Kukułcze jajo żydostwa, żydowska narracja czyli Żebrowski i inni.

Żebrowski - na licznych YT - przy okazji bardzo żarliwej gorliwości w zwalczaniu żydowskich kłamstw, zniewag i wyłudzeń jeszcze gorliwiej celebruje kukułcze jajo żydostwa. Czyli tymi licznymi prelekcjami działa na podświadomość słuchaczy i tam podrzuca Polakom żydowskie racje w Polsce.

Kukułcze jajo to tysiącletni genialny mechanizm żydowskiej przemocy, rozboju i zniszczenia państw i narodów dokonany rękami a nawet umysłami samych gojów.

 

W Starym Testamencie mamy zasady budowy tego systemu kukułczego jaja nakreślone historią dziecięcia, które zostało włożone do koszyka i puszczone z biegiem rzeki, koszyk popłynął a później zaplątał się trzcinie. Na koszyk trafiła córka władcy zaopiekowała się dzieckiem, wykarmiła je, wychowała, uposażyła po królewsku, a potem trzeba było za to wszystko zapłacić. To znaczy – tak właśnie! -  to córka władcy swoją opieką i królewskim uposażeniem zaciągnęła wielki dług na barki swego ojca władcy i narodu wobec tych niegodnych włóczęgów, którzy przyszli odebrać z powrotem swoje dziecię, a które, przed laty, sami spuścili w dół rzeki. 

Tak samo jest w Polsce. Podobnie było przecież z kmieciami, którzy przez całą okupację ukrywali żyda, karmili go, wynosili po nim kibel, to po wojnie musieli ciężko za to wszytko zapłacić, często oni i ich dzieci byli zamordowani przez takiego dobrego żyda kukułcze jajo. Zresztą cała historia Polski jest takim przerażającym przykładem odwróconych należności, Polska przyjęła żydów, ochroniła ich i za to musi teraz zapłacić. A płaci przecież bezustannie i to od setek lat: żydowski handel niewolnikami Polakami, lichwa, terror myto i arendarstwa, ciągłe zdrady i otwieranie bram naszych miast i warowni naszym licznym najeźdźcom: tatarom, Turkom, niemcom, Szwedom, bolszewikom. Polacy są żydom ciągle coś winni, winni nawet za gruzy warszawskie, które własnym trudem odbudowali ze zgliszcz, a które teraz są przecież żydowskie, ale już w postaci luksusowych kamienic, tak jak wszystko inne co polskie: młyny, gorzelnie, stocznie, huty, wsie i miasta, rzeki, lasy i jeziora, no i Wawel. Wawel jest własnością żyda.

Trzeba się rozliczyć wobec żyda, dobrze się rozliczyć, a przecież żydzi zostali już spłaceni - spłaceni uczciwie. Należy z dumą pokazać wszystkie rozliczania, rachunki i przelewy, i tak udowodnić, że teraz Polska ma już czyste konto wobec żydów. Tak to się tu peroruje.

Ale ani słowa o tym, że to żydzi są winni Polsce i Polakom i jako tacy powinni ponieść wszelkie konsekwencje swego postępowania nie tylko w Jedwabnem, ale na przestrzeni tysiąca lat w całej Polsce. A nawet poza nią, bo np. trzeba rozliczyć żydów w Izraelu i Izrael za dezercje i rabunek sprzętu wojskowego – faktyczny sabotaż - z Drugiego Korpusu.

O tym, że Polacy są u siebie, a żydzi są jedynie wędrownym motłochem, który nie ma jakiegokolwiek prawa we stawianiu żądań wobec polskiego włodarstwa - ani słowem. To dopiero byłby antysemityzm!

Faktycznie Żebrowski nie jest w tym jedyny w tym mechanizmie kukułczego jaja, w żydowskiej narracji: Michalkiewicz, Braun, Potocki, Jaki, cały szereg pomniejszych internetowych krzykaczy zwalczających żydów, ale przy równoczesnym zaakcentowaniu prawa żydów do „sprawiedliwości”, prawa do ich człowieczeństwa, do rytualnego uboju, do spadków po przodkach, do życia także – a jakże, a tym bardziej do Polski wolnej od antysemityzmu.

