życie politykę wrogą wobec tych społeczności, Ługańska i Doniecka Republika Ludowa (LPR i Doniecka Republika Ludowa) ogłosiły swoją niezależność od reżimu kijowskiego wiosną 2014 roku po własnej okupacji budynków rządowych i naleganie na przeprowadzenie referendów podobnych do krymskich.

Ogłoszone wyniki pierwszego głosowania wskazywały na ogromne poparcie dla niepodległości ( odpowiednio 96,2% i 89% ), wywołujące wojnę domową między siłami rządu ukraińskiego a tymi oderwanymi, samozwańczymi niepodległymi republikami, która trwa do dziś.

Przed niedawną (2022) rosyjską inwazją na Ukrainę agencje praw człowieka zgłosiły 14 000 ofiar śmiertelnych w wyniku tej wojny domowej, w tym ponad 3300 cywilów zabitych i ponad 30 000 rannych.

Chociaż w zachodnich mediach pojawiały się sporadyczne doniesienia o ukraińskich siłach zbrojnych ostrzeliwujących ludność cywilną w tym okresie , jeden z francuskich reporterów wojennych w regionie sugerował, że poziom relacji był dalece niewystarczający.

Przemawiając z Doniecka w wywiadzie z 3 marca , Anne-Laure Bonnel wyjaśniła swoim rodzimym francuskim słuchaczom, jak ukraińskie lotnictwo regularnie bombarduje region, a dzieje się to od 2014 roku.

„To jest coś poważnego, co oczywiście umknęło uwadze: populacja Donbasu w 2014 roku była celem jego własnego rządu” – powiedziała. „Ludność rosyjskojęzyczna została zbombardowana przez rząd Kijowa… i chodzi o to, że trwa do dziś”.

„Przepraszam, że wszystkich szokuję” – powiedział Bonnel. „Nie staję po żadnej ze stron i nie bronię Putina. Po prostu jestem najbliżej cywilów.

„Rząd ukraiński zbombardował własny naród. Dzieci mieszkają w piwnicach od miesięcy. Film, który nakręciłem w 2015 roku jest dowodem tych zbrodni przeciwko ludzkości. Stoję przy nim i zapraszam do obejrzenia” – ogłosiła ( tutaj, aby zobaczyć angielskie napisy, kliknij „cc”).

Następnie pokazała zdjęcia, które niedawno zrobiła, przedstawiające zmasakrowanych i zamordowanych rosyjskojęzycznych mieszkańców Doniecka, którzy zostali zabici z rąk ukraińskich bojowników.

Potwierdzeniem jej reportażu jest inny niezależny dziennikarz , Patrick Lancaster , który mieszka w regionie od początku wojny domowej w 2014 roku. „Ci ludzie [w regionie Donbasu] żyją poniżej ośmiu lat wojny [i] to właśnie wielu ludzi na Zachodzie nie zdaje sobie z tego sprawy” – powiedział.

Lancaster, amerykański i były żołnierz Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, stwierdził, że w tej wojnie ginęły „tysiące cywilów… [i] to, co tu widziałem na własne oczy, to masowe ostrzeliwanie obszarów cywilnych rok po roku przez siły ukraińskie —bezkrytyczny i ukierunkowany. W rzeczywistości zaledwie w zeszłym miesiącu istniały dwie elektrownie, elektrownie cywilne, na celowniku sił ukraińskich”.

„To, czego Zachód nie pokazuje, to codziennie w Doniecku ataki z terytorium kontrolowanego przez Ukrainę. Ukraina atakuje tu ludność cywilną” – powiedział ( krótki przykład ).

Według analizy byłego kongresmana amerykańskiego Davida Stockmana, który również pracował w Białym Domu Reagana, region Donbasu został po raz pierwszy przejęty przez Rosję 355 lat temu w 1667 roku, a zatem terytoria te „były faktycznie „rosyjskie” od ponad trzech lat. pół wieku i „ukraiński” od około 31 lat”.

W jego ocenie, biorąc pod uwagę różnice językowe, kulturowe, geograficzne i historyczne, obecne granice Ukrainy, jak powszechnie uznaje się, „praktycznie nie mają szans na długoterminowe przetrwanie w obecnej formie”.

Lancaster dalej opowiadał, że „mieszkańcy, którzy tu mieszkają, nie biorą już pod uwagę tej części wschodniej Ukrainy”, ponieważ „wyszło to przez okno po referendum osiem lat temu”. Dzieje się tak zwłaszcza teraz po bombardowaniach ze strony władz ukraińskich, uznaniu przez Rosję, a także wydawaniu paszportów przez Rosję obywatelom tych społeczności.

Zbrodnie wojenne w Odessie i narodziny neonazistowskiego batalionu Azow, grupy pogańskich „dżihadystów” na Ukrainie

Jedna haniebna zbrodnia wojenna, która miała miejsce na początku trwającego już ośmioletniego konfliktu, miała miejsce w porcie Odessy na północnym wybrzeżu Morza Czarnego 2 maja 2014 roku. Według Washington Post „pro-kijowscy demonstranci wrzucili koktajle Mołotowa do budynku, w którym utrzymywał się prorosyjski kontyngent”, zabijając dziesiątki.

Na czele, jak donosił dziennikarz Howard Amos, który pojawił się na łamach „The Post ” , byli członkowie neonazistowskiego „ Prawego Sektora ”, którzy dostarczyli brutalnego terroru zamachowi na Euromajdanie mniej niż trzy miesiące wcześniej.

Podobno napastnicy byli uzbrojeni w tarcze, łańcuszki z medalami i nietoperze, podczas gdy ludzie z budynku wycofali się tam, by się tam chronić. Kobiety, w tym co najmniej jedna z dzieckiem w macicy, były wśród zgłaszanych zgwałconych, spalonych żywcem lub fizycznie zamordowanych przed podpaleniem ich ciał za pomocą materiałów łatwopalnych ( niepokojące zdjęcia ). Liczba ofiar śmiertelnych tej krwawej zbrodni na ludności cywilnej wyniosła co najmniej 38 osób.

Z Prawego Sektora, tuż po okrucieństwie w Odessie, narodził się Batalion Azowski, „który według FBI jest powiązany z ideologią neonazistowską” ( tutaj ). Opierają się na Mariupolu na północnym wybrzeżu Morza Azowskiego z siedzibą w Kijowie, gdzie dzielą przestrzeń z „praktykami bardzo marginalnej formy ezoterycznego nazizmu”, którzy podobno wierzą, że Adolf Hitler jest prawdziwym bóstwem i obiektem. kultu.

Podczas gdy w wyborach te nazistowskie grupy mogły uzyskać jedynie bardzo mały procent poparcia ze strony narodu ukraińskiego, były reporter wojenny Aris Roussinos stwierdza: „problem polega na tym, że są uzbrojone i finansowane przez państwo ukraińskie. Mają jednostki czołgów, mają jednostki artylerii, są bardzo bogato wyposażone” i zakwaterowane przez ukraińskie Ministerstwo Obrony.

Są również opisywani jako poganie, „przeciw chrześcijaństwu” i są oskarżeni o wiele udokumentowanych zbrodni wojennych , takich jak osadzanie broni i sił w używanych budynkach cywilnych oraz popełnianie gwałtów i tortur nawet wobec cywilów. Roussinos i jego gospodarz porównali Azowa do „grup dżihadystycznych w Syrii”, takich jak ISIS , które są „bardzo dobrymi wojownikami”, ale mogą stanowić potencjalne zagrożenie dla innych ważnych interesów w późniejszym terminie.

Przypomnienie: Kiedy USA i Izrael poparły dżihadystów atakujących chrześcijan na Bliskim Wschodzie, Putin stanął w ich obronie

Ponadto, patrząc wstecz na kontekst Syrii, wspierając takich dżihadystów w ich wysiłkach obalenia prezydenta Baszara al-Assada w 2013 r., establiszment polityki zagranicznej USA i Izrael wykazali co najmniej szokującą obojętność wobec lokalnych społeczności chrześcijańskich, które były celem ataków, a wiele z nich zostało zniszczonych przez tacy terroryści.

