Bergoglio bluźni podczas audiencji na Watykanie

„Ojcze, pomyślmy o tych, którzy wyparli się wiary, którzy są odstępcami, którzy są prześladowcami Kościoła, którzy odmówili przyjęcia chrztu: czy oni też są w domu?” Tak, ci  też. Wszyscy. Bluźniercy, wszyscy. Jesteśmy braćmi. To jest komunia świętych. Świętych obcowanie łączy wspólnotę wierzących na ziemi i w niebie,.."

+

Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście - niech będzie przeklęty!

List do Galatów 1

 

Brednie tego nieszczęśnika — miotane tak bezkarnie — dają przygnębiające świadectwo upadku intelektualnego hierarchii katolickiej, która nie reaguje na takie zbrodnie i zgorszenia. A reagować należy nie tylko słowem oburzenia, ale czynem: wypędzić tego łobuza z Watykanu!

Rzuca się w oczy to, że przeliczne, laickie świątki dziennikarskie, tak bardzo rozmodlone na przeróżnych różańcach, przemilczają sprawę. ...Przeklęty jest i ten, który milczy.

 

Red. Gazeta Warszawska

 

+

 

„Zapamiętaj I Módl Się Tą Modlitwą Św. Józefa, Którą Odmawiałem Codziennie Od Ponad 40 Lat”

Podczas audiencji generalnej papież Franciszek wspomina również Birmę, igrzyska olimpijskie i człowieka krzyczącego w tłumie

Od ponad 40 lat modlę się piękną modlitwą do św. Józefa i byłoby wspaniale, gdybyś mógł się jej nauczyć i powtarzać…

Takie było zaproszenie Papieża Franciszka do wiernych podczas audiencji generalnej w tym tygodniu w Sali Pawła VI w Watykanie, w Święto Ofiarowania Pańskiego, gdy kontynuował cykl katechez o św. Józefie, a w tym tygodniu konkretnie o Józefie i Komunii św. św.

Podczas dzisiejszej audiencji generalnej Papież wspomniał Myanmar w rocznicę zamachu stanu, przyznał się do człowieka, który krzyczał z sali audiencyjnej Watykanu, dzisiejszego święta i rozpoczętych w tym tygodniu Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w Chinach.

Święci, nasi przyjaciele, zawsze gotowi do pomocy

„W naszej nieustannej katechezie o św. Józefie widzieliśmy, jak Kościół, rozważając przesłanie Ewangelii, urósł w nabożeństwie do tego wielkiego świętego” – powiedział Papież, zastanawiając się nad św. Józefem. „Nasza cześć świętych i nasza ufność w ich wstawiennictwo zakorzenione są w samej tajemnicy Kościoła jako 'obcowania świętych', odkupionego przez zbawczą ofiarę Chrystusa i zjednoczonego z Nim jako członkowie Jego mistycznego Ciała”.

Nasza ufność we wstawiennictwo świętych, wyjaśnił Papież Jezuita, rodzi się z naszego zjednoczenia z nimi w Chrystusie i z więzów duchowej solidarności, które jednoczą Kościół pielgrzymujący na ziemi ze świętymi w niebie.

Pamiętając, że wierni zawsze zwracali się do świętych jako przyjaciele Chrystusa, przypomina, że ​​dlatego „jako nasi przyjaciele” są „zawsze gotowi pomagać i wspierać nas w decydujących momentach naszego życia”.

„Wśród świętych Kościół szczególnie czci Najświętszą Maryję Pannę, Matkę Boga i naszą Matkę. Dlatego też oddajemy szczególną cześć św. Józefowi, którego opiece Bóg powierzył Świętą Rodzinę”.

Św. Józef, czyni niemożliwe możliwym

Papież zachęcał wiernych do przyłączenia się do niego w modlitwie, którą odmawia od wielu lat.

„Chcę zakończyć tę katechezę modlitwą do św. Józefa, do której jestem szczególnie przywiązany i którą odmawiam codziennie od ponad 40 lat” – powiedział Franciszek, zauważając, że jest to modlitwa, którą znalazł w modlitewniku Sióstr Jezusa i Maryi, z XVIII wieku, koniec XVIII wieku.

„To bardzo piękne, ale bardziej niż modlitwa jest wyzwaniem, dla tego przyjaciela, dla tego ojca, dla tego naszego opiekuna, św. Józefa” – zaznaczył Papież, podkreślając: modlić się i powtarzać. Przeczytam to."

„Chwalebny Patriarcha św. Józef, którego moc czyni niemożliwe możliwym — modlił się Papież — przyjdź mi z pomocą w tych chwilach udręki i trudności. Weź pod swoją opiekę poważne i niepokojące sytuacje, które ci polecam, aby mogły przynieść szczęśliwe zakończenie”.

„Mój ukochany ojcze, całe moje zaufanie pokładam w tobie. Całe moje zaufanie pokładam w tobie. Niech nie mówi się, że wzywałem Cię na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją wszystko możesz uczynić, pokaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka jak Twoja moc. Amen." zakończył.

Franciszek podkreślił, że modlitwa kończy się wyzwaniem: „to jest wyzwanie św. Józefa: 'Wszystko możesz uczynić z Jezusem i Maryją, pokaż mi, że twoja dobroć jest tak wielka jak twoja moc'”.

„To jest modlitwa… Od ponad 40 lat zawierzam się św. Józefowi każdego dnia tą modlitwą: to stara modlitwa. Amen."

Mężczyzna krzyczy w sali

Ojciec Święty przyznał też, że kilka minut wcześniej jakiś mężczyzna krzyczał.

„Słyszeliśmy osobę krzyczącą, krzyczącą, która miała jakiś problem, nie wiem, czy był to fizyczny, psychiczny, duchowy, ale to jeden z naszych braci w tarapatach. Chciałbym zakończyć modlitwą za niego, za naszego cierpiącego brata, biedactwo: jeśli krzyczał, to dlatego, że cierpi, ma jakąś potrzebę. Nie bądźmy głusi na potrzeby tego brata”.