Kukułcze jajo w wymiarze logistyczno prawnym, a po Soborze Watykańskim Drugim w wymiarze teologicznym – a faktycznie niebiańskim – jest prostym mechanizmem odwrócenia praw i obowiązków, to zamiana długu na wierzytelność, a wierzytelność na dług, jest stworzeniem plusów dodatnich i ujemnych, a nawet odwróceniem grzechu na cnotę, to wszystko w zależności od potrzeb żyda.

Żyd przychodzi, podrzuca kukułcze jajo i odchodzi, po latach wraca zabiera wykarmione latorośle i wystawia kwity gospodarzowi gniazda, a to za trudy podrzucenia jaja, a to za wysiadywanie, a to karmienie pisklęcia, a to za liczne koszty związane z problemami dorastania. Mówiąc krótko jest to sytuacja absolutnie odwrotna z rozliczeniami w knajpie, taksówce, hotelu czy sierocińcu. Tam ten który korzystał ze spania i jedzenia płaci gospodarzowi za usługi lub zatroskany ojciec, który po latach poszukiwań odnalazł swoje dziecko u obcych składa wylewane podziękowania tym przybranym rodzicom, opiekunom za trud opieki i ochrony osieroconego dziecka, rekompensuje im wydatki. Z kukułczym jajem jest zupełnie odwrotnie!

System kukułczego jaja jest dobrze znany prawodawcom narodów europejskich i żaden niemiec, Francuz czy Szwed na takie prymitywne chwyty nie daje się nabierać. Mienie pozostawiane bez właściciela jest szybko przejęte na stan skarbu państwa i zlicytowane publicznie na rzecz nowego posiadacza. Żydom, którym można zarzucić jakieś przestępstwo szerokim rozmachem otwiera się bramy więzień i żadnej gadki o antysemityzmie nie ma.

Te powojenne, niemieckie sumaryczne, nieliczne wyroki na hitlerowskich zbrodniarzach wojennych – tak źle widziane przez Polaków, są mimo wszystko jakaś zimną racjonalną kalkulacją wszystkich zależności wojennych. Do zbrodni hitlerowskiego ludobójstwa na Polakach, niemcy przymierzają ludobójcze naloty aliantów na wielkie miasta niemieckie z paleniem żywcem setek tysięcy cywili niemieckich. Polskie problemy ich nie interesują. To z winy samych Polaków, którzy nie potrafią zdobyć się na polską narrację, na etnicznie polskie obsadzenie polskich stanowisk w administracji czy delegacjach. Wszyscy zatem gardzą Polakami, bo jak inaczej? Skoro MSZ czy inne organizacje międzynarodowe w Polsce są obsadzone żydami, którzy bezustannie szkalują Polaków i starają się sabotować polskie interesy. Jeśli Polacy nie walczą o polskie interesy, to dlaczego ma to być niemieckie zmartwienie?

Nic więc dziwnego, że zadziwiony niemiec patrzy ma Polaków jak na dzikusów nadających się jedynie do prymitywnych czynności i nie postrzega ich jako partnerów w czymkolwiek.

Ostatnie lata – dobra zmiana – to prawie całkowite wyrugowanie polskich studentów z polskich uczelni – szczególnie w Warszawie. Na wyższych latach są prawie sami obcokrajowcy, tam prym wodzą niemieccy biznesmeni młodego wieku, którzy sterują dalszymi karierami tych nachodźców w Polsce. Czyli trzeba liczyć się z tym, że w Polsce następuje jeszcze gwałtowniejsza podmiana elit – będzie tylko gorzej.

Sprawy obcych banków, obcych elit, obcych inwestycji, obcych interesów z odleglej np, Malezji czy Tajwanu tylko pozornie nic nie mają wspólnego z Jedwabnem czy Kielcami.