W maju 2014 roku patriarcha Louis Raphaël I Sako, głowa Chaldejskiego Kościoła Katolickiego w Iraku, oświadczył : „Jesteśmy zrujnowanym kościołem… 1400 lat islamu nie mogło nas wykorzenić z naszej ziemi i naszych kościołów, podczas gdy polityka Zachodu [rozproszyły] nas i rozdzieliły nas po całym świecie”.

W rzeczywistości chrześcijanie w Syrii bardzo popierali prezydenta Assada, ponieważ chronił ich, a inne mniejszości przed dżihadystami z Zachodu wspierali al-Kaidy, którzy zaatakowali ich społeczności i przysięgli ich rzeź, gdy przejmą władzę z pomocą USA i Izraela.

Ale oczywiście w tym czasie do pomocy Assadowi, a więc także syryjskim chrześcijanom, przybył Vladamir Putin i rosyjskie wojsko. Assad nazwał później Putina „jedynym obrońcą cywilizacji chrześcijańskiej, na którym można polegać”.

Podczas gdy Izraelczycy, NATO i zdominowany przez neokonserwatystów aparat polityki zagranicznej byli dość niezadowoleni z interwencji Putina, grekokatolicki arcybiskup Melkite Jean-Clément Jeanbart z Aleppo powiedział , że interwencja rosyjskiego prezydenta „służy sprawie chrześcijan” i była źródłem „nadzieja” dla chrześcijan tego kraju. Arcybiskup powiedział, że zapewniło to chrześcijanom w Syrii „odnowę zaufania” i że Putin „rozwiązuje problem”.

USA i Izrael celowo wspierają i szkolą antychrześcijańskich zbrodniarzy wojennych, takich jak neonazistowski Batalion Azowski, wspierany przez współudział w mediach

Ponieważ Stany Zjednoczone i Izrael wspierały radykalnych dżihadystów na Bliskim Wschodzie, by służyli swoim regionalnym interesom – bez dostrzegalnej troski o życie miejscowych, w tym chrześcijan – tak samo finansowali, wspierali i szkolili radykalne neonazistowskie milicje na Ukrainie.

W 2018 r. obrońcy praw człowieka w Izraelu złożyli petycję do Sądu Najwyższego, żądając od rządu zaprzestania dostarczania broni Ukrainie, ponieważ „służą siłom, które otwarcie opowiadają się za ideologią neonazistowską”, w tym „prawicowej milicji azowskiej, której członkowie wchodzą w skład ukraińskich sił zbrojnych i są wspierani przez ministerstwo spraw wewnętrznych tego kraju”.

Liderzy Azowa objęli też mocne stanowiska w rządzie, w tym ich założyciel Andrij Biletski, który został posłem do ukraińskiego parlamentu, oraz wysoki dowódca Azowa Wadym Trojan, którego szefem mianował patron grupy – minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow. kijowskiej policji.

I choć ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski jest Żydem, blisko związanym z Izraelem, w raporcie Haaretz skarży się, że takie uzbrojenie radykalnych, nawet powiązanych z nazistami reżimów nie jest niczym nowym dla kraju, jak miało to miejsce przy takim poparciu dla „ reżim generałów w Argentynie” oraz „reżimy wojskowe Boliwii, wiedząc, że nazistowski zbrodniarz wojenny Klaus Barbie był częścią reżimu”.

W klipie wywiadu Fox News z ukraińskim prezydentem Zełenskij odrzucił obawy dotyczące neonazowskiego Azowa i jego zgłoszonych okrucieństw, mówiąc po prostu „są tacy, jacy są, bronili naszego kraju”, wskazując przynajmniej na poziom komfortu w rządzie. zarówno z tą ideologią, jak i z ich zbrodniczymi metodami.

 

A ponieważ odpowiedź ukraińskiego prezydenta wydawała się tak obciążająca, Fox News zredagował ją w celu ponownego wyemitowania wywiadu i jego wersji na YouTube.

Zrozumienie znaczącej obecności takich ideologii w ukraińskim aparacie rządowym pomaga wyjaśnić nie tylko okrucieństwa w terenie, ale także niedawny oficjalny nakaz polityczny wydany ukraińskim medykom, aby popełniali zbrodnie wojenne poprzez kastrację rosyjskich jeńców „ponieważ są karaluchami”.

Jednak w Stanach Zjednoczonych jedna z luźno powiązanych grup lobbystów izraelskich, Liga Przeciw Zniesławieniu (ADL), wystąpiła ostro krytykując Putina za alarmowanie nazistowską ideologią i personelem ukraińskiego rządu. Zamiast tego lekceważyli ich wpływ, nazywając ich „bardzo marginalną grupą bez wpływów politycznych i która nie atakuje Żydów ani instytucji żydowskich na Ukrainie”.

Rzeczywiście, nawet Facebook Marka Zuckerberga poszedł w jego ślady, „cofając zakaz zamieszczania postów chwalących skrajnie prawicowy batalion Azowski na Ukrainie”. Chociaż zostały one „zakazane w 2019 roku zgodnie z polityką Facebooka dotyczącą niebezpiecznych osób i organizacji”, Business Insider donosi , że rzecznik firmy powiedział: „Robimy mały wyjątek dla pochwały Pułku Azowskiego ściśle w kontekście obrony Ukrainy lub w ich rola w ramach Gwardii Narodowej Ukrainy”.

Dostrzegając ten trend akceptacji w korporacjach głównego nurtu i mediach społecznościowych, Glenn Greenwald zwrócił uwagę na hipokryzję pokazującą, jak New York Times określił batalion Azowski jako „otwarcie neonazistowski” w 2015 r., ale w zeszłym miesiącu jako „skrajną prawicę”. „Wszystko, co musisz zrobić, aby stracić status „nazisty” [w amerykańskich mediach], to walka po stronie USA” – napisał na Twitterze .

 

Odgrywając swoją rolę w wojnie informacyjnej , wyjątki Facebooka obejmują również „wezwania do przemocy wobec Rosjan i rosyjskich żołnierzy w kontekście inwazji na Ukrainę”, według Reutera . Obejmuje to nawet wezwania do śmierci „prezydenta Rosji Władimira Putina lub prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki” w niektórych krajach.

Ponieważ pewne fakty dotyczące poglądów i oskarżeń pod adresem Batalionu Azowskiego wyszły na jaw w Kongresie USA w 2015 r., wprowadzono ponadpartyjną poprawkę do ustawy o środkach na obronę domu, ograniczającą „broń, szkolenia i inną pomoc dla neonazistowskiej milicji ukraińskiej, batalion Azowski”. Poprawka przeszła jednogłośnie, ale została później usunięta z powodu „presji ze strony Pentagonu”. W ten sposób staje się wyraźnie jasne, że establishment polityki zagranicznej USA świadomie wybrał, jako kwestię polityki, zapewnienie ciągłego finansowania, uzbrojenia i szkolenia Azowa.

Pod patronatem podejrzanego o przestępcę i wojowniczo antyrosyjskiego oligarchy postępowy aktor Wołodymyr Zełenski zostaje prezydentem Ukrainy

Po latach rozszerzania NATO na wschód, ułatwiania zamachu stanu prawidłowo wybranego rządu Ukrainy, wspierania neonazistowskich milicji ukraińskich i brutalnego sprzeciwiania się wynikającym z tego deklaracjom niepodległości przez DRL i ŁRL poprzez ostrzał wojskowy ludności cywilnej, inne świadome decyzje Wydaje się, że przez USA, ich rząd kliencki w Kijowie i inni sojusznicy z NATO pomogli zmotywować niedawną rosyjską inwazję.

Po spędzeniu dużej części swojej wcześniejszej kariery w branży rozrywkowej na promowaniu „ postępowego ” programu wśród bardziej konserwatywnej i w dużej mierze katolickiej ludności ukraińskiej , obecny prezydent Wołodymyr Zełenski objął urząd w 2019 r. w wyniku tego, co można by uznać za telewizyjne ćwiczenia z zakresu inżynierii społecznej.

