"Profesor" UW: Kiedy zwalczymy mowę nienawiści, to będzie nam wszystkim dobrze.
Nowa sytuacja polityczna w polin, związana ze zmianą frontu, a w zasadzie, w związku zaostrzeniem kursu władz warszawskim potęgującego atmosferę antypolskości, sprawiła, że wystraszony PAP wyciągnął tego „profesora” Bilewicza od jego judaistycznej mowy dobroci, rozumu i sprawiedliwości, który jako "naukowiec" UW i expert przedstawia rezultaty badań nad skutkami mowy nienawiści:
- będzie nam wszystkim źle, dlatego, kiedy zwalczymy mowę nienawiści, to będzie nam wszystkim dobrze.
Naukowo zauważono przy tym bardzo groźne zjawisko zaraźliwości tej atmosfery zła tworzonej przez mowę nienawiści, a co widać w sieci internetowej, etc…etc.
Te żenujące brednie, to jednak żadne żarty, wynika z nich, że lada chwila AI będzie nie tylko kontrolowała nasze wpisy na FB czy X, ale i podsłuchiwała nasze rozmowy w windzie lub w tramwaju i w ramach potrzeb włączała do akcji policję naszych myśli – a co w Chinach mamy tego początki.
Wtedy właśnie, kiedy nienawiść będzie zlikwidowana, to nam wszystkim będzie żyło się dobrze.
Jak nisko upadł Uniwersytet i polski świat akademicki, że dopuszcza do obrotu takich przestępczych idiotów?!
Tych przestępczych bredni nie wolno lekceważyć, bo są sygnałem dalszego postępu w pozbawianiu nas praw ludzkich i obywatelskich.
To nawrót czasów, kiedy żydowscy idioci, niepotrafiący nawet czytać, zostawali sędziami w sądach karnych i ferowali wyroki. Teraz mamy tego nawrót, a nowa technika AI daje nieobliczalne skutki.