Jedwabne, Kielce a zaraz inne miejscowości i place staną się coraz wydajniejszymi narzędziami żydowskich wymagań ekonomiczno-administracyjnych wobec Polski, które są niczym innym jak ludobójstwem.

Wilk wilkiem to oczywiste, ale oczywiste jest również i to, że nikomu w Polsce nie wolno szerzyć żydowskiej narracji czy stawiać znaku równości między Polakami a żydami – tak jak to robi ten gadacz Żebrowski. W Polsce żydzi nie są u siebie i muszą być bezwzględnie podporządkowani Polakom. O żadnej równości nie może być mowy.

A faktycznie jest odwrotnie! Ta odwrotność, przewaga żydostwa, rzeczywisty terror w Polsce jest skutkiem tych dwóch podstawowych czynników: żydowskiej narracji oraz mechanizmu kukułczego jaja.

Żebrowski, Kurek, Nowak, Michalkiewicz, Braun, etc ani myślą o jakiejkolwiek zmianie w swoich narracjach. Jednak gadają – mają za to płacone, jak i też prowadzą wysoce opłacalne kampanie reklamowe swoich książek czy wydawnictw – kręcą własne lody.

Swoisty rekord hipokryzji pobił profesor Jerzy Robert Nowak, który otrzymał list pożegnalny od Jacka Tętnika+++. Śp. Tętnik zastrzelił się w proteście przeciwko antypolskim działaniom Andrzeja Dudy i Anna Azari. Tętnik uczynił Nowaka spadkobiercą i życzył sobie, aby list protest był upubliczniony. J. R. Nowak spadek przyjął przypuszczalnie bez obiekcji – ale ostatniej woli Jacka Tętnika nie spełnił. Zasłania się tym, że Warszawska Gazeta odmówiła mu publikacji.

A oni wszyscy są do siebie podobni, służą jako zawory bezpieczeństwa w nastrojach niezadowolenia społecznego, gadają, kłócą się, podają siebie wzajemnie do sądu, ale do walki przeciwko żydostwu nikt nie wzywa.

A przecież to proste, kiedy nie można wygrać dużych wojen, to trzeba rozpocząć z małymi bitwami.

Jeśli Daniels twierdzi, że ekshumacji w Jedwabnem nie będzie to znaczy, że jemu żadna władza w Polsce nie sprzeciwi się, on to wie i tym przeświadczeniem otwarcie bawi się, poniża Polaków. Trzeba wziąć zatem sprawę we własne ręce i zamiast pisać czy lamentować o Jedwabnem lub Kielcach należy wezwać do akcji społecznej.

Ale dlaczego właśnie nikt z tych gadaczy na to nie wpadnie? Dlaczego wobec licznych zebranych na różnych prelekcjach i tysiącach wejść na YouTube nikt nie wzywa do marszu na Jedwabne?

- Nie ma czołgów?

A łopaty i kilofy?

Dziesięciu chłopa może rozpocząć ekshumacje, a drugie dziesięciu ma pilnować porządku. Następnych dziesięciu do filmowania na YT w trybie on-line. Reszta to gapie. Niech wtedy przyjedzie policja – najlepiej izraelska – i rozpocznie aresztowania.

A i tak rozpocznie, i to nie aresztowania, ale morderstwa, tylko że zamiast otwarcie to skrycie: tak np. zamordowany Ratajczak, a i Świtoń również.

Tych gadaczy trzeba wyłączyć, wyłączyć z naszego życia politycznego, niech oni wszyscy jadą do Izraela i tam żędolą żydom swoje racje, a na ich miejsce może wejdą jacyś bardziej autentyczni trybuni, bojownicy. Czas gadania skończył się.

++++

Czas nagli, nasze polskie miasta i wsie są coraz bardziej niepolskie, Polska umiera.

 

 Red. Gazeta Warszawska.

