Nie bez kozery młody ksiądz Karol Wojtyła został skazany na banicję do podkrakowskiej wsi – zaraz po skończeniu seminarium. Podobnie nie bez przyczyny został wyrzucony ze studiów instytutu Angelicum przy Watykanie, a świadek pobytu Wojtyły w Rzymie x. Stanisław Starowieyski musiał uciekać do Ameryki Południowej. Tak przypuszczalnie ratował swoje życie przed likwidatorami SB, która już wtedy dbała o „święty" wizerunek Karola Wojtyły. Brystigierowa (Krwawa Luna) nigdy Karola Wojtyły nie przesłuchała, nigdy nie szarpała go za genitalia, jak to czyniła wobec innych. Za to jeździł siebie ten burżuazyjny ksiądz Wojtyła po krajach kapitalistycznych bez przeszkód – też nie bez powodu.
— Żydzi zawsze popierają takie osoby publiczne lub wpływowe, na które mają „haki”.
Żydzi wadowiccy osiedleni po wojnie w Australii opisywali młodego Karola Wojtyłę jako młodzieńca, który w okresie dojrzewania ujawnił swój biseksualizm. Ta kiedyś puszczona w eter radiowy plotka, może być, w świetle tych rewelacji, prawdą.
Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że Jan Paweł II bał się żydów i jego „odważne", „przełomowe", "zgodne z duchem czasów" decyzje korzystne żydom — a szkodzące Kościołowi lub Polsce, były po prostu kierowane strachem, skutkiem żydowskiego szantażu, gróźb. Tak było np. z uznaniem Izraela przez Watykan — zaraz po zamachu na Placu św. Piotra 13 maja 1981. Sławny Jurek Kluger czy Józef Lichten to szare eminencje watykańskie bezceremonialnie sterujące Watykanem — we wszystkich kwestiach żydowskich oraz Polski: wizyta w synagodze rzymskiej, likwidacja Klasztoru Karmelitanek na Żwirowisku w Oświęcimiu, brutalna, bezwstydna mea culpa, surowe zwalczanie polskiego antysemityzmu i rasistowskie kryteria przy nominacjach na biskupów w Polsce. A kim był tu dla JPII żyd David-Maria Jaeger — a wysoki i ultraważny biurokrata watykański, sędzia, rewizor sterowany bezpośrednio przez Mossad? Czy on sam nie jest pedofilem-pedałem?
David-Maria Jaeger nie jest zwykłym księdzem. Blisko współpracował z dwoma papieżami, przez 19 lat był doradcą prawnym Watykanu w rozmowach z Izraelem, aw zeszłym miesiącu został zaprzysiężony na sędziego w Sądzie Papieskim, najwyższym sądzie Kościoła katolickiego.
Ale to, co naprawdę wyróżnia pana Jaegera, to to, że jest on także patriotycznym izraelskim Żydem. Mówi: „Jestem naprawdę szczęśliwy i wdzięczny, że należę do narodu żydowskiego. W kategoriach ludzkich jestem tym, kim jestem – Żydem – a konkretnie Żydem izraelskim. I oczywiście nie mogę sobie wyobrazić, żeby kiedykolwiek było inaczej; dlaczego miałbym kiedykolwiek będzie?
Żydowskie pochodzenie pana Jaegera przełożyło się na jego poprzednie role w Watykanie: powszechnie opisywano go jako głównego negocjatora w Watykańskim Porozumieniu Fundamentalnym z Izraelem w 1993 r., które ustanowiło stosunki dyplomatyczne między nimi.
List przełożonego generalnego Bractwa św. Piusa X po opublikowaniu motu proprio Traditionis custodes - krew na rękach.
„…krew na rękach…” – wszystkich tych hierarchów, którzy milczą lub się zgadzają.
...
Straszne brednie tego księdza.
To nie poprzez wysuwanie argumentów nieprawdziwych, ale poprzez to całe gadulstwo, które swym szumem ukrywa prawdę główną.
To według mądrości irańskiego przysłowia:
„Gdzie najlepiej ukryć ziarnko piasku? – na brzegu morza, gdzie najlepiej ukryć liść? – w gęstym lesie”.
Są dwa główne argumenty świadczące za Rytem Trydenckim i tylko one jedynie wystarczą na to,
aby całą tę paplaninę skrócić do prostego wyjaśnienia na małym formacie papieru A4.
+
Sobór Watykański Drugi był soborem żydowskim, a który szybko stał się naszym jarzmem!
Ten obecny jaskrawy i gwałtowny już problem liturgii – a nie tylko, bo występuje tam kwestia dogmatów,
czyli zagadnienie szersze i głębsze – jest skutkiem tej żydowskiej agresji soboru wymierzonej w Kościół.
Doraźnym celem żydowskim było zrównanie Kościoła katolickiego z innym religiami,
których bogów Sobór Watykański II uznał za swoich, co jest oczywistą apostazją Soboru.
Kolejny fałszywy "opornik". Fałszywie dyskutuje nt. tego, jakby tu dać się zgwałcić honorowo i cnotliwie.
Jak oni są wszechobecni w świecie: nie, ale TAK. W Polsce też już zostali aktywowani.
...
"papież ... papież…papież... papież Franciszek...”
Nie ma takiego papieża, a Sobór Watykański II nie był Kościołem Świętym, lecz jego zaprzeczeniem.
Taka jest prosta, niezbędna prawda, która jest elementarnym, niezbędnym warunkiem wejścia na drogę naszego ratunku.
Red. Gazeta Warszawska
+
In Traditionis Custodes , Papież Franciszek wydał polecenie. Czyni to w czasie, gdy autorytet papieski łamie się jak nigdy dotąd. Kościół już dawno osiągnął niekontrolowany poziom. Ale papież walczy dalej. Porzuca swoje najdroższe zasady – „słuchanie”, „czułość”, „miłosierdzie” – które odmawiają osądzania i wydawania poleceń. Papieża Franciszka budzi coś, co go niepokoi: tradycja Kościoła.
Ograniczony oddech, który poprzednicy papieża dawali tradycji liturgicznej, nie jest już zajęty jedynie starczą nostalgią. Tradycyjna Msza łacińska przyciąga również młodych ludzi, którzy odkryli i nauczyli się pokochać „skarb pogrzebany w polu”, jak papież Benedykt nazwał starą liturgię. W oczach papieża Franciszka jest to tak poważne, że trzeba je stłumić.
BP MOISES CARMONA RIVERA
Po "soborze" szumnie określanym jako II Sobór Watykański, wszyscy zrozumieliśmy, że pojawił się Nowy Kościół, założony przez Pawła VI i jego soborowych biskupów. Ale zauważyliśmy również – chociaż nie wszyscy z nas – że jest to bardzo dziwny kościół, który dystansuje się od wszystkiego co Boskie i wszystko co głosi stoi w sprzeczności z tym czego zawsze nauczał Kościół Chrystusowy. Potępił on wszystko, co dotychczas było otaczane czcią i zaczął gloryfikować wszystko, co zostało wcześniej potępione. Konsekrowany ołtarz został zamieniony na stół – w podobny sposób jak zrobił to Marcin Luter w Niemczech i Cranmer w Anglii – a tam, gdzie nie mogli zlikwidować ołtarzy, ponieważ przedstawiały wartość artystyczną, przestali z nich korzystać ustawiając przed nimi swoje stoły. Wszystko to w celu sprawowania tego, co nazywają teraz eucharystyczną celebracją, a nie Świętą Ofiarą Mszy, która została zastąpiona przez protestancką Wieczerzę.