Komik i aktor został typowany do telewizyjnej roli prawego nauczyciela, który przez przypadek zostaje prezydentem Ukrainy. Serial zatytułowany Sługa ludu był emitowany w popularnym ukraińskim kanale telewizyjnym 1+1 należącym do miliardera oligarchy Ihora Kołomojskiego. Reuters poinformował , że 1 + 1 dał Zełenskiemu „potężną platformę”, napędzającą jego „meteoryczny wzrost na skraj prezydentury”, który obejmował prowadzenie „pokazów na przemian przez komika i aktora” w dniu poprzedzającym jego pierwsze zwycięstwo.

Podczas gdy Zełenski „szydził [red] przeciwko skorumpowanym politykom pod wpływem bogatych oligarchów”, fakt, że jego kampania została obdarzona tak szerokim wsparciem medialnym ze strony „jednego z najbogatszych potentatów w kraju”, wzbudził podejrzenia, że ​​jak na ironię byłby „marionetką” Kołomojskiego, podczas gdy w biurze.

Kołomojski, obywatel Izraela, Ukrainy i Cypru, jest też zaciekle antyrosyjski. Ponieważ George Soros sponsorował brutalnych terrorystów Black Lives Matter w USA, ten oligarcha na Ukrainie prywatnie finansował neonazistowski batalion Azow wraz z innymi podobnymi milicjami, które zostały udokumentowane jako popełniające zbrodnie wojenne w walce z separatystami LPR i DPR.

Podczas gdy miliarder zaoferował członkom swojej milicji „nagrodę w wysokości 10 000 dolarów z własnych pieniędzy za każdego schwytanego rosyjskiego sabotażystę”, nakaz jego aresztowania został wydany po drugiej stronie granicy w Rosji za „zorganizowanie zabijania cywilów” poprzez jego sponsorowanie tych bojownicy.

Kołomojski jest również przedmiotem śledztwa amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości za jego udział w „  ogromnym planie kradzieży milionów dolarów  z największego banku Ukrainy i przeniesienia pieniędzy do Stanów Zjednoczonych na zakup hut i drapaczy chmur”, donosi gazeta Pittsburg Post-Gazette .

Zarzuty te spowodowały również, że prokuratorzy zakazali oligarchy wjazdu do Stanów Zjednoczonych i wytoczyli powództwo o zajęcie nieruchomości zakupionych za środki skradzione z Ukrainebanku, którego głównym udziałowcem był Kołomojski.

Gdy narracja o rzekomych imperialistycznych ambicjach Rosji nasyca Zachód, dr Mearsheimer zauważył w swoim wykładzie z 2015 roku: „nie ma dowodów na to, że [Stany Zjednoczone] uważały, że Putin był agresywny przed kryzysem [w 2014 roku]”. Nie ma dowodów na to, że rozmawialiśmy o rozszerzeniu NATO, ponieważ musieliśmy powstrzymać Rosjan”.

„To, co się tutaj wydarzyło, było takie, że po wybuchu kryzysu 22 lutego zdecydowaliśmy, że Rosja jest agresywna. Wtedy zdecydowaliśmy, że Rosja chce stworzyć Wielką Rosję. To było po fakcie” – wyjaśnił autor bestsellerów.

I tak w kwietniu 2014 roku, po przewrocie i aneksji Krymu przez Rosję, Kołomojski dołączył do narastającego chóru amerykańskich neokonserwatystów, takich jak prezydent NED Carl Gershman, ppłk Ralph Peters i Max Boot , przedstawiając Władimira Putina jako szaleńca i Rosję jako imperialne zagrożenie dla Europy Zachodniej.

Nazwał rosyjskiego prezydenta „ psychopatą”, „schizofrenikiem niskiego wzrostu”, który jest „całkowicie nieadekwatny, całkowicie szalony”. Oskarżył go o „mesjanistyczne dążenie do odtworzenia imperium rosyjskiego z 1913 roku lub ZSRR z 1991 roku [co] może pogrążyć świat w katastrofie”.

Jednak po wyborach Zełenskiego w 2019 r. Kołomojski zasugerował, że sam może odegrać rolę w takiej katastrofie. Jak zacytował New York Times, stwierdził: „Jeśli założę okulary i patrzę na siebie jak na cały świat, widzę siebie jako potwora, jako mistrza marionetek, jako mistrza Zełenskiego, kogoś, kto czyni apokaliptyczny plany… mogę zacząć to urzeczywistniać.”

Dowody na jeden z możliwych sposobów urzeczywistnienia tego pojawiły się w październiku ubiegłego roku, kiedy odkryto 40-milionowy transfer funduszy „ze struktur powiązanych z oligarchą Igorem Kołomojskim… do spółek offshore Władimira Zełenskiego i jego współpracowników”. Chociaż był naciskany o odpowiedź na ten raport, rzecznik Zełenskiego wysłał wiadomość do Guardiana , odmawiając komentarza, po prostu stwierdzając, że „nie będzie odpowiedzi”.

Po inauguracji Bidena w 2021 r. rozpoczynają się prowokacje mające na celu sprowokowanie rosyjskiej inwazji; Zełenski ogłasza skuteczne wypowiedzenie wojny Rosji uzbrojonej w broń jądrową

Być może znaczna część ogromnej popularności, jaką cieszył się Zełenski w momencie wyboru (podobno zdobył 70% głosów), miała coś wspólnego z jego obietnicami wyborczymi łagodzenia napięć z Rosjanami i rozwiązania konfliktu z DRL i ŁRL na wschodzie. Jednak po dwóch latach robienia czegoś zupełnie przeciwnego, na wyraźne żądanie Waszyngtonu i prawdopodobnie innych zaangażowanych podmiotów, takich jak Izrael , jego liczba aprobat spadła do około 25% według sondażu zeszłej jesieni.

Wielu pamięta, jak w 2016 r. kandydatka Demokratów na prezydenta USA Hillary Clinton potrząsała szabelką na ścieżce kampanii obiecując wprowadzenie strefy zakazu lotów nad Syrią po jej wyborze, pomimo prawdopodobieństwa, że ​​doprowadzi to USA do gorącej wojny z uzbrojoną w broń nuklearną Rosją .

Taka konfrontacja z Putinem została wstrzymana wraz z niespodziewanym wyborem establishmentu spoza Donalda Trumpa, ale ten punkt porządku obrad najwyraźniej został potraktowany priorytetowo, kiedy Joe Biden został wybrany na prezydenta w zeszłym roku, sprowadzając ten sam neokonserwatywny establishment „partii wojennej” z powrotem na korytarze władzy także.

Niecałe dwa miesiące po złożeniu przysięgi, 17 marca Biden wywołał napięcia z Rosją, nazywając Putina „mordercą” bez duszy, a Rosja odpowiedziała, uznając te oświadczenia za „bardzo złe”, bezprecedensowe i zapewniła, że ​​ich własna polityka zostanie dotknięty tą postawą. Putin zaprosił również Bidena do udziału w „otwartej i bezpośredniej dyskusji” na żywo, widocznej dla obywateli obu narodów, ale jego oferta nie została przyjęta.

Dwa dni później, za wyraźną aprobatą nowej administracji w Waszyngtonie, rząd prezydenta Zełenskiego zainicjował coś, co można uznać za bezpośrednią przyczynę rosyjskiej inwazji, która wciąż ma potencjał przekształcenia się w trzecią wojnę światową.

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kuleba ogłosił zatwierdzenie strategii „mającej na celu odzyskanie Krymu i reintegrację strategicznie ważnego półwyspu” z Ukrainą. Sam Zełenski napisał na Twitterze, że nowa „Inicjatywa Platformy Krymskiej” będzie dążyła do „zwiększenia międzynarodowej presji na Rosję”, aby „dokonać deokupacji Krymu i jego powrotu na Ukrainę”.

