“Spiritual Criminals and Murderers of Souls”: Bishop Athanasius Schneider responds to Vatican-sanctioned “LGBTQ+” Jubilee Pilgrimage
“From my heart I wish Pope Leo XIV the grace of God, that he may have the courage to repair this act of abomination which has sullied the holiness of the Jubilee Year.”
|
„Z całego serca życzę Papieżowi Leonowi XIV łaski Bożej, aby miał odwagę naprawić ten ohydny czyn, który splamił świętość Roku Jubileuszowego”. WATYKAN, 10 września 2025 r. — Biskup Athanasius Schneider stanowczo wypowiedział się przeciwko niedawnej zatwierdzonej przez Watykan międzynarodowej pielgrzymce jubileuszowej „LGBTQ+”, nazywając ją „profanacją” Drzwi Świętych i „kpiną” z Boga. Pielgrzymka, wpisana do Watykańskiego Kalendarza Ogólnego Jubileuszu 2025 , została zorganizowana przez włoskie stowarzyszenie Tenda di Gionata [Namiot Jonathana], wspierające społeczność LGBTQ+, Globalną Sieć Tęczowych Katolików, która prowadziła lobbing podczas Synodu Młodzieży Watykańskiej w 2018 r., oraz amerykańską organizację Outreach pod przewodnictwem o. Jamesa Martina SJ. W sobotnie popołudnie wirusowe zdjęcia przedstawiały dwóch uczestników otwarcie trzymających się za ręce w Bazylice Świętego Piotra, jeden z nich niósł plecak z napisem „Pieprzyć zasady”. Na innym zdjęciu młody mężczyzna w tęczowej koszulce robił sobie selfie ze swoją „pazurzastą” dłonią na tle Baldachimu Berniniego. Dwudniowa pielgrzymka obejmowała również piątkowe wieczorne czuwanie, podczas którego para lesbijek opowiedziała o swojej „ historii miłosnej ”, oraz sobotnią poranną mszę świętą odprawioną przez wiceprzewodniczącego Konferencji Episkopatu Włoch, który zachęcił uczestników do cierpliwości, dopóki Kościół nie uzna stylu życia LGBTQ+. W pielgrzymce wzięło udział ponad tysiąc osób. W tym ekskluzywnym wywiadzie z biskupem pomocniczym Astany w Kazachstanie omawiamy jego reakcję na te wydarzenia, szeroko nagłośnioną audiencję papieża Leona XIV u o. Jamesa Martina oraz poważne ryzyko dla Kościoła katolickiego i świata, gdyby utracił on swój autorytet moralny w takich kwestiach. Biskup Schneider błaga papieża Leona XIV, aby poszedł w ślady papieża Jana Pawła II i publicznie potępił incydent LGBTQ+ w Bazylice Świętego Piotra, przyznał się do winy Watykanu w dopuszczeniu do niego oraz podjął akty zadośćuczynienia w pokorze i prawdzie. Piętnuje również księży, którzy wyznają styl życia LGBTQ+, nazywając ich „przestępcami duchowymi” i „mordercami dusz”, ostrzegając, że Bóg pociągnie ich do odpowiedzialności, jednocześnie wzywając wiernych do gorliwej pracy na rzecz ratowania tych, których zwiódł grzech. Oto mój wywiad z biskupem Athanasiusem Schneiderem. +++ Diane Montagna: Zdjęcie dwóch homoseksualistów bezczelnie trzymających się za ręce w Bazylice Świętego Piotra, jednego z plecakiem z napisem „Pieprzyć zasady”, oraz zdjęcie młodego mężczyzny w „tęczowej” koszulce robiącego sobie selfie z poszarpaną dłonią na tle Baldachimu Berniniego, obiegły świat od 6 września. Grupa pielgrzymkowa w jakiś sposób weszła do Bazyliki, trzymając wysoko „tęczowy” krzyż; nie wiadomo, jak taki przedmiot przeszedł przez kontrolę bezpieczeństwa. Pielgrzymka została zatwierdzona przez Watykan w ramach Roku Jubileuszowego ogłoszonego przez papieża Franciszka. Wasza Ekscelencjo, jaka była Pana pierwsza reakcja, gdy zobaczył Pan te zdjęcia? +Athanasius Schneider: Moją reakcją był cichy okrzyk przerażenia, oburzenia i smutku. Wszyscy prawdziwie wierzący w Kościele – zarówno wierni, jak i duchowni – którzy wciąż podtrzymują ważność przykazań Bożych i traktują Go poważnie, powinni odebrać tę prowokację jako bezczelny policzek. Wierzę, że wielu wiernych katolików i duchownych pozostaje w pewnym sensie oszołomionych tak potężnym ciosem i potrzebuje czasu, aby się otrząsnąć. W Bazylice Świętego Piotra w Rzymie doszło do bezprecedensowego aktu, który można trafnie określić, słowami naszego Pana, jako „ohydę spustoszenia, stojącą na miejscu