„Módlmy się razem do Matki Bożej za niego: Zdrowaś Maryjo…”

Ojciec Święty zakończył, modląc się: „Idźmy naprzód, odważnie w tej komunii wszystkich świętych, jaką mamy w niebie i na ziemi: Pan nas nie opuszcza. Dziękuję Ci."

Odwołania, zwłaszcza Birma

„Od roku ze smutkiem obserwujemy przemoc w Myanmarze” – stwierdził papież Franciszek, podkreślając: „Wtóruję apelowi biskupów birmańskich, aby społeczność międzynarodowa działała na rzecz pojednania między zainteresowanymi stronami”.

„Nie możemy odwrócić wzroku od cierpienia tak wielu braci i sióstr. Prośmy Boga w modlitwie o pocieszenie dla tej udręczonej ludności. Jemu zawierzamy nasze wysiłki na rzecz pokoju”.

Ojciec Święty przypomniał też, że pojutrze, 4 lutego, Kościół będzie obchodził drugi Międzynarodowy Dzień Braterstwa Ludzi.

„To powód do satysfakcji, że narody całego świata włączają się w tę uroczystość, mającą na celu promowanie dialogu międzyreligijnego i międzykulturowego, do czego wezwał także dokument o braterstwie ludzkim oraz o światowym pokoju i wspólnym współistnieniu, podpisany 4 lutego. 2019 w Abu Zabi, przez wielkiego imama Al-Azhar, Muhammada Aḥmada al-Tayyiba i przeze mnie.

„Braterstwo to docieranie do innych, szanowanie ich i słuchanie ich z otwartym sercem. Mam nadzieję, że wraz z wyznawcami innych religii, a także z ludźmi dobrej woli zostaną podjęte konkretne kroki, aby potwierdzić, że dzisiaj jest czas braterstwa, unikania podsycających starć, podziałów i zamknięć. Módlmy się i angażujmy każdego dnia, abyśmy wszyscy mogli żyć w pokoju jako bracia i siostry”.

Papież przypomniał też, że w Pekinie, odpowiednio 4 lutego i 4 marca, rozpoczną się Zimowe Igrzyska Olimpijskie i Paraolimpijskie.

„Serdecznie pozdrawiam wszystkich uczestników. Organizatorom życzę samych sukcesów, a sportowcom wszystkiego najlepszego. Sport, ze swoim uniwersalnym językiem, może budować mosty przyjaźni i solidarności między jednostkami i narodami wszystkich kultur i religii. Dlatego doceniam fakt, że do historycznego motta olimpijskiego „Citius, Altius, Fortius” — to znaczy „szybciej, wyżej, silniej” — Międzynarodowy Komitet Olimpijski dodał słowo „comuniter”, czyli „razem”: aby igrzyska olimpijskie zaowocowały bardziej braterskim światem. Razem."

Ojciec Święty powiedział, że ogarnia szczególną myślą cały świat paraolimpijski.

„Wspólnie zdobędziemy najważniejszy medal, jeśli przykład niepełnosprawnych sportowców pomoże wszystkim przezwyciężyć uprzedzenia i lęki oraz sprawić, by nasze społeczności były bardziej przyjazne i integracyjne. To jest prawdziwy złoty medal. Z uwagą i emocjami śledzę także osobiste historie sportowców-uchodźców. Niech ich świadectwa pomogą zachęcić społeczeństwa obywatelskie do otwierania się z coraz większym zaufaniem na wszystkich, nie pozostawiając nikogo w tyle”.

„Życzę wielkiej rodzinie olimpijskiej i paraolimpijskiej wyjątkowego doświadczenia ludzkiego braterstwa i pokoju: błogosławieni są rozjemcy!”

Specjalne pozdrowienia

 


 

Pozdrawiając włoskich pielgrzymów, Franciszek serdecznie pozdrowił księży biorących udział w kursie organizowanym przez Uniwersytet Santa Croce i jak zwykle pozdrowił osoby starsze, chore, młodzież i nowożeńców.

„Dzisiaj obchodzimy święto Ofiarowania Pańskiego w Świątyni Jerozolimskiej . Z tej tajemnicy wyłania się przesłanie dla wszystkich: Chrystus jest przykładem w swojej ofierze Ojcu, ukazując z jaką wielkodusznością należy trzymać się woli Bożej i służyć naszym braciom i siostrom”.

Co więcej, powiedział, dzisiejsze święto jest „spotkaniem” spotkania Jezusa z Jego ludem, a zwłaszcza spotkania Dzieciątka Jezus ze Starszymi.

„Polecam, abyśmy szli naprzód, rozwijając tę ​​postawę spotkania dzieci i dziadków, młodzieży i ludzi starych: jest to rezerwa, jaką mamy w stosunku do ludzkości. Starzy dają nam siłę, by iść dalej, ich pamięć, ich historię; a młodzi ją niosą. Pracujmy też dla tego spotkania wnuków z dziadkami, młodych ludzi ze starszymi ludźmi”.

Oto pełny, dostarczony przez Watykan tekst słów Papieża podczas dzisiejszej porannej audiencji:

***

 

 

 

 

Katecheza o św. Józefie: 10.  Święty Józef i świętych obcowanie

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

W ostatnich tygodniach mogliśmy pogłębić nasze zrozumienie postaci św. Józefa, kierując się nielicznymi, ale ważnymi informacjami podanymi w Ewangeliach, a także aspektami jego osobowości, które Kościół na przestrzeni wieków był w stanie podkreśl poprzez modlitwę i oddanie. Wychodząc właśnie od tego  sentire commune  („wspólne uczucie”) Kościoła, które towarzyszyło postaci św. Józefa, chciałbym dziś skoncentrować się na ważnym artykule wiary, który może ubogacić nasze życie chrześcijańskie, a także kształtować naszą relację ze świętymi i z naszymi zmarłymi bliskimi w najlepszy możliwy sposób: mówię o  świętych obcowaniu”.. Często mówimy w Credo: „Wierzę w świętych obcowanie”. Ale jeśli zapytasz, czym jest komunia świętych, pamiętam, że jako dziecko odpowiadałem natychmiast: „Ach, święci przyjmują komunię”. To coś, czego… nie rozumiemy, co mówimy. Czym jest komunia świętych? To nie święci otrzymują Komunię, to nie to. To coś innego.

