W bardziej zamkniętym gronie W. Gomułka, który miał 7 klas szkoły podstawowej, ale kulturę polski niesocjalistycznej, którą tak krytykował, mawiał:
- „Jeśli chcesz, aby ci ktoś pomógł, to pomóż sobie sam”.
Jakie to brutalne, ale i mądre. Nikt nikomu nie pomaga za darmo, ale chce więcej korzyści w ramach tej spłaty długu, niż ta pomoc jest warta.
To, dlatego prowadził Polskę, bez długu, z czystymi ulicami, bez liberalizmu, ale z bardzo dobrymi szkołami, a w końcu i bez żydów.
To, dlatego żydzi dokonali zamachu stanu, poprzez rewoltę na wybrzeżu i osadzili na tronie groteskowego ekonomistę E. Gierka, a teraz mamy tych kolejnych idiotów u władzy, jako spadkobierców tamtego zamachu stanu, którym było obalenie Gomułki.
Gierek, jako zadłużyciel na Zachodzie, był protoplastą oszusta Morawieckiego.
Warto poczytać, tamta Polska była siermiężna i niewydolna w sensie wykluczenia Polaków katolików z życia publicznego, był to czysty apartheid, ale o ile lepszy niż ten potworny brud żydowski kryjący się za każdym już rogiem na ulicach polinu, terroryzowanych wampirami z ukrainy.
Gomułka nigdy by do tego nie dopuścił.
Red. Gazeta Warszawska
´+
Władysław Gomułka odpowiada na 55 pytań
Spotkanie wyborców prawobrzeżnej Warszawy
z kandydatami na posłów
9 bm. po południu w Warszawskich Zakładach Przemysłu Odzieżowego Nr 2,
przy ul. Terespolskiej na Pradze odbyło się spotkanie wyborców prawobrzeżnej
części stolicy — Pragi, Grochowa, Żerania, Bródna ze swymi kandydatami
na posłów do Sejmu, wśród których na pierwszym miejscu figuruje nazwisko
Władysława Gomułki.
Spotkanie zagaił przewodniczący Prezydium DRN Praga-Śródmieście — Kłos.
W prezydium, obok Władysława Gomułki zasiedli inni kandydaci do Sejmu 3 okręgu wyborczego w Warszawie:
I sekretarz zakładowej organizac.it partyjnej FSO — Goździk, projektant Stadionu Dziesięciolecia
— Prof. Hryniewiecki, zasłużony działacz ruchu rewolucyjnego — Gajewski, Sekretarz KW PZPR Kuziński.
Władysław Gomułka wygłosił 2-godz. przemówienie (przemówienie Wł. Gomułki podajemy na str. 3 — 4 5),
odpowiadając na 55 pytań nadesłanych uprzednio przez wyborców.
|
Spotkanie wyznaczono na godz. 17 ale dużo czasu, przed tym terminem na ulicy zaczęli zbierać się ludzie Hala Warszawskich Zakładów Przemyślu Odzieżowego przy ul. Terespolskiej na Pradze może pomieścić dwa tysiące ludzi, a chętnych usłyszenia i zobaczenia Wiesława było dużo, dużo więcej. Toteż trzeba było rozdać w zakładach pracy zaproszenia na to spotkanie i przy wejściu działy się dramatyczne sceny, gdy na jedno zaproszenie chciała wejść cała rodzina. Wiele osób z zaproszeniami musiało wysłuchać przemówienia wyborczego Swego kandydata na posła — przez mikrofony umieszczone na ulicy. Nawet nie wszyscy kandydaci na posłów okręgu praskiego dostali się przed piątą na salę i musieli potem ,,dołączać'* do stołu prezydialnego. O piątej wszystkie bramy i przejścia do sali były zamknięte. Sprawozdawca i fotoreporter „Życia" musieli pokonać dwa parkany i przepchać się przy akompaniamencie: dlaczego puszczacie, co za kumoterstwo — przez zbity tłum przed głównymi drzwiami, by dotrzeć do wnętrza wy- tapetowanej głowami sali. Jest gorąco i bardzo jasno od filmowych jupiterów. Okolice trybuny obsadzili fotoreporterzy. Pierwsze spotkanie Władysława Gomułki z wyborcami jego okręgu. Oczywiście wybucha „Sto lat", gdy I Sekretarz pojawia się na trybunie. Krótkie zagajenie przewodniczącego spotkania i Władysław Gomułka zaczyna mówić. |
|
Za pośrednictwem Komitetu Warszawskiego otrzymał 55 pytań. Na niektóre — podobne tematycznie — będzie odpowiadał łącznie. Pytania dotyczą trzech podstawowych problemów: spraw gospodarczych, roił nowego Sejmu, oraz kwestii dotyczących Partii.
