Schudricha zaatakowano w maju w centrum Warszawy, w przeddzień wizyty papieża Benedykta XVI w byłym hitlerowskim obozie Auschwitz.
Amb. Yacov Livne. PERSONA NON GRATA. Paszoł won z Polski
Yacov Livne – rzekomy ambasador rzekomego państwa „Izrael” kolejny już raz łamie protokół dyplomatyczny w Polsce, tym razem, do spółki z tym pachołkiem Brzezińskim. Bo podpalanie synagog w Polsce to wewnętrzna sprawa Polski, a obcym nic do tego.
Ponadto wypowiedź ta sugeruje, że żydaer z Palestyny daje sobie prawo do „zabezpieczania” porządku żydowskiego w Polsce, to np. pod pretekstem obrony żydów przed Polakami. Jest to bardzo podobne do prowokacji hitlerowskich w Polsce rok 1939!
Ten morderca Damiana Sobola, który do tej pory nie przyznał się do winy, nie został ukarany, jest za to butny i arogancki, chce zaprowadzać nam żydowskie porządki w Warszawie! - Kogo następnego żydowscy ochroniarze w Warszawie mają zastrzelić przez pomyłkę? A Polacy, po swojemu, będą siedzieć cicho, wobec tego bydlaka?
-" Razem pokonamy antysemityzm i nienawiść."
Nienawidzimy żydów i jesteśmy antysemitami, i żaden żyd nie będzie ustawiał nam naszych poglądów i upodobań!
Tego parchatego gnoja należy czym prędzej wygonić z Polski, bo jest on bardzo niebezpieczny dla polskiego porządku. "Zamach", był dobrze zaplanowany – zwróćmy uwagę, na te fale grozy, które się przetoczyły wśród żydowskich ochroniarzy – bo ci wszyscy, jako dyżurni, byli na miejscu i czekali z gotowymi oświadczenia potępienia.
Lada chwila żydzi zaczną aresztować polskie dzieci w piaskownicy i zamykać je w więzieniach, do tak czynią to w Palestynie! To jedynie miejsce na świecie, gdzie są więzienia dla dzieci, Polska będzie drugim takim krajem. Zdarzenie może być próbą wprowadzenia regularnych żydowskich sił policyjnych w Polsce.
UE. Antysemityzm: deklaracja Rady w sprawie jego zwalczania
Mt 7,15-23
715 Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze,
a wewnątrz są drapieżnymi wilkami*. 16 Poznacie ich po ich owocach.
Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi? 17
Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce.
18 Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców.
19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone.
20 A więc: poznacie ich po ich owocach.
21 Nie każdy, który Mi mówi:
"Panie, Panie!", wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.
22 Wielu powie Mi w owym dniu: "Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia,
i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?"
23 Wtedy oświadczę im: "Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!"
Każdy ten, który zwalcza antysemityzm, ma krew na rękach milionów niewinnych istnień ludzkich – a to w wymiarze ponadczasowym. Od odpowiedzialności za ten grzech nikt nie ucieknie, a zbrodnia ta obciąża pokolenia kolejne.
Prawda ta była oczywiście objawiona już na pierwszych stronach Ewangelii, ale stłamszona, zagłuszana przez fałszywych teologów hierarchów antykatolickich, a nie tylko tych współczesnych, wojtyłowych, bo to jest długotrwały proces.
Teraz jednak te niewyobrażalne człowiekowi ochrzczonemu mordy i ludożerstwa żydowskie na Palestyńczykach w Gazie, w Palestynie w pełni objawiają grzech filosemityzmu, czy choćby grzech odstępstwa och chrześcijańskiego obowiązku antysemityzmu, bo tym samym zdradzamy Chrystusa, a nawet otwarcie walczymy z Panem Bogiem. A tu, w ten prosty sposób widzimy, że to ludożerstwo żydowskie w Gazie jest owocem naszej tolerancji wobec żydostwa, bo bez tego, te straszne zbrodnie nie byłyby możliwe. To nasza tolerancja wykarmiła tego strasznego żydowskiego diabła, to nasza wina.
Red. Gazeta Warszawska
Czy ktoś chciał podpalić synagogę w Warszawie? Policja bada sprawę
Co to znowu za lament?! Gdzie proporcje?!
