Nick Kollerstrom. Narodziny protokołów

W artykule tym autor twierdzi, że „Protokoły Mędrców Syjonu” powstały głównie w latach 1818–1864. W niniejszym opracowaniu analizujemy tezę Henry’ego Makowa, że ​​Protokoły zostały spisane w Paryżu przez członka dynastii bankierów Rothschildów.[1]Rozpatrzone zostaną również niektóre zarzuty dotyczące „fałszerstw”.

Krótki szkic tła

W 1815 roku Lionel Nathan Rothschild przebił Bank Anglii, doprowadzając go do upadku w następstwie wojen napoleońskich. W efekcie przejął Bank Anglii, a następnie w 1816 roku zrobił to samo z Francją, której bank został przejęty przez Rothschildów: dwa banki narodowe.[2]Coś takiego było zupełnie niesłychane: że poprzez spekulację rodzina zdobyła władzę finansową nad państwami narodowymi. W 1818 roku Rothschildowie udzielili pożyczek rządom europejskim, począwszy od Prus, a następnie Anglii, Austrii, Neapolu i Rosji.

Jak zauważono w Protokołach, masoneria została wykorzystana jako środek ukrywania nowego ruchu, sformułowanego przez genialnego geniusza Adama Weishaupta w Bawarii: już w latach 80. XVIII wieku lucyferiański „iluminizm” zaczął przenikać zachodnie loże masońskie, z filozofią radykalnie odmienną od tej, którą głosiły wcześniej. Weishaupt napisał: „Wielka siła naszego Zakonu tkwi w jego ukryciu, niech nigdy nie pojawi się nigdzie pod własnym imieniem, lecz zawsze pod inną nazwą i innym zajęciem. Żaden nie jest bardziej odpowiedni niż trzy niższe stopnie masonerii; społeczeństwo jest do niego przyzwyczajone, niewiele od niego oczekuje i dlatego nie zwraca na niego uwagi”.[3]


W 1781 roku hierarchia Illuminati została włączona do pierwszych trzech stopni masonerii (masoni na Kongresie w Wilhelmsbadzie, 20 grudnia). Po powrocie do domu hrabia de Virieu, mason z loży martynistów w Lyonie, doniósł : „Mogę wam tylko powiedzieć, że to wszystko jest o wiele poważniejsze, niż wam się wydaje. Spisek, który się knuje, jest tak dobrze przemyślany, że monarchia i Kościół nie będą w stanie się przed nim uchylić”.[4]

Co było tak potężnego w tym nowym ruchu, jaka była jego straszliwa moc? Sugerujemy tu ruch duchowy, grożący zniszczeniem całego ustalonego porządku rzeczy, a jego rdzeń był żydowski.[5](„doktorów Niewiary”) i opierała się na boskim sposobie, w jaki papierowe pieniądze mogły zostać stworzone z niczego – z naliczaniem odsetek.

Początek nastąpił w 1694 roku, dwa wieki wcześniej, kiedy holenderski król objął tron ​​angielski, a holenderscy finansiści zgromadzili trochę złota, zyskując w ten sposób magiczną zdolność pomnażania pieniądza papierowego – nazwano to „Bankiem Anglii”. To dobrze opowiedziana historia. Zajmujemy się tu jedynie aktem twórczym, może półtora wieku później: kiedy ktoś ułożył przerażające, dwudziestoczterokrotne „Protokoły Mędrców Syjonu”? Przypuszczamy, że był to jeden z 33. stopnia w paryskiej loży Mizraim, który prawdopodobnie rozdawał je co miesiąc przez kilka lat.

Rothschildowie

W tekście wyraźnie występuje jedno „ja”, jeden Autor, np.: „Dziś zajmiemy się programem finansowym, który odłożyłem na koniec mojego sprawozdania jako najtrudniejszy, ukoronowanie i decydujący punkt naszych planów”. (Protokół 20)

Szósty Protokół opisuje doświadczenie załamania waluty narodowej, w którym „my”, straszliwe, sekretne „my”, mamy moc, by to uczynić. Popieramy tutaj pogląd Henry’ego Makowa, że ​​to musiał być Rothschild, który wypowiedział słowa: „ Tworzymy ogromne monopole, od których zależą nawet ogromne fortuny gojów, tak że runą one na dno wraz z kredytem państw następnego dnia po politycznym krachu ”. To sformułowanie musi być zakorzenione w realiach historycznych lat 1815–1818 i napisane z osobistych doświadczeń.[6]

Tekst ten nie pochodzi z żadnej książki ani tradycji, lecz powstał po przejęciu kontroli nad francuskim i brytyjskim systemem bankowym; dopiero w następstwie tak druzgocących i bezprecedensowych wydarzeń nowa, finansowa technika dominacji nad światem mogła dotrzeć do okrutnej i bezdusznej inteligencji, która stworzyła Protokoły. Nie mogło to, jak sądzę, wydarzyć się wcześniej, a mogło to nastąpić około dekady po tych czynach – kiedy ogromne znaczenie ich bogactwa, a być może także sukces iluminizmu Weishaupta, zostały ujawnione.[7], przerodziło się w złowrogi spisek.

Jeśli spojrzymy wstecz na każdą wojnę w Europie w XIX wieku, zobaczymy, że zawsze kończyła się ona ustanowieniem „równowagi sił”. Każda zmiana władzy wiązała się z równowagą sił w nowym ugrupowaniu wokół Domu Rothschildów w Anglii, Francji czy Austrii. Grupowali oni narody tak, aby każdy król, który zbłądził, mógł wybuchnąć wojna, a jej wynik zależał od sposobu finansowania. Badanie zadłużenia walczących narodów zazwyczaj wskazuje, kto miał zostać ukarany (ekonomista dr Stuart Crane).[8]).

– dokładna polityka opisana w Protokole 2: „ Dla naszych celów niezbędne jest, aby wojny, o ile to możliwe, nie prowadziły do ​​zdobyczy terytorialnych: wojna w ten sposób przeniesie się na grunt ekonomiczny, gdzie narody z pewnością dostrzegą w pomocy, której im udzielamy, siłę naszej przewagi, a ten stan rzeczy odda obie strony na łaskę i niełaskę naszej międzynarodowej agentury”.

19 czerwca 1815 roku Nathan Mayer Rothschild załamał angielską giełdę, a następnie 20-21 czerwca „rodzina Rothschildów przejęła całkowitą kontrolę nad brytyjską gospodarką i zmusiła Anglię do utworzenia nowego Banku Anglii, nad którym Nathan sprawował całkowitą kontrolę”. W tym samym roku Nathan Mayer Rothschild[9]w efekcie przejął Bank Anglii, stając się Nathanem Mayerem, Baronem de Rothschild.[10]Następnie, 5 listopada 1818 roku we Francji, agenci Rothschildów zaczęli skupować ogromne ilości francuskich obligacji rządowych, a „Rothschildowie przejęli całkowitą kontrolę nad finansami Francji” (tamże). Jego syn Amschel Mayer zasłynął z powiedzenia w 1838 roku: „Pozwólcie mi emitować i kontrolować walutę kraju, a nie będzie mnie obchodziło, kto ustala jego prawa”. Rothschildowie czerpali ogromne zyski z wojen, finansując obie strony zgodnie z zaleceniami Protokołów.

„Bardziej prawdopodobne jest, że autorem jest wnuk Rothschilda, Lionel Nathan Rothschild (1809–1879) lub ktoś jemu podobny” – przypuszczał Henry Makow. Lionel Rothschild został obsadzony w roli bankiera „Sidonii” w powieści Benjamina D’Israeli „ Coningsby ” (1844):

Żaden minister stanu nie miał tak dobrych kontaktów z tajnymi agentami i szpiegami politycznymi jak Sydonia. Utrzymywał stosunki ze wszystkimi sprytnymi wyrzutkami świata. Katalog jego znajomych, wśród których byli Grecy, Ormianie, Maurowie, tajni Żydzi, Tatarzy, Cyganie, tułacze i karbonariusze, rzucał osobliwe światło na te podziemne agencje, o których świat wie tak mało, a które wywierają tak wielki wpływ na wydarzenia publiczne. Tajna historia świata była jego rozrywką. Wielką przyjemnością było dla niego kontrastowanie ukrytego motywu transakcji z publicznym pretekstem.[11]

James Meyer Rothschild (1792–1868) był masonem 33 stopnia rytu szkockiego, doradcą dwóch królów Francji i po wojnach napoleońskich stał się najpotężniejszym bankierem w kraju. On i jego wyrafinowana wiedeńska żona byli centrum paryskiej kultury. Można tu dodać, że tekst został napisany przez abstynenta, na podstawie jego komentarzy na temat alkoholu i gojów.

Czy wielki wąż, zwijający się w swoim 24-krotnym mrocznym blasku, grożący objęciem świata, narodził się właśnie wtedy? Umysł, który go stworzył, był, jak zauważył Sołżenicyn, „znacznie ponadprzeciętny”, a jego plan był „bardziej skomplikowany niż bomba atomowa”.[12]Nie jest to tekst, którym dysponujemy obecnie, ponieważ został dopracowany przed jego debiutem na Pierwszej Międzynarodowej Konferencji Syjonistycznej w Bazylei w 1897 r.

Tekst Maurice'a Joly'ego

Niektórzy czytelnicy – ​​a może większość – uwierzą, że Protokoły były „fałszerstwem”. Fałszerstwem czego? Definiujemy to pojęcie w ten sposób, że Protokoły zostały spisane pod koniec XIX wieku . W tekście pojawia się kilka aluzji do wydarzeń z końca XIX wieku , np. idea istnienia polityków, którymi można manipulować poprzez piętno na ich charakterze: „jakaś Panama”. Kryzys panamski miał miejsce w 1892 roku. Jeśli wierzysz, że to fałszerstwo, będziesz wierzyć, że zostało ono spisane po tej dacie i dokonane przez członka rosyjskiej tajnej policji, „Ochrany” – pojechał do Paryża i napisał je po francusku, oto cała historia.[13]

W 1864 roku ukazała się książka Maurice’a Joly’ego Dialogi w piekle ,[14]które zawierały wyraźnie nakładające się materiały z Protokołów. Jeden skopiował z drugiego. Ten fakt jest punktem wyjścia, co do którego wszyscy są zgodni. Tutaj rozpatrywana jest hipoteza Henry'ego Makowa, zgodnie z którą Joly skopiował, po zapoznaniu się z Protokołami, a nie odwrotnie.