 17-07-2018

 

+++ 

Zawiadomienie do Prokuratora Generalnego versus A.Dudzie i A. Azari o spowodowanie zabójstwa samobójczego u Jacka Tętnika.

https://www.gazetawarszawska.com/index.php/okupacja-zydowska-w-polsce/1411-tetnik-duda-azari-prokuratura

++++

Mamy alternatywę dla partiokracji - GOŚCIE NASZEGO STUDIA #47

 https://www.gazetawarszawska.com/index.php/video/1559-mamy-alternatywe-dla-partiokracji-goscie-naszego-studia-47

 

ed, 12.09.2018

 

 

 

 

 


People in this conversation

Comments (7)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
This comment was minimized by the moderator on the site

To co nie osiągnął Hitler osiąga Unia Europejska i to bez jednego wystrzału.

Budowa antychrześcijańskiego molocha, jest częścią biblijnego Gog, gdy wiadomo że USA to babilońska WHORE.

Jaką tutaj pełni PiS i jego malutki prezesik?

Jak wiemy Gog...

To co nie osiągnął Hitler osiąga Unia Europejska i to bez jednego wystrzału.

Budowa antychrześcijańskiego molocha, jest częścią biblijnego Gog, gdy wiadomo że USA to babilońska WHORE.

Jaką tutaj pełni PiS i jego malutki prezesik?

Jak wiemy Gog i babilońska Whore zostaną upokorzeni poprzez Boga, czy za naszej generacji czy za 100 lat to wszystko jest bardzo wymierne, Bóg się nie spieszy i daje dużo możliwości naprawienia swoich błędów.

Jak wiemy już według wizji fatimskiej odradza się Rosja, która wraca do podstaw chrześcijaństwa, gdy zachód coraz to bardziej chrześcijaństwo odrzuca.

Klakierzy jak Zebrowski uprawiają tanie gadanie, a urzędy, ministerstwa zapełnione badziewiem które ma w nosie nasze interesy narodowe, bardziej są zatroskani lucyferiańską kabałą i Usraelem.

Read More
Guest
This comment was minimized by the moderator on the site

środa, 19 lipca 2017
Duda szantażuje PiS. (Kukułcze jajko prezydenta)
Ostrzegałem od dawna, iż skrajny mięczak prezydent A. Duda może okazać się zawalidrogą w realizacji reform PiS. I stało się - ultimatum Dudy z 18 lipca pod adresem PiS może...

