Jacek Olesiński - Wychowanek warszawskiego Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Reytana, absolwent Politechniki Warszawskiej. Był zawsze pełen pomysłów i życiowej energii, koleżeński, gotów do pomocy innym, szczególnie słabszym, aktywny we wszystkich dziedzinach życia. Doskonale radził sobie w biznesie i pracy społecznej. Założył firmę Carolina Car Company. Przez wiele lat pełnił również funkcje we władzach Warszawskiego Towarzystwa Sportowego DeSki. Był zapalonym narciarzem, żeglarzem, tenisistą, polarnikiem. 
Read more ...

Czy dziennikarz został zabity w centrum Warszawy?

W samo południe, w centrum Warszawy zginął dziennikarz. Policjanci twierdzą, że spadł z ławki i rozbił sobie głowę. Prokurator utrzymuje, że przyczyną śmierci nie był jednak uraz mechaniczny. Rodzina zmarłego podejrzewa, że został on pobity przez policjantów. Nie można tego wykluczyć, na co wskazuje także nasze dziennikarskie śledztwo. To, prowadzone przez policję, roi się od szkolnych błędów i wielu zaniedbań? Czy są one celowe?

Read more ...

Firma ATM brała udział w manipulacjach oficjalnych informacji nt. przebiegu procedury odczytów zapisów rejestratorów czarnej skrzynki ATM – z rzekomego lotu Tupolewa do Smoleńska w dniu 10 kwietnia 2010 roku – to niewątpliwe. Do dziś dnia nie jest oczywiste to, kto i co odczytywał, gdzie i kiedy.

A jest absolutnie oczywiste, że lotu do Smoleńska tamtego dnia nie było.

Zabawa w cudzą śmierć jest bardzo niebezpieczna – najczęściej kończy się własnym zgonem.

Read more ...

Wielcy zapomniani

Ks. abp metropolita Eugeniusz Baziak - arcypasterz wygnaniec

Ksiądz arcybiskup Eugeniusz Baziak był jednym z tych wielkich pasterzy Kościoła polskiego, którzy przykładem życia, żarliwą wiarą i głębokim patriotyzmem pozostawili po sobie wielką wdzięczność w sercach ludzkich. Kiedy konsekrował na biskupa ks. Karola Wojtyłę, późniejszego Papieża Jana Pawła II, powiedział: "Jestem już stary i niewiele teraz mogę zdziałać dla Kościoła, ale dopiąłem tego, że biskupem zestal najlepszy z kandydatów, możecie zatem być spokojni o przyszłość". Sam Ojciec Święty wspominał po latach: "Pamiętam jak dziś, że Arcybiskup wziął mnie pod rękę i wyprowadził do poczekalni, gdzie siedzieli księża, i powiedział: Habemus papam. W świetle późniejszych wydarzeń można powiedzieć, że były to słowa prorocze".

Read more ...