Maurice Joly, „Żyd, którego prawdziwe nazwisko brzmiało Joseph Levy, był masonem przez całe życie i członkiem Loży Mizraim” – wyjaśnił Henry Makow . „Był protegowanym Adolpha Cremieux (Isaaca Moise Cremieux 1796–1880), przywódcy loży i ministra w popieranym przez Żydów rządzie Leona Gambetty”.[15]Ważne jest powiązanie z Lożą Mizraim.

Tekst Joly'ego był postrzegany jako polemika z Napoleonem III, który aresztował go za to. Niewielu czytałoby ten tekst dzisiaj, chyba że studiując literaturę francuską – podczas gdy miliony ludzi na całym świecie nieustannie czytają Protokoły, ze względu na ponury, odbierający nadzieję sposób, w jaki zdają się opisywać rozwój naszego świata. Żaden inny tekst nie wydaje się opisywać XX wieku – ani XXI . Został on uznany za drugi najczęściej czytany tekst po Biblii.[16]stale drukowane na całym świecie, przetłumaczone na wszystkie języki pisane i uważane za najgłębszy tekst polityczny od czasów Państwa Platona .[17]

Mniej niż jedna szósta tekstu Protokołów pokrywa się z tekstem Joly'ego.[18]Ten stopień nakładania się może nie być wystarczający, aby wskazać jego pochodzenie. Tekst Joly’ego to standardowa filozofia makiaweliczna, mówiąca o tym, że politycy muszą oszukiwać i kłamać itd.: podczas gdy Protokoły są prorocze dla tego, co miało się rozwinąć w XX wieku , sięgają w przyszłość, co mogło niewiele znaczyć dla Joly’ego. Dla Joly’ego despotyzm miał być osiągnięty bez przemocy: „przemoc nie odgrywa żadnej roli” (s. 174); „ja, który obrałem za ostateczną politykę nie przemoc, lecz samozniszczenie” (s. 226) – podczas gdy Protokoły opisują program rutynowego, potajemnego eliminowania wrogów.

Porównując dwa teksty Protokołów (dzięki Henry'emu Makowowi ): Dialogi Joly'ego mówią: „Wszędzie siła poprzedza prawo. Wolność polityczna jest jedynie względną ideą. Potrzeba życia jest tym, co dominuje nad państwami, tak jak nad jednostkami”, co jest porównywane z Pierwszym Protokołem: „Z prawa natury prawo leży w sile. Wolność polityczna jest ideą, ale nie faktem, i trzeba wiedzieć, jak jej [wolności politycznej] użyć jako przynęty, kiedykolwiek wydaje się to konieczne, aby przyciągnąć masy… do swojej partii w celu zmiażdżenia innej, która jest u władzy”. (Protokoły 1) Różnica tutaj nie mogłaby być bardziej uderzająca: Joly rozważa sprawy jako teoretyk polityki, podczas gdy dla kontrastu trudno wątpić, że autor Protokołów opisuje rzeczywistą praktykę, to, co zostało i jest osiągane.

W „Dialogach ” Joly’ego czytamy: „Rewolucyjny ferment, który jest tłumiony we własnym kraju, powinien być wzniecany w całej Europie”, wyrażając standardową makiaweliczną taktykę państwa narodowego (często praktykowaną w Londynie, jak możemy zauważyć w okresie rozkwitu Imperium Brytyjskiego), co można porównać z Protokołem VII : „W całej Europie… musimy wywoływać ferment, niezgodę, wrogość”. Nie ma jednak mowy o tłumieniu ich we własnym kraju. Autor nie ma państwa narodowego do promowania, wszystkie państwa europejskie muszą się podporządkować!

W tekście Joly'ego nie ma nic antysemickiego, nie ma w nim śladu żydowskiego spisku. Tymczasem Protokoły nie dotyczą niczego innego. Gdyby rosyjska Ochrana chciała wzniecić antysemityzm – rzekomo, jak nam powiedziano, powodem „sfałszowania” – dlaczego, u licha, chciałaby powoływać się na ten tekst?

Maurice Joly wiedział coś strasznego. W 1864 roku musiał wyobrazić sobie zejście do piekła, aby to opisać – i został uwięziony za swoje wysiłki. Mówiono o nim: „Jego trwałym osiągnięciem jest odkrycie, w analizie jego własnych czasów, podatności współczesnej polityki na nową formę tyranii”.[19]Cóż to była za nowa tyrania? Jedynym i precyzyjnym celem jego Dialogu, jak stwierdził w słowach wstępu, było opisanie: „… jednego konkretnego systemu politycznego, który nie zmienił swoich metod ani jednego dnia od nieszczęsnej i, niestety, już zbyt odległej daty swojego zainaugurowania… Nadprzyrodzona trwałość pewnych sukcesów [w tej dziedzinie] ma ponadto na celu zepsucie samej uczciwości; lecz sumienie publiczne wciąż trwa, a niebiosa pewnego dnia wtrącą się w gry toczone przeciwko niemu ” .

Co mógł mieć na myśli? Twierdzi tutaj, że napisał swoją książkę, aby ostrzec przed straszliwym planem politycznym, który już się rozpoczął i który, jego zdaniem, nigdy nie zboczył z obranej drogi od samego początku, który zdawał się mieć nadprzyrodzoną zdolność do korumpowania „ samej uczciwości” – i że potrzeba interwencji niebios , aby go powstrzymać! Jego przesłanie, jak twierdził, odnosiło się do wszystkich rządów, a nie do jednego konkretnego. Należy pamiętać, że Joly złożył masońską przysięgę zachowania tajemnicy, więc nie może powiedzieć niczego bardziej bezpośredniego.

Sugeruję, że te niezwykle ważne słowa Joly’ego są zgodne z datą powstania Protokołów w latach 40. XIX wieku: była to data „odległa”, a jednak wyraźnie obecna w jego pamięci. To były czasy Marksa i wielkiego fermentu rewolucyjnego w Europie.

Z Francji do Rosji[20]

Pan Sergiusz Aleksandrowicz Nilus opublikował Protokoły w 1905 roku. Służył na dworze cara Mikołaja II jako minister ds. religii obcych i dowodził oddziałem Kozaków dońskich, odznaczonym za bohaterstwo. Stwierdził: „Minęły prawie cztery lata, odkąd Protokoły mędrców Syjonu weszły w moje posiadanie”.[21]Jego rosyjski tekst powstał na podstawie francuskiego oryginału,[22]w tej kwestii panuje bardzo szerokie porozumienie.

W 1884 roku córka rosyjskiego generała, Justyna Glinka, przebywała w Paryżu, aby w imieniu cara uzyskać informacje polityczne, które przekazywała generałowi Orgiewskiemu w Petersburgu. Zatrudniła Josepha Schorsta,[23]członek żydowskiej loży masońskiej Mizraim w Paryżu,[24]który pewnego dnia zaproponował, że zdobędzie dla niej dokument o wielkim znaczeniu dla Rosji, za opłatą 2500 franków. Kwota ta została należycie wysłana z Petersburga, zapłacona, a dokument wręczony jej. Przetłumaczyła go na rosyjski, a następnie przekazała Orgiewskiemu, który z kolei przekazał go swojemu szefowi, generałowi Czerewinowi, w celu przekazania carowi. Czerewin, obciążony pewnymi zobowiązaniami finansowymi, mógł zostać zmuszony do nieprzesyłania dokumentu i zamiast tego odłożył go do archiwum.

Siergiej Nilus i jego syn w 1900 r
Siergiej Nilus i jego syn w 1900 r

Justyna Glinka po powrocie do Rosji mieszkała w miejscowości Orel, gdzie przekazała egzemplarz Protokołów marszałkowi szlachty tego okręgu, Aleksemu Suchotinowi, który pokazał go dwóm swoim przyjaciołom, Stiepanowowi i Nilusowi. Było to w roku 1895 i mamy na to podpisane i poświadczone świadectwo, w które nie ma powodu wątpić.[25]Może to być najwcześniejsza data pewnego istnienia tego dokumentu.[26]

Syn Nilusa zeznał podczas procesu berneńskiego (w 1935 r. dotyczącego Protokołów), że widział, jak w czerwcu 1901 r. Stiepanow przekazał ojcu rękopis Protokołów w języku francuskim.[27]Jak zobaczymy w następnej sekcji, niektóre fragmenty Protokołów mogły powstać jedynie w latach 90. XIX wieku. Stepanow wydrukował i prywatnie rozpowszechnił tekst w 1897 roku, a Nilus opublikował go w 1905 roku jako rozdział w swojej książce „ The Great Within the Small”, której egzemplarz został zdeponowany w Bibliotece Brytyjskiej.

Protokoły opublikowano po raz pierwszy we wrześniu 1903 r. w dziesięciu numerach petersburskiego czasopisma Znamya pod tytułem „Protokoły z posiedzeń Światowego Związku Wolnomularzy i Mędrców Syjonu”. Nie zachował się żaden egzemplarz.[28]

Narodziny syjonizmu

Rok 1897 jest „uważany za początek praktycznego syjonizmu”[29], tj. dążenie do żydowskiej ojczyzny. Książka Theodore'a Hertzla ukazała się rok wcześniej. Jest nie do pomyślenia, aby Protokoły mogły zostać napisane mniej więcej w tym czasie, nie wspominając o tym. Całkowity brak tego tematu w Protokołach wyraźnie wskazuje na ich powstanie znacznie wcześniej, przed rozkwitem syjonizmu. „Uczeni starsi” nie odważyli się dodać planów syjonistycznych do uświęconych Protokołów, byłoby to zbyt daleko idące dostosowanie.