Według tej kolejności kandydat na posła z okręgu praskiego Władysław Gomułka odpowiada swoim wyborcom. Swoim wyborcom? Słucha go czujna sala. Słuchają go przy głośnikach przed wejściem. Ludzie na przystanku przy Terespolskiej pytają co mówił. Dopytuje się o 'to kierowca taksówki wiozący nas do redakcji. Gdy Władysław Gomułka przechodząc do spraw pożyczki zagranicznej powiada, iż wyznaje zasadę: „pomóż sobie sam, a wówczas pomogą ci inni" — żebrani przyjmują to oklaskami. Później przerywają gorącą owacją przy słowach, że odsetki mogą być jedyną zapłatą za kredyt. Wolne i suwerenne państwo nikomu za kredyt nie ofiaruje innej zapiaty. Na innych warunkach Polska kredytu nie przyjmie. Pytania dotyczą nie tylko spraw zasadniczych; pochodziły one z różnych parafii społecznych. Komuś chodziło np. czy zamierza się zwrócić byłym właścicielom place i domy w Warszawie. Jest to sprawa Sejmu. Gomułka odparł, iż jeśli ktoś wniósłby pod 0- brady taki wniosek, on — o ile będzie posłem — będzie głosował przeciw Spotkało się to z aplauzem sali, szczególnie zapamiętale klaska! inny kandydat na posła również z Pragi, nasz wybitny architekt profesor Jerzy Hryniewiecki. Tak, pytania były z różnych parafii... Na kilka z nich Sekretarz nie dal odpowiedzi. Wymagałoby to zbyt szerokiego omówienia, znacznie przekraczającego ramy spotkania przedwyborczego Notujemy kilka: Czy Stalin by! klasykiem marksizmu? Czy istotnie nie zaostrza się walka klasowa? Czy drogą parlamentarną można dojść do socjalizmu? Na pewno jednak zaostrza się walka przeciw tym kandydatom, którzy niezbyt lojalnymi i uczciwymi metodami starają się zdobyć tani poklask mniej wyrobionych słuchaczów. Świadczy o tym najdobitniej żywa reakcja wówczas, gdy towarzysz Wiesław wspomniał o kandydatach obiecujących zniesienie obowiązkowych dostaw lub zwiększenie ponad możliwości przydziałów budulca dla wsi. Żeby coś dać — trzeba najpierw mieć. Aby mieć — trzeba zapracować. Serdeczna owacja przeszła przez salę, kiedy mówca odpowiadają na jedno z pytań oświadczył, że Polska nie udzieliła narodowi węgierskiemu pożyczki w wysokości 100 milionów złotych, lecz bezzwrotnej pomocy. Niezmordowani fotoreporterzy stale błyskają fleszami. Zwłaszcza pewien Włoch bije rekordy ruchliwości. Władysław Gomułka mówi już przeszło dwie godziny. 55 pytań. Jest zmęczony, pije wodę sodową. Przy zapchanych wejściach nie przerzedziło się ani o jotę. Ostatnie pytanie Władysław Gomułka odczytuje z uśmiechem: — Jak często towarzysz Gomułka zamierza spotykać się jako poseł z wyborcami? — Po pierwsze — sprawa ta zależy od wyniku wyborów. Nie mów hop, póki nie przeskoczysz. Po wtóre — w miarę czasu wobec wielu innych obowiązków. Gdy Władysław Gomułka skończył, na stole prezydialnym leżał stos nowych pytań nadesłanych z sali. Sekretarz przeglądał je, potem otarłszy czoło zwrócił się do zebranych: na wiele z tych pytań właśnie teraz odpowiedziałem, niektóre dotyczą spraw bardzo drobnych i szczegółowych, a poza tym — uniósł głowę ogarniając salę — wierzcie mi, jestem bardzo zmęczony, po prostu mokry. Jeszcze przecież nie raz pogadamy. * Zebranie skończone, następuje 15- minutowa przerwa przed występami artystycznymi, ale ludzie nie chcą wypuścić swojego gościa. Przedstawiciele warszawskich fabryk otoczyli go, proszą o autografy, zadają pytania. Wreszcie, z trudem przeciskając się wąską „uliczką" wśród swych wyborców, tow. Wiesław dociera do małego pokoiku, gdzie wisi jego płaszcz. Widać, że jest zmęczony. Siada, wyjmuje papierosa, dzieli go na połowę i zapala. Ale na wypoczynek nie ma czasu. Przedstawiciele komisji porozumiewawczych korzystają z okazji, aby ustalić dalsze terminy spotkań przedwyborczych. Tow. Gomułka przyjmuje termin centralnego spotkania wszystkich kandydatów na posłów Warszawy, które ma odbyć się 14 stycznia w sali Kongresowej PKiN; zgadza się na jeszcze jedno spotkanie z załogą którejś z fabryk, tłumacząc że na więcej spotkań nie starczy ł:u czasu wobec wizyty delegacji chińskiej. Obecni w pokoju przedstawiciele warszawskich fabryk gorąco zapraszają, każdy do siebie, sprzeczają się, którą załogę ma odwiedzić. Wreszcie ustalają, że ta fabryka, w której odbędzie się spotkanie, zaprosi do siebie delegacje z innych. Mała, 4—5-letnia dziewczynka wnosi skromną wiązankę czerwonych goździków. Tow. Wiesław przyjmuje światy, mówi: — Dziękuję, bardzo dziękuję. Ale po co kupujecie.,, szkoda pieniędzy... Wchodzi jeszcze delegacja kolejarzy, których zespół artystyczny ma za chwilę wystąpić na sali, prosząc tow. Gomułkę o pozostanie jeszcze trochę. Ale tow. Wiesław odmawia, tłumaczy się zmęczeniem.
Bocznymi, słabo oświetlonymi schodami odprowadzają organizatorzy gościa do samochodu. Ale zmylić warszawskich mieszkańców nie jest łatwo. I przy tym bocznym wejściu czekają ludzie. Padają okrzyki „Sto lat", „Niech żyje nasz poseł", jakaś kobieta z dzieckiem na ręku woła do odjeżdżającego samochodu: „Zdrowia i szczęścia ci życzymy"... (jar-dlO |
Władysław Gomułka odpowiada na 55 pytań
|
Za pośrednictwem Komitetu Warszawskiego Partii otrzymałem od Was 55 zapytań, które można podzielić na 4 zasadnicze grupy, obejmujące pytania dotyczące:
