Ten art. sam w sobie, może być manipulacją, bo "odnowa" Kościoła ma odbyć się do spółki z żydami, w kierunku żydowskim. To mam być projekt judeochrześcijaństwa. Tu tli się taka sugestia.
Prawda jednak jest taka, że problemy w Kościele są proporcjonalnie związane z narastającą obecnością żydów w życiu Kościoła, jest to proces, który narzucono Kościołowi w V-VI wieku. Nie można zatem leczyć choroby, potęgując te warunki, które tę chorobę wywołały.
Każdy obecny plan ratunkowy musi oznaczać odcięcie żydów tak od Kościoła, jak i narodów katolickich.
Żyd to śmierć. Żadnej „pomocy” od niego.
Red. Gazeta Warszawska
+

Według źródeł watykańskich, które zwierzyły się Krajowemu Rejestratorowi Katolickiemu , Ojciec Święty dwukrotnie spotkał się w Watykanie z dyrektorem generalnym firmy Pfizer Albertem Bourlą, chociaż konkretne szczegóły tych spotkań, które miały miejsce w 2021 roku, nie są znane.
W przeciwieństwie do większości prywatnych audiencji papieża, spotkania te nie były ogłaszane przez biuro prasowe Stolicy Apostolskiej, które nie odpowiadało na wielokrotne prośby o potwierdzenie tych spotkań.
Rzecznik firmy Pfizer powiedział: „Nie możemy ani potwierdzić, ani zaprzeczyć, ponieważ zgodnie z naszą polityką ruchy naszych kierownictwa są uważane za poufne”.
Spotkania Alberta Bourli z papieżem nie byłyby pierwszym tak tajnym spotkaniem papieskim w ostatnich latach. W listopadzie 2019 roku papież przyjął prywatnie Melindę Gates. Spotkanie, dobrze znane w Watykanie, nigdy nie zostało oficjalnie uznane.
W maju zeszłego roku Bourla wziął udział w internetowej konferencji poświęconej zdrowiu w Watykanie zatytułowanej „Zjednoczcie się, aby zapobiec i zjednoczcie się, aby leczyć”, gdzie wraz z innymi uczestnikami chwalił szczepienie w walce z COVID-19.
Zaszczepienie się przeciwko COVID, akt miłości?
Poświęć trochę czasu na wysłuchanie tego fragmentu Alberta Bourli we francuskiej telewizji. Wyjaśnia, że jedynym sposobem przezwyciężenia strachu przed wstrzyknięciem szczepionki jest „miłość” (sic!). Dla niego szczepienie ma wartość nie tylko indywidualną, ale także społeczną: należy to zrobić dla naszych bliskich i reszty społeczeństwa.
czy to ci coś przypomina? Papież Franciszek powiedział latem 2021 r.: „Szczepienie to prosty, ale głęboki sposób na promocję dobra wspólnego i troskę o siebie nawzajem, zwłaszcza o najsłabszych. Modlę się do Boga, aby każdy mógł przynieść swoje małe ziarenko piasku, swój mały gest miłości”
Nie sposób powiedzieć, który z dwóch mężczyzn miał największy wpływ na drugiego. Ale jest jasne, że papież, który przyjął imię „biednych z Asyżu”, jest w zmowie z dyrektorem generalnym firmy farmaceutycznej, która zarobiła miliardy na szczepionkach przeciwko COVID. Firma reprezentująca ekscesy współczesnego kapitalizmu, które Papież lubi też krytykować.
Papież mówi o inkluzywnym kapitalizmie; ale w tym przypadku współpracuje z przedstawicielem kapitalizmu kumoterskiego, jednego z najbardziej straconych przedsiębiorstw na świecie. Gdzie byłyby zyski firmy Pfizer bez publicznych pieniędzy przeznaczonych na finansowanie badań, a następnie zakup szczepionek?
Jak nie być głęboko zakłopotanym faktem, że papieżowi udało się dwukrotnie przyjąć prezesa Pfizera, a potem wybrać tę firmę do szczepień w Watykanie ? Szczepienia są obowiązkowe!
Jak wytłumaczyć, że papież, który twierdzi, że walczy o bardziej sprawiedliwy porządek, akceptuje małą grę kapitalizmu kumoterskiego, w której istniejące narkotyki (które przeszły do domeny publicznej) zostały odrzucone na rzecz nowego produktu, wyprodukowanego zbyt szybko i sprzedanego bardzo drogi? Jak rozumieć, że papież z encykliki Laudato Si tak mało uwagi przywiązuje do szkód spowodowanych skutkami ubocznymi szczepionki. A może ekologia człowieka jest nieistotna?
Oczywiście, jako człowiek władzy, François przestał mówić o „miłości”, kiedy wspomniał o szczepieniach w swoim przemówieniu powitalnym do ambasadorów w 2022 roku. Czuje, że sytuacja się zmienia i jest zadowolony z rozmowy o rozsądnym wyborze w oczekiwaniu na inne leki. Ale to nie może rozwiać nieprzyjemnego wrażenia, że Papież służy jako religijna gwarancja dla międzynarodowego zarządzania .
Kościół potrzebuje „Ojca Eliasza”

Jeśli nigdy jej nie czytałeś , zanurz się w niezwykłej powieści Michaela D. O'Briena , Ojciec Elihjah .. Bohaterem jest karmelita, którym był David Schäfer, ocalały z Holokaustu, który obiecał zostać premierem Izraela; ale porzucił wszystko, aby się nawrócić i przyjąć religię. Papież będący mieszanką Jana Pawła II i Benedykta XVI prosi księdza Eliasza, aby poszedł i duchowo skonfrontował się z „Prezydentem Federacji Państw Europejskich”, który trzymał obaj (proroczo, gdy powstawała powieść pod koniec lat 90.) Mario Draghiego i Emmanuela Macrona. Ten prezydent Europy, która stała się federalną, jest niezwykle popularny, ponieważ działa w imię religii miłości, której przeznaczeniem jest stać się religią światową. A ojciec Eliasz musi iść i stawić mu czoła, ponieważ mężczyzna naciska na Stolicę Apostolską, aby przyłączyła się do nowego synkretyzmu.
Ten centralny fragment powieściowej trylogii, rozpoczętej w okupowanej Warszawie, a kończącej się w Jerozolimie, ma tchnienie powieści Chestertona czy CS Lewisa .
Różnica między powieścią a dzisiejszą rzeczywistością polega na tym, że Franciszek uważa się za wystarczająco silnego, by nie potrzebować „Ojca Eliasza”. Uważa, że może ocierać się o ludzi rządzących światem bez narażania Kościoła. Częściowo akompaniuje ambientowemu synkretyzmowi i angażuje się w „Dom Abrahama” w Abu Zabi lub bawi się ideą „amazońskiej” wersji chrześcijaństwa . François opisuje szczepienia jako „akt miłości” i aprobuje cenzurę w sieciach społecznościowych. Zawarł pakt z komunistycznymi Chinami , ryzykując poświęcenie podziemnego Kościoła chińskiego. I przestrzega „Globalnego Paktu na rzecz Edukacji”poprzez wprowadzenie do Akademii Nauk ekonomisty tak kontrowersyjnego jak Jeffrey Sachs , byłego neoliberała nawróconego na ekologię i którego naczelną zasadą zawsze było nieskazitelne przywiązanie do najbardziej radykalnego maltuzjanizmu.
Przeciek dotyczący wywiadów z Albertem Bourlą jest znakiem, że Stolica Apostolska zaczyna uważać sposób postępowania obecnego Papieża za bezproduktywny. Z pewnością jest to przerażające ; ale mówi się, że jest chory ; i rozpoczęły się wielkie manewry dla jego sukcesji .
Pewne jest to, że odnowa, której Kościół będzie potrzebował, znajduje się bardziej w powieściach Michaela D. O'Briena niż w niebezpiecznych związkach papieża Franciszka z możnymi tego świata, od Alberta Bourli do Billa Gatesa.
https://lecourrierdesstrateges.fr/2022/01/17/le-pape-francois-a-rencontre-deux-fois-albert-bourla-le-pdg-de-pfizer/






