Wyrażenie „Nigdy nie zapomnij” od dawna jest kojarzone z Holokaustem. Jest to sprzeciw wobec rodzaju zamierzonej, zbiorowej amnezji, która pozwala nie tylko sprawcom okrucieństw, ale także ich potomkom przejść przez życie bez poczucia winy za zbrodnie wojenne i przywilejów uzyskanych w wyniku ich popełnienia. Dokument „Tantura” pokazuje, jak wybiórczo zastosowano to sformułowanie, gdy tematem jest założenie Izraela, które zabiło i wysiedliło Palestyńczyków i wywołało negatywny efekt wielopokoleniowy, który trwa do dnia dzisiejszego. Film koncentruje się na losach palestyńskich mieszkańców tytułowej wioski latem 1948 roku. Masowe morderstwo dokonane przez izraelskich żołnierzy było częścią ponurego wydarzenia, które obejmowało pobicia, gwałty i grabieże.
::::::::::
"Wyrokiem sądu wojskowego, któremu przewodniczył znany z okrucieństwa sędzia Marcin Dancyg, Jana Nesslera skazano na karę śmierci. Niestety, nic nie pomogła wstrząsająca prośba Nesslera o ułaskawienie, w której napisał m.in.: „Jako młody partyzant niejednokrotnie narażałem swoje życie, walcząc z odwiecznym wrogiem.(…)Proszę Pana Generała o darowanie mi życia, gdyż mam dopiero 21 lat i dotąd tylko uczyłem się, poświęcałem dla ogółu. Jeżeli mam już zginąć, to chociaż żeby z korzyścią. Proszę mi zezwolić na szukanie śmierci na Polu Chwały”. Po odrzuceniu przez gen. Karola Świerczewskiego prośby o ułaskawienie Nesslera rozstrzelano 11 lutego 1945 roku. Do dziś nie znamy miejsca jego egzekucji i pochówku."
+
Hasło "Jan Nessler", Hasło "Marcin Dancyg" nie występuje w wyszukiwarce IPN, może ktoś z naszych P.T. Czytelników potrafi je znaleźć i podeśle nam link.
Red. Gazeta Warszawska
+
|
https://twitter.com/Trickyjabs/status/1718887609211011208 For historical context, this is probably the most important video you'll ever watch. Let Israelis tell you in their own words how they stole other people's land, how they raped young girls, how they tortured and massacred innocent civilians. |
|
Tantura NOW STREAMING ON: Powered by JustWatch
The phrase "Never Forget" has long been associated with the Holocaust. It's a pushback against the type of willed, collective amnesia that allows not just the perpetrators of atrocities but their descendants to go through life unburdened by guilt for war crimes and the privileges accrued as a result of their commission. The documentary "Tantura" shows how selectively the phrase is applied when the subject is the founding of Israel, which killed and displaced Palestinians and had a negative multigenerational ripple effect that continues into the present day. The movie focuses on the fate of Palestinian residents of the title village in the summer of 1948. A mass murder by Israeli soldiers was part of a grim event that included beatings, rapes, and looting. "Tantura" is an ensemble work with a lot of voices. But the main narrative thread is research by a Haifa University graduate student named Teddy Katz about the effect of the 1948 war on five villages, including Tantura. Katz conducted 140 hours of audio interviews with 135 people, both Palestinians and Israeli witnesses to (and participants in) the events at Tantura. Then he published a thesis in 1998 concluding that there was a massacre of 200-250 Tantura Palestinians, mostly men, by IDF’s Alexandroni Brigade, and that the victims were buried in mass graves. He received the highest grade possible on a thesis and graduated with honors. When the Times of Israel published an article about Tantura that relied heavily on Katz’s work, it sparked such ire that Katz became the subject of a libel suit by a group of his subjects (even though they spoke to him voluntarily, and everything was on tape). In order to settle the case out of court and spare the University public outrage, Katz was was compelled to sign a retraction saying the massacre did not happen, and the judge closed the case. Days after that, Katz tried to withdraw his retraction, saying that he had signed it “in a moment of weakness and that he already deeply regretted it,” but the judge kept the case closed, and the university revoked his degree. The judge who (barely) presided over the libel case listens to some of the tapes on camera for the first time and indicates that if she'd heard them 22 years ago, she would have been inclined to side with Katz. But one still wonders if another result would have been possible, given how human beings are, how tightly nations cling to self-flattering foundational