środa, 19 lipca 2017
Duda szantażuje PiS. (Kukułcze jajko prezydenta)
Ostrzegałem od dawna, iż skrajny mięczak prezydent A. Duda może okazać się zawalidrogą w realizacji reform PiS. I stało się - ultimatum Dudy z 18 lipca pod adresem PiS może bardzo mocno osłabić skuteczność. realizacji najważniejszej reformy rządu Dobrej Zmiany- gruntownych zmian w sądownictwie. Zgłoszone przez prezydenta Andrzeja Dudę poprawki do ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa przede wszystkim zmieniają tryb jej wyboru: sędziowie będą wybierani przez trzy piąte ustawowego składu Sejmu w obecności co najmniej połowy posłów. „Żeby nie było takich podejrzeń, że to jest skok jednej partii na Krajową Radę Sądownictwa, żeby uwolnić te kwestie od bieżących sporów partyjnych” - powiedział rzecznik prezydenta. Krzysztof Łapiński. Aby wzmocnić swój nacisk na PiS w tej sprawie prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że nie podpisze ustawy o Sądzie Najwyższym, jeżeli nie zostaną wprowadzone proponowane przez niego zmiany do ustawy o KRS. Co więcej prezydent Duda zażądał zwiększenia jego kompetencji kosztem ministra sprawiedliwości Z. Ziobro w odniesieniu do zmian w Sadzie Najwyższym.
W niespodziewanym ultymatywnym wobec PiS wystąpieniu prezydenta Dudy widziano przede wszystkim chęć umocnienia własnego Ego przez prezydenta Dudę i pozyskania poparcia przynajmniej części elektoratu opozycji przez wyraźne ustępstwo wobec niej, zakładające uzależnienie reform od uzyskania poparcia trzech piątych posłów Sejmu. Wiadomo jak trudne będzie uzyskanie poparcia tego typu dla PiS przy obecnym składzie Sejmu. Będzie to wyraźnie zmuszało PiS do ustępstw wobec opozycji przy dokonywaniu zmian. Ta niewytłumaczalna ustępliwa postawa Dudy skrajnie odbiegała od jakże twardego wystąpienia sejmowego premier B. Szydło w sprawie potrzeby gruntownych reform w sadownictwie.. Ale to ona zawsze zachowuje się jak twardy mężczyzna w odróżnieniu od mięczaka Dudy.
Szczególnie ostro skrytykował ultimatum Dudy wobec PiS znany politolog i historyk dr Jerzy Targalski w programie TVP Info „Minęła dwudziesta” w dniu 18 lutego 2017 r. Targalski stwierdził, że patrzy na inicjatywę prezydenta w trzech płaszczyznach. –„ Po pierwsze jest to sabotaż pod pretekstem demokracji. Można wprowadzać zasadę wyboru KRS trzema piątymi głosów, ale nie w Sejmie, w którym reprezentowana jest targowica, która walczy o interesy dawnego układu, który żerował na Polsce, ale także zagranicy, konkretnie interesy niemieckie” – mówił. Dodał, że w praktyce oznacza to, że w sądownictwie nic się nie zmieni. – Będzie to miało to będzie miało katastrofalne skutki dla PiS-u, bo będzie odebrane przez przeciętnego wyborcę jako coś ukartowanego, że PiS nie jest zdolny do przeprowadzenia zmian, bo miał ich dokonać , nie pudrowania, ale zmiany systemu”. Zdaniem Targalskiego: „propozycja prezydenta uderza w jego środowisko politycznym To bardzo poważny cios ze strony prezydenta dla PiS-u, bo odbije się to w wyborach samorządowych, ale to także bardzo poważny cios i w rząd, i w prezesa Jarosława Kaczyńskiego. – Myślę, że prezydent dał pokaz infantylnego stosunku do polityki. . Naoglądał się „Ucha prezesa” i daje sobą manipulować. Skutki tego poniesie rząd i Polska”.
Z kolei b. wiceprezes partii „Ruch Narodowy”, polityk i publicysta Marian Kowalski z Telewizji „Idź pod prąd” powiedział, że „ gdyby dzisiejsza opozycja miała na uwadze dobro Polaków, to gest prezydenta uznałby za prodemokratyczny. – Ta opozycja będzie robić awanturę o każdą sprawę. Uważam, że prezydent postąpił bardzo źle i dał paliwo polityczne wrogom Polski”.
Powszechna krytyka ultymatywnych żądań prezydenta A. Dudy

Godny uwagi jest fakt, że ultimatum Dudy spotkało się z powszechna krytyką w internecie. Oto kilka charakterystycznych głosów:
Szymon Wasal
Chief executive officer w firmie Własna działalność gospodarcza
Pierwszy raz od czasów wyborów Andrzej Duda mnie zawiódł. Bardzo mocno mnie zawiódł.
Dekomunizacja w sądach będzie postępować bardzo wolno, o ile w ogóle, bo prezydent chciał się przypodobać elektoratowi opozycji, która w podzięce za jego czyn wykrzykuje teraz przed pałacem „będziesz siedział”. Z Kukizem i PSL będzie bardzo ciężko dojść do porozumienia przy głosowaniu a bez 3/5 głosów ani rusz.
Bartlett, Illinois
Czy prezydent dostał wytyczne z Brukseli i się ześwinil ?
ł Konstytucję
Wrocław
To dziwne, że prezydent, którego lubię, robi tak bulwersujące rzeczy. Mam nadzieję, że to jakaś gra.
Mariusz Anczarski
Prezydent A. Duda przed podjęciem tej niespodziewanej inicjatywy przeprowadził rozmowę telefoniczną z liberalno-lewicowymi ośrodkami decyzyjnymi w Niemczech i USA. Widocznie reprezentuje interesy nie tylko Polaków.
Edward Lacosta
Kaczor nie dasz rady z tymi Polskimi reformami to p .Duda ma większość, jego następnym ruchem będą nowe wybory Jest mi wstyd za takiego prezydenta
Maciej Wiak
Glosowałem na Dudę ,po tym co zrobił jest u mnie spalony. Jaro zrobił z niego prezydenta a on tak
dziękuje PiS. Niedługo wybory, co budyń (podkr.-JRN) zrobi bez PiS. Przez jego 3\5 zmiany w sądownictwie będą zablokowane. Będzie obstrukcja. Czekam na ruch Jaro jako stratega.