Czasami nawet chrześcijaństwo może popaść w formy oddania, które wydają się odzwierciedlać mentalność bardziej pogańską niż chrześcijańską. Podstawowa różnica polega na tym, że nasza modlitwa i nasze oddanie wiernym ludziom nie opiera się w tych przypadkach na zaufaniu do człowieka, obrazu lub przedmiotu, nawet jeśli wiemy, że są one święte. Prorok Jeremiasz przypomina nam: „Przeklęty człowiek, który ufa człowiekowi, […] błogosławiony człowiek, który ufa Panu” (17:5,7). Nawet jeśli w pełni polegamy na wstawiennictwie świętego, a jeszcze bardziej Maryi Dziewicy, nasza ufność ma wartość tylko w odniesieniu do Chrystusa. Jakby droga do tego świętego lub do Matki Bożej na tym się nie kończy, nie. Nie tam, ale w relacji z Chrystusem. On jest więzią, Chrystus jest więzią, która łączy nas z Nim i ze sobą, i która ma określone imię: ta więź, która łączy nas wszystkich, między nami a nami z Chrystusem, to „święte obcowanie”. To nie święci czynią cuda, nie! Ten święty jest taki cudowny…” Nie, zatrzymaj się na tym. Święci nie czynią cudów, a jedynie łaskę Bożą, która przez nich działa. Cuda dokonuje Bóg z łaski Bożej działającej przez osobę świętą, sprawiedliwą. Trzeba to wyjaśnić. Są ludzie, którzy mówią: „Nie wierzę w Boga, nie wiem, ale wierzę w tego świętego”. Nie, to jest złe. Święty jest orędownikiem, tym, który modli się za nas, a my modlimy się do niego, i modli się za nas, a Pan daje nam łaskę: Pan przez świętego. ale tylko łaska Boża, która przez nich działa. Cuda dokonuje Bóg z łaski Bożej działającej przez osobę świętą, sprawiedliwą. Trzeba to wyjaśnić. Są ludzie, którzy mówią: „Nie wierzę w Boga, nie wiem, ale wierzę w tego świętego”. Nie, to jest złe. Święty jest orędownikiem, tym, który modli się za nas, a my modlimy się do niego, i modli się za nas, a Pan daje nam łaskę: Pan przez świętego. ale tylko łaska Boża, która przez nich działa. Cuda dokonuje Bóg z łaski Bożej działającej przez osobę świętą, sprawiedliwą. Trzeba to wyjaśnić. Są ludzie, którzy mówią: „Nie wierzę w Boga, nie wiem, ale wierzę w tego świętego”. Nie, to jest złe. Święty jest orędownikiem, tym, który modli się za nas, a my modlimy się do niego, i modli się za nas, a Pan daje nam łaskę: Pan przez świętego.

Czym zatem jest „obcowanie świętych”? Katechizm Kościoła Katolickiego stwierdza: „Wspólnotą świętych jest Kościół” (nr 946). Zobacz, jaka to piękna definicja! „Wspólnotą świętych jest Kościół”. Co to znaczy? Że Kościół jest zarezerwowany dla doskonałych? Nie. To znaczy, że jest to wspólnota  zbawionych grzeszników  [it: peccatori salvati]. Kościół jest wspólnotą zbawionych grzeszników. To piękne, ta definicja. Nikt nie może wykluczyć się z Kościoła, wszyscy jesteśmy zbawionymi grzesznikami. Nasza świętość jest owocem miłości Boga objawionej w Chrystusie, który nas uświęca kochając nas w naszej nędzy i ratując nas od niej. Dzięki niemu zawsze tworzymy jedno ciało, mówi św. Paweł, w którym Jezus jest głową, a my członkami (por. 1  Kor 12:12). Ten obraz Ciała Chrystusa i obraz Ciała od razu pozwala nam zrozumieć, co to znaczy być złączonymi ze sobą w  komunii : Posłuchajmy tego, co mówi św. Paweł: „Jeśli jeden członek cierpi – pisze św. wszystkie członki cierpią razem; a jeśli jeden członek jest czczony, radują się z nim wszystkie członki. Teraz wy jesteście ciałem Chrystusa i każdy według swojej części jego członkami” (1  Kor  12,26-27). Tak mówi Paweł: wszyscy jesteśmy jednym ciałem, wszyscy zjednoczeni przez wiarę, przez chrzest… Wszyscy w komunii: zjednoczeni w komunii z Jezusem Chrystusem. I to jest komunia świętych.

Drodzy bracia i siostry, radość i smutek, które dotykają mojego życia, dotykają wszystkich, tak jak radość i smutek, które dotykają życia brata i siostry obok nas, dotykają również mnie. Nie mogę być obojętna wobec innych, ponieważ wszyscy jesteśmy w jednym ciele, w komunii. W tym sensie nawet grzech pojedynczej osoby zawsze dotyka wszystkich, a miłość każdego indywidualnego człowieka dotyczy wszystkich. Na mocy tego zjednoczenia świętych każdy członek Kościoła jest ze mną głęboko związany. Ale nie mówię „mnie”, bo jestem Papieżem; [mówię] z każdym z nas jest związany, zostaliśmy związani i związani w sposób głęboki i ta więź jest tak silna, że ​​nie może jej zerwać nawet śmierć. Nawet przez śmierć. W rzeczywistości świętych obcowanie dotyczy nie tylko tych braci i sióstr, którzy są obok mnie w tej historycznej chwili, czy żyjących w tej historycznej chwili, ale także tych, którzy zakończyli swoją wędrówkę, ziemską pielgrzymkę i przekroczyli próg śmierci. Oni także są w komunii z nami. Zastanówmy się, drodzy bracia i siostry, że w Chrystusie nikt nigdy nie może nas prawdziwie oddzielić od tych, których kochamy, ponieważ więź jest więzią egzystencjalną, mocną więzią, która leży w naszej naturze; zmienia się tylko sposób bycia razem ze sobą, ale nic i nikt nie może zerwać tej więzi. „Ojcze, pomyślmy o tych, którzy wyparli się wiary, którzy są odstępcami, którzy są prześladowcami Kościoła, którzy odmówili przyjęcia chrztu: czy oni też są w domu?” Tak, te też. Wszyscy. Bluźniercy, wszyscy. Jesteśmy braćmi. To jest komunia świętych. Świętych obcowanie łączy wspólnotę wierzących na ziemi i w niebie,