myths, and how the brain tends to process (and then reject) guilt, responsibility, and reckoning. Finally, near the end of the film, three women and one man who were residents of the original kibbutz created in Tantura after the massacre and displacement argue about whether a memorial to the victims should be allowed on site. One of the on-camera interviewees describes the incidents at Tantura as having been not merely buried but destroyed. Willed forgetting is the movie's focus, and the film predictably has limited success in attempting to compel remembrance in most of its participants, who tend to retreat into variants of, "Well, it was war, and bad stuff happens in war," or "It was a long time ago," or "We were trying to found a nation so we wouldn't have to go through another Holocaust," or "The Arabs were ruthless, so we did what we had to do." Every existing nation is founded to some extent on the agonies of murdered and displaced prior residents, the United States included, and the descendants of the winning side always say things like that. So it's not a surprise that they get repeated here, much less to learn that there were subsequent attacks on Katz’s thesis, including a reevaluation by the rector of Haifa University that called his research methods and his advisors’ oversight of them flawed, and concluded that there was no way to prove that over 200 people were killed, the number might’ve been as low as 40 or 50, and it was impossible to establish that every single one of them was a murder victim. Filmmaker Alon Schwarz was aware of the political minefield he was walking into by choosing this subject, and that's undoubtedly why the storytelling treads lightly. The result is a bit fragmented and unfocused in its arrangement of different voices, at times letting things "drop," as one soldier on the audiotape repeatedly puts it, when pushing and probing might have yielded more insight. (Maybe Schwarz didn't feel he could push things further because so many of his camera subjects were in their eighties and nineties and were already uncomfortable being challenged.) And while one understands why only Israelis were interviewed—Schwarz seems to be going for something like the Claude Lanzmann and Marcel Ophuls Holocaust documentaries that confronted perpetrators and enablers of war crimes—there are points when the viewer might still wonder if the result would have been richer, though messier and more explosive, if he'd widened the pool of subjects (remember, the demographic makeup of Katz's original batch of tapes was 50/50). But the end product was bound to be controversial anyway, in the manner of pretty much every piece of filmed or written media focusing on Jewish-Arab history in the Middle East. Just bringing up the subject tends to start fights. Israelis call the events of 1948 The War for Independence, while Palestinians call it Nakba, or The Catastrophe. It's hard to imagine how the two could be reconciled, and "Tantura" doesn't try. It has its hands full trying to establish what happened and encouraging participants and beneficiaries to accept what it meant.
https://www.rogerebert.com/reviews/tantura-movie-review-2022 |
Wyrażenie „Nigdy nie zapomnij” od dawna jest kojarzone z Holokaustem. Jest to sprzeciw wobec rodzaju zamierzonej, zbiorowej amnezji, która pozwala nie tylko sprawcom okrucieństw, ale także ich potomkom przejść przez życie bez poczucia winy za zbrodnie wojenne i przywilejów uzyskanych w wyniku ich popełnienia. Dokument „Tantura” pokazuje, jak wybiórczo zastosowano to sformułowanie, gdy tematem jest założenie Izraela, które zabiło i wysiedliło Palestyńczyków i wywołało negatywny efekt wielopokoleniowy, który trwa do dnia dzisiejszego. Film koncentruje się na losach palestyńskich mieszkańców tytułowej wioski latem 1948 roku. Masowe morderstwo dokonane przez izraelskich żołnierzy było częścią ponurego wydarzenia, które obejmowało pobicia, gwałty i grabieże. „Tantura” to utwór zespołowy z wieloma głosami. Jednak głównym wątkiem narracyjnym są badania przeprowadzone przez absolwenta Uniwersytetu w Hajfie, Teddy’ego Katza, na temat wpływu wojny z 1948 r. na pięć wiosek, w tym na Tanturę. Katz przeprowadził 140 godzin wywiadów audio ze 135 osobami, zarówno Palestyńczykami, jak i Izraelczykami, świadkami (i uczestnikami) wydarzeń w Tantura. Następnie w 1998 opublikował pracę magisterską, w której stwierdził, że Brygada Alexandroni z IDF dokonała masakry 200–250 Palestyńczyków