Zwiększenie kompetencji prezydenta Dudy kosztem ministra sprawiedliwości Z. Ziobro

Prezydencki minister Krzysztof Szczerski stwierdził, że: „Poprawki do ustawy o SN zwiększą kompetencje Prezydenta RP”. Z kolei rzecznik prezydenta Krzysztof Lapinski zaakcentował, że prezydent zgłosił pewne swoje poprawki czy uwagi do ustawy o Sądzie Najwyższym. Jak już wiemy, posłowie PiS zgłoszą to jako poprawki - zostaną wzmocnione kompetencje prezydenta kosztem wzbudzających kontrowersje kompetencji ministra sprawiedliwości” - mówił Łapiński. Jak podkreślił, nie będzie już tak, jak straszyła opozycja, że minister sprawiedliwości, będzie decydował o obsadzie stanowisk w Sądzie Najwyższym. Dodał :„Na przykład nie będzie tego zapisu, że jeżeli prezes Sadu Najwyższego przechodzi w stan spoczynku, to pełniącym obowiązki będzie osoba wskazana przez ministra sprawiedliwości; to będzie osoba wskazana przez prezydenta”.

To Duda, a nie minister Ziobro będzie decydował o tym, kogo z sędziów Sądu Najwyższego zostawi się, a kogo pośle na spoczynek. To rozwiązanie wskazuje na małostkowość działań Dudy, wyraźnie zawistnego o szczególnie akcentowaną ostatnio rolę ministra Zbigniewa Ziobry w reformowaniu wymiaru sprawiedliwości. Małostkowość ta jest tym bardziej szokująca, że to właśnie minister sprawiedliwości Z. Ziobro w 2005 r. wyciągnął nieznanego przedtem Dudę dosłownie z niebytu i dał mu jego pierwsze w życiu znaczące stanowisko - wiceministra sprawiedliwości./ Pan Duda jakoś nie lubi o tym wspominać, bo wdzięczność w ogóle nie należy do jego największych zalet.

Forsowanie zapisu o większych kompetencjach w odniesieniu do Sądu Najwyższego dla prezydenta Dudy kosztem ministra Ziobro wywołało osobne krytyczne komentarze. Np. Mariusz Anczarski napisał w internecie: „Tylko oddanie reformy wymiaru sprawiedliwości ministrowi Z. Ziobrze będzie dawało szansę na prawdziwą i skuteczną jej realizację. Prezydent A. Duda odsłonił się już swoją propozycją wyboru członków KRS 3/5 głosów, co w praktyce uniemożliwi skuteczną naprawę wymiaru sprawiedliwości. Jeśli teraz będzie decydował o tym, jaki będzie regulamin Sądu Najwyższego w drodze rozporządzenia zamiast ministra sprawiedliwości i o tym, kto spośród sędziów pozostanie w SN po uchwaleniu nowej ustawy to będzie oznaczać paraliż reformy i kosmetyczne zmiany. Widoczne stało się że prezydent A. Duda nie działa w interesie Polaków, którzy go wybrali. Wpływy obcych państw są aż nadto widoczne w tym przypadku, a P.A.D. im ulega”.