Z wyraźnym naciskiem na suwerenność nad miastem Sewastopol, stuletnią siedzibą rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, inicjatywa była wysoce prowokacyjna i Rosja przyjęła ją jako taką, uznając ją za skuteczne wypowiedzenie wojny .

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa odpowiedziała: „Wszelkie wysiłki Kijowa zmierzające do odzyskania Krymu są bezprawne i nie można ich interpretować inaczej niż jako groźbę agresji [przeciwko rosyjskim podmiotom]”. Stwierdziła dalej, że Kreml „rozważy udział jakichkolwiek państw lub organizacji w takich działaniach, w tym inicjatywie Platformy Krymskiej, jako akt wrogi wobec Rosji i bezpośrednie naruszenie jej integralności terytorialnej”.

W Radzie Bezpieczeństwa ONZ Stany Zjednoczone były pierwszym krajem, który wyraził zgodę na „Inicjatywę Platformy Krymskiej” i zachęcił „podobnie myślących partnerów [do] rozważenia przystąpienia do niej”.

W odpowiedzi na te oświadczenia prezydent Rosji Władimir Putin nakazał rosyjskim wojskom zgromadzenie tysięcy żołnierzy z niezbędnym sprzętem inwazyjnym do ich granicy z Ukrainą oraz wystarczającymi siłami obronnymi do zajęcia pozycji na Krymie.

Gdy Rosja przyjęła tę ofensywną postawę, Zełenskij nalegał z prowokacją w lipcu podczas wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Litwy Gitanasem Nausedą, apelując o „potęgę USA, aby pomóc Ukrainie zakończyć tę tragedię w centrum Europy w XXI wieku”. czyli „zakończyć wojnę na Ukrainie”. Wydaje się to wskazywać na zwrócenie się do Stanów Zjednoczonych o pomoc w wypędzeniu Rosji i jej Floty Czarnomorskiej z Krymu i podporządkowaniu zerwanych republik w regionie Donbasu.

Mniej więcej w tym samym czasie Zełenski ogłosił , że USA poprowadzą wspólne ćwiczenia wojskowe na Ukrainie również z jednostkami z Polski i Litwy, stwierdzając: „Deokupacja Autonomicznej Republiki Krymu i miasta Sewastopol pozostaje jednym z najwyższych priorytetów polityki zagranicznej. priorytety. Przekształcenie Krymu w bazę wojskową nad Morzem Czarnym [przez Rosję] całkowicie niszczy architekturę bezpieczeństwa w regionie. Przeciwdziałanie temu wymaga aktywnej konsolidacji wysiłków społeczności międzynarodowej”.

„Ukraina została wciągnięta w niebezpieczną grę geopolityczną, której celem było przekształcenie Ukrainy w… trampolinę przeciwko Rosji” – napisał Putin.

Po spędzeniu czasu na Krymie wiosną 2014 roku, w okresie referendum i rosyjskiej aneksji, Patrick Lancaster zeznał , że „istnieje duża różnica między tym, co jest pokazywane w zachodnich mediach, a tym, co faktycznie [działa się w terenie] ”. W jego ocenie media próbowały sprawić, by wyglądało na to, że Rosjanie zmuszają lokalnych mieszkańców do ponownego przyłączenia się do ich narodu, ale to, co w tamtym czasie widział, było „przytłaczającym poparciem” ludzi dla ponownego zjednoczenia z Rosją, w tym „morzem rosyjskich flagi [wszędzie]”.

„Prawie każda osoba, którą spotkałem, była za [ponownym dołączeniem] do Rosji i staniem się jej częścią. Ludzie, którzy urodzili się tam przed 1956 rokiem, urodzili się w Rosji, więc po prostu ma dla nich sens, aby wrócić” – powiedział.

I podobno będąc wielkimi obrońcami i promotorami demokracji na całym świecie, pomimo ułatwiania obalenia demokratycznie wybranego rządu w Kijowie, wydaje się, że establishment polityki zagranicznej USA będzie wspierać ten demokratyczny proces na Krymie i urzeczywistniać wyrażoną wolę. ludzi w tym zakresie. Jednak zamiast tego zachęcali Zełenskiego do zaryzykowania ogromnych szkód dla narodu ukraińskiego i ich kraju, z możliwością, że jego gotowość do wojny w tej sprawie połączy się z inwazją, która może nawet wiązać się z konfliktem między dwoma największymi na świecie atomami uprawnienie.

W szczerym oświadczeniu Agencji Wywiadu Obronnego USA zatytułowanym „Strategia bezpieczeństwa narodowego z grudnia 2015 r.” organizacja oceniła to, co przynajmniej rosyjskie władze uznały za ogólną motywację takiego postępowania USA:

Kreml jest przekonany, że Stany Zjednoczone kładą podwaliny pod zmianę reżimu w Rosji, co dodatkowo wzmocniły wydarzenia na Ukrainie. Moskwa postrzega Stany Zjednoczone jako kluczową siłę napędową kryzysu na Ukrainie i uważa, że ​​obalenie byłego prezydenta Ukrainy Janukowycza jest najnowszym posunięciem w ugruntowanym od dawna wzorcu wysiłków zmierzających do zmiany reżimu przez Stany Zjednoczone.

Przykłady innych podobnych wysiłków Stanów Zjednoczonych obejmują doniesienia o zamachach stanu przeciwko demokratycznie wybranym rządom Hondurasu, Paragwaju i Boliwii.

Mniej więcej tydzień po lipcowym oświadczeniu prezydenta Zełenskiego na stronie internetowej Kremla ukazał się esej przypisywany prezydentowi Putinowi. „ O historycznej jedności Rosjan i Ukraińców ” przedstawia ogólny pogląd rosyjskiego przywódcy na relacje między dwoma narodami, zapewniając historyczną perspektywę, dlaczego są „jednym narodem”.

Twierdził, że „Ukraina została wciągnięta w niebezpieczną grę geopolityczną mającą na celu przekształcenie Ukrainy w… trampolinę przeciwko Rosji”, że jego naród jest zawsze otwarty na dyskusję z ukraińskimi przywódcami, o ile służą one własnym interesom narodowym i nie działają jako „ narzędzie w cudzych rękach do walki z nami.” Putin podsumował obietnicę: „Rosja nigdy nie była i nigdy nie będzie 'anty-Ukraina'. A jaka będzie Ukraina – decyzja należy do jej obywateli”.

Prowokacje nasilają się wraz z umową o strategicznym partnerstwie USA/Ukraina; Mearsheimer: „z Putinem pod kontrolą, to się nie wydarzy”.

Prowokacje ze strony rządów USA i Ukrainy trwały nadal 10 listopada 2021 r., kiedy sekretarz stanu USA Anthony Blinken podpisał z ministrem spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kulebą Kartę o partnerstwie strategicznym . Karta po raz kolejny posłużyła do przekroczenia tego, o czym amerykańscy i ukraińscy urzędnicy wiedzieli , że jest „najjaśniejszym ze wszystkich czerwonych linii dla rosyjskiej elity” i było to potwierdzeniem prawa Ukrainy do przystąpienia do NATO. Ponadto stwierdził, że USA „pozostają zaangażowane we wspieranie Ukrainy w trwających reformach obrony i bezpieczeństwa oraz w kontynuowanie solidnych szkoleń i ćwiczeń”.

Blinken, który był postrzegany jako stały orędownik niebezpiecznej eskalacji obecnego konfliktu z Rosją, ma nie tylko rodzinne korzenie na Ukrainie, ale był także, z Victorią Nuland, integralnym graczem w kierowaniu polityką USA związaną z zamachem stanu przeciwko Janukowyczowi w 2014 roku jako zastępca doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta Baracka Obamy.

Robert Service, brytyjski historyk zajmujący się Rosją, został zacytowany w Wall Street Journal na początku marca, nazywając podpisanie tej karty „szambolitycznym niewłaściwym zarządzaniem” przez Stany Zjednoczone, ponieważ „nie dało wyraźnej myśli, jak taki ruch tektoniczny” zostanie odebrany w Rosja. I dalej: „Nie zrobiono nic, aby przygotować Ukraińców na tego rodzaju negatywną reakcję, jaką otrzymali”, powiedział.