Zastanówcie się dobrze nad sukcesami, jakie zapewniliśmy darwinizmowi, marksizmowi, nietzeizmowi. Dla nas, Żydów, w każdym razie, powinno być oczywiste, jak dezintegrujący wpływ te dyrektywy wywarły na umysły gojów. (Protokół 2)

Możemy wątpić, czy dynastie bankierów rzeczywiście przyczyniły się do takich sukcesów – być może marksizmu-leninizmu, stalinizmu i bolszewizmu, ale nie samych intelektualistów. Jednakże autorzy (liczba mnoga) chcieli przypisać je konferencji syjonistycznej w Bazylei. Również użycie zwrotu „nam Żydom” nie jest generalnie charakterystyczne dla tekstu głównego, napisanego (jak argumentował Henry Makow) przez jedną osobę. Dopiero pod koniec XIX wieku , a nie w jego połowie, można było mówić o sukcesie takich intelektualnych ruchów „antychrześcijańskich”. Sformułowanie „my Żydzi” sugeruje autorstwo wielu osób, ponieważ ostateczną wersję manuskryptu przygotowali i opracowali uczeni „starsi Syjonu”.

W takim twierdzeniu jest coś niemal satyrycznego, co z kolei podsyca oskarżenia, że ​​teksty te są „fałszerstwem”.[30]Podobnie, tekst wychwala zwodzenie Młodzieży nihilizmem za pośrednictwem Leona Bourgeois, francuskiego ministra edukacji około 1990 roku: „jeden z naszych najlepszych agentów, Bourgeois” (Protokół 16). Czy to była komiczna satyra? Powiedzmy, że to był dodatek. Albo grożą wysadzeniem miast w powietrze za pomocą metra, które powstało w podobnym czasie. Czy to był żart? Jeśli te akcenty z końca wieku zostały dodane przez „Mędrców Syjonu” z talmudyczną niechęcią do kultury chrześcijańskiej, to były one jedynie dodatkiem do głównego, głębokiego i przerażającego argumentu, sformułowanego znacznie wcześniej w tym stuleciu.

Zgadzamy się tutaj z Peterem Myersem : „Moim argumentem jest to, że Joly nie stworzył tych paralelnych fragmentów ex nihilo , ale zmodyfikował istniejący tekst rewolucyjny (prekursor Protokołów ) , przerabiając jego części, aby pasowały do ​​jego ataku na Napoleona III”. Tak więc Leon Bourgeois, premier Francji w latach 1895-1896, często opowiadał się za systemem nauczania, a w 1897 roku te przemówienia zostały opublikowane w książce L'Education de la democratie francaise . Następnie fragment Protokołu 10 sprawia, że ​​Starsi zalecają wybór prezydentów z pewną „Panamą” w ich przeszłości. Odnosi się to prawie na pewno do Emile'a Loubeta, premiera Francji, gdy skandal panamski osiągnął punkt kulminacyjny w 1892 roku.

Jeśli chodzi o paryskie metro, plany jego budowy ogłoszono w 1894 roku, ale dopiero w 1897 roku rada miejska udzieliła koncesji: w związku z groźbą wysadzenia stolic przez podziemne koleje, zawartą w Protokołach . W 1896 roku rosyjski minister finansów Siergiej Witte zaproponował wprowadzenie w Rosji standardu złota, w miejsce obowiązującego wówczas standardu złota i srebra; i w 1897 roku został on faktycznie wprowadzony. To również figuruje w Protokołach  w Protokole 19 znajduje się uwaga, że ​​standard złota zrujnował każde państwo, które go przyjęło. Ale przede wszystkim jest sama nazwa „fałszerstwo”. Normalnie można by się spodziewać, że tajemniczy władcy będą nazywani Starszymi Żydami lub Starszymi Izraela – jak widzieliśmy, pierwszy kongres syjonistyczny [odbył się] w Bazylei.[31]

Ale nie pójdziemy do końca za panem Meyersem:

Kongres odbył się w 1897 roku. Ogólnie rzecz biorąc, jest niemal pewne, że Protokoły zostały sfabrykowane pomiędzy 1894 a 1899 rokiem, a bardzo prawdopodobne, że stało się to w 1897 lub 1898 roku. Niewątpliwie chodziło o Francję, o czym świadczą liczne odniesienia do spraw francuskich.[32]

Dokonał kilku imponujących, ostatecznych poprawek tekstu w 1897 roku, w tym samym roku Kongresu – ale nie należy tego mylić z komponowaniem samego arcydzieła. W tym roku zostały one ukończone , a nie skomponowane.

Czy to było fałszerstwo…

W 1921 roku w gazetach Nowego Jorku, Paryża i Londynu pojawiły się doniesienia o fałszerstwie. Pragnę tutaj argumentować, że niespójność i nieprawdopodobność tych opowieści sama w sobie stanowi dowód przeciwko twierdzeniu o „fałszerstwie”.

Pierwszy z nich ukazał się w „New York American Hebrew” z 25 lutego i zawierał zeznania dość niesławnej Katarzyny Radziwiłł[33], rosyjska księżniczka. Twierdziła, że ​​mieszkała na Polach Elizejskich w Paryżu w 1904 roku (ale nigdy tego nie zrobiła).[34]), kiedy przyszedł funkcjonariusz rosyjskiej tajnej policji i pokazał jej francuski oryginał protokołów, które właśnie podrabiał. Czy pokazał go plotkarce, takiej jak pani Radziwiłł, która właśnie została skazana na dwa lata więzienia za oszustwo i kradzież? To przypomniało jej wcześniejszy szkic tego samego dokumentu, który otrzymała w 1885 roku.[35]

Kolejne oskarżenie o fałszerstwo pojawiło się w paryskiej gazecie 12 maja w zeznaniach hrabiego Aleksandra du Chayli zatytułowanych  Nilus i protokoły syjonistyczne” . (Uwaga: Protokołów w żadnym wypadku nie można określić mianem „syjonistycznych”). Du Chayla, któremu zapłacono za napisanie tego tekstu, zakwestionował charakter Sergiusza Nilusa, twierdząc, że Nilus uzyskał je za pośrednictwem rosyjskiej tajnej policji Ochrany.[36]i wiedział, że Protokoły są falsyfikatem, kiedy je publikował. Możemy się jednak zastanawiać, czy rosyjska policja naprawdę chciałaby powierzyć ten cenny dokument rosyjskiemu mnichowi, który przez kilka lat nic z nim nie robił?[37]
Czy naprawdę chcieliby na nim polegać, żeby przetłumaczył to z powrotem na rosyjski? Takie twierdzenia przeczą przedmowie, którą Nilus dołączył do dzieła. Lord Sydenham w liście do „ Spectatora” z 1921 roku napisał o Nilusie: „Jak mi powiedziała pewna Rosjanka, był absolutnie niezdolny do napisania jakiegokolwiek fragmentu Protokołów ani do udziału w oszustwie”. Lord Sydenham wyraził zdziwienie, że nikt nie przetłumaczył z rosyjskiego książki Nilusa z 1805 roku, która zawierała Protokoły jako jeden rozdział, co „dałoby jakieś pojęcie o tym człowieku”.[38]

Następnie „The Times” (16–18 sierpnia 1921 r.) ujawnił istotny fakt, że tekst Maurice’a Joly’ego z 1864 r. pokrywał się z Protokołami – jednak znacznie wyolbrzymił to twierdzenie, twierdząc, że w Protokołach niewiele jest treści, których nie ma w tekście Joly’ego. Nakazał on swojemu korespondentowi w Konstantynopolu odkrycie tekstu Joly’ego. Jak zauważa Makow, było to oszustwo, które zadziałało tylko dlatego, że w tamtym czasie tekst Joly’ego był generalnie niedostępny: „Policja Napoleona III go przejęła”.[39]

W setną rocznicę publikacji Protokołów, zdawałoby się, że nie było lepszej historii o ich pochodzeniu niż historia pani Radziwiłł: jej relacja w „The American Hebrew” stała się, wiele lat później, głównym tematem książki izraelskiej prawniczki Hadassy Ben-Itto „Kłamstwo, które nie umrze ” (2005). W książce tej nie wspomniano, że pani Radziwiłł była wielokrotnie skazywana za oszustwo i fałszerstwo.[40]lub że francuski autor André Marois nazwał ją „mitomanką”, podsumowując: „w jej życiu wszystko było tylko oszustwem i kłamstwem”[41]Opisano w nim, jak historia Radziwiłła podzieliła się na dwie części, oddalone od siebie o dwadzieścia lat : najpierw 1885, a potem 1905. Po pierwsze, w 1885 roku Ochrana wysłała anonimowych agentów do Paryża, aby sporządzili dokument, tj. został on sporządzony przez bezimiennych biurokratów policyjnych, Rosjan piszących po francusku; następnie próba przekazania go cesarzowi kończy się niepowodzeniem (czy naprawdę rolą policji byłoby spreparowanie fałszywego dokumentu, a następnie próba zwiedzenia nim cesarza?). Następnie dokument zostaje odłożony na dwadzieścia lat. Cel jego sporządzenia pozostaje niejasny, choć w pewnym momencie pani Ben-Itto wyjaśnia, że ​​„celem było całkowite wydalenie Żydów z Rosji”, powtarzając nowojorskie twierdzenia pani Radziwiłł. Dlaczego rosyjska policja chciałaby to zrobić, a jeśli tak, to dlaczego sporządziła go po francusku? Autorka przyznaje tu nawet: „Któż by uwierzył, że Rosjanie w Paryżu sfałszowali dokument po francusku, aby opublikować go w Rosji po rosyjsku? Wszystko to wydawało się nielogiczne i nierealne” (s. 80). Istotnie, i gdyby zastanowiła się nad tym dłużej, mogłaby powstrzymać się od pisania książki. Po co zadawać sobie tyle trudu, by napisać tak prowokacyjny rękopis, a potem odłożyć go na półkę na dwadzieścia lat?

