Niedzielski opisuje, jak go pobito. Wskazuje również winnych

Adam Niedzielski opisuje, jak doszło do ataku na niego. "Całe to zdarzenie jest skutkiem tolerowania mowy nienawiści, ale również odebrania mi ochrony decyzją ministra Kierwińskiego mimo licznych gróźb pojawiających się względem mnie w przestrzeni publicznej" - podkreśla były minister zdrowia.

Read more ...
  1.   3 Comment
  2.   1045 Views
  Kot Morski — I - po wyroku. A więc sąd się nie zlitował i pobicie - niezależnie od tego, czy było zlecone czy było spontaniczne - nic nie pomogło (oczywiście, wyrok jest łagodny, bo to „dla pana ministra”, no i lekarze nie będą się nawzajem obdzierać ze skóry)....
  Annimars — Wyrok dla Adama Niedzielskiego. Jest decyzja sądu https://www.rmf24.pl/polityka/news-wyrok-dla-adama-niedzielskiego-jest-decyzja-sadu,nId,8019383...
  Kot Morski — Pozwolę sobie tu przytoczyć własny komentarz zamieszczony przed chwilą na stronie „Lega Artis”: „Spontaniczne pobicie tego… lekarszczyka wygląda na mocno wątpliwe. Przede wszystkim, element, który dokona takiego wyczynu, zwł. w stanie pijanym, nie będzie się sam zgłaszał na poli......

  Na tle bezczelnej debaty ukraków zaproszonych do programu Debata Gozdyry, celem dyskutowania nad prawami podrzuconych Polsce ukraińskich kukułczych jaj w postaci ukraińskich bachorów i ich matek oraz innych należnym im praw, które Polacy muszą bezdyskusyjnie dać tym ukrainskim ludożercom, Gozdra, zawsze bezczelna i krzykliwa wobec zwykłych Polaków, w których faktycznie bardzo rzadko zaprasza do studio, pozwoliła hajdamace Vitalyj'owi Mazurenko podającego się za dziennikarza i polskiego obywatela, obrazić Prezydenta RP Karola Nawrockiego nazywając go hersztem chuliganów, a w zasadzie chujem — po rosyjsku: 

пацан


Jak to jest rozumiane po rosyjsku i jak rozumie top słowo ten hajdamaka Mazurenko, którzy w dodatku bezustannie pouczał Gozdyre, odnoście tego, jakie on ma prawa oraz to, czego jej nie wolno.
Znaczenie słowa po rosyjsku z szerszym opisem podajemy ponizej.
Całość debaty zmieścimy, tak szybko, jak będzie można to zładować. Program ten przejdzie do historii w kwestii ukraińskiej bezczelności, chamstwa złodziejstwa i polskiego skurwienia się, skurwienia takich dziennikarzy jak Gozdyra.

Read more ...
  1.   3 Comment
  2.   1344 Views
  Nbvvvvvc — A TO banderowskie ŚCIERWRO hajdmaka vitalii mazurenko JEST hersztem chuliganów , LUDOBÓJCÓW , TERRORYSTÓW , PSYCHOLI banderyzmu i FASZYZMU.!!!!!!!!!!!!!!!! Taki stan rzeczy mamy w POLSCE dzięki ZDRAJCOM NARODU Z PRZESTĘPCZEJ koalicji "uśmiechniętej "Polski , "sejmu" ,po SKORUMPIWANE "wl......
  Kot Morski — Jaki tam dziennikarz - przecież to jest dzicz skończona, i to - o mentalności dużych dzieci. O ile Polacy są mistrzami świata w udawaniu, rzydzi - arcymistrzami, o tyle chachłaki są we wszelkim udawaniu - arcymistrzami Kosmosu. Jedyną samorodną tradycją, jaką wykształcili tzw. Ukraińcy......

Opublikowano:  Aktualizacja: 

W nocy z wtorku na środę doszło do wybuchu nieznanego obiektu na terenie powiatu łukowskiego, w województwie lubelskim. Zdarzenie miało miejsce w miejscowości Osiny, gdzie na polu kukurydzy spadł obiekt, który następnie eksplodował. Jak wynika z wstępnych ustaleń, nikt nie ucierpiał w wyniku eksplozji.

Niezidentyfikowany obiekt spadł na pole kukurydzy

Z informacji przekazanych przez Komendę Powiatową Policji w Łukowie, do wybuchu doszło po godzinie 2:00 nad ranem. Dyżurny jednostki został powiadomiony o tym incydencie, a na miejscu szybko pojawiły się służby porządkowe.

– Na miejscu zdarzenia znaleziono miejsce wybuchu, a w promieniu kilkudziesięciu metrów porozrzucane były liczne nadpalone fragmenty plastikowe oraz metalowe elementy – mówił Marcin Zych, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łukowie.

eksplozja była na tyle silna, że wywołała uszkodzenia w trzech pobliskich domach, w których wypadły szyby z okien. Na szczęście nikt z mieszkańców nie został poszkodowany. Policja obecnie zabezpiecza teren, zbiera dowody i bada, do jakiego obiektu mogły należeć rozrzucone elementy.