Niektóre pytania pokrywają się w treści, objęte więc zostaną jedną odpowiedzią. Z uwagi na wielką ilość pytań obejmujących różne problemy, odpowiedzi moje z konieczności muszą być zwięzłe. Tylko na niektóre pytania odpowiem bardziej wyczerpująco. . Przystąpmy zatem do pierwszej grupy pytań obejmujących różne sprawy gospodarcze. Pytanie pierwsze kumuluje treść kilku pytań i “brzmi następująco: „W JAKI SPOSOB RZĄD ROZWIĄŻE TRUDNĄ SYTUACJĘ GOSPODARCZĄ? JAK WYOBRAŻAJĄ SOBIE PARTIA 1 RZĄD POLEPSZENIE SYTUACJI ŻYCIOWEJ PRACOWNIKÓW, SKORO DALSZE REGULACJE I PODWYŻKI PŁAC GROŻĄ INFLACJĄ?" . , . Przede wszystkim należy wskazać, co składa się na trudną sytuację gospodarczą, jaką obecnie przezywamy
Główne przyczyny naszych trudności gospodarczych Nasze trudności gospodarcze wypływają z czterech głównych źródeł. Pierwszą i zarazem główną przyczyną tych trudności są dysproporcje w rozwoju poszczególnych działów gospodarki narodowej, a szczególnie dysproporcje między zbudowanymi W okresie sześciolatki masami produkcyjnymi przemysłu, a bazą surowcową, która jest za szczupła i me pozwala na pełne wykorzystanie powstałych mocy produkcyjnych bez wydatnego zwiększenia importu surowców oraz dysproporcje między rozwojem rolnictwa, a rozwojem przemysłu. Drugą przyczyną naszych trudności jest nieproporcjonalny w stosunku do możliwości gospodarczych naszego kraju wzrost funduszu plac oraz dochodów wsi, jaki nastąpił w 1956 r., szczególnie w drugiej połowie tego roku. Trzecią przyczyną zaistniałych trudności w naszym życiu gospodarczym jest niepełne wykonanie planów produkcyjnych niektórych ważnych artykułów, przy przekroczeniu planu produk 'i w cenach porównywalnych o około 3,1 proc. w przemyśle jako całości. Nie wykonano planu obniżki kosztów w niektórych gałęziach gospodarki narodowej. Ponadto zmuszeni byliśmy zmniejszyć eksport węgla o 4,5 min ton w porównaniu z planem, co nam stworzyło poważne trudności, jednak sumarycznie plan handlu zagranicznego zarówno w imporcie jak ,i eksporcie został wykonany bez wielkich odchyleń. Możliwe to było głównie w związku ze wzrostem cen węgla na rynkach światowych, a także dzięki nadplanowemu eksportowi niektórych artykułów i zmniejszeniu importu inwestycyjnego. Na rok 1957 jestesmy zmuszeni dodatkowo Poważnie zmniejszyć eksport węgla, Wreszcie czwarta przyczyna powstała w wyniku trzech poprzednio wyliczonych przyczyn polega na tym. że możliwości naszego eksportu są przejściowo mniejsze niż potrzeby importu, czyli w naszym życiu gospodarczym powstała nowa dysproporcja, mianowicie dysproporcja między eksportem i importem, co oznacza, że bilans obrotów towarowych w handlu zagranicznym jest dla nas ujemny. Takie są główne przyczyny naszych trudności gospodarczych. Chciałbym wskazać, że trudności gospodarcze, jakie zaistniały w naszym, życiu, są jakościowo inne od trudności gospodarczych, jakie przeżywała Polska w okresie przedwojennym, że nasze dzisiejsze trudności nie mają nic wspólnego z kryzysem gospodarki kapitalistycznej przedwrześniowej Polski, jak też z dzisiejszymi trudnościami gospodarczymi wielu krajów kapitalistycznych. Zasadnicza różnica polega na tym, że nasze trudności wynikają na tle rozwoju gospodarki narodowej Polski. Do powstania tych trudności przyczyniły się różne błędy w naszej polityce gospodarczej. Polityka ta zawsze jednak sprzyjała rozwojowi gospodarczemu kraju i — jako taka — była polityką słuszną, przyniosła narodowi wielkie korzyści. W Polsce przedwojennej, przy systemie gospodarki kapitalistycznej, trudności i kryzysy gospodarcze nie wynikały z rozwoju gospodarki w kraju, lecz powstawały wskutek upadku tej gospodarki, wskutek zwężania się produkcji. Przy wszystkich błędach nasze] polityki gospodarczej, produkcja przemysłowa — tak w dziedzinie dóbr konsumpcyjnych, jak też inwestycyjnych — wykazuje przez wszystkie lata Polski Ludowej stały, co roku postępujący wzrost. Rozwój gospodarczy w ciągu 12 lat władzy ludowej Przytoczę kilka cyfr, które wymownie ilustrują stan gospodarki Polski przedwrześniowej i rezultaty 12-letn,ich osiągnięć gospodarczych Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. W 1938 roku na 1 mieszkańca Polski przypadało produkcji stali surowej 43 kg, a w 1955 r. — 162 kg, produkcja węgla wzrosła w tych porównywalnych latach z 1054 kg do 3.463 kg, energii elektrycznej ze 106 kilowatów do 651 kilowatów, cementu z 38 kg do 140 kg, cegły z 54 sztuk do 100 sztuk, mydlą z 1,4 kg do 2 kg, tkanin bawełnianych z 9 m do 21 m, tkanin wełnianych z 1,1 t0 do 2,8 m, tkanin jedwabnych z m do 3 m, papieru z 6 kg na 15 kg, cukru z 15 kg na 36 kg. Rolnictwo również wykazuje rozwój, chociaż daleko słabszy od rozwoju przemysłu i nie zaspokaja w pełni wzrostu konsumpcji artykułów rolniczych przez ludność kraju. W 1938 r. przypadało na 1 mieszkańca Polski około 388 kg zboża (4 zboża) produkcji krajowej, a w 1955 roku około 464 kg. Produkcja mięsa i wyrobów mięsnych wzrasta w tym czasie z 24,2 kg na 45 kg, mleka z 288 litrów na 352 litry, jaj z 92 sztuk na 152 sztuki, wełny ze 130 gramów na 360 gramów. Przytoczone liczby najwymowniej ilustrują nasz rozwój gospodarczy w ciągu 12 lat władzy ludowej. Są one najlepszym argumentem potwierdzającym tezę, że obecne nasze trudności są trudnościami rozwoju naszej gospodarki, a nie jej zastoju lub cofania się. jak to miało miejsce w Polsce przedwrześniowej.
Gospodarka kapitalistyczna
Aby bliżej zobaczyć jak wyglądała gospodarka kapitalistyczna w przedwojennej Polsce, przytaczam znowu kilka cyfr. Dane liczbowe, które Przytoczę, pochodzą z rocznika statystycznego z 1939 r„ czyli są opracowane przez dawne urzędy, których mozna posądzić o zamiary przed- łania gospodarki kapitalistycznej w ujemnym świetle.
