Una cum: Msza "w jedności z naszym Papieżem"?
Wymienianie posoborowych "papieży" w Kanonie Mszy (*)
BP DONALD J. SANBORN
Wprowadzenie
W licznych dyskusjach, jakie miały miejsce w okresie minionych piętnastu lat (*), na temat wakatu na Stolicy Piotrowej – w okresie panowania "papieży" Vaticanum II – zawsze przy pierwszej modlitwie Kanonu Mszy świętej Te igitur pojawiało się "sedno sprawy".
Jest nim fragment tej modlitwy, kiedy to ksiądz ma się modlić za panującego papieża i biskupa diecezji, w której Msza jest odprawiana. Jeśli odszukacie w swoim mszaliku modlitwy Kanonu, znajdziecie tam zdanie, o którym właśnie mówimy: "Składamy Ci je przede wszystkim za Kościół Twój święty, katolicki: racz Go obdarzyć pokojem, strzec, jednoczyć i rządzić Nim na całym okręgu ziemskim, wraz ze sługą Twoim Papieżem naszym N., i Biskupem naszym N., i ze wszystkimi prawowiernymi, powszechnej i apostolskiej wiary wyznawcami". Po łacinie wyrażenie wraz z ma postać una cum. Ponieważ rubryki nakazują duchownemu opuszczenie imienia papieża albo biskupa, jeśli stanowisko to wakuje – tj., kiedy papież umiera i nowy papież nie został jeszcze wybrany – to wymienienie lub nie wymienienie tego imienia przez kapłana staje się papierkiem lakmusowym dla określenia stanowiska duchownego wobec Jana Pawła II i neokościoła. Jeśli uważa, że Jan Paweł II jest prawdziwym Papieżem, następcą św. Piotra, to musi wymienić w Kanonie jego imię. Jeśli zaś, przeciwnie, uważa, że nie jest on prawdziwym Papieżem, lecz fałszywym, to nie może wymienić w Kanonie jego imienia. A zatem, ten niepozorny zwrot w czasie Mszy – una cum – mówi wszystko: jest czy nie jest Papieżem?