świętym” (por. Mt 24, 15). Jakie jest znaczenie Drzwi Świętych i jak ich znaczenie wpływa na rzeczywistość wydarzeń z 6 września? Jednym z istotnych znaczeń Roku Jubileuszowego i Drzwi Świętych jest „prowadzenie człowieka do nawrócenia i pokuty”, jak wyjaśnił to papież Jan Paweł II w Bulli ogłaszającej Rok Święty 2000. Innym charakterystycznym znakiem jest odpust, który jest jednym z konstytutywnych elementów Jubileuszu. Dlatego Rok Jubileuszowy jest potężnym środkiem łaski Bożej, aby pomóc wiernym dokonać rzeczywistego postępu w świętości poprzez owocne przyjęcie sakramentu pokuty i uzyskanie odpustu, który zakłada świadome oderwanie się od wszystkich grzechów ciężkich i nieporządku moralnego. Ponieważ „dobrowolne i świadome poddanie się grzechowi ciężkiemu… oddziela wierzącego od życia łaski u Boga, a zatem wyklucza wierzącego ze świętości, do której jest powołany” (Jan Paweł II, Incarnationis Mysterium , 9). Deklarowanym celem organizacji LGBTQ+, które zgromadziły swoich zwolenników i aktywistów na tę jubileuszową pielgrzymkę, było to, aby Kościół uznał i zalegalizował tzw. prawa osób homoseksualnych, w tym akty homoseksualne i inne formy pozamałżeńskiego współżycia seksualnego. Organizatorzy i uczestnicy tej pielgrzymki nie dostrzegli żadnych oznak skruchy i wyrzeczenia się obiektywnie ciężkich grzechów homoseksualnych oraz homoseksualnego stylu życia. Przejście przez Drzwi Święte i udział w Jubileuszu bez skruchy, przy jednoczesnym promowaniu ideologii otwarcie odrzucającej Szóste Przykazanie Boże, stanowi swoistą profanację Drzwi Świętych i kpinę z Boga oraz daru odpustu. Grupy zaangażowane w sobotnie wydarzenie (Namiot Jonathana [Tenda di Gionata], Globalna Sieć Tęczowych Katolików i Outreach pod przewodnictwem o. Jamesa Martina SJ) odrzucają ideę nawracania ze stylu życia LGBTQ+ i uważają, że nadszedł czas, aby Kościół katolicki to uznał. Co o obecnej sytuacji w Watykanie mówi fakt, że to wydarzenie zostało dopuszczone? W ten sposób odpowiedzialne władze Stolicy Apostolskiej de facto przyczyniły się do podważenia i zakwestionowania ważności Szóstego Przykazania Bożego, a zwłaszcza Jego wyraźnego potępienia homoseksualizmu. Stały z boku i pozwalały na wyśmiewanie Boga i lekceważenie Jego przykazań. Czy Twoim zdaniem to wydarzenie było gorsze od skandalu Pachamamy? Z teologicznego i obiektywnego punktu widzenia, oddawanie czci Pachamamie w Bazylice Świętego Piotra było gorsze niż pielgrzymka osób LGBTQ+, ponieważ stanowiło bezpośrednie przekroczenie Pierwszego Przykazania Dekalogu, a zatem było bardziej bezbożne niż nawet haniebne wydarzenie, które przeczy lub ośmiesza Szóste Przykazanie. Propagowanie sodomii i innych form niemoralności seksualnej stanowi formę pośredniego bałwochwalstwa, podczas gdy bożkowi Pachamamy oddawano jawne akty religijnej czci – kadzidło, światła, świece i pokłony. Oba te wydarzenia muszą zostać publicznie naprawione przez samego Papieża. Jest to pilnie potrzebne, zanim będzie za późno, bo Bóg nie da się z siebie naśmiewać (por. Ga 6,7). Przed pielgrzymką przez Drzwi Święte, w rzymskim kościele Il Gesù, prowadzonym przez jezuitów, odprawiona została msza święta pod przewodnictwem biskupa Francesco Savino, wiceprzewodniczącego Konferencji Episkopatu Włoch. Wszyscy mogli przyjąć Komunię Świętą. Czyż akceptacja całego nauczania Kościoła (doktrynalnego i moralnego) nie jest warunkiem wstępnym do przyjęcia Pana Jezusa w Najświętszej Eucharystii? Tak, jest to z pewnością warunek wstępny nakazany przez Boga w Piśmie Świętym poprzez nauczanie św. Pawła: „Kto spożywa i pije nie zważając na Ciało [Pańskie], wyrok sobie spożywa i pije. Dlatego wielu z was jest słabych i chorych, a niektórzy nawet pomarli” (1 Kor 11, 29-30). Kościół zachował to przykazanie niezmienione i powszechne przez dwa tysiące lat i nadal utrzymuje je w swoim oficjalnym nauczaniu. Katechizm wyraźnie stwierdza, że: „Ktokolwiek wie, że popełnił grzech śmiertelny, nie powinien przystępować do Komunii bez otrzymania rozgrzeszenia w sakramencie pokuty” ( n. 1415 ). Ponadto, jak zauważa, Pismo Święte „przedstawia akty homoseksualne jako akty poważnego zepsucia, [a] tradycja zawsze głosiła, że akty homoseksualne są z samej swojej natury nieuporządkowane. Są sprzeczne z prawem naturalnym. Zamykają akt seksualny na dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie mogą zostać zaaprobowane” ( n. 2357 ). Zezwalając na publiczne odprawianie mszy świętych dla organizacji LGBTQ+ w Rzymie i umożliwiając im przejście przez Drzwi Święte Bazyliki Świętego Piotra, władze Stolicy Apostolskiej ukazały całemu światu rażącą sprzeczność między oficjalnym nauczaniem Kościoła a jego praktyką. Czyniąc to, te wysokie autorytety skutecznie odrzuciły samą doktrynę, której są zobowiązane bronić. W świetle tych oczywistych faktów, oczywistych dla wszystkich, należy zadać sobie pytanie: czy świat nadal może poważnie traktować oficjalne nauczanie Kościoła? Organizacja „ Courage International ” to apostolat, który służy mężczyznom i kobietom doświadczającym pociągu do osób tej samej płci, pomagając im prowadzić życie w świętości, zgodne z pełnią wiary katolickiej. Gdyby sobotnia pielgrzymka była sponsorowana przez Courage, nie doszłoby do skandalu. Jakie jest Twoje przesłanie dla osób, które uczestniczyły w sobotnim wydarzeniu, wprowadzonych w błąd przez ks. Jamesa Martina i ruch LGBTQ+? Moje przesłanie do nich jest przede wszystkim przesłaniem współczucia. Gdy bowiem ktoś świadomie odrzuca wyraźne przykazanie Boże zakazujące jakiejkolwiek aktywności seksualnej poza ważnym małżeństwem, naraża się na najpoważniejsze niebezpieczeństwo – utratę życia wiecznego i wieczne potępienie w piekle. Musimy okazywać współczucie tym, którzy opowiadają się za legalizacją homoseksualizmu i trwają w nim bez skruchy, a nawet z dumą. Prawdziwa miłość do takich osób polega na wzywaniu ich, łagodnie, lecz wytrwale, do prawdziwego nawrócenia do objawionej woli Bożej. Takie osoby są wprowadzane w błąd i zwodzone przez złego ducha, przez Szatana, ojca kłamstwa, i ostatecznie są nieszczęśliwe, nawet jeśli stłumiły głos sumienia. Musimy być przepełnieni wielką gorliwością, aby zbawić te dusze, uwolnić je od zatrutych oszustw. Ci kapłani, którzy utwierdzają ich w ich homoseksualnej aktywności lub homoseksualnym stylu życia, są duchowymi przestępcami, mordercami dusz, a Bóg zażąda od nich surowego rozliczenia, zgodnie ze Swoim słowem: „Synu człowieczy, ustanowiłem stróża dla domu Izraela. Ilekroć usłyszysz słowo z moich ust, będziesz ich ostrzegał w moim imieniu. Jeśli powiem bezbożnemu: Bezbożniku, z pewnością umrzesz, a ty nie będziesz ostrzegał bezbożnego, aby odwrócił się od swojej drogi, ten bezbożny umrze z powodu swojej winy, lecz jego krwi będę się domagał z twojej ręki” (Ez 33,7-8). Wydarzenie to zostało zaplanowane przed wyborem papieża Leona XIV. Niektórzy twierdzą, że mogłoby i byłoby gorzej, gdyby papież Franciszek jeszcze żył. Wskazują, że papież Leon nie przyjął delegacji grupy LGBT+ podczas swojej audiencji generalnej z okazji jubileuszu na placu Świętego Piotra wcześniej w sobotę, ani nie wysłał do tej grupy żadnego przesłania. Te argumenty są nieprzekonujące. Przyjęcie przez papieża delegacji pro-LGBTQ+ byłoby bezprecedensowe i stanowiłoby szczyt skandalu. Fakt, że papież Leon XIV nie wywołał takiego skandalu, w żaden sposób nie usprawiedliwia jego faktycznej zgody na to wydarzenie. W istocie, nie można rozsądnie zakładać jego naiwności, ponieważ było całkowicie przewidywalne, że organizacja pro-LGBTQ+, a przynajmniej niektórzy jej członkowie, wykorzystają Drzwi Święte i Bazylikę Świętego Piotra jako platformę do promowania ideologii, która otwarcie gardzi i odrzuca wyraźną wolę Boga wyrażoną w Jego świętym Przykazaniu. Ks. James Martin rozesłał zdjęcia z audiencji, którą odbył u papieża Leona XII kilka dni przed wydarzeniem. Czy papieże przed papieżem Franciszkiem spotykali się w ten