W 1905 roku zaistniała potrzeba „rozwinięcia i rozszerzenia oryginału do lepszej i nowocześniejszej formy”, dlatego też, mimo że stary tekst znajdował się w rosyjskim archiwum, rosyjscy agenci zostali wysłani do Paryża, aby zaktualizować tekst – podczas tego czasu rosyjski agent policji pokazał dokument księżnej Radziwiłł, ukazując jej ściśle tajne falsyfikat.

Opowiedziała tę historię w 1921 roku w Nowym Jorku, nieświadoma , że ​​Protokoły zostały opublikowane w 1903 roku, co podważa jej wartość. Czyż książka „Kłamstwo, które nie chciało umrzeć” nie powinna była o tym wspomnieć? Później opowiedziała relację Du Chayli, złożoną podczas procesu w Bernie w latach 1933–1935, która wskazuje, że Protokoły zostały „sfałszowane za granicą gdzieś między 1896 a 1900 rokiem” (s. 293). Czy ta sprzeczność z wcześniejszą historią nie powinna jej niepokoić? Jeden z recenzentów zauważył o tej książce: „Rezultatem jest osobliwa mieszanka faktów i fikcji, rodzaj powieści historycznej z wymyślonymi epizodami, dialogami i monologami wewnętrznymi. Książka odniosła ogromny sukces wśród krytyków”.[42]
Znajdujemy się w krainie opowieści komiksowych i akurat w 2005 roku pojawił się bestsellerowy komiks, który rozpowszechnił tę wiadomość.[43]

Komiks: Czy potrafisz wskazać błąd? Wszystkie egzemplarze książki Joly'ego zostały skonfiskowane, „The Times” musiał udać się do Konstantynopola w 1921 roku, żeby znaleźć egzemplarz.

… czy proroctwo?

1920: Henry Ford skomentował to następująco: „Jest ona zbyt przerażająco realistyczna, aby mogła być fikcją, zbyt dobrze udokumentowana, aby mogła być spekulacją, zbyt głęboka w swojej wiedzy o tajemnych źródłach życia, aby mogła być fałszerstwem” (Dearborn Independent, 10 lipca).

1921: „Czy to falsyfikat? Ale jak w takim razie wytłumaczyć ten straszliwy dar proroczy, który przepowiedział to wszystko z góry?” – „The Times”, 8 maja.[44]

W 1991 roku Milton Cooper w swojej klasycznej książce o teoriach spiskowych Behold a Pale Horse przedrukował Protokoły i dodał: „Każdy aspekt planu podporządkowania sobie świata stał się od tamtej pory rzeczywistością, potwierdzając autorytet spisku” (s. 267).

2009: Henry Makow, Illuminati: „Autentyczność Protokołów jest oczywista dla każdego świadomego człowieka o otwartym umyśle. Opisują one świat, w którym żyjemy”.

2012: Filozof internetowy Kevin Boyle opisał Protokoły jako „dzieło geniusza napisane (oczywiście na podstawie doświadczenia) przez oligarchę bankowego, które opisuje współczesną sytuację z dokładnością i jasnością, jakiej nie dorównuje żaden główny nurt komentatorów publicznych”.

Minęło już ponad sto lat od ich pojawienia się!

Jeśli ….

Gdyby taki złowrogi spisek istniał, wpłynąłby on na proces ujawnienia, dzięki któremu Protokoły ujrzały światło dzienne. Przyjrzyjmy się temu bliżej.

1878 Pierwszą osobą, która napisała o tym, co uważa się za treść Protokołów, był Maurice Joly, który popełnił samobójstwo 14 lat po napisaniu tekstu. Co zobaczył? Czy ujrzał samo Źródło?

1884 Pan Joseph Schorst, podobnie jak Joly, był członkiem loży masońskiej Mizraim „Wielki Wschód” w Paryżu. Kradnie egzemplarz Wielkiej Tajemnicy. Jest Zdrajcą Protokołów i próbuje ratować się ucieczką do Egiptu, ale zostaje tam zamordowany. Chcielibyśmy poznać więcej szczegółów na temat jego życia i śmierci – ale niestety, wszystko zniknęło.

1897 W Rosji pewien Filip Stiepanow, przyjaciel Aleksieja Suchotina, drukuje kilka egzemplarzy tych Protokołów, przetłumaczonych na język rosyjski przez Justynę Glinkę. Nie zachowały się żadne egzemplarze.[45].- ale kopie musiały dotrzeć do Siergieja Nilusa i Pawła Kruszewana, redaktora petersburskiej gazety Znamya.

1903 Redaktor, pan Kruszewan, opublikował Protokoły w dziesięciu kolejnych wydaniach. Nie zachowały się żadne egzemplarze . Jego gazeta została zamknięta zaraz po publikacji, a on sam doświadczył zamachu na swoje życie i od tamtej pory dba o to, by mieć przy sobie własnego kucharza.

1905 Sergiej Nilus publikuje książkę „Wielkie w małym”, której jeden rozdział zawiera Protokoły Syjonu. Nigdy nie została przetłumaczona na język angielski i zachował się tylko jeden egzemplarz.[46]Zdeponowany w 1906 roku w Bibliotece Brytyjskiej. Nadal tam jest! Został później wykorzystany przez Victora Marsdena do jego klasycznego angielskiego tłumaczenia, opublikowanego w 1923 roku. Sam Marsden zmarł w 1920 roku, tuż po wykonaniu tłumaczenia. Dziennikarz „Morning Star” najwyraźniej dokonał wcześniejszego tłumaczenia, które ukazało się w 1919 roku.

1906 Pojawia się osobne tłumaczenie na język rosyjski, opublikowane przez Georgi Butmi*.

1917 W Rosji, po rewolucji bolszewickiej, posiadanie Protokołów wiązało się z karą śmierci, która obowiązywała jeszcze w latach 50. XX wieku.

1920 Nowojorskie wydawnictwo Putnam & Son miało zamiar opublikować anglojęzyczną wersję Protokołów, gdy wywarto na nie presję, grożąc bankructwem. Wydawca zamiast tego powiadomił o anulowaniu wydania.

W 1920 roku lord Northcliffe, założyciel „ Daily Mail” i właściciel „The Times”, napisał dla „The Times” artykuł (anonimowo, 8 maja, patrz wyżej), zastanawiając się nad tekstem i podziwiając jego proroczy ton; stwierdzając: „Bezstronne zbadanie tych rzekomych dokumentów i ich historii jest jak najbardziej pożądane”. W ciągu następnych kilku lat ogłoszono go niepoczytalnym , stracił gazetę, uważał, że ktoś próbuje go otruć, a następnie zmarł. Była to ostatnia relacja z Protokołów w brytyjskiej gazecie, żeby nie nazwać ich oszustwem.

1920 Matwiej Gołowiński, agent Ochrany, umiera w wieku 55 lat, więc już w następnym roku można go uznać za autora protokołów.

1921 Wzajemnie sprzeczne relacje prasowe opisujące sposób „sfałszowania” Protokołów pojawiają się w Paryżu, Nowym Jorku i Londynie. Właściciel „Timesa” , Lord Northcliffe, okazuje się, że nie ma już kontroli nad własną gazetą, a publikacja radykalnie różni się od tej z poprzedniego roku.

W 1924 roku Siergiej Nilus został aresztowany przez tajną policję („Czeka”) w Kijowie, uwięziony i torturowany. Prezes sądu powiedział mu, że było to w zamian za „wyrządzenie im nieobliczalnej krzywdy poprzez publikację Protokołów”. Po kilku miesiącach zwolnienia został ponownie doprowadzony przed tajną policję, GPU, czyli Czeka, w Moskwie i osadzony w areszcie. Uwolniony w 1926 roku, zmarł dwa lata później.

W 1927 roku Henry Ford, najbogatszy człowiek w Ameryce, musiał publicznie przeprosić za to, że pozwolił, aby w serii artykułów w jego gazecie The Dearborne Independent omawiano Protokoły, traktując je jak autentyczne.

1933: wniesiono oskarżenie karne przeciwko niektórym członkom Szwajcarskiego Frontu Narodowego, domagając się zakazu publikacji Protokołów. Powód wezwał wielu świadków, ale tym wezwanym przez oskarżonych nie pozwolono zeznawać lub zezwolono tylko jednemu. Po dwuletnim procesie sąd zakazał publikacji, a sędzia uznał je za „fałszerstwo”. Decyzja ta (z 14 maja 1935 r.) została ogłoszona w prasie żydowskiej, zanim została wydana przez sąd.[47]

Dwa rosyjskie tłumaczenia : Amerykański profesor filozofii wyraził tę kwestię następująco: „Istniały dwa niezależne rosyjskie tłumaczenia Protokołów, jedno opublikowane przez Nilusa, a drugie, różniące się pewnymi szczegółami, opublikowane przez człowieka o nazwisku Boutmi w 1905 roku. To właśnie na podstawie tego drugiego powstało francuskie tłumaczenie opublikowane przez Revision w 1989 roku. Oczywiste jest, że ważne jest porównanie obu wersji”.[48]Być może tak jest, ale nikt tego nie zrobił. Krótki przebłysk wglądu pojawił się w zeznaniach złożonych podczas procesu berneńskiego w 1935 roku:

Butmi był wydawcą innej wersji Protokołów i zauważycie, że w jego wersji pojawiają się uwagi tłumacza [tj. z języka francuskiego na rosyjski], który twierdził i podkreślał, że ci Mędrcy Syjonu nie mają nic wspólnego z organizacją syjonistyczną. Tłumacz chciał sprostować Butmiego, który w przedmowie argumentował, że Protokoły mają wiele wspólnego z organizacją syjonistyczną.[49]

Nienazwany tłumacz pojawia się tutaj jako obecny z Gieorgijem Butmim i dodał kilka argumentacyjnych komentarzy po tym, jak Butmi napisał przedmowę. Zgadzamy się z tym tłumaczem, że dokument nie miał żadnego związku z syjonizmem. To już drugi raz, kiedy słyszymy o tłumaczu, a pierwsze tłumaczenie wykonała Justine Glinka w Paryżu. Ta historia jawi się jako kolejny gwóźdź do trumny zarzutów o „fałszerstwo”: gdyby rosyjscy agenci policji spisali tekst w Paryżu, czy rzeczywiście pozwoliliby na pojawienie się dwóch różnych tłumaczeń w języku rosyjskim?[50]

Wnioski

I. Jeśli zatem Protokoły są autentyczne, stanowią one zrewidowany program oświeconej masonerii utworzonej przez żydowską lożę Zakonu – Nesta Webster, World Revolution , 1921, s. 307.

