"Demontażem figury zajęła się firma wynajęta przez komitet budowy pomnika. Jego członkowie, po czwartkowej decyzji Rady Miasta Gdańska o demontażu monumentu, postanowili sami się tym zająć."
+
To jest możliwe tylko w polin, gdzie obecna kontrola umysłu i totalne zniewolenie moralne, może doprowadzić do takiej sytuacji. To supergroteska: komitet budowy pomnika x. Jankowskiego sam demontuje ten monument! Dzięki temu ta ukraińska suka będzie tylko zacierać ręce — bo obeszło się bez mydła. Tego nie było nawet za najgorszej komuny, nawet w bolszewii.! Kiedy Dulkiewicz każe członkom tego komitetu rzucić się do morza, to ci durnie też i to zrobią.
Samokastracja totalna.
Red. Gazeta Warszawska
+
Pomnik ks. Jankowskiego znika. Zdecydowali radni
W Gdańsku trwa demontaż pomnika prałata Henryka Jankowskiego. Decyzją radnych monument ma opuścić dotychczasowe miejsce i przestrzeń publiczną w ogóle. Duchowny został też pozbawiony honorowego obywatelstwa miasta.
Pomnik ks. Jankowskiego znika. Zdecydowali radni
W Gdańsku trwa demontaż pomnika prałata Henryka Jankowskiego. Decyzją radnych monument ma opuścić dotychczasowe miejsce i przestrzeń publiczną w ogóle. Duchowny został też pozbawiony honorowego obywatelstwa miasta.
Rozbiórka pomnika ks. Jankowskiego w Gdańsku (East News, Fot: Wojciech Stróżyk/Reporter)
Demontażem figury zajęła się firma wynajęta przez komitet budowy pomnika. Jego członkowie, po czwartkowej decyzji Rady Miasta Gdańska o demontażu monumentu, postanowili sami się tym zająć.
Po godzinie ósmej sprzed figury usunięto kwiaty i znicze. Później zamocowano są liny, za pomocą których operator dźwigu ściągnął rzeźbę.
Pomnik znika z cokołu po raz drugi w ciągu ostatnich kilkunastu dni. 21 lutego nad ranem grupa aktywistów obaliła figurę. Osoby podające się za jego ofiary księdza Jankowskiego nie życzą sobie, żeby pomnik stał w miejscu publicznym. Chodzi o zarzuty pedofilskie formułowane przeciw niemu.
Figura po krótkiej renowacji wróciła jednak na miejsce. Władze Gdańska uznały, że sprawa musi zostać rozwiązana zgodnie z literą prawa. W czwartek prałatowi odebrano tytuł Honorowego Obywatela Miasta. Zdecydowano też, że skwer, gdzie stał pomnik nie będzie nazywał się jego imieniem. Sama figura miała zostać zdemontowana.
Pomnik, który dzieli
Za przyjęciem uchwały ws. rozbiórki pomnika głosowali politycy Koalicji Obywatelskiej i stowarzyszenia Wszystko dla Gdańska. W żadnym z trzech głosowań nie wzięli udziału radni PiS-u.
Decyzja radnych oburza sympatyków prałata. Grożą oni nawet zamknięciem bram kościoła pw. św. Brygidy przed prezydent miasta i tych, którzy głosowali za jego demontażem.






