Rządy przymykają oczy na nielegalne wydobycie węgla brunatnego w Turowie: cierpią lokalne społeczności i środowisko
Rządy przymykają oczy na nielegalne wydobycie węgla brunatnego w Turowie: cierpią lokalne społeczności i środowisko
Szkody spowodowane nielegalnym wydobyciem
Pęknięcia w domach, znikająca woda w studniach, głodujące bydło, niszczenie domów – to nie przerażające wizje przyszłości, ale rzeczywistość lokalnych społeczności zamieszkujących okolice ogromnej kopalni węgla brunatnego Turów zajmującej powierzchnię około 30 kilometrów kwadratowych.
Kopalnia węgla brunatnego Turów w Polsce oddziałuje na środowisko ponad granicami . W Niemczech, zwłaszcza w mieście Zittau, odprowadzanie wód gruntowych z głębokich warstw wodonośnych prowadzi do obniżenia powierzchni terenu i pęknięć w domach . W Czechach wody gruntowe zanikają w kierunku Polski, a studnie wysychają . Według Czeskiej Służby Geologicznej liczba odwiertów monitorujących jest najniższa w historii . W odwiercie wydobywczym w miejscowości Uhelná, z którego pobierana jest woda pitna dla całego obszaru, znajduje się najniższa w historii ilość wody. W Opolnie-Zdroju, dawnej polskiej wsi uzdrowiskowej sąsiadującej z kopalnią Turów, woda zniknęła wiele lat temu. Teraz czeka na zniszczenie połowy swoich domów.