sposób z takimi osobistościami? Jakie jest Pana zdanie na temat tej i innych niedawnych audiencji, takich jak ta z kontrowersyjną dominikanką siostrą Lucią Caram, która podobno popiera „małżeństwa homoseksualne”? Przed pontyfikatem papieża Franciszka następcy Piotra nie przyjmowali oficjalnie ani nie pozowali do zdjęć z tymi, którzy słowem lub czynem otwarcie odrzucali doktrynalne i moralne nauczanie Kościoła. Poprzez te oficjalne spotkania i zdjęcia papież Leon XIII de facto wysłał światu wiadomość, że nie dystansuje się od ich heterodoksyjnych i skandalicznych nauk i zachowań – zwłaszcza że Stolica Apostolska nie udzieliła później żadnych wyjaśnień i nie sprostowała triumfalnych orędzi o. Jamesa Martina, które krążyły w mediach społecznościowych. Istnieje popularne powiedzenie: „ Qui tacet consentire videtur ” – „Kto milczy, ten się zgadza”. Kościół tradycyjnie nie tylko głosił prawdę, ale także aktywnie zwalczał błędy. W miarę jak islam rośnie na Zachodzie, a Europa staje się coraz bardziej odchrystianizowana, co grozi, jeśli Kościół katolicki odda swój autorytet moralny tym lobbystom i ruchom? Święty Piotr i jego następcy, papieże rzymscy, wraz ze Stolicą Apostolską, a tym samym Kościół katolicki jako taki, otrzymali od samego Chrystusa najwyższy autorytet moralny na tym świecie. Autorytet ten polega na nauczaniu całego świata – ludzi wszystkich narodów i religii – przykazań Bożych, czyli na przestrzeganiu wszystkiego, co nakazał Chrystus (por. Mt 28, 20). W miarę jak urząd nauczycielski Kościoła – Stolicy Apostolskiej i episkopatu katolickiego – staje się słaby, niejasny, dwuznaczny, a nawet sprzeczny, wpływ antyprawdy we wszystkich jej ideologicznych pochodnych i religijnych formach będzie nieuchronnie wzrastał. Siła islamu może być coraz bardziej atrakcyjna dla niektórych, ale islam nie obdarza i nigdy nie będzie w stanie obdarzyć ludzkiej duszy niezbędną mocą duchową, by mogła się wewnętrznie przemienić w nowego człowieka dzięki łasce Chrystusa. Mieszkam w muzułmańskiej większości, w której jest również silna obecność prawosławnych; gdy ludzie widzą te wydarzenia, zarówno przywódcy religijni, jak i zwykli ludzie pytają, co dzieje się z papieżem i Stolicą Apostolską. Dopuszczając tak skandaliczne wydarzenia, władze Stolicy Apostolskiej skutecznie uciszają prawdę Chrystusa, głos Chrystusa. Dlatego też dla naszych czasów niezwykle ważne jest, aby słowa Papieża i władz Stolicy Apostolskiej dotyczące nauczania Kościoła wiernie odpowiadały ich czynom. Nie ma bowiem na tym świecie wyższego autorytetu moralnego niż Jezus Chrystus, który powierzył swoją władzę Magisterium Papieża i Episkopatu. Jakaż to ogromna odpowiedzialność! I jaka ogromna przyszła odpowiedzialność przed sądem Chrystusa! Chociaż napisałem do rzecznika Watykanu Matto Bruniego z pytaniem, czy Watykan wyda oświadczenie, że nie powinno to być dozwolone i przeprosi za wywołany skandal, nie otrzymałem odpowiedzi. Co Twoim zdaniem ujawnia ta cisza? Stolica Apostolska znalazła się w swoistym impasie i musi zmierzyć się z dwojakimi reakcjami. Z jednej strony organizacje opowiadające się za legitymizacją stylu życia LGBTQ+ cieszyły się. Włączenie aktywistów LGBTQ+ do grup pielgrzymkowych Roku Świętego i ich uroczysty wjazd do Bazyliki Świętego Piotra – duchowego centrum katolicyzmu – było sygnałem dla całego świata, że Stolica Apostolska uznaje główny cel tych organizacji: aprobatę dla homoseksualizmu i innych pozamałżeńskich zachowań seksualnych. Świat bije za to brawo papieżowi Leonowi XIV i Stolicy Apostolskiej. Z drugiej strony są wszyscy ci – oczywiście katolicy, ale także niekatolicy i wyznawcy innych religii – którzy nadal podtrzymują ważność przykazań Bożych i traktują Go poważnie, i którzy znajdują się w stanie szoku. Wszyscy wierni synowie i córki Kościoła Świętego czują się głęboko upokorzeni. To, że tak powiem, rumieniec na twarzach dzieci Kościoła. Czujemy wstyd przed Bogiem. Można dostrzec zakłopotaną