W jego ocenie ta „pomyłka” była „ostatnią kroplą” dla Rosji i wywołała natychmiastowe przygotowania do „specjalnej operacji wojskowej” na Ukrainie.

Jednak po latach ostrzeżeń, które amerykańscy dyplomaci i agencje wywiadowcze potwierdzili jako szczere, Rosja nadal nie zrezygnowała z dyplomacji. Miesiąc później, 10 i 17 grudnia, wydali projekt traktatu dla Stanów Zjednoczonych, a następnie projekt propozycji porozumienia dla NATO, żądając od Sojuszu powstrzymania się od ekspansji na wschód i „formalnie wyrzeczenia się decyzji szczytu NATO w Bukareszcie w 2008 r., że „Ukraina i Gruzja zostanie członkami NATO”.

US News podało, że zarówno Waszyngton, jak i Kijów „kategorycznie wykluczyły” przyjęcie oferty, a sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg stanowczo się zgodził, stwierdzając, że „to fundamentalna zasada, że ​​każdy naród ma prawo wybrać własną ścieżkę… łącznie z rodzajami rozwiązań w zakresie bezpieczeństwa chce być częścią”.

„O stosunkach NATO z Ukrainą zadecyduje 30 sojuszników NATO i Ukraina, nikt inny. Nie możemy zaakceptować, że Rosja próbuje przywrócić system, w którym wielkie mocarstwa… mają strefy wpływów, w których mogą kontrolować i decydować o tym, co robią inni członkowie” – powiedział.

Przedstawiając swoje realistyczne spojrzenie na „politykę wielkiej władzy” na to stanowisko, Mearsheimer powiedział panelowi telewizyjnemu w 2014 r.:

Kiedy masz taki kraj jak Rosja, nie ma sensu mówić o „prawach”. To samo, gdy masz do czynienia ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki. Jeśli uważasz, że Kuba ma „prawo” zapraszania Sowietów na półkulę zachodnią, żyjesz w świecie marzeń… Nie tolerujemy wkraczania wielkich mocarstw do naszego sąsiedztwa, dlaczego spodziewasz się, że Rosjanie zaakceptują ten pomysł że NATO, dawny wróg wojskowy, może popchnąć swój sojusz pod same drzwi?

 

„Pomysł, że zamierzasz zmienić to miejsce [Ukraina] w przedmurze Zachodu, tuż przy granicy z Rosją, z Putinem pod kontrolą? To się nie wydarzy” – podsumował.

„Czy rozmieszczamy pociski w pobliżu granic Stanów Zjednoczonych?” Stany Zjednoczone już mają rakiety „na werandzie naszego domu” – powiedział Putin

Dwa dni przed dostarczeniem przez Rosję projektu propozycji porozumienia do NATO, Władimir Putin zorganizował wirtualny szczyt o wysokiej widoczności z chińskim prezydentem Xi Jinpingiem, co wydawało się próbą zademonstrowania Zachodowi, że jego naród nie jest odizolowany. W rzeczywistości Kreml tego samego dnia ogłosił , że Xi wyraził poparcie dla rosyjskiej inicjatywy uzyskania gwarancji bezpieczeństwa od NATO.

Oprócz ekspansji NATO Rosjanie byli również bardzo zaniepokojeni wyrzutniami rakiet „obronnych” MK 41, które USA i ich sojusznicy rozmieścili w Polsce i Rumunii. Według Foreign Policy systemy te można również „przystosować do wystrzeliwania Tomahawków [pocisków ofensywnych]”, które od lat 80. XX wieku są „preferowaną bronią z wyboru” do przeprowadzania ponad 4000 ataków ofensywnych w wielu miejscach, w tym w Iraku, Syrii i dawnych krajach. Jugosławia. „Teraz Rosja obawia się, że może to być kolejny cel”.

Stawiając się do dyspozycji na czterogodzinną konferencję prasową 23 grudnia, Putin zadał pytanie zachodniego dziennikarza, pytając, czy bezwarunkowo zagwarantuje, że Federacja Rosyjska nie dokona inwazji na Ukrainę, czy też „to będzie zależało od przebiegu negocjacji?”

„Nasze działania będą zależeć nie od przebiegu negocjacji”, odpowiedział, „ale od bezwarunkowego zapewnienia Rosji bezpieczeństwa dziś iw przyszłości. W związku z tym bardzo jasno daliśmy do zrozumienia, że ​​dalsza ekspansja NATO na wschód jest nie do zaakceptowania”.

Rosyjski przywódca kontynuował:

Co jest tutaj niezrozumiałe? Czy rozmieszczamy rakiety w pobliżu granic Stanów Zjednoczonych? Nie. To Stany Zjednoczone przyszły do ​​naszego domu ze swoimi rakietami, są już na werandzie naszego domu. Czy to jakiś nadmierny popyt – nie rozmieszczać więcej systemów ataku przed naszym domem? Co jest tu takiego niezwykłego? Jak zareagowaliby Amerykanie, gdybyśmy umieścili nasze rakiety na granicy Kanady i Stanów Zjednoczonych lub nasze rakiety na granicy Meksyku i Stanów Zjednoczonych?

Dotarli do naszych granic, a teraz mówią, że Ukraina również wejdzie do NATO. To znaczy, że tam też rozmieszczą swoje systemy rakietowe… A ty żądasz ode mnie jakiejś gwarancji. Musisz dać nam gwarancję – Ty! I to jest natychmiast, teraz! I nie rozmawiać o tym przez dziesięciolecia, a nie pod miękkim gadaniem o potrzebie zapewnienia wszystkim bezpieczeństwa. Robią to, co planowali… Nikomu nie grozimy… Chcemy zapewnić sobie własne bezpieczeństwo.

Końcowe prowokacje: „horror i ludobójstwo” wzmożonych bombardowań ludności cywilnej w Donbasie; Zełenski wzywa Ukrainę do nabycia broni jądrowej; Putin uznaje DPR i LPR.

Wkraczając w nowy rok bez zmiany postawy ze Stanów Zjednoczonych, Putin dołączył do komunistycznego prezydenta Chin Xi Jinpinga w inauguracji otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Wykraczając poza zwykłą retorykę w przedstawianiu silnych relacji obu państw uzbrojonych w broń nuklearną, 4 lutego (2022 r.) wydali wspólne oświadczenie , w którym deklarują, że „sprzeciwiają się dalszemu rozszerzeniu NATO i wzywają Sojusz Północnoatlantycki do porzucenia ideologicznej zimnej wojny podchodzi do."

Podkreślili również, że „przyjaźń” między ich dwoma narodami jest „lepsza od sojuszy politycznych i wojskowych”, mając „bez granic” i „bez „zabronionych” obszarów współpracy.

W styczniu i lutym intensywność bombardowań między wojskiem ukraińskim a separatystycznymi republikami Donbasu wzrosła , a obie strony obwiniały o eskalację drugą stronę. Przywódcy DRL i ŁRL poinformowali, że zaobserwowali znaczny wzrost ukraińskiego personelu wojskowego i sprzętu na linii kontaktowej i podejrzewając poważną inwazję na ten obszar, 18 lutego zarządzili ewakuację ludności cywilnej w celu przekroczenia granicy Rosji na wschód.

Ukraiński minister spraw zagranicznych zaprzeczył jakimkolwiek planom inwazji, oskarżył przywódców separatystów o „dezinformację” i pomimo wzmożonych bombardowań zapewnił, że ich wojsko „nie prowadzi i nie planuje takich akcji w Donbasie. Jesteśmy w pełni zaangażowani wyłącznie w rozwiązywanie konfliktów dyplomatycznych”.

19 lutego, gdy wojska rosyjskie skoncentrowały się na granicy ich kraju, zamiast czynić wysiłki na rzecz pokoju, Zełenski wybrał dalszą prowokację w przemówieniu na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, gdzie przedstawił uzasadnienie i wyraził chęć zdobycia przez jego naród broni jądrowej .