W tym sensie relację przyjaźni, którą mogę zbudować z bratem lub siostrą obok mnie, mogę również nawiązać z bratem lub siostrą w niebie. Święci to przyjaciele, z którymi bardzo często nawiązujemy przyjazne stosunki. To, co nazywamy  oddaniem do świętego — „Jestem bardzo oddany temu czy tamtemu świętemu” — to, co nazywamy oddaniem, jest w rzeczywistości sposobem wyrażania miłości z tej samej więzi, która nas łączy. Również w życiu codziennym można powiedzieć: „Ale ten człowiek ma takie oddanie swoim starszym rodzicom”: nie, to sposób miłości, wyraz miłości. A wszyscy wiemy, że zawsze możemy zwrócić się do przyjaciela, zwłaszcza gdy znajdujemy się w trudnej sytuacji i potrzebujemy pomocy. I mamy przyjaciół w niebie. Wszyscy potrzebujemy przyjaciół; wszyscy potrzebujemy znaczących relacji, które pomogą nam przejść przez życie. Jezus również miał swoich przyjaciół i zwracał się do nich w najbardziej decydujących momentach swojego ludzkiego doświadczenia. W historii Kościoła istnieją pewne stałe elementy, które towarzyszą wierzącej wspólnocie: przede wszystkim wielka miłość i bardzo silna więź, jaką Kościół zawsze odczuwał z Maryją, Matką Boga i naszą Matką. Ale także szczególną czcią i miłością, jaką obdarzyła św. Józefa. Przecież Bóg powierza mu to, co ma najcenniejsze: swojego Syna Jezusa i Dziewicę Maryję. Zawsze dzięki obcowaniu świętych czujemy, że święci mężczyźni i kobiety, którzy są naszymi patronami — ze względu na imię, które nosimy, na przykład ze względu na Kościół, do którego należymy, ze względu na miejsce, w którym żyjemy, i tak dalej, a także przez osobiste oddanie — są nam bliskie. I to jest zaufanie, które zawsze musi nas pobudzać do zwracania się do nich w decydujących momentach naszego życia. To nie jest jakaś magia, to nie przesądy, to nabożeństwo do świętych. To po prostu rozmowa z bratem, siostrą, która jest w obecności Boga, która prowadziła prawe życie, wzorcowe życie i jest teraz w obecności Boga. I rozmawiam z tym bratem, tą siostrą,

Właśnie z tego powodu pragnę zakończyć tę katechezę modlitwą do św. Józefa, do której jestem szczególnie przywiązany i którą odmawiam codziennie od ponad 40 lat. Jest to modlitwa, którą znalazłam w modlitewniku Sióstr Jezusa i Maryi z XVIII wieku, końca XVIII wieku. To bardzo piękne, ale więcej niż modlitwa jest wyzwaniem dla tego przyjaciela, tego ojca, tego naszego opiekuna, świętego Józefa. Byłoby wspaniale, gdybyś mógł nauczyć się tej modlitwy i powtórzyć ją. Przeczytam to.

„Chwalebny Patriarcha św. Józef, którego moc czyni niemożliwe możliwym, przyjdź mi z pomocą w tych chwilach udręki i trudności. Weź pod swoją opiekę poważne i niepokojące sytuacje, które ci polecam, aby mogły przynieść szczęśliwe zakończenie. Mój ukochany ojcze, całe moje zaufanie pokładam w tobie. Całe moje zaufanie pokładam w tobie. Niech nie mówi się, że wzywałem Cię na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją wszystko możesz uczynić, pokaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka jak Twoja moc. Amen."

I kończy się wyzwaniem, to jest wyzwaniem św. Józefa: „Z Jezusem i Maryją wszystko możesz uczynić, pokaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka jak Twoja moc”. To jest modlitwa… Od ponad 40 lat zawierzam się codziennie św. Józefowi tą modlitwą: to stara modlitwa. Amen.

Kilka minut temu słyszeliśmy krzyczącą, krzyczącą osobę, która miała jakiś problem, nie wiem czy fizyczny, psychiczny, duchowy: ale to jeden z naszych braci w tarapatach. Chciałbym zakończyć modlitwą za niego, za naszego cierpiącego brata, biedactwo: jeśli krzyczał, to dlatego, że cierpi, ma jakąś potrzebę. Nie bądźmy głusi na potrzebę tego brata. Módlmy się razem do Matki Bożej za niego:  Zdrowaś Maryjo…

Idźmy naprzód, odważnie w tej komunii wszystkich świętych, jaką mamy w niebie i na ziemi: Pan nas nie opuszcza. Dziękuję Ci.

________________________________________

ODWOŁANIA

Od roku ze smutkiem obserwujemy przemoc w Birmie. Powtarzam apel biskupów birmańskich, aby społeczność międzynarodowa działała na rzecz pojednania między zainteresowanymi stronami. Nie możemy odwrócić wzroku od cierpienia tak wielu braci i sióstr. Prośmy Boga w modlitwie o pocieszenie dla tej udręczonej ludności. Jemu zawierzamy nasze wysiłki na rzecz pokoju.