z Tantury, głównie mężczyzn, a ofiary chowano w masowych grobach. Otrzymał najwyższą możliwą ocenę z pracy dyplomowej i ukończył ją z wyróżnieniem. Kiedy „The Times of Israel” opublikował artykuł o Tanturze, który w dużej mierze opierał się na twórczości Katza, wywołał on taki gniew, że Katz stał się przedmiotem pozwu o zniesławienie wniesionego przez grupę jego poddanych (mimo że rozmawiali z nim dobrowolnie i wszystko było nagrane na nagraniu). ). Aby rozstrzygnąć sprawę poza sądem i oszczędzić oburzenia opinii publicznej na Uniwersytecie, Katz był zmuszony podpisać oświadczenie, w którym stwierdził, że do masakry nie doszło, a sędzia zamknął sprawę. Kilka dni później Katz próbował wycofać swoje odwołanie, twierdząc, że podpisał je „w chwili słabości i już bardzo tego żałuje”, ale sędzia pozostawił sprawę zamkniętą, a uniwersytet cofnął mu dyplom. Sędzia, która (ledwo) prowadziła sprawę o zniesławienie, po raz pierwszy odsłuchuje przed kamerą część taśm i zaznacza, że gdyby usłyszała je 22 lata temu, byłaby skłonna stanąć po stronie Katza. Wciąż jednak można się zastanawiać, czy możliwy byłby inny rezultat, biorąc pod uwagę, jacy są ludzie, jak mocno narody trzymają się podstawowych mitów pochlebiających sobie i jak mózg ma tendencję do przetwarzania (a następnie odrzucania) winy, odpowiedzialności i rachunku sumienia. Wreszcie pod koniec filmu trzy kobiety i jeden mężczyzna, mieszkańcy pierwotnego kibucu utworzonego w Tantura po masakrze i wysiedleniach, kłócą się o to, czy w tym miejscu powinno się zezwolić na postawienie pomnika ofiar. Jeden z rozmówców przed kamerą opisuje wydarzenia w Tantura jako nie tylko zakopanie, ale i zniszczenie. Głównym tematem filmu jest świadome zapominanie, a film, jak można się spodziewać, odniósł ograniczony sukces w próbach wymuszenia wspomnień u większości uczestników, którzy mają tendencję do uciekania się do wariantów: „No cóż, to była wojna i na wojnie dzieją się złe rzeczy” lub „ To było dawno temu” lub „Próbowaliśmy założyć naród, żebyśmy nie musieli przechodzić przez kolejny Holokaust” lub „Arabowie byli bezwzględni, więc zrobiliśmy, co musieliśmy”. Każdy istniejący naród opiera się w pewnym stopniu na agonii zamordowanych i wysiedlonych wcześniejszych mieszkańców, łącznie ze Stanami Zjednoczonymi, a potomkowie zwycięskiej strony zawsze mówią takie rzeczy. Nic więc dziwnego, że zostały tu powtórzone, a tym bardziej informacja o kolejnych atakach na tezę Katza, w tym o ponownej ocenie dokonanej przez rektora Uniwersytetu w Hajfie, który uznał jego metody badawcze i nadzór nad nimi przez doradców za wadliwe i stwierdził, że nie można było udowodnić, że zginęło ponad 200 osób, mogło ich być zaledwie 40 lub 50 i nie można było ustalić, czy każda z nich była ofiarą morderstwa. Reżyser Alon Schwarz zdawał sobie sprawę z politycznego pola minowego, na które wkroczył, wybierając ten temat, i niewątpliwie dlatego narracja przebiega lekko. Rezultatem jest nieco fragmentaryczny i nieostry w układzie różnych głosów, czasami pozwalający, aby wszystko „upadło”, jak wielokrotnie to ujął jeden z żołnierzy na nagraniu, podczas gdy naciśnięcie i sondowanie mogło dać lepszy wgląd. (Być może Schwarz nie uważał, że może posunąć się dalej, ponieważ wielu fotografowanych przez niego fotografów było po osiemdziesiątce, dziewięćdziesiątce i już czuło się niekomfortowo, gdy rzucano im wyzwania). I chociaż można zrozumieć, dlaczego wywiady udzielano tylko Izraelczykom – wydaje się, że Schwarz do czegoś dąży. jak filmy dokumentalne o Holokauście Claude’a Lanzmanna i Marcela Ophulsa , w których konfrontowano sprawców i osoby sprzyjające zbrodniom wojennym – w niektórych momentach widz może nadal zastanawiać się, czy rezultat byłby bogatszy, choć bardziej chaotyczny i wybuchowy, gdyby poszerzył pulę tematów (pamiętajcie, że skład demograficzny oryginalnej partii taśm Katza wynosił 50/50). Ale produkt końcowy i tak musiał być kontrowersyjny, podobnie jak prawie każdy filmowy lub pisany materiał medialny skupiający się na historii żydowsko-arabskiej na Bliskim Wschodzie. Samo poruszenie tematu zwykle wywołuje kłótnie. Izraelczycy nazywają wydarzenia 1948 r. Wojną o niepodległość, podczas gdy Palestyńczycy nazywają je Nakbą, czyli Katastrofą. Trudno sobie wyobrazić, jak można by to pogodzić, a „Tantura” nie próbuje. Ma pełne ręce roboty, próbując ustalić, co się stało, i zachęcając uczestników i beneficjentów do zaakceptowania tego, co to oznacza. Teraz gra w kinach. |