Zgadzam się z tym komentarzem. I nie chodzi tu tylko o ewentualną zależność mięczakowatego prezydenta A. Dudy od wpływów obcych państwa. W świetle dotychczasowych praktyk działania prezydenta A .Dudy obawiam się, że jego decyzje personalne będą nazbyt subiektywne i stronnicze, uderzając w radykalizm reform sądowniczych. Dość przypomnieć jego głupią, niczym nie wytłumaczalną kumoterską decyzję powołania w skład tak ważnej instytucji jak KRRiT ojca byłej sympatii córki prezydenta Kingi - Andrzeja Sabatowskiego. Osobnik ten znany był zawsze jako liberał, który na dodatek skompromitował się jako pełnomocnik do spraw etyki Hajdarowicza, gdy ten usuwał red. P. Lisickiego i licznych innych dziennikarzy z „Rzeczpospolitej”. (Jako pierwszy bardzo ostro skrytykował bezrozumną decyzję Dudy w sprawie Sabatowskiego znakomity publicysta Witold Gadowski)

Niejednokrotnie wskazywano na dość fatalny wybór doradców do Narodowej Ray Rozwoju przy Prezydencie A .Dudzie. Znalazł się wśród nich skrajny karierowicz i b. agent kontrwywiadu Adam Daniel Rotfeld (później sam ustąpił) i liczni ekonomiści o poglądach balcerowczowskich (m.in. szef doradców ekonomicznych prezydentów A. Kwaśniewskiego i B. Komorowskiego prof. Witold Orłowski. Dość fatalnie wygląda stan kancelarii prezydenckiej Dudy, w której ciągle dochodziło do różnych zgrzytów i rezygnacji (ostatnio rezygnacji najlepszego profesjonalisty w tej kancelarii red. Magierowskiego). Długo można wyliczać nieszczęsne błędy polityki odznaczeniowej Dudy, choćby przyznanie orderów Orła Białego dla faryzeusza i roszczeniowca wobec Polski Szewacha Weissa, czy dla kardynała Stanisława Dziwisza, który niczym szczególnym sobie nie zasłużył, poza wsadzeniem A. Kwaśniewskiego do papamobile.

Obecny krok Dudy, wychodzący na przeciw postulatom opozycji każe przypomnieć o licznych wcześniejszych nieprzemyślanych przymilnych posunięciach Dudy w stron opozycji, o których już wcześniej pisałem. Najbardziej nonsensowne pod tym względem było jego wystąpienie z 10 kwietnia 2016 r., gdy prezydent Duda wystąpił z inicjatywą, aby środowiska rządzące i opozycja nawzajem sobie powybaczały przeszłość. Pytanie, co mają wybaczać obozowi patriotycznemu ludzie z SLD, PO, Nowoczesnej, KOD-u. Kaczyński jeszcze tego samego 10 kwietnia olstro polemizował z nieszczęsnym apelem A. Dudy.
"Rodzina, ach rodzina..."
Obawiam się, że miękkawy prezydent A. Duda ,tak trafnie charakteryzowany w „Uchu Prezesa” jako Adrian, prezydent popularnie zwany Duduś, nadmiernie ulega niekorzystnym wpływom swej najbliższej rodziny. Przypomnę tu, że ojciec A. Dudy Jan Andrzej Duda, skądinąd bardzo elegancki profesor Politechniki Krakowskiej, niejednokrotnie występował publicznie w sprawach politycznych, choć nie ma o nich ani dostatecznej wiedzy, ani kompetencji. Ostatnio wystąpił 24 czerwca 2017 r. w wywiadzie dla „SuperExpressu” wbrew jakże słusznej polityce obecnego rządu Zjednoczonej Prawicy za przyjęciem nielegalnych imigrantów w Polsce. Nie mogę zrozumieć, dlaczego ojciec prezydenta przeszkadza takimi swoimi wystąpieniami polityce rządu.? Dwa lata temu, dosłownie w tydzień po wysunięciu przez J. Kaczyńskiego w krakowskim klubie Sokół kandydatury A. Dudy na prezydenta RP profesor Duda uczestniczył w spotkaniu ze mną w tym samym klubie. W odpowiedzi na mój ostry postulat rozliczenia wszystkich afer po 1989 r. profesor Duda mitygował, że tak nie można, trzeba dążyć do pojednania. Byłem przerażony taką postawą ojca naszego kandydata do prezydentury.

