+++
To Duda lekko wygrał debatę prezydencką w niedzielę wieczorem, ale niewątpliwie skuces należy do Komorowskiego, bo on nie tyle nawet podniósł się z upadku, ale i dał radę wymieniać ciosy. Była to ewidentna wina Dudy - ustawienia się na ugrzecznionego pajaca. Skutkiem tego Duda nie umiał zachować postawy punktowania przeciwnika, czy najlepiej zamiatania nim podłogi, a co najgorsze - pozwolił mu się podejść, a nawet i uderzyć. Było to całkowicie niepotrzebne, a negatywne skutki są trudne do przecenienia.