Z tym stwierdzeniem wciąż pozostającym w tle i znaczącym napływem dziesiątek tysięcy uchodźców z Donbasu do Rosji, 21 lutego Władimir Putin zareagował podpisaniem dekretu formalnie uznającego DRL i ŁRL za suwerenne narody i zawarł traktat Przyjaźni i Wzajemnej Pomocy z każdą republiką.

Zamiast starać się przestrzegać wcześniejszych porozumień mińskich (2014 i 2015), które miały na celu rozwiązanie konfliktu, Putin powiedział , że „rządzące elity Kijowa […] nie są zainteresowane pokojowym rozwiązaniem. Wręcz przeciwnie, próbują zaaranżować blitzkrieg w Donbasie… Nie ma dnia, aby społeczności Donbasu nie padły ofiarą ostrzału”.

Zarzucił zachodnim mediom ignorowanie „tego horroru i ludobójstwa, przed którym stoi prawie 4 miliony ludzi” tylko dlatego, że „nie zgadzają się z popieranym przez Zachód zamachem stanu na Ukrainie w 2014 roku” i jedynie „walczą o swoje podstawowe prawo do żyć na własnej ziemi, mówić własnym językiem oraz chronić swoją kulturę i tradycje”.

Ostrzegł tych, „którzy przejęli i nadal sprawują władzę w Kijowie, aby natychmiast zaprzestali działań wojennych. W przeciwnym razie odpowiedzialność za ewentualną kontynuację rozlewu krwi będzie w całości spoczywać na sumieniu rządzącego na Ukrainie reżimu”.

Tucker: Stany Zjednoczone „musiałyby chcieć inwazji na Ukrainę, żeby coś takiego powiedzieć”.

Tego samego dnia Kamala Harris, która została wiceprezydentem USA w styczniu 2021 r., zorganizowała konferencję prasową po spotkaniu z sojusznikami NATO w Niemczech, gdzie zagroziła „niektórymi z największych sankcji”, jakie kiedykolwiek zostały nałożone, jeśli Rosja rzeczywiście to zrobi. zaatakować Ukrainę.

Wraz z rosnącym napięciem i rosyjskim wojskiem na granicy z Ukrainą, Harris powtórzył również stanowisko sekretarza generalnego NATO Stoltenberga, mówiąc: „żaden inny kraj nie może nikomu powiedzieć, czy powinien, czy nie powinien przystąpić do NATO. To powinien być ich niezależny wybór. Na tym polega suwerenność. Dlatego szanuję pragnienie prezydenta Zełenskiego, by zostać członkiem NATO”.

Patrząc wstecz zaledwie dziesięć dni później, Tucker Carlson zauważył znaczenie tego „niewiarygodnie podżegającego” oświadczenia Harrisa i racjonalnie doszedł do wniosku, że administracja Bidena musiała chcieć inwazji Putina na Ukrainę.

„Pomysł, że Ukraina może wstąpić do NATO, oczywiście w pierwszej kolejności wywołał ten kryzys” – zauważył prezenter telewizyjny. „Obserwowaliśmy od lat, im bardziej zachodni przywódcy forsowali ideę Ukrainy w NATO, tym bardziej Rosjanie zbliżali się do inwazji na Ukrainę”.

„Więc oczywiście nikt o zdrowych zmysłach nie powiedziałby czegoś takiego, gdyby rosyjskie wojska zgromadziły się na granicy z Ukrainą. Trzeba by chcieć inwazji na Ukrainę, żeby coś takiego powiedzieć. W tamtym czasie nie sądziliśmy, że oni [administracja Bidena] tego chcą. Więc pomyliliśmy się całkowicie”.

Putin ogłasza „specjalną operację militarną” i dokonuje inwazji, by bronić Rosji „przed tymi, którzy wzięli Ukrainę jako zakładników i próbują ją wykorzystać przeciwko naszemu krajowi i naszemu narodowi”.

W obszernym narodowym przemówieniu z 24 lutego Putin ogłosił , że rozpoczyna „specjalną operację wojskową” na Ukrainie w celu „ochrony ludzi, którzy od ośmiu lat stoją w obliczu upokorzeń i ludobójstwa popełnianego przez reżim kijowski”. Ponadto wyjaśnił, że rosyjskie wojsko będzie „dążyć do demilitaryzacji i denazowania Ukrainy, a także postawić przed sądem tych, którzy popełnili liczne krwawe zbrodnie przeciwko cywilom, w tym przeciwko obywatelom Federacji Rosyjskiej”.

„Nie jest naszym planem okupacja terytorium Ukrainy”, powiedział, ale raczej jest to akt „obrony Rosji przed tymi, którzy wzięli Ukrainę jako zakładników i próbują wykorzystać ją przeciwko naszemu krajowi i naszemu narodowi”.

Wyjaśnił historię kontrowersji związanych z ekspansją NATO, jak przez dziesięciolecia Zachód był przykładem „pogardliwego i pogardliwego stosunku” do „interesów i absolutnie uzasadnionych żądań Rosji”, historii nielegalnej agresji Zachodu na Belgrad, Irak, Libię i Syrię, ich wojny o „tradycyjnych wartościach” i dążeniu Ukrainy „do zdobycia broni jądrowej”, na co, jak powiedział, Rosja „nie pozwoli”.

W ten sposób siły rosyjskie zaatakowały wschód, kontynent i południe Ukrainy, przekształcając zastępczą wojnę domową, która trwała w regionie Donbasu od ośmiu lat, w rzeczywistą wojnę między narodami.

Oprócz wielu tysięcy uchodźców, którzy uciekli do Rosji z Donbasu, od 24 lutego ponad 4,4 miliona Ukraińców uciekło z kraju na zachód, szukając schronienia w Polsce, Słowacji, na Głodach, w Rumunii i Mołdawii.

ONZ poinformowała również , że na dzień 5 kwietnia 1480 cywilów zginęło i 2195 zostało rannych na terytoriach kontrolowanych przez rząd Ukrainy, a 474 cywile zginęły, a 1065 zostało rannych we wschodnich regionach Doniecka i Ługańska.

Oczywiście doszło do ogromnych szkód w ukraińskiej infrastrukturze, nie mówiąc już o zdziesiątkowaniu ich gospodarki, gospodarce świata i realnej perspektywie nuklearnej zagłady .

Wbrew narracji zachodnich mediów „ograniczone ataki Rosji mogą pomóc nakreślić drogę do pokoju”.

W analizie z 29 marca emerytowany pułkownik Douglas Macgregor wskazał, że narracja medialna demonizująca Władimira Putina jako przeprowadzający bezlitosną i niszczycielską inwazję nie jest w pełni trafna.

„Wielu z nas myślało, że kiedy siły rosyjskie wkroczą na Ukrainę, wejdą jak młot” – powiedział. „W rzeczywistości wcale tego nie zrobili”. Zamiast tego „Putin bardzo jasno dał do zrozumienia swoim generałom… [że] kiedy to się skończy, chcielibyśmy mieszkać z Ukraińcami”.

Magazyn Newsweek również potwierdził ten schemat, przyznając, że „Rosja powoduje mniej szkód i zabija mniej cywilów niż mogłaby”.

„Postępowanie Rosji w brutalnej wojnie opowiada inną historię niż powszechnie akceptowany pogląd, że Władimir Putin ma zamiar zburzyć Ukrainę i wyrządzić maksymalne szkody cywilom – i ujawnia strategiczną równowagę rosyjskiego przywódcy” – napisał dziennikarz William Arkin.

Zgodnie z artykułem, starszy analityk z amerykańskiej Agencji Wywiadu Obronnego, wypowiadając się pod warunkiem zachowania anonimowości, wyjaśnił, że chociaż „Zniszczenia są ogromne… zwłaszcza w porównaniu z tym, do czego przywykli Europejczycy i Amerykanie… serce Kijowa zaledwie został dotknięty. I prawie wszystkie ataki dalekiego zasięgu były wymierzone w cele wojskowe”.

