David Irving jest uważany za czołowego negacjonistę Holokaustu, za co był karany m.in. przez sądy w Wielkiej Brytanii i Austrii. Historyk chce przyjechać do Polski i odwiedzić dawne obozy w Treblince, Sobiborze, Bełżcu oraz Majdanku.
So now, according to the wonderful world of twitter trolls, I’m a Mossad agent called “Ionny Daniels”, who stopped the exhumation in Jedwabne.
(For those who may need refreshing Jedwabne is the name of a town in Poland, where during the Holocaust, a group of locals rounded up hundreds of their Jewish neighbors and brutally murdered them. There has for many years been a call by radicals to exhume the bodies, something completely against the Jewish law, and last week the Institute of National Memory in Poland, ruled against an exhumation, without any help of either Ionny or Jonny Daniels)
W lutym w Polsce odbył się zapowiedziany przez Amerykanów szczyt bliskowschodni. Koszty tego przedsięwzięcia w całości pokrył nasz kraj. Polska wydała ponad 2 mln zł.
Podczas tego wydarzenia nie zabrakło antypolskich akcentów, nawet mimo tego że szczyt odbywał się… w Warszawie.
Netanyahu postanowił wykorzystać Warszawie jako scenerię do kampanii wyborczej, wysuwając kolejne, miłe uchu żydowskiego lobby i izraelskich wyborców oskarżenia pod adresem Polaków. I trudno mu się dziwić, bo to twardy, idący po trupach gracz, dla którego lokajska postawa polskiego rządu to tylko zachęta do kolejnych prowokacji.
Najgorsze jest jednak to, że po opluciu Polski ze wszystkich stron rząd Morawieckiego dalej robi dobrą minę do złej gry – pisaliśmy tuż po szczycie.