Na obszarze jaki zajmowała Polska Po- kam rt<1Wo^nna wyTbycie węgla' dałem je dlatego, aby wykazać jakoś- kam ennesn nr,^j „.IL ciową różnicę, jaka istnieje między światową ti Pierwszi* min ton Poziom ,13 r" T™ f stal osiągnięty n " nigdy n,e Si»9p;rt angielskich £$£ polskiego węgla do Anglii. W innych latach wydobycie węgla ksztaltowa- 1913'^oku6^ P0Z'0mu osiągniętego w -A w *923 roku wydobyto M min ton węgla, w 1926 r. — *_l‘ mln ton, w 1928 r. — 40,6 min w 1929 r. — 46,2 min ton, w nn , 29,8 min ton, w 1934 r. — , -Ł m‘n ton, w 1937 r _ 36,2 min w. *938 r. — 38,1 min ton. W innych podstawowych dla gospodarki narodowej gałęziach przemysłu obserwujemy również podobny w węgiu stan rzeczy. Produkcja ropy naftowej spadła z 1.114 tys. ton w 1913 r. do 507 tys. ton w 1938 r. Produkcja surówki zmniejszyła się w tym czasie z 1 055 tys- ton do 879 tys. ton, stali z 1.677 ys. ton do 1.441 tys ton, wyrobow t kowanych na gorąco z 1.244 tys do 1.074 tys. ton, cynku ze 192 ys- ton do 108 tys. ton, ołowiu z 45 ys. ton do 20 tys. ton. lona°ny “* zbóż obliczone za lata *909 _ wynosiły średnio 12,4 z hektara, zaś takie samo obliczenie za lata 1934 — 1938 daje wynik 11,9 q czyli następuje spadek o 50 kg z hektar,’. Taki jest obraz stanu gospodarczego Polski kapitalistyczno-obszarniczej.
Podałem te cyfry nie dlatego, aby zachwycać się sukcesami gospodarki planowej, socjalistycznej. Do zachwytów jest nam wszystkim daleko. dawnym, kapitalistycznym sposobem gospodarowania, który doprowadzał nasz teraj do upadku i ruiny, a nową, socjalistyczną gospodarką, która likwiduje otrzymane w spadku po kapitalistach zacofanie gospodarcze kraju, podnosi go na coraz wyższy stopień rozwoju i w tym olbrzymim, twórczym dziele spotyka się z różnymi trudnościami. Niekiedy trudności te są natury obiektywnej i uniknąć ich nie można, a niekiedy powstają też trudności natury subiektywnej, których przy prawidłowej polityce gospodarczej można było uniknąć. Podałem te cyfry również dlatego, aby wszelka krytyka błędów przeszłości zamykała się w ramach rzeczywistości wczorajszej i dzisiejszej, aby nosiła charakter twórczy a nie demagogiczny, jak to niestety często obecnie ma miejsce. Ofiarna i wydajna praca — środkiem zwalczania obecnych trudności Przechodząc do odpowiedzi na pytanie jak rząd i partia zamierzają zwalczać zaistniałe trudności gospodarcze pragnę przede wszystkim zaznaczyć, że pokonanie tych trudności nie jest tylko sprawą rządu i partii lecz także całej klasy robotniczej, wszystkich ludzi pracy, całego narodu. Na partii i rządzie spoczywa obowiązek prawidłowego kierownictwa, obowiązek opracowania najlepszych sposobów, zmierzających do zlikwidowania trudności. Realizacja tego. co robić należy, aby osiągnąć postawiony sobie cel — jest wspólną sprawą, wspólnym zadaniem partii, rządu, klasy robotniczej i wszystkich ludzi pracy. Partia i rząd nie mają i nie mogą mieć żadnych cudownych środków, które mogłyby zlikwidować powstałe trudności w naszej gospodarce Środkiem takim jest bowiem praca ludzka, ofiarna i wydajna praca klasy robotniczej i całego narodu. O tym przede wszystkim należy pamiętać, kiedy rozważa się sposoby i środki, przezwyciężenia różnych trudności w naszym życiu. Wspomniałem na wstępie, że główną przyczyną niepełnego wykorzystania zbudowanych mocy produkcyjnych jest zbyt wąska baza surowcowa. Kraj nasz nie dysponuje wszystkimi surowcami, jakie są potrzebne dla naszych zakładów pracy. Dla naszych hut potrzebne są wielkie ilości rudy. Wydobycie rudy w kraju stale się zwiększa kosztem dużych nakładów inwestycyjnych, jednak krajowe, odkryte dotychczas i eksploatowane zasoby rudy są za małe na nasze potrzeby. Musimy więc rudę importować. Musimy również importować 90% paliw płynnych, gdyż mimo wielkich nakładów na poszukiwania geologiczne nie znaleźliśmy nafty w większej ilości w naszej ziemi. Musimy importować bawełnę, gdyż nasza ziemia jej nie rodzi. Niesposób wyliczać wszystkich niezbędnych dla naszego przemysłu surowców, których bądź wcale nie mamy, bądź posiadamy w niedostatecznej ilości, bądź — jak np. siarka — nie możemy jeszcze eksploatować z uwagi na brak środków inwestycyjnych, które należałoby włożyć w budowę urządzeń eksploatacyjnych. Brak własnych surowców i brak środków na import surowców stwarza wielkie trudności naszej gospodarce. Trudności te można rozwiązać tylko przez wzmożenie eksportu. W tym kierunku zmierza polityka gospodarcza rządu. Środki inwestycyjne w obecnym planie, pięcioletnim są lokowane z takim obliczeniem, aby przynosiły możliwie najszybciej efekty produkcyjne. Aby wzmóc eksport przy jednoczesnej stale zwiększającej się konsumpcji wewnętrznej, należy odpowiednio zwiększyć produkcję. W tym właśnie tkwi cała tajemnica naszych trudności gospodarczych Rozwiązanie tego zagadnienia oczyszcza drogę rozwoju naszej gospodarki z przeszkód, jakie spiętrzyły się na niej w ostatnich latach, a szczególnie ostro w 1956 r. Polepszenie sytuacji życiowej pracowników — wzrost płac o 30 proc. w 5-latce