Analiza ta wskazuje, że działania Putina są zgodne z jego słowami dotyczącymi intencji rosyjskiej „specjalnej operacji wojskowej”. Arkin wyjaśnia, że ​​zachowanie rosyjskiego wojska wskazuje na to, że „celem Putina jest zdobycie wystarczającego terytorium na ziemi, aby mieć z czym negocjować, jednocześnie ustawiając rząd Ukrainy w sytuacji, w której muszą negocjować”.

Według tych ekspertów: „Zrozumienie sposobu myślenia stojącego za ograniczonymi atakami Rosji może pomóc nakreślić drogę do pokoju”.

W międzyczasie Centrum Lewady, które jest określane jako „niezależny ankieter Rosji”, doniosło 30 marca, że ​​poparcie dla Putina „wzrosło do 83%” wśród narodu rosyjskiego, co potwierdzają zdjęcia na podstawie znaczących, popularnych Pomoc.

Jednocześnie sondaże w USA z 6 kwietnia pokazują , że poparcie prezydenta Joe Bidena jest o połowę mniejsze niż średnio 40,8%.

Nadszedł czas, aby „zignorować ludzi, którzy konsekwentnie się mylili, a zamiast tego uważnie słuchać ludzi, którzy się pomylili”; Tucker Carlson

Podczas wnikliwego monologu 30 marca na ten temat Tucker Carlson porównał początkowe reakcje rzekomych „najbardziej zaufanych ludzi na świecie” na rosyjską inwazję na Ukrainę oraz tych, którzy po prostu wykazywali zdrowy rozsądek, przewidując tę ​​katastrofę przez wiele lat.

Ben Judah z Atlantic Council napisał w Slate, że inwazja „była szokiem dla wielu czołowych ekspertów i polityków w Stanach Zjednoczonych, Europie, a nawet na Ukrainie”, co sugerowało, że Putin działał w jakiś irracjonalny sposób, budząc wątpliwości co do jego stan psychiczny. Według Jonathana Cooka te ' scenariusze szaleńców ' zostały wykorzystane przez Zachód w Iraku, Libii, Syrii i Afganistanie, aby wzbudzić przekonanie, że wojna jest jedynym możliwym rozwiązaniem tych konfliktów.

W przeciwieństwie do tego Carlson podkreślił potrzebę słuchania ludzi, którzy przez cały czas mieli rację w tych kwestiach i jako przykład podkreślił przemówienie wygłoszone przez Nigela Farage'a w Parlamencie Europejskim w 2014 roku. W klipie były lider Partii Niepodległości Wielkiej Brytanii potępił dążenie Zachodu do włączenia Ukrainy do NATO i jego udział w zorganizowaniu zamachu stanu przeciwko ukraińskiemu prezydentowi Janukowyczowi, który doprowadził do reakcji Putina na aneksję Krymu.

„A morał tej historii jest taki, że jeśli szturchniesz rosyjskiego niedźwiedzia kijem, nie zdziw się, gdy zareaguje” – powiedział.

„Czy porzuciliśmy nasze zmysły?” — zapytał Farage. „Czy naprawdę chcemy mieć wojnę z Putinem? Ponieważ jeśli to zrobimy, z pewnością podejdziemy do tego we właściwy sposób… sugeruję, abyśmy dorosli… [i] przestali grać w gry wojenne na Ukrainie”.

Carlson wyjaśnił, „więc teraz jest chwila, aby zignorować ludzi, którzy konsekwentnie się mylili, i zamiast tego uważnie słuchać ludzi, którzy pojmowali to dobrze w przeszłości, tych, którzy widzieli nadchodzącą wojnę na Ukrainie i powiedzieli to głośno”.

W kierunku rozwiązań: „Ukraina już dawno powinna oderwać się od Stanów Zjednoczonych i wypracować modus vivendi z Rosją”; Mearsheimer

Jednym z tych ekspertów jest Pat Buchanan, który bezpośrednio rzucając wyzwanie neokonserwatywnemu establishmentowi zajmującemu się polityką zagraniczną, napisał w 1999 roku książkę Republika, nie imperium, i ubiegał się o trzecią kandydaturę na prezydenta Stanów Zjednoczonych.

W następstwie pierwszej fali ekspansji NATO w 1998 r. Buchanan proroczo napisał: „Jeżeli Stany Zjednoczone mają jeden nadrzędny interes bezpieczeństwa narodowego w nowym stuleciu, to jest nim uniknięcie kolizji z wielkimi potęgami nuklearnymi, takimi jak Rosja. Przenosząc NATO na frontowy ganek Rosji, zaplanowaliśmy konfrontację XXI wieku”.

W analizie inwazji z końca lutego , Ted Galen Carpenter z Instytutu CATO podsumował, że rosyjska inwazja nie była niespodzianką: „Całkowicie było do przewidzenia, że ​​ekspansja NATO ostatecznie doprowadzi do tragicznego, być może gwałtownego, zerwania stosunków z Moskwą. . Spostrzegawczy analitycy ostrzegali przed prawdopodobnymi konsekwencjami, ale ostrzeżenia te zostały zlekceważone. Płacimy teraz cenę za krótkowzroczność i arogancję amerykańskiego establishmentu polityki zagranicznej”.

Patrząc na rozwiązania kryzysu, Buchanan przyjął historyczny punkt widzenia i napisał w 2014 r.: „Jeśli Putin zaanektowałby wschodnią i południową Ukrainę aż do Odessy, po prostu przywróciłby rosyjskim rządom to, co należało do niej od [George] Waszyngtonu w 1789 r. na inaugurację George'a HW Busha w 1989 r.”

I wydaje się, że tego właśnie szuka Putin, ochrony, pokoju i przywrócenia etnicznych Rosjan i ich terytorium do ich historycznej ojczyzny. W wywiadzie dla agencji Reuters na początku marca rzecznik Putina Dmitrij Pieskow przedstawił proste warunki swojego narodu, w tym: „Ukraina zaprzestaje działań zbrojnych, zmienia konstytucję, aby zachować neutralność, uznaje Krym za terytorium Rosji i uznaje separatystyczne republiki Donieck i Ługańsk za niepodległe państw”.

W ocenie sytuacji z 3 marca Mearsheimer wyraził opinię, że Ukraina utraciła już Krym, a także zamierza stracić region Donbasu w DRL i ŁRL. Następnie powiedział: „Ukraina powinna była dawno temu oddzielić się od Stanów Zjednoczonych i wypracować modus vivendi [sposób życia] z Rosją”.

Co więcej, Peter Van Buren pisze , że chociaż członkostwo w NATO dla Ukrainy było przede wszystkim perspektywą dalekosiężną, Sojusz „nie może realistycznie przyjąć krajów, które nie kontrolują swoich granic”, a zatem „Putin uzyskał już większość tego, co chciał” również pod tym względem.

Dla administracji Bidena ciągła wojna jest „dokładnie tym, czego chcą” w realizacji planu „przekroczenia i zachwiania równowagi” Rosji

Jednak w sytuacji, gdy miliony ukraińskich uchodźców są wysiedlane, zamiast szukać dyplomatycznego podejścia do pokoju, neokonserwatywny establishment amerykańskiej polityki zagranicznej wraz ze swoimi sojusznikami z NATO zalewa Ukrainę bronią i przygotowuje się do długiego, przedłużającego się konfliktu.

Anthony Blinken powiedział w zeszłym miesiącu, że chociaż spodziewają się, że rosyjska armia osiągnie „krótkoterminowe taktyczne zyski” na Ukrainie, celem administracji Bidena jest zadanie im „strategicznej porażki”.

„Osiągniemy to, wspierając Ukraińców w ich walce, pozostając zjednoczonym w pociąganiu Rosji do odpowiedzialności poprzez niszczycielskie sankcje, izolację dyplomatyczną i inne środki” – powiedział główny dyplomata USA.

Od tego czasu władze zachodnie wysłały sygnały ukraińskim uchodźcom, z których wielu jest katolikami, że nie powinni oczekiwać, że w najbliższym czasie będą mogli wrócić do domu. UE przygotowała dla nich czasowy pobyt do trzech lat, a administracja Bidena przeznaczyła 1 miliard dolarów na ich wsparcie.