 

Pojutrze, 4 lutego, będziemy obchodzić drugi Międzynarodowy Dzień Braterstwa Ludzi. Jest to powód do satysfakcji, że narody całego świata włączają się w tę uroczystość, mającą na celu promowanie dialogu międzyreligijnego i międzykulturowego, do czego wezwał także Dokument o Braterstwie Ludzkim oraz o Światowym Pokoju i Wspólnym Współistnieniu, podpisany 4 lutego 2019 r. w Abu Zabi przez wielkiego imama Al-Azhar, Muhammada Aḥmada al-Tayyiba i przeze mnie. Braterstwo to docieranie do innych, szanowanie ich i słuchanie ich z otwartym sercem. Mam nadzieję, że wraz z wyznawcami innych religii, a także z ludźmi dobrej woli zostaną podjęte konkretne kroki, aby potwierdzić, że dzisiaj jest czas braterstwa, unikania podsycających starć, podziałów i zamknięć.

 

Zimowe Igrzyska Olimpijskie i Paraolimpijskie mają się rozpocząć w Pekinie, odpowiednio 4 lutego i 4 marca. Serdecznie pozdrawiam wszystkich uczestników. Organizatorom życzę samych sukcesów, a sportowcom wszystkiego najlepszego. Sport, ze swoim uniwersalnym językiem, może budować mosty przyjaźni i solidarności między jednostkami i narodami wszystkich kultur i religii. Dlatego doceniam fakt, że do historycznego motta olimpijskiego „Citius, Altius, Fortius” — to znaczy „szybciej, wyżej, silniej” — Międzynarodowy Komitet Olimpijski dodał słowo „comuniter”, czyli „razem”: aby igrzyska olimpijskie zaowocowały bardziej braterskim światem. Razem.

Ze szczególną myślą ogarniam cały świat paraolimpijski: razem zdobędziemy najważniejszy medal, jeśli przykład niepełnosprawnych sportowców pomoże wszystkim przezwyciężyć uprzedzenia i lęki oraz sprawić, by nasze społeczności były bardziej przyjazne i otwarte. To jest prawdziwy złoty medal. Z uwagą i emocjami śledzę także osobiste historie sportowców-uchodźców. Niech ich świadectwa pomogą zachęcić społeczeństwa obywatelskie do otwierania się z coraz większym zaufaniem na wszystkich, nie pozostawiając nikogo w tyle. Życzę wielkiej rodzinie olimpijskiej i paraolimpijskiej wyjątkowego doświadczenia ludzkiego braterstwa i pokoju: błogosławieni są rozjemcy!

_______________________________________

Specjalne pozdrowienia

Serdecznie witam pielgrzymów włoskojęzycznych. W szczególności pozdrawiam kapłanów biorących udział w kursie organizowanym przez Uniwersytet Santa Croce; grupa „Amici di Spello”; oraz Chór „Tau” Sióstr Franciszkanek Misjonarek Ubogich.

W końcu moje myśli kierują się, jak zwykle, do osób starszych, chorych, młodzieży i nowożeńców. Dziś obchodzimy święto Ofiarowania Pańskiego w Świątyni Jerozolimskiej”. Z tej tajemnicy wyłania się przesłanie dla wszystkich: Chrystus jest przykładem w swojej ofierze Ojcu, ukazując z jaką wielkodusznością należy trzymać się woli Bożej i służyć naszym braciom i siostrom. A także dzisiaj jest święto „spotkania”, spotkania Jezusa ze swoim ludem, a zwłaszcza spotkania Dzieciątka Jezus ze Starcami. Polecam, abyśmy szli naprzód, rozwijając tę ​​postawę spotkania dzieci i dziadków, młodzieży i ludzi starych: jest to rezerwa ludzkości. Starzy dają nam siłę, by iść dalej, ich pamięć, ich historię; a młodzi ją niosą. Pracujmy też dla tego spotkania wnuków z dziadkami, młodzieży ze starcami.

 

Moje błogosławieństwo dla wszystkich!

 

 https://www.exaudi.org/memorize-pray-this-st-joseph-prayer-ive-prayed-daily-more-than-40-years/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=memorize-pray-this-st-joseph-prayer-ive-prayed-daily-more-than-40-years

 

‘Memorize & Pray This St Joseph Prayer I’ve Prayed Daily More Than 40 Years’

At General Audience, Pope Francis Also Remembers Myanmar, Olympics, & Man Screaming in the Crowd

 
Pope at General Audience / Copyright: Vatican Media
 
 

Ihave been praying a beautiful prayer to St. Joseph for more than 40 years, and it would be wonderful if you could learn and repeat it…

This was Pope Francis’ invitation to faithful during this week’s General Audience in the Vatican’s Paul VI Hall, this Feast of the Presentation of the Lord, as he continued his series of catecheses on St. Joseph, and this week specifically on Joseph and the Communion of Saints.

During today’s General Audience, the Pope remembered Myanmar on the anniversary of the coup, acknowledged a man who had screamed from within the Vatican’s audience hall, today’s feast day, and the Olympics starting this week in Beijing, China.

The Saints, Our Friends, Ever Ready to Help

“In our continuing catechesis on Saint Joseph, we have seen how the Church, in pondering the message of the Gospels, has grown in devotion to this great saint,” the Pope said, reflecting on St. Joseph. “Our veneration of the saints and our trust in their intercession are grounded in the very mystery of the Church as ‘the communion of saints,’ redeemed by Christ’s saving sacrifice and united to him as members of His mystical body.”

Our confidence in the saints’ intercession, the Jesuit Pope explained, is born of our union with them in Christ, and the bonds of spiritual solidarity that unites the pilgrim Church on earth to the saints in heaven.

Remembering that faithful have always turned to the saints as friends of Christ, he reminding that therefore, “as our friends,” they are “ever ready to help and support us at decisive moments in our lives.”

“Among the saints, the Church especially venerates the Blessed Virgin Mary, Mother of God and our Mother. So too, we give special honor to Saint Joseph, to whose care God entrusted the Holy Family.”

St. Joseph, Makes the Impossible Possible

The Pope encouraged faithful to join him in praying a prayer he has recited for many years.