Tu chcę wskazać na drugą przyczynę trudności w naszej gospodarce, mianowicie na wielki j nieplanowany wzrost funduszu płac osobowych w 1956 r. Jak wszystkim wiadomo w planie 5-letnim zostało założone podniesienie płac realnych średnio o 30 proc, w ciągu 5-lecia. Tymczasem fundusz plac za cały 1956 r. dla robotników i pracowników umysłowych wzrósł w porównaniu z 1955 r. o 15 mid, tzn. o 16,3 proc. Szczególnie szybki był wzrost plac w II półroczu, a w listopadzie 1956 r w porównaniu z tym samym miesiącem 1955 r. wzrost plac wynosi ponad 29 proc. Taki wzrost jest szybszy niż możliwości gospodarki narodowej na dłuższą metę. Plan na 1956 r. przewidywał rezerwę na podniesienie poziomu płac o ok. 4 mld zł. Szybszy wzrost płac przy równoczesnym szybszym wzroście dochodów wsi był możliwy do zrealizowania wskutek tego, że produkcja mięsa i wyrobów mięsnych przekroczyła plan o 3 mld złotych, inne przemysły dostarczyły do handlu ponadplanową produkcję na około 5 mld złotych, ponadto import artykułów^ rynkowych został przekroczony i dat dodatkową masę towarową na 2 mld zł. Ten dodatkowy import był możliwy przede wszystkim dzięki dewizowej pożyczce radzieckiej i bezpłatnym dostawom czeskim na około 900 min złotych. Jednak zapasy towarowe w handlu wzrosły niedostecz- nie i na r. 1957 mamy bardzo ograniczone możliwości dalszych podwyżek płac. Trzeba podkreślić, że takie tempo wzrostu płac przekracza możliwości gospodarki narodowej. Wynikło ono nie tylko z podwyżek plac ustalonych przez rząd ale i wskutek naruszenia dyscypliny płac. Nie zaplanowany wzrost plac jest wynikiem łamania dyscypliny finansowej przez setki i tysiące różnych zakładów pracy. Dla gospodarki narodowej stwarza to poważne niebezpieczeństwo, gdyż każdemu wzrostowi siły nabywczei społeczeństwa musi towarzyszyć taki sam wzrost masy towarowej na rynku. Wprawdzie dotychczas zapotrzebowanie rynku jest w pełni pokrywane, lecz odbywa się to częściowo kosztem zapasów. Aby nie dopuścić do zaburzeń na rynku, nie dać się zepchnąć na drogę inflacji pieniężnej, trzeba stanowczo przeciąć wszelkie łamanie dyscypliny finansowej W trosce o to rząd widzi się zmuszony do przywrócenia bankowej kontroli funduszu płac celem rygorystycznego przestrzegania dyscypliny płac "w zakładach. Plan na 1957 r. przewiduje niewielki wzrost produkcji, co — uwzględniając trudności w handlu zagranicznym — daje ograniczone możliwości nowych podwyżek płac i świadczeń socjalnych. Dlatego też na pytanie, jak partia i rząd wyobrażają sobie polepszenie sytuacji życiowej pracowników, można odpowiedzieć, że dalsze możliwości w tym zakresie uzależnione są całkowicie od stopnia i tempa wzrostu produkcji i obniżenia jej kosztów. Na pewno zostanie zrealizowany, a może i przekroczony, wzrost płac realnych o 30% w bieżącej 5-latce. Od 1 stycznia 1957 r. otrzymali podwyżkę płac górnicy. Od 1 marca br. przewidujemy ponadto podwyżkę płac dla tych pracowników kolejnictwa, których płace w ubiegłym roku nie zostały uregulowane, a od 1 maja br. — rozszerzenie karty hutniczej na pracowników hutnictwa, dotychczas nią nie objętych. Na początku II kwartału, prawdopodobnie od 1 kwietnia mają być również podniesione zasiłki rodzinne na dzieci — o 20 zł miesięcznie na drugie dziecko, o 35 zł na trzecie, o 50 zł na czwarte i dalsze dziecko. Uważamy, że zapowiedziane pod wyżki plac i uregulowanie dodatków’ rodzinnych na dzieci jest bardziej celowe niż wyplata dalszych odszkodowań za roszczenia za ubiegłe lata, że w ten sposób roszczenia te zostaną ostatecznie zlikwidowane. Szybszy niż możliwości gospodarcze wzrost funduszu plac i dochodów ludności wiejskiej pociąga za sobą konieczność dalszych cięć w planie inwestycyjnym pięciolatki oraz przesunięcia części środków inwestycyjnych z przemysłu ciężkiego na przemysł lekki, konsumpcyjny. Inwestować można bowiem tylko tyle, ile pozostanie z globalnej masy produkcji po zaspokojeniu potrzeb konsumpcyjnych. Nie można jednak zapominać, że wszelkie zmiany w proporcjach rozwoju poszczególnych gałęzi przemysłu i dziedzin gospodarki narodowej wymagają zawsze dłuższego okresu czasu. Z tego co powiedziałem wynika, że wszystkie drogi zwalczania trudności w naszym życiu prowadzą do zakładów produkcyjnych. W kopalniach, hutach i fabrykach wykuwa się los klasy robotniczej i rozwój naszego kraju. Zająłem wam więcej czasu udzielając odpowiedzi na pytanie sformułowane na wstępie. Cala treść tej odpowiedzi sprowadza się w zasadzie do tego, co już powiedziałem na VIII Plenum — PRODUKOWAĆ WIĘCEJ, TANIEJ I LEPIEJ — oto droga, jaka prowadzi do podniesienia stopy życiowej klasy robotniczej i całego narodu.