To może być najlepsza odpowiedź, jaką kiedykolwiek otrzymamy na pytanie, skąd pochodzi ten dokument. Nesta Webster mądrze stwierdziła, że ​​„tak uderzające są pewne analogie nie tylko między kodeksem Weishaupta a Protokołami, ale także między Protokołami a późniejszymi tajnymi stowarzyszeniami, kontynuacją Illuminati, że ciągłość idei w całym ruchu staje się oczywista”.[51]

Problem w tym, że „my” z Protokołów ma jakąś głęboką tożsamość, która wydaje się ponadczasowa i nie jest podobna do niczego innego. Ma poczwórny charakter, będąc kolejno bankierem, Żydem, masonem i „Illuminati”.

II. Jeśli chodzi o różne narracje o fałszerstwach, możemy zgodzić się z Henrym Makowem: „Moim zdaniem, delegalizacja Protokołów pod groźbą śmierci w bolszewickiej Rosji[52]a jego dzisiejsza pogarda na Zachodzie dowodzi jego autentyczności. Gdyby twój plan dominacji nad światem wyciekł, co byś zrobił? Czy przyznałbyś się do tego? Nie, użyłbyś armii szyfrów, aby napiętnować ten dokument jako mistyfikację motywowaną „uprzedzeniami” i „antysemityzmem”. Wykonali tę kontrolę szkód perfekcyjnie, co jest miarą ich zdolności do oszukiwania nawet w obliczu prawdy. To jedyny spisek, który przetrwał, mimo że jego plan był powszechnie dostępny” – Illuminati, s. 112

III. Francuscy agenci Ochrany, Golovinski i Rachovski, padli ofiarą pośmiertnej kradzieży tożsamości, dokonanej przez osoby pragnące stworzyć fałszywe narracje.[53]Matwiej Gołowiński zmarł w 1920 roku, tuż przed tym, jak Radziwiłł nazwał go autorem Protokołów. Niewiele wiadomo o jego biografii – choć można o nim przeczytać w komiksie. Tymczasem sugeruję, że nie był w Paryżu np. w 1998 roku ani w czasie, gdy pisanie Protokołów wymaga jego obecności. Jego ojciec znał Dostojewskiego , co doprowadziło do oskarżeń o stylistyczne podobieństwo do Legendy o Wielkim Inkwizytorze Dostojewskiego (1894); ale to już przesada! Wystarczy powiedzieć, że gdyby Gołowiński miał taką rosyjską inspirację, pomysł, by pojechał do Paryża i napisał ją po francusku, stałby się jeszcze bardziej absurdalny.

IV . Niewiele egzemplarzy „Dialogu” Joly'ego przetrwało w Europie w XIX wieku , po tym jak policja Napoleona III je skonfiskowała, i jest mało prawdopodobne, aby istniała kopia w Petersburgu. Czy chcesz uwierzyć, że agenci Ochrany w Rosji wysłali agentów do Paryża z poleceniem wykorzystania tego trudnego do znalezienia tekstu, całkowicie pozbawionego antysemickich uwag , wyłącznie w celu podsycania antysemityzmu? Ta historia nigdy nie będzie miała sensu. Nie jest jasne, czy paryskie biblioteki posiadały egzemplarz, prawdopodobnie dlatego Wikipedia twierdzi , że Ochrana uzyskała swój egzemplarz tego tekstu w Genewie. Ale w takim razie skąd mieliby wiedzieć, że chcą go szukać? (Inna relacja głosi, że syn Joly'ego, Karol, przybył do Petersburga w 1902 roku, aby spotkać się z Gołowinskim i wręczyć mu egzemplarz książki; ta mało prawdopodobna historia pojawiła się w 2001 roku ).[54]

V. Bardziej wiarygodne wersje tej historii mówią o wczesnym tekście przekazanym szefowi Ochrany w Rosji, panu Nikołajowi Czerewinowi (lub „Czerewinowi”), który zmarł w 1896 roku. Księżna Radziwiłł utrzymywała z nim długotrwałe stosunki, które według jej biografa były najważniejsze w jej życiu.[55]Jest częścią Tajemnicy Protokołów, ponieważ powiedział jej coś na ten temat. Zbadanie biografii Czerewina lub jego korespondencji w tej sprawie byłoby cenne. Podobnie nie ma powodu, by wątpić w podpisane i poświadczone zeznania Filipa Stiepanowa, że ​​posiadał on egzemplarz Protokołów w 1995 roku (patrz przypis 22), a także że otrzymał swój egzemplarz od Aleksaja Suchotina.

VI. Nilus otrzymał tekst po francusku, zgodnie z zeznaniami złożonymi podczas procesu w Bernie w 1935 roku: M. Du Chayla twierdził, że Nilus otrzymał go pośrednio od Rachowskiego, agenta Ochrany w Paryżu, podczas gdy Nilus twierdził, że otrzymał go od pana Suchotina. Ale gdyby rosyjska policja sfałszowała dokument w Paryżu, czy naprawdę powierzyłaby go mnichowi, z mglistą nadzieją, że pewnego dnia przetłumaczy go na rosyjski? Jeśli spisali go, by wzniecić antysemityzm w Rosji, to mogło to „działać” tylko z dokumentem w języku rosyjskim. Du Chayla zaświadczył w Bernie, że Nilus wiedział, że pochodzi on z Ochrany: czy to nie sprawiłoby, że byłby jeszcze mniej skłonny do tłumaczenia go na rosyjski? Taka niedorzeczna opowieść zadziałałaby tylko wtedy, gdyby Nilus był agentem Ochrany, czego nawet Du Chayla nie sugerował. Ta narracja jest pełna sprzeczności! W rzeczywistości Nilus był całkowicie przekonany o autentyczności Protokołów, podobnie jak później był przekonany, że rewolucja bolszewicka z 1917 r. (wraz z morderstwem rosyjskiej rodziny królewskiej) była praktycznym wyrazem głęboko zakorzenionego planu działania Protokołów.

VII . „Pozostała niewielka przestrzeń do przebycia, zanim wszystkie państwa Europy zostaną splecione w sploty symbolicznego węża, którym symbolizujemy nasz naród”. Protokół 2 (obywatele greccy, uwaga) Żyjemy dziś w świecie, w którym tylko nieliczne państwa wciąż nie mają banków centralnych kontrolowanych przez Rothschildów – Iran, Syria, Korea Północna – i to właśnie te państwa mogą zostać zmuszone do poddania się bombardowaniom, dopóki ich nie uzyskają.

W związku z tym narody doświadczają strasznych problemów z powodu długu, niemal wszystkie są zadłużone – lub wyobraźmy sobie, że tak jest – sytuacja ta przypomina nam definicję głupoty gojów, uprzejmie zawartą w Protokołach:

Jakże oczywista jest niewykształcona siła myśli czysto zwierzęcych mózgów GOJÓW, wyrażająca się w fakcie, że pożyczają od nas z odsetkami, nie myśląc nawet o tym, że te same pieniądze, plus dodatek na odsetki, muszą wyłudzić z własnych państwowych kieszeni, żeby się z nami rozliczyć. Co mogłoby być prostsze niż odebranie pieniędzy, których potrzebowali, własnym ludziom?

Ale dowodem geniuszu naszego wybranego umysłu jest to, że potrafiliśmy przedstawić sprawę pożyczek dla nich w takim świetle, że nawet oni dostrzegli w nich korzyść dla siebie. (Prz. 21)

Jedynym lekarstwem na ten nieustannie rozwijający się plan byłoby zakończenie tego, co zaczęło się w 1694 r., i zamiast tego umożliwienie państwom tworzenia i kontrolowania własnych, wolnych od lichwy pieniędzy – a nie anonimowych obcokrajowców – i bez odsetek u źródła[56]W związku z tym trudno byłoby komukolwiek wzbogacić się, posiadając bank. Odpowiedzią musi być bankowość islamska. Protokoły chełpią się, że goje nigdy nie potrafią ustalić, gdzie znajduje się centrum despotycznej władzy.[57]– To prawda, ale nie musimy: potrzebujemy tylko prawdziwego systemu pieniężnego, który nie będzie stale wzbogacał Ukrytych. Łańcuchy iluzorycznego długu muszą zostać zerwane.

 Link do filmu

Notatki

[1] Zobacz esej Makowa „Protokoły: «Forgery Claim is Flawed» w Illuminati, The Cult that Hijacked the World, 2008, 108-112; lub eseje internetowe, np. Makow- Protocols Forgery Claim is Flawed ”. Uwaga: jego eseje internetowe nie są takie same jak rozdziały książki, a książkę tę poleca się każdemu, kto chce zmierzyć się z tym tematem.

[2] Chronologia Rothschildów: „Ten [krach] dał rodzinie Rothschildów całkowitą kontrolę nad brytyjską gospodarką, która po klęsce Napoleona stała się światowym centrum finansowym, i zmusił Anglię do utworzenia nowego Banku Anglii, którym kierował Nathan Mayer Rothschild”. Zobacz także Frederick Morton, The Rothschilds A Family portrait 1962, s. 53, 56.