Przypuszczenia dotyczące pochodzenia obiektu

Dziennikarz Polsatu Michał Stela, powołując się na swoje źródła, podał, że znalezione szczątki mogą pochodzić od drona, a nie od rakiety manewrującej, jak początkowo spekulowano. Wskazano również, że kluczowy element zabezpieczony przez służby może pomóc w wyjaśnieniu, czym był upadły obiekt. Istnieje także możliwość, że incydent jest związany z przemytem.

Spokojne zapewnienia ze strony służb

W odpowiedzi na liczne pytania dotyczące bezpieczeństwa mieszkańców, przedstawiciele służb zapewniają, że nie ma zagrożenia dla lokalnej społeczności. Czesław Mroczek, przedstawiciel służb w wywiadzie dla PR1, podkreślił, że „sytuacja jest pod kontrolą” i że "nie ma żadnego niebezpieczeństwa dla pobliskich mieszkańców". Jak dodał, obecnie trwają intensywne analizy, aby dokładnie ustalić, z jakim obiektem mieli do czynienia.

„Prace na miejscu zdarzenia prowadzą służby mundurowe oraz ABW, a także wojsko. Wszystkie wątki zostaną szczegółowo sprawdzone” – zapewnił Mroczek. Zaznaczył także, że nie ma wystarczających dowodów, które potwierdzałyby, że eksplozja była wynikiem działania pocisku lub innego zagrożenia militarnego.

Komunikat wojska: przestrzeń powietrzna nie została naruszona

Dowództwo Operacyjne RS wydało komunikat, w którym zaznaczyło, że po przeanalizowaniu zapisów systemów radiolokacyjnych nie stwierdzono naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Zgłoszenie o szczątkach obiektu zostało przekazane do Centrum Operacji Powietrznych. Według wstępnych analiz, fragmenty obiektu mogą pochodzić z części starego silnika ze śmigłem.

Wojsko zapewnia, że na miejscu zdarzenia pracują odpowiednie służby, w tym żołnierze Żandarmerii Wojskowej, którzy prowadzą szczegółową analizę rozbitych elementów. Zostały również aktywowane Lotnicze oraz Naziemne Zespoły Poszukiwawczo-Ratownicze, które mają za zadanie dokładnie zbadać teren. Dodatkowo, system obrony powietrznej RP prowadzi całodobową obserwację przestrzeni powietrznej, zapewniając tym samym bezpieczeństwo w regionie.

Dalsze śledztwo i poszukiwania

Śledztwo w sprawie pochodzenia nieznanego obiektu wciąż trwa. Policja, ABW i inne służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo narodowe, analizują każdą możliwość, by jak najszybciej ustalić, czy jest to incydent związany z działaniami wojskowymi, czy może wynikać z innych przyczyn. Na razie nie ma jednoznacznych dowodów wskazujących na powiązania z wojną na Ukrainie, ale kwestia ta wciąż jest badana.

Wszystkie służby zaangażowane w sprawę zapewniają, że będą na bieżąco informować opinię publiczną o wynikach swoich działań, a w razie potrzeby podejmą dodatkowe kroki w celu zabezpieczenia obywateli.

 

https://korsosanockie.pl/polska-i-swiat/tajemnicza-eksplozja-w-powiecie-lukowskim-co-spadlo-na-pole-kukurydzy/HTPbVcTDxFVwnNcU96sy

 

Wypędzić tych ludożerców z Polski, póki czas!

Jak wejdą w ściślejszą współpracę okupacyjną z IDF (żydaer), to już jest po Polsce i Polakach.

A i niemcy nie zaśpią.

 

  -"...rozdziobią nas kruki i wrony..."

 

Red. Gazeta Warszawska

+

 

''Władze w Kijowie uprzedziły Polskę, że zareagują, jeśli Sejm zrówna czerwono-czarną symbolikę z nazistowską'' – napisał w poniedziałek dobrze poinformowany ukraiński portal Europejska Prawda, powołując się na źródło w ukraińskiej dyplomacji.

Read more ...
  1.   2 Comment
  2.   1098 Views
  Jbvcghvcc — Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział w poniedziałek inicjatywę legislacyjną, która w kodeksie karnym zrówna symbolikę banderowską z symbolami nazistowskimi i komunistycznymi. BRAWO !!!! MY NARÓD POLSKI W 100% POPIERAMY I BEDZIEMY WSPIERAĆ TAKĄ INCJATYWĘ P.PREZYDENTA NAWROCKIEGO.!!! !!......
  Maria Flis — Jak powstała Ukraina? Czy to są nasi Bracia? Opowieść o narodzinach kraju sąsiadującego z Polską OsadaSlowianska https://www.youtube.com/watch?v=1qLYsc-GA28...

