Establishment, profesura, dyrektorzy funduszy i grantów medycznych, uczestnicy grantów, kliniki, aktywnie wprowadzali w błąd władze, premierów, ministrów, a ci - społeczeństwo. Wynika z tego, że cały wytworzony układ nauki po II Wojnie Światowej powinien podlegać resetowi, czyli przeglądowi (lustracji, weryfikacji). Ludzie popierani przez partię robili słabe nieodkrywcze doktoraty i potem byli nadal popierani w niezasłużonym awansowaniu. Doktoraty tych, którzy nie należeli do partii nie były popierane i musiały być masowo doskonalsze.
Z braku zdolności stali się skorumpowaną elitą (establishmentem), o małej wiedzy ogólnej na temat ludzkiego zdrowia. Ci niezdolni ludzie „kupili” (zaakceptowali) „wyjaśnianie” nagłych zgonów i obrażeń po zastrzykach na Covid-19 - koincyndencjami.1
Wcześniej w leczeniu nie znano koincyndencji, tak jak je „poznano” od r. 2021 – chodzi o wyjaśnianie skutków szczepień koincydencjami. Medycyna nie znała zbiegów okoliczności w sensie wyjaśniania – zbiegi okoliczności istnieją, ale wyjaśnianie w nauce nie polega na tym.
Jeśli wszystko jest w medycynie przypadkiem, to przeczy to testowaniu, leczeniu i zapobieganiu. Mówi się, że w ewolucji wszystko polega na przypadku i na tej podstawie uważa się, że można w laboratorium symulować ewolucję, wstrzykiwać mRNA. To błędna koncepcja. Ewolucja ma cechy holistyczne, a nie lokalistyczne, dlatego wstrzykiwanie mRNA od samego początku pandemii nie miało sensu.
Ci niezdolni funkcjonariusze, których awansowała partia aż do poziomu profesorów, mieli braki we wnioskowaniu. Byli bezbronni we wnioskowaniu w obszarze kulturowych i społecznych uwarunkowań komunikacji. 2 W gruncie rzeczy zostawiano losowi życie ludzi, którzy zmarli na C19. Cała narracja była nakierowana na przypadek, nieznośny los.
Niezdolna profesura, popychana przez partię, zaakceptowała fałszywą narrację, że zakażenie jest uleczalne dopiero przez szczepionki, a tak to maski, testy, paracetamol, respirator itp.; niezdolna profesura ukrywała przyczyny masowych śmierci, spowodowanych błędną komunikacją społeczną, błędnym rozpoznaniem rzeczywistości 3 w obszarze kulturowej i społecznej komunikacji.
To z powodu niezdolności we wnioskowaniu w obszarze komunikacji kulturowo - społecznej zaaranżowano i zaakceptowano „pandemią”, w której ludzie umierali z powodu Covid, ponieważ odmówiono leczenia amantadyną, iwermektyną i innymi skutecznymi lekarstwami.
Umierali bo zakazano wykonywanie zabiegów w szpitalach - żeby „w razie czego” przypadkowo nie zarażać; chodziło o to, aby nie leczyć amantadyną, chydroksychlorchiną i in. Wszystko po to, aby wytworzyć napięcie oczekiwania na „szczepionki”. Nieprzetestowanej szczepionki. Niezdolni ludzie awansowani przez partie nie dostrzegali skutecznych lekarstw na zakażenia. Tylko wybitne jednostki w nauce były zdolne do wnioskowania, że mamy od lutego 2020 całkowicie fałszywą oficjalną narrację o „pandemii”.
W antropologii istnieje prawo, że człowiek młody musi samodzielnie dojrzewać, nie może być nominowany do awansowania przez partię, ponieważ partyjne popieranie wstrzymuje dojrzewanie mózgu i wytwarza autystyczną niefrasobliwość.
1W moich pracach zajmowałem się teorią koincyndencji. Np. Mirosław Zabierowski, Teresa Grabińska, A note on Dirac's large number hypothesis, Lettere al Nuovo Cimento 26 (11) (ser. 2) (1979) 349-352, Rivista Internazionale di Fisica, Bologna 1979; ISSN 0375-930X
2M. Zabierowski, „Kulturowe i społeczne uwarunkowania komunikacji”, Wrocław 2012.
3Jest to zagadnienie tego, czym jest prawda. Osoby popierane przez partie wykazują skłonność do nominalizmu, ponieważ cenią szyldy, poparcie instytucji.
nadmail