[3] Makow, ibid., s. 82; John Robison, Proofs of a Conspiracy against all the Religions and Governments of Europe , 1798. Robison, mason i profesor filozofii w Edynburgu, został zaproszony do przyłączenia się do Illuminati pod koniec XVIII wieku . Dr Adam Weishaupt, profesor prawa kanonicznego na uniwersytecie w Ingolstadt, był członkiem loży Theodore of Good Counsel , założonej w Bawarii w 1775 roku. Po wypędzeniu z Bawarii w 1785 roku uciekł do Szwajcarii. Zob. David Rivera, Final Warning History of the New world Order , 1994, s. 24-27.

[4] Juri Lina Pod znakiem Skorpiona 1998, s. 27: Przeszukano również „Barona Bassusa” (zamek Hannibala) w Sandersdorfie, a policja skonfiskowała jeszcze więcej dokumentów dotyczących spisku Illuminati przeciwko całemu światu. W tych dokumentach, które starannie przestudiowałem w 1986 roku w archiwach w Ingolstadt, przedstawiono plany globalnej rewolucji, a te dokumenty wyraźnie stwierdzały, że ta destrukcyjna operacja miała być dziełem tajnych stowarzyszeń. Kurier Illuminati, Jacob Lanze, został rażony piorunem i zginął 20.7.1785 roku w drodze do Pragi: Lokalna policja znalazła w jego domu „dokumenty zawierające szczegółowe instrukcje dotyczące planowanej rewolucji francuskiej. Niektóre z tych dokumentów były zaadresowane do Wielkiego Mistrza Wielkiej Loży Wschodu w Paryżu”. (Juri Lina s. 27) Niektórzy zauważyli, że harmonogram rewolucji francuskiej z 1789 roku wydawał się być realizowany dokładnie tak, jak zaplanowano w tych zdobytych dokumentach. W Protokole 7 na temat tego horroru stwierdzono: „tajemnice jego przygotowania są nam dobrze znane, ponieważ było to w całości dzieło naszych rąk ”.

[5] „Bernard Lazar, znany żydowski autor, napisał w swojej książce L'antisémitisme (1894), że Weishaupt był otoczony wyłącznie przez Żydów kabalistycznych. Skonfiskowane dokumenty pokazują, że spośród 39 iluminatów zajmujących niższe stanowiska kierownicze, 17 było Żydami (tj. 40%). Im wyżej w hierarchii, tym większy był odsetek Żydów” – Juri Lina, op. cit. s. 24. Adam Weishaupt, którego ojciec był żydowskim rabinem, był wspierany przez Dom Rothschildów we Frankfurcie.

[6] Zobacz film: http://nworesearch.org/rothschilds.html

[7] Co się nie wydarzyło – „akademicki” pogląd, że po wygaśnięciu bawarskich iluminatów w 1785 r. był to koniec historii – patrz np. The European Illuminati dr Vernona Stauffera, rozdział 3, w którym twierdzi się, że praca profesora Robisona Proofs of a Conspiracy z 1797 r. była mocno przesadzona. Przeciwko temu patrz np. list prezydenta USA George’a Washingtona z 24.10.1798 r. wyrażający zaniepokojenie rozprzestrzenianiem się „doktryn iluminatów” z ich „diabolicznymi założeniami” za pośrednictwem masonerii; lub komitet bostoński powołany kilka lat później w celu zbadania, jak dalece masoneria i „francuski iluminizm” były powiązane. Sugeruje to, że masoneria była żywa i ma się dobrze: Rivera, op.cit. s. 55, 61.

[8] Cytowane bez odniesienia, ale patrz tutaj.

[9] W powieści Benjamina Disraeli, Coningsby, opisuje go jako: „Pana i Władcę światowych rynków pieniężnych, a oczywiście praktycznie Pana i Władcę wszystkiego innego. Dosłownie trzymał w zastawie dochody południowych Włoch, a monarchowie i ministrowie wszystkich krajów zwracali się do niego o radę i kierowali się jego sugestiami”. Był „człowiekiem bez uczuć”. (s. 294, 299, wyd. z 1927 r.)

[10] Greg Hallett, Hitler był brytyjskim agentem, NZ 2005, s. 471

[11] Disraeli, Coningsby, 1844, s. 301 (Disraeli został premierem Wielkiej Brytanii w 1868 r.).

[12] Sołżenicyn o Protokołach, napisane w 1966 r. i opublikowane w 2001 r.: Israel Shamir ,

[13] Według książki Hadassy Ben-Itto, 2005 (izraelskiej prawniczki), s. 81, w 1884 roku szef rosyjskiej policji wysłał agentów do Paryża, „aby przygotowali fałszywe dokumenty”, tzn. napisali je jacyś policyjni biurokraci. Następnie próbował dostarczyć dokument carowi za pośrednictwem generała Czerewina, szefa Ochrany – ale ten nie chciał się zmówić i po prostu go zarchiwizował. Następnie, lata później, „na początku pierwszej rewolucji rosyjskiej”, tj. w 1905 roku, Ochrana ponownie zdecydowała się wysłać agentów do Paryża, aby opracowali i powiększyli dokument, aby wyglądał bardziej nowocześnie. Tak powstały Protokoły. W tej historii prawie wszystko jest nie tak. Według tej opowieści fałszerstwo miało miejsce w tym samym roku 1884, kiedy Justine Glinka „naprawdę” była w Paryżu, aby uzyskać swój egzemplarz Protokołów.

[14] Została ona opublikowana anonimowo jako zbiór Dialogów w piekle pomiędzy Machiavellim a Monteskiuszem. W swojej anonimowej przedmowie Joly nie rościł sobie prawa do autorstwa: „Nikt nie zapyta, gdzie jest ręka, która kreśliła te strony: dzieło takie jak to jest w pewnym sensie bezosobowe. Odpowiada na apel do świadomości; każdy je sobie wyobraził; jest wykonane; autor się wymazuje, ponieważ jest tylko redaktorem myśli, która jest w ogólnym sensie; jest tylko mniej lub bardziej niejasnym wspólnikiem koalicji na rzecz dobra”. Joly odebrał sobie życie w 1878 roku (ale zobacz jego krótką autobiografię , napisaną w więzieniu, gdzie twierdzi, że pomysł Dialogów przyszedł mu do głowy podczas wieczornego spaceru wzdłuż Sekwany…). Pełny tekst Dialogów w języku angielskim można znaleźć w Bernstein The Truth about the Protocols of Zion, NY 1935, s. 75-258; lub pobierz ze strony Petera Meyersa, http://mailstar.net/toolkit.html.

[15] Istniała bliska współpraca między Jolym a Adolphe’em Cremaux, francuskim ministrem sprawiedliwości, założycielem Alliance Israelite Universalle, wybitnym członkiem loży Mizraim, Wielkim Mistrzem 33 stopnia i członkiem Rady Najwyższej Zakonu Mizraim. W 1860 roku Joly założył w Paryżu gazetę Le Palais dla prawników i adwokatów, wspieraną przez różnych masonów. Pułkownik Fleischhauer zeznał na procesie w Bernie w 1935 roku, że Joly był Żydem i że nazywał się Joseph Levy. Na pogrzebie Joly’ego wygłosił mowę pochwalną poseł z partii Leona Gambetty. (Kerry Bolton, The Protocols of the Learned elders of Zion in Context, 2005 Part I, s. 31-4)

[16] Makow, Ref 1. Przekład Victora Marsdena ukazał się w 1923 roku, w 1958 roku ukazało się jego 81. wydanie .

[17] Dr Lasha Darkmoon, Ameryka pokonana, 2011, część II.

[18] „Liczba słów w równoległych fragmentach z Protokołów , wymienionych przez Bernsteina (w bernstein.zip ), wynosi 4361, podczas gdy liczba słów w Protokołach wynosi 26496. Oznacza to, że równoległe fragmenty stanowią 16,45% Protokołów ; jest to znaczna ilość, ale wciąż mniej niż jedna szósta całości.” – Peter Meyers, http://mailstar.net/toolkit.html

[19] W dalszej części tej oceny czytamy: „Policja Napoleona natychmiast skonfiskowała prawdopodobnie zachowane egzemplarze Dialogu. Jednak tekst, co zaskakujące, później w jakiś sposób trafił do Stambułu” – a nie, uwaga, do głównej biblioteki Paryża. http://www.naderlibrary.com/lit.dialoguehellintro.htm

[20] W Metapedii znajduje się dobry opis tych kwestii , który bardzo kontrastuje ze stroną Wikipedii: ta druga opiera się wyłącznie na zaklęciach: oczywiście, że to fałszerstwo… wiemy, że to fałszerstwo… powszechnie znane jako fałszerstwo… Wierzysz, że to fałszerstwo, prawda?

[21] Sergiusz Nilus napisał swój esej „Antychryst” w 1901 roku, lub tak datowano go w jego książce z 1905 roku Wielkie w małym. Po pierwsze, zainspirował go rosyjski mistyk Władimir Sołowjow, który opublikował w 1900 roku, ostatnim roku swojego życia (w książce Wojna i koniec historii ), swoją wizję Antychrysta – który podawał się za dobroczyńcę ludzkości i działał poprzez międzynarodową masonerię (wszystko to dość przypominało iluminizm Weishaupta); po drugie, Nilus miał okazję zobaczyć Protokoły mniej więcej w tym samym czasie. W przedmowie wyjaśnił: „Sołowjow daje nam płótno, haft będzie wykonany na zaproponowanym rękopisie”. Napisał też inne mistyczne traktaty, których samo posiadanie mogło skutkować do dziesięciu lat więzienia w Związku Radzieckim, np. Siła Boga i słabość ludzka; 1908; Nad brzegiem rzeki Boga, 1911, żadna z nich nie została przetłumaczona na angielski. Angielskie tłumaczenie obu esejów o „Antychryście” byłoby interesujące. Legenda o Wielkim Inkwizytorze Dostojewskiego z 1880 roku była wcześniejszą rosyjską wizją „Antychrysta”.