 

Opublikowano:  Aktualizacja: 
Autor: Miranda Korzeniowska | Zdjęcie: pixabay

Tajemnicza eksplozja w powiecie łukowskim. Co spadło na pole kukurydzy? - Zdjęcie główne

zdjęcie poglądowe | foto pixabay

 

 

W nocy z wtorku na środę doszło do wybuchu nieznanego obiektu na terenie powiatu łukowskiego, w województwie lubelskim. Zdarzenie miało miejsce w miejscowości Osiny, gdzie na polu kukurydzy spadł obiekt, który następnie eksplodował. Jak wynika z wstępnych ustaleń, nikt nie ucierpiał w wyniku eksplozji.

 

 

Niezidentyfikowany obiekt spadł na pole kukurydzy

Z informacji przekazanych przez Komendę Powiatową Policji w Łukowie, do wybuchu doszło po godzinie 2:00 nad ranem. Dyżurny jednostki został powiadomiony o tym incydencie, a na miejscu szybko pojawiły się służby porządkowe.

 

– Na miejscu zdarzenia znaleziono miejsce wybuchu, a w promieniu kilkudziesięciu metrów porozrzucane były liczne nadpalone fragmenty plastikowe oraz metalowe elementy – mówił Marcin Zych, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łukowie.

 

eksplozja była na tyle silna, że wywołała uszkodzenia w trzech pobliskich domach, w których wypadły szyby z okien. Na szczęście nikt z mieszkańców nie został poszkodowany. Policja obecnie zabezpiecza teren, zbiera dowody i bada, do jakiego obiektu mogły należeć rozrzucone elementy.

 

Przypuszczenia dotyczące pochodzenia obiektu

Dziennikarz Polsatu Michał Stela, powołując się na swoje źródła, podał, że znalezione szczątki mogą pochodzić od drona, a nie od rakiety manewrującej, jak początkowo spekulowano. Wskazano również, że kluczowy element zabezpieczony przez służby może pomóc w wyjaśnieniu, czym był upadły obiekt. Istnieje także możliwość, że incydent jest związany z przemytem.

 

Spokojne zapewnienia ze strony służb

W odpowiedzi na liczne pytania dotyczące bezpieczeństwa mieszkańców, przedstawiciele służb zapewniają, że nie ma zagrożenia dla lokalnej społeczności. Czesław Mroczek, przedstawiciel służb w wywiadzie dla PR1, podkreślił, że „sytuacja jest pod kontrolą” i że "nie ma żadnego niebezpieczeństwa dla pobliskich mieszkańców". Jak dodał, obecnie trwają intensywne analizy, aby dokładnie ustalić, z jakim obiektem mieli do czynienia.

 

„Prace na miejscu zdarzenia prowadzą służby mundurowe oraz ABW, a także wojsko. Wszystkie wątki zostaną szczegółowo sprawdzone” – zapewnił Mroczek. Zaznaczył także, że nie ma wystarczających dowodów, które potwierdzałyby, że eksplozja była wynikiem działania pocisku lub innego zagrożenia militarnego.

 

Komunikat wojska: przestrzeń powietrzna nie została naruszona

Dowództwo Operacyjne RS wydało komunikat, w którym zaznaczyło, że po przeanalizowaniu zapisów systemów radiolokacyjnych nie stwierdzono naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Zgłoszenie o szczątkach obiektu zostało przekazane do Centrum Operacji Powietrznych. Według wstępnych analiz, fragmenty obiektu mogą pochodzić z części starego silnika ze śmigłem.

 

Wojsko zapewnia, że na miejscu zdarzenia pracują odpowiednie służby, w tym żołnierze Żandarmerii Wojskowej, którzy prowadzą szczegółową analizę rozbitych elementów. Zostały również aktywowane Lotnicze oraz Naziemne Zespoły Poszukiwawczo-Ratownicze, które mają za zadanie dokładnie zbadać teren. Dodatkowo, system obrony powietrznej RP prowadzi całodobową obserwację przestrzeni powietrznej, zapewniając tym samym bezpieczeństwo w regionie.

 

Dalsze śledztwo i poszukiwania

Śledztwo w sprawie pochodzenia nieznanego obiektu wciąż trwa. Policja, ABW i inne służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo narodowe, analizują każdą możliwość, by jak najszybciej ustalić, czy jest to incydent związany z działaniami wojskowymi, czy może wynikać z innych przyczyn. Na razie nie ma jednoznacznych dowodów wskazujących na powiązania z wojną na Ukrainie, ale kwestia ta wciąż jest badana.

 

Wszystkie służby zaangażowane w sprawę zapewniają, że będą na bieżąco informować opinię publiczną o wynikach swoich działań, a w razie potrzeby podejmą dodatkowe kroki w celu zabezpieczenia obywateli.

 

https://korsosanockie.pl/polska-i-swiat/tajemnicza-eksplozja-w-powiecie-lukowskim-co-spadlo-na-pole-kukurydzy/HTPbVcTDxFVwnNcU96sy