ciszę ze strony Stolicy Apostolskiej, podobną do milczenia człowieka, który dopuścił się błędu. Wydarzenie to miało miejsce w pierwszą sobotę miesiąca, w dniu, w którym Matka Boska Fatimska szczególnie prosiła o zadośćuczynienie za zniewagi popełnione wobec Jej Niepokalanego Serca. Jak wierni mogą pomóc w naprawieniu tego, co się stało? Sytuacja, która nastąpiła, to nic innego jak publiczne upokorzenie naszej Świętej Matki Kościoła w obliczu bezwstydnej radości wrogów przykazań Bożych. Wszyscy powinniśmy dokonać zbiorowego aktu zadośćuczynienia za zniewagę popełnioną wobec świętości domu Bożego i świętości Jego przykazań. My, dzieci Kościoła – przede wszystkim Papież, a zwłaszcza ci duchowni, którzy dopuszczali się, popierali, a nawet usprawiedliwiali taką ohydę – powinniśmy uczynić własnymi słowa proroka Daniela: „Tobie, Panie, należy się sprawiedliwość, a nam hańba jawna… z powodu zdrady, której się dopuścili wobec Ciebie. Nam, Panie, należy się hańba jawna, naszym królom, naszym książętom i naszym ojcom, bo zgrzeszyliśmy przeciwko Tobie” (Dn 9, 7-8). Podczas Wielkiego Jubileuszu 2000 roku Rzym gościł pierwszą w historii Światową Paradę Równości (1–9 lipca 2000). Papież Jan Paweł II publicznie potępił to wydarzenie, mówiąc:
Wasza Ekscelencjo, jaką wiadomość chciałbyś przekazać papieżowi Leonowi XIV? Chciałbym błagać papieża Leona XIV, aby powtórzył w istocie te słowa papieża Jana Pawła II, manifestując w ten sposób przed całym światem prawdziwą pokorę w uznaniu winy Stolicy Apostolskiej w związku z skandalicznym wydarzeniem LGBTQ+ w Bazylice Świętego Piotra. Pokora jest odwagą do prawdy. Jeśli papież Leon XIV publicznie wyrazi żal, a nawet zadośćuczynienie, nic nie straci; jeśli tego nie uczyni, coś straci w oczach Boga — a tylko Bóg się liczy. Z serca życzę papieżowi Leonowi XIV łaski Bożej, aby miał odwagę naprawić ten akt obrzydliwości, który splamił świętość Roku Jubileuszowego, posługując się w całej prawdzie słowami św. Pawła: „Nie uchylałem się od głoszenia wam całej woli Bożej” (Dz 20, 26-27). Wasza Ekscelencjo, czy chciałbyś coś dodać? Papież Leon XIV nie jest wikariuszem papieża Franciszka, lecz wikariuszem Jezusa Chrystusa, który zażąda od niego uzasadnienia obrony prawdy. Harmonia nie była celem Jezusa Chrystusa, w przeciwnym razie nie zostałby ukrzyżowany. A św. Augustyn cieszyłby się bardzo harmonijnym życiem, gdyby nie zwalczał błędów swoich czasów, również w Kościele. Niech nasz Ojciec Święty Papież Leon XIV weźmie sobie do serca następujące słowa Naszego Pana, które kiedyś wypowiedział przez św. Brygidę Szwedzką do jednego ze swoich poprzedników (Papieża Grzegorza XI): „Wykorzeniaj, wyrywaj i niszcz wszystkie wady twojego dworu! Oddziel się od rad cielesnych i światowych przyjaciół i pokornie postępuj zgodnie z duchową radą moich przyjaciół. Powstań jak mężczyzna i przyodziej się pewnie w siłę! Zacznij reformować Kościół, który nabyłem własną krwią, aby mógł zostać zreformowany i duchowo przywrócony do swego pierwotnego stanu świętości, ponieważ obecnie większą cześć oddaje się domowi publicznemu niż mojemu Świętemu Kościołowi. Synu mój, posłuchaj mojej rady. Jeśli będziesz mi posłuszny w tym, co ci powiedziałem, przyjmę cię z miłosierdziem jak kochający ojciec. Odważnie zbliżaj się do drogi sprawiedliwości, a będzie ci się powodziło. Nie gardź tym, który cię kocha. Jeśli będziesz posłuszny, okażę ci miłosierdzie, pobłogosławię, ubiorę cię i ozdobię drogocennymi papieskimi insygniami Święty papieżu. Przyodzieję cię sobą w taki sposób, że będziesz we mnie, a ja w tobie, i będziesz uwielbiony w wieczności” ( Księga Objawienia, Księga IV, rozdz. 149). |
“Spiritual Criminals and Murderers of Souls”: Bishop Athanasius Schneider responds to Vatican-sanctioned “LGBTQ+” Jubilee Pilgrimage “From my heart I wish Pope Leo XIV the grace of God, that he may have the courage to repair this act of abomination which has sullied the holiness of the Jubilee Year.”