[22] Z francuskiego oryginału powstały dwa rosyjskie przekłady: jeden autorstwa Justyny ​​Glinki, opublikowany przez Nilusa w 1905 r., drugi autorstwa George’a Butmiego, opublikowany w 1906 r. Pani Leslie Fry, Waters Flowing Eastward 1933, s. 87. („ Leslie Fry” urodziła się w Paryżu, gdzie Louise Chandor wyszła za mąż za rosyjskiego arystokratę.)

[23] „ Schorst uciekł do Egiptu, gdzie według archiwów francuskiej policji został zamordowany”. Leslie Fry, Waters Flowing Eastwards.

[24] Henry Makow twierdził, że „większość izraelskich polityków i sędziów Sądu Najwyższego” należy do Loży Mizraim, tj. izraelskich lóż stosujących obrządek Mizraim. ( cytując artykuł obywatela Izraela Jerry’ego Goldena z 2003 r.) Loża Mizraim została założona w 1805 r. (we Włoszech), a następnie w Paryżu w 1815 r. „Dokumenty pochodzą z loży masońskiej obrządku egipskiego (Mizraim)” – napisał Georgi Butmi we wstępie do swojej rosyjskiej wersji Protokołów z 1906 r. (B. Segal, A Lie and a Libel, History of the Protocols , 1995, s. 74).

[25] Książka Fry’a zawierała faksymile ręcznie napisanego, pod przysięgą i w obecności świadków, oświadczenia Stepanowa, złożonego w 1927 roku (w języku rosyjskim): „W 1895 roku mój sąsiad z okręgu Tula, major (emerytowany) Aleksiej Sukhotin, dał mi rękopis Protokołów Mędrców Syjonu. Powiedział mi, że pewna znajoma jego, której nazwiska nie wymienił, mieszkająca w Paryżu, znalazła go w domu przyjaciela, Żyda. Przed wyjazdem z Paryża potajemnie go przetłumaczyła i przywiozła ten jeden egzemplarz do Rosji i dała go Sukhotinowi”. To świadectwo zostało podpisane: „Filip Pietrowicz Stepanow, były prokurator Biura Synodu Moskiewskiego; Szambelan, radca tajny, a w chwili publikacji tego wydania szef okręgowej służby kolejowej linii Moskwa-Kursk (w Orle) – i poświadczono również: „Oto podpis członka kolonii rosyjskich uchodźców w Starym i Nowym Futogu, poświadczony przeze mnie 17 kwietnia 1927 r., przewodniczący administracji kolonii, książę Władimir Galitzin”. (Pieczęć) Ten tekst został również podany w uczonym nakazie ludobójstwa Normana Cohna z 1967 r., s. 108. Cohn stwierdził, że „Stiepanow prawdopodobnie próbował powiedzieć prawdę, tak jak ją zapamiętał”, dodając, że kopię tego wczesnego tekstu pokazano na procesie berneńskim w 1934 r. Zachowało się tylko tłumaczenie niemieckie, ale „to pokazuje, że tekst musiał być praktycznie identyczny z tym, który zredagował Nilus”. To raczej obala teorię o tym, że Nilus otrzymał swój tekst od tajnej policji.

[26] Potwierdzenie tej historii pochodzi od kuzynki Aleksieja Suchotina: około 1895 roku odwiedziła go i widziała, jak siostra Suchotina i inna młoda dama, której nazwisko jest wymienione, przepisywały rękopis Protokołów: kopia jej oświadczenia znajduje się w bibliotece Weinera (Cohn, s. 110, przypis 28).

[27] Źródło: Michael Hagemeister, Die Fiktion von der jüdischen Weltverschwörung 2012, s. 172. Jak wyjaśnił, zeznania syna Nilusa złożone podczas procesu w Bernie nigdy nie zostały opublikowane, ale „kopia oryginalnego tekstu francuskiego znajduje się w Bibliotece Pamięci Sterlinga na Uniwersytecie Yale’a w New Haven”.

[28] Cesare de Michelis twierdzi, że widział egzemplarz (w swojej książce „The non-Existent Manuscript” z 2004 roku, Jerozolima), nie podając żadnej wskazówki, w jaki sposób go zdobył. Jego zdaniem Protokoły zostały napisane w latach 1902–1903 w języku rosyjskim, bez żadnego źródła francuskiego. Nie podaje też żadnej wskazówki, kim może być ich autor. Masoneria została zakazana w Rosji w 1823 roku, dlatego rozsądni autorzy nie podążają tą drogą: Protokoły opisują spisek masoński. Ta książka reprezentuje rodzaj szalonego marginesu teorii spiskowej na temat Protokołów, zgodnie z którym tekst po prostu pojawił się znikąd.

[29] Np. konferencja rabinów we Frankfurcie nad Menem w 1845 r . usunęła z rytuału wszystkie modlitwy o powrót do Syjonu i odbudowę państwa żydowskiego (Wiki).

[30] Profesor Revilo Oliver skomentował to problematyczne zdanie następująco: „Może to wyglądać na chrześcijańską propagandę, taką, jaką jakiś „fundamentalistyczny” mąż święty mógłby umieścić w sfałszowanym dokumencie” ( czasopismo Liberty Bell, 1991, „Those Awful Protocols”).

[31] Cytaty w tym miejscu pochodzą z Cohn, s. 112. Wydaje się również prawdopodobne, że słowo „protokoły” zostało skopiowane z Protokoll der Verhandlungendes Zionis ten-Congresses in Basel , niemieckiego tytułu kongresu z 1897 roku.

[32] Nie mogła ona powstać w Rosji, gdzie pojawiła się po raz pierwszy, ponieważ masoneria została tam zakazana w 1822 r.: „spisek” Protokołów dotyczy masonerii.

[33] Wygłosiła przemówienie w Nowym Jorku, które nawiązywało do wywiadów z Amerykanami hebrajskimi .

[34] „Protokoły mędrców Syjonu: między historią a fikcją ” autorstwa Michaela Hagemeistera, New German Critique 103, tom 35, 2008, s. 83-95, 90.

[35] W Nowym Jorku w 1921 roku zmaga się z brakiem gotówki (jest ścigana za niepłacenie rachunków hotelowych, patrz przypis 37), a opowieści o Protokołach rozprzestrzeniają się, mając rosyjski kontekst i pochodzenie w Paryżu. Jako rosyjska księżniczka, która miała romans z Mikołajem Czerewinem, byłym szefem Ochrany w Rosji (zmarł w 1896 roku) i mieszkała w Paryżu przez rok, mianowicie 1904, była w pełni wykwalifikowana, aby opowiedzieć historię. Matwiej Golowinski próbował „uaktualnić” złowrogi rękopis i pokazał go jej, aby spróbować wciągnąć ją w działania rosyjskiej tajnej policji. Wszystkie przyszłe historie obarczające Golowinskiego fałszerzem Protokołów pochodzą z jej opowieści. Prawdziwe paryskie spotkanie między nią a Golowinskim miało miejsce w 1899 roku (Leda Farrant, Księżniczka z Petersburga , 2000, s. 204, 288). Istniały rodzinne powiązania, znała matkę Golowinskiego, a on i jej syn Nicholas chodzili razem do szkoły. Niewiele wiadomo o Golowinskim, domniemanym sprawcy Największego Oszustwa w Historii, aż do czasu, gdy stał się prominentnym bolszewikiem. Zmarł, jak na ironię, zanim Radziwiłł opowiedział swoją historię amerykańskiemu Hebrajczykowi w 1921 roku.

[36] Natomiast Nilus napisał (w przedmowie do trzeciego wydania z 1917 r .), że otrzymał rękopis od Aleksandra Suchotina (patrz rozdział 3), który z kolei otrzymał go od pewnej „emigrantki”, która była w Paryżu, tj. nie wymienił nazwiska pani Glinki.

[37] Hrabia Aleksander du Chayla, Francuz, który od wielu lat mieszkał w Rosji, zeznawał na rozprawie w Bernie w 1934 roku w zamian za znaczną sumę pieniędzy, 4000 franków, dotyczącą „Protokołów”, czyli został przekupiony, aby zeznawał. Wcześniej, w 1921 roku, podał „pierwsze autentyczne informacje dotyczące tajemniczego Nilusa” (Metapedia, tamże), po spędzeniu dziewięciu miesięcy w klasztorze w Optinie Pustyni jako bliski sąsiad i serdeczny przyjaciel Nilusa. Zimą 1918-19 roku ten ostatni rzekomo „pokazał mu rękopis, który, jak twierdził, był oryginalnym szkicem posiedzeń Mędrców Syjonu. Du Chayla zauważył na pierwszej stronie dużą plamę atramentu. Tekst był po francusku, napisany kilkoma charakterami pisma i różnymi atramentami. Nilus wyjaśnił to, twierdząc, że różne osoby zajmowały stanowisko sekretarza na tajnych posiedzeniach Mędrców Syjonu. Nie wydawał się jednak pewien tego szczegółu, gdyż innym razem powiedział du Chayli, że rękopis nie był oryginałem, lecz kopią. Syn Nilusa był obecny na procesie w Bernie i opisał Chaylę jako „podstępnego kłamcę” i „oszczercę” (de Michelis, 2004, s. 41, przypis 44).

[38] „The Spectator” z 27.8.21, list do redakcji, przedrukowany w tłumaczeniu Marsdena. Czterystustronicowa książka wydana przez Nilusa w 1905 roku kończyła się Protokołami, których rozdział nosił datę 1902 roku. Jak zauważył lord Sydenham, nikt nigdy nie przetłumaczył tego tekstu, poza dwiema stronami w wydaniu Protokołów w wydaniu Marsdena (w którym Nilus wzywa do zwołania Ósmego Soboru Powszechnego Chrześcijaństwa w celu uporania się z tym zagrożeniem). Miejmy nadzieję, że jedyny zachowany egzemplarz tego tekstu nie zginie jak wszystkie inne.