Żydzi zamordowali po IIWS 25-30 milionów nienarodzonych Polaków, to poprzez żydowskie prawa aborcyjne w Polsce. Teraz na nowo chcą otworzyć tę falę zbrodni.
Robienie problemu z jakiegoś świństwa na ścianie świątyni diabła nie jest na miejscu, bo w końcu sprawcą jest sama synagoga, tak jest bowiem najczęściej, która chce łatwiej wyłudzić od Polski pieniądze na renowację budynku.
Red. Gazeta Warszawska
+
Czy ktoś chciał podpalić synagogę w Warszawie? Policja bada sprawę
Szef MSZ Radosław Sikorski poinformował o próbie podpalenia synagogi Nożyków w Warszawie przy pomocy koktajlu Mołotowa. Policja potwierdza, że przyjęła zgłoszenie w tej sprawie. "Nie ma w Polsce miejsca na antysemityzm! Nie ma w Polsce miejsca na nienawiść!" - napisał na platformie X prezydent Andrzej Duda.
Bąkiewicz wyproszony z sali plenarnej Sejmu. Interweniował Braun
I. Właściwie prowadzona sprawa prawna polega na prawidłowym zdefiniowaniu problemu:
- 1. Właściwy tytuł sprawy.
- 2. Właściwe suwerenne kulturowo terminy.
- 3. Definicja stron wraz ich atrybutami lub ich brakiem.
- 4. Całość zagadnienia w sensie równowagi roszczeń stron wobec siebie.
II. Właściwe kroki doraźne zabezpieczające warunki do prawidłowego przebiegu procesu legislacyjnego.
Ad.I.
Tytuł ma dotyczyć bezprawnych żądań żydowski wobec mienia na polskim terytorium, bo żądania te uległy przedawnieniu.
Nie wolno posługiwać się żadnym „holokaustami” lub act. USA czy temu podobne Ryfki.
Żaden żyd lub organizacja temu pochodna nie może być stroną wobec Polski, lub Polaka, bo nie ma niezbędnych ku temu atrybutów strony procesowej. Wszelkie żądania werbalne, medialne etc. podnoszone nieprawnie, bo poza polskim sądownictwem powinny być ścigane prawnie przez polski aparat ściągania wobec wszystkich roszczeniowców bez wyjątku. To nawet wobec ochrony przez ew. międzynarodowy immunitet i podobne brednie. W szczególność żydaer tzw. „izarel” nie ma żadnych praw, powstał po roku 1945 i na tym koniec.
Ad.II.
Braun, zamiast dyskutować i wykrzykiwać, powinien wezwać straż Marszałkowską i zawiadomić ją o łamaniu prawa przez kierownictwo Sejmu, oddać sprawę do prokuratury — zamach na Konstytucje!
Red. Gazeta Warszawska
+
Podczas piątkowego posiedzenia Sejmu doszło do incydentu z udziałem Roberta Bąkiewicza. Narodowiec wszedł na salę plenarną, co nie spodobało się wicemarszałek Sejmu. Gdy Monika Wielichowska (Koalicja Obywatelska) poprosiła Bąkiewicza o opuszczenie sali, w jego obronie stanął Grzegorz Braun. Wszystko nagrały sejmowe kamery.
Bąkiewicz pojawił się na sali plenarnej, gdy wiceminister klimatu i środowiska Urszula Zielińska udzielała posłom "informacji bieżącej". Widząc niespodziewanego gościa, prowadząca obrady wicemarszałek Monika Wielichowska przerwała wystąpienie Zielińskiej i zwróciła się bezpośrednio do Bąkiewicza.
- Proszę opuścić salę posiedzeń. Nie jest pan uprawniony do przebywania na sali posiedzeń. Zwracam się do pana Bąkiewicza: proszę opuścić salę, nie jest pan posłem. Proszę natychmiast opuścić salę - mówiła stanowczo Wielichowska.
Wtedy - do stojącego za ostatnimi rzędami ław poselskich narodowca - podszedł poseł Grzegorz Braun z Konfederacji. - To jest skandaliczne pani marszałek. To sprawozdawca projektu obywatelskiego - wykrzyczał w stronę Wielichowskiej, po czym wyszedł z sali razem z Bąkiewiczem.