Aby skomplikować sprawy, zamiast angażować się w konstruktywną dyplomację z jedynym człowiekiem, który jest w stanie nakazać rosyjskiemu wojsku ustąpić, Joe Biden lekkomyślnie używa tego, co Buchanan nazywa „ dyplomacją zniewagi ”, z naturalnym efektem eskalacji napięcia. W ciągu ostatnich kilku tygodni nazwał Putina „mordercą”, „przestępcą wojennym”, „rzeźnikiem”, „czystym zbirem” i zasugerował, że musi zostać odsunięty od władzy.

Jako „człowiek, na którego musimy się zwrócić, jeśli mamy nadzieję zakończyć wojnę na Ukrainie”, wskazuje, że pokojowe i terminowe rozwiązanie jest czymś, czego administracja Bidena wraz ze swoimi ukraińskimi pełnomocnikami stara się uniknąć.

Zauważając również te wzorce, była kongresmenka z Hawajów, Tulsi Gabbard, wypowiedziała się w wywiadzie dla Fox News, który następnie został dziwnie ocenzurowany przez YouTube i został zidentyfikowany jako „nieodpowiedni lub obraźliwy dla niektórych odbiorców”.

W rozmowie z gospodynią Laurą Ingraham Gabbard zauważyła: „Nic, co zrobiła administracja Bidena, nie pomogło w poprawie tej sytuacji, nie pomogło jej złagodzić. Dlatego jedyny wniosek, jaki mogę wyciągnąć… jest taki, że to, co dzieje się na naszych oczach [z tą aktywną wojną na Ukrainie] jest dokładnie tym, co chcą widzieć dalej”.

 

Również ostatnio, aby dostarczyć dowodów na bezpośrednią intencjonalność amerykańskich urzędników w dążeniu do destabilizacji Rosji, wyszedł na jaw dokument wyprodukowany przez korporację Rand zatytułowany „ Nadmierne rozciąganie i równoważenie Rosji ”.

Będąc quasi-amerykańskim rządowym think tankiem, który otrzymuje trzy czwarte swoich funduszy od armii amerykańskiej, raport Rand „bada pokojowe, kosztowne opcje, które Stany Zjednoczone i ich sojusznicy mogą realizować w obszarach gospodarczych, politycznych i wojskowych, aby podkreślają — przesadne i nierównowagi — rosyjską gospodarkę i siły zbrojne oraz pozycję polityczną reżimu w kraju i za granicą”.

Według niezależnego dziennikarza Ricka Sterlinga dokument zawiera sugestie prowokacji, które zostały już zrealizowane, w tym rozmieszczenie taktycznej broni jądrowej w miejscach w Europie i Azji, zwiększenie obecności marynarki wojennej USA na Morzu Czarnym oraz prowadzenie ćwiczeń w grach wojennych na rosyjskich granice.

Pełny raport, pisze, uważa za „korzyść”, jeśli zwiększona pomoc USA dla Ukrainy spowoduje utratę rosyjskiej krwi i zasobów” i „niekorzystny”, jeśli prowadzi do porozumienia pokojowego.

Jak niedawno zauważył minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow: „Ten [kryzys] nie dotyczy Ukrainy. To końcowy efekt polityki prowadzonej przez Zachód od początku lat 90.”.

Kogo można winić za obecny kryzys?

Z tego powodu dr Mearsheimer podkreśla , że ​​zrozumienie „kto spowodował tę katastrofę, ma ogromne znaczenie, ponieważ wiąże się z przypisaniem winy”. A ponieważ to nieszczęście jest tak bardzo poważne, „istotne jest pytanie, kto je spowodował i kto ponosi winę”.

Od połowy lat dziewięćdziesiątych widzieliśmy, jak neokonserwatywny establishment polityki zagranicznej USA celowo naciska na politykę wspierającą ich program „permanentnej rewolucji”, „twardej polityki” i imperializmu promującego zdegenerowany , antychrześcijański, „postępowy” program, przez jakikolwiek i wszystkie dostępne środki. Obejmują one podnoszenie, uzbrajanie, szkolenie i osłanianie pogańskich neonazistowskich zbrodniarzy wojennych na Ukrainie oraz ułatwianie trwających bombardowań i ataków pod fałszywą flagą na ludność cywilną.

Catherine Austin Fitts, która służyła w administracji George'a HW Busha, opowiedziała o swoim doświadczeniu w pracy z neokonserwantami w Waszyngtonie, stwierdzając: „Było jasne, że chcą wbić w zęby kawałek, a jeśli to zdobędą, zrobią każdą skalę [ szkody] możesz sobie wyobrazić. Zniszczyliby całą planetę”, gdyby im na to pozwolono.

W dalszych komentarzach (zredagowanych dla jasności) przypomniała również, jak „kiedy podbiło Cesarstwo Rzymskie, przywieźli infrastrukturę oświatową, drogi, mosty i systemy wodne”.

Porównując to do historii neokonserwatystów w Iraku, Libii, Syrii i innych miejscach, zauważyła: „Zdajesz sobie sprawę, że neokoni wprowadzają chaos, koniec cywilizacji i instytucjonalnej przestępczości zorganizowanej, która niszczy ludzi, infrastrukturę obywatelską i kulturę. Są jak wirujący derwisz o demonicznej sile.

Z ogromną bezczelnością neokonserwatywny establishment polityki zagranicznej w Waszyngtonie przeciwstawił się każdemu potwierdzonemu sygnałowi ostrzegawczemu w sprawie rozszerzania NATO na wschód, coraz bliżej granicy uzbrojonej w broń nuklearną Rosji, w tym „monumentalnej prowokacji” napisania Ukrainy i Gruzji jako przyszłych członków w 2008 roku.

Po tym, jak Putin skutecznie przeszkodził eskalacji ich wojny o izraelskie interesy w Syrii, swoją interwencją w 2013 roku, neokonserwatywna kabała, w tym Victoria Nuland, inne postacie z establishmentu, wraz z ich neonazistowskimi sojusznikami na miejscu, odnieśli sukces w obaleniu reżimu demokratycznie wybrany prezydent Ukrainy. Ten zamach stanu służył wykorzystaniu podziałów etnicznych w kraju, zasianiu zalążków wojny domowej i zwabieniu Rosji do reakcji.

Od tego czasu, według Karela van Wolfrena, „jednego z najbardziej szanowanych głosów w Holandii w kwestii geopolityki”, Ukraina została zmieniona „z kraju stosunkowo suwerennego w kraj zdalnie kontrolowany przez Waszyngton i w bardziej bezpośredni sposób kontrolowany przez CIA za szczegółowe operacje, fałszywe flagi [itd.]… Nie sądzę, aby coś ważnego wydarzyło się na Ukrainie bez zgody lub rozkazów CIA [i] Waszyngtonu.”

Obejmuje to oczywiście rządowe bombardowania etnicznych Rosjan w regionie Donbasu, eskalację tych ataków w styczniu i lutym br., oświadczenia Zełenskiego zapowiadające politykę „odbicia Krymu” i możliwość stania się potęgą atomową, a także dalsze postawa mająca na celu przedłużenie obecnej wojny w nieokreśloną przyszłość, pomimo jasnych perspektyw pokoju.

Biorąc pod uwagę osiągnięcia tej sieci w miejscach takich jak Syria i Irak, miliony przesiedlonych Ukraińców, z których wielu to chrześcijanie katoliccy, są na łasce decydentów politycznych, którzy okazywali pogardliwe lekceważenie ich interesów, rozważając ściganie własne agresje geopolityczne.

„W związku z tym”, pisze James Carden, „jednym z najpilniejszych pytań, jakie mamy przed sobą, jest: w jaki sposób Amerykanie o dobrym sumieniu w końcu przełamują ucisk władzy, zanim będzie za późno?”

 

https://www.lifesitenews.com/opinion/monumental-provocation-how-us-and-international-policy-makers-deliberately-baited-putin-to-war/


Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location