“I want to conclude this catechesis with a prayer to St Joseph to which I am particularly attached and which I have recited every day for more than 40 years,” Francis said, noting it is a prayer he found in a prayer book of the Sisters of Jesus and Mary, from the 1700s, the end of the eighteenth century.

“It is very beautiful, but more than a prayer it is a challenge, to this friend, to this father, to this our guardian, Saint Joseph,” the Pope pointed out, stressing: “It would be wonderful if you could learn this prayer and repeat it. I will read it.”

“Glorious Patriarch Saint Joseph, whose power makes the impossible possible,” the Pope prayed, “come to my aid in these times of anguish and difficulty. Take under your protection the serious and troubling situations that I commend to you, that they may have a happy outcome.”

“My beloved father, all my trust is in you. All my trust is in you. Let it not be said that I invoked you in vain, and since you can do everything with Jesus and Mary, show me that your goodness is as great as your power. Amen.” he concluded.

Francis stressed the prayer ends with a challenge, “this is to challenge Saint Joseph: ‘You can do everything with Jesus and Mary, show me that your goodness is as great as your power.'”

“This is a prayer… I have been entrusting myself to St Joseph every day with this prayer for more than 40 years: it’s an old prayer. Amen.”

The Man Screaming in the Hall

The Holy Father also acknowledged that a few minutes earlier, a man had been screaming.

“We heard a person shouting, shouting, who had some kind of problem, I don’t know if it was physical, psychological, spiritual: but it’s one of our brothers in trouble. I would like to end by praying for him, our brother who is suffering, poor thing: if he was shouting it is because he is suffering, he has some need. Let us not be deaf to this brother’s need.”

“Let us pray together to Our Lady for him: Hail Mary…”

The Holy Father concluded, praying: “Let us go forward, have courage, in this communion of all the saints we have in heaven and on earth: the Lord does not abandon us. Thank you.”

Appeals, Especially Myanmar

“For a year now, we have been watching the violence in Myanmar with sorrow,” Pope Francis decried, underscoring: “I echo the appeal of the Burmese bishops for the international community to work for reconciliation between the parties concerned.”

“We cannot look away from the suffering of so many brothers and sisters. Let us ask God in prayer for consolation for this tormented population. To him we entrust our efforts for peace.”

The Holy Father also reminded that the day after tomorrow, Feb. 4, the Church will celebrate the second International Day of Human Brotherhood.

“It is a reason for satisfaction that the nations of the entire world are joining in this celebration, aimed at promoting interreligious and intercultural dialogue, as also called for in the Document on Human Brotherhood and for World Peace and Common Coexistence, signed on 4 February 2019 in Abu Dhabi, by the Grand Imam of Al-Azhar, Muhammad Aḥmad al-Tayyib, and by myself.

“Brotherhood means reaching out to others, respecting them and listening to them with an open heart. I hope that concrete steps will be taken together with the believers of other religions, and also with people of good will, to affirm that today is a time of brotherhood, avoiding fuelling clashes, divisions, and closures. Let us pray and commit ourselves every day so that we can all live in peace, as brothers and sisters.”

The Pope also remembered that the Olympic and Paralympic Winter Games are about to open in Beijing, on February 4 and March 4 respectively.

“I warmly greet all participants. I wish the organizers every success and the athletes the very best. Sport, with its universal language, can build bridges of friendship and solidarity between individuals and peoples of all cultures and religions. I therefore appreciate the fact that to the historic Olympic motto “Citius, Altius, Fortius” — that is, “faster, higher, stronger” — the International Olympic Committee has added the word “communiter”, that is, “together”: so that the Olympic Games may bring about a more fraternal world. Together.”

The Holy Father said he embraces with a special thought the whole Paralympic world.

“We will win the most important medal together, if the example of athletes with disabilities helps everyone to overcome prejudices and fears and to make our communities more welcoming and inclusive. This is the real gold medal. I also follow with attention and emotion the personal stories of refugee athletes. May their testimonies help to encourage civil societies to open up with ever greater confidence to all, leaving no one behind.”

“I wish the great Olympic and Paralympic family a unique experience of human brotherhood and peace: blessed are the peacemakers!”

Special Greetings

Greeting Italian pilgrims, Francis gave warm regards to priests taking part in the course promoted by the University of Santa Croce, and as usual greeted the elderly, the sick, young people, and newlyweds.

“Today we celebrate the feast of the Presentation of the Lord in the Temple of Jerusalem. From this mystery emerges a message for all: Christ presents himself as an example in his offering to the Father, showing with what generosity it is necessary to adhere to God’s will and to serve our brothers and sisters.”

Moreover, he said, today’s feast is one of “encounter,” of Jesus’ encounter with His people, and also especially of the encounter of the child Jesus with the Elders.

“I recommend that we go forward developing this attitude of encounter between children and grandparents, young people and old people: this is a reserve that we have of humanity. The old give us the strength to go on, their memory, their history; and the young carry it forward. Let us also work for this encounter of grandchildren with grandparents, of young people with old people.”

Here is the full Vatican-provided text of the Pope’s words at this morning’s audience:

***

Catechesis on Saint Joseph: 10. Saint Joseph and the communion of saints

Dear brothers and sisters, good morning!

In recent weeks we have been able to deepen our understanding of the figure of Saint Joseph, guided by the few but important pieces of information given in the Gospels, and also by the aspects of his personality that the Church over the centuries has been able to highlight through prayer and devotion. Starting precisely from this sentire commune (“common feeling”) of the Church that has accompanied the figure of St Joseph, today I would like to focus on an important article of faith that can enrich our Christian life and also shape our relationship with the saints and with our deceased loved ones in the best possible way: I am talking about the communion of saints. We often say, in the Creed, “I believe in the communion of saints.” But if you ask what the communion of saints is, I remember as a child I used to answer immediately, “Ah, the saints receive Communion.” It’s something that… we don’t understand what we are saying. What is the communion of saints? It’s not the saints receiving Communion, it’s not that. It’s something else.

