O nas i naszym wkładzie w dobrobyt Izraela.
Jako w pełni uzasadnione uznaję głosy krytykujące zachowanie prezydenta naszego kraju podczas "Marszu Żywych". Oczywiście nie jest mi dane znać poufnych i tajnych powodów, dla których głowa państwa polskiego zachowała się tak a nie inaczej, ale w żadnym razie nie mogę ocenić takiej postawy jako rycerskiej i honorowej. Trudno. Morze namiętności rozkołysało się na dobre. Czy będzie sztorm? Czas pokaże. Zatem dla przeciwwagi - dziś nie o emocjach lecz o twardych faktach.
Większość z nas słyszała zapewne o rosyjskim powiedzeniu brzmiącym "Tisze jediesz, dalsze budiesz" co oznacza, iż reprezentanci ludowej mądrości dawno odkryli zależność pomiędzy nierzucaniem się w oczy a osiąganiem celów. Zaryzykuję twierdzenie, że mimo powstania przywołanego przysłowia gdzieś, hen na nadwołżańskich stepach, ową maksymę do perfekcji opanowali wcale nie Rosjanie ale przedstawiciele nacji zamieszkującej w zwartej masie zupełnie inny region świata. Czy ta umiejętność jest przez nich wykorzystywana? Ależ tak!