===========
Perspektywy pożyczki zagranicznej Nie ulega wątpliwości, że do szybszego przezwyciężenia naszych trudności gospodarczych przyczyniłby się odpowiedni kredyt towarowy zagranicy. W tej sprawie otrzymałem również pytania, które brzmią: „CZY PRZEWIDZIANA JEST POŻYCZKA I Z JAKIEGO KRAJU? CZEGO MOŻEMY DOWIEDZIEĆ SIĘ W SPRAWIE UDZIELENIA POŻYCZKI GOSPODARCZEJ POLSCE PRZEZ USA, O KTÓREJ JUŻ OSTATNIO MÓWIŁO SIĘ W KRAJU I ZA GRANICĄ?" Jeśli chodzi o perspektywy pożyczki — to widzę je przede wszystkim w realizacji zasady: pomóż sobie sam, a wówczas pomogą ci inni. Polska potrzebuje kredytów i przyjmie kredyt od każdego państwa o ile warunki udzielenia tego kredytu będą wyłącznie handlowe. Chcemy wziąć, aby później oddać. Oddamy więcej niż weźmiemy, gdyż za kredyt trzeba płacić odsetki. Odsetki mogą być jedyną zapłatą za kredyt. Wolne i suwerenne państwo, jakim jest Polska, nikomu nie ofiaruje za kredyt innej zapłaty. Czy na takich warunkach Polska moze otrzymac kredyty z krajów kapitalistycznych — tego nie wiem. Wiem tylko, że na innych warunkach kredytu nie przyjmie. Jeśli kredytodawca będzie kierowa! się tylko korzyściami gospodarczymi, które winny być udziałem obydwu stron — a rozwój stosunków gospodarczych między państwami kapitalistycznymi i socjalistycznymi jest jedną z najlepszych form utrwalania pokoju i pokojowego współżycia narodów — to na pewno zgodzi się udzielić Polsce kredytu na warunkach przez nas stawianych. Jeśli natomiast przy pomocy kredytu chciałby osiągnąć inne cele, uzależniałby udzielenie kredytu od przyjęcia określonych warunków politycznych — to odpowiemy: władza ludowa nigdy nie będzie handlowała suwerennością państwa i narodu polskiego. Wokół sprawy udzielenia Polsce kredytu przez państwa zachodnie robi się wiele szumu, tak w kraju jak i za granicą. My czekamy cierpliwie, aby się przekonać, czy za tym szumem propagandowym o znanych celach. kryją się również korzystne dla Polski możliwości kredytowe. Najbliższy czas powinien przynieść odpowiedz na pytanie.
Należy podjąć zdecydowaną walkę z marnotrawstwem „CZY PARTIA ORIENTUJE SIĘ, ŻE DOTYCHCZASOWE POCIĄGNIĘCIA GOSPODARCZE NIE ZAPOBIEGŁY MARNOTRAWSTWU ORAZ NIEUCZCIWOŚCI W PRODUKCJI 1 BUDOWNICTWIE?" Kierownictwo partii zdaje sobie sprawę, że w fabrykach i na budowach jest wiele różnorodnego marnotrawstwa materiałów i surowców, prądu elektrycznego Itp. Marnotrawstwo wynika częściowo z błędów popełnionych w polityce gospodarczej w minionym okresie, a częściowo z niedostatecznej walki o zniżkę kosztów produkcji w poszczególnych zakładach pracy. Wiemy również, że w wielu zakładach pracy mają miejsce różne formy nieuczciwości, jak świadomie fałszywa obliczanie ilości wykonanej pracy w; celu zwiększenia zarobków, łapówki, szczególnie w handlu i spółdzielczości pracy, a także szerokie kradzieże mienia państwowego, zwłaszcza w przemyśle lekkim i budownictwie. Wszystkie wymienione ł nie wymienione formy marnotrawstwa i nieuczciwości ludzkiej są groźną plagą w naszym życiu gospodarczym, stanowią poważną zaporą w jego rozwoju. Jak usunąć tę plagę i zaporę? Kierownictwo partii i rząd wiele starań poświęcają temu, aby rozwijać naszą gospodarkę narodową w sposób najbardziej korzystny i oszczędny. Wiele tu zależy jednak bezpośrednio od podstawowych organizacji partyjnych, od rad zakładowych i rad robotniczych, które mogą i powinny całkowicie wyplenić te chwasty ze swoich zakładów pracy. Leży to w pełni w ich mocy.' Z marnotrawstwem należy podjąć zdecydowaną • walkę, a nieuczciwość, która bogaci jednych kosztem ubożenia drugich, nie powinno napotykać pobłażliwości. W zakresie walki z marnotrawstwem szczególnie doniosłą rolę odegrać mogą i powinny rady robotnicze. Likwidacja marnotrawstwa surowców i innych materiałów w niejednym zakładzie pracy przyczyni się do znacznego obniżenia kosztów produkcji. To zaś z kolei wpływać będzie na płace, na zwiększenie funduszów zakładowych pozostających do dyspozycji samorządów robotniczych. Prócz tego rodzaju marnotrawstwa, w wielu zakładach pracy ma miejsce niepełne wykorzystanie siły roboczej. Sprawa znalezienia produktywnego zatrudnienia nadwyżki robotników winna stanąć w centrum uwagi rad robotniczych oraz administracji zakładów.
Idea samorządów robotniczych Przy dobrej chęci i twórczej inicjatywie można na bazie dostępnych surowców organizować różną produkcie uboczną, można w niektórych zakładach lub poza ich obrębem zorganizować produkcje niektórych materiałów budowlanych, można w większości przypadków znaleźć produktywne zatrudnićnie dla zbędnej siły roboczej. Pierwszym krokiem do tego celu winno być ustalenie, ilu i jakich robotników dany zakład posiada za wiele. Idea samorządów robotniczych, bezpośredni współudział robotników w zarządzaniu swoim zakładem pracy na tym polega, aby na drodze zwiększania produkcji, obniżania jej kosztów przez likwidaeie marnotrawstwa i brakoróbstwa. lepszą organizację pracy i pełne zatrudnienie robotników osiągać główny cel — podniesienie poziomu życiowego klasy robotniczej. Są ludzie, którzy dopatrują się trudności w rozwoju i działalności samorządów robotniczych w obowiązujących przepisach administracyjnych Nie ma nic łatwiejszego, jak zniesie, nie niesłusznego przepisu. Nie w przepisach administracyjnych tkwią trudności pracy i rozwoju powstających coraz liczniej samorządów robotniczych. Tylko taki samorząd robotniczy bedzie dobrze pracował, który — po pierwsze składać sie bedzie z ludzi uczciwych, o głębokim poczuciu społecznym i zarazem posiadających gospodarską inicjałtywę. i po drugie — potrafi wychować całą załogę w duchu zasad socjalizmu, potrafi wpoić w nią przekonanie, że mienie społeczne jest mieniem każdego robotnika. że zakład pracy, w którym pracuje, jest jego własnością i zarazem własnością społeczną, państwową. Im większy będzie stopień tego zrozumienia wśród załogi, tym lepiej będzie rozwijać się produkcja, tym łatwiej będzie osiągać cele. które przyświecają . idei samorządów robotniczych. Praca samorządów robotniczych może rozwijać się tylko w oparciu o żywą działalność polityczną załóg. Największe obowiązki w tym zakresie ciążą przede wszystkim na podstawowych organizacjach partyjnych i na całej partii. Tylko taki samorząd robotniczy jest twórczym elementem budowy socjalizmu w Polsce, który za dewizę swojej działalności przyjmuje zasadę polepszenia bytu robotników na drodze zwiększenia produkcji i obniżenia jej kosztów. Ten cel przyswiecal naszej partii, kiedy zalecila, klasie robotniczej budowę samorządów, jako demokratycznej formy zarządzania zakładami pracy.