Sometimes even Christianity can fall into forms of devotion that seem to reflect a mentality that is more pagan than Christian. The fundamental difference is that our prayer and our devotion of the faithful people is not based, in these cases on trust in a human being, or in an image or an object, even when we know that they are sacred. The prophet Jeremiah reminds us: “Cursed is the man who trusts in man, […] blessed is the man who trusts in the Lord” (17:5,7). Even when we rely fully on the intercession of a saint, or even more so that of the Virgin Mary, our trust only has value in relation to Christ. As if the path toward this saint or toward Our Lady does not end there, no. Not there, but in relationship with Christ. He is the bond, Christ is the bond that unites us to him and to each other, and which has a specific name: this bond that unites us all, between ourselves and us with Christ, it is the “communion of saints”. It is not the saints who work miracles, no! This saint is so miraculous…” No, stop there. The saints don’t work miracles, but only the grace of God that acts through them. Miracles are done by God, by the grace of God acting through a holy person, a righteous person. This must be made clear. There are people who say, “I don’t believe in God, I don’t know, but I believe in this saint.” No, this is wrong. The saint is an intercessor, one who prays for us and we pray to him, and he prays for us and the Lord gives us grace: The Lord, through the saint.

What, then, is the “communion of saints”? The Catechism of the Catholic Church affirms: “The communion of saints is the Church” (no. 946). See what a beautiful definition this is! “The communion of saints is the Church.” What does this mean? That the Church is reserved for the perfect? No. It means that it is the community of saved sinners [It: peccatori salvati]. The Church is the community of saved sinners. It’s beautiful, this definition. No one can exclude themselves from the Church, we are all saved sinners. Our holiness is the fruit of God’s love manifested in Christ, who sanctifies us by loving us in our misery and saving us from it. Thanks always to him we form one single body, says St Paul, in which Jesus is the head and we are the members (cf. 1 Cor 12:12). This image of the Body of Christ and the image of the body immediately makes us understand what it means to be bound to one another in communion: Let us listen to what Saint Paul says: “If one member suffers”, writes St Paul, “all the members suffer together; and if one member is honoured, all the members rejoice with him. Now you are the body of Christ and, each according to his part, his members” (1 Cor 12:26-27). This is what Paul says: we are all one body, all united through faith, through baptism… All in communion: united in communion with Jesus Christ. And this is the communion of saints.

Dear brothers and dear sisters, the joy and sorrow that touch my life affect everyone, just as the joy and sorrow that touch the life of the brother and sister next to us also affect me. I cannot be indifferent to others, because we are all in one body, in communion. In this sense, even the sin of an individual person always affects everyone, and the love of each individual person affects everyone. In virtue of the communion of saints, this union, every member of the Church is bound to me in a profound way. But I don’t say “to me” because I am the Pope; [I say] to each one of us he is bound, we have been bound, and bound in a profound way and this bond is so strong that it cannot be broken even by death. Even by death. In fact, the communion of saints does not concern only those brothers and sisters who are beside me at this historic moment, or who live in this historic moment, but also those who have concluded their journey, the earthly pilgrimage and crossed the threshold of death. They too are in communion with us. Let us consider, dear brothers and sisters, that in Christ no one can ever truly separate us from those we love because the bond is an existential bond, a strong bond that is in our very nature; only the manner of being together with one another them changes, but nothing and no one can break this bond. “Father, let’s think about those who have denied the faith, who are apostates, who are the persecutors of the Church, who have denied their baptism: Are these also at home?” Yes, these too. All of them. The blasphemers, all of them. We are brothers. This is the communion of saints. The communion of saints holds together the community of believers on earth and in heaven, and on earth the saints, the sinners, all.

In this sense, the relationship of friendship that I can build with a brother or sister beside me, I can also establish with a brother or sister in heaven. The saints are friends with whom we very often establish friendly relations. What we call devotion to a saint — “I am very devoted to this or that saint” — what we call devotion is actually a way of expressing love from this very bond that unites us. Also, in everyday life one can say, “But this person has such devotion for his elderly parents”: no, it is a manner of love, an expression of love. And we all know that we can always turn to a friend, especially when we are in difficulty and need help. And we have friends in heaven. We all need friends; we all need meaningful relationships to help us get through life. Jesus, too, had his friends, and he turned to them at the most decisive moments of his human experience. In the history of the Church there are some constants that accompany the believing community: first of all, the great affection and the very strong bond that the Church has always felt towards Mary, Mother of God and our Mother. But also the special honour and affection she has bestowed on St Joseph. After all, God entrusts to him the most precious things he has: his Son Jesus and the Virgin Mary. It is always thanks to the communion of saints that we feel that the men and women saints who are our patrons — because of the name we bear, for example, because of the Church to which we belong, because of the place where we live, and so on, as well as through personal devotion — are close to us. And this is the trust that must always animate us in turning to them at decisive moments in our lives. It’s not some kind of magic, it’s not superstition, it’s devotion to the saints. It’s simply talking to a brother, a sister, who is in the presence of God, who has led a righteous life, a model life, and is now in the presence of God. And I talk to this brother, this sister, and ask for their intercession for the needs that I have.

Precisely for this reason, I want to conclude this catechesis with a prayer to St Joseph to which I am particularly attached and which I have recited every day for more than 40 years. It is a prayer that I found in a prayer book of the Sisters of Jesus and Mary, from the 1700s, the end of the eighteenth century. It is very beautiful, but more than a prayer it is a challenge, to this friend, to this father, to this our guardian, Saint Joseph. It would be wonderful if you could learn this prayer and repeat it. I will read it.

“Glorious Patriarch Saint Joseph, whose power makes the impossible possible, come to my aid in these times of anguish and difficulty. Take under your protection the serious and troubling situations that I commend to you, that they may have a happy outcome. My beloved father, all my trust is in you. All my trust is in you. Let it not be said that I invoked you in vain, and since you can do everything with Jesus and Mary, show me that your goodness is as great as your power. Amen.”