[39] Ale chwila, skoro korespondent „The Times” musiał udać się aż do Turcji, aby znaleźć egzemplarz tej skonfiskowanej książki w 1921 roku (pierwotnie opublikowanej w Genewie, ponieważ była zbyt ryzykowna dla jakiegokolwiek francuskiego wydawcy), to jak to możliwe, że rosyjska Ochrana znalazła egzemplarz w Paryżu w 1898 roku? Sekcja Wikipedii poświęcona Maurice’owi Joly’emu mówi: „Jeden z niewielu zachowanych egzemplarzy Dialogów trafił do Szwajcarii” i właśnie tam znalazła go Ochrana. Narracje o „fałszerstwie” zazwyczaj przedstawiają Protokoły jako sfałszowane w głównej paryskiej bibliotece, Bibliotece Narodowej: czy naprawdę chcesz uwierzyć, że egzemplarz znaleziony w Szwajcarii był studiowany w Paryżu przez Rosjan z Petersburga? Ten komentarz w Wikipedii sugeruje, że główna paryska biblioteka nie posiadała egzemplarza tekstu Joly’ego w 1998 roku. Jedno to twierdzić, że tekst Joly’ego został wykorzystany jako źródło, ale zupełnie co innego twierdzić, że Ochrana musiała przeszukać Europę, aby znaleźć egzemplarz. Skąd w ogóle mieli wiedzieć, że chcą tego szukać?

[40] Księżniczka Katarzyna Radziwiłł została skazana w Londynie 30 kwietnia 1902 roku za fałszerstwo na kwotę 3000 funtów i skazana na dwa lata więzienia (London Times, 16, 29 kwietnia i 1 maja 1902). 13 października 1921 roku Hotel Embassy w Nowym Jorku wytoczył jej proces za niezapłacenie rachunku w wysokości 1239 dolarów, a 30 października została aresztowana na wniosek Hotelu Shelbourne w Nowym Jorku pod zarzutem defraudacji na kwotę 352 dolarów. (New York World, 14 i 31 października 1921 roku).

[41] Hagemeister, ref. 31, s.90.

[42] Hagemeister, Tamże, s. 94.

[43] W komiksie Fabuła: Tajemna historia „Protokołów mędrców Syjonu” , stworzonym przez legendę komiksu Willa Eisnera – prawdopodobnie najbardziej spójnej ekspozycji zarzutu fałszerstwa, jaką możemy otrzymać – Matwiej Gołowiński fałszuje go w 1898 roku na polecenie Piotra Raczkowskiego, szefa zagranicznego oddziału rosyjskiej tajnej policji, niesławnej Ochrany, w Paryżu – zgodnie z historią petersburskiego historyka Michaiła Lepekhina, opublikowaną w 1999 roku w paryskim Le Figaro . Jednak historyk Borys Nikołajewski, koordynator procesu berneńskiego i ekspert carskiej tajnej policji, przyznał w tajnym liście, że jego własne badania przekonały go, iż Raczkowski „w żadnych okolicznościach nie mógł mieć nic wspólnego z przygotowaniem Protokołów”. Nazwał du Chaylę „oszustem”, który nie miał pojęcia o pochodzeniu Protokołów. Z uwagi na dojście Hitlera do władzy w Niemczech, Nikołajewski nie chciał, aby na tym procesie podważano argumenty o „fałszerstwie”. (Historia z 1999 roku dotyczyła rzekomo ujawnionych w Moskwie akt Henriego Binta, agenta Ochrany, który zapłacił Gołowińskiemu, gdy ten przebywał w Paryżu i pisał Protokoły. Chciałoby się dowiedzieć z tych akt, o ile w ogóle istnieją, w którym roku to się wydarzyło. Nie opublikowano na ten temat żadnego artykułu ani książki, jedynie artykuł w gazecie). W rzeczywistości archiwa Ochrany „niczego” nie ujawniły (przechowywane w Instytucie Hoovera na Uniwersytecie Stanforda), podobnie jak paryskie archiwa Raczkowskiego niczego nie wykazały (Cohn, s. 117).

[44] Znacznie bardziej interesujący jest ten całkiem uczciwy artykuł, niemal jedyny tego typu w brytyjskiej gazecie, na ten temat: autorstwa wicehrabiego Northcliffe’a, właściciela (głównego akcjonariusza) „The Times”. Poczucie spełnienia proroctwa wyraził również lord Sydenham: „Protokoły wyjaśniają z niemal pracochłonną szczegółowością cele bolszewizmu i metody jego realizacji… zabójczą dokładność prognoz zawartych w Protokołach, z których większość spełniła się od tamtej pory co do joty…” – list do „The Spectator” z 27.08.2021 r.

[45] Można zachować tłumaczenie niemieckie, patrz s. 24.

[46] Egzemplarz Biblioteki Brytyjskiej oznaczono numerem „c.37.e.31”. W jej katalogu znajduje się następująca informacja o autorstwie: „ Pierwotna kompilacja Części 12 była adaptacją, częściowo opartą na „Le Juif” Gougenot des Mousseaux, „Dialogue aux enfers entre Machiavel et Montesquieu par un Contemporain” M. Joly’ego, rozszerzoną o fragmenty romansu „Sir Johna Retcliffe’a” oraz dzieła Chabauty’ego i innych, a zmodernizowaną i rozszerzoną pod redakcją – Raczkowskiego przez Manasewicza-Manuilowa i Matwieja Gołowińskiego. Po raz pierwszy została opublikowana w tej formie po rosyjsku, z jego własnymi komentarzami, w dwóch edycjach tego dzieła religijnego autorstwa SA Nilusa ”. Wszystkie trzy wspomniane źródła z połowy XIX wieku (omówiono tu tylko jedno) w znacznym stopniu pokrywają się pod względem treści z Protokołami.

[47] Decyzja ta była szeroko komentowana, jednak 1 listopada 1937 r. została uchylona przez Sąd Najwyższy Kantonu Berno. O tym fakcie nie informowano.

[48] ​​Autorstwa Revilo P. Olivera, profesora filozofii na Uniwersytecie Illinois, nawiązując do francuskiego czasopisma rewizjonistycznego redagowanego przez Alaina Guilloneta.

[49] Oświadczenie Carla Loosliego na rozprawie w Bernie ( Kłamstwo, które nie umrze, s. 295)

[50] Tekst Butmiego z 1906 r. był „tą samą wersją, ale nie skróconą”, co ta opublikowana w 1903 r.: Cohn, s. 72.

[51] Nesta Webster, World Revolutions: the Plot against Civilisation, 1922, s. 296: pięć stron zawiera podobne zbiory tekstów. W tym miejscu powołuje się na książkę Johna Robisona Proofs of a Conspiracy z 1797 r., 2003.

[52] Podobny komentarz zamieściła również Fry w swojej książce Waters Flowing Eastward, odnosząc się do osób rozstrzeliwanych na miejscu za posiadanie narkotyków: „Sam ten fakt jest wystarczającym dowodem autentyczności Protokołów”, s. 87.

[53] Na stronie Wikipedii poświęconej „Golovinskiemu” wszedłem w „czat” i znalazłem (marzec 2012) tylko jeden komentarz: „Michael Hagemeister, niemiecki uczony… poważnie podważa twierdzenie, że Golovinski opracował Protokoły. Artykuł powinien zostać zredagowany, aby to odzwierciedlać”, nawiązując do artykułu z 2008 roku. Osoba, która zamieściła tę uwagę, została wówczas „zablokowana na czas nieokreślony” i nie mogła korzystać z Wikipedii. Co za niespodzianka! Nie ma bardziej wnikliwego naukowca piszącego na ten temat niż Hagemeister, profesor historii na Uniwersytecie Monachijskim. Wcześniej linkowaliśmy do jego głównego artykułu w języku angielskim „Between History and Fiction”, opublikowanego w 2008 roku, prawdopodobnie tego, do którego tutaj nawiązano.

[54] Rozdział 2 książki Wadima Skuratowskiego „Kwestia autorstwa Protokołów mędrców Syjonu” z 2001 roku rozważa pospolity, zapomniany żargon dziennikarski znanych pism Golowinskiego, a także brak jakichkolwiek dowodów łączących go z Protokołami poza zeznaniami pani Radziwiłł. Znajduje dowody na to, że Golowinski mieszkał w Paryżu nieco później, w 1910 roku. Rozdział 6 w sposób absurdalny sugeruje Dostojewskiego jako główne źródło inspiracji dla Golowinskiego przy tworzeniu Protokołów. Sekcja Wikipedii poświęcona Golowinskiemu nie zna żadnych dowodów łączących go jako autora poza zdyskredytowanymi zeznaniami Radziwiłł.

[55] Leda Farrant, Księżniczka z Petersburga , 2000.

[56] Aby poznać tytaniczną walkę o serce i duszę Ameryki, próbę przeciwstawienia się kontrolowanym przez Rothschildów bankom centralnym – walkę tragicznie przegraną, ponieważ prezydenci USA, którzy emitowali pieniądze wolne od długu, byli nieustannie mordowani – zobacz tekst „ The Money Masters ”, który powinien przeczytać każdy polityk. (Możesz też obejrzeć na YouTubie ).

[57] „Plan działania naszych sił, a nawet samo ich miejsce pobytu, pozostaje dla całego narodu nieznaną tajemnicą… Kto i co jest w stanie obalić niewidzialną siłę?” (Protokół 4). Najbardziej tajne spiski polityczne będą nam znane i znajdą się pod naszym kierownictwem… Znamy ostateczny cel… podczas gdy goje nie wiedzą nic…” (Protokół 15)

(Przedruk z The Occidental Observer za zgodą autora lub jego przedstawiciela)

Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location