Kim są sygnatariusze tej lojalki?
Pewne osoby, nazwiska są nam niemal oczywiste, bo od dawna funkcjonują w naszym społeczeństwie jako żydowskie świnie, niemniej sprawę należy uściślić.
Wiadomo, że podcieranie żyda jest warunkiem utrzymania się na powierzchni tej kloaki, jakim jest polin, ale pewne uściślenia są tu konieczne.
Kim są sygnatariusze tej lojalki, bo przecież nie każdemu psu Burek.
Tu, nawet nie tak dawno, antychryst Grzegorz Ryś z diecezji w Łodzi ujawnił publicznie, że rabin Schudrich zadzwonił do niego i kazał mu potępiać napaści na chanukę, więc Ryś potępił. Wiadomo więc jaka jest geneza tego wydarzenia oraz pochodne. W przypadku tej deklaracji wiadomo jednak niewiele, chociaż to wezwanie — imperatyw — musiało mieć podobnego karbowego, przypuszczalnie również Schudrich'a.
W takich chwilach przypomina się nam osoba Ś+P. x. Tadeusza Kiersztyna, który w rozmowie z naszą redakcją powiedział: „…papieże już od tysiąca lat siedzą w kieszeni u żydów i tak nauczają, jak im rabini każą”. Może głoszenie takich treści sprawiło, że x. Tadeusz zginął gwałtownie w wypadku samochodowym, który był raczej morderstwem niż wypadkiem.
Dobrze byłoby, aby redakcja Dorzeczy poszła dalej i uściśliła dane osobowe sygnatariuszy, kim oni są w naszym społeczeństwie, bo publikowanie samych nazwisk może nas zwodzić i niepotrzebnie znieważać osoby niemające nic wspólnego z tym świństwem.
Może Dorzeczy, uściśli fakty, poda genezę, upubliczni ew. fotokopie tej deklaracji… etc.
Byłoby to nie tylko pożądane, ale niezbędne z punktu widzenia elementarnej uczciwości, rzeczowości wobec „Jana Kowalskiego”, który nie jest tym „Janem Kowalskim” na tej liście nikczemnej prostytucji.
Karty na stół, a świnie do chlewa!
Red. Gazeta Warszawska
+