Ileż to ciemnoty można nawciskać światowej opinii publicznej, tylko Pan Bóg raczy wiedzieć! Tym razem nie będzie o rzekomej katastrofie lotniczej na Siewiernym. Przypomnimy sobie wydarzenia z 28 maja 1987 roku, kiedy to szkolno - treningowa cessna F-172P z 19-letnim Mathiasem Rustem na pokładzie wylądowała w pobliżu Kremla i Placu Czerwonego, co stało się sensacją na skalę światową.
Urodzony w 1968 roku, dość niezrównoważony, Niemiec (i w ogóle podejrzany typ) postanowił działać na rzecz światowego pokoju i porozumienia między narodami. Wynajął awionetkę i wystartował z hamburskiego lotniska, by pokonać taką trasę: