Doktor Norman Doidge jest psychiatrą, psychoanalitykiem i autorem książki The Brain That Changes Itself . Jest dyrektorem wykonawczym Health and the Greater Good.
Tuż przed Bożym Narodzeniem, bez większych fanfar, Ontario stało się pierwszą prowincją, która zatwierdziła fluwoksaminę – dziesięcioletni lek, o którym niewielu słyszało – do wczesnego leczenia COVID-19. Ogłoszenie z 20 grudnia, które pojawiło się w czasie, gdy Kanadyjczycy byli zaabsorbowani Omicronem i obawiali się, że szpitale wkrótce zostaną przytłoczone, prawie nie pojawiły się w wiadomościach.
Fluwoksamina jest „lek o zmienionym przeznaczeniu” i pochodzi z czegoś, co może wydawać się najbardziej nieprawdopodobnym źródłem – psychiatrii. Jest to lek przeciwdepresyjny stosowany najczęściej w leczeniu zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych. Lek przeszedł dwa randomizowane badania kontrolne lub RCT (najwyższy poziom dowodów) i cztery badania obserwacyjne, które wykazały, że utrzymuje osoby z COVID poza szpitalem, nie wymaga intubacji i pomaga zapobiegać śmierci. Odkrycie jego właściwości przeciw COVID nastąpiło po imponujących śledztwach we Francji i Stanach Zjednoczonych. Następnie partnerstwo współkierowane przez zespół Kanadyjczyków przeprowadziło duże randomizowane badanie, które udowodniło, co potrafi.