„Nasi chłopcy” – taki tytuł nosi wystawa, która rzekomo miała opisywać losy mieszkańców Pomorza przymusowo wcielonych do Wehrmachtu. Dominują jednak głosy, że ukazuje ona Wehrmacht jako armię stworzoną z ludzi różnych narodowości, w tym Polaków. Przeciwnicy ekspozycji żądają jej usunięcia i podkreślają, że za pieniądze podatników szkodzi się Polsce oraz naszej polityce pamięci.
Rabini piszą do władz Polski. Żądają wstrzymania prac
Zbrodnie żydowskie w Polsce — po okresie Solidarności — mają swoje źródło w żydowskich herezjach Karola Wojtyły (JPII),
który postawił żydów na pierwszym miejscu w każdej sprawie.
Najgorszym zaczynem tego zła, którego dopuścił się tej najgorszy szkodnik w dziejach Polski, było wypędzenie Karmelitanek z ich klasztoru w Oświęcimiu.
- Bo tak chcieli żydzi.
Tam, ten antychryst, otworzył żydom wrota do Polski.
Przypominamy to i przypominamy, bo nikt tego nie pamięta i nie chce nawet o tym myśleć.
Swoiście bardzo pożyteczna jest ta interwencja żydowska, prezydent Nawrocki ma tu test na uczciwość - czy w dalszym ciągu będzie opowiadał brednie,
o prawach żydaera do regulacji prac ekshumacyjnych w Jedwabnem i podobne.
- CZEKAMY! CO POWIE PREZYDENT!
Red. Gazeta Warszawska
"Domagamy się zaprzestania wszelkich dalszych wykopalisk, zakłóceń lub prac budowlanych na tym terenie" - pisze do polskich władz, w tym do prezydenta Dudy i premiera Tuska Europejskie Centrum Rabiniczne. Rabinom chodzi o Górki Czechowskie w Lublinie, gdzie deweloper planuje kontrowersyjną budowę osiedla mieszkaniowego.
Polacy nie chcą haniebnej wystawy „Nasi chłopcy”
Oświadczenie Muzeum Gdańska. Wystawa czasowa Nasi Chłopcy
Tak z lewa, jaki z prawa wszyscy interpretują po swojemu wartość, zasadność tej ekspozycji oraz jej „akcentów”,
lub brak tego wszystkiego, absurd, nienawiść wymierzona w Polskę, zło wszelkie.
Obie strony mają swoje racje, a pospólstwo słucha tych bredni z otwartymi oczami.
Nikt jednak nie sięga głębiej, mianowicie nikt nie zauważa, że wielkie miasta polskie są mini państwami,
są częścią nowego podziału dzielnicowego Polski, która nawet wśród oszczędnych historycznych ocen była przekleństwem dawnej Polski.
I w tym jest problem.
Nie wolno było dopuścić do tego, aby podział dzielnicowy Polski był powtórzony, ale tak się stało.
O ile proces takiego podziału dzielnicowego postępował stopniowo i stopniowo wykazywał tego negatywne skutki:
Warszawa stała się jaczejką żydowstwa, Wrocław, Szczecin, Gdańsk przekształcono w kraje związkowe niemiec.
Taki jest stan faktyczny!
Problem ten narasta, kaczyści krytykują KO czy PO, ale mieli 8 -10 lat władzy a z tym problem nic nie zrobili.
Teraz PiS pcha się do władzy, możliwe, że łatwo wróci do sterów Państwa,
ale nic się nie zanosi na to, że dzielnicowość obecnej Polski będzie zlikwidowana.
I to jest problem, widmo naszej zagłady.
Red. Gazeta Warszawska
Sprzeciwiamy się niesprawiedliwym i powierzchownym ocenom pojawiającym się w przestrzeni publicznej w związku z wystawą „Nasi chłopcy. Mieszkańcy Pomorza Gdańskiego w armii III Rzeszy” - wyłącznie ze strony osób, które nie zapoznały się ani z samą ekspozycją, ani z jej kontekstem historycznym i edukacyjnym. Ubolewamy nad tym, że narracja wokół wystawy bywa wykorzystywana instrumentalnie dla doraźnych celów politycznych.
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Muzeum Gdańska oświadcza w związku z wystawą czasową "Nasi Chłocy", że wystawa została przygotowana we współpracy z Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku i Centrum Badań Historycznych PAN w Berlinie. To efekt pracy zespołu historyków i muzealników, którzy od lat zajmują się dokumentowaniem złożonych losów mieszkańców Pomorza i innych ziem wcielonych do III Rzeszy. Celem wystawy jest pokazanie tragicznego losu ludzi, którzy po 1939 roku znaleźli się pod brutalnym przymusem - wpisani na Volkslistę, powoływani do Wehrmachtu pod groźbą represji wobec siebie i swoich rodzin.
Tytuł „Nasi chłopcy” nie jest przypadkowy. Dotyczy on setek tysięcy osób - synów, braci i ojców z pomorskich rodzin. Zostali oni postawieni w sytuacji bez wyboru. Nasza wystawa pokazuje ich w sposób daleki od czarno-białych ocen.
Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie
Intro
Pożar hali w Siemianowicach Śląskich przy ul. Chemicznej. Hitlerowiec D. Tusk podpala Polskę
Pożar hali w Siemianowicach Śląskich
Aktualizacja 14 lipca, godz. 21:15
Najnowsze informacje dotyczące sytuacji na miejscu zdarzenia
W rejon zdarzenia przybył wojewoda śląski Marek Wójcik, a także prezydent Siemianowic Śląskich Rafał Piech. Podczas briefingu prasowego przekazali najważniejsze informacje.