VATICAN CITY, September 10, 2025 — Bishop Athanasius Schneider has spoken out forcefully against the recent Vatican-sanctioned international “LGBTQ+” Jubilee pilgrimage, denouncing it as a “desecration” of the Holy Door and a “mockery” of God. The pilgrimage, listed on the Vatican’s Jubilee 2025 General Calendar, was organized by Italy’s pro-LGBTQ+ association Tenda di Gionata [Jonathan’s Tent]; the Global Network of Rainbow Catholics, which had lobbied during the 2018 Vatican Youth Synod; and the U.S.-based Outreach, led by Fr. James Martin, SJ. On Saturday afternoon, viral photographs showed two male participants openly holding hands in St. Peter’s Basilica, one carrying a backpack emblazoned with the words “F*** the Rules.” Another image depicted a young man in a rainbow shirt taking a selfie of his “clawed” hand with Bernini’s Baldacchino as the backdrop. The two-day pilgrimage also featured a Friday evening vigil at which a lesbian couple recounted their “love story,” and a Saturday morning Mass celebrated by the vice-president of the Italian Bishops’ Conference, who encouraged attendees to be patient until the Church recognizes the LGBTQ+ lifestyle. Over a thousand people were in attendance. In this exclusive interview with the auxiliary bishop of Astana, Kazakhstan, we discuss his reaction to these events, Pope Leo XIV’s widely publicized audience with Fr. James Martin, and the grave risks for the Catholic Church and the world should she forfeit her moral authority in such matters. Bishop Schneider further implores Pope Leo XIV to follow the example of Pope John Paul II by publicly denouncing the LGBTQ+ incident in St. Peter’s Basilica, acknowledging the Vatican’s fault in permitting it, and performing acts of reparation in humility and truth. He also denounces priests who affirm the LGBTQ+ lifestyle as “spiritual criminals” and “murderers of souls,” warning that God will hold them accountable, while urging the faithful to work zealously to rescue those deceived by sin. Here is my interview with Bishop Athanasius Schneider. +++ Diane Montagna: A viral photo of two homosexual men brazenly holding hands in St Peter’s Basilica, one with a backpack saying “F*** the Rules”, and another image of a young man in a “rainbow” shirt taking a selfie of his clawed hand with Bernini’s Baldacchino as a backdrop, have gone around the world since September 6. The pilgrimage group also somehow entered the Basilica holding aloft a “rainbow” cross; it’s unknown how such an item got through security. The pilgrimage was approved by the Vatican, as part of the Jubilee year called by Pope Francis. Your Excellency, what was your first reaction when you saw these photos? +Athanasius Schneider: My reaction was a silent cry of horror, indignation, and sorrow. All true believers in the Church—both faithful and clergy—who still uphold the validity of God’s commandments and take Him seriously, should experience this provocation as a brazen slap in the face. I believe that many faithful Catholics and members of the clergy remain, in a sense, stunned by such a massive blow and require time to recover. An unprecedented act has taken place in St. Peter’s Basilica in Rome, one that may fittingly be described, in the words of Our Lord, as an “abomination of desolation standing in the holy place” (cf. Mt. 24:15). What is the significance of the Holy Door, and how does its meaning affect the reality of what happened on September 6th? One of essential meanings the Jubilee Year and the Holy Door consists in “leading man to conversion and penance,” as Pope John Pau II explained it in the Bull of Indiction of the Holy Year 2000. Another distinctive sign is the indulgence, which is one of the constitutive elements of the Jubilee. Hence, the Jubilee Year is a powerful means of God’s grace to help the faithful make real progress in holiness through a fruitful reception of the sacrament of penance and the gaining of the indulgence, which implies a conscious detachment of all serious sins and moral disorders. For “free and conscious surrender to grave sin … separates the believer from the life of grace with God and therefore excludes the believer from the holiness to which he is called” (John Paul II, Incarnationis Mysterium, 9). The declared aim of the LGBTQ+ organizations that assembled adherents and activists for this Jubilee pilgrimage was that the Church recognize and legitimize so-called gay rights, including homosexual acts and other forms of extramarital sexual conduct. There were no signs of repentance and renunciation of objectively grave homosexual sins and homosexual lifestyle on the part of the organizers and participants in this pilgrimage. To pass through the Holy Door and participate in the Jubilee without repentance, while promoting an ideology that openly rejects God’s Sixth Commandment, constitutes a kind of desecration of the Holy Door and a mockery of God and the gift of an indulgence. The groups involved in Saturday’s event (Jonathan’s Tent [Tenda di Gionata], the Global Network of Rainbow Catholics, and Outreach led by Fr James Martin, SJ) reject the idea of conversion from an LGBTQ+ lifestyle and believe instead that it’s time for the Catholic Church to recognize it. What does it say about the current state of the Vatican that this event was allowed? In this, the responsible authorities of the Holy See collaborated de facto in undermining and calling into question the validity of God’s Sixth Commandment, particularly His explicit condemnation of homosexual activity. They stood by and allowed God to be mocked and His commandments to be scornfully cast aside. Was this event worse that the Pachamama scandal in your view? From a theological and objective standpoint, the veneration of the Pachamama in St. Peter’s Basilica was worse than the LGBTQ+ pilgrimage, for it constituted a direct transgression of the First Commandment of the Decalogue and was therefore more godless than even a heinous event that contradicts or ridicules the Sixth Commandment. The promotion of sodomy and other sexual immorality amounts to a form of indirect idolatry, whereas the Pachamama idol was accorded explicit acts of religious veneration—incense, lights, candles, and prostrations. Both events must be publicly repaired by the Pope himself. This is urgently needed, before it is too late, for God will not be mocked (cf. Gal. 6:7). Prior to the pilgrimage through the Holy Door, a Mass was celebrated by Bishop Francesco Savino, vice-president of the Italian Bishops Conference, at Rome’s Jesuit-run Church of the Gesù. Everyone was welcome to receive Holy Communion. Isn’t one’s assent to all the Church’s teaching (doctrine and morals) a precondition for receiving Our Lord in the Holy Eucharist? Yes, this is certainly a precondition as ordered by God in Holy Scripture through the teaching of St. Paul: “Anyone who eats and drinks without discerning the body eats and drinks judgment on himself. That is why many of you are weak and ill, and some have died” (1 Cor. 11:29-30). The Church kept this precept unchanged and universally for two thousand years and keeps it still in her official teaching. The Catechism clearly states that: “Anyone aware of having sinned mortally must not receive Communion without having received absolution in the sacrament of penance” (n. 1415). Furthermore, it notes, Sacred Scripture “presents homosexual acts as acts of grave depravity, [and] tradition has always declared that homosexual acts are intrinsically disordered. They are contrary to the natural law. They close the sexual act to the gift of life. They do not proceed from a genuine affective and sexual complementarity. Under no circumstances can they be approved” (n. 2357).” By permitting such public Masses for LGBTQ+ organizations in Rome and granting them passage through the Holy Door of St. Peter’s Basilica, the authorities of the Holy See displayed before the entire world a striking contradiction between the Church’s official teaching and her practice. In so doing, these high-ranking authorities effectively repudiated the very doctrine they are bound to uphold. In light of these manifest facts, evident to all, one must ask: can the world still take the Church’s official teaching seriously? The organization “Courage International” is an apostolate that serves men and women who experience same-sex attraction, helping them to lead a life of holiness in accord with the fullness of the Catholic Faith. Had Saturday’s pilgrimage been sponsored by Courage, there would have been no scandal. What is your message to the people who participated in Saturday’s event, who are being misled by Fr James Martin and the LGBTQ+ movement? My message to them is first one of compassion. For when a person consciously rejects God’s explicit commandment prohibiting any sexual activity outside a valid marriage, he places himself in the gravest danger—that of losing eternal life and being eternally condemned to Hell. We must show compassion toward those who advocate the legitimization of homosexual activity and persist in it unrepentant and even proudly. True love for such persons consists in calling them, gently yet persistently, to genuine conversion to God’s revealed will. Such individuals are misled and deceived by the evil spirit, by Satan, the father of lies, and are ultimately unhappy, even if they have stifled the voice of conscience. We must be filled with great zeal to save these souls, to free them from poisonous deceits. Those priests who confirm them in their homosexual activity or in a homosexual lifestyle are spiritual criminals, murderers of souls, and God will demand a strict account from them, according to His word: “Son of man, I have made a watchman for the house of Israel. Whenever you hear a word from my mouth, you shall give them warning from me. If I say to the wicked, O wicked one, you shall surely die, and you do not speak to warn the wicked to turn from his way, that wicked person shall die in his iniquity, but his blood I will require at your hand” (Ez. 33:7-8). This event was planned before Pope Leo XIV’s election. Some have argued that it could have and would have been worse had Pope Francis still been alive. They point out that Pope Leo did not receive a delegation from the LGBT+ group at his general Jubilee audience in St Peter’s Square earlier on Saturday, nor did he send the group a message. These arguments are unconvincing. For the Pope to have received a pro-LGBTQ+ delegation would have been truly unprecedented and the height of scandal. The fact that Pope Leo XIV did not cause such scandal in no way justifies his de facto consent to this event. Indeed, one cannot reasonably presume naivety on his part, for it was entirely foreseeable that a pro-LGBTQ+ organization, or at least some of its members, would exploit the Holy Door and St. Peter’s Basilica as a platform to promote an ideology that openly scorns and rejects God’s explicit will as expressed in His holy Commandment. Fr. James Martin circulated photos of an audience he had with Pope Leo several days before the event. Did popes prior to Pope Francis meet with such figures in this way? What is your view of this and other recent audiences, such as that with the controversial Dominican Sister Lucia Caram, who reportedly supports “gay marriage”? Before the pontificate of Pope Francis, the successors of Peter neither received officially nor posed for photographs with those who, by word or deed, openly rejected the doctrinal and moral teaching of the Church. Through these official meetings and photographs, Pope Leo de facto sent a message to the world that he does not distance himself from their heterodox and scandalous teaching and behavior—particularly since the Holy See offered no clarification afterward and did not correct Fr. James Martin’s triumphant messages circulated on social media. There is a common saying that goes: “Qui tacet consentire videtur”—“He who is silent is taken to agree.” The Church has traditionally not only preached the truth but also actively combatted error. As Islam continues to grow in the West and Europe becomes more de-Christianized, what is at risk if the Catholic Church cedes her moral authority to these lobbies and movements? St. Peter and his successors, the Roman Pontiffs, together with the Holy See, and thus the Catholic Church as such, received from Christ Himself the highest moral authority in this world. This authority consists in teaching the entire world—people of all nations and religions—the commandments of God, that is, to observe all that Christ has commanded (cf. Mt. 28:20). To the extent that the teaching office of the Church—in the Holy See and the Catholic episcopate—becomes weak, unclear, ambiguous, or even contradictory, the influence of anti-truth, in all its ideological derivations and religious forms, will inevitably increase. Islam’s strength may increasingly be attractive to some, but Islam does not and can never impart to the human soul the necessary spiritual power to be inwardly transformed into a new person through Christ’s grace. I live in a Muslim-majority that also has a strong Orthodox presence; when people see these events, religious leaders and common people alike ask what is happening with the Pope and the Holy See. By permitting such outrageous events, the