Z kolei teść prezydenta A. Dudy poeta Julian Kornhauser jest żydowskim polakożercą, który „wsławił się” haniebnym oszczerczym wierszem o Kielcach w 1946 r., za który dotąd nie przeprosił kielczan. W zeszłym roku J. Kornhauser był jednym z sygnatariuszy listu do ministra kultury P. Glińskiego, atakującego politykę kulturalną PiS.

Szwagroszczak Dudy Jakub Kornhauser jest też poetą, choć raczej niskiego lotu. W młodości był anarchistą , podebrał ojcu pieniądze i uciekł z domu. Ten zajadły leming i lewak, kiedyś zbierał podpisy dla Anny Grodzkiej! Uczestniczył w paru manifestacjach KOD-.u W czerwcu 2016 r. w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” publicznie zaatakował prezydenta Dudę za jego związki z PiSem,. Stwierdził, że Duda łamie konstytucję. – „To jest dla mnie jasne i przeciw temu protestuję. Nie zdziwię się, jeśli prezydent Duda stanie za to przed Trybunałem Stanu” .Wkrótce potem dostał od lewaków nagrodę W. Szymborskiej na sumę 100 tysięcy złotych. Na tym tle mądra żona prezydenta Agata przynajmniej milczy i nie ujawnia swych poglądów. Za to wraz z córką olały premierę filmu „Smoleńsk”, wybierając akurat tego dnia komedię żydowskiego reżysera Woody Allena. Szwagier Dudy Jakub Kornhauser ujawnił dziennikarzom, że „jego siostra wcale nie ma tak konserwatywnych poglądów, jak jej mąż”. Jakub Kornhauser uważa, że „Agata jest bardziej umiarkowana pod względem politycznym”. Sam A. Duda był jeszcze po 2000 r. działaczem antynarodowej Unii Wolności, kierowanej przez tak nędzną postać jak W. Frasyniuk. Trudno zrozumieć, co skłoniło Dudę do tak głupiego, wręcz beznadziejnego wyboru politycznego? Wszystko to jest jakieś pokręcone!
Autor: Jerzy Robert Nowak o 20:19:00

Read More
Guest
This comment was minimized by the moderator on the site

@Admin
Tak jak w tym tytule (nawet jeżeli miałeś na myśli tą obrzydliwą władzę).
http://www.gazetawarszawska.com/index.php/okupacja-zydowska-w-polsce/234-azari-naga-prawde-o-polaczkach

Guest
This comment was minimized by the moderator on the site

'Wszyscy zatem gardzą Polakami, bo jak inaczej? Skoro MSZ czy inne organizacje międzynarodowe w Polsce są obsadzone żydami, którzy bezustannie szkalują Polaków i starają się sabotować polskie interesy. Jeśli Polacy nie walczą o polskie interesy,...

'Wszyscy zatem gardzą Polakami, bo jak inaczej? Skoro MSZ czy inne organizacje międzynarodowe w Polsce są obsadzone żydami, którzy bezustannie szkalują Polaków i starają się sabotować polskie interesy. Jeśli Polacy nie walczą o polskie interesy, to dlaczego ma to być niemieckie zmartwienie?"

Mocne stwierdzenie (i po części prawdziwe patrząc na to ile osób, w tym czasem i Autor stosuje antypolskie słowa). Czy ma ono na celu zagrzewanie do walki, czy całkowite zdołowanie?

Read More
Guest
This comment was minimized by the moderator on the site

"Autor stosuje antypolskie słowa"

Gdzie?

Guest
This comment was minimized by the moderator on the site

Wiceminister Sellin na religijnej uroczystości u rabina Stamblera

https://www.youtube.com/watch?v=Fn8-j2GTXpU

Guest
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location