Drogi budownictwa socjalizmu a Polsce
Ze sprawą samorządu robotniczego wiąże się następne pytanie, które brzmi: „CZY PARTIA I RZĄD SĄ ISTOTNIE PRZEKONANE, ZE WPROWADZANY OBECNIE W POLSCE JUGOSŁOWIAŃSKI MODEL GOSPODARCZY (RADY ROBOTNICZE) SPEŁNI SWE ZADANIE I CZY NIE BEDZIE TO TAK SAMO BŁĘDNE, JAK DOTYCHCZASOWE WZOROWANIE SIĘ NA MODELU RADZIECKIM?" Mogę na to odpowiedzieć, że partia i rząd są istotnie przekonane, że gospodarka socjalistyczna jest wyższa i lepsza niż gospodarka kapitalistyczna. Świadczą o tym chociażby dane, które poprzednio przytoczyłem, o stanie gospodarczym Polski przedwrześ- niowej. Wypracowanie dróg rozwoju budownictwa socjalizmu najlepiej dostosowanych do warunków każdego kraju, jak też do warunków konkretnego okresu historycznego i konkretnego układu sił klasowych, tak w skali danego kraju jak i w skali światowej, jest naczelnym obowiązkiem partii robotniczych i komunistycznych. Ustrój socjalistyczny jest jeszcze młodym i nierozwiniętym ustrojem społecznym. Od czasu pierwszej zwy- oięskiej rewolucji socjalistycznej, jaka miała miejsce w Rosji, upłynie dopiero w tym roku 40 lat. Jest to długi okres w życiu każdego człowieka, lecz bardzo krótki w życiu ludzkości. Przechodzenie dawnych formacji społecznych jednej w drugą trwało całe wieki. Socjalizm na pewno nie będzie potrzebował wieków, aby stać się światowym ustrojem społecznym. A że wcześniej, czy później zapanuje na całym świeoie, dowodzą tego prawa rozwojowe historii. Przecież dzisiaj żaden bodajt człowiek na świec i e nie tęskni do ustroju feudalnego. Każdy wie, że ustrój taki nie może powrócić, ani też nikomu nie jest potrzebny. Lecz w czasach kiedy ustrój feudalny ustępował miejsca ustrojowi kapitalistycznemu, wiele ludzi tęskniło za starym ustrojem społecznym, z którym były związane ich interesy klasowe. Związek Radziecki przez 28 lat był jedynym na świecie państwem socjalistycznym. Dzisiaj państwa socjalistyczne obejmują trzecią część ludnoś ci kuli ziemskiej. 800 milionów ludzi kroczy po drodze budownictwa socjalizmu. Dalsze setki milionów ludzi, które zrzuciły jarzmo kolonialne, nie kształtują już swego życia według czystych wzorów kapitalistycznych. Szukają w idei socjalizmu drogi do swego rozwoju, czego przykładem są Indie. W świecie kapitalistycznym dziesiątki milionów robotników i ludzi pracy zdecydowanie wypowiadają się za socjalistycznym ustrojem społecznym i o tern ustrój walczą. To wszystko aż nadto dobitnie przemawia, że świat kroczy milowymi krokami historii do socjalizmu. Czy w państwach budujących socjalizm są ludzie, którzy tęsknią za kapitalizmem? Naturalnie, że są. Jest ich nawet pokaźna ilość. Jedni są związani z kapitalizmem, jako systemem społecznym, swoimi klasowymi interesami, innym natomiast wydaje się, że przy kapitalizmie byłoby im lepiej. Ci • ostatni ulegają tylko złudzeniom. Jak już wspomniałem, podobne tęsknoty dręczyły pewne grupy społeczne, kiedy rodził się ustrój kapitalistyczny, a umierał ustrój feudalny. Życie jednak nigdy nie cofa się wstecz, zawsze idzie naprzód. Prawa rozwoju historycznego są nieubłagane. Gdy to wszystko weźmiemy pod uwagę, to uświadomimy sobie, że pytanie, czy wzorowanie się Polski na jugosłowiańskim modelu gospodarczym nie będzie tak samo błędne, jak wzorowanie się na modelu radzieckim, jest bardzo naiwne. Socjalizm w istocie rzeczy jest tylko jeden. Są tylko różne drogi prowadzące do zbudowania socjalizmu. Samorządy robotnicze to nic innego, jak określona forma budownictwa socjalizmu. Skuteczność tej formy w budowaniu socjalizmu jest warunkowana przede wszystkim świadomością klasy robotniczej i jednocześnie rna wpływać na kształtowanie się świadomości robotników.. Nasza forma samorządu robotniczego nie jest bynajmniej prostym odbiciem formy jugosłowiańskiej. Ale nie o to nawet chodzi w omawianej sprawie. Socjalizm w swej istocie nie może być czymś odrębnym dla każdego kraju tak samo, jak kapitalizm w jednym kraju nie różni się swą istotą społeczną od kapitalizmu w drugim kraju. Nie to było błędem, iż w budownictwie socjalizmu w Polsce opieraliśmy się na podstawowych założeniach ustroju socjalistycznego, które rozwijał Związek Radziecki, a obecnie i inne kraje budujące socjalizm, lecz to, że chciano u nas ściśle naśladować drogę, po której kroczył Związek Radziecki do socjalizmu. A droga ta nie na każdym odcinku odpowiadała naszym polskim warunkom. Kiedy mówimy o drogach i warunkach budownictwa socjalizmu, należy zawsze pamiętać, że niezależnie od różnic istnieją wspólne i jednakowe dla wszystkich krajów warunki niezbędne dla budownictwa socjalizmu. Jednym z takich warunków jest kierowanie budownictwem socjalizmu przez marksistowsko-leninowską partię klasy robotniczej.