authorities of the Holy See are effectively silencing Christ’s truth, Christ’s voice. It is therefore imperative for our time that the words of the Pope and the authorities of the Holy See regarding the Church’s teaching correspond faithfully with their deeds. For there is no higher moral authority in this world than that of Jesus Christ, who entrusted His authority to the Magisterium of the Pope and the episcopate. What a tremendous responsibility! And what an immense future accountability before the judgment seat of Christ! Although I wrote to Vatican spokesman Matto Bruni asking if the Vatican would be issuing an acknowledgement that this should not have been permitted and apologizing for the scandal caused, there’s been no response. What do you believe this silence reveals? The Holy See finds itself in a kind of impasse and is faced with two reactions. On one side, organizations advocating the legitimization of the LGBTQ+ lifestyle rejoiced. The inclusion of LGBTQ+ activists among the Holy Year pilgrim groups and their solemn entry into St. Peter’s Basilica—the spiritual center of Catholicism—sent a message to the entire world that the Holy See recognizes the primary aim of these organizations: the approval of homosexual activity and other sexual conduct outside of marriage. The world applauds Pope Leo XIV and the Holy See for this. On the other side, there are all those—Catholics, of course, but also non-Catholics and adherents of other religions—who continue to uphold the validity of God’s commandments and take Him seriously, and who find themselves in a state of shock. All faithful sons and daughters of the Holy Church feel deeply humiliated. It is, as it were, a blush upon the faces of the children of the Church. We feel ashamed before God. One perceives an embarrassed silence on the part of the Holy See, resembling the conscience-stricken silence of one who has done wrong. This event occurred on the First Saturday of the month, a day on which Our Lady of Fatima especially asked for reparation for offences committed against her Immaculate Heart. How can the faithful help to remedy what happened? The situation that has ensued is nothing less than a public humiliation of our Holy Mother Church before the shameless jubilation of the enemies of God’s commandments. We should all make a collective act of reparation for the outrage committed against the sanctity of God’s house and the holiness of His commandments. We, the children of the Church—above all the Pope, and especially those clerics who permitted, supported, and even justified such an abomination—should make our own the words of the prophet Daniel: “To you, O Lord, belongs righteousness, but to us open shame… because of the treachery that they have committed against you. To us, O Lord, belongs open shame, to our kings, to our princes, and to our fathers, because we have sinned against you.” (Dan. 9:7-8) During the Great Jubilee of 2000, Rome hosted the first ever World Pride (July 1–9, 2000). Pope John Paul II publicly denounced the event, saying: “In the name of the Church of Rome I can only express my deep sadness at the affront to the Great Jubilee of the Year 2000 and the offence to the Christian values of a city that is so dear to the hearts of Catholics throughout the world. The Church cannot be silent about the truth, because she would fail in her fidelity to God the Creator and would not help to distinguish good from evil” (CCC, n. 2358) In this regard, I wish merely to read what is said in the Catechism of the Catholic Church, which, after noting that homosexual acts are contrary to the natural law, then states: “The number of men and women who have deep-seated homosexual tendencies is not negligible. This inclination, which is objectively disordered, constitutes for most of them a trial. They must be accepted with respect, compassion and sensitivity. Every sign of unjust discrimination in their regard should be avoided. These persons are called to fulfil God’s will in their lives and, if they are Christians, to unite to the sacrifice of the Lord's Cross the difficulties they may encounter from their condition” (CCC, n. 2358) (Angelus, July 9, 2000).” Your Excellency, what message would you like to send to Pope Leo XIV? I would like to implore Pope Leo XIV to repeat, in substance, these words of Pope John Paul II, thereby manifesting before the entire world true humility in acknowledging the fault of the Holy See regarding the outrageous LGBTQ+ event in St. Peter’s Basilica. Humility is courage for truth. Should Pope Leo XIV make public acts of regret and even reparation, he will lose nothing; should he fail to do so, he will forfeit something before the eyes of God—and God alone matters. From my heart I wish Pope Leo XIV the grace of God, that he may have the courage to repair this act of abomination which has sullied the holiness of the Jubilee Year, employing in all truth the words of St. Paul: “I did not shrink from declaring to you the whole counsel of God” (Acts 20:26-27). Your Excellency, is there anything you would like to add? Pope Leo XIV is not the vicar of Pope Francis, but the Vicar of Jesus Christ, who will ask him to account for his defense of the truth. Harmony was not the aim of Jesus Christ, otherwise He would not have been crucified. And St. Augustine would have enjoyed a very harmonious life had he not fought the errors of his time, also within the Church. May Our Holy Father Pope Leo XIV take to heart the following words of Our Lord which He once spoke through St. Bridget of Sweden to one of his predecessors (Pope Gregory XI): “Uproot, pluck out and destroy all the vices of your court! Separate yourself from the counsel of carnal-minded and worldly friends and follow humbly the spiritual counsel of my friends. Get up like a man and clothe yourself confidently in strength! Start to reform the Church that I purchased with my own blood in order that it may be reformed and led back spiritually to its pristine state of holiness, for nowadays more veneration is shown to a brothel than to my Holy Church. My son, heed my counsel. If you obey me in what I told you, I will welcome you mercifully like a loving father. Bravely approach the way of justice and you shall prosper. Do not despise the one who loves you. If you obey, I will show you mercy and bless and dress you and adorn you with the precious pontifical regalia of a holy pope. I shall clothe you with myself in such a way that you will be in me and I in you, and you shall be glorified in eternity” (The Book of Revelations, Book IV, chap. 149). |
https://dianemontagna.substack.com/p/spiritual-criminals-and-murderers






