Szwedzki sąd uwięził skrajnie prawicowego przywódcę, który spalił Koran
Muzułmanie w Szwecji dopuszczają się terroru wobec ludności szwedzkiej na niewspółmiernie większą skalę, aniżeli mogliby sobie na to pozwolić w krajach "muzułmańskich” np. w Turcji czy Tadżykistanie, etc.
Jest już normą, że służba zdrowia, usługi socjalne są zdominowane przez młode muzułmanki, które obowiązkowo noszą muzułmańskie chusty na głowach. Prywatne firmy „ochroniarskie” w Szwecji standardowo już zatrudniają umundurowanych strażników, porządkowych o obcym wschodnim groźnym wyglądzie – osobnicy ci mową ciała bezpardonowo wyrażają swoją nienawiść wobec każdej napotkanej białej osoby idące ulica lub wchodzącej do sklepu. Są to narzędzia wojny psychologicznej wymierzone przez państwo szwedzkie wobec własnego narodu. Patrzeć tylko, jak ci strażnicy złapią za noże i zaczną podrzynać gardła białym, a pielęgniarki muzułmańskie wskazywać będą gwałcicielom swoje chrześcijańskie koleżanki jako obiekty do obowiązkowego muzułmanom gwałtu na niewiernych.
Jest zrzucające się w oczy to, że młode blond kobiety przefarbowują swoje włosy na ciemno i tak samo na ciemno malują sobie brwi, skandynawski wygląd jest niepożądany i niebezpieczny dla takiej kobiety blondynki.
Chusty głowach muzułmanek pielęgniarek, aptekarek, opiekunek i kasjerek są w Szwecji powszechne i przymusowe. Stygmatyzują one chrześcijańskie kobiety, które nie zakładając na swoje głowy tego świństwa, wskazują muzułmańskim gwałcicielom prawo do gwałtu na tych chrześcijankach.
W muzułmańskich gwałtach na chrześcijańskich kobietach Szwecja jest na drugim, trzecim miejscu na świecie, o ile nie na pierwszym. Obrzezanie kobiet, tzn. okaleczenie narządów płciowych dokonywane pokątnie w prywatnych mieszkaniach, za pomocą nawet zwyklej żyletki, jest w Szwecji powszechne i oficjalna liczba 60-70 tysięcy przypadków jest kilkakrotnie zaniżona.
Za te liczne muzułmańskie zbrodnie nikt nie jest karany, a nawet nie wolno o tym mówić, bo może to być mowa nienawiści lub podobne.
Red. Gazeta Warszawska
+
Duński polityk Rasmus Paludan skazany na cztery miesiące za podżeganie przeciwko grupie etnicznej Miranda Bryant, korespondentka z krajów nordyckich Skrajnie prawicowy duńsko-szwedzki polityk został skazany na karę więzienia pod zarzutem podżegania do nienawiści wobec grupy etnicznej poprzez spalenie egzemplarzy Koranu i wygłaszanie obraźliwych stwierdzeń na temat muzułmanów.
Rasmus Paludan był pierwszą osobą, która stanęła przed sądem w Szwecji – a teraz jest pierwszą, którą skazano – za spalenie Koranu podczas zorganizowanej demonstracji.
Lider duńskiej partii politycznej Stram Kurs (Twarda Linia) został we wtorek skazany przez sąd okręgowy w Malmö na cztery miesiące więzienia za dwa przypadki podżegania do nienawiści wobec grupy etnicznej i jeden przypadek znieważenia w 2022 r. Nakazano mu również zapłatę odszkodowania i honorarium w wysokości 80 800 koron (5822 funtów).
Po procesie Paludana, który odbył się w zeszłym miesiącu, przewodniczący sądu, Nicklas Söderberg, powiedział: „Dozwolone jest publiczne wyrażanie krytycznych opinii na temat na przykład islamu , a także muzułmanów, ale brak szacunku wobec grupy ludzi nie może wyraźnie przekraczać granicy rzeczowej i ważnej dyskusji.