Głupkowaty Bodnar ws. podnieconego Międlara.
Bodnar jest głupi jak ucho od nocnika. Wypowiada się autorytatywnie o zamachu, a nie jest żadnym organem orzekającym w sprawie.
W sprawie tej odbędzie się sąd i to on orzeknie - prawomocnie - o tym, czy to strzelanie do muzułmanów było morderstwem na niewinnych, czy cnotą Izraela, bo sprawiedliwym zabijaniem wrogów.
W tym kontekście, całość wypowiedzi Międlara ma charakter relatywny - co oczywiste.
Bodnar to zwykły przypadek żydowskiego rozpasania w polin. To podobne do wybicia szyby w synagodze w Gdańsku. Prowokacja się nie udała, bo sprawca był nasłanym żydowskim prowokatorem na żółtych papierach, a co trudno było ukryć. Pamiętamy: synagoga szatana w episkopacie bezwarunkowo i pierwsza potępiła „ten antysemityzm”. A potem było już tylko śmieszenie i wesoło, bo „prezydent” Adamowicz był taki fotogeniczny.