And it ends with a challenge, this is to challenge Saint Joseph: “You can do everything with Jesus and Mary, show me that your goodness is as great as your power.” This is a prayer… I have been entrusting myself to St Joseph every day with this prayer for more than 40 years: it’s an old prayer. Amen.

A few minutes ago, we heard a person shouting, shouting, who had some kind of problem, I don’t know if it was physical, psychological, spiritual: but it’s one of our brothers in trouble. I would like to end by praying for him, our brother who is suffering, poor thing: if he was shouting it is because he is suffering, he has some need. Let us not be deaf to this brother’s need. Let us pray together to Our Lady for him: Hail Mary…

Let us go forward, have courage, in this communion of all the saints we have in heaven and on earth: the Lord does not abandon us. Thank you.

________________________________________

APPEALS

For a year now, we have been watching the violence in Myanmar with sorrow. I echo the appeal of the Burmese bishops for the international community to work for reconciliation between the parties concerned. We cannot look away from the suffering of so many brothers and sisters. Let us ask God in prayer for consolation for this tormented population. To him we entrust our efforts for peace.

* * *

The day after tomorrow, 4 February, we will celebrate the second International Day of Human Brotherhood. It is a reason for satisfaction that the nations of the entire world are joining in this celebration, aimed at promoting interreligious and intercultural dialogue, as also called for in the Document on Human Brotherhood and for World Peace and Common Coexistence, signed on 4 February 2019 in Abu Dhabi, by the Grand Imam of Al-Azhar, Muhammad Aḥmad al-Tayyib, and by myself. Brotherhood means reaching out to others, respecting them and listening to them with an open heart. I hope that concrete steps will be taken together with the believers of other religions, and also with people of good will, to affirm that today is a time of brotherhood, avoiding fuelling clashes, divisions, and closures. Let us pray and commit ourselves every day so that we can all live in peace, as brothers and sisters.

* * *

The Olympic and Paralympic Winter Games are about to open in Beijing, on 4 February and 4 March respectively. I warmly greet all participants. I wish the organizers every success and the athletes the very best. Sport, with its universal language, can build bridges of friendship and solidarity between individuals and peoples of all cultures and religions. I therefore appreciate the fact that to the historic Olympic motto “Citius, Altius, Fortius” — that is, “faster, higher, stronger” — the International Olympic Committee has added the word “communiter”, that is, “together”: so that the Olympic Games may bring about a more fraternal world. Together.

I embrace with a special thought the whole Paralympic world: we will win the most important medal together, if the example of athletes with disabilities helps everyone to overcome prejudices and fears and to make our communities more welcoming and inclusive. This is the real gold medal. I also follow with attention and emotion the personal stories of refugee athletes. May their testimonies help to encourage civil societies to open up with ever greater confidence to all, leaving no one behind. I wish the great Olympic and Paralympic family a unique experience of human brotherhood and peace: blessed are the peacemakers!

 

Special Greetings

I extend a cordial welcome to the Italian-speaking pilgrims. In particular, I greet the priests taking part in the course promoted by the University of Santa Croce; the “Amici di Spello” group; and the “Tau” Choir of the Franciscan Missionary Sisters of the Poor.

Finally, my thoughts go, as usual, to the elderly, the sick, young people, and newlyweds. Today we celebrate the feast of the Presentation of the Lord in the Temple of Jerusalem. From this mystery emerges a message for all: Christ presents himself as an example in his offering to the Father, showing with what generosity it is necessary to adhere to God’s will and to serve our brothers and sisters. And also, today is the feast of “encounter”, of Jesus’ encounter with his people, and also especially of the encounter of the child Jesus with the Elders. I recommend that we go forward developing this attitude of encounter between children and grandparents, young people and old people: this is a reserve that we have of humanity. The old give us the strength to go on, their memory, their history; and the young carry it forward. Let us also work for this encounter of grandchildren with grandparents, of young people with old people.

My blessings to all!


People in this conversation

Comments (4)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
This comment was minimized by the moderator on the site

The Heresies of Anti-Pope Francis, Benedict XVI, John Paul II, John Paul I, Paul VI, and John XXIII – Antipopes of the Vatican II Counter Church
https://vaticancatholic.com/anti-pope-francis-vatican-ii-antipopes/
+
Why Francis Can't Be The Pope -...

The Heresies of Anti-Pope Francis, Benedict XVI, John Paul II, John Paul I, Paul VI, and John XXIII – Antipopes of the Vatican II Counter Church
https://vaticancatholic.com/anti-pope-francis-vatican-ii-antipopes/
+
Why Francis Can't Be The Pope - Accepting Francis = Apostasy
https://youtu.be/a3AnX_GBWJw

Read More
Guest
This comment was minimized by the moderator on the site

Birma is scam! REIKLAND + FINDALAND are real!

Guest
This comment was minimized by the moderator on the site

Czy jest możliwe, aby po Bergolio nastąpił prawowierny papież?
https://m.youtube.com/watch?v=oPMMy6N7QTc

Guest
This comment was minimized by the moderator on the site

Tu dobry komentarz na ten temat i video z protestującym i jego obezwładnieniem przez strażników Watykanu: https://www.bibula.com/?p=131180

"Tuż przed komentarzami Franciszka-Bergoglio, mężczyzna uczestniczący w audiencji krzyknął do niego po...

Tu dobry komentarz na ten temat i video z protestującym i jego obezwładnieniem przez strażników Watykanu: https://www.bibula.com/?p=131180

"Tuż przed komentarzami Franciszka-Bergoglio, mężczyzna uczestniczący w audiencji krzyknął do niego po angielsku, a następnie po włosku, protestując przeciwko jego nauczaniu i mówiąc „Bóg cię odrzuca”.
[„To nie jest taki Kościół, jakiego chce Bóg!” – krzyczał po angielsku.]

Mężczyzna został wyprowadzony przez żandarmerię z towarzyszącą mu Gwardią Szwajcarską."

Read More
Guest
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location