Możliwości zatrudnienia
„CZY W POLSCE PO PRZEPROWADZENIU DECENTRALIZACJI BĘDZIE BEZROBOCIE 1 CO BĘDĄ ROBIĆ PRACOWNICY ZWOLNIENI Z ADMINISTRACJI W WYPADKU, KIEDY BRAK JEST PRACY FIZYCZNEJ?" W ramach zmian przeprowadzanych dla usprawnienia działalności administracyjnej w dziedzinie zarządzania życiem gospodarczym oraz umniejszania w ogóle rozdętych wydatków administracyjnych zachodzi konieczność zwolnienia z pracy poważnej liczby pracowników administracyjnych. Być może, Iż nie wszyscy zwolnieni będą mogli od razu znaleźć pracę. Zwolnieni pracownicy administracyjni muszą przekwalifikować się i przystosować do innych zajęć. Władze państwowe zrobią wszystko, aby im to ułatwić. W tej sprawie są już opracowane pewne plany. Jeśli zajdzie konieczność, trzeba będzie pójść i na zasiłki. W niektórych dziedzinach produkcji Istnieje jeszcze mniejsze lub większe zapotrzebowanie na siłę roboczą. Dotyczy to szczególnie przemysłu węglowego oraz w niektórych miejscowościach budownictwa i rolnictwa. Niektórzy zwolnieni pracownicy mogą więc znaleźć tam zatrudnienie. W górnictwie, po ostatniej podwyżce płac, zarobki są stosunkowo wysokie nawet dla ludzi niewykwalifikowanych. Inni mogą znaleźć zatrudnienie w uspołecznionej sieci handlowej przy jej rozbudowie lub też będą mieli pierwszeństwo w otrzymaniu pracy w nowopowstających zakładach produkcyjnych. Ze strony państwa wyjdą maksymalne wysiłki, aby dopomóc każdemu zwolnionemu z pracy do zatrudnienia w innym zawodzie. Wielu zwolnionych może jednak znaleźć nowe zatrudnienie z własnej inicjatywy. Dotyczy to szczególnie ludzi związanych ze wsią i rolnictwem. W Polsce a zwłaszcza na Ziemiach Zachodnich i północnych, rolnictwo zatrudnić może wielką liczbę ludzi I nie tylko rolnictwo. To samo dotyczy rzemiosła i innych zawodów. Pomoc państwa niewiele będzie znaczyć, jeśli zwolnieni z pracy nie wykażą ochoty i inicjatywy do objęcia pracy tam, gdzie można znaleźć zatrudnienie i zarobek. Nie muszą oni, jak wielu naszych ojców i nas samych wędrować w poszukiwaniu pracy po obcych krajach. Mogą ją znaleźć we własnym kraju, chociaż nieraz nie tam, gdzie dzisiaj mieszkają. Następne pytanie brzmi: „CZY ZOSTANIE SKRÓCONY WIEK DLA OTRZYMANIA EMERYTURY DLA KOBIET 1 MĘŻCZYZN?" Mogę tylko odpowiedzieć, że sprawa ta nie jest obecnie rozpatrywana, a możliwości gospodarcze nie przemawiają za pozytywnym rozwiązaniem.
Kolejne pytanie brzmi: „CZY ISTNIEJE MOŻLIWOŚĆ UTRZYMANIA CEN NA POZIOMIE 1956 R. ARTYKUŁÓW PIERWSZEJ
Polska udzieliła Węgrom bezzwrotnej pomocy towarowej wartości 100 min zł
|
|
Sprawna rehabilitacji osób przebyimających poza granicami |
|
Pytanie następne: „CZY NIE JEST ZAMIERZONE ANULOWANIE AKTU PRAWNEGO, NA MOCY KTOREGO ZOSTALI POZBAWIENI OBYWATELSTWA WYŻSI OFICEROWIE POLSCY, KTÓRZY POZOSTALI NA EMIGRACJI?“ O ile dobrze wiem, żaden z oficerów, którzy zostali pozbawieni obywatelstwa polskiego, nie zwracał się do władz polskich o przywrócenie mu tego obywatelstwa. Jak pozbawienie obywatelstwa miało swoje ważne przyczyny dotyczące każdego z objętych tym aktem, tak również musiałyby zaistnieć nowe przyczyny uzasadhiające przywrócenie obywatelstwa. Niechętnie trącam strun przeszłości, by uzasadnić -przyczyny, dla których określona grupa ludzi przebywających poza granicami Polski i odmawiająca powrotu do kraju, została pozbawiona obywatelstwa. Są ludzie, którzy i na obczyźnie dobrze się czują. Za to nie można mieć do nich pretensji. Ale nie można było nie wyciągać konsekwencji za działalność na szkodę Polski, za rzucanie kłód pod nogi narodu polskiego, który w krwawym trudzie, na głodno, chłodno i bezdomno zalecza! ciężkie wojenne rany Polski. Warszawa po dzień dzisiejszy jeszcze krwawi po |
|
rosłymi zielskiem ruinami, gruzami i placami, na których kiedyś wzno- Władza ludowa rehabilituje dzi- To nie władza ludowa wyrządziła Czy długie lata wybranej przez tych ludzi banicji nauczyły kogoś z nich inaczej patrzeć dzisiaj na prze- na postawione mi pytanie. |
|
CZY DOMY 1 PLACE PRY- Taka sprawa musiałaby być zde- |
|
oświadczyć, że — gdyby w Sejmie wypłyną) taki wniosek — głosowałbym przeciwko memu. Natomiast głosowałbym za wnioskiem, aby mieszkańcy tych domów zorganizowali spółdzielnie mieszkaniowe i w ten sposób stali się nie tylko faktycznymi, lecz i formalnymi właścicielami domów, które zamieszkują, i przejęli ich adminislrację. Uważam bowiem, że pańsiwi z pożytkiem dla siebie i dla lokatorów mogłoby się zrzec tych domów |
|
Ostatnich kilka pytań porusza sprawy komunikacji miejskiej, intensyfikacji rolnictwa na terenie Warszawy i rozbudowy poszczególnych dzielnic Warszawy. |
Nie mogę na te pytania odpowiedzieć, gdyż nie przestudiowałem zakresu prac przewidzianych w planie 5-letmm Warszawy. Znają je na pewno członkowie rad narodowych i powinni w tych sprawach udzielić informacji mieszkańcom zainteresowanych dzielnic






