W samo południe, w centrum Warszawy zginął dziennikarz. Policjanci twierdzą, że spadł z ławki i rozbił sobie głowę. Prokurator utrzymuje, że przyczyną śmierci nie był jednak uraz mechaniczny. Rodzina zmarłego podejrzewa, że został on pobity przez policjantów. Nie można tego wykluczyć, na co wskazuje także nasze dziennikarskie śledztwo. To, prowadzone przez policję, roi się od szkolnych błędów i wielu zaniedbań? Czy są one celowe?
Lista Nagłych Zgonów: 20170918 Marcin Prażmowski
Czy dziennikarz został zabity w centrum Warszawy?
T. Graczowa: Święta Ruś przeciwko Chazarii Cz.1.
ŚWIĘTE IMPERIUM
ALBO DYKTATURA ANTYCHRYSTA
Jędrzej Giertych: NIEDOSZŁE PAŃSTWO ŻYDOWSKIE W LUBELSZCZYŹNIE Cz.3.
Cz.3.
OD ZOSTAŁO WYKONANE W PRAKTYCE?
Studiując plan przesiedlenia kilku milionów ludności w celu wytworzenia z tej ludności skupienia, zdolnego do życia państwowego, albo — być może na początek — do życia choćby tylko autonomicznego, trzeba mieć na uwadze kilka kwestii odrębnych.
Trzeba po pierwsze, by dana ludność chciała się przesiedlić i wytworzyć takie skupienie. Aby to osiągnąć, trzeba ją wyrwać z dotychczasowych warunków bytu, podciąć dotychczasowe warunki jej egzystencji i uświadomić ją, że owo dotychczasowe bytowanie nie da się odbudować. Ludność ta będzie wówczas skłonna poddać się procesowi, który w terminologii syjonistycznej nazywa się „przewarstwowieniem” i rozpocząć egzystencję w nowych warunkach. Jest rzeczą jasną, że masa żydowskich sklepikarzy, kupców, komiwojażerów i biuralistów nie zechce się, poza wyjątkami, poświęcić pracy na roli, czy pracy w przemyśle, o ile nie będzie miała pewności, że dotychczasowe sposoby życia i zarobkowania, do których była przyzwyczajona, stały się dla niej nieodwołalnie zamknięte. Jest wprawdzie rzeczą wiadomą, że dotychczasowe; podstawy egzystencji masy żydowskiej w Polsce stopniowe się kruszyły i proces ten był nawet dość szybki, ale pomimo tego procesu duża część tej masy mogła mieć nadzieję, że się, siłą inercji, przez szereg lat a nawet szereg pokoleń w swej dotychczasowej roli utrzyma; Zburzenia tej nadziei za jednym zamachem, mimo, że dla tej masy bolesne i mimo, że dla poszczególnych indywiduów w obrębie tej masy z reguły krzywdzące, bvło z punktu widzenia celu jakim było